Szukaj:Słowo(a): Przepisy Bożeny Dykiel
Mlody spi
Ja pozmywalam i doprowadzilam kuchnie do porzadku, wyrzucilam smieci bo byla w nich bomba biologiczna. Jeszcze kwiaty musze podlac. Ziemniaki obrac zeby Mlody mial do obiadu.

Lambda ale mi slina pociekla Jakos dawno paczkow nie jadlam. A wczoraj na zakupach zachcialo mi sie bitej smietany. Kupilismy kartonik kremowki i dzis ubije i moze ananasy otworze do niej.

Moja waga tez stoi w miejscu a z nia suwaczek. W sumie to i tak jest sie z czego cieszyc bo moglaby sie powiekszac
Moze tez tej herbaty sprobuje Ja tuz przed ciaza pilam ogromne ilosci czerwonej bo mi zasmakowala no i pare kilo mi zlecialo wtedy. No ale i stresy tez wtedy mialam.

Wczoraj na kolacje robilam kielbase biala w piwie z sosem cebulowym. Troche ciezkie danie jak na wieczor ale G sie zachcialo.
Przepis Bozeny Dykiel. Wyszla naprawde super
Aśka, no to aparat w dłoń i pstryka po albumie, coś zawsze wyjdzie. Ja zaraz się zabieram, bo swoje zdjęcia ślubne uważam za nadzwyczaj udane, biorąc pod uwagę moja niefotogeniczność A jaka komórę dostałąś, że masz z nia problem? Ja dostałąm Motorolę V235. A oprócz tego, jak się już wszyscy chwala, to od taty dostałam pidżamkę (niespodzianka, sama kupiłam ), od cioci spódniczkę, bluzkę z krótkim rękawem i golfik w kolorze orange i do tego super wisior, a od męża komórę i... ksiażkę kucharska Bożeny Dykiel W życiu bym nie wpadłą na to, że kupi mi coś tkiego. Ale w sumie może się przyda, rzuciłąm okiem i całkiem niezłe przepisy, ze zdjęciami.
A jutro Asiu poproszę małża o przegranie George Michaela, także proszę jeszcze o odrobinkę cierpliwości

Ale najpierw muszę napisać, że Adik szałowy w tej muszce, kurczę, no gość na całego Aparatka, Twoja mała też całuśna w tej sukienusi

Zdrówka dla maluszków, oby wreszcie trochę zimy przyszło (chociaż jej nie lubię, ale przynajmniej zarazki zmrozi).

Lecę robić zdjęcia.
Ale drogie te pierogi... ale drogie tiramisu... ale to luksusy

Dzisiaj piątek, jeśli ktoś uznał piątek za dzień jedzenia ryb, to mam dobry przepis na dobrą rybę w ziołach.
Najłatwiej dostępne są na naszym rynku chyba mintaje i morszczuki. Ale te zioła dobrze komponują się też z solą czy okoniem morskim (którego jadłam tylko raz i tęsknię ).
Przepis pochodzi chyba z jakiejś książki kucharskiej Bożeny Dykiel, jest tylko trochę zmodyfikowany...

Rozgrzewamy na patelni oliwę tak, by dokładnie pokryła dno.
Fileciki rybne albo zgrabnie pokrojone kawałki ryby (rozmrożone) wykładamy na deskę do krojenia i posypujemy solą, zwykłą albo morską.
Siekamy duuużo ziół - pęczek koperku, pęczek pietruszki, pęczek kolendry.
Do rozgrzanej oliwy wkładamy na chwilę rozgnieciony ząbek czosnku, wyjdzie oliwa czosnkowa. Wrzucamy połowę ziół i lekko je podsmażamy.
Filety obtaczamy w:
mące pomieszanej z resztą ziół, jajku i bułce tartej lub panierce.
Smażymy, a rybkach zrobi się chrupiąca ziołowa skórka.
Oczywiście ilość (i różnorodność rodzajów) ziół jest nieograniczona, najlepsze są świeże, i takie tam inne banały
Ciasto maślane na pierogi

Przepis z programu pani Bożeny Dykiel

Pół kilo mąki
Kopiasta łyżka miękkiego masła
1 jajko
Sól do smaku
Woda

Wszystkie składniki wymieszać,dolewać po troszku wody,tyle by można było zagnieść.
Jeśli ciasto okaże się za lużne ,można podsypać mąką i dalej zagniatać na stolnicy,aż będzie miało konsystencję plasteliny.
I już można wałkować na cienkie placki.Potem te placki kroimy na kwadraty 5x5cm.
Nakładamy farsz,i lepimy uszka ,lub pieroszki .

Brzegi pierożków zaciskam końcem widelca,są dobrze zlepione i nie rozlatują się podczas gotowania.
Witaj Jaguś
Wróciłam z kuchni na momencik.Dzisiaj też robię śledzie,ale inne niż twoje .Twoje już robiłam wczesniej i zapewniam są rewelacyjneNa te dzisiejsze dostałam przepis od mojej S.Mowiłam ci kiedyś, że tylko u niej najem się tych doskonałości.Wspomniała mi że to jest przepis pani Bożeny Dykiel.Nie wiem gdzie go szukać ale wpiszę tak jak go robię.Tylko za chwilkę.
Witaj Manju :D

Do tego maślanego tak.Taki przepis był w programie ''Na ostrzu noża''p.Bożeny Dykiel.Ja dzisiaj właśnie robiłam według tego co widziałam i zapamiętałam.
Już jadłam,musiałam spróbować co mi wyszło.Są rewelacyjne.Bardzo łatwo się je robi,i szybko.

Tzn. ciasto robił jej gość,ale nie pamiętam jego nazwiska.A do nich ,do tych uszek pani Bożena robiła barszczyk czerwony z wywarem grzybowym.
Och!!!poezja
A barszczyk czerwony robiony był, jak ja wam podawałam w przepisach''.Kiszenie czerwonego barszczu''
Elli pamietam jak ja sie wrecz balam zabrac sie za paczki bo mnie wlasnie przerazalo robienie tego ciast rekoma az wreszcie ktos mi poradzil zebym jednak robila mikserem no i teraz robie. A zaczelam najpierw robic paczki z przepisy pani Bozeny Dykiel no i obawy sie rozwialy a teraz paczki robie juz co roku wiec moze sprobujesz i ty-
Czesc Dziewczyny !!!

Strasznie pozno, ale jeszcze jest sroda, wiec mieszcze sie w czasie

Przez ta pozna pore nie moge posiedziec i popisac, bo rano budzik jest bezlitosny pomimo, ze Ifka twierdzi, ze takiej godziny nie ma na zegarze.
Moj budzik nie bierze tego do bani i halasuje jak zle.

Gosia dzieki za przepis. Ksiazke Bozeny Dykiel nawet mam w domu ale dobrze wiedziec, ze przepis naprawde sprawdzony. Trwam w przekonaniu, ze bede SMAZYC te paczki i nawet wiem z jakiego przepisu.
Mario oczywiscie ze smyzymy, tzn, bedziemy smazyc. Ja z rozpedu tak napisalam, choc gdzies telepalo mi sie po lepetynie, ze ma byc inaczej.
Ale ta gonitwa.....
Mario licze, ze sie zlamiesz i tez zrobisz chocby mala porcyjke.
Ja pytala M czy bedzie jadl paczki, bo jak nie, to sie nie zabieram, i o dziwo jest bardzo za !

Elli Ty to chyba jakos tak z urzedu musisz te paczki tez zrobic. No bo jak by to wygladalo gdyby w twoim drozdzowym krolestwie nie bylo paczka w tlusty czwartek. Sie nie godzi...

Danusia, smielej, wiecej i czesciej.
Ifka Cie tez zarazila dieta ?
Gigi, tak trzymaj. "Wpisz" sobie w sluzbowe obowiazki wizyty w pubie i wpadaj chocby na dwa zdania. Paczki bedziesz robil ?

Beata gdzie jestes ???????????????????????

Ania a znasz jakiegos psa co lubi chodzic po deszczu. O ile sobie przypominam to tylko jednemu z naszych psow deszcz nic nie przeszkadzal.

Nawet Limonka ludzkim glosem mowila Przebisniegi tez juz u mnie kwitna pod blokiem, a krokusy na balkonie.

Kinia jak Ci tak te dni leca, to z jednej strony dobrze, bo blizej do wakacji

Mnie jednak ciekawi czemu na konwentach nie ma spotkań z Sejim, Starliftem i tak dalej, tylko z redakcją serwisu Poltergeist i analogicznie z Valkirią. Widać na czas konwentu serwisy na chwilę powstają, aby zaraz po nim znowu się rozwiązać.


Widać prywatne osoby wchodzą w role członków serwiu, na czas spotkania. I wtedy ich wypowiedzi są wypowiedziami serwisu. Ale to tylko takie moje gdybanie.

I oczywiście, Twoja argumentacja co do pisania na łamach tego samego medium (blog faktycznie jest na polterze) jest prawdziwa, tylko pomijasz różnicę jakościową miedzy stanowiskiem R2Ta a Sejiego. Co innego gdy Tomek Lis pojawi się u 'Pascal gotuj' i powie że jemu się przepisy Polsatowskiej Bożeny Dykiel nie podobają, a co innego jak pojawi się tam Piotr Walter i powie, że mu się nie podoba program Bożeny Dykiel.

Seji bardzo mocno twki w świadomości użytkowników jako internetowa wizytówka Poltera, i właśnie dlatego jest to zwalczane, bo Seji taką wizytówką, bez uzgodnień, być nie może.
Wydaje mi się, że ta cała dyskusja nad ilością aktywnych użytkowników jest bezproduktywna.
Czy liczba piszących forumowiczów ma wpływ na treść a co za tym idzie na poziom dyskusji? Moim zdaniem - nie.

Nie ma co patrzeć na innych. Nie wygrywamy regularnie w lidze, nie wygrywamy LM czy Pucharu UEFA, toteż 'dzieci neostrady' są teraz na forach Barcy, Chelsea czy Milanu. Mnie to się nawet podoba. Posty typu: "wygraliśmy! ale super!", jakoś nie wywołują we mnie przeżyć duchowych. A ciekawy(może być nawet bardzo długi) wpis zawsze z chęcią można przeczytać i coś z niego wynieść.

Podsumowując, ta 'krytyka' nie powinna dotyczyć kasowania kont nieaktywnych użytkowników czy też ich małej ilości. Treść się liczy panowie, treść.

Nie chcę się tu broń boże wymądrzać. Chodzi mi o to, aby skupić się raczej na sobie i przede wszystkim mieć zapał do pisania. Bo pamiętajmy - my nie komentujemy nowych przepisów Bożeny Dykiel, tylko dyskutujemy na temat naszej miłości - Olympique Marsylii! Do tego chyba namawiać nie trzeba .

Pozdrawiam wszystkich serdecznie.
Broń Boże nie ma tu żadnej fuszerki! Przepraszam, jeśli kogoś wpędzam w wątpliwości lub w kompleksy. Sos winegret wziął się z połaczenia octu i oliwy i wszelkie kolejne dodatki są już różnymi wariantami tego sosu. W większości przypadków stosuję po prostu ocet winny, olej, no i oczywiście czosnek, ale ja nie dodaję czosnku tylko do trzech rzeczy: do Boeuf Stroganowa, chłodnika litewskiego i do herbaty. Takie już mam upodobania. Poza tym stosuję często ocet winny, gdy tym czasem niektórzy upierają się tylko przy cytrynie. Kuchnia jest cudownym polem do popisu dla każdego smakosza. Smakosza rozpoznaje się w kuchni na kilometr i należy mu wybaczyć każdy błąd, bo tylko smakosz może nas uszczęśliwić nową potrawą. Precz z poczuciem winy w kuchni! Kuchnia to dla mnie wielka pasja i gdybym mógł to zarażałbym nią wszystkich
W mojej książce "Kuchnia Polska..." jest między innymi przepis Bożeny Dykiel na sos winegret, który przyrządza sobie w większej ilości i przechowuje przez dwa tygodnie.

Więcej wiary w siebie. Droga Zadumana pomysl ile sukcesów za Tobą a ile przed... :)
ok. 1 l dobrej wody (tylko nie lej z kranu!)

10 łyżeczek cukru

10 łyżeczek soli (gruboziarnistej kłodawskiej)

łyżka Warzywka

zioła (jak kto lubi, ja dodaję następujący zestaw): 1 i 1/2 tyżki majeranku, tyle samo oregano, łyżka bazylii, 1 i 1/2 łyżki przyprawy włoskiej Visana (bez niej nie ma mojego sosu!), 1/2 łyżeczki papryki ostrej

1/2 łyżeczki pieprzu ziołowego

duża główka czosnku lub 2 mniejsze

kilka łyżek octu winnego

słoik musztardy miodowej

Wodę zagotować, ostudzić, a gdy jest jeszcze ciepła, dodać do niej: cukier, sól, Warzywko, zioła, czosnek, ocet winny oraz musztardę, którą powoli, łyżka po łyżce, rozpuszczam w sosie, stale mieszając, by nie utworzyły się grudki.

Jeżeli ktoś woli musztardę ostrą, to oczywiście można użyć i tej, ale wtedy należy wziąć jej mniej niż miodowej.

Gdy sos stygnie w garnku, cały czas go jeszcze smakujemy i doprawiamy według uznania. Powinien być stodko-kwaśny, a zarazem lekko słony.

Całość wlewamy potem do dużej butelki po wodzie mineralnej i zużywamy sukcesywnie, odlewając do małej buteleczki, a tuż przed podaniem łączymy go z oliwą w proporcji: pół porcji sosu, pół porcji oliwy z oliwek extra vergine.

Sos jest znakomity do zielonej sałaty, do której możemy dodać: zielony ogórek, pomidory, cebulę, rzodkiewki, paprykę, natkę pietruszki, koperek, czarne oliwki, a niekiedy również ser feta.

Przepis pochodzi z książki Bożeny Dykiel "Moje sekrety kulinarne"
Słyszałem w radiu wywiad z ... Bożeną? Dykiel ... podobno super z niej kucharka. Podawała przepis na zakwaszenie buraków na barszczyk ... brzmiało smakowicie, ale nie miałem jak zapisac ... może ktoś z Was zna jakiś prosty sposób .... z tego co ona mówiła trzeba już to zrobić w tym tygodniu
Pączki według przepisu Pani Bożeny Dykiel

1 kg mąki
10 dag drożdży
10-15 dag cukru
ok. 1/2 litra mleka
6 żółtek
1 całe jajo
5-6 łyżek oliwy lub 10dag rozpuszczonego masła
1/2 laski wanilii lub 1 op. cukru waniliowego
1 kieliszek spirytusu
sok i skórka z 1 cytryny
konfitury lub powidła do nadziewania
1kg tłuszczu do smażenia

sposób przygotowania

Mąkę przesiewamy. Z drożdży, łyzki cukru, łyzki mąki i odrobiny ciepłego mleka robimy rozczyn i zostawiamy w ciepłym miejscu do wyrośnięcia.
Ucieramy jajo i żółtka z cukrem, dodajemy mąkę, wyrośnięty rozczyn, wanilię, sok i skórkę z cytryny, resztę mleka, szczyptę soli i spirytus. Wyrabiamy tak długo, aż ciasto stanie się gładkie i lśniące, a na powierzchni będą się tworzyć pęcherzyki i będzie odstawać od ręki (lub drewnianej pałki). Wlewamy tłuszcz i jeszcze chwilę wyrabiamy. Ciasto nie może być zbyt gęste. Formujemy kulę i ostawiamy w ciepłym miejscu na 10-15 min. Gdy tylko zacznie rosnąć, natychmiast wyrabiamy. nabieramy łyżką porcje ciasta, formujemy w rękach małe krążki, na środku układamy nadzienie, dokładnie zlepiamy, nadajemy kształt kuli i układamy na stolnicy oprószonej mąką. Pączki nakrywamy ściereczką i pozostawiamy do wyrośnięcia. Gdy podwoją swą objętość - smażymy w gorącym tłuszczu. Pączki powinny w nim pływać. Gdy się zrumienią, odwracamy i smażymy z drugiej strony. garnek lepiej jest zakryć - pączki będą miały złotą obwódkę. Usmażone, wykładamy na papierowy ręcznik i układamy na dużym talerzu. Jeszcze ciepłe obficie posypujemy cukrem pudrem






Przepis http://www.cincin.cc
Witajcie!

Wpisałam - jako Gość - przepis Pani Bożeny Dykiel na sernik.
Wygląda dość apetycznie.
W dzisiejszej "Przyjaciółce"jest kilka fajnych przepisów na słodkości.
Witajcie,
rano wpadlłm zajrzeć jak zwykle, a potem był bazarek.
Dziś spróbowałam na drugie danie pomysł z książki Bożeny Dykiel: pieczone ziemniaki + pasta (u mnie było coś w rodzaju tzatziki, no może nie takie bardzo klasyczne, bo nawet nie zaglądałam do przepisu)
witam widzieliscie naszego wójcine dzśaj jezdził strażacko lancio ciekawe gdzie sharan i kto do prywatnego użytku dał samochód strażacki


Gryzek...
Dostałem wiele, emaili o tem jakże perfidnym procederze... Czekam na obiecane fotki z ranczo gdzie, co dzień można spotkać owe autko... Ponoć służy do przewozu borówki i śniętych ryb ze stawów najniższego w całej przaśnej łokolicy... Nawet jedna osoba widziała naszego Pana i władcę w drodze do stolicy jak śmigał tom strażacką, Lancią było to we czwartek dwudziestego trzeciego roku pańskiego dwa tysiące dziewięć...
Doszły mnie tyż słuchy, iż istnieje takowa ewentualność, iż Pan nasz i władca jeżdżąc zarówno strażackom, Lancią jak tyż Fiatem dworskiem podwójnie czesze nas podatników... Proceder tyn polega na tym, iż jedzie autkami wcześniej wspomnianymi a wystawia sobie delegacje, że niby swoim pojechał, więc my zwykli podatnicy dworu pańskiego podwójne koszta ponosimy raz za zakup paliwa do ówcześnie wspomnianych a drugi raz wypłacamy dietę naszemu niskopiennemu gdyż on podaje, że swoim prywatnym niby jechał... "Chciwość ludzka nie zna granic" tak powiedziała Bożena Dykiel w filmie "Wyście awaryjne" i musze wam rzec, że cóś w tem jest, chociaż ja osobiście tej kreatury, o której tu wspominam za człeka nie uważam!!!
Pragnę zaznaczyć, iż taka podróż służbowa do stolicy i nazad to koszt ponad dwieście złotych… Nazywa to siem oszustwem dubeltowym… Jednak, że samo to, że dwór nasz posiada samochód służbowy już go dyskryminuje do wypłacania diet na prywatne samochody zarówno Pana i władcy naszego, jaki i wszyćkich, którzy takowe pobierali… Wystarczy jedna kontrola z urzędu skarbowego by Wszyćkie dotychczas wypłacane diety TRZA było z odsetkami karnymi zwracać a sam Pan i władca dodatkowo ukarany za nieznajomość przepisów…
PS...
Rzeknę trzy słowo do Pana i władcy naszego, co by se wziął do serca to com tu napisał gdyż jestem na etapie sprawdzania tych sensacji o ile siem potwierdzom nie omieszkam
Urząd Skarbowy w Ostrowi Mazowieckiej. ul. Dubois 1 07-300 Ostrów Mazowiecka. Tel. (0 29) 745-21-92, (0 29) 745-21-93. Fax (0 29) 745-21-50 powiadomić...
Wszak ty nie miałeś skrupułów kilkudziesięciu podmiotów z naszej przaśnej okolicy podsuszyć, więc jak sam wiesz z doświadczenia, jakim to przysłużyłeś siem ludziom, iż to jedyny urząd nad urzędy, co na sam donos bez podpisu przyjeżdżajom…

INFORMACJE ZAWARTE W TYM BLOGU SĄ TYLKO I WYŁACZNIE MOJĄ OPINIĄ. NIE PONOSZĘ ODPOWIEDZIALNOŚCI ZA ROZSZERZANIE ROZPUBLICZNIANIE MOJICH PRYWATNYCH WNIOSKÓW…
Pyszne programy

Gotowanie na ekranie jest w Polsce coraz modniejsze, choć daleko nam jeszcze do kulinarnego szału w Wielkiej Brytanii

W Polsce każda z dużych stacji telewizyjnych ma już swojego eksperta od kulinariów i program poświęcony gotowaniu.

TVP2 zachęca widzów do kulinarnych podróży z Robertem Makłowiczem (jego program, wg. AGB Nielsen Media Research oglądało w marcu średnio ponad 2 mln. 100 tys. Polaków). Mistrzem kuchni Jedynki jest Karol Okrasa. W TVN można pogotować z Pascalem Brodnickim (średnia oglądalność marcowa - ponad 1mln. widzów). W kuchni Polsatu prym wiedzie Bożena Dykiel przy wsparciu Kurta Schellera (oglądalność od ponad 300 tys. do ponad 1 mln.). Porady kulinarne serwuje swoim widzom nawet telewizja Trwam.

Polscy mistrzowie kuchni zapraszani są do talk showów, które urozmaicają ekranowym pichceniem. Od jesieni ubiegłego roku prawdziwym rajem dla tych, którzy lubią gotować i dobrze zjeść jest Kuchnia.tv - kanał telewizyjny spółki Canal + cyfrowy. W TVN Style swe sekrety z notesu kulinarnego zdradza Marta Gessler i aktor Robert Moskwa.

Kuchnia.tv i TVN Style stały się równiez polskim oknem na kulinarny świat. Można tu oglądać słynne programy Marthy Stewart Living, a także kulinarne show Nigelli Lawson czy Jamiego Olivera. Programy kulinarne to nie wszystko. Prowadzący je wydają również książki kucharskie, poradniki, a w internecie można znaleźć strony niektórych z mistrzów kuchni.

Goście muszą być

Gotowanie na ekranie od dawna nie jest zwykłą realizacją przepisu. To już pełnoprawne, telewizyjne show, z własnym scenariuszem.

Robert Makłowicz w swych "Podróżach kulinarnych" gotuje w różnych zakątkach świata, dodając do potraw nie tylko przyprawy, ale także anegdoty dotyczące obyczajów kulinarnych miejsca, z którego nadawany jest program. Widz ma szansę zanotować przepis, ukazujący się zawsze w części ekranu.

"Pascal: po prostu gotuj" oparty jest na licencji angielskiego kulinarnego show Jamiego Olivera, nie przeszkadza to jednak Brodnickiemu, jak sam przyznaje, wprowadzić do niego "własnego stylu gotowania". Na początek zaprasza swoich widzów na zakupy. Rytuał kulinarny przeprowadza w swoim domu. Prywatnym akcentem, budzącym sympatię widzów, jest piesek Klusek. Widz ma możliwość wspólnego gotowania z Pascalem, gdyż składniki niezbędne do przyrządzenia potrawy, podawane są na internetowej stronie programu, z wyprzedzeniem. Uwieńczeniem popisów kulinarnych jest wspólne jedzenie z zaproszonymi gośćmi, często popularnymi aktorami, muzykami, sportowcami.

Karolowi Okrasie i aktorce Bożenie Dykiel goście ich programów nie tylko pomagają w konsumpcji, ale i przygotowaniu potraw.

Kulinarne duble

W telewizji gotuje się szybko, sprawnie, czysto, bez komplikacji i co najważniejsze wszystko się udaje, a potrawy zawsze prezentują się znakomicie.

I choć z pewnością kamera nie wszystko rejestruje, a i na stole montażowym z nagranego materiału wyciąga się jedynie esencję smaku, to jak twierdzi Pascal Brodnicki: - Wszystko jest kwestią praktyki, organizacji i dążenia do perfekcji. W jego programie, na przykład, jedynie dwa razy musiał przepis ponownie wykonać i to z przyczyn czysto estetycznych. Choć potrawa się udała, nie wyglądała dość ładnie. A widz przecież w atrakcyjność przepisu musi uwierzyć kierując się paradoksalnie zmysłem wzroku a nie smaku.

Również Robertowi Makłowiczowi potrawy właściwie zawsze się udają. Jak przyznaje jednak Ewa Wachowicz, której firma realizuje "Podróże kulinarne", duble bywają konieczne. Gdy jednak dania wykonywane są z drogich i trudno dostępnych składników, mistrz ceremonii jest w stanie przygotować potrawę bez powtórzeń. Generalnie każda potrawa gotowana jest raz, a jedynie niektóre etapy w przypadku dań szczególnie skomplikowanych, są przygotowywane osobno. Dodatkowym utrudnieniem w przypadku "Podróży kulinarnych Roberta Makłowicza" jest częste gotowanie w warunkach polowych. - Pogoda nie jeden raz namieszała nam w garach i szybko trzeba było przemieścić się w inne miejsce i gotować zupełnie coś nowego. Bywało też, że dzielnie cała ekipa mokła, marzła a Robert wieńczył swoje dzieło - zdradza tajniki kuchni Makłowicza Ewa Wachowicz. I dodaje: - Nad Morskim Okiem gotowaliśmy przy minus 25 zamarzła pietruszka, zamarzł pstrąg, a na dodatek w takiej postaci, że trudno było umieścić go na patelni.

Atrakcyjne fabuły programów kulinarnych sprawiają, że ich odbiorcami coraz częściej są nie tylko gospodynie domowe. Walor edukacyjny kulinarnych show obowiązkowo już wzbogacany jest o element rozrywkowy. Dlatego chętnie oglądają je całe rodziny.

Programy kulinarne to jednak nie tylko jeden z elementów ramówki, to promowanie pewnego stylu życia, kultury dobrego jedzenia ale i przyjemności gotowania. Kuchnia nie jest już miejscem przeklętym, a przyrządzanie potraw może być frajdą. Wystarczy mieć w kuchni telewizor.

gazeta.pl
ONI ZARABIAJĄ NAJWIĘCEJ

1. Andrzej Rogoziński,
burmistrz Wolsztyna
12.300 zł (podwyżki nie było)

2. Andrzej Potyra
starosta Myśliborza
12.300 zł (podwyżka o 1.930 zł)

3. Andrzej Krzemień
wójt Głogowa
12.100 zł (podwyżka o 2.522 zł)

4. Alicja Serdak
wójt Jerzmanowej
12.100 zł (podwyżka o 2.522 zł)

5. Ryszard Kurp
starosta Wolsztyna
12.100 zł (podwyżka o 2.500 zł)

6. Andrzej Skałuba
burmistrz Rzepina
12.040 zł (podwyżka o 2.500 zł)

TAKIE SĄ PRZEPISY

22 kwietnia 2008 roku Rada Ministrów wydała rozporządzenie w sprawie zasad wynagradzania pracowników samorządowych zatrudnionych w urzędach gmin, starostwach i urzędach marszałkowskich (Dz. U. 73 z 29 kwietnia 2008 r.). Pozwala ono podnosić pensje, bo przyjęto nową tabelę wynagrodzeń i dodatków.

OPOZYCJA KRYTYKUJE

Mirosław Rawa, przewodniczący klubu PiS w radzie miejskiej w Gorzowie Wlkp.
- Obserwując to, co dzieje się w samorządach mam wrażenie, że większość osób uważa, że jak wygrała wybory może wyrwać z publicznych pieniędzy, ile się da. To jest nie w porządku. Ciągle zachowujemy się tak, jakbyśmy żyli nie w swoim kraju.
PiS nie jest przeciwko podwyżkom. Nie powinny być one jednak na maksymalnym poziomie, Radni we wszystkich gminach powinni zachować w sprawie płac więcej powściągliwości, a podwyżki uzależniać od merytorycznej oceny pracy i wielkości gminy.

POMYSŁODAWCY TŁUMACZĄ

Stefan Niesiołowski, poseł Platformy Obywatelskiej
- Zmieniamy tzw. ustawę kominową, bo była szkodliwa dla gospodarki. Ze spółek Skarbu Państwa odchodzili fachowcy i więcej traciliśmy niż zyskiwaliśmy utrzymując kontrolę nad ich pensjami. A podwyżki dla samorządowców? Widocznie gminy mają na to pieniądze w swoich budżetach. Ufam samorządom, że zachowają umiar, a w końcu w każdej radzie jest też jeszcze opozycja. My w Platformie jesteśmy za większą samodzielnością samorządów, a nie jak chce PiS centralizacją państwa.

TYLE ZARABIA NASZA WŁADZA

Marszałek województwa Krzysztof Szymański - 11.680 zł (podwyżki nie było)
prezydent Zielonej Góry Janusz Kubicki - 10.700 zł brutto (bez podwyżki)
prezydent Gorzowa Wlkp. Tadeusz Jędrzejczak - 11.125 zł (podwyżka o 1.000 zł)

Powiat gorzowski
Starosta powiatu - Józef Kruczkowski - 10.320 zł (podwyżka nie jest planowana)
Bogdaniec - wójt Krystyna Cytlak - 9.530 (podwyżka nie jest planowana)
Deszczno - wójt Jacek Wójcicki - 9.830 zł (podwyżka o 1.960 zł)
Kłodawa- wójt Anna Mołodciak - 9.370 zł (podwyżka nie jest planowana)
Kostrzyn nad Odrą - burmistrz Andrzej Kunt - 10.360 zł (nie będzie podwyżki)
Lubiszyn - wójt Tadeusz Piotrowski - 8.960zł (nie ma podwyżki)
Santok - wójt Stanisław Chudzik - 10.510 zł (podwyżka o 930 zł)
Witnica - burmistrz Andrzej Zabłocki - 9.580 zł (podwyżka nie jest planowana)

Powiat krośnieński
starosta - Jacek Hoffmann - 10. 330 zł (podwyżka o 500 zł)
Bobrowice - wójt Marek Babul - 8.800 zł (podwyżka o 1.340 zł)
Bytnica - wójt Leszek Olgrzymek - 8.000 zł (nie było podwyżki)
Dąbie - wójt Krystyna Bryszewska - 8.620 zł (nie będzie podwyżki)
Gubin - wójt Edward Aksamitowski - 7.960 zł (podwyżka o 830 zł)
Gubin - burmistrz Bartłomiej Bartczak - 8.000 zł (nie było podwyżki)
Krosno Odrz. - burmistrz Andrzej Chinalski - 9.100 zł (nie było podwyżki)
Maszewo - wójt Dariusz Jarociński - 8.250 zł (podwyżka o 600 zł)

Powiat międzyrzecki
starosta powiatu Grzegorz Gabryelski - 9.310 zł (podwyżka o 550 zł)
Bledzew - wójt Leszek Zimny - 7.990 zł (podwyżka 1.570 zł)
Międzyrzecz - burmistrz Tadeusz Dubicki - 11.730 zł (podwyżka o 1750 zł)
Przytoczna - wójt Tadeusz Jasionek - 8.030 zł (podwyżka o 1.100 zł)
Pszczew - wójt Waldemar Górczyński - 8.610 zł (podwyżka o 1.650 zł)
Skwierzyna - burmistrz Arkadiusz Piotrowski - 8.580 zł (bez podwyżki)
Trzciel - burmistrz Jarosław Kaczmarek - 9.080 zł (bez podwyżki)

Powiat nowosolski
prezydent Wadim Tyszkiewicz - 11.340 zł (podwyżka o 850 zł)
starosta Małgorzata Lachowicz-Murawska - 10.670 (podwyżka w planach)
Bytom Odrzański - burmistrz Jacek Sauter - 9.580 zł (podwyżka nie jest planowana)
Kolsko - wójt Henryk Matysik - 6.960 (podwyżka w planach)
Kożuchów - burmistrz Andrzej Ogrodnik - 9.830 (podwyżka w planach)
Nowa sól - wójt Jarosław Dykiel - 7.785 zł (podwyżka o 495 zł)
Nowe Miasteczko - burmistrz Wiesław Szkondziak - 8.130 zł (podwyżka o 1.608 zł )
Otyń - wójt Teresa Kaczmarek - 7.740 zł (podwyżka w planach)
Siedlisko - wójt Dariusz Straus - 7.250 zł (podwyżka w planach)

Powiat słubicki
starosta Marcin Jabłoński - 10.780 (podwyżka o 2.100 zł)
Cybinka - burmistrz Roman Siemiński - 8.470 zł (podwyżka o 660 zł)
Górzyca - wójt Tomasz Kowalczyk - 11.460 zł (podwyżka o 1.800 zł)
Ośno Lubuskie - burmistrz Stanisław Kozłowski - 9.000 zł (podwyżka w planach)
Rzepin - burmistrz Andrzej Skałuba - 12.040 zł (podwyżka o 2.500 zł)
Słubice - burmistrz Ryszard Bodziacki - 11.500 zł (podwyżka o 1.500 zł)

Powiat sulęciński
starosta Stanisław Kubiak - 9.570 zł (podwyżki nie było)
Sulęcin - burmistrz Michał Deptuch - 11.120 zł (podwyżka o 1.560 zł)
Torzym - burmistrz Ryszard Stanulewicz - 7.930 zł (podwyżki nie było)
Lubniewice - burmistrz Mirosław Jaśnikowski - 9.700 zł (podwyżka o 100 zł)
Krzeszyce - wójt Czesław Symeryak - 8.940 zł (podwyżka o 1.390 zł)
Słońsk - wójt Janusz Krzyśków - 8.280 zł (podwyżki nie było)

Powiat strzelecko - drezdenecki
starosta Edward Tyranowicz - 10.800 zł (podwyżka o 2.100 zł)
Dobiegniew - burmistrz Leszek Waloch - 11.600 zł (podwyżka o 2.100 zł)
Drezdenko - burmistrz Roman Cholewiński - 10.000 zł (podwyżki nie było)
Stare Kurowo - wójt Wiesław Własak - 8.300 zł (podwyżka o 2.100 zł)
Strzelce Krajeńskie - burmistrz Tadeusz Feder - 9. 800 zł (podwyżki nie było)
Zwierzyn - wójt Eugeniusz Krzyżanowski - 7.700 zł (podwyżki nie było)

Powiat świebodziński
starosta Zbigniew Szumski - 10. 227 zł (podwyżka o 1.500 zł)
Łagów - wójt Ryszard Oleszkiewicz - 7.940 zł (podwyżka o 440 zł)
Skąpe - wójt Zbigniew Woch - 7. 688 zł (podwyżka o 970 zł)
Szczaniec - wójt Ryszard Walkowiak - 7. 680 zł (podwyżka o 1.350 zł)
Świebodzin - burmistrz Dariusz Bekisz - 9.820 zł (podwyżki nie było)
Lubrza - wójt Eugeniusz Chamarczuk - 6.900 zł (podwyżka w planach)

Powiat wschowski
Wschowa - burmistrz Krzysztof Grabka - 9.400 zł (podwyżka o 2.000 zł)
Szlichtyngowa - burmistrz Jan Wardecki - 8.900 zł (podwyżka o 900 zł)
Sława - burmistrz Cezary Sadrakuła - 10.300 zł (podwyżka o 1.800 zł)

Powiat zielonogórski
Babimost - burmistrz Bernard Radny - 10.420 zł (podwyżka o 1360 zł)
Bojadła - wójt Jacek Biliński - 7.160 zł (podwyżka o 470 zł)
Czerwieńsk - burmistrz Piotr Iwanus - 9.860 zł (podwyżka o 900 zł)
Kargowa - burmistrz Janusz Kłys - 10.600 zł (podwyżka o 1430 zł)
Nowogród Bobrzański - burmistrz Grzegorz Jankowski - 9.040 zł (podwyżki nie było)
Sulechów burmistrz Ignacy Odważny - 9.760 zł (podwyżka o 910 zł)
Świdnica, wójt Adam Jaskulski - 8.710 zł (podwyżki nie było)
Trzebiechów - wójt Stanisław Drobek - 8.250 zł (podwyżka o 430 zł)
Zabór - wójt Andrzej Bukowiecki - 8.400 zł (podwyżki nie było)
Zielona Góra - wójt Mariusz Zalewski - 10.780 zł (podwyżka o 1.310 zł)

Powiat żagański
starosta Jerzy Bielawski - 9.790 zł (nie będzie podwyżki)
Żagań - burmistrz Sławomir Kowal - 10.138 zł ( podwyżka o 890 zł)
Żagań - wójt Tomasz Niesłuchowski - 11.180 zł (podwyżka o 1.740 zł)
Gozdnica - burmistrz Zdzisław Płaziak - 7.680 zł (podwyżka o 96 zł)
Iłowa - burmistrz Adam Gliniak - 9.640 zł (podwyżka o 1.350 zł)
Wymiarki - wójt Henryk Zołotucha - 7. 680 zł (podwyżka o 1.550 zł)
Szprotawa - burmistrz Franciszek Sitko - 8.780 zł (podwyżki nie było)
Niegosławice - wójt Marek Szylińczuk - 7.508 zł (podwyżka w planach)
Małomice - burmistrz Małgorzata Sendecka - 7.584 zł (nie ma podwyżki)
Brzeźnica - wójt Jerzy Adamowicz - 7680 zł (podwyżka o 1.500 zł)

Powiat żarski
starosta Marek Cieślak - 9.398 zł (podwyżka 140 zł)
Żary - burmistrz Roman Pogorzelec - 9.960 zł (podwyżki nie ma w planach)
Przewóz - wójt Ryszard Klisowski - 9.410 zł (podwyżki nie ma w planach)
Lipinki Łużyckie - wójt Michał Mrożak - 7.780 zł (podwyżki nie ma w planach)
Tuplice - wójt Tadeusz Rybak - 6.300 zł (podwyżka o 1380 zł)
Łęknica - burmistrz Jan Bieniasz - 8.420 zł(podwyżki nie ma w planach)
Jasień, burmistrz Helena Sagasz - 8.160 zł (podwyżki nie ma w planach)

Powiat wolsztyński
starosta Ryszard Kurp - 12.100 zł (podwyżka o 2.500 zł)
Wolsztyn burmistrz Andrzej Rogoziński - 12.300 zł (podwyżki nie było)
Zbąszyń - burmistrz Leszek Leśny - 8.280 zł (podwyżka w planach)
Siedlec - wójt Adam Cukier - 11.710 zł (podwyżki nie ma w planach)

Głogów
prezydent Jan Zubowski - 10.670 zł (nie było podwyżki)
Głogów - wójt Andrzej Krzemień - 12.100 zł (podwyżka o 2.520 zł)
Jerzmanowa - wójt Alicja Serdak - 12.100 (podwyżka o 2.520 zł)
Kotla- wójt Halina Fendorf - 8.080 zł (podwyżka o 2.522 zł)
Pęcław - wójt Artur Jurkowski - 7.640 zł (podwyżka o 1.550 zł)
Żukowice - wójt Leszek Kucharczyk - 6.840 zł ( podwyżka o 840 zł)

Polkowice
burmistrz Wiesław Wabik - 10.320 zł (podwyżka o 1.800 zł)
Gaworzyce - wójt Jacek Szwagrzyk - 8.700 zł
Radwanice - wójt Sabina Zawis - 7.750 zł (podwyżki nie było)
Grębocice - wójt Roman Jabłoński - 9.300 zł (podwyżka o 2. 450 zł)
Przemków - burmistrz Stanisław Pępkowski - 9. 140 zł (podwyżki nie było)

Powiat choszczeński
starosta Roman Lubieniecki - 9.972 zł (podwyżka o 1.168 zł)
Bierzwnik - wójt Jerzy Bakiewicz - 7.570 zł (podwyżki nie było)
Choszczno - burmistrz Robert Adamczyk - 11.700 zł (podwyżka o 1.870zł)
Drawno - burmistrz Ireneusz Rzeźniewski - 11.000 zł (podwyżka o 2.100 zł)
Krzęcin - wójt Krzysztof Żuchowski - 8.010 zł (podwyżka o 690 zł)
Pełczyce - burmistrz Mirosław Kluk - 11.080 zł (podwyżka o 2.310 zł)
Recz - burmistrz Józef Romanowski - 7.680 zł (podwyżka o 120 zł)

Powiat międzychodzki
starosta Julian Mazurek - 11.020 zł (podwyżka o 1.800 zł)
Międzychód - burmistrz Roman Musiał -9.300zł (podwyżka o 960 zł)
Sieraków - burmistrz Mieczysław Trafis - 9.010 zł (podwyżki nie było)
Kwilcz - wójt Maria Węgrzyn - 7.890 zł (podwyżki nie było)
Chrzypsko Wielkie - wójt Wiesław Bobiarski - 8.400 zł (podwyżka o 200 zł)

Powiat myśliborski
starosta Andrzej Potyra - 12.300 zł (podwyżka o 1.930 zł)
Barlinek - burmistrz Zygmunt Siarkiewicz - 9.500 zł (podwyżka o 1.410 zł)
Boleszkowice - wójt Jan Woźniak - 6.840 zł (podwyżka o 1.400 zł)
Myślibórz - burmistrz Leszek Wierucki - 9.260 zł (podwyżki nie było)
Dębno - burmistrz Piotr Downar - 10.450 zł (podwyżka o 1.460 zł)
Nowogródek Pomorski - wójt Tomasz Pietruszka - 9.000 zł (podwyżka o 1.250 zł).



Beata Bielecka
Bożena Bryl
http://www.gazetalubuska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20080702/POWIAT/818366412
Co Wy na to?

Prywatne leczy!
Tygodnik "Wprost", Nr 1242 (01 października 2006)

Pół miliona Polaków korzysta już regularnie z prywatnej opieki medycznej

Zbigniew Wojtasiński

Minister Zbigniew Religa zastanawia się, jak zreformować upadającą polską służbę zdrowia, tymczasem coraz więcej Polaków już dokonało wyboru - leczy się prywatnie, często wraz z całą rodziną, tak jak Krzysztof Hołowczyc, Krzysztof Materna i Bogusław Linda. Wiktor Zborowski nie miał wątpliwości, gdzie powinien się leczyć, gdy doznał groźnej kontuzji stawu kolanowego, wymagającej skomplikowanej operacji przeszczepu tkanki chrzęstnej - zgłosił się do specjalistów z Carolina Medical Center w Warszawie. To najlepszy prywatny ośrodek ortopedyczny w tegorocznej edycji rankingu niepublicznych szpitali tygodnika "Wprost" i wydawnictwa Termedia.
Niewydolność publicznej służby zdrowia sprawia, że z prywatnej opieki medycznej regularnie korzystna już pół miliona Polaków. W sondażu firmy Acxiom prawie 70 proc. ankietowanych przyznało, że od czasu do czasu korzysta z usług niepublicznej służby zdrowia lub robi to ktoś z ich rodziny. Trudno się temu dziwić, bo w Polsce w porównaniu z innymi krajami UE zbyt długo czeka się na zabiegi i leczenie u specjalisty - ocenia Health Consumer Powerhouse. Z powodu braku pielęgniarek Instytut Transplantologii warszawskiej Akademii Medycznej nie mógł uruchomić kolejnej stacji dializ, a Centrum Zdrowia Dziecka do karmienia dzieci zatrudniło opiekunki.
Na razie z własnej kieszeni wydajemy na leczenie sześciokrotnie mniej niż Szwedzi, Francuzi czy Niemcy. Ale za 10-15 lat prywatną opieką może być objęta co czwarta osoba - prawie 10 mln Polaków. Warunkiem jest zapowiadana przez rząd zmiana przepisów dotyczących finansowania prywatnej opieki medycznej, które mogą być wprowadzone już od 1 stycznia 2007 r. Proponowane przez Ministerstwo Finansów nowe regulacje w ustawach o PIT i CIT mają umożliwić pracodawcom wliczanie w koszty wszystkich wydatków poniesionych na opiekę medyczną swych pracowników.

Płatnik antyrynkowy
Na razie większość placówek niepublicznych utrzymuje się głównie z kontraktów z Narodowym Funduszem Zdrowia. - W opiece medycznej wciąż mamy jednak do czynienia z nierównym traktowaniem podmiotów publicznych i niepublicznych - mówi Robert Mołdach, prezes Carolina Medical Center. Monopolistyczny płatnik, jakim jest NFZ, przy zawieraniu kontraktów preferuje ośrodki publiczne, choć wiele z nich oferuje usługi znacznie gorszej jakości. - Mamy doskonałych specjalistów, nowoczesny sprzęt, pozytywne opinie konsultantów krajowych różnych dziedzin medycyny i konkurencyjne stawki, a mimo to nie zawsze otrzymujemy satysfakcjonujące nas kontrakty - mówi Roman Walasiński, prezes Swissmedu.
W ubiegłym roku z usług szpitali niepublicznych skorzystało ponad 321 tys. pacjentów, a w szpitalach publicznych było leczonych 6,7 mln chorych. Powodzeniem cieszą się jedynie abonamenty medyczne, szczególnie w dużych niepublicznych przychodniach, takich jak Centrum Medyczne Damiana w Warszawie, Swissmed w Gdańsku i Clinica Medica w Gdyni - czyli w najlepszych prywatnych ośrodkach w naszym rankingu. W wielu z nich obroty i liczba klientów co roku rosną o 20-40 proc. Cena pakietu świadczeń jest niewielka, wynosi 100-400 zł. Coraz częściej na abonamenty decydują się nie tylko firmy, ale także osoby prywatne.
W Centrum Medycznym Enel-Med abonamenty dla firm stanowią 40 proc. przychodów. Są nimi zainteresowani nie tylko ludzie znani i majętni, którzy nie mają czasu wystawać w kolejkach do lekarza w przychodniach publicznych, jak Lidia Popiel, Bożena Dykiel, Beata Tyszkiewicz i ks. Henryk Jankowski. Opieka medyczna stopniowo staje się w Polsce dobrem konsumpcyjnym, za które wiele osób, jeśli tylko je na to stać, jest gotowych zapłacić nawet tyle, ile kosztuje średniej klasy samochód.

Lekarz na telefon
Polacy nie są przeciwni prywatyzacji służby zdrowia, niechętni reformie są jedynie politycy, którzy obawiają się, że utracą głosy wyborców. Z badań wykonanych na zlecenie Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy wynika, że 65 proc. ankietowanych opowiada się za wprowadzeniem do służby zdrowia mechanizmów rynkowych, 70 proc. zgodziłoby się dopłacać do leczenia, gdyby skróciło to oczekiwanie na zabieg i poprawiło jakość opieki. Dotyczy to szczególnie onkologii, gdzie są największe zaniedbania i coraz więcej szukających pomocy zdesperowanych pacjentów. Co roku na raka zapada 135 tys. Polaków, ale system opieki onkologicznej dostosowany jest do potrzeb społecznych z lat 60. W niektórych regionach, na przykład w województwie warmińsko-mazurskim, do niedawna prawie w ogóle go nie było.
Prywatna klinika NZOZ Grupowa Praktyka Onkologiczna powstała przed sześcioma laty w Olsztynie, bo w miejscowym publicznym szpitalu onkologicznym nawet na badania trzeba było czekać co najmniej siedem miesięcy. Dla niektórych chorych na raka był to wyrok śmierci. Aby się zapisać na konsultacje, pacjenci od drugiej w nocy koczowali w śpiworach pod drzwiami szpitala. Dziś olsztyńska prywatna placówka onkologiczna zajmuje się niemal wszystkimi chorobami nowotworowymi. Przyjmuje dziennie ponad stu pacjentów, a każdy operowany lub poddany leczeniu cytostatykami chory ma przez całą dobę kontakt telefoniczny z lekarzem.

Przyczółki prywatyzacji
Prywatne firmy medyczne nie ograniczają się już do pośrednictwa między pacjentem a szpitalem. Wiele z nich jest przyczółkiem autentycznej prywatyzacji usług medycznych w Polsce, o czym świadczy ponad setka szpitali, w których wykonuje się nie tylko podstawowe, ale i skomplikowane zabiegi, jak choćby wykonywane w warszawskim Centrum Damiana operacje raka piersi. - Aby lepiej określić, jak rozległy powinien być zabieg, wykonujemy śródoperacyjne badanie węzłów chłonnych metodą radiologiczną - mówi dr Marek Płoszczyński, prezes centrum.

http://www.wprost.pl/ar/?O=95343

>