Szukaj:Słowo(a): przepisu na jajecznicę
Hello Yabol

Zeby zakonczyc dyskusje na temat handlu przepisami na kwasy polecam
lekture ponizszego tekstu.

Yabol



Dzięki za przepis :) Zaraz pędzę zamrażarkę do kuchni sprawdzić czy dobrze
mrozi :) Jakby co to cześć urządzeń już zebrałem w tym patelnię,
butelkę po mleku i radziecki sudok  :)) więc jak dobrze pójdzie to zrobię
wszystko w 5 minut.Przyszcz jak smażenie jajecznicy....


Nie lepiej zrobic nalewke z THC i chlapnac sobie do drinka ???
Maetoda sprawdzona jest zajebiście i nie smierdzi ani ochroniasz cie w
kiblu
z lufa nie zlapie i wypierdoli z klubu ( zalezy jakiego czasami sie
przylaczy i przypali razem z toba )



    Nie piłem jeszcze drynia z THC. Spróbuję.
Przesylajcie rozne metody zazywania THC !!!



    Mam przepis na jajecznicę.
        Do tego potrzebne jest dużo konopii, najlepsza jest "samosieja".
Należy ją dusić na oleju pod pokrywką. Następnie przelać ten olej przez
sitko, aby odfiltrować nieczystości. Na tym oleju usmażyć jajówę.
    Pozdrowienia.
  Pawlos

| Ktos ma jakis pomysl czym zastapic jajka w omlecie..?

| wyobraznia ;-)
| Dokladny przepis:
| Siadasz przy stole.
| Stawiasz talerz i sztucce
| Wyobrazasz sobie, ze zjadasz omlet.

No i co? Zjadlem juz 5 takich i nadal glodny jestem... ;-/



bo za malo popijales ;-)
Na kazdy taki omlet 2 szklanki wody / soku

kiedys nauczylem sie robic jajecznice z twarogu, czasami robie.
Byc moze da sie do tego dostosowac tofu?
Ale omlet, to chyba w glównej mierze opiera sie na jajach. Tak bez jaj ;-)

sanvean

(...)

| a w jajecznicy? ;-)



Endi kiedyś w tym wątku pytał czym zastąpić jajka w omlecie, a mnie wpadł do
ręki przepis Reny i brak jajek w jajecznicy ;)

"JAJECZNICA" TOFU (BEZ JAJEK)

0,5 szklanki pokrojonej cebuli
0,5 szklanki pokrojonej papryki
1 zabek czosnku
vegeta do smaku (eee, ale to można sobie chyba darować)
2 szklanki sera tofu
1/4 szklanki pokrojonej pietruszki
==============================================
udusic cebule na 1 lyzce oleju z niewielka iloscia wody, dodac reszte i
smazyc przez 5-10 minut
----------------------------------------------------------------------

Kropka, 19 maja 1999 r. 18:21


| A ta definicja nie jest kompletna ?

Nie!
Przykład: przepis na szarlotkę nie jest algorytmem
.
Dowód: zrób wg tego przepisu DOKŁADNIE TAK SAMO dwie szarlotki i zobacz czy
wyszło Ci DOKŁADNIE TO SAMO.
Uwaga: można zamiast szarlotki zrobić kromkę chleba z masłem.



To kwestia założeń. Mnie z jajek zawsze wychodzi jajecznica a że raz
jest chudsza to już mnie nie rusza.

PT: http://www.cto.us.edu.pl/~trzcionk/

Tak, rzeczywiście, to wiersz być nie musi:) Pisałam sobie
na kartce [robicie tak czasem? spisujecie swoje myśli
na kartce?] swoje myśli i doszłam do wniosku że
tak jakoś w wiersz mi się słowa układają i
zaczynają się dzielić całe zdania, zaczyna brakować
kropek, przecinków...:)



:) oczywiscie, zadnego kawalka, ktory bylby cos wiecej wart niz dajmy na to
tekst z rubryki Kupie/Sprzedam/Zamienie lokalnej gazety, nie udalo mi sie

zdan ( nazywam ja sobie roboczo - tworczoscia notatnikowa :), do ktorych
pozniej wracam. To "pozniej" bywa b.rozne ale kiedy juz nastapi - zaczynam
czytac i czytac, zamieniac i wyrazac troche inaczej, a nade wszystko
iac( jesli jest jeszcze z czego :), ciac, ciac ...
Na koncu powstaje cos, co niesie z soba prostote i naturalnosc a mimo
wszystko ( hmmm.. mam nadzieje :) nie jest ogloszeniem z rubryki
Kupie/Sprze... I staram sie, aby to co powstalo, bylo fala nosna dla czegos
co chce przekazac w wierszu.
To taki moj przepis na wiersz, choc na jajecznice znam jeszcze lepszy :)...

pozdrawiam cieplutko [znów zima idzie brr...:)]
Inez



brr.. dobrze, ze chociaz cieplo mozemy sie pozdrawiac :), Mky

Witam wszystkich grupowiczow!
Wlasnie od wczoraj stosuje MM...
Bardzo prosze o przepisy, bo mam wrazenie, ze chyba niezbyt umiejetnie locze
dania. (ksiazka "Szczupla bez wyrzeczen) przeczytana dopiero raz, wiec
jeszcze zasady nie utrwalone )  :)
Dzis jadlam rano: jablko (na czczo)
potem: jajecznica i salatka z kapusty pekinskiej z oliwa, pomidorami,
ogorkami i oliwkami
do obiadu pogryzalam orzeczki ziemne
na obiad byly :brokuly, kalafiory i zielona fasolka szparagowa z odrobina
oliwy (mix mrozonkowy) i duszony sznycel cielecy i plaster zoltego sera
mam jeszcze w planach kolacje- jogurt 0% Danone z brzoskwiniami..
aha.... niestety byla tez wpadka: zjadlam tez 5 daktyli (a potem jak
zobaczylam ich indeks, to mi wlosy stanely deba! :)  )
czy ja sie przypadkiem za bardzo nie objadam? cos mi sie tego wszystkiego
wydaje baaaaaaaardzo duzo i to mnie nieco przeraza....
I czy aby dobrze to polonczylam?
Prosze o wskazowki!
Pozdrawiam wszystkich serdecznie- Gisia

Dzis jadlam rano: jablko (na czczo)
potem: jajecznica i salatka z kapusty pekinskiej z oliwa, pomidorami,
ogorkami i oliwkami
do obiadu pogryzalam orzeczki ziemne
na obiad byly :brokuly, kalafiory i zielona fasolka szparagowa z odrobina
oliwy (mix mrozonkowy) i duszony sznycel cielecy i plaster zoltego sera
mam jeszcze w planach kolacje- jogurt 0% Danone z brzoskwiniami..
aha.... niestety byla tez wpadka: zjadlam tez 5 daktyli (a potem jak
zobaczylam ich indeks, to mi wlosy stanely deba! :)  )
czy ja sie przypadkiem za bardzo nie objadam? cos mi sie tego wszystkiego
wydaje baaaaaaaardzo duzo i to mnie nieco przeraza....
I czy aby dobrze to polonczylam?



Wlasnie dowcip caly polega na tym,ze je sie sporo,nie gloduje sie a przy tym
chudnie.Polaczenia sa ok.W pierwszej fazie nie przesadzaj z orzechami ,no i
te daktyle pojda w zapomnienie,kto z nas nie ma malych grzeszkow na
sumieniu????Przepisy sa tez na www.montignac.prv.pl Pozdrawiam Hafsa

Bardzo dziękuję za wszelkie rady.
Jezeli pozwolicie, będe podawac na bieżąco swój jadłospis, bo jeszcze nie
jestem pewna tych połączeń.
Tak więc proszę o wyrozumiałość. Obiecuję, że jak już będę "stara
montiniaczką" też bedę pomagać wszystkim początkującym. :)
Dziś na razie zjadłam tarte jabłka z marchewką
a teraz podjadłam też troche orzechów ziemnych (niestety strasznie mi
smakują!)
Pozdrawiam wszystkich miłych grupowiczów- Gisia

Witam wszystkich grupowiczow!
Wlasnie od wczoraj stosuje MM...
Bardzo prosze o przepisy, bo mam wrazenie, ze chyba niezbyt umiejetnie
locze
dania. (ksiazka "Szczupla bez wyrzeczen) przeczytana dopiero raz, wiec
jeszcze zasady nie utrwalone )  :)
Dzis jadlam rano: jablko (na czczo)
potem: jajecznica i salatka z kapusty pekinskiej z oliwa, pomidorami,
ogorkami i oliwkami
do obiadu pogryzalam orzeczki ziemne
na obiad byly :brokuly, kalafiory i zielona fasolka szparagowa z odrobina
oliwy (mix mrozonkowy) i duszony sznycel cielecy i plaster zoltego sera
mam jeszcze w planach kolacje- jogurt 0% Danone z brzoskwiniami..
aha.... niestety byla tez wpadka: zjadlam tez 5 daktyli (a potem jak
zobaczylam ich indeks, to mi wlosy stanely deba! :)  )
czy ja sie przypadkiem za bardzo nie objadam? cos mi sie tego wszystkiego
wydaje baaaaaaaardzo duzo i to mnie nieco przeraza....
I czy aby dobrze to polonczylam?
Prosze o wskazowki!
Pozdrawiam wszystkich serdecznie- Gisia



Witam wszystkich grupowiczow!
Wlasnie od wczoraj stosuje MM...
Bardzo prosze o przepisy, bo mam wrazenie, ze chyba niezbyt umiejetnie
locze
dania. (ksiazka "Szczupla bez wyrzeczen) przeczytana dopiero raz, wiec
jeszcze zasady nie utrwalone )  :)
Dzis jadlam rano: jablko (na czczo)
potem: jajecznica i salatka z kapusty pekinskiej z oliwa, pomidorami,
ogorkami i oliwkami
do obiadu pogryzalam orzeczki ziemne
na obiad byly :brokuly, kalafiory i zielona fasolka szparagowa z odrobina
oliwy (mix mrozonkowy) i duszony sznycel cielecy i plaster zoltego sera
mam jeszcze w planach kolacje- jogurt 0% Danone z brzoskwiniami..
aha.... niestety byla tez wpadka: zjadlam tez 5 daktyli (a potem jak
zobaczylam ich indeks, to mi wlosy stanely deba! :)  )
czy ja sie przypadkiem za bardzo nie objadam? cos mi sie tego wszystkiego
wydaje baaaaaaaardzo duzo i to mnie nieco przeraza....
I czy aby dobrze to polonczylam?
Prosze o wskazowki!
Pozdrawiam wszystkich serdecznie- Gisia



Kochani!
Na kolecje kroi sie (dosłownie :) sałatka z pekińskiej, pomidory, jajka na
twardo, żółty ser, ogórki kiszone i czosnek.... +oliwa, woda, sól, piepsz...
mam nadzieje, ze w dalszym ciągu ok?
Taka dobra sałatka.... :)
Pozdrawiam wszystkich- Gisia


To musi być makaron ze 100% DURUM. Durum to rodzaj pszenicy która jest
twarda i dlatego jest dłużej trawiona, co obniża jej IG. Lepiej nie jedz do
tego jajecznicy, bo to jednak jest tłuste, a makaron mimo wszystko jest
węglowodanowy.
Zrób może sosik z pomidorków i mięsa?



chyba do makaronu to raczej z samych pomidorkow? bez tluszczu?
mozna jeszcze ze szpinakiem, czosnkiem i jogurtem (trzy lyzki, dodac pod
koniec).
ktos podal przepis na 'makaron z zielonym sosem' na stronie
htt://montignac.tk

ale czy nie mogłabyś podać przykładowych posiłków,które stosujesz w diecie
optymalnej ( co jadasz na śniadania, obiady ,kolacje...ile tego? i jak
często? czy pory posiłków są istotne?)



Ciezka rzecz do wykonania bo DO to dieta matematyczna,czyli musisz znac
swoje zapotrzebowanie dzienne na bialka,tluszcze i wegle
mozna to zrobic na stronie internetowej np tu:
http://www.strony.wp.pl/wp/optymal-btw  sama komponujesz swoje posilki
wiedzac co wolno a czego nie ,przeczytasz o tym tu www.waszak.org potem
bierzesz tabelke w exelu-tez na stronach www jest do sciagniecia i
wklepujesz wszystko co jesz,lub korzystajac z tabel ukladasz jadlospis
sama.U mnie to wyglada tak:
Jajecznica z zoltek na masle,chlebek bialkowy to snaidanie.A obiadokolacja
kotlet z piersi kurczaka z gotowana cukinia,Do tego w miedzyczasie owoce
teraz truskawki,do tego kawalek ciasta wg przepisow opty np przepyszny moj
ukochany sernik wiedenski.To cale menu.Ilosci wyliczam w exelu,dla ciebie
beda one inne na pewno.Ale mozliwosci jest bardzo duzo,do tego jest ksiazka
kucharska z 700 przepisami na wszystko,pieczywo,dodatki do
chleba,pasztety,miesa,no i desery....Pory teraz zmienilam jem o 12 i o 18
,wtedy ,kiedy jestem glodna.Pozdrawiam Hafsa


właśnie to,ćzego leniuszkom najbardziej potrzeba... ;))
jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam
m.

| ale czy nie mogłabyś podać przykładowych posiłków,które stosujesz w
diecie
| optymalnej ( co jadasz na śniadania, obiady ,kolacje...ile tego? i jak
| często? czy pory posiłków są istotne?)
Ciezka rzecz do wykonania bo DO to dieta matematyczna,czyli musisz znac
swoje zapotrzebowanie dzienne na bialka,tluszcze i wegle
mozna to zrobic na stronie internetowej np tu:
http://www.strony.wp.pl/wp/optymal-btw  sama komponujesz swoje posilki
wiedzac co wolno a czego nie ,przeczytasz o tym tu www.waszak.org potem
bierzesz tabelke w exelu-tez na stronach www jest do sciagniecia i
wklepujesz wszystko co jesz,lub korzystajac z tabel ukladasz jadlospis
sama.U mnie to wyglada tak:
Jajecznica z zoltek na masle,chlebek bialkowy to snaidanie.A obiadokolacja
kotlet z piersi kurczaka z gotowana cukinia,Do tego w miedzyczasie owoce
teraz truskawki,do tego kawalek ciasta wg przepisow opty np przepyszny moj
ukochany sernik wiedenski.To cale menu.Ilosci wyliczam w exelu,dla ciebie
beda one inne na pewno.Ale mozliwosci jest bardzo duzo,do tego jest
ksiazka
kucharska z 700 przepisami na wszystko,pieczywo,dodatki do
chleba,pasztety,miesa,no i desery....Pory teraz zmienilam jem o 12 i o 18
,wtedy ,kiedy jestem glodna.Pozdrawiam Hafsa

--
Serwis Usenet w portalu Gazeta.pl -http://www.gazeta.pl/usenet/



DO

Witam
tak czytam przepisy i różne strony na temat DO i strasznie jestem
sceptyczna, naprawdę chudniecie na diecie optymalnej?



Ja wage na razie utrzymuje a potem bede tyc, ale to z innego wzgledu ;-)
niemniej znam sporo osob, ktore schudly.

  czy pieczecie sobie

sami chleb biszkoptowy i placki serowe? czy można je czymś zastąpić?



Ja pieke wlasna odmiane-orzechowo-slonecznikowy.Raz na tydzien.Po prostu
jajecznica mi nie wchodzi sama.Ale tego "chleba" jem juz bardzo malo,
20g na dzien, czyli 1 kromeczka.
Placki serowe robilam raz.Maja dla mnie za duzo B i T , rujnuja moj plan
diety.
To tylko z pozoru wyglada strasznie,waga i notatnik to poczatek,
oblicznie B T W, a potem juz dokladnie sie wie, co ile wazy, ile czego
mozna zjesc.I sa to doprawdy male porcje,Az dziwnie wyglad na talerzu.
Pozdrawiam Hafsa

DO

| Witam
| tak czytam przepisy i różne strony na temat DO i strasznie jestem
| sceptyczna, naprawdę chudniecie na diecie optymalnej? czy pieczecie
sobie
| sami chleb biszkoptowy i placki serowe? czy można je czymś zastąpić?

ja przez 6 miesiecy schudlem 6kg przy wzroscie 182 z 86kg do 80kg.
nie pieke sobie ani chleba, ani plackow - na sniadanie jajecznica, albo
sadzone, albo na twardo, albo na miekko, na obiadek boskie schabowe,
watrobki, golonki  z ziemniakiem, kolacyjka z galaretki wieprzowej i jakos
to codziennie zleci ;)



Dokładnie tak. A wieczorkiem np. truskawki ze śmietanką, koniaczek... :)
I jest super!

Pozdrawiam
Krystyna

DO

Witam
tak czytam przepisy i różne strony na temat DO i strasznie jestem
sceptyczna, naprawdę chudniecie na diecie optymalnej?



Ja osobiście nie miałem z tym doświadczeń, a to zapewne dlatego, że
przechodząc na DO już miałem odpowiednią wagę. Oczywiście po kilku
m-cach stosowania zauważam, że spaliło się sporo tłuszczu podskórnego i
jest o wiele lepiej wyeksponowana rzeźba mięśni.

czy pieczecie sobie
sami chleb biszkoptowy i placki serowe? czy można je czymś zastąpić?



A to już tylko i wyłącznie Twoja inwencja. Jedyne, czego musisz
przestrzegać to ilości poszczególnych składników. A jak "wyrobisz
normę"- to już Twoja sprawa. Można jeść np. chleb Wasa, od biedy możesz
jeść zwykły... ale po co? Można uzupełniać cukry w dużo zdrowszy i
bardziej wartościowy dla organizmu sposób. Poza tym- jeśli na śniadanie
zjesz porządną jajecznicę/"żółtkownicę" to wtedy masz duże szanse na to,
że ochota na chleb odejdzie. Ja się bardzo szybko odzwyczaiłem :-) Ani
razu nie jadłem chleba biszkoptowego czy placków serowych.

Co do diet w których dozwolone jest objadanie się serami i jajkami to mam
poważne obawy. Z dwóch powodów:

1. przejrzałem strony DO i muszę powiedzieć, że przeglądanie propozycji
potraw skutecznie zniwelowało mój apetyt. po latach jedzenia musli i chudego
mleka, propozycja wcięcia pięciu pączków smażonych na oleju (taki przepis na
deser znalazłem) spowodowała, że zrobiło mi się... mdło. nie przyzwyczajony
jestem też do takiej ilości omletów, jaj, jajecznic, serów itd.

2. powód drugi (związany z jajkami) - najwyraźniej podstawą DO są jajka. mój
ojciec niegdyś był strasznym smakoszem jajek. oczywiście nie byłą to jakaś
obsesja, ale 1-3 spożywał dziennie. solidna jajecznica z pieczarkami,
cebulką, boczkiem i różne jej wariacje były podstawą niedzielnego śniadnka i
każdy jadł ile chciał. oprócz tego mój ojciec wiódł dość zdrowy tryb życia -
bez nałogów i dużo ruchu. 11 lat temu miał pierwszy zawał. 2 lata temu
zrobili mu potrójny bypass. miał zwężenia tętnic 90-98%. dziś znów leży w
szpitalu z powikłaniami. większość lekarzy była zgodna, że to właśnie
długoletni jajkocholizm był przyczyną odkładania się nadmiernych ilości
cholesterolu we krwi. to tylko teoria, ale ja mam to na codzień. jajek nie
jadłem od dobrych pięciu lat z pojedynczymi małymi wyjątkami.

mimo wszystko bardzo dziękuję za wskazówki. przeglądam teraz wszystkie
polecone strony.

Witam ponownie !!!
Cztery dni na MM już minęły. Pierwszego dnia trochę się w tej diecie
pogubiłam, ale już się znalazłam (mam taką nadzieję).Chce się przekonać czy
wszystko jest OK i dlatego proszę was, żebyście ocenili czy dobrze jem.
Oto moje zestawy:
1.
Śniadanie:
chleb razowy
serek biały chudy
ze szczypiorkiem
 Obiad:
piure z selera
pierś kurczaka
Kolacja :
biały ser, jogurt naturalny
 2.
Śniadanie:
chleb razowy, tuńczyk w sosie  własnym
 Obiad
pierś kurczaka z woka z pieczarkami, cebulką i przyprawami,
fasolka szparagowa
 Kolacja:
 cd.. fasolki z obiadu
przegryzki między posiłkami:
grejpfrut
suszone śliwki (?)
3.
chleb razowy, biały ser
Obiad:
sałatka z soczewicy z ryżem (przepis własny), są w niej grzybki marynowane
własnej roboty ( woda, ocet, sól, ociupinkę cukru). Może tak być?
 Kolacja:
makrela wędzona z surówką
4.
Śniadanie
jajecznica z pieczarkami
 Obiad:
zupa z soczewicy(przepis z grupy)
 Kolacja:
ser biały
 Przegryzki:
jabłko

Pozdrawoam gorąco
Magdalena Kumająca


Chce się przekonać czy
wszystko jest OK i dlatego proszę was, żebyście ocenili czy dobrze jem.
Oto moje zestawy:
1.
Śniadanie:
chleb razowy
serek biały chudy
ze szczypiorkiem
 Obiad:
piure z selera
pierś kurczaka
Kolacja :
biały ser, jogurt naturalny
 2.
Śniadanie:
chleb razowy, tuńczyk w sosie  własnym
 Obiad
pierś kurczaka z woka z pieczarkami, cebulką i przyprawami,
fasolka szparagowa
 Kolacja:
 cd.. fasolki z obiadu
przegryzki między posiłkami:
grejpfrut
suszone śliwki (?)
3.
chleb razowy, biały ser
Obiad:
sałatka z soczewicy z ryżem (przepis własny), są w niej grzybki marynowane
własnej roboty ( woda, ocet, sól, ociupinkę cukru). Może tak być?
 Kolacja:
makrela wędzona z surówką
4.
Śniadanie
jajecznica z pieczarkami
 Obiad:
zupa z soczewicy(przepis z grupy)
 Kolacja:
ser biały
 Przegryzki:
jabłko



Generalnie polaczenia sa ok,ale do kazdego posilku powinnas wlaczyc
warzywa,szczypior,zielona pietruszke,salate,czyli te warzywa kotre maja
bardzo niskie IG.Sam ser bialy na kolacje to za malo,wymieszaj go z
jogurtem,szypiorem,kielkami rzodkiewki.Urozmaicaj jedzenie przy pomocy
warzyw np ogorkow kiszonych teraz,selera naciowego itp.Poza tym
ok.Pozdrawiam Hafsa

Strona o metodzie Montignac w końcu ruszyła. Nie jest może dosonała, ale
początek już jest.
Doradzcie co wedługo was dodać , zmienić. Czekam na wasze opinie,
przepisy.

http://montignac.tk



fajna stronka :)

juz :)

mam jedna uwage:
domyslam sie ze mozemy sami dodawac przepisy..
ale czy ktos to kontroluje?

moze ja czegos nie wiem, ale dlaczego jaecznica na szynce zostala zaliczona
do tluszczowych a jajecznica ze szpinakiem do weglowodanowych potraw?

moze ja czegos nie wiem.....


| jest tak naturalna i prosta, że wstyd nazywać ją dietą. Zacząłem,
zupełnie
| przypadkiem(kupiłem książkę i się zachwyciłem), 10 dni temu, straciłem
już
| ok.6 kg

gratuluje :-)

[ciach]

a z czym jesz kasze gryczana?
jest tez rewelacyjny makaron sojowy, ktory podobno tez mozna jesc ale z
czym?
[ciach]
a moze podrzucilbys na grupe troche swoich wlasnych przepisow, ale nie tak
ogolnie, bardziej szczegolowo, zebysmy my poczatkujacy mogli sie wzorowac
:-)



Dziękuję za słowa uznania - sam się cieszę najbardziej. Co do przepisów -
nie mam czym się chwalić, przez tych kilkanaśnie dni nie zdążyłem jeszcze
wyczerpać najprostszych pomysłów - czyli kasza gryczana z pieczenią wołową
(duszoną) , ryż naturalny z piersią z kurczaka pieczoną w folii, surówka. Na
śniadanie najchętniej pasta z chudego białego sera,  ryby wędzonej, cebuli,
jogurtu, pół kromki pumpernikla żeby się nie zatkać :). Alternatywne
śniadanie to jajecznica z dwóch jajek na jakiejś wędlinie i cebulce -
oczywiście na petelni teflonowej i kropelce oleju, nie na kostce smalcu.
Muszę też wreszcie się zebrać i kupić płatki owsiane i różne suszone owoce
żeby zrobić prawdziwe musli bez płatków kukurydzianych i cukru, bo nie
znalazłem takiego gotowego. Najpiękniejsze jest to, że nie czuję się głodny
między posiłkami i nie odwiedzam co chwila lodówki - mam wrażenie, że mimo
kupowania produktów naturalnych i lepszej jakości, a więc droższych, moje
rachunki za jedzenie spadną o połowę.

Pozdrawiam
Chudy

Jutro niedziela, u mnie w domu tradycyjnie jajecznica :-))



Dzieki Ax :) U mnie od czasu przejscia na MM dosc czesto gosci na stole
jajecznica :) Tak wiec nowy przepis sie przyda.
Poniewaz nie mam tej ksiazki czytam z uwaga Twoj watek (zebys nie myslala ze
piszesz na darmo).
Moze znajdziesz jakis przepis na soczewice, bo jestem w pierwszej fazie i
dobrze byloby jesc ja czesto, ale brakuje mi pomyslow.
Pozdrawiam,
Malgorzatka - MM dzien 7

Małgorzatko, na podorędziu niestety nie dysponuję, żadnym cudeńkiem, znany
mi przepis, który stosuję to:

SOCZEWICA Z WARZYWAMI
Składniki:

0,5 paczki soczewicy
+ ja pokrojony w kosteczkę seler i  pietruszka
2-3 ząbki czosnku, drobno pokrojonego w kosteczkę
1 średnia cebula drobno pokrojona w kosteczkę
1 łyżka oleju
przecier pomidorowy (do smaku)
Liść laurowy, ziele angielskie, majeranek, pieprz czarny, pieprz ziołowy,
pieprz i sól

Wykonanie:
Soczewicę gotuję w małej ilości wody z liściem laurowym i zielem angielskim,
lekko solimy. Po ok.10 minutach dodaję  pokrojony w kostkę seler i malutką
pietruszkę. Cebulę przysmażam z czosnkiem. Do miękkiej soczewicy wrzucam
usmażoną cebulkę wraz z czosnkiem, przyprawy (do smaku) i przecier /heh,
własnej roboty/.

Pogrzebię głębiej. Niestety niezbyt często u mnie w domu gości soczewica,
gdyż  mój mąż nie przepada za nią ;-)

a

| Jutro niedziela, u mnie w domu tradycyjnie jajecznica :-))

Dzieki Ax :) U mnie od czasu przejscia na MM dosc czesto gosci na stole
jajecznica :) Tak wiec nowy przepis sie przyda.
Poniewaz nie mam tej ksiazki czytam z uwaga Twoj watek (zebys nie myslala
ze
piszesz na darmo).
Moze znajdziesz jakis przepis na soczewice, bo jestem w pierwszej fazie i
dobrze byloby jesc ja czesto, ale brakuje mi pomyslow.
Pozdrawiam,
Malgorzatka - MM dzien 7

Dla ciekawości jak długo jesz te jajka, skąd one pochodzą i jak przyrządzasz
jajecznicę?
Ja od 6 lat jadam 3-5 żółtek (z niewielką ilością białka) i nie wyobrażam
sobie innego śniadania. Do tej pory uzywałem jajek oznaczonych jako
"organiczne".
Ostatnia znalazłem gospodarstwo, sprzedające świeże jajka od kur chodzących
po trawce i są jeszcze lepsze.
Bardzo ważną rzeczą są jeszcze dodatki; oprócz boczku dodaję jarzyny i
czasami pieczarki. Pychota, polecam.
Pozdrawiam, Olek K



Tzn jajka jem od zawsze, ale tak intensywniej to jakoś od nowego roku.
Pochodzą różnie, czasem od znajomej, czasem sklepowe, ale w sumie nie
analizowałem tego pod tym kątem. Zazwyczaj są to jajka na boczku
(jeszcze ujdzie, dzięki boczkowi i żółtku, bo białko zupełnie
bezpłciowe), czasem z majonezem (chociaż na razie zarzucam, bo
ostatnio przeżyłem męczarnię dodając do jajek majonez hellmans
oryginalny, który jest słony(!), a czasem jajecznicę. Oczywiście w grę
wtedy wchodzą całe jajka, szczerze mówiąc nie potrafię zrozumieć jak
mozna zrobić jajecznicę z samych żółtek... co sie dzieje wtedy z
białkiem??
Jeśli możesz, podziel sie proszę tym przepisem na jajecznicę, co to za
jarzyny dodajesz, jak je przyrządzasz itp, taki poradnik "jajecznica
dla opornych" ;)

A pomysły Jurka przy najbliższej okazji wypróbuję, a nóż... :)


A to znalazłem w internecie:
Jajecznica z wedzona ryba (przepis z Bialej - "na kaca")
Na 1 jajko liczy sie 1/2 wedzonej ryby (dorsz, makrela), ktora nalezy
dobrze oczyscic ze skory i osci. Rozgrzac na patelni maslo, przysmazyc
w niej rybe po obu stronach, polac rozbitymi jajami (razem zasmazyc).
Tak usmazona jajecznice posypac drobno pokrojonym szczypiorkiem lub
zielona pietruszka. Do smaku posolic. Mozna rowniez przysmazona rybe
polac ciastem omletowym i wysmazyc z obu stron.



Akurat.Jak będziesz miał kaca, będzie na pewno chciało Ci sie z tym
bawić, a później jeść...;)

Przeglądam pl.misc.dieta


| A to znalazłem w internecie:
| Jajecznica z wedzona ryba (przepis z Bialej - "na kaca")
| Na 1 jajko liczy sie 1/2 wedzonej ryby (dorsz, makrela), ktora nalezy
| dobrze oczyscic ze skory i osci. Rozgrzac na patelni maslo, przysmazyc
| w niej rybe po obu stronach, polac rozbitymi jajami (razem zasmazyc).
| Tak usmazona jajecznice posypac drobno pokrojonym szczypiorkiem lub
| zielona pietruszka. Do smaku posolic. Mozna rowniez przysmazona rybe
| polac ciastem omletowym i wysmazyc z obu stron.

Akurat.Jak będziesz miał kaca, będzie na pewno chciało Ci sie z tym
bawić, a później jeść...;)



A od czego ma się lepszą połowę?

| moje zdanie moja opinia moj post w ktorym oceniam wizualna czasc www
| natomiast nigdy nie ocnielaem i nie bede oceniac czesci merytorycznej
gdyz
| to mnie nie interesuje

A co w takim razie ciebie interesuje? Wygląd? I tak korzystasz z
internetu -
obrazkowo? Współczuję serdecznie. Jakbyś potrzebował pomocy, to mam paru
znajomych, niedrodzy ........



moja wypowidz odnosi sie do tej szczegolnej grupy jaka jest
pl.comp.www.nowe-strony

podam przyklad moze wtedy pan madry Grzegorz zrozumie o co mi chodzilo w tej
wypowiedzi:

przypuscmy ze sa dwie identyczne strony
na pierwszej jest przespis na jajecznice
a na drugiej przepis na babke

i co ja zrobie ocenie je jednakowo poniewaz nie bede wnikal w to czy
jajecznica jest zrobiona z 2 czy 100 jaj
i czy babka jest z zakalcem czy bez

rozumiesz ?

| ps: podajac tego linka na ta grupe powinienes sie przygotowac na ostra
| krytyke ale widocznie rozpiera cie duma i zadna krytyka nie dotrze tam
gdzie
| powinna ;)

Z pewnośicą się przygotował, ale niech krytykuje ktoś kto ma coś do
powiedzenia a nie tylko obrzucvać z błotem i zadowolony. Bo mu się kurwa
grafika nie podoba..... psychol jesteś czy co?

Grzesiek



rotfl


Herbatka z czosnkiem to rzeczywi cie pomysł w dechę
Może kto  zna jeszcze jakie  extra przepisy na przysmak detepowca.
Ja prponuję  ledzik a la DTP, czyli w zalewie macówkowej.



Jajecznica ze sQuarkami.
Fasolka po Coreliansku.
Mintaj a La-TeX.
Mineralna z wodoszopa.
A na deser jabluszko od MacIntosha i maly-miekki kawalek czekoladki
(M$ Chocolate for Win95).

                                                Krtek
--              ,
Tomek Laisar Frun


has been fingerprinted by Horpyna:

Mówisz - masz ;) Skoro takie zatrzęsienie pomidorów,



Tak, zatrzęsienie. Doszło do tego, że jadłem jajecznicę z pomidorami...
i jajko było tylko dodatkiem :)

to tylko andaluzyjskie gazpacho, obowiązkowo:
http://kuchnia.o2.pl/przepisy/obiekt_int.php?id_p=2744



Komentarze są dosyć sprzeczne. I muszę wywalić cebulę... ale OK, coś
pokombinuję na tej bazie - przynajmniej mam inspirację do połączenia
pomidorów z ogórkiem (do tej pory działo się to tylko na moich kanapkach).

Acz, jak się popije do faktu, że offtopik kwitnie, a skype nadal zacina
- od razu pojawia się kilka nowych rozwiązań ;)))



Mhm.
...a może z bułki zrobić malutkie tościki do zagryzania/maczania
w ogórkowo-pomidorowo-czosnkowo-NIECEBULOWEJ mieszance... i czosnek może
przesunąć - tosty podpiec posmarowane masłem czosnkowym...

Po raz kolejny w tym wątku powtórzę: nie jestem przeciwko tworzeniu
rozwiązań komunikacyjnych dających pierwszeństwo komunikacji zbiorowej, lecz
przeciwko łamaniu przepisów i wychwalaniu tego w mediach.



Ze Ciebie tak zacytuje: "Dlaczego bardziej uprzywilejowany ma być pasażer
autobusu MPK od pasażera wiezionego przeze mnie osobówką?"

Ale dobrze - omskniecia sie kazdemu zdarzaja :)

Nie zauważyłeś, że kolej to nie tylko PKP?



W przypadku Polski to tak jak powiedziec, ze jajecznica ze skwarkami nie
sklada sie z samych jajek :P

| Tylko co potem bedziesz fotografowac, biedaczysko? :P

Gołe baby :P



A jak mam EOSa 350D z obiektywem makro i statywem to moge sie przylaczyc do
tej sesyjki? :P

Pzdr
Karol Tyszka

to może konkurs na najlepszy przepis na super jajecznicę!!!



Milena, mówisz masz, jak w życiu......

Po kolei - oliwa z oliwek na patelnię, w między czasie, ale szybko, bo olej zadymi, kawałek papryki czerwonej i żółtej, kawałek cebuli, pieczarki, szczypiorek (można i dalej z warzywami wg upodobań) + szynka lub boczek (w zależności od humoru i temperatury na zewnątrz), wszystko w drobną kostkę i na patelnię, na chwilę, nie za długo, jak się smaki zmieszają, jaja do tego, żółtka całe, posolić, trochę pieprzu,odrobina masła (dodaje jedwabiu do smaku) nie ruszać, aż się prawie zetnie białko, wtedy, zamieszać, wstrząsnąć, zakręcić oberka - szybkiego i na talerz, popieprzyć. To podstawa do różnych wariacji, jak przyjdzie wiosna to wam zrobię

Ja jajecznicę a dziewczyny......hmmm, niech się wypowiedzą, co potrafią najlepiej
Czytam jak wypróbowujecie przepisy i aż wam zazdroszczę.. na razie pracuję na 1,5 etatu, (w dodatku jedna z tych prac jest na zmiany) i w ogóle nie mam kiedy gotować.. mimo że lubię..
ale za to taka sytuacja wydobywa z mojego mężusia talenty kulinarne i mimo, że w domu rozinnym robił co najwyżej jajecznicę- teraz miło mnie zaskakuje potrawami swojego wynalazku ostatnio zrobił pycha zapiekankę- makaron (grube rurki), tuńczyk, sos z koncentratu pomidorowego, odrobiny majonezu + różne przyprawy które przywieźliśmy z podróży poślubnej z Tunezji. na wierzch troche tartego żółtego sera i takie to dobre wyszło, że zjadłam podwójną porcję..
wow, wymiękam jak czytam niektóre z tych przepisów xD
Ja dodam coś od siebie

jajecznica z ziołami

składniki (na jedna osobę):
- 3-4 jajka
- szynka
- pomidor
- trochę startego żótlego sera
- zioła (bazylia, oregano, ale możecie eksperymentować ^^)
- szczypiorek

przygotowanie:
najpierw szynke pokroić w kostkę, wrzucić na patelnie i podsmażyć trochę na oleju, rozbić i przetrzepać jajka, dodać do nich trochę soli. Potem do szynki wrzucić szczypiorek i pomidor (oba pokrojone ), trzymać tak długo aż pomidor zmięknie i puści sok. Potem wlewamy rostrzepane jajko i mieszamy. Następnie dodajemy zioła i trzymamy jajecznice na gazie jak długo trzeba (ja wole mniej wysmażoną). Na koniec wyłączamy gaz, dodajemy ser i mieszamy wszystko, tak żeby ser roztopił sie w gorącej jajecznicy Dla mnie bomba
To ja dodam, że poezją jest również zapiekanka z ziemniaków, jajkiem i żółtym serem...:

Ja wykozystuje przepisy na min. dwa jajka, wiec ta zpiekank odpada

A co do jajecznicy z żółtym serem - to znajomy kiedyś zrobił i podobno była świetna... Więc wiecie... Czasami trzeba najpierw spróbować, zanim się wyrazi zdanie na dany temat

Ja moge bo zawsze jem z zoltym serem
Odkrylem ten patent jeszcze w podstawowce.
Czasami dodam jakies mieso, ale ostatnio coraz trudniej mi cos zlapac

Ps. Post gastronomiczny się zrobił...

Forum : sport trening odrzywianie

Cytat: a wogole to sie zastanawiam kiedy moderator wywali ten temat do knajpy... - nie mam dostepu

http://budo.net.pl/forum/viewtopic.php?t=10110

a tutaj akurat mozna dodac jedno i drugie. Ja tak robie i mi pasuje. i smakuje... zreszta mowie poezja:)

Ta poezja to klasyszna czy jakas inna.
W jakiej proporcji majonez do keczupu, bo tez wsadzilbym parowke do piekarnika, ale nie wiem jak puzniej bym ja zjadl!
co robić, by biszkopt ładnie urósł i nie opadł po wyjęciu z piekarnika?

jak wyjmujesz to nie może być przeciągu, po upieczeniu chwilkę potrzymaj w piekarniku ale nieza długo żeby nie wysechł
ja biszkopta robię tak że ubijam mikserem białka, potem z cukrem a resztę składników już delikatnie mieszam w żadnym wypadku nie miksuję

ja tiramisu robiłam z gotowych biszkoptów i pyszne wyszło
przepis znalazłam gdzieś w internecie

3 żółtka ubić na parze z 3 łyzkami cukru-trzeba uważać żeby się nie zrobiła jajecznica
na początku ubijam na zimno chwilkę a potem na parze tak żeby było troszkęcieplejsze od palca
potem studzę i do tego opakowanie serka mascarpone

a potem to już warstwy moczonych w kawie i amaretto biszkoptów i masa serowa
uwielbiam takie tiramisu

gdzieś jeszcze był przepis z białkami ale ja robię na samych żółtkach i wychodzi pyszne
Samolot leci nad Atlantykiem. Pasażerowie sączą wytworne trunki, dopisuje im dobry humor. W pewnym momencie kapitan samolotu wzywa stewardessę:
-Proszę powiedzieć pasażerom, że samolot się pali...
Stewardessa idzie do kabiny pasażerskiej i przekazuje turystom złą wiadomość. Po chwili wraca do kapitana.
-Nie uwierzyli, kapitanie. Nadal śpiewają i bawią się na całego.
-W takim razie musi pani przekazać im tę wiadomość śpiewająco!
Stewardessa staje pośrodku samolotu i śpiewa:
-Samolot się pali...
A pasażerowie:
-Siaaa, la, la, la, la...

-----

- Kiedy sytuacja w Polsce się poprawi?
- Kiedy głodni zjedzą bezrobotnych

-----

Mówca na wiecu oznajmia triumfalnie:
- Towarzysze, juz za pięć lat będziemy mieć w Polsce ponownie komunizm...
Odpowiaa mu głos z tłumu:
- Ja się nie boję, ja mam raka.

-----

- Co może być gorszego od kamyczka w bucie?
- Ziarenko piasku w prezerwatywie.

-----

przepis na studencką jajecznice:

otworzyc lodówke, podrapac jajka, zamknąc lodówke:)
Rok temu przetestowałam wszystkie!

1. Kleik z kaszy manny z mieloną cielęciną
1 porcja kleiku, 1-2 łyżki ugotowanej i zmielonej cielęciny
Produkty połączyć i wymieszać.

2. Kasza manna na wywarze z włoszczyzny
5 dag włoszczyzny, 2 łyżki kaszy manny, sól
Z włoszczyzny ugotować wywar, odcedzić go i ochłodzić. Do 1 szklanki zimnego wywaru dodać kaszę i sól, wymieszać i gotować do zupełnego rozklejenia kaszy.

3. Zupa jarzynowa przecierana
5 dag marchwi, 2 dag selera, 1 dag pietruszki, 5 dag ziemniaków, 1 szklanka wody, sól, 3 dag pomidorów bez pestek i skórki, 5 dag szpinaku, 1 łyżeczka mąki pszennej, 1 szklanka mleka
Marchew, seler, pietruszkę i ziemniaki pokroić, zalać wodą, osolić i ugotować. Gdy produkty są prawie miękkie, dodać pomidory, a następnie szpinak, ugotować. Wszystkie produkty przetrzeć. Z mąki i zimnego mleka przygotować zawiesinę, wlać do przetartych jarzyn i zagotować.

4. Cielęcina gotowana (mielona)
10 dag włoszczyzny (bez kapusty), 10 dag cielęciny lub kurczaka, sól
Z włoszczyzny ugotować wywar. Do wrzącego wywaru włożyć mięso, osolić, ugotować do zupełnej miękkości. Wyjąć mięso, zemleć, dodać 2-3 łyżki gorącego wywaru, wymieszać i podgrzać.

5. Jajecznica z białka na parze
2 łyżeczki mleka, 1 białko, sól
Mleko wlać do małego naczynia i umieścić je w drugim naczyniu z wrzącą wodą. Gdy mleko się zagrzeje, dodać białko i sól. Mieszać do czasu ścięcia się białka.
kocham gotowanie. zawsze szukam nowych przepisów, eksperymentuję . Jesli coś jest fajne, to gotuję to częściej. Niektórych potraw nie mogę jeść, ale rodzinka je uwielbia , no to co jakiś czas też je gotuję. jak robię coś tylko dla innych, to zawsze w zamrażarce mam małe porcje "moich" potraw. W lodówce też panuje podział na dla wszystkich i "moje" oznaczone karteczkami bo inaczej by mi zjedli. Z zasady twierdzą ,że moje są lepsze, a jadam co innego, bo im chyba do jedzenia czegoś "złego" dosypuję. Gotuję dobrze, ale to chyba dlatego, ze lubię. Mogę powiedzieć że przy gotowaniu odpoczywam (zwłaszcza psychicznie). Inna sprawa, że jak bym miała czekać na coś ugotowanego przez mężą, to całe życie jadłabym tylko jajecznicę Syn ma wyczucie, lubi gotować, ale na moją propozycję by się kształcił w tym kierunku, powiedział, że po 12-14 godzin przy garach to by nie wytrzymał.
witam!
moja 2,5 letnia córeczka (z podejrzeniem cu) ostatnio jest niesamowicie zżarta na jajka (potrafi na raz zjeść 5 ugotowanych białek !), czasem jej robię jajecznicę, ale ile można jeść to samo:) macie może jakieś fajne przepisy na dania z jajek, które wam nie szkodzą (oczywiście takie rzeczy jak naleśniki bez dodatku mleka, także mamy przetestowane)
jaśmina jest na diecie bezmlecznej, więc np. omlet odpada, bo nutramigen cuchnie nieprzytomnie
pozdrawiam
może sie wtrące, ale ja robie tak, że:
jajka "rozbełtuje" w kubku (czasami z odrobinką mleka, jest lepsze)
na gazie mam garnek, a na to talerz (np. taki ciemny, co nie pęka)
jak woda wrze, to na talerzyk daje odrobinkę masła
i jak masełko się rozpuści to daje te jajka i mieszam, póki sie nie zetną

talerzyk ciezko domyc, ale jajecznica jest dobra

ania

p.s. wątek przenoszę do przepisów
mój przepis na moja ulubiona jajecznice mojemu eks bardzo smakowala zawsze jak poranek pedzalismy razem to koniecznie musialam robic z reszta ziomkom tez smakuje

3 jajka i odrobina mleka
poledwica
troche masla
pomidorki bez skórki
ser żółty (starty)
szczypiorek do posypania
zioła i przyprawy jak kto woli

maslo rozgrzac na patelni wrzucajac pledwice, jajka mleko i przyprawy rozbeltac w miseczce dodac pomidory i żółty ser po przygotowaniu posypac szczypiorkiem. smacznego do tego bułeczka lub grahamka posmarowana masełkiem
Widze tu rozne przepisy:) ale moj ulubiony to jajecznica po staropolsku wedlug przepisu mojego dziadka:D:D
Składniki:
- 5 Jajek
- miseczka pokrojonych w drobna kostke borowiko ok. V = 0,5 L
- miseczka z pokrojana cebulka
- oczywiscie jeszcze troszke wedzonego boczku
Rozgrzewamy patelni, dodajemy boczek. Nastepnie wsypojemy cebulke:) gdy cebulka sie juz zeszkli dodajemy borowiki. ( doprawiamy wedlug wlasnego uznania ) . I oczywiscie na koncu dodajemy jajka i mieszamy. Smacznego wszystkim ziomalą:P;P
dzieki

Nicią tajemnicy to ten lok okryłeś...teraz to dopiero mi się chce...

Obrócić bryłę 3D to nie to samo co dopasować czy podmienić dzwiek lub kabinę. Tego nie obróci...
O ile cierpliwy ze stałym łączem czytelnik tego forum potrafiący czytać ze zrozumieniem znajdzie poradę jak uporać się z tym drugim o tyle dociekliwy szukający porady do tego pierwszego...znajdzie przepis na smażenie jajec w 3d. Od przepisu do zjedzenia smacznej jajecznicy droga jest dłuższa niż Transsibirskaja Zieleznodorożnaja Magistral (9332 km).

Bryła, obrócona...czy możesz tak bardziej...tak w ogóle, proszę o taką idiotoodporną poradę...
Czy ten feler można nareperować ?

Nara
Po raz kolejny mowie czesc. Tu mozecie zamiescic jakies fajne potrawy (znane w calym kraju lub wasze prywatne). Wiem, ze na razie na forum sa osoby ponizej pietnastki (w lipcu to sie jednak zmieni ) i niewiele z nich gotuje, a co dopiero eksperymentuje z jedzeniem, ale ja juz gotuje od ladnych 2 lat. Mam unikalny przepis na jajecznice (nie tylko dla smakoszy, nie bojcie sie). Jednak zanim przystapisz do gotowania (jesli jestes dosc mlody i sie boisz) - popros kogos doroslego. Ale teraz - zapraszam!

Potrzebne jest:

6 jajek (kurze, jesli sa gesie, to 3 jajka)
ok. 60 g oscypku (sera owczego)
ok. 20 g poru
ok. 40 g boczku
kilka kropel przyprawy Maggi

Zalecane jest posiadanie patelni z teflonu, dzieki ktorej nie musimy smazyc z olejem
Jajka tluczemy i ubijamy w misce. Potem kroimy wszystko (poza porem) w kostke, a por siekamy. Szynke i por wrzucamy na patelnie. Smazymy to, az por bedzie sie robil zlotobrazowy, a boczek delikatnie brazowy. Potem dajemy oscypek. Mieszamy to tak dlugo, az sie stopi w plynna konsystencje. Potem wlewamy oscypek na talez (jesli bedzie za duzo, wlewamy do jakiegos naczynia, najlepiej glebokiego). Potem smazymy jajka na jajecznice. Dodajemy to na oscypek, wsypujemy boczek z porem na talerz. Mozemy jesc!
Jesli chcemy, mozemy dolozyc do tego kajzerke.

Mam nadzieje, ze przepis was nie zanudzil

I bardzo was prosze - jesli masz odkrcie swiata (chocby kanapke z polska kapusta ) - DAJCIE TO!!!
Co do sciag, a raczej kartkowek z PO... Moja kolezanka ma bardzo fajna nauczycielke... sprawdza co piata prace, a reszcie stawia piatki... Nie raz zdarzylo jej sie (kolezance buuu) napisac zamiast odpowiedzi na pytanie, przepis na budyn, albo na jajecznice...
Dobre sa tez sciagi przyklejone na bucie... :twisted:
Mnie tylko jeden jedyny raz nauczycielka zlapala na sciaganiu... w dodatku wtedy sciagalam pierwszy raz w zyciu...:evil: Ale i tak dostalam 5... to dziwne..:wink:

--
- A nie sądzisz - uśmiechnął się - że moja niewiara w sens takiego transu z góry przekreśla jego celowość?
- Nie, nie sądzę. A wiesz dlaczego?
- Nie.
Nenneke pochyliła się, spojrzała mu w oczy, z dziwnym uśmiechem na bladych wargach.
- Bo byłby to pierwszy znany mi dowód na to, że niewiara ma jakąkolwiek moc.
Mack no właśnie tka myślałem z tym kamo na twarzy.
<----------------- ale raczej tak.

dobra, to jak nie wolno tarcz to w sumie problem sie sam rozwiązuje, choc żałuję...

to jak w końcu? P12 - skazańcy/niewolnicy o wartości rynkowej cztery wiadra amunicji i 100 litrów benzyny na głowę? nazwę w sumei można zmienić niby. ja sie tamgeneralnie nie znam za dobrze na realiach fallouta, a realia madmaxa są tak skonkretyzowane jak przepis na jajecznicę. wyjście takie jest proste i generalnei juz to przerabialismy. ewentualeni możemy byc taka stalową policją trochę a nwaet tak sie nazwać, co wy na to?
sam to przygotowujesz


nie wiem czy to pytanie czy stwierdzenie, ale na wszelki wypadek odpowiem....
Tak sam gotuję, przygotowuję i podaję potrawy na stół. Gotowanie daje mi wytchnienie od codziennej roboty, kto wie czy nawet nie lepsze niż fotografia. Uwielbiam wynajdować przepisy, smakować je w myślach i jeśli mi pasują realizować. To niesamowita frajda i wszystkim szczerze polecam - ku pokrzepieniu powiem, że w dniu ślubu umiałem zrobić świetną jajecznicę (do dziś jest rewelacyjna) i pasztet z królika. Reszty nauczyłem się teraz i twierdzę, że każdy może - wystarczy sprobować.
A teraz, odrobinę spóźniona :

Sola zapiekana z winogronami.
Bierzemy:

1. 500 g filetów z soli:

oprószamy solą i mąką i podsmażamy na masełku.

2. Oskubujemy:


kiść jasnych winogron, najlepiej takich bez pestek.

3. Robimy sos:


Do tłuszczyku po smażeniu ryby (było tam ok. 100g masła) dodajemy powoli 100 ml śmietany i łyżkę soku cytrynowego. Mieszamy i zagotowujemy na patelni.

4. FIlety układamy w naczyniu żaroodpornym i posypujemy winogronami:


5. Po czym zalewamy sosem:


Całość pieczemy 20 minut w 180*C.
Podajemy z białym, dobrze schłodzonym , wytrawnym winem.....

Pozdrowionka
lukasz a w jakiej formie te jajka jesz ? zalozmy ze rano/wieczorem zrobie sobie jajecznice z 3 jajek (tak w ogole to smazone nie traca wartosci?) no ale jeszcze by sie przydalo wszamac 1-2 jajka to co na twardo zrobic ? No ale tez nie bede szamal codziennie jajecznicy to wez moze podaj mi jakies przepisy na jajka jak jesc dzieki
Hmm drugi przepis wydaje si? zbyt czasoch?onny i skomplikowany, a ja jestem prosty ch?op:) Ja mog? wam poleci? nietypow± jajecznic?..

A wi?c tak, potrzebna jest patelka, kawa?ek kie?basy(zale?y tu od waszych umiej?tno¶ci kucharskich, ja np. sma?? kie?bas? na czystej patelce i mi si? nie przypala, jak chcecie mo?ecie kawa?ek smalcu wrzuci? tak ?eby si? nie przypala?o), 2-3 jajka( zale?y od wielko¶ci patelki)

Teraz sobie sma?ymy nasz± kie?bas? pokrojon± w plasterki na patelce, jak lubisz w?gielki to na w?gielki, jak lubisz lekko przysma?on± no to te? jazdeczka, jak ju? przysma?ycie z 2 stron te kie?baski, to mo?ecie wbija? jajka na to. Ca?y bajer polega na tym ??by tych jajek nie roztrzepywa? tylko pozwoli? im si? zasma?y? z kie?bask±. Wszystko musi by? sma?one na wolnym ogniu. Pami?tajcie aby doprawi? (s?l, pieprz jak lubicie i inne takie). Jak kto¶ jeszcze ma bajer to mo?e sobie wrzuci? jakich¶ innych sk?adnik?w, ale mniejsza z tym.. A wi?c jak jajka s± ju? ¶ci?te troszk?, to prawdopodobnie bia?ko z wierzchu wam sie nie zetnie do ko?ca, wi?c musicie je troszk? rozprowadzi? tak aby wszystko by?o usma?one (jak zdejmiecie patelk? z ognia to ono si? b?dzie jeszcze ¶cina?o) Najfajniejszy jest spos?b jedzenia, bierzecie sobie kromeczke chleba albo bu?eczk?, jak±¶ podstawk? pod patelk? i widelec. Potraw? si? je z patelki i powiem wam ?e jak macie ochot? na jajka to zwyk?a jajecznica przy tym wymi?ka ;-)
Fallen, smaze jajecznice dokladnie tak samo :smile: To znaczy mowie tylko o samym jajku. Njapierw czekam az sie zetnie, a potem zaczynam mieszac, i postarac sie zeby zoltko nie rozbeltalo sie z bialkiem na prawie jednolita mase, bo niektorzy widzialem ze tak robia, a to ani ladne ani dobre. Wiem ze moj przepis jest czasochlonny, ale mi smakuje tak, ze na gastro wpierdzielilemta potrawe z 2 p?tek kie?basy ;] Oczywiscie reszty bylo tez proporcjonalnie wiecej. Wyszla tego duuuza patelnia
Ciekawe przepisy wszyscy podają.

Ja sie czuje troche głupio bo pale z kumplami którzy jaraja dzien w dzien od paru lat, a ja sam o wiele rzadziej pale. Nie wiem czemu ale oni nie odczuwaja takiej gastrofazy jak ja. Moge wpie*dalać i wpie*dalać.

W kazdym razie na dobre gastro ja osobiscie moge polecić jedną potrawę: popcorn haha idealnie zabija gastrogłoda.

Dodatkowo lubie wpieprzyć sobie tosty i do tego np jajecznice. Do tostów warto dorzucic duzo cebuli, nie wiem czemu ale wtedy rewelacyjnie smakuje

Frytki tez idealne. Kiedys z dwoma kumplami kupilismy 5kg ziemniaków i zrobilismy z nich frytki. Wszystko żeśmy wszamali. Jeszcze pamietam że ketchup ze słoika na koniec palcem wylizywałem
Nie żebym zbaczałz tematu,ale ...Hhehehehhe.Mocne wino było grane dzisiaj Absynt.Zielone,a nie z jabłek,teraz Jag Panzer leci i jest pieknie.A najbardziej mnie sie widzi Pyrusie Katar ,że i o ..heheheh szamce wspominasz kozackiej.Nie ma gdzies takiego tematu tutaj na forum ??O pysznych wiktuałach????
PS.Z patelni warzywa????Drodzy moi ....Koperek do wylizania only mrożonki saks



ano był taki temat ... ale przy naszych cyklicznych padaczkach z systemem ... ( temat dajmy na to: Pasibrzuch czyli rockowa kuchnia ... ) ze dwa razy padał i był reaktywowany. Ale jakoś po ostatnim odrodzeniu nikt tematu nie podjął: wiaruchna wrzucała róźne przepisy - od prostej jajecznicy bo pieczone mięsa i wymyślne sosy ... możesz wskrzesić temat jak chcesz !:)
Cytat:
podsmarzam na oliwie pokrojona w kostkę wędlinę i cebulkę. Doprawiam do smaku przyprawami i ziołami [to co mam: papryka, oregamo, bazylia, sól, pieprz i inne, kttorych nazw nie pamiętam]. Dodaję podrojone pomidory i mieszam czekajac az zrobia się ciepłe. Następnie dodaję jajka i mieszam az zrobi sie twarde Na koniec posypuję szczypiorkiem

.

Zrobiłam sobie dziś na kolację ( hm, w sumie to była kolacja numer dwa, bo wcześniej zjadłam coś innego jeszcze) taką jajecznicę wg.przepisu Ally Pycha, wszystkim smakowało Za to jutro głodówka (jakoś trzeba "odpokutować" zjaedzone 2 kolacje)
&plusmn;opty wrote:

Witam,
wstaję ok 6.30 , oczywiście jajeczka na śniadanko, potem praca do 17.00,
nastepnię pędzę do zwierzaka, gdzie jestem do ok 20.30 i dopiero do domu.
Obiadokolacja ok 21.00. I wszystko było by OK, gdyby nie przerażający głód
w pracy. Co jeść w czasie dnia (musi być gotowe i łatwe do transportu)? Na
początku były kabanoski itp ale ile można?
Pozdrawiam



Strzel sobie następujące śniadanie:
Jajecznica:
2 jajka (100g)
2 zółtka (~30g)
boczek (100g)
masło (20g)
przyprawy, szypiorek, gorąca herbatka z cytryną

do tego 2 placki serowe (przepis w "Dieta Optymalna")
2 placki to ~90g-100g

B: 40g T:110g W:9g (to już z 70-80% B,T dziennego zapotrzebowania dla
średniej osoby)
1:2,8:0,3

Ja po takim śniadaniu spokojnie ~8h jestem pełny(zero głodu). (tylko że u
mnie śniadanie bliższe jest południa, więc obiad jem koło 19-20, tak 4-5 h
na trawienie przed snem
A jak złapie Cie głód to można zjeść orzeszków, bądz pare łyczków śmietany
30%, tylko nie łapczywie, bo śmietana zadziała za kilkanaście minut od
wypicia.

Słyszałem że także dobrym produktem na "drugie śniadanie" są parówki z
serem, można to spokojnie zjeść w pracy na zimno, z majonezem, żółtym
serkiem i herbatką...
Można też wziąć jakiś serek, np. almette, bądź są serki włoszczowa z różnymi
przyprawami, można jeść jak lody, po takiej przegryzce głodu brak.

--
Pozdrawiam

Z takiej ilości oleju? W ile czasu to wszystko zjadacie?
Ja robię z żółtka, soku z cytryny, odrobiny musztardy oleju i szczypty soli.
------------------
Hmm... Ja sparzam jajka, a jakby była salmonella w żółtku - bo tak podobno
też bywa to i w jajecznicy i w jajku na miękko też zaszkodziła...
--
Joanna
http://jduszczynska.republika.pl



Robimy tyle, bo cała rodzina jest na ŻO, a czasem odstępujemy innym
optymalnym. Majonez leży w lodówce tygodniami i jeszcze nie stwierdziłem
organoleptycznie (a jest to dla mnie jedyne wiarygodne badanie stosowane
przez ludzi od pradziejów), żeby się zepsuł.
Jajecznice i jajka na miękko, z powodu salmonelli, która może być w
żółtku, są według przepisów zakazane! Jakoś przepisy nie mają nic
przeciw sprzedaży zakażonych jajek, natomiast srogo traktują sprawców
zatruć! Janusz

..
Użytkownik "piterka" <piterka@kki.net.pl> napisał w wiadomości
news:alnnv6$26hh$1@tryton.plocman.pl...
Niestety moja żona nie wytrzymała objawów jakich nabawiła się na tej
diecie.
Bóle wątroby, zgaga, pieczenie w jamie ustnej i na ustach, biały język.
Odczuwała też osłabienie organizmu. Poprostu nie wiem co się z nią stało.
Na
razie (od dziś) wróciła do zwykłego żywienia.



Pamiętam swój pierwszy dzień na DO. Siedziałam nad talerzem jajecznicy na
boczku i każdy kęs rósł mi w ustach. Wątroba mnie bolała, ale taki był jej
stały zwyczaj, i czułam się okropnie, aż do momentu kiedy odkryłam, że nie
muszę stosować przepisów, które mi nie odpowiadają (tzn. smażonych). Odtąd
jajka po wiedeńsku zastąpiły jajecznicę, a przebojem nr 1 stała się bita
śmietana, uważałam tylko żeby proporcje się zgadzały. Wątroba uspokoiła się
po czterech miesiącach. Nie tylko się uspokoiła, ale też wydobrzała tak, że
lekarze nie mogli się nadziwić.
Może coś takiego dzieje się z Twoją żoną. A chleb optymalny można z
powodzeniem zastąpić pełnoziarnistym Benusem. Ten z siemieniem ma niespełna
30 g węglowodanów.
Pozdrowienia i życzę wytrwałości w poszukiwaniu własnego optymalnego stylu

Ancza
A tę optymalną jajecznicę zjadł wtedy z wielkim smakiem mój nieoptymalny mąż

..
Użytkownik "lili" <gmaj9@wp.pl> napisał w wiadomości
news:cntk8a$9cn$1@venus.artexim.pl...

Opracowuję od niedawna stare i nowe przepisy, ustalając kolejność
czynności
(dodawania produktów będących składnikami potrawy) zgodnie z zasadą Pięciu
Przemian, posługując się właśnie m. in. tabelą i przepisami z tej książki.
Potrawy tak przygotowane są pyszne, dodają energii i - mam nadzieję -
zdrowia.



Jestem takze w posiadaniu ksiazki Ciesielskiej, a kilka lat temu
eksperymentowalam z tymi przepisami.
Musze z przykroscia stwierdzic, ze dlugo nie wytrzymalam. Wprawdzie uzywalam
i dotychczas uzywam/stosuje roznych ziol dla poprawienia smaku (tylko), ale
gotujac zgodnie z przepisami PP zdalo sie ich byc za duzo (intensywne) i za
czesto. Potrawy te wcale mi nie sluzyly - zle sie czulam (bole brzucha,
mdlosci, odbijania). Kazda z potraw byla przesycona ziolami (nawet
jajecznica), wg mnie az zanadto. Zeby bylo jasne - ktos moze mi zarzucic, ze
cos zle robilam - konsumowalam niejednokrotnie potrawy przyrzadzane przez
inna osobe. Efekt taki sam.

No i duzym (dla mnie) problemem bylo to celebrowanie kazdej potrawy, zbyt
duzo czasu trzeba bylo poswiecic na gotowanie, a to juz nie dla mnie;)

Absolutnie nie chce nikogo zniechecac do PP. To sa tylko moje subiektywne
odczucia.

Pzdr.
Iwona
Użytkownik "Pawel (Paleo)" <ppaleo@interia.pl> napisał w wiadomości
B-T-W 0-0-0 i tanio!!!

Jajecznica bez jajek..

Składniki: brak składników

Sposób przygotowania:

Wszystko dokładnie mieszamy, smażymy,

gdy potrawa się zarumieni przerywamy smażenie

odcinając źródło ciepła od potrawy.

Podajemy ciepłe na półmisku.

Tak przygotowane jemy delektując się.

Uwaga!!! Jedząc łapczywie możemy się zadławić.

Smacznego.

czy ten post ma jakis ukryty sens ktorego moj nieoptymalny umysl nie lapie
czy jest totalna abstrakcja i jako taka zostanie wykorzystana przez
przeciwnikow jedzenia tluszczu



Ostre przepisy po wejściu do Unii, mogą ograniczyć nam spożywanie jajek.
Przepis jak znalazł. Mogą go również wykorzystać przeciwnicy jedzenia
tłuszczu.
również dla tych którzy czasami mają już dosyć jajek.
Dlatego piszę , że to na niedzielę. Morgano
Witam wszystkich. Mam małe pytanko: czy komuś udało sie może schudnąć 20 kilo?
Jeśli tak to bardzo prosze o pomoc. Mam dużą nadwage i niestety nie wiem co
mam jeść. Przeczytałam wszystkie dostępne w internecie informacje i owszem są
wymienione produkty które można jeść, są nawet przepisy tylko przyrządzenie
tych potraw zajmuje dużo czasu a ja go niestety nie mam. Chciałabym się
dowiedzieć jak sobie radzice z DO. Niestety jestem w pracy przez cały dzień i
coś tam jeść musze, tylko co? mam wziąść jajecznice? chleba jeść nie można,
owoce tylko w małych ilościach. Jeśli możecie to BŁAGAM napiszcie jak u Was
wygląda dzień na DO. Z góry dziękuje.

--
Wysłano ze strony http://forum.dieta-optymalna.info/
:-)KAMILA(-: napisał(a):

Witam wszystkich. Mam małe pytanko: czy komuś udało sie może schudnąć 20
kilo?
Jeśli tak to bardzo prosze o pomoc. Mam dużą nadwage i niestety nie wiem
co
mam jeść. Przeczytałam wszystkie dostępne w internecie informacje i owszem

wymienione produkty które można jeść, są nawet przepisy tylko
przyrządzenie
tych potraw zajmuje dużo czasu a ja go niestety nie mam. Chciałabym się
dowiedzieć jak sobie radzice z DO. Niestety jestem w pracy przez cały dzień
i
coś tam jeść musze, tylko co? mam wziąść jajecznice? chleba jeść nie
można,
owoce tylko w małych ilościach. Jeśli możecie to BŁAGAM napiszcie jak u
Was
wygląda dzień na DO. Z góry dziękuje.
Hej, proszę osobę która korzystała z porad DIETETYKA; powiedz jakie były
proporcje i przy jakim wzroście,



--
Wysłano ze strony http://forum.dieta-optymalna.info/
Użytkownik "are" <arecibo1@gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:d773lr$h6k$1@ns41.serveradmin.pl...
Krystyna*Opty* wrote:
(...)

Ale ja pytalem powaznie...



No dobrze. Zacznij od tego, że oprócz cukru ogranicz też do minimum
mąkę. A na śniadanie rób sobie np. lekko ściętą jajecznicę ze świeżych
jajek, np. z 3-4 żółtek i 2 białek na łyżce masła. Mocno mieszaj, ale
na małym ogniu. Do tego mała kromka razowca z masełkiem, kilka liści
sałaty, albo rzodkiewka, szczypior czy inny ogórek lub pomidor, według
uznania.
Albo dla odmiany ugotuj jajka na miękko (4 minutki) + dodatki j.w.
i ewentualnie majonez.
Można też zrobić sobie np. omlet z konfiturą niskosłodzoną.
Ja b. lubię jagodową.
Przepisów na jajka jest multum, a wszystko jest wartościowe, smaczne
i zaspokaja głód na wiele godzin spędzonych poza domem.

Krystyna
> kostki masla. Skad mam wziac zoltka?

Pisałem już kiedyś jak sobie radziłem kiedy mama leżała w szpitalu (przepis
podpowiedział mi Czarek z Lublina-był trochę na liście). Do ugotowanych
ciepłych żółtek dodawałem "stosowną" ilość masełka i czekałem aż żółtka
"wypiją" masło oraz dodawałem "cuś" do smaku - szczypior, cebulka, boczek
wędzony (tu już trzeba dodać BiT). Pastę ładowałem do pojemników po
śmietance, zawijałem folią aluminiową. Spokojnie wytrzymuje (działanie
tłuszczu ?) do następnego dnia. Teraz tak sobie radzę kiedy muszę pojechać
gdzieś "w Polskie" gdzie po drodze nie ma barów/restauracji, które na
zamówienie usmażą jajecznicę z samych żółtek. W sezonie letnim nie mam
problemu zabrając ze sobą butlę, kuchenkę i patelnie. Jak zobaczycie gościa,
który na parkingu rozbija jajka oddzielajac żółtka od białek to pewnie będę
ja ))) .

Pozdrawiam

"Jadarek" - Dariusz Kral

PS. Kiedy próbowałem jeść żółtkownicę _przed_ wyjazdem z domu 3-4 rano
niestety kończyło się to biegunką - po prostu układ trawienny _nie_chciał_ o
tej porze jeszcze pracować...

..
Użytkownik "Darek" <thor26@go2.pl> napisał w wiadomości
news:cbe0no$tu7$1@venus.artexim.pl...
Witam

Mam problem z ZO poniewaz moj organizm najwyrazniej nie potrzebuje? nie
"trawi"? codziennie jajecznicy...


Witam
Nie musi to byc jajecznica...Zobacz przepisy z jaj, jest tutaj chyba z 50
sposobow na jaja.
http://kuchnia.wz.cz/
Pozdrawiam
maf
-----------

-----------
Mam problem z ZO poniewaz moj organizm najwyrazniej nie potrzebuje? nie
"trawi"? codziennie jajecznicy... Po prostu moge ja jesc raz dwa razy w
tyg i to wszystko czesciej bedzie zmuszaniem sie do jedzenia.
Co w takim razie zrobic? Zmuszac sie w imie najlepszego pokazmu dla
czlowieka
czy odpuscic sobie i jesc jajecznice tak czesto lub raczej rzadko jak
mam
na nia ochote?

Pozdrawiam serdecznie Darek



nie wolno przymuszac sie do czegokolwiek, poeksperementuj z roznymi
potrawami i skladnikami, przepisow do wyboru do koloru, a i samemu tez nie
szkodzi "pokomponowac" nowe potrawy. DO to tez przyjemnosc z tego co sie je.

Jurek
> > Najczęściej mam ochotę na jedzenie "niesłuszne"

trzeba cos wybrac

> Świeży chleb, owoce, ciastko /bardzo rzadko,ale jednak/.

przez kilka pierwszych miesiecy na DO (najlepiej 12 , VERBOTEN! (moze nie
owoce, te symbolicznie moga byc)

Raz na pare dni jem
jajecznicę 1+2 zoltka, ale najczesciej dwie dachówki chleba żytniego z
wędliną, albo białym tłustym serem, moze byc tez bryndza, a do tego pol
pomidora. Obiady przeważnie bez zup, jakieś żeberka albo od szynki
duszone,
fasolka szparagowa z masłem, ziemniak. Na kolacje prawie to, co na
śniadanie
- czasem sernik opty ze smietaną 30%, a ostatnio sporo truskawek. Efekt
jest
taki, ze nie chudne, co było założeniem. Zniechęca mnie to, a jednoczesnie
nie mogę sie przemóc



czy probowalas loty opty (niezmrozone i wzbogacone)? To "nasyca" i
odchudza(!!!!)

> i pilnowac diety, za duzo też w niej tłuszczu, jak na mój gust.

hm, troche to kwadratura kola, ale jezeli sporzadzisz dania scisle wg.
przepisow z ksiazki kucharskiej DrJK, to tego "strasznego" tluszczu nie
widac!

Wiem, że marudzę, ale w takim właśnie jestem nastroju: totalnie
zniechęcona,
buuuuuu.
Dziekuję za wysłuchanie mnie, pozdrawiam - nowa



no chyba po to jest ta grupa, wiekszosc "Opty" przechodzila etapy
zwatpienia, ale warto troche sie "sprezyc"

Jurek
Witam
Moja jest z kolei inna. Nie lubie jednolitej konsystencji, ktora wychodzi po
roztrzepaniu jajek. Po rozgrzaniu patelni i dodaniu ok 15g masla, delikatnie
podnosze /mieszam/ lopatka. Mozna wlac lyzke wody pod jajecznice. Jak jest
gotowa, to na talerzu dodaje jeszcze lyzke masla aby sie roztopilo.
Bardzo dobry jest takze omlet z ksiazki kucharskiej DO.
3 jajka
100 ml smietany
troche tluszczu
Roztrzepac i wlac na patelnie. Smazyc pod przykryciem, wtedy zetnie sia
takze od gory.
Teraz na slono: podsmazyc pokrojony boczek podgardle /wedzone/ z cebulka.
Przelozyc na omlet zwinac i ...smacznego.
Na slodko: otworzyc sloiczek marmolady ze sliwek, ktore zesmazylismy bez
cukru, w sezonie zgodnie z przepisem na dzemy optymalne.
Pozdrawiam
maf
www.strony.wp.pl/wp/optymal-btw

..
kacper napisał(a):

W foremce na babeczki (12 szt forma) wypiekam sobie optymalne bułeczki.
Przepis na chleb serowy - wystarczy 1/2 porcji. Takie bułeczki urozmaicamy
czym chcemy jak klasyczne kanapki.Pożywne i bardzo smaczne, zawierają jaja i
biały ser.Na górze przed pieczeniem posypać można makiem,sezamem lub
słonecznkiem.Robią wrażenie nawet na nie optymalnych. Bardzo sycące.Kiedy
zbyt bardzo wyrosną i np. zrobią się w środku pustawe (niestety tak mi się
zdarzyło) nafaszerowałam je np. jajecznicą coś do urozmaicenia i pycha.
Na śniadanie do pracy często zabieram ze sobą omlet z nikosłodzonym
dżemem,teraz wiosną i latem mogą być to owoce leśne.Na zimno smakuje mi
równie dobrze lub robię a la "pizzę" - wcześniej ugotowane ziemniaki kroję
w plastry i podsmażam na tłuszczu,do tego można jeszcze podsmażyć boczek lub
słonine,to wszystko zalewam 5 żółtkami,na górę potarty ser (lub cienkie
plastry),jak wszystko się zetnie,a ser roztopi to do pojemnika,na górę
ketchup,ogóreczek i do pracy.Bardzo pożywne i smaczne zarówno na ciepło jak i
na zimno. Polecam
Pozdrawiam
zapracowana i zabiegana supra

--
Wysłano ze strony http://forum.dieta-optymalna.info/
Zaczęłam się zastanawiać skąd się wziął ten pomysł z żółtkownicą w związku z
postami o przedawkowaniu witaminy A, chociaż i wcześniej mnie też to
zastanawiało...
Może ktoś z Was mi powie, gdzie w dziełach Kwaśniewskiego jest napisane, ze
trzeba jeść zółtkownicę z 4 żółtek - bo mniej więcej o takiej piszecie, że
codziennie zjadacie na śniadanie. Skąd się bierze ta monotonia? Skąd takie
przegięcie? Właśnie przeglądałam sobie po raz kolejny (poprzednio czytałam
to pół roku temu) propozycję jadłospisu DO na 2 tygodnie. W ani jednym dniu
nie znalazłam żółtkownicy. Była normalna jajecznica z całych jajek -
_dwóch_. Raz pojawiły się 3 jajka w omlecie, a nigdy w ciągu dnia nie
zauważyłam więcej jak 5 jajek w ciągu doby, ale były to zawsze rozłożone a
nie na jeden posiłek. Żółtkownica się nie pojawia też w książce kucharskiej
Kwaśniewskiego, a jest kilka przepisów na jajecznicę. Skąd się wzięła ta
żółtkowa ortodoksja?

--
Joanna
http://jduszczynska.republika.pl

..
Może ktoś z Was mi powie, gdzie w dziełach Kwaśniewskiego jest napisane,
ze
trzeba jeść zółtkownicę z 4 żółtek - bo mniej więcej o takiej piszecie, że
codziennie zjadacie na śniadanie. Skąd się bierze ta monotonia? Skąd takie


^^^^^^^^^^^^
^^^^^^^^^^^^

No a chlebuś do śniadania, drugiego śniadania, obiadu , kolacji to nie
monotonia ?

przegięcie? Właśnie przeglądałam sobie po raz kolejny (poprzednio czytałam
to pół roku temu) propozycję jadłospisu DO na 2 tygodnie. W ani jednym
dniu



Pewnie masz przepisy dla osób zaczynających ŻO - tam jest więcej białka

nie na jeden posiłek. Żółtkownica się nie pojawia też w książce
kucharskiej



Bo może jest za prosty przepis ?
Książka Kucharska powstała na wyraźną prośbę optymalnych, którzy narzekali
na małą "wykwintość" opty-potraw. Trudno podjąć gości samą golonką czy
żeberkami. Ale z czasem przechodzi ochota na bardziej skomplikowane potrawy.
Do Książki K. sięgam tylko przed świętami i jak mają przyść goście (nawet
nie-opty ale i tym też smakuje )

Kwaśniewskiego, a jest kilka przepisów na jajecznicę. Skąd się wzięła ta
żółtkowa ortodoksja?



Bo w białkach jajek jest właściwie tylko białko i woda no a w żółteczkach...

Pozdrawiam

"Jadarek" - Dariusz Kral

..
moj przepis na nadwage (odtluszczenie ciala) jest prosty:
trzy posilki dziennie, spozywane codziennie mniej wiecej o tych samych
godzinach; minimalne odstepy pomiedzy posilkami to 7-8 godzin;
posilki male !! podstawowa zasada to - zmniejszyc objetosciowo zoladek !!;
sniadanie - tluste (jajecznica); bez weglowodanow;
obiad - tluste + wegle (miesko, np boczek, z ziemniakami (3 male) i malym
ogorkiem kiszonym);
kolacja to przede wszystkim weglowodany. ja zjadam skibke razowca z maslem i
powidlami.

zadnego podjadnia pomiedzy posilkami !!

schudlam juz ladnych pare kilo i waga nadal spada !! wprawdzie czekalam na
to ponad miesiac, ale jak widac - bylo warto

pozdrawiam,
natalia

..
Sposób jest genialnie prosty i skuteczny. Testuje go na sobie od kilku dni i
już widać pozytywne efekty )))
--
>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
Serdecznie pozdrawiam
Bartłomiej Łopieński
neox66@idea.net.pl
0-507-134-111
GG-4225828
<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
Użytkownik "news.dieta-optymalna.info" <> moj przepis na nadwage
(odtluszczenie ciala) jest prosty:
trzy posilki dziennie, spozywane codziennie mniej wiecej o tych samych
godzinach; minimalne odstepy pomiedzy posilkami to 7-8 godzin;
posilki male !! podstawowa zasada to - zmniejszyc objetosciowo zoladek !!;
sniadanie - tluste (jajecznica); bez weglowodanow;
obiad - tluste + wegle (miesko, np boczek, z ziemniakami (3 male) i malym
ogorkiem kiszonym);
kolacja to przede wszystkim weglowodany. ja zjadam skibke razowca z maslem
i
powidlami.

zadnego podjadnia pomiedzy posilkami !!

schudlam juz ladnych pare kilo i waga nadal spada !! wprawdzie czekalam na
to ponad miesiac, ale jak widac - bylo warto

pozdrawiam,
natalia




..
"news.dieta-optymalna.info" napisał(a):

moj przepis na nadwage (odtluszczenie ciala) jest prosty:
trzy posilki dziennie, spozywane codziennie mniej wiecej o tych samych
godzinach; minimalne odstepy pomiedzy posilkami to 7-8 godzin;
posilki male !! podstawowa zasada to - zmniejszyc objetosciowo zoladek !!;
sniadanie - tluste (jajecznica); bez weglowodanow;
obiad - tluste + wegle (miesko, np boczek, z ziemniakami (3 male) i malym
ogorkiem kiszonym);
kolacja to przede wszystkim weglowodany. ja zjadam skibke razowca z maslem
i
powidlami.

zadnego podjadnia pomiedzy posilkami !!

schudlam juz ladnych pare kilo i waga nadal spada !! wprawdzie czekalam na
to ponad miesiac, ale jak widac - bylo warto

pozdrawiam,
natalia



Nataliu,
muszę to wypróbowac na sobie! Ja co prawda nie mam nadwagi, ale stosując DO
przytyłam 4 kilo. Bardzo mi się to nie podoba, bo ostatnio przestaje sie
mieścić w swoje ubrania... zrobię tak ja mówisz! Jedyny problem u mnie
bedzie z jedzeniem o tych samych godzinach, ponieważ pracuję i rzadko jem
sniadanie o tej samej godzinie. co gorsza objad zjadam dopiero po przyjściu z
pracy, tj ok. 17:30.
ale spróbuję i dam znać czy są jakieś efekty!
pozdrawiam,
Misiaczek
>

--
Wysłano ze strony http://forum.dieta-optymalna.info/

..
Chleb to chleb, a jajecznica to jajecznica. Trzeba dodawać coś więcej?

Osobiście jestem zwolenniczką niełączenia ("nie" z rzeczownikami pisze sie razem, o czym nie wszyscy wiedzą) WĘGLOWODANÓW I BIAŁEK. Dlatego, chociaż niektóre chlebki mi smakowały - np. otrębowy piecze sie na białkach i wtedy nie ma zapachu - przestałam je jeść. "Optymalne chlebki" to kiepski pomysł. Są w nich zdrowe (i drogie!) dodatki, ale też wciąż ta sama biała mąka, puste kalorie. W Arkadii Polania opracowali świetny przepis na chleb pełnoziarnisty - to dopiero jest chleb!

>>>No właśnie, Panie Tomku, a gdzie przepisy??? Zdaje się, miał Pan je wprowadzić, a są tylko ładne fotki Pani Gabrysi<<<

Odkryłam podobny w Nakle, w rodzinnej piekarni, gdzie między innymi pieką żytnio-razowy na zakwasie. 100% przemiału, nic się nie marnuje, witaminy i mikroelementy nie są odrzucane. Jest dość twardy na wierzchu, w środku miękki i zbity. Ciężki. Dla tych, co nie lubią takiego jest wiejski 50% mąki pełnego przemiału i 50% białej. Taki chleb jada się z masłem lub domowej roboty smalcem. Lub do zupy jarzynowej bezmięsnej. Bowiem łączenie węglowodanów z tłuszczem jest oki.
Można go ostatecznie zamrażać, po rozmrożeniu jest świeży. Jednak może leżeć do 2 tygodni i nie pleśnieje, najwyżej trochę twardnieje. Przygotowywanie go na zakwasie niszczy drobnoustroje. Taki chleb mogą jeść nawet ludzie cierpiący na kandydozę, gdy chleb na drożdżach jest dla nich zabroniony.
Mogę podać przepis z Arkadii Polania, kto chce.
aratorn wrote:

13.10.2004
Zbliża się końcówka czwartego dnia. Wszystko jest OK. Nawet uczucie
niedojedzenia w ciągu dnia pomiędzy śniadaniem a obiadem minęło, bo
zmieniłem proporcje. Porzuciłem segregację pokarmów i dzisiaj na śniadanie
zjadłem jajecznicę z 5 białek i 3 żółtek, a na obiad żółtkownicę z 7
żółtek, czyli utrzymałem zasadę trzech posiłków.



Witam

A spróbuj do śniadania zjadać pomidora, tak koło 100 g.
Zauważ iż w przepisach optymalni-centrum.pl wszędzie na śniadanie jest
pomidor i ja jedząc pomidora rano do jajecznicy, "lece" z wagi 0,5-1 kg/
tydzień.
Przez 1,5 miesiąca nie jadłem pomidora (bo rano to jeść mi się nie chce w
ogóle, tym bardziej pomidor mi nie smakował) i waga stała w miejscu jak
zamurowana, przez 1,5 miesiąca cały czas taka sama waga, wahania +/- 0,4kg!
(ostatni miesiąc wróciłem do pomidorka i spadłem 2,4 kg)
Może to tylko zbieg okoliczności, ale spróbować można, w końcu pomidor to
prawie sama woda

produkt / ile g / B / T / W / kcal
Pomidor / 100 / 0.9 / 0.2 / 2.4 / 15

--
Pozdrawiam
czytalem w ksiazce kucharskiej ze doprawiamy do smaku, a z czasem nawet
przestajemy solic. u mnie sprawa wyglada zupelnie inaczej. ostatnio jadlem
frytki posolilem je tak ze byly prawie biale, tak samo sprawa wyglada z
jajecznica. wszystko jest jalowe i bez smaku. dzisiaj kupilem sobie papryke
chilli zeby sobie zrobic cos na ostro. mam tylko jeden problem nie mam
koncepcji co moglbym zrobic z ta papryczka. jesli macie jakis fajny opty
przepis na jakies miesko na ostro to poprosze. i napiszcie co z tym smakiem.
pozdrawiam pawel

--
Wysłano ze strony http://forum.dieta-optymalna.info/
munitis napisał(a):

czytalem w ksiazce kucharskiej ze doprawiamy do smaku, a z czasem nawet
przestajemy solic. u mnie sprawa wyglada zupelnie inaczej. ostatnio jadlem
frytki posolilem je tak ze byly prawie biale, tak samo sprawa wyglada z
jajecznica. wszystko jest jalowe i bez smaku. dzisiaj kupilem sobie
papryke
chilli zeby sobie zrobic cos na ostro. mam tylko jeden problem nie mam
koncepcji co moglbym zrobic z ta papryczka. jesli macie jakis fajny opty
przepis na jakies miesko na ostro to poprosze. i napiszcie co z tym
smakiem.
pozdrawiam pawel



Witaj!

Nie przejmuj się dużą ilością przypraw. Są kraje, gdzie się jada potrawy
znacznie bardziej przyprawione i ludzie dożywają późnej starości. Twój
organizm sam reguluje co mu jest potrzebne - wystarczy, że zapewniasz mu
optymalne pożywienie.
Skoro pytasz o sól, to odpowiem Ci prosto: zapomnij o określeniu "biała
śmierć" wymyślonym przez niektórych "dietetyków" (najczęściej mocno
zielonych). Nawet dzikie zwierzęta uzupełniają braki soli liżąc surowy
minerał, a na pustyni sól ma wartość złota. Zresztą niejeden lekarz, trąbiący
o szkodliwości soli, aplikował pacjentom "płyn fizjologiczny", który jest
właściwie roztworem soli. "Biała śmierć" to dobre określenie dla cukrów i
żywienia pastwiskowego (choć pewnie właściwsza byłaby "zielona śmierć").

Pozdrawiam

--
Wysłano ze strony http://forum.dieta-optymalna.info/
> a swoja droga jak przyrzadzic taka kosc szpikowa ?

Na poczatek polecam placuszki szpikowe - przepis w Ksiazce Kucharskiej. Są
wyśmienite!
Jak przychodzi do Ciebie ktoś w gościnę - wyciągasz 2-3 takie placuszki +
kawałek nerki wieprzowej na zimno i patrzysz czy optymalny

Dla nawykłych podniebień - walimy szpik gdzie popadnie. Żółtka sadzone lub
jajecznica zamiast na słoninie to na szpiku.

Tomek

..
Tomasz Trojanowski wrote:
a swoja droga jak przyrzadzic taka kosc szpikowa ?

Na poczatek polecam placuszki szpikowe - przepis w Ksiazce Kucharskiej. Są
wyśmienite!
Jak przychodzi do Ciebie ktoś w gościnę - wyciągasz 2-3 takie placuszki +
kawałek nerki wieprzowej na zimno i patrzysz czy optymalny

Dla nawykłych podniebień - walimy szpik gdzie popadnie. Żółtka sadzone lub
jajecznica zamiast na słoninie to na szpiku.

Tomek


No to widzę, że Ci chlebuś odbieramy jako Doradcy Żywienia Optymalnego!
Żurek Janusz

..
Dziękuję wszystkim. Nie spodziewałam się takiego ruchu na forum .
Stosowałam BTW 1:2,5-3:0.5-0.3 Teraz też się tego trzymam. Jadam produkty przetworzone, czasami jakieś warzywko np.pomidorek surowy do jajecznicy.
Wcześniej jadałam na DO jeden lub dwa posiłki dziennie. Obecnie zaczęłam od trzech, teraz dwa. Do syta po prostu. Z czasem potrzeba naprawdę niewiele w ciągu doby. Nie pijam kawy, bo nigdy jej nie lubiłam.
Przepisy na potrawy stosuję w/g Kwaśniewskiego lub swoje poprzedniodietowe.
W ciągu tych dwóch tygodni schudłam 2,5 kg. Prawdopodobnie tracę wodę, bo spadek wagi jest zbyt duży. A podobno leki na nadciśnienie miały ją ze mnie wypompować ?
Jarek napisał(a):

W przepisach kulinarnych dr Kwaśniewskiego znajduje zastosowanie szpik
kostny.
Nigdy nie widziałem szpiku w sklepach. Gdzie można go nabyć?

podam ci przepis na domowy kolagen :5 kg


kościwołowych, uprzednio przeciętych najlepiej piłka do metalu wtedy nie ma
drzazg, zalać woda w odpowiednio dużym garnku aby były zakryte. Gotujesz ok
12 godz. min. na bardzo wolnym ogniu. Dodajesz pod koniec gotowania ziele
angielskie, liść laurowy,pieprz,lub co tam kto woli do smaku.Wody zostaje
wtedy niewiele. Wyjmujesz kości i po przestudzeniu obierasz ze wszystkiego co
na nich jeszcz zostało. Następnie własnoręcznie skonstruowanym drucikiem
wyjmojesz szpik ze srodka.Wszystko dokładnie miksujesz i powstaje wtedy
gładka masa. Zapach może nie jest rewelacyjny jednak jako półprodukt do zup
jest znakomity.Można na nim też smażyć jajecznice/z bazylią/. Z 5 kg
otrzymujesz ok. 2,5 kg kolagenu ze szpikiem, który mozesz przechowywać w
zamrazalniku w małych pojemniczkach. Uwaga: w lodówce szybko sie psuje, a
szkodz roboty, wiec rozmrażaj tylko porcje na 2-3 dni max.
pozdrowienia. kitka
GG 3266832

--
Wysłano ze strony http://forum.dieta-optymalna.info/
Użytkownik "Seba" <bonus69@wp.pl> napisał w wiadomości news:b7jm26$2ilt$1@tryton.plocman.pl...
Witam ponownie Mięsorzercy!;)
Więc masa ludzi stara się przekonać mnie, że liczenie jest konieczne, więc
mam małą prośbę: dwa dni mojego jadłospisu:
1.rano: dwa duże kawały karczku, usmarzone na smalecu, maśle, z niewielkim
dodatkiem cebulki i przypraw,
popołudnie: 4 parówki wieprzowe z 2 łyżkami majonezu (80%), dwa cienkie
"płatki" bółki grubo posmarowane smalcem (0,5 cm) na wierzch jakiś tłusty
serek (ok 40%)
do wszystkiego czywiście herbata, czasami tłuste mleko (szklanka, dwie)
2. rano jajecznica z masą tłuszczu, na podgardlu (4 żółtka, 2 białka),
czasami do tego jakiś serek (ok 15 - 20 %)
popołudnie: pół kostki, ok 125 g. sera tłustego50% ze śmietaną 36% (200 ml)
i powiedzmy jakaś parówka śląska na zagrychę, albo tłusta kiełbasa...
w ciągu dnia czasami podjem gruby plaster boczku albo karczku, albo pasztetu
właśnej roboty, to zależy co wyrwę od starszych;) czasmi trochę czekolady
gorzkiej do kawy
Więc czy ktoś mi powie jakie są tu proporcje, i czy jest to jadłospis
optymalny? niech mnie szczyści jak nie!;)
ps. czasmi browarka też strzelę sobie wieczorem (czasami 8 - 10;))) )



Wejdź na stronę dieta przepisy tam znajdziesz jak sobie sam możesz obliczyć.
Dziennie poświęć dwadzieścia minut po miesiącu już będziesz miał 30 przepisów a po roku 365 przepisów Pozdrowienia
Morgano

..

Mam jednak problem z tym, ze nie wiem jak gotowac, bo jednak omlet bez maki to jednak smazone jaja i nie smakuje mi za bardzo.
Czy sa w necie gdzies przepisy opracowane dla osbo z nadwaga i otylych? Wiekszosc przepisow, ktore mam ma za duzo tluszczu.
I jeszcze co do warzyw, mam po nich straszne wzdecia, od czego na DO juz odwyklam. Jurku czy Ty jesz warzywa, jesli tak to ile?



Omlet bez mąki robi się zupelnie tak jak z mąką i smakuje tak jak omlet. Najwazniejsze jest, zeby patelnia byla rozgrzana i jednak trzymala mocno cieplo. Jajka wlewaj powoli i obserwuj, czy się natychmiast scinają (jesli brzezki są anemiczne, rozlewające, to omlet Ci przywrze i będzie faktycznie nieudaną jajecznicą, ma wesolo, mocno skwierczec natychmiast po zetknieciu z powierzchnia patelni)

Ja robię omlet z dodatkami (lekkie warzywa - brokuly, por czy marchew, sieknięte na drobno i podduszone w osobnym naczyniu). Jesli smazysz omlet i faktycznie nie przywiera do patelni (bo jest wystarczająco gorąca), to nie martw się o przewracanie, tylko połóż na górze gorące warzywa i przykryj zawiniętą połową omletu. Jajka zetną się pod wplywem temperatury, a dla pewnosci mozesz je jeszcze potrzymac chwilę pod przykryciem.

Naprawdę jest świetny
... po trzecie sa przepisy na potrawy z surowego lososia.


Acha.Więc może jednak ten łosoś.Jak będę w sklepie to kupię .
Im więcej piszę i myślę,czytam i oglądam o tym surowym mięsie,tym wiekszą mam na niego ochotę ,aż mi ślinka leci,pomimo tego,że zjadłam już jajecznicę ;p
Nie podam Ci przepisu na sałatkę na śniadanie, ponieważ jak sam piszesz musi ono być syte. Ja na śniadanie jem jajecznicę na smalcu, wyjątkowo na maśle. do tego w zalezności od dostepności: kawałek papryki, pomidor, sok pomidorowy, czasami leczo z jajkiem. trzena sobie samemu wyliczyć. ilość jajek dopasować sobie indywidualnie. Ja jem 2. Niektórzy jedzą same żółtka.
Pozdrowienia Nelka.
Witam wszystkich.
Chciałbym pozbyć się 10-15 zbędnych kilogramów (mam 178 cm wzrostu, ważę 85 kg, jestem mało aktywny, więc moja waga należna wynosi jakieś 73 kg). Jakiś czas temu usłyszałem o Żywieniu Optymalnym i innych dietach niskowęglowodanowych. Postanowiłem przejść na ŻO i - jako, że nie byłem pewien, czy uda mi się zrobić go samemu - skorzystałem z gotowego jadłospisu. Potrawy były jednak tak niesmaczne (by nie powiedzieć - obrzydliwe), że postanowiłem mimo wszystko ułożyć własny jadłospis. Wszystkie przepisy wziąłem z &quot;Książki Kucharskiej&quot; dr J. Kwaśniewskiego.

Śniadanie
1.Jajecznica z kiełbasą (smażona na maśle) - 25 dag, czyli 3 jajka
2.Chleb biszkoptowy - 5 dag. Gdy się już skończy, wywalę go z jadłospisu. Jest tak niedobry, że nie ma sensu piec kolejnego.

Obiad
1.Frytki smażone na smalcu - 10 dag
2. Ryba smażona panierowana - 20 dag
3. Surówka z porów z sosem pomidorowym - 10 dag

Kolacja
Twaróg ze śmietaną i połową kostki masła - 20 dag

Co sądzicie o tym jadłospisie? Czuję, że coś trzeba poprawić, tylko sam nie wiem co. I jeszcze coś - jadłospis nie musi być zgodny z zasadami Żywienia Optymalnego, jeśli to konieczne. Grunt, żeby ta dieta przyniosła efekty. Z góry dzięki za wszystkie propozycje.
Wieżcie mi lub nie, ale ponoć dobrze gotuję xP Umiem ugotować Barszcz, Żur, rosół z kury, kilka innych rodzajów zup, De Vollay'a, schabowe, Spaghetti, Lasagne, Grzanki francuskie, Jajecznicę na kiełbasie, kilka rodzajów deserów i ciast xP I wcale nie ciast dotowych z Dr. Oetkera xD Poda mię ktoś przepis na omlet na ostro i słodko?? xP W moim domu niestety sztuka smażenia omletów i sufletów jest zapomniana xP
Tak sobie wymyslilem ze moze bysmy sie tu podzielili naszymi wspolnymi doswiadczeniami, przepisami ktore posiadliscie &quot;rządząc&quot; w kuchni. Niejeden z nas na pewno ma swoja ulubiona potrawe, ktora przyrzadza sobie zawsze wtedy kiedy brak innych pomyslow. Proponuje tutaj pochwalic sie tym co potraficie przyrzadzic najlepiej jak i tym co polecacie innym

Oto moj magiczny sekret na wypasiona jajecznice kujawska

Czosnek i cebule siekamy w kostke i wrzucamy na patelnie. Bekon, boczek lub kiełbaske takze kroimy w kostke i wrzucamy. Do tego dodajemy niewielka kostke maselka oczywiscie, zadne inne tluszcze w gre absolutnie nie wchodza! Nastepnie dodajemy troche sproszkowanej papryki, szczypte pieprzu oraz soli. Jak ktos lubi mozna sypnac tez kminkiem - ja osobiscie bardzo lubie Wszystko to posmazyc okolo 0,5min , nastepnie dodajemy jajeczka i podsmazamy ok. 1 min. Jajecznice najlepiej podawac z pomidorkami lub ogorkami i chlebem.

Smacznego

Tak przyrzadzona jajecznica smakuje zawsze dobrze - wrecz rewelacyjnie. Mozna ja smialo podawac swojej pannie do lozeczka - tanim nakladem sil zrobicie jej nielada przyjemnosc
Ja jako mieszkaniec Złotej Jesieni dorzuce swoje 3 grosze do ów przepisów..

pyszna jajecznica mojego pomyslu :P
tania, dobra, szybka, niestandardowa...

a więc bierzemy patelnie... i nagrzewamy... troche oleju i smazymy uprzednio pokrojoną w kostke cebulke... po chwili dodajemy pokrojonej w kwadraciki wędliny i rowniez przysmazami kilka minut... w sumie cebulke i wedline mozna smazyc razem ... po kilku minutach sypiemy to solą i ziołami prowansalskimi po czym dodajemy jajek i robimy najzwyklej w swiecie jajecznice... polecam na wolnym ogniu...
nastepnie zajadamy sie pyszną jajecznicą ...
smacznego
Tak to czytam i czytam i coraz bardziej głodny się robię, ale te porcje to jak widzę bardzo małe (jak dla kogoś kto na raz potrafi zjeść jajecznicę z 12 jajek na kiełbasie i cebuli )

a żeby nie było ot to podam jeszcze przepis na fajną sałatkę:

potrzeba: puszkę tuńczyka, puszkę kukurydzy, kostkę zółtego sera, (mogą być jeszcze jajka) majonez, musztarda, sól, pieprz

robienie sałatki polega właściwie tylko na starciu sera na takie grubsze paski, nie tak drobne jak do spaghetti i wymieszaniu tuńczyka z serem i kukurydzą (ew. jajkami na twardo pokrojonymi w kostkę), całość należy zagęścić majonezem i musztardą, oraz doprawić solą i pieprzem i voila pyszna sałatka

ilość tuńczyka i jajek zależy od tego co kto lubi
Pierwsza faza to faza uderzeniowa.
Jesz głównie białka.
Na tej fazie najwięcej się chudnie :-)

rano jesz np serek ziarnisty (light)
na obiad pierś z kurczaka lub ryba
na kolacje jajecznice

W tej fazie nie je się warzyw, można chyba ziół używać do przyprawiania. Dopiero po fazie uderzeniowej można dodać warzywa.

Mam książkę, ale za bardzo nie mam czasu by przepisać przepisy
To podam podstawowe grupy produktów w fazie uderzeniowej (doczytałam juz )
1.mięsa chude
-wołowina (na pieczeń,lub grilla)oprócz:antrykotu z kością i rozbratla z kością
-cielęcina
-konina
2.podroby
-watroba cielęca ,wołowa
-watróbki drobiowe
3.ryby
-wszystkie ryby bez ograniczeń,nawet tłuste
4owoce morza
-wszystkie
5.drób
-kurczak (oprócz skrzydełek)bez skóry
-indyk cały
-wszelakie ptactwo oprócz kaczki i gęsi
-królik
6. chude wędliny
-wędliny w wersji light o zaw.tłuszczu 4-2% (chyba nie widziałam takowych)
7.jaja
-bez ograniczeń białko
-żółtko w zależnosci od problemów z cholesterolem min.4xtydz
8.chudy nabiał
-produkty mleczne w wersji light
9.przynajmniej półtora litra wody dziennie

uwaga!! wszystkie wymienione wyżej produkty można jeść bez ograniczeń,za to nie można jesć nic innego
Faza ta trwa 5-10 dni w zależności od efektów.
Co ważne można używać do słodzenia aspartamu ,pić kawę,czy cole light.
Nie mozna używac żadnych tłuszczy (nawet do jajecznicy)

Poczytałam troche i tylko ta pierwsza faza jest tak drastyczna. Następna uwzględnia warzywa, a jeszcze następna pozwala zrobić sobie dwa razy w tyg.ucztę

poczytam dalej to i przepisy wkleję
Czesto wieczorem, albo jeszcze w pracy rozmyslam, co dzis wieczorem przygotuje mezowi do jedzenia? Maz chodzi na obiady w pracy, takze wieczorem nie chce i nie robie drugiego obiadu, ale cos przygotowac trzeba.
Wszystkie moje pomysly na kanapki, zapiekanki, jajecznice itd juz sie wyczerpaly

Podzielcie sie swoimi pomyslami na dobre jedzonko na wieczor, najlepiej od razu z przepisami.
Bynajmniej nie mam tu na mysli męskiej cześci ciała ale... uwielbiam jajka pod każdą postacią :happygirl:

Sadzone, &quot;bijone&quot; czy jajeczniczka. Oj to ostatnie chyba najbardziej. Jajecznica z cebulką, z pomidorkiem, z szyneczką... mniam
Ale jeszcze nie wspomniałam o pastach!
Ostatnio zrobiłam pyszną pastę z jajek. Oto przepis:
- 5 jajek
- dwa ogórki kiszone
- cebulka
- majonez
- rzeżucha albo szczypiorek
- dwa plasterki szynki
- sól
- pieprz

Ogórki kiszone, rzeżuchę cebulkę drobno posiekać (jeśli ktoś ma taki mikser ręczny Multi cheef to najlepiej w tym a jesli nie to ręcznie).
Jajka też drobniutko posiekać (moze być też w tym Multicheef). Można też pokroić i potem widelcem rozgnieść.
Plastry szynki pokroić w ok. 1 cm kwadraciki (oczywiście na oko ).
Wymieszać ogórki, cebulkę, rzeżuchę z jajkiem i szynką.
Dodać dwie łyżki stołowe majonezu. Sól i pieprz do smaku

POLECAM PYCHOTA

Na wiosnę można zmienić składniki. Ogórki kiszone zastąpić świerzymi albo rzodkiewką.
Spróbujcie...
( Poprosze o jakis fajny i smaczny przepis a nie dyskusje o gwozdziach i drewnie)

moze kilka sposobow na zwyklą jajecznice.

np jajecznica na cebulce z bekonem zamiast soli damy maggi a na sam koniec ztarty zolty ser (duzo zoltego sera) . aha do smaku proponuje lyzeczke majonezu i gotowa
( bomba kalorii)
smacznego

[ Dodano: 2006-03-27, 22:38 ]
MonikaN, Wojtek też chętniej zjada to, co podam mu ja czy mąż z naszych talerzy, niż to od siebie - chociaż ma to samo!!! - więc ostatnio czasem nakładam wszystko na swój talerz i tak go karmię a zawsze to mniej zmywania
co do mielonych - to klopsy Wojtek już od dawna jada, a takich prawdziwych mu jeszcze nie dawałam, bo smażonego mu nie daję - tylko jajecznicę

przepisy szykuję i mam nadzieję, że uda mi się wkrótce je podesłać
bardzo kaloryczną potrawą jest gulasz..
kupujesz mięso wieprzowe(jest też takie specjalne na gulasz)mniej więcej 700gramów.
Do tego papryke(mniej więcej 2średnie),cebulę(tutaj Ty decydujesz),pieczarki(6 w miarę dużych).Warzywa obierasz drobno i podsmażasz na małej ilości tłuszczu.Mięso też podsmażasz w garnku(tylko nie z warzywami).Mięso jak się zarumieni trochę to wtedy warzywa dodajesz i przyprawy.Dolewasz trochę wody i dusisz to znaczy z 1-1,5 h na średnim ogniu gotujesz z pokrywką,która jest lekko uchylona.Czasami mieszasz,żeby mięso nie przywarło.Gulasz+chleb to naprawdę kaloryczne danie..



dzięki, tylko w tym problem, że dla mnie taki przepis to wyższa szkoła jazdy , potrafię tylko schabowego, jajecznicę z pomidorami; pomidorówkę dwa razy sam ugotowałem, ale tylko mnie smakowała
Znaczy...

Nie jestem jakiś strasznie podniecony jak próbuję coś ugotować, ale czasem się cieszę że mogę to zrobić ;D

Babcia uczyła mnie robić kiedyś pierogi ruskie i to jest tak właściwie jedyna bardziej złożona rzecz którą potrafię zrobić... No bo taka jajecznica czy spaghetti to banał i to każdy potrafi...

Jeszcze ostatnio studiowałem babciowe przepisy na racuchy.. O i jeszcze taka dobra pieczeń jest z jajkiem.. Tylko jasna cholera mi nie wyszła taka jaka powinna być...

No ale już filety z kurczaka zasmażane z serem z drobną pomocą mamy wyszły ;D

Teraz będę próbował zrobić Waniszowe danie, tylko jeszcze nie wymyśliłem jakie... ;D
Umiem zrobić pierogi, jajecznice i trochę innych jeszcze obiadowych.
Z ciastami gorzej, najlepiej wychodzi sernik (taki puszysty).

Podobnie jak post wyżej, mam przepis to zrobiłbym chyba wszystko.

Zdziwiły mnie ostatnoi koleżanki z klasy, bo jak się przyznały, co najmniej połowa z nich nie umie gotować. Dobrze że kumpel i ja nadajemy się na żony
Wczoraj pisałem że wrzucę jakiś przepisy aby mógł służyć za przykład jak mniejwięcej powinien wyglądać temat w dziale Przepisy. Nie miałem pomysłu i czasu na nic innego więc postanowiłem, że wrzucę przepis na najprostszą jajecznicę.

Jajecznica
Składniki

Aby przygotować jajecznicę będziemy potrzebować 4 jajka, trochę oleju (mi starcza 1 łyżka stołowa), kromkę chleba oraz patelnię.

Dodatki:
Przyprawy (sól, pieprz, itp) (można też dodać warzywa takie jak: cebula, pomidor, chili, itp. ja jednak w tej wersji ich nie dodawałem)

Sposób przyrządzenia

Jajka rozbijamy i mieszamy w jakimś naczyniu dodając przyprawy, stołową łyżkę oleju (10 ml) wlewamy na patelnię i rozgrzewamy. Następnie wlewamy na patelnię wymieszane uprzednio jajka i smażymy do uzyskania ulubionej przez nas konsystencji (ja wolę mocniej ściętą). Następnie wykładamy jajecznicę na talerz.

Wartości odżywcze
3 średnie jajka (ważące po około 65g) - 200 gram 280kcl B-25g T-19g WW-1g
olej 10 ml (łyżka stołowa) - 11 gram 90 kcl B-0g T-10g WW-0g
1 kromka chleba (średniej wielkości waży około 25g) - 25 gram 65kcl B-1g T-0g WW-15g
RAZEM: ok 220 gram, 430 kcl, białka 26g, tłuszcze 29g, węglowodany 16g


Smacznego
Jak będę miał trochę czasu to postaram się napisać coś na temat tego jak przytyć oraz tego jak zredukować tkankę tłuszczową oraz powrzucam kilka przydatnych przepisów. A co do chleba to do jajecznicy tylko jedna kromka bo ma dużo węglowodanów więc jedna kromka wystarczy zupełnie :)
ołłłł... :// Boys... czuję, że tymi przepisami to się jednak babeczka powinna zająć ;)) chociaż Graba duże <brawka> dla Ciebie :)) - ja zaczynałam moją przygodę z gotowaniem na takiej właśnie jajecznicy ;)) ...będzie dobrze chłopaki! :)) - jak znajdę trochę czasu obiecuję, że zajmę się pitraszeniem na naszym forum najlepszych przysmaków ;)) - wiem, wiem... - będę pamiętać, że to dla sportowców ma być :))
-----Original Message-----

Newsgroups: pl.hum.poezja
Date: Sunday, December 03, 2000 7:50 PM
Subject: Re: warto

::) oczywiscie, zadnego kawalka, ktory bylby cos wiecej wart niz dajmy
na to
:tekst z rubryki Kupie/Sprzedam/Zamienie lokalnej gazety, nie udalo mi
sie

slow, pare
:zdan ( nazywam ja sobie roboczo - tworczoscia notatnikowa :), do
ktorych
:pozniej wracam. To &quot;pozniej&quot; bywa b.rozne ale kiedy juz nastapi -
zaczynam
:czytac i czytac, zamieniac i wyrazac troche inaczej, a nade wszystko
:iac( jesli jest jeszcze z czego :), ciac, ciac ...
:Na koncu powstaje cos, co niesie z soba prostote i naturalnosc a mimo
:wszystko ( hmmm.. mam nadzieje :) nie jest ogloszeniem z rubryki
:Kupie/Sprze... I staram sie, aby to co powstalo, bylo fala nosna dla
czegos
:co chce przekazac w wierszu.
:To taki moj przepis na wiersz, choc na jajecznice znam jeszcze lepszy
:)...
:
Też zawsze wracam do wiersza po pewnym czasie, bo dopiero później
zauważam błędy. I tak im więcej czasu minie tym więcej błędów,
błędów, błędów... czasem zupełnie nic nie pozostaje z wiersza.
Czasem lubię sobie pomyśleć nad textem, innym razem wolę
aby został świeży [a to na złe wychodzi:)].

znalazłam kawałeczek porwanej kartki, jakiś długopis i samo
poszło. A czasem patrząc w okno [kiedy jest śnieg, a nie ma na razie,
piękny jest krajobraz za moim oknem -- ośnieżone pole
rożświetlone na czerwono:)] przychodzą mi myśli... ach, i się
rozpisałam o tych ,,przepisach na wiersze'':)

:pozdrawiam cieplutko [znów zima idzie brr...:)]
:Inez
:
:
:brr.. dobrze, ze chociaz cieplo mozemy sie pozdrawiac :), Mky
:
Racja, racja, tak zimniutko, już katarek miałam:))
Jeszcze sie zastanawiam, po Twoim adresie stwierdziłam, że
uczysz się we Wrocławiu. Wiesz, mam tam kuzynkę, a nóż
widelec się okaże, że mieszkacie w sąsiednich pokojach:)

pozdrawiam znów cieplutko:)
Inez

cze

Jestem studentem, nie mam bogatych starych, ch*.*a wie co z tymi
stypendiami, więc póki co muszę szukać oszczędności gdzie się tylko da...
Co kupować do jedzenia żeby możliwie najtaniej wyszło, miało minimum 2000
kcal dziennie i w miarę nie brakowało mikroelementów?



Zajrzyj na pl.rec.kuchnia, a jeszcze lepiej w google i archiwum
pl.rec.kuchnia.
Na tamtej grupie podobne wątki pojawiają się dość często co roku i było
podawanych zawsze sporo dość prostych do wykonania propozycji.
Tyle, ze jednak musiałbyś wykazać się odrobinę większym zaangażowaniem
kuchennym niż zupka zalana wrzątkiem.
Ale podawane przepisy były na ogół bardzo proste i możliwe do wykonania w
większej ilości jednorazowo i przechowywania na kilka dni..
Zwróć jednak uwagę na ich sezonowość - pomidory tanie w lato, teraz już
zaczynają drożeć i niedługo osiągną jakieś schizofreniczne ceny wprost
odwrotnie proporcjonalne do jakości i smaku. :-Tak jest ze wszystkim -
wybieraj rzeczy tanie w danym sezonie.
Musisz tez nauczyć się planować wydatki na cały miesiąc, a nie na dzień -
czasami trzeba kupić coś droższego i tak wycyrklować, żeby w sali miesiąca
jednak było opłacalne.

Warto tez zneleżć w okolicy bar mleczny - tam wciąż karmią zaskakująco
smacznie i zaskakująco tanio i syto, a odpadnie Ci tym samym problem z
gotowaniem. Rano jajecznica, na obiad do baru mlecznego i nawet ja nie zjesz
kolacji, to do następnego rana jakoś przetrzymasz

Co do tego co opisałeś co jadasz na co dzień - musisz dorzucić do tego
jakieś świeże warzywa, lub owoce _codziennie_- choćby przysłowiową marchewkę
czy ogóra kiszonego - w tym co wymieniłeś nie ma kompletnie wit C, co w dość
szybkim tempie objawi się spadkiem nastroju, sennością, zniechęceniem,
brakiem koncentracji.

Sowa

Witajcie ponownie:)

Ułożyłam sobie tygodniowy plan, mam nadzieję, że zgodny z dietą MM. Jest to
plan na ferie, gdy zaczną się studia będe musiała go zmodyfikować, ale póki co
proszę, by spece od Montiniaka oceniły to menu:) A oto i ono:

Poniedziałek
30 minut przed śniadaniem: owoc jakiś (jeszcze nie wiem, co będzie, pewnie
jabłka i pomarańcze)
ŚNIADANIE: kromka chleba pełnoziarnistego z marmoladą bez cukru (tudzież
słodzoną fruktozą), jogurt 0% + kawa (nie zrzeknę się nierozpuszczalnego pedrosa);
OBIAD: musli na mleku w proszku odtłuszczonym. Musli to: płatki (owsiane i
jakie jeszcze znajdę w niedzielę niebłyskawiczne), suszone owoce (morele,
śliwki), pestki dyni, otręby pszenne;
KOLACJA: omlet z mięsem (mielonym) i serem żółtym, warzywa (pomidor, ogórek)

Wtorek
owoc jakiś
ŚNIADANIE: musli na mleku (to samo co wczoraj na obiad) + kawa
OBIAD: Spaghetti durum z przepisu z wątku MM Spaghetti
KOLACJA: Szama studencka czyli smażę na patelni wszystko, co mam pod ręką
(mięso (mielone/kurczak/wołowinka - co jest), papryka, pieczarki, cebula,
jajka ze dwa, pół tony żółtego sera, chilli, pieprz, sól)

Środa
owoc
ŚNIADANIE: kromka chleba pełnoziarnistego z odtłuszczonym serem białym i
marmoladą bez cukru + jogurt 0% +kawa
OBIAD: dziki ryż z duszonymi warzywami (pewnie nie można kurczaka do tego?)
KOLACJA: sałatka warzywna z fetą i oliwkami

Czwartek
owoc
ŚNIADANIE: musli na mleku + kawa
OBIAD: pierś kurczaka duszona z pieczareczkami, papryką i ziółkami
KOLACJA: mozarella z pomidorami (jeszcze nie doszłam do tego, jak to się robi,
ale do czwartku mam jeszcze czas;)

Piątek
standartowo owoc
ŚNIADANIE: ser biały z jakąś wędzoną rybą + kawa
OBIAD: Spaghetti (to samo co we wtorek z braku innych pomysłów:)
KOLACJA: jajecznica z serem żółtym i kiełbaską z majonezem kieleckim

Sobota
ŚNIADANIE: kromka chleba pełnoziarnistego z marmoladą bez cukru+ jogurt0% + kawa
OBIAD: kotlety z kurczaka panietowane sezamem i parmezanem (Czy mogę do tego
trochę dzikiego ryżu?)
KOLACJA: śledzie w śmietanie (zrobię sama) plus 2 jajka na twardo z majonezem
kieleckim

Niedziela:
ŚNIADANIE: musli na mleku + kawa
OBIAD: brak pomysłu
KOLACJA: coś się wymysli + gorzkiej czekolady tjoszkę :)))))))

Nio. Tak by się to przedstawiało. Do tego hektolitry wody mineralnej, cola
light (z tabel wynika, że jest jak woda), herbatka pu erh. Mam nadzieję, że
tego białka nie jest zbyt mało.

Pozdrawiam serdecznie
Ruda

 Juz po obiedzie. Zjadłam makaron gotowany 5 minut (Malma, pszenica duru-
jak wyczytałam poniżej)
z duszonymi pomidorami+czosnek+ziola.
Najcudowniejsze spagetti, tyle, ze bez sera i mięska.
Jesli to ma tak dalej wyglądać, to już jestem uzależniona od MM! :))
A jaka najedzona!
Śle całuski- Gisia

Bardzo dziękuję za wszelkie rady.
Jezeli pozwolicie, będe podawac na bieżąco swój jadłospis, bo jeszcze nie
jestem pewna tych połączeń.
Tak więc proszę o wyrozumiałość. Obiecuję, że jak już będę &quot;stara
montiniaczką&quot; też bedę pomagać wszystkim początkującym. :)
Dziś na razie zjadłam tarte jabłka z marchewką
a teraz podjadłam też troche orzechów ziemnych (niestety strasznie mi
smakują!)
Pozdrawiam wszystkich miłych grupowiczów- Gisia

| Witam wszystkich grupowiczow!
| Wlasnie od wczoraj stosuje MM...
| Bardzo prosze o przepisy, bo mam wrazenie, ze chyba niezbyt umiejetnie
locze
| dania. (ksiazka &quot;Szczupla bez wyrzeczen) przeczytana dopiero raz, wiec
| jeszcze zasady nie utrwalone )  :)
| Dzis jadlam rano: jablko (na czczo)
| potem: jajecznica i salatka z kapusty pekinskiej z oliwa, pomidorami,
| ogorkami i oliwkami
| do obiadu pogryzalam orzeczki ziemne
| na obiad byly :brokuly, kalafiory i zielona fasolka szparagowa z
odrobina
| oliwy (mix mrozonkowy) i duszony sznycel cielecy i plaster zoltego sera
| mam jeszcze w planach kolacje- jogurt 0% Danone z brzoskwiniami..
| aha.... niestety byla tez wpadka: zjadlam tez 5 daktyli (a potem jak
| zobaczylam ich indeks, to mi wlosy stanely deba! :)  )
| czy ja sie przypadkiem za bardzo nie objadam? cos mi sie tego
wszystkiego
| wydaje baaaaaaaardzo duzo i to mnie nieco przeraza....
| I czy aby dobrze to polonczylam?
| Prosze o wskazowki!
| Pozdrawiam wszystkich serdecznie- Gisia




Na Atkinsie glodowanie jest praktycznie niemozliwe.



Na poczatku brakuje cukru,chleba,ciastek,jak na kazdej diecie.....

W sumie
| niewiele sie rozni od MM poza
| weglowodanami-makaron,chleb,platki,to produkty zakazane.

Powiedzialbym, ze wlasnie rozni sie bardzo ;-)



Czy ja wiem????Jadalam podobne potrawy na MM,czyli ryby z warzywami,mieso z
surowkami,jajecznice itp potrawy, z tym,ze Atkins calkowicie zabrania wegli
pod postacia zboz,ryzow ziemniakow ,w ostanitej fazie utrzymania diety mozna
dziki ryz sobie przyrzadzic.Nie ma zakazow typu laczenie czegos z czyms czy
nie laczenie.Wygodna dieta nawet dla bardzo zapracowanych i zajetych.

Moim odkryciem jest ratatoie-albo jak to sie pisze-pieczone w
piekarniku-baklazan,cukinia,kabaczek,pomidor,cebula ,papryka,powleczone
wszystko oliwa z oliwek z czosnkiem i przyprawami-pyszne,jak ktos
ciekawy-podam dokladnie przepis.

BTW- Moja metoda diety Atkinsa
1,2 dzien - wchodzenie w ketoze
3-9 - dieta
10,11 - doladowanie (wpierniczam wtedy kilogramy czekolad:)
12, 13 dzien - wchodzenie w ketoze.
itd...

To bardzo zmodyfikowana dieta Atkinsa, bo ja sie nie bawie w I faze i
II faze.



Hmmm,bardzo zmodyfikowales diete.Atkins to 4 fazy....

 Nie mialem efektu jojo. Kiedy ostatnio skonczylem diete to
przez poltora miesiaca obzeralem sie jak swinia i przytylem tylko 1.5
kg.



Ale czy obzerales sie dozwolonymi czy niedozwolonymi jedzonkami???

Nie wiem czy Atkins zabronil, ale jem w dowolnych ilosciach
musztardy(zawierajace cukier) i pije duze ilosci koka koli lajt.



tej akurat nie zabronil i  maz cololubny tez pija jakies napoje kolopodobne.
Nie wplywa to negatywnie na diete. Efekty mam podobne do efektow
twojego meza.



Gratuluje.
Ja nie chce o tej diecie specjalnie dyskutowc,bo naprawde nie jestem w niej
mocna,musialam cos wyszukac dla meza,by schudl i udalo sie...

O tej diecie mozna powiedziec tyle, ze jest to najlepsza dieta na
swiecie, chocby dlatego, ze na niej nie mozna nie schudnac. Jest to
fizycznie niemozliwe.



Zgadza sie...ale nie na moj obolaly brzuszek.No tak,nikt nie chce mnie
pozalowac a ja naprawde cierpie.Hafsa

CHCE NOWY ROK ROZPOCZAC Z MONTIM ALE TROCHE SIE JESZCZE GUBIE



Po pierwsze - nie krzycz. W necie, używanie dużych liter oznacza krzyk i
jest źle widziane.
Po drugie - poniżej przykładowe zestawy śniadaniowe i kolacyjne pochodzące
ze strony
http://infodev.div.pl/montignac/przepisy.php

Przykładowe posiłki
Śniadania:

świeży sok z pomarańczy
Brzoskwinia
chleb z mąki z pełnego przemiału
Marmolada bez cukru
Jogurt 0%
Słaba kawa
Odtłuszczone mleko w proszku

- * -

Sok grejpfrutowy
Sok pomarańczowy
Kiwi
Musli bez cukru
Otręby z owsa
Kiełki zbożowe
Odtłuszczone mleko w proszku
Herbata

----------------------------------------------------------------------------
----
Kolacja

Zupa jarzynowa (domowa)
Danie z ryżu pełnego lub dzikigo z pomidorami
1 jogurt naturalny

- * -

Zupa jarzynowa (domowa)
Spaghetti z pełnego przemiału z pomidorami
Odsączony ser biały 0% tłuszczu

- * -

Soczewica z cebulą
(sos z białego sera 0% tłuszczu)
sałata przyprawiona cytryną
1 chudy jogurt

- * -

Sałatki z ogórków
Bakłażany faszerowane pastą z pieczarek i białym serem 0% tłuszczu
1 chudy jogurt

- * -

Łosoś wędzony
Chleb z mąki z pełnego przemiału
Pomidory
Ogórki

- * -

Jajka na miękko
Surowa chuda szynka
Sałata
Pomidory

- * -

Jajecznica
Biała chuda szynka
Sery sfermentowane
Pieczarki
Pomidory

- * -

Zupa z soczewicy
Jaja sadzone
Jarzyny smażone w oleju
1 jogurt

- * -

Zupa cebulowa
Krem z jaj z tuńczykiem
Sałata zielona
Ser biały odsączony

pozdrawiam cieplutko
misiczka z Wrocławia

Co do diet w których dozwolone jest objadanie się serami i jajkami to
mam
poważne obawy. Z dwóch powodów:

1. przejrzałem strony DO i muszę powiedzieć, że przeglądanie
propozycji
potraw skutecznie zniwelowało mój apetyt. po latach jedzenia musli i
chudego
mleka, propozycja wcięcia pięciu pączków smażonych na oleju (taki
przepis na
deser znalazłem) spowodowała, że zrobiło mi się... mdło. nie
przyzwyczajony
jestem też do takiej ilości omletów, jaj, jajecznic, serów itd.

2. powód drugi (związany z jajkami) - najwyraźniej podstawą DO są
jajka. mój
ojciec niegdyś był strasznym smakoszem jajek. oczywiście nie byłą to
jakaś
obsesja, ale 1-3 spożywał dziennie. solidna jajecznica z pieczarkami,
cebulką, boczkiem i różne jej wariacje były podstawą niedzielnego
śniadnka i
każdy jadł ile chciał. oprócz tego mój ojciec wiódł dość zdrowy tryb
życia -
bez nałogów i dużo ruchu. 11 lat temu miał pierwszy zawał. 2 lata temu
zrobili mu potrójny bypass. miał zwężenia tętnic 90-98%. dziś znów
leży w
szpitalu z powikłaniami. większość lekarzy była zgodna, że to właśnie
długoletni jajkocholizm był przyczyną odkładania się nadmiernych
ilości
cholesterolu we krwi. to tylko teoria, ale ja mam to na codzień. jajek
nie
jadłem od dobrych pięciu lat z pojedynczymi małymi wyjątkami.

mimo wszystko bardzo dziękuję za wskazówki. przeglądam teraz wszystkie
polecone strony.



Za wszystko powszechnie obwinia się tłuszcze zwierzęce, zupełnie
niesłusznie.
A co Twój ojciec zjadał OPRÓCZ tych wyklętych jajek? Zapewne też sporo
wszelkich potraw mącznych, kasz, ryżu i wielu innych węglowodanowych
koncentratów. To dzięki nim nabawił się miażdżycy, a nie dzięki jajkom.
Taka jest prawda.

Krystyna


>