Szukaj:Słowo(a): przepisu na bigos

Jak haker napisze albo chociaz znajdzie mi czity do cs 1.6 tylko
aktualne :)

P.S.
idioci ktorzy nie maja pojecia o tym niech sie nie udzielaja w tej
dyskusji.

ludziom ktorzy pomoga serdecznie dziekuje potrzebuje dla syna bo narazie go
zabijaja i nie ma zabawy a zreszta na czitach to moze sam sobie tez rundke
strzele ;)



Miech mi jakiś Krzysiek napisze albo chociaż znajdzie przepis na bigos, ale
tradycyjny, nie żadne tam..
Potrzebuję dla mnie, bom zgłodniał, a jak dobry będzie to może i sąsiedzi
sobie rundkę strzelą ;)

Darek.


hehe wszyscy sie madza ale nic z tego nie mam



                   ~~~~~
Co robią???

A tak w ogóle, dopiero co, Michał Byrecki udzielił Ci bardzo sensownej
odpowiedzi.

Coś tam wcześniej pisałeś, że Ci dziecko zabijają, to się wzruszyłem i w
uzupełnieniu do opisu Michała dorzucam Ci odnośnik:
http://www.compuware.com/products/devpartner/softice.htm

Miłej zabawy.
Darek.

PS.
Co z moim przepisem na bigos?


wybacz - moja skleroza. A kameleon jakoś zawsze kojarzy mi sie w kolorze
zielonym.



Pewnie nie miałeś do czynienia z serwerem SUSE- tylko na serwerze kameleon
jest niebieski.

| fuma jest brązowa
Oj - a to to chyba sprawdzę.
Fuma K



Fuma w kuchni litewskiej to taka gęsta galarareta po pieczeniu mięsa,
odkładana specjalnie jako dodatek do bigosu (przejrzyj przepisy kuchni
litewskiej) bez watpienia jest brązowa. Tylko wtedy gdy jest popsuta jest
zielona ale to już nie jest fuma

Pozdrawiam
Zbigniew Daleczko

dnia oznaczonego jako 2005-03-18 07:45, byt pół-wirtualny o nazwie
kodowej *Bigos* oświadczył:

| a skad wziac te czcionke?
| chetnie bym ja sprobowal :-)

http://dejavu.sourceforge.net/wiki/index.php/Main_Page



hmmm - wiecie co, ja jakoś nie umiem zmienić czcionek w menu i w bocznym
pasku i takich elementach...może ktoś wie jak to zrobić dla tej czcionki?

znalzłem jakiś przepis na wpisanie cos w userChrome...ale to nie
działa...cos pewnie knoce ale nie wiem co - zrobilem w userchrome.css
taki wpis

/* Change Browser Fonts */
* { font-size: 9pt !important;
font-family: DejaVu !important; }

/* Folderpane(color/text) & Messagepane(color) */
treechildren {
background-color: #F1F1F1 !important;
font-family: DejaVu !important;
font-size: 13px !important; }

/* Messagepane text */
treechildren:-moz-tree-cell-text(unread) {
font-size: 10pt !important;
font-family : DejaVu bold !important;
color: #D50000 !important }

treechildren:-moz-tree-cell-text(read) {
font-size: 10pt ! important;
font-family : DejaVu bold !important; }

co jest źle?

Użytkownik &quot;K2&quot; <
    Ty a zuwazyles ze on zawzze to samo robi ?
    Zawsze cielecione Marengo.
    Jeden odcinek maja ?



---------------
eeeeee, no co Ty. chyba z dziesięć. Bigos gotowali, pory zapiekane pod
beszamelem i jeszcze jakieś inne. Wczoraj coś pierdolił &quot;...to już
dwudziesty któryś odcinek, który nakręciliśmy...&quot;

Ale lubię to oglądać czasami. Po pierwsze, wreszcie tych kilku przepisów
nauczę się na pamięć, a po drugie, czasem się zastanawiam czy zjeść kolację,
czy nie - programy kulinarne mi w tym pomagają. :-))

Pozdrawiam
Darek

Skróciłam nogawki u dwóch par spodni i okazało się, że maszyna nie działa.
FUCK! *

* Doc, dla Ciebie: na blogu zrobiło by sie z tego komunikatu notatkę na 5 kb
wzbogacając go o odkrywcze przemyślenia dotyczące podłego losu, złośliwości
przedmiotów martwych (przysłowia łacińskie dobrze widziane), bezsensu
istnienia, egzystencjalnego bólu (wskazane posiłkowanie się nazwiskami
filozofów), ubogacając gdzieniegdzie wstawkami że na przykład tylko seks
jest w życiu ważny (tu wyrafinowany opis wściekłego seksu po pijaku z
przypadkowym gościem sprzed osmiu lat) lub wręcz przeciwnie , że nawet seks
jest nieważny, dodając na koniec oświadczenie, że przepełniona smutkiem
udaję się do kuchni nawpierdalać się bigosu (tu przepis na bigos), a potem
będę oglądać Nianię w tv (na koniec żenująca recenzja telenowel polskich, na
przykład), albo zrobie sobie pedicure (no, to nie zawsze dobrze widziane)...
A tak to ujawniłam &quot;fakt z życia prywatnego&quot; który pomógł mi rozładować
złość a nie pozwolił wystawić się na publiczne ośmieszenie.

: Użytkownik &quot;Anna Izabela&quot;

: * Doc, dla Ciebie: na blogu zrobiło by sie z tego komunikatu notatkę na 5 kb
:  wzbogacając go o odkrywcze przemyślenia dotyczące podłego losu, złośliwości
:  przedmiotów martwych (przysłowia łacińskie dobrze widziane), bezsensu
:  istnienia, egzystencjalnego bólu (wskazane posiłkowanie się nazwiskami
:  filozofów), ubogacając gdzieniegdzie wstawkami że na przykład tylko seks
:  jest w życiu ważny (tu wyrafinowany opis wściekłego seksu po pijaku z
:  przypadkowym gościem sprzed osmiu lat) lub wręcz przeciwnie , że nawet seks
:  jest nieważny, dodając na koniec oświadczenie, że przepełniona smutkiem
:  udaję się do kuchni nawpierdalać się bigosu (tu przepis na bigos), a potem
:  będę oglądać Nianię w tv (na koniec żenująca recenzja telenowel polskich,
na
:  przykład), albo zrobie sobie pedicure (no, to nie zawsze dobrze
widziane)...
:  A tak to ujawniłam &quot;fakt z życia prywatnego&quot; który pomógł mi rozładować
:  złość a nie pozwolił wystawić się na publiczne ośmieszenie.

ja
pierdole
co
za
obłuda
zważywszy
na
twoje
wieloletnie
tu
sranie
o
byle
pryszczu
na
dupie

Był 17 luty 2007 (sobota), gdy o godzinie 19:24 *Anna Izabela*
zasugerował(a):

Skróciłam nogawki u dwóch par spodni i okazało się, że maszyna nie działa.
FUCK! *

* Doc, dla Ciebie: na blogu zrobiło by sie z tego komunikatu notatkę na 5 kb
wzbogacając go o odkrywcze przemyślenia dotyczące podłego losu, złośliwości
przedmiotów martwych (przysłowia łacińskie dobrze widziane), bezsensu
istnienia, egzystencjalnego bólu (wskazane posiłkowanie się nazwiskami
filozofów), ubogacając gdzieniegdzie wstawkami że na przykład tylko seks
jest w życiu ważny (tu wyrafinowany opis wściekłego seksu po pijaku z
przypadkowym gościem sprzed osmiu lat) lub wręcz przeciwnie , że nawet seks
jest nieważny, dodając na koniec oświadczenie, że przepełniona smutkiem
udaję się do kuchni nawpierdalać się bigosu (tu przepis na bigos), a potem
będę oglądać Nianię w tv (na koniec żenująca recenzja telenowel polskich, na
przykład), albo zrobie sobie pedicure (no, to nie zawsze dobrze widziane)...
A tak to ujawniłam &quot;fakt z życia prywatnego&quot; który pomógł mi rozładować
złość a nie pozwolił wystawić się na publiczne ośmieszenie.



Nie jestem jakoś przekonany. Tego samego i tak się byśmy sowiedzieli,
czytając kolejne Twoje posty. ;)P


lodowie czeka pewien pan fenkul i czeka, az go zjem...



  Gotowany (może być na parze) okraszony tartą bułką podsmażaną
na oleju/maśle. Np. do ziemniaczków.

  Ugotować, pokroić na plastry, podsmażać obtoczone w bułce. Też
do ziemniaków.

  Zaryzykowałbym jakąś zapiekankę, z ziemniakami, tofu, albo żółtym
serem, koncentratem pomidorowym/pomidorem, ryżem, ale tego jeszcze
nie trenowałem.

  Jako składnik &quot;bigosu&quot;. &quot;Bigos&quot; - rozdrobnić na tarce, i/albo nożem
wszystko co zielone(*) w zasięgu wzroku (seler, por, kapusta, buraczek,
pomidor/koncentrat, marchewka, papryka, ziemniak, albo dwa, dynia,
cukinia, fenkuł własnie) i dusić z oliwą w garnku. Do tego ziele angielskie
i listki laurowe. Twardsze warzywa dłużej, miękkie wrzucać przed samym
końcem.

(*)kaktusa z parapetu raczej nie ruszać. Pomidory też są &quot;zielone&quot; :-)

czy fenkula wogole mozna jesc na surowo?



  Te koperkowe listki, w przepisach gdzie każą anyż. O jedzeniu grubej
łodygi nie słyszałem.

Pozdrawiam,
Gandalf

Czy ktos z grupowiczów zajmowal sie sprzedaza zupy grochowej lub bigosu z
kuchni polowej? potrzebuje informacji o wymaganiach sanepidowskich (czy moge
gotowac w domu czy musi to byc stolowka, czy tez moge gotowac w tej ze
kuchni?) prosze o pomoc pozdr. kurczakm



próbowałem podejść do tego tematu i zaprzestałem po przeczytaniu obowiązujących
przepisów
przygotowanie, składowanie, rozprowadzanie środków spozywczych
jest to nie do przeskoczenia i np nie wiem jak to załatwiają osoby sprzedające
z rożna na parkingu ale chyba na dziko

cześć,cześć,cześć,cześć,cześć,cześć,cześć,cześć,cześć



[i ciach]

Może zginę,na przykład raniona kulą
/rykoszetem/ co nie mnie była przeznaczona,albo pośliznę się stąpając zbyt
hardo po klifach Moheru i spadnę wprost w zimną otchłań Oceanu,albo zakocham
w rudowłosym Irlandczyku co strzyżeniem owiec z dziada pradziada się para...
No nie wiem,ale przeświadczenie mam,że bez duszy wrócę,bo duszę Irlandii
zaprzedam



[i ciach!]

Mam zamiar upiec babę polską z rodzynkami i lukrem pierwszego stopnia /wg
przepisu marco/



i bigos, i bigos, i bigos!!!!!!! :))))))

,i nastawić pachnące piwo jałowcowe -  o ile czas na to
pozwoli /i moje zdolności/.



[i ciach!!]

RainManie,tęsknię za Tobą,chciałabym nieskromnie wgryźć się w jabłko
wilgotne- w obecnośći zapachu Twojego ciała.



Uuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu..................
;)
Na duży deszcz sobie zasłużyłaś - uśmiecham się spod beretu Q:-)))))))

[i ciach ostatnie, generalne]

Aniu, Feministko moja ulubiona:
Moknij w tej Irlandii bardzo, bardzo zdrowo.
RainMan

(oczywiście dziękuję za posiłkowanie się moimi (nie)wierszami)   :)

Get Wet!
http://rainmania.spedia.net

  rainman.vcf
< 1K Pobierz

| tlumacze wlasnie ze scenariusza ten film i dwa pytania
|
| 1. co to za drink
|
| &quot;Dewars on the rocks&quot;
|
| 2. i co to jest
|
| quiche?
|
| Dewar's to marka szkockiej whisky, więc będzie &quot;Dewar'a z lodem&quot;
Quiche to potrawa - ale zbyt wiele na tej grupie wytrawnych smakoszy /
kucharzy bym śmiał coś więcej powiedzieć...
Na pewno dostaniesz przepis ;-)
Roman



A quiche jest to rodzaj zapiekanki. Wersji i wariacj na temat są setki. Oto
przepis na quiche z maleńkimi parówkami:

Ingredients:
1/2 cup butter, softened
3 ounces cream cheese, softened
1 cup flour
1/2 pound Italian roll sausage
1 cup shredded Swiss cheese
1 Tablespoon snipped fresh chives
2 eggs
1 cup half & half
1/4 teaspoon salt
dash cayenne pepper
Blend butter and cream cheese in medium bowl until creamy. Blend in flour,
refrigerate for 1 hour. Roll into 24 balls; press each into ungreased mini-
muffin cup to form pastry shell. Preheat oven to 375 degrees. To prepare
filling, crumble sausage into small skillet. Cook over medium heat until
browned, stirring occasionally. Drain off any drippings. Sprinkle evenly into
pastry shells in muffin cups; sprinkle with Swiss cheese and chives. Whisk
eggs, half & half, salt, and cayenne until blended; pour into pastry shells.
Bake 30 minutes or until set. Remove from pans. Serve hot.

Nazwy nie tłumaczy się. Jst to nazwa własna. To tak, jakbys chcal
przełumaczyc &quot;oscypek&quot;, albo bigos.

Jasia

ROTFL :-) no jabol mi z ręki wyleciał na ten widok ;-) Piękny bigos - coś
a'la paw królewski :-D.



A zebys wiedzial, jaki smaczny :-)) Przepis podaje:

Mloda kapusta - 2 glowki po 500-700g
Boczek surowy (jak najchudszy) - 250g
Karkowka surowa (jak najchudsza) - 250g
Zasmazka - 1 czubata lyzka maki, 4-5 lyzek oleju
Czubata lyzka mielonego kminku
2 czubate lyzki przyprawy do bigosu i potraw z kapusty Kamis
2 kostki wolowe knorr/winiary
1 czubata lyzka przyprawy do gulaszu Kamis

Kapuste posiekac, wstawic z odrobina wody do ugotowania.
Wode po ugotowaniu kapusty odlac do kubka.
Usmazyc na b. mocnym ogniu na malej ilosci oleju z przyprawa do gulaszu
pokrojone w kostke boczek i karkowke (musza sie zrumienic na &quot;chrupiaco&quot;,
niemal na granicy przypalenia). Bron Boze pod przykrywka.
Wrzucic do garnka (razem z tluszczykiem i przyprawami, co do kropli)
Na tej samej patelni na 4 lyzkach oleju zrobic zasmazke - podsmazyc make i
wlac do niej z kubka odlana z kapusty wode (musi byc pelen kubek).
Dosc szybko zdjac zasmazke i wrzucic do garnka.
Intensywnie mieszac, zostawic na 2 godziny na plytce na b. malym ogniu do
duszenia.
Zostawic do ostygniecia.
NIE JESC PIERWSZEGO DNIA!
Drugiego dnia odgrzac intensywnie mieszajac, zeby sie nie przypalilo.
Mozna jesc :-)

Pozdrawiam,

Tiger

FUX:
Żona wyjechała na wczasy. Po powrocie zastaje swojego męża pijanego,
pośrodku pustego mieszkania.
- Gdzie meble? - pyta.
- Sprzedałem.
- Gdzie pieniądze?
- W workach.
- To gdzie te worki?
- O tu, pod oczami...

    Witam,
 zajrzałam na tę stronę i rzeczywiście - nie jest tak źle.  Chyba wypróbuję
niektóre  z tych przepisów, np. paprykę nadziewaną( bardzo lubię ), choć ja ją
przyrządzam nieco inaczej. Inne przepisy też są ciekawe. A co do tych jajek to
chyba był przepis na biszkopt.:) Kiedyś zbierałam poszczególne przepisy z
Optymalnika. Szczególnie wówczas zaintrygował mnie bigos z modrej
kapusty(pierwszy raz wtedy spotkałam się z wersją bigosu z kapustą modrą).
               Pozdrowienia Jola

Zakupiłam i przejrzałam wczoraj.
Rzeczywiście, części przepisów daleko do polskich - używamy nadal bakłażanów,
pesto itp.
Ale są też kasze, bardziej polskie przystawki, bigos a nawet pierożki.
Ogólnie na pewno skorzystam. Większość przepisów jest łatwa dla kogoś, kto
choć raz dziennie przebywa w kuchni.
Bardzo podoba mi się dokładne określenie rodzaju posiłku i w której fazie
można go stosować, część przepisów z II fazy zawiera przystosowanie do I.
Nowością dla mnie jest,że jeśli mamy dużą nadwagę to niełączymy tłuszczy z
IG22 (Musta już coś o tym wspominał).
Zastanawia groszek zielony który jest w obu grupach (22IG<50 i IG<22) !
Pozdrawiam,
Ania
----- Original Message -----

Zakupiłam i przejrzałam wczoraj.
Rzeczywiście, części przepisów daleko do polskich - używamy nadal bakłażanów,
pesto itp.
Ale są też kasze, bardziej polskie przystawki, bigos a nawet pierożki.
Ogólnie na pewno skorzystam. Większość przepisów jest łatwa dla kogoś, kto
choć raz dziennie przebywa w kuchni.

Mnie małżonek wczoraj zakupił, po drodze przejrał, zachwycił się pieczonym boczkiem i innymi takimi. Generalnie sporo rzeczy jest z kuchni polskiej. A dziś wstalam o 5.45 i zrobilam sobie na sniadanie chlebek kefirowy - ostatni przepis w książce. 0,5 kg mąki pp (pszenna), 5g soli, 5 g sody, 400 ml kefiru, wyrobić mikserem lub robotem, na blaszkę, wierzch wygładzić łyżką zmoczoną w wodzie i do piekarnika na 200 stopni na pół godziny. Ale miałam pycha sniadanie........
Anka P.

5.45? boshe... wole juz jabłko i wstac o 7.59 ;)

----- Original Message -----

Zakupiłam i przejrzałam wczoraj.
Rzeczywiście, części przepisów daleko do polskich - używamy nadal
bakłażanów,
pesto itp.
Ale są też kasze, bardziej polskie przystawki, bigos a nawet pierożki.
Ogólnie na pewno skorzystam. Większość przepisów jest łatwa dla kogoś, kto
choć raz dziennie przebywa w kuchni.

Mnie małżonek wczoraj zakupił, po drodze przejrał, zachwycił się pieczonym



boczkiem i innymi takimi. Generalnie sporo rzeczy jest z kuchni polskiej. A
dziś wstalam o 5.45 i zrobilam sobie na sniadanie chlebek kefirowy - ostatni
przepis w książce. 0,5 kg mąki pp (pszenna), 5g soli, 5 g sody, 400 ml
kefiru, wyrobić mikserem lub robotem, na blaszkę, wierzch wygładzić łyżką
zmoczoną w wodzie i do piekarnika na 200 stopni na pół godziny. Ale miałam
pycha sniadanie........
Anka P.

--
Archiwum grupy: http://niusy.onet.pl/pl.misc.dieta



Składniki:
400 g płatków owsianych,
cukier waniliowy,
łyżeczka proszku do pieczenia,
olejek zapachowy (według uznania),
orzechy, morele, rodzynki, wiórki kokosowe, (ewentualnie śliwki suszone),
migdały,
2 jabłka,
2 jaja,
1/2 kostki margaryny
otręby owsiane,
kiełki pszenicy,
siemię lniane.

Sposób przygotowania:
Płatki owsiane zrumienić na roztopionej margarynie. Orzechy, morele, migdały,
rodzynki zmielić lub utrzeć na drobno. Jabłka utrzeć na tarce lub zmiksować
(jednak nie powinny mieć konsystencji marmolady). Wszystkie składniki
połączyć ze sobą mieszając. Dodać zrumienione płatki. Uformować kulki lub coś
na kształt ciasteczek. Wyłożyć na blachę. Piec w nagrzanym do 195 stopni
piekarniku przez 20 minut (uwaga: temperatura i czas pieczenia zależy od
rodzaju piekarnika). Jeszcze ciepłe zapakować do foliowych woreczków wtedy
będą długo miękkie.

Co Wy na to?
To nie jest mój przepis, znalazlam w internecie.
Ponawiam pytanie o bigos i gołąbki na Montim.
- Ewa

Składniki:
400 g płatków owsianych,
cukier waniliowy,
łyżeczka proszku do pieczenia,
olejek zapachowy (według uznania),
orzechy, morele, rodzynki, wiórki kokosowe, (ewentualnie śliwki suszone),
migdały,
2 jabłka,
2 jaja,
1/2 kostki margaryny
otręby owsiane,
kiełki pszenicy,
siemię lniane.

Sposób przygotowania:
Płatki owsiane zrumienić na roztopionej margarynie. Orzechy, morele,
migdały,
rodzynki zmielić lub utrzeć na drobno. Jabłka utrzeć na tarce lub
zmiksować
(jednak nie powinny mieć konsystencji marmolady). Wszystkie składniki
połączyć ze sobą mieszając. Dodać zrumienione płatki. Uformować kulki lub
coś
na kształt ciasteczek. Wyłożyć na blachę. Piec w nagrzanym do 195 stopni
piekarniku przez 20 minut (uwaga: temperatura i czas pieczenia zależy od
rodzaju piekarnika). Jeszcze ciepłe zapakować do foliowych woreczków wtedy
będą długo miękkie.

Co Wy na to?
To nie jest mój przepis, znalazlam w internecie.
Ponawiam pytanie o bigos i gołąbki na Montim.
- Ewa



Witaj,co do ciasteczek,mam tylko niepokoj o ta margaryne...
Bigos zas spokojnie mozesz ugotowac i sie nim delektowac.Tyle ze bez chleba
,ziemniakow itp.Golabki zas ja robie 2 wersje:Jedna jako dnaie
weglowodanowe,a wiec ciemny ryz,pieczarki i cebula jako nadzienie,zas druga
wersja tluszczowa:mielone mieso,pieczarki,pomidory,cebulka smazona.Obie sa
super.Hafsa

Monignac podkreslal w swojej ksiazce ze kiedys ludzie jedli zdrowiej (nizszy
Ig). Pomyslalem ze poszukam tradycyjnych dan polskich zgodnych z MM.
Wymyslilem dwa, gdzie nie laczy sie tluszczy z weglowodanami o Ig powyzej
35.

Fasolka po bretonsku i Bigos.

Macie jeszcze jakies pomysly? MM pisal wszystko o kuchni francuskiej uwazam
ze trzeba jego przepisy spolszczyc.
Wtedy kuchnia MM przestanie byc tak droga- te wszystkie sery miekkie,
baklazany, losos - pamietam taki post dziewczyny ktora wydaje 3,5 zl na
dzien na jedzenie i tez chce byc chuda! Gdyby udalo sie potanic te diete
sadze ze wiecej osob moglo by schudnac.

musta


Monignac podkreslal w swojej ksiazce ze kiedys ludzie jedli zdrowiej
(nizszy
Ig). Pomyslalem ze poszukam tradycyjnych dan polskich zgodnych z MM.
Wymyslilem dwa, gdzie nie laczy sie tluszczy z weglowodanami o Ig powyzej
35.

Fasolka po bretonsku i Bigos.

Macie jeszcze jakies pomysly? MM pisal wszystko o kuchni francuskiej
uwazam
ze trzeba jego przepisy spolszczyc.



Ano mam. skladniki: salata lodowa (jak bedzie cieplej, bedzie tansza)
ser feta light, oliwa z oliwek (w LiderPrice sa tanie i smaczne)
ogorek konserwowy albo zwykly, szczypiorek, cebulka

salate myjemy, suszymy i lekko gniatamy (jakies 5-6 listkow wystarczy)
cebulke, szczypiorek drobno siekamy,
ogorek kroimy na drobne platerki (te zielone, swieze radze kroic ze skorka -
bedzie wiosennie pachnialo)

calosc polewamy octem jablkowym (z zatopionym wiele tygodni wczesniej
ziolem - np. rozmaryn)
dodajemy bialy pieprz i ziola prowansalskie) i polewamy oliwa,
na koniec dodajemy 1/ 3 kostki fety.

Mniam, mniam palce lizac.

Tylko fete trzeba dodac przed samym spozyciem - szybko sie rozpuszcza.

Niestety salatke trzeba robic w okresie, kiedy warzywa sa tansze (raczej nie
teraz)
albo kombinowac i szukac tanich skladnikow.
Chociaz nawet teraz taka salatka duzo nie kosztuje (ogorek wystarczy na 5-6
salatek), salata lodowa na 3 sal.
szczypiorek z cebulka tez na trzy. Feta od 3 do 4.

Wiec tak ogolnie nie jest zbyt droga.

pozdrawiam

Anka


moze Ty słuchałeś takich bzdur że zywność w UE jest tańsza



Pewnie 90% społeczeństwa tylko _słuchała_, bo nie miała możliwości
zweryfikować tego w praktyce. A jeśli już mowa o żarciu, to ta Unia,
panie, dziwna jakaś, panie... Właśnie się dowiedziałem, że UK nie
sposób kupić drożdży! (bo po co to komu, takie coś? ;-), tako i
ogórków małosolnych, a po masło, przetwory owocowe itd. jeździ się do
Polski (bo dobre). No i przy okazji piętno - podobno polską żywnością
w Londynie handluje... Hindus ;) O zgrozo - ostatnio poprosił o przepis
na... bigos... Jak pomyślę, że mają zbeszcześcić nasze danie
narodowe... ;)))

| A dlaczego mają Ci ułatwiać kontakt ze sobą? Jaki mieliby w tym interes?
Ty tak poważnie?



A nie? Myślisz, że założą bezpłatną infolinię, w której każdy może porozmawiać
do woli, wnieść swoje propozycje do działalności firmy, które pani skrupulatnie
odnotuje i przekaże szefom. W razie potrzeby pani na infolinii udizli bezpłatnej
informacji o cenach akcji, poda przepis na bigos etc.

Myślisz, że nie ma starszych ludzi, którzy dzwonią na takie infolinie tylko po
to, żeby sobie z kimś porozmawiać? Albo oszołomów, którzy będa wysyłali
codziennie maila z ponagleniem: &quot;a jak tam moja sprawa?&quot;. Co gorsza, jak wpadną
na pomysł, żeby przyspieszyć swoją sprawę wysyłając każdego dnia 2x więcej
maili, niż poprzedniego. I tak dalej...

Stawia się pewne ograniczenia tak, żeby człowiek, który ma sprawę nie miał za
trudno, a żeby różne oszołomy i gaduły nie generowały ruchu.

Za to, ze przywedrowal do mnie jako kwiatek na Dzien Kobiet _wazelinuje_, za
to ze byl taki super dojrzaly i za to, ze w tej chwili wlasnie, wymieszany z
orzechami, tarta marchewka, jajami, maka, cukrem, olejem, soda, sola,
wanilia dojrzewa w piekarniku jako moje ulubione pineapple carrot cake :)
Niech ananasom bedzie czesc i chwala, bo wielkimi owocami sa!
Dodatkowo wazelinuje zbior przepisow prababci, pisanych w czterech jezykach
:)
I jeszcze siebie za to, ze postanowilam laskawie tego ciasta nie zezrec
sama, tylko zaniesc do tesciowej na urodziny. Ha! (Boze, mam nadzieje, ze
wszyscy sa tam uczuleni na ananasy i wola sledzie z bigosem...)

Pandora, owladnieta dzikimi zadzami, bo zapachy snuja sie po calym domu



| A policja od czego? W końcu homoseksualiści też płacą podatki,
| więc  powinni ich przed tymi wszechpolskimi bandytami chronić.

Mnie raczej zastanawia, czemu Młódź Wszechpólska dostaje zgody na
przemarsze z pochodniami w ręku (gdzie tu przepisy ppoż?!) na wzór
HitlerJugend a gejusy nie?



Niech zgadnę: ponieważ mają mocne plecki we władzach Warszawy?

pzdr, bigos


Chlopczyku... po co te nerwy... Prezydent urzeduje w Warszawie wiec prw
podchodzi jak najbardziej. I to nie tylko prezydent Wawy ale i RP (to
jakbys nie byl na biezaco) ;)



Bigos je sie w calej Polsce, a wiec i w warszawie tez. Poprosze o
przepis na bigos. Jak najbardziej TG

nie mow stary ze masz wszystko orginalne - bo ci nie uwierze

| NEZalezy jakie filmy sprzedaje ;-)
| Myślisz, że amatorskie? Ze sobą w roli głównej??

| Teściowa jedząca Bigos na imieninach - za 7zł
| tylko takie coś mi przyszło do głowy ;-)

Albo tesciowa robiaca bigos wg swoich przepisow.

2zl za prawa do przepisu bigosu dla tesciowej
2zl za plytke CD
3zl za zlozenie filmu, przerobienie go na divix'a dla Grovie
---
7zl

No i co? W sumie 7zl to nie za duzo i chlopak nawet na tym porzadnie
sobie nie zarobi... tesciowa zreszta tez...

Neo[EZN]
http://torowiska.we.wroclawiu.net



instrukcja jest prosta:

for (var i = 0; i < 7; i++)
{
var tablica2 = new Array(i);
document.write(tablica2[i])
}

a efektem jest:
undefinedundefinedundefinedundefinedundefinedundefinedundefined

czy cos robie zle?



alez nie... dla i od 0 do 6 deklarujesz
sobie pod zmienna tablica2 coraz to dluzsze
tablice i wtite'ujesz ich (tablic) nieistniejace
(spoza zadeklarowanego zakresu) elementy.

z gory dzieki za wksazowke



a kolega w czymkolwiek juz programowal?
Nie? Tak myslalem... no to do ksiazeczki i starac sie
_zrozumiec_ o czym tam pisza. Samo przepisanie
&quot;magicznych zaklec&quot; i uzycie ich w przypadkowej kolejnosci
niewiele da ;)
JS to jezyk _programowania_, a nie przepis na bigos :D

v.
PS. jak sie obrazisz, bedzie to swiadczyc wylacznie o Tobie...
...ale ta grupa nie jest szkolka pragramowania dla poczatkujacych ;)


alez nie... dla i od 0 do 6 deklarujesz
sobie pod zmienna tablica2 coraz to dluzsze
tablice i wtite'ujesz ich (tablic) nieistniejace
(spoza zadeklarowanego zakresu) elementy.

| z gory dzieki za wksazowke

a kolega w czymkolwiek juz programowal?
Nie? Tak myslalem... no to do ksiazeczki i starac sie
_zrozumiec_ o czym tam pisza. Samo przepisanie
&quot;magicznych zaklec&quot; i uzycie ich w przypadkowej kolejnosci
niewiele da ;)
JS to jezyk _programowania_, a nie przepis na bigos :D

v.
PS. jak sie obrazisz, bedzie to swiadczyc wylacznie o Tobie...
...ale ta grupa nie jest szkolka pragramowania dla poczatkujacych ;)



:-) troche sie usmiałe z konca posta, ale moze sie czegos dowiem
zrozumiałem sugestie i rzeczywiscie, moj for deklarowal tablice kolejno
od 0 do 6 elementow, pod ktorymi nie bylo danych,zle myslalem, ze uda
sie polaczyc to w jeden ciag... czy teraz jest ok? :-)

var tablica2 = new Array(i);
for (var i = 0; i < 6; i++){tablica2[i]=i}

P.S. lubie odpowiedzi prowokujace do myslenia

Skladniki:
----------
cebula,
papryka zielona, papryka czerwona, papryka zolta,
kabaczki,
pomidory, najlepiej obrane.

Mozna tez dodac:
------------------
cukinie,
baklazan,
ogorek.

Ewentualnie dla nie-wegetarian:
--------------------------------
miecho np. kielbasa (w sumie to kazde miecho w kostkach i przysmazone)

No i oczywiscie przyprawy i ziola do smaku takie jak:
-------------------------------------------------------
pieprz czarny, sol, papryka slodka, listek bobkowy, ziele angielskie, pieprz
cayenne,
ew. chilli, przecier pomidorowy, curry

Jak przyrzadzic to danie typu smietnik
---------------------------------------
proporcje dowolne, mozna kierowac sie zasada: papryki 2 razy tyle, co
cebuli, kabaczka 2 razy tyle cukinii,
baklazan, miecho, ogorek w/g uznania,
pomidory powinny stanowic 1/3 wszystkiego

Cebula kroic w plastry, szklic na oleju, wrzucic do gara,
to samo z pokrojona papryczka,
mieso przysmazyc i do gara
cukinie, kabaczki, baklazany obieramy ze skorki, kroimy wzdluz, wyjmujemy
najwieksze nasiona, kroic w duza kostka i do gara
dolac ok. dwoch szklanek wody (ewentualnie zamiast czesci wody moze byc
bulion), dusic na wolnym ogniu, mieszajac, po 15 min dodac pomidory. i dusic
do miekkosci
Teraz czas na przyprawy.
Pod koniec mozna (ale nie trzeba) dodac przecier pomidorowy.

Dodac natke i koperek (oczywiscie posiekany) i do gara

Smacznego

I oczywiscie pochwalic sie, jak wyszlo!!!!

Pozdrofki.
Krzysiek.

P.S. Juz mi slinka cieknie na mysl o tym...

Tomaszek:

Oto przepis przepisów na &quot;Babkę Tomaszka&quot;



Asasello:
.............................................
a ja - jak dziewczę - to z zapałkami
z nosem przy szybie, prawie ze łzami
wyznam nieśmiało, choć nikt nie prosi,
że umiem robić boski bigosik ;)

a.

Kurczę, wiesz, że ja z ciast to najbardziej śledzie i bigos. Napisz, jak
ugotujesz, przyjadę .

elka

P.S.
A w ogóle to:
przestańcie się już
chwalić faceci
ja umiem robić
świetny pasztecik

(i rybę w galarecik)

E.


| A który składnik bigosu jest konkretnie niehigieniczny?
| A może połączenie składników?...

| Wielokrotne podgrzewanie.

Co jest niehigienicznego w kilkukrotnym podgrzaniu?



A co ja jestem, ekspert od żywienia człowieka? Wątpię, aby akurat
ogólnoświatowy spisek przeciwko Polsce był i dlatego przepisy
zabraniaja podawanie wielokrotnie odgrzewanych potraw.

Oczywiście nie mówię o
przechowywaniu 2 tygodnie, ale ze 3 dni to zupełnie spoko, a i tak nawet
duży gar bigosu nie przetrwa u mnie 3 dni...
;P)



Dyskusja o bigosie zaczeła się od stwierdzenia Dzikiej, że to minimum
3 dni, zanim jest gotowy.


Hu hu, na szczęscie w mojej kuchni rządzę JA! Podgrzewam, odgrzewam i
żyję...
;)))))



Był gościu, który przez miesiąc jadł śniadanie, obiad i kolacje w
McDonalds, z trunościami, ale przeżył. Są osoby, które jedzą
marynowane olszówki i żyja. Ba, są też osoby które pala 3 paczki
dziennie i żyja.

| Dyskusja o bigosie zaczeła się od stwierdzenia Dzikiej, że to minimum
| 3 dni, zanim jest gotowy.

Podobno tak, i ja w to wierzę... ale u mnie na trzeci dzień to tylko gar się
po bigosie odmacza...



No widzisz, a w różnych przepisach jest, że dobry jest dopiero po 3
dniach.


| To wiadomo nie od dziś. Dla mnie to zwykłe darmozjady, nie rozwiązują
| żadnych realnych problemów jeśli chodzi o bezpieczeństwo tego miasta a
| uprzykrzają życie normalnym ludziom.

| Jaco

normalny człowiek nie łamie prawa/przepiosów porządkowych :-P



To w takim razie chyba nikt nie jest normalny. Po prostu mamy
w Polsce tak skonstruowane przepisy, z tak niewyobrażalną ilością
absurdalnych zapisów, że nie ma bata - na każdego znajdzie się
paragraf.

pzdr, bigos


Zresztą, ja tam się specjalnie nie przejmuję. Myślę, że Polacy po raz
kolejny udowodnią że żadne prawo im nie straszne i zawsze się znajdzie jakaś
tylna furtka. Przecież niemożliwe żeby unijne przepisy przewidziały polską
pomysłowość ;)



No nie wiem, najprawdopodobniej znikną bigosopodobne wytwory
dostępne w publicznych żarłodajniach. Zostanie tylko ten pyszny
rasowy staropolski bigos domowy.

wielokrotnie spożywałem wieczorami resztki południowego obiadu, odgrzanego
lub odsmażonego. I co? PRZEŻYŁEM!



No wiesz, dobór naturalny i takie inne. Myślę, że ONI się trochę
nas boją. Mogą mieć do kiszonej kapusty podobne uprzedzenia
jak my do chichi (czicza?,chodzi mi o płyn fermentujący na enzymach
z ludzkiej śliny co to go &quot;byłem tu&quot; Tony. Halik drinkował)

PS. Zawsze mnie fascynowało dlaczego bigos z każdym podgrzaniem robi się
coraz bardziej słony? Bo to chyba nie jest moje subiektywne odczucie? Wie
ktoś jak wyjaśnić ten kulinarny fenomen?



Eee, parowanie? zatężanie? Inna sprawa, że za każdym odgrzaniem
jest lepszy.

pierwsza zasada: nie wyrzucać resztek. nie mówię na przykład o resztce bigosu, ale pojedynczych składników - dostosować dalsze menu tak, żeby je wykorzystać.
jeść zupy - wychodzą o wiele taniej niż drugie dania [np. z dyni, z brokułów, cebulowa, serowa - przepisy u lolli osobiście uwielbiam z serka topionego, na jedną osobę potrzebny serek 100g - może być naturalny albo z szynką; w bulioniku z kostki rozpuszczamy serek, zagęszczamy kluseczkami lanymi albo grzankami z czerstwej bagietki - banał, a pyszne. moja rodzina pokochała ]
warzywa, póki jeszcze można, kupujemy na bazarku!
nie kupować warzyw na patelnię hortexu tylko se samemu zrobić mieszankę - taniej i więcej, a też można zamrozić
25.06.SOBOTA
Godz: 13 00 przyjazd zawodników, bramka weterynaryjna
Godz: 14 00 western pleasure
Godz; 14 30 trail
Godz; 15 00 oficjalne rozpoczęcie, prezentacja zawodników
Godz; 16 00 reining # 8
Godz; 17 00 barrel racing
Godz; 17 30 pole bending

REGULAMIN:
Zawody zostaną rozegrane według przepisów PLWiR w dwóch klasach: young i open
Sędzia główny: Marek Godzina
Sędzia pomocniczy: Przemysław Bigos

Wpisowe/ startowe
Wpisowe na zawody wynosi – 30zł..
Startowe od konkurencji – 20zł.

Opłata z boks
- 60 zł

NAGRODY:
Wszyscy uczestnicy zawodów otrzymają pamiątkowe flo.
Dla zwycięzców poszczególnych konkurencji przewidziane są puchary i nagrody rzeczowe.

ZGŁOSZENIA do 22 czerwca 2005r. Pod nr tel. 605 257 596 lub na
e-mail ranwanwest@poczta.onet.pl
Czesc,
Nie wypowiadam sie na tym Forum,bo tak sie zlozylo,ze jestem na volcie.Przypadkiem jednak przeczytalam ten temat o tym artykule,a co najwazniejsze mam tego KP.Chodzi tutaj o nr9/2004.Ten artykul ,o ktorym mowa to autorstwa Ewy Lobos.Brat mi to poskanowal i wklejam.Ludzie ,na Volcie byla juz jedna draka.Teraz to jednak powazna sprawa.Chodzi o to ,ze te zawody to byly oficjalne zawody ogolopolskie.A na takich obowiazuja nas przepisy FEI.Doszlo jednak do powaznych zlaman tych przepisow.Jak sobie poczytalam na stronie FEI,tojesli komisja wszczelaby jakiekolwiek sledztwo w tej sprawie,to bedzie niewesolo.Mogloby sie okazac,ze do odpowiedzialnosci pociagnieci beda organizatorzy(w najgorszym przypadku zakaz organizacji zawodow oficjalnych),zawodnicy(odebranie medali,uniwaznienie wynikow),oficjalny weterynarz zawodow dopuscil sie uchybien przy kontroli koni(kulawy kon krzysia okly),przez co moze mu byc odebrane prawo udzialu w przegladach weterynaryjnych zawodow ogolnoplskich,nie mowiac juz o sedziach,ktorzy przymykali oczy-nawet odebranie licencji!
A to wszystko opisala Pani w KP,wiec byla swiadkiem.Powiem krotko:jak to sie upubliczni,a ktos bedzie dazyl do ukarania winnych to sie narobi niezly bigos.Ja tam bym byla za wykluczeniem goscia z forum,inaczej niezla draka jest pewna.
Pozdrawiam.

Bigos jest posiłkiem pysznym. Możesz go znaleźć w tradycyjnej polskiej kuchni. Jest częścią kultury. Przepis jest bardzo prosty. Potrzebne są: kapusta, pomidory, ketchup, suszone grzyby, boczek, marchew i przyprawy. Składniki stopniowo dodaje się do kapusty. Wszystko powinno być gotowane na dużym gazie. Można go wkładać w słoiki. Je się go najczęściej na kolacje.

Gallimaufry is very delicious meal. You can find this in traditionally Polish kitchen. Dish is a part cultivation. Recipe is very easy. Always has tomatoes, cabbage, mushroom, bacon and usually carrot. Little by little we put tomatoes, cabbage...(etc.) Everything cook together slowly in a large pot. We eat gallimaufry in supper.

# Można go wkładać w słoiki. - w ogóle nie wiem jak to napisać.

Poprawcie jeśli możecie.
A to mój przepis, mój facet był tym zachwycony .
1.puszka groszku konserwowego
2.1/2 kg pieczarek (może być nawet mniej, np. 30 dag)
3.2 cebule
4.1/2 kg kiełbasy
5. mały koncentrat pomidorowy (ja dałam półtora, bo mi za mało, ale jak kto lubi)
6. 2 -3 łyżki keczupu
7. sól
8. pieprz

1. Kiełbasę kroimy w grubą kostkę, smażymy i wkładamy do garnka. Pieczarki kroimy,przesmażamy, dodajemy do kiełbasy. Cebulę kroimy w talarki, smażymy, przekładamy do garnka. Dodajemy groszek wraz z zalewą, koncentrat koncentrat, keczup, sól i pieprz do smaku.
2. Dusimy 15-20 minut na wolnym ogniu, podlewając wodą i często mieszając. Bigos można podawać z chlebem lub ziemniakami.

Smacznego .
Gatki super !! Zabieraj wszystkie cztery sztuki na Zlot .

Mnie chodzi o taki namiocik z naszym logo na bokach i z dużą flagą na maszcie . Pasowałaby taka wieksza flaga o wymiarach np. 200 x 100 cm.
Myslę takze o kociołku lub garnku 20 - 30 l. Zastanawiam sie nad sposobem podgrzewania . Na ognisku ?, nie bardzo bo dużo potem mycia . Może mały ruszt i pod spodem butla gazowa ??? Sam garnek najbardziej higieniczny będzie emaliowany , ale tu ognisko nie wchodzi w rachubę . Myślałem o pospawaniu z nierdzewki , ale to znów ciężar !
Marzę o zrobieniu bigosu a,la Rysioaczek . Robie taki w domu . Basia po kryjomu dodaje kapusty gdyz w moim przepisie na 5 litrowy garnek przewidziana jest tylko pół kilowa torebka tego kiszonego specjału.
Mamy troche czasu i musimy z tym garem coś wymysleć !?
Określenie &quot;nowa&quot; i &quot;moda&quot; są wzajemnie sprzeczne. Moda to odgrzewanie starego bigosu. Często już spleśniałego.

To, że młodzi pragną zamieszkać ze sobą bez ślubu, jasno wynika z wszelkich prawnych przepisów, od tysięcy lat diagnozujących ten stan, jako wykroczenie przeciwko panującemu porządkowi.
Odpowiedź jest najprostsza z możliwych: pozwolenia i SANEPID. Tym razem zupełnie serio odpowiadam. Ja pracuję że tak powiem wokół branży żywnościowej. To co wyprawiają stacje sanitarne wywaliło do góry kołami już setki jeśli nie tysiące minifirm. Nikogo to nie obchodzi, że firma spełnia wszystkie normy. Za każdą kontrolą zpierdzistołkaurzędnik wymyśla nowe przepisy i obostrzenia uprzykrzające życie i zniechęcajace do jakiegokolwiek działania. Wierz mi @Porciaku w Polsce produkcja np. Amblijk'a jest nie możliwa. Bo drożdże nie spelniają norm klasyfikacji gatunkowej! Produkcja i sprzedaż zwykłych kwaszonych naturalnie ogórków jest na granicy legalności, bo produkt nie jest w stanie spełnić narzucanych ostatnio praktycznie pod przymusem normy HAACP. Zwykły polski bigos jest nielegalny od dnia wejścia Polski do Unii. Dość się rozpisałem. To Twój pięknie prowadzony temat, nie będę mędził.
piotrbk Widzę, że pracujesz na kolei, więc powinieneś wiedziec, że na kolei jest po pierwsze bezpieczeństwo. Pociąg, który nie zareagował na semafor z sygnałem "stój" i niewiadomo kto tak naprawdę go prowadzi musi by jak najszybciej zatrzymany! Jak jest gwarancja że przy wjeździe na stację rozróżni "wolną drogę" od "wolnej drogi ze zmniejszoną prędkością"? Wpadłby na stację, narobił bigosu i wtedy mógłbyś mówic, że kolej nie dba o klientów. Owszem, nie dbamy o klientów, bo jak widac zdarza się,że pociągi prowadzą pijani maszyniści.
A swoją drogą ciekaw jestem jak Ty byś się tłumaczył przed prokuratorem, który spytałby Ciebie dlaczego pozwalasz na dalszą jazdę pociągowi, którego załoga łamie przepisy i stwarza zagrożenie na torach?
hmmmm sprobuje i ja to zrobic, teraz jestem wlasnie w trakcie robienia bigosu. Moj pierwszy raz około 5 razy dzwoniłam do mamy do polski sie dowiadywac co jak nalezy robic bo przepisy z neta mi nie pasuja np dodac szklanke wina albo suszone sliwki ffeeee ,wole taki jak zawsze mama robila czyli duzo miesa i kielbasy, kapusta slodka i kiszona.
Z bigosem to ciezka sprawa. Kazda rodzina ma swoj tajemniczy przepis. U mnie np. robi sie inaczej niz u ciebie ale tez nie ma nic wspolnego z przepisami z netu czy ksiazek. A robimy tak samo jak robla moja praprababcia.

I polecam bardzo prosty przepis na TIRAMISU

250g serka mascarpone
4 lyzki cukru pudru
3 lyzki bialego wytrawnego wina
1 lyzeczka extraktu waniliowego (z angielskiego sklepu, polskie sa za mocne chyba ze uzyc krople)
150g smietanki kremowki
biszkopty
mocna kawa

Serek wymieszac z cukrem, winem i wanilia, lekko ubic smietanke dodac do serka, wymieszac.
Biszkopty namoczyc w kawie, ulozyc na dnie naczynia, a na nie wylozyc mase serkowo-smietankowa. Posypac czekolada, wstawic do lodowki na pol godziny.

Pycha. , a wykonanie - 10 minut
Oba przepisy brzmią bardzo smakowicie. Aż zrobiłam sie głodna. Kręci mnie jednak najbardziej ten bigos. Może dlatego, że nigdy nie próbowałam go zrobić. Zdaję sobie sprawę, że nie trzeba być mistrzynią garnka i patelni, aby go przyrządzić. Boję się jednak, że nigdy nie wyjdzie tak dobry, jak ten gotowany przez mamę. I to chyba mnie powstrzymuje.

Masz rację malaraksi, jak można dodawać wino do bigosu. Dla mnie podstawą są grzyby i mięsko............dużo grzybków i dużo mięska.......muuuu pycha. Nawet mam suszone (oczywiście grzyby) przywiezione z polski, tylko wolę gotować grzybową niż próbować czegoś nowego. Dla siebie jakoś ciężko gotować gar bigosu. Nie lubię jeść tego samego przez tydzień.

Jak by ktoś potrzebował przepis na pyszą grzybową, polecam się na pw.
@Mantek. Kij w mrowicho! Jak się okazuje to i to senne grono można rozruszać. Nie ma co się wzruszać i łkać z zgrozy nad obrzydliwym Jankiem. Trzeba się wziąść za myślenie. A prawda jest taka, że luda w Tatrach za wiele - w przeliczeniu na jednostkę obszaru około 3 razy więcej niż w Słowacji, a w dodatku takiego, że w większości jest mu ganz pomada czy przyjechał do Zakopanego czy do Ustki tyłek na plaży wyłożyć. Gdzieś musiał pojechać! Trafiło na Zakopane to teraz zasuwa do Moka na piwo z bigosem i kiełbasą. Piszesz, że już 30 lat po Tatrach chodzisz. Sporo ale za mało. Ja pamiętam zupełnie inne Tatry zanim towarzyszowi Gierkowi nie zachciało się każdej gównianej firemki namawiać do wybudowania domu wczasowego w Zakopanem lub okolicy.

Aha - co mi przeszkadzają ludzie śpiący przy kiblu? Mnie osobiście nic bo ja w takich schroniskach już nie sypiam. Ale to jest m.in. drastyczne naruszenie przepisów anty pożarowych. Jak się kiedyś spali schroniskorazem z tymi co w pokojach i tymi przy kiblu to dopiero będzie raban. Zechciej sobie przypomnieć ile tatrzańskich schronisk się sfajczyło. Dotąd udawało się uniknąć tragedii w ludziach - kiedyś się nie uda i się spali żywcem ze 100 osób albo więcej.
Kamilo, zrób sobie naleśnika na teflonie, bez mleka słodkiego, tylko na mleczku sojowym.

Musisz spróbować. Lekarz ma rację, tylko że on nie wie, co Ci zaszkodzi, a co nie. Sama musisz to odkryć. Na pewno nie bigos i nie flaki, albo grzyby na początek, bo to szkodzi raczej każdemu w nadmiarze. Naleśniki, mięso, ryby, może nawet jajka na parze, na miękko, przeciery warzywne i owocowe, musy, pieczywo i drobne kasze, ryż...Zobacz ile tego jest. A domowe ciasta: drożdżowe, biszkopty też są ok. Masz dużo możliwości, naprawdę. Nie tylko wędlina- której nie polecałabym, bo to chemia, ale zamiast niej domowe pieczone mięsa, pasztety. Dietę wzbogacaj produktami Nutridrink, Nutrison, to nabierze kcal. Masz mnóstwo przepisów takich na stronie o żywieniu dojelitowym. Tylko je zmodyfikuj np. nie orzechy albo pieczarki, tylko coś co możesz jeść.

Masz apetyt, to wykorzystaj ten fakt do cna. Wielu chorych nie ma apetytu i to jest gehenna. Jedzenie na siłę to koszmar.Jedz to co lubisz, a jak zaszkodzi to wiecej nie jedz. Dlatego nie próbuj na raz za wielu składników np. kanapka z majonezem i tuńczykiem i ogórkiem, tylko sam majonez, sama ryba i sam ogórek- dowiesz się co szkodzi i w jakiej ilości. Bywa, że &quot;na czubeczek łyżki&quot; nie szkodzi i masz lepszy smak kanapki.
nie lubię:
1. Naleśników z serem.
2. Zupy owocowej.


Nie przesadzaj. Naleśniki są świetne :lol: Zupa owocowa zaś jest najlepsza na upały. Chyba nie każdy lubi wchłaniać gorący rosół latem...
Cukinia smażona


z twojego przepisu wygląda to smakowicie.


Nie przepadam... nie lubię gotowanej marchewki a co dopiero smażonej cukinii.
Barszcz czerwony z uszkami.


Barszczyk rulez! :lol:
Jeszcze bigos z młodej kapusty


Do tego z tłuściutką kiełbachą! Mniamuśne!

P.S. Wybaczcie że tak wszystko komentuję ale w rodzinie uchodzę za smakosza i mam w zwyczaju doradzać/odradzać
inne sposoby na zrobienia bigosiku



ja nie lubie bigosu z kiszonej kapusty....fuuu...ja i moj tato lubimy ze swiezej...

zwlaszcza kiedy ja gotuje:)
moj przepis:
kapusta biała, świeża
podsmażony bekon
cebulka,
czosnek
liść laurowy
ziele angielskie
zioła prowansalskie
majeranek
ostra czerwona papryka
no i wegeta, pieprz i koncentrat pomidorowy....

Od bigosu wole kapustę z grzybami, którą gotuje mama na święta BN
Zrobiłem sobie dzisizj bigos, ale nie powiem jak bo nie znam przepisu
biore troszkę mięska, wędzonki i dziwne scinki (kupuję w sklepiku tylko mi znanym) kapusta cała + kiszona a potem przyprawy grzybki od teściowej (prawdziwki za darmo). Cała przyjemność w mieszniu i dosypywaniu badzieiwa co zwie sią przyprawmi. I na koniec winko "Egri" - najlepsze z 2001r. (jedna szklanka w garnek reszta w gardło). Zawsze wychodzi. Nie można spie.... pod warunkiem,że ma sie dobrze pracujące kubki smakowe.
Idzie koniec roku więc zrobiłem sobie małe podsumowanie. Od 16 czerwca napisałiśmy w temacie (i dookoła niego) 153 posty. W tym czasie podaliśmy sobie (liczę tylko te z fotografiami) 36 dań. rekordziści to Konopia (3 dania) oraz Agata, Malinowy Motylek i Gadula 007 (po 2 dania). Mireq , Wyrwiflak i Skórka wrzucili po 1 przepisie, pozostale 24 to moja robota. Czemu to piszę?
Idą Święta i bardzo jestem ciekaw Waszych kulinarnych tradycji. Wiadomo, że jeśli chodzi o specjalne dania to królową Świąt jest Wigilia, na którą tradycyjnie trzeba przygotować 12 potraw. A więc - co podajecie na stół w ten Specjalny Wieczór.?
Zapewne większość potraw będzie tradycyjna dla wszystkich NAS ale myślę że coś oryginalnego z każdego regionu Polski da się znaleźć. Tak więc zaczynamy:

1. Karp - u mnie być musi i zwykle jest tradycyjnie smażony, choć w zeszłym roku zrobiłem
2. Karp na słodko - duszony w sosie z bakaliami
3. Bigos z grzybkami suszonymi
4. Barszczyk czerwony z uszkami nadziewanymi grzybkami
5. Pierogi faszerowane kapsutą
6. Ryba po grecku
7. Śledzie - kilka rodzajów. Tradycyjnie muszą być z cebulką - w oleju w tym roku muszę spróbować z olejem lnianym.
8. Ziemniaki polewane olejem lnianym - Coś co zwykle zaskakuje moich znajomych . Pochodzę z miejscowości Mrozy (w okolicach Mińska Mazowieckiego) i w tamtym rejonie tradycją są właśnie ziemniaczki polewane lnianym olejem. Teraz to nie problem, bo olej lniany można dostać wszędzie, ale pamiętam że 11 lat temu, jak przeniosłem się do Warszawy to musiałem go ściągać od Mamy, bo w stolicy nikt o czymś takim nie słyszał.

To tyle z moich propozycji - czekam na wasze
pozdrowionka
. bo ja nie wiem co... zrobilabym bigos... ale jeszcze nie robilam nigdy... macie jakis dobry przepis??

noo ja robie bigos i salatke i sledzie w oleju . Nic wiecej A bigos to robiwe tak
Kaopusta kiszona tak dla nas to ok 1.5kg do tego miesko ( łopatka , biodrowka lub zeberka ) grzybki suszone , sliwki suszone przyprawa do bigosu kielbaska cienka lub chudzy boczek. Kapuste mieso , grzyby , sliwki i przyprawe wrzucam i to sie gotuje Jak mieso sie ugotuje to wyciaggam obieram z kosci kroje i podsmazam na patelni z kielbasa i cebula i wrzucam do kapusty wszystko gotuje jeszcze przez jakis czas doprawiam pieprzem do smaku . Nie daje koncentratu ani pomodorow my nie lubimy.

Karen słodka ta Twoja mala.
Noo ja tez zaganiana Teraz maz pjechal po recepte dlasiebie i jak wroci jedziemy do Łodzi na zakupy. Ja podszykowalam sobie sledzie do zrobienia i jak wroce to je dokoncze. musze jeszcze włoski wysuszyc i wlasnei szukam pzepisu na makowiec bo mam ochote sama iupiec . Noo ale ciasta jutro ede piekla tylko makowiec i sernik i moze drozdzowe.
Nic kochane zmykam miklego dnia moze wieczorkiem jeszcze zajrze
Użytkownik "MIRO" <MAXIMUS2002@POCZTA.ONET.PL> napisał w wiadomości
news:cfr753$bj2$1@venus.artexim.pl...
Hej Dorunia!!!
a co jesz? jak wygląda twój jadłospis może powinnaś zmniejszyć porcje
objętościowo, ale tak aby wartościowo się zgadzały? Też znam to uczucie
dyskomfortu po niektórych posiłkach...wtedy wiem że zjadłam za tłusto i
trochę za dużo jak na mój żołądek


Niestety nawet gdy robię duuużą przerwę miedzy posiłkami to i tak się tak
czuję. Dziś np. ostatni posiłek jadłam o 18 a teraz jest 00.09 i nadal czuję
się przepełniona. A o 18 jadłam 20 dag bigosu (zrobiony wg przepisu z
Książki Kucharskiej) 10 dag puree ze smalcem, na deser kawę ze śmietanką
30%.
A na śniadanie jadłam omlet z 3 żółtek i jednego białka na maśle i to
wszystko. Jedynie cały dzień dużo piję herbaty zielonej i wody mineralnej.

Pozdrawiam
Dorunia
Użytkownik "MORGANO / BYTOM" <morgano@pro.onet.pl> napisał w wiadomości
news:d2g7kg$do0$1@ns41.serveradmin.pl...

Własne obliczania zależy co się do tego żurku włoży.
Według Twoich danych to jedynie Pan Bóg wie! I nikt Ci nie pomoże.
Obliczenia musisz dokonać sam zależy co do garnka włożysz. Morgano



100% racji. Rozróżniamy wiele odmian żurku. Od "biednego" żurku śląskiego,
po "bogaty" żurek królewski. Nawet typowo śląska potrawa, jaką jest
pańczkraut z żeberkami, ma wiele odmian. Pytanie o BTW żurku, ma taki sam
sens jak pytanie o BTW np. bigosu. Szmaja pytała o jakiś przepis na żurek.
Jakość potrawy zależy od zakwasu. Najlepiej sporządzić samemu. Mąka
żytnia(ciemna) + czosnek na serwatce, bez dodatku skórki chleba razowego.
Kisi się dłużej (nastawisz w poniedziałek, do soboty będzie OK. Na śląsku w
niedzielę jemy co innego) ale jaki ma smak!!! Podstawą do wlania zakwasu (po
zakwasie nie gotujesz) jest wywar z warzyw i wędzonki. Dodatek namoczonych,
suszonych grzybków (prawdziwek, podgrzybek) podnosi szlachetność dania.
Użytkownik "MarekF" <optymal-btw@wp.pl> napisał w wiadomości
news:c0tnug$mdl$1@earth.sauron.pl...
Witam
Macie jakies przepisy na wykorzystanie skórek wieprzowych?
Mam na mysli jakas potrawe. bardzo smaczne sa np w kapusniaku, czy jakiejs
innej zupie. Zup kolagenowych z mielonych skorek nie robie. Zastanawiam
sie
nad taka jakas zapiekanka, pokrojone w makaronik i zapiekane, moze cos z
tego wyjdzie. Opracuje jakis przepis. Moze macie inne pomysly?
Pozdrawiam
maf


Skórki wieprzowe trzeba do gotowania pokroić ponieważ podczas gotowania
bardzo puchną.
Gotujemy około 1,5- 2,0. godziny.
Po ugotowaniu mielimy je w maszynce elektrycznej do przemielonych skórek
wlewamy
wywar w których się gotowały. Całość mieszamy i paczkujemy po około 250gram
do foliowych woreczków. Paczuszki przechowujemy w zamrażarce.
Skórki ze słoniny doskonale nadają się do bigosu, wszelkiego rodzaju sosów
jako gęstnik
do zup jarzynowych. Jako dodatek do kapusty lub gulaszu.
Bardzo cenny i tani kolagen. Smacznego Morgano
O...fajny temat ^^
Moje umiejętności kulinarne są odwrotnie proporcjonalne do dostępności mamy i żarcia jej produkcji :) I kiedy jej nie ma i nikt nie wchodzi mi w paradę, to lubię gotować :) Ale dopóki nie jestem zdana na siebie, to zazwyczaj mam ważniejsze sprawy na głowie ;) .
Nie powiem Wam, co umiem gotować, gdyż moją kluczową i sztandarową potrawą są... Zmiotki z Lodówki ala Elwen ;) Po prostu, nie lubiejąc gotować z przepisu, najbardziej lubie przeszukac lodówkę, dokupic nieco warzyw i za pomoca garnka, patelni, ewentualnych innych naczyn i duzej ilości ziół uczynić jadalnym ;)
Klasyczne potrawy też uczynię zwykle, ale gdy robię coś z przepisu zwykle brakuje mi samozaparcia, które mam dla własnych dzieł... Więc potrafie zniknąc na czas gotowania do kompa a potem wietrzyc zapach smażonego węgla ;)
Ale jeśli nie robię smazonego węgla (tudzież pieczonej ściany na bazie bigosu, jak mi się to kiedyś udało ^^), wychodzi mi to ponoć całkiem niezle... O ile można za miarodajną uznać grupę składająca się w dużej mierze ze stereotypowych wręcz, wygłodzonych studentów w okolicach dwudziestego drugiego dowolnego miesiąca ;)
Jadam maksymalnie niezdrowo, ale obiecuję sobie poprawę...

1. Mięcho, mięcho, mięcho... Jak coś nie ucieka, to jest niewarte uwagi - najlepiej, jak się jeszcze broni!
3. Pasztety, mieszanki, bigosy i wszystkie parówki, pasty tudzież inne przetworzone świństwa. Na czas spożywania wyłączam wyobraźnię i wiedzę o tym, z czego to powstaje.
2. Im później, tym lepiej - najlepiej w nocy, przed snem. A rano i w południe poszczę, nażrę się raz a dobrze potem...
3. Tłuste i ostre sosy. Majonez uwielbiam - w dużej ilości. Alkohol. Mocna kawa, obowiązkowo czarna i gorzka. Na trawienie papieros...
4. Słodycze? A i owszem. Byle nie beza i wiórki kokosowe.

Cud, że żyję i w dodatku jakoś się poruszam... Owszem, z wagą walczę - ale raczej metodami sportowymi niż dietą... bo jedzenia sobie odmówić nie potrafię. Buziaki dla żarłoków i smakoszy.

Pomijając papierosy mamy bardzo podobne upodobania. Od siebie dodam jeszcze pizze i wszelkiego rodzaju spaghetti (najlepiej według przepisu ojca, czyli więcej mięsa niż makaronu ), łazanki, pyzy etc. A co do zieleniny, to owszem, dobrze, że jest, bo świnki i krówki mają co jeść.
Ja generalnie fatalnie się odżywiam. Sniadań (poza wakacjami - wtedy często siędzę rano w domu i przez to jestem głodny) nie jadam jakieś 6 lat. Ostatnio wróciłem też do starej dobrej diety - nie jeść po 18 (ogólnie wieczorem), więc zazwyczaj jem po powrocie z uczelni i tyle (ale za to konkretny posiłek ).
szkolnego juz mięsko będzie gościć na moim talerzu

Uważaj na JOJO.!!!!!!!! Jak tyle bez niego wytrzymałeś to dawaj sobie małe dawki. I unikaj wędzonek sklepowych i wędlin oraz konserw mięsnych. Wyjątek rybki oby nie np. mielony tuńczyk bo to najgorsze dziadostwo.

Najgorsze dziadostwo jest w wędlinach i kiełbasach. Ja tego prawie wogóle nie jem. Wyjątek bigos i grochówka:)

Warto namówić mamę, aby kupiła kawał mięsa i włożyć do piekarnika. Czymś posypać (tysiące przypraw) może wrzucić do marynaty na dzień lub dwa i jest szyka jak tralala. Tysiące koncepcji i przepisów. W piekarniku całe dziadostwo wyjdzie.
To moja ulubiona potrawa. Przepis parę lat temu znalazłam w gazecie.

SCHAB PO BAŁKAŃSKU
Przygotowanie: 50 minut; proporcje dla 6 osób; jedna porcja 520 kalorii

1,5 kg schabu bez koście
½ kg pieczarek
5 cebul
po 2 papryki czerwone, żółte i zielone
6 pomidorów
½ kg kwaszonych ogórków
2 szklanki bulionu
4 łyżki oliwy
łyżeczka masła
łyżka mąki
sól
przyprawy: pieprz, imbir, kolendra, majeranek lub tymianek

Mięso umyć, osuszyć. Kroić na plastry, a następnie w słupki. Kawałki schabu, oprószone przyprawami i mąką, zrumienić na 2 łyżkach oliwy wymieszanej z masłem. Cebule pokroić i udusić na reszcie oliwy. Pieczarki umyć, pokroić, wrzucić do cebuli, udusić razem. Papryki i ogórki obrać ze skórki, pokroić na paseczki. Pomidory pokroić na ćwiartki. Usmażone kawałki mięsa wrzucić do rondla, dodać pozostałe składniki, zalać bulionem. Dusić ok. pół godziny. Przyprawić. Do tego dania można dodać też śmietanę i kilka ząbków czosnku. Najlepiej smakuje z kromką świeżego chleba, choć pasuje do niego także ryż, makaron czy kluseczki. Ta potrawa jest jak bigos – odgrzewana zyskuje na smaku.
Lubisz jesc i nie lubisz wyrzucac jedzenia? Moza znasz jakis sposob na wykorzystanie &quot;ostatkow&quot;? Podziel sie swoim przepisem z innymi. Wez udzial w konkursie Urzedu Miejskiego w Gateshead - mozesz wygrac ksiazke &quot;Eat Well, Waste Less: An A-Z to Using up Leftovers&quot; Bish Muir. Polski bigos juz poszedl.

Ja juz wygralam, teraz kolej na Ciebie - to bardzo latwe.

Wiecej informacji:
www.gateshead.gov.uk
www.flickr.com/groups/lovefood
http://www.gateshead.gov..../food/home.aspx
Mięsami i przystawkami zajmują się rodzice i nie chcą pomocy(uwielbiają gotować).
Planujemy:
schaby z farszem pieczarkowo-cebulowym smażone w złocistej panierce
zawijasy wołowe (z ogórkiem i słonką) w sosie własnym
bigos z młodej kapusty
Sałatka imprezowa z czerwoną fasolką
Sałatka meksykańska
ryba po grecku
kurczak w galarecie (może odpadnie przy tym upale)
w ramach wędliny : pieczony schab i karczek

Z mojej strony:
Brzoskwiniowiec na zimno
ponczowa babka cytrynowa
ciasto migdałowo-orzechowe z ajerkoniakiem (gdzieś nawet na forum przepis wrzucałam)

Oczywiście jakieś cukierki, owoce. NAPOJE

Jak coś mi się przypomni to dopiszę
chyba padnie na szwedzki stół - tzn przekąski (za przepis na jajka bardzo dziękuję - spróbuję ). Nie mam jak posadzić wszstkich przy stole, żeby mogli spokojnie zjeść, więc takie małe co nie co do rączki będzie chyba najlepszym rozwiązaniem No może ten barszczyk albo bigos jesli nauczę się go gotowac do wieczora
Skopiuję swój post - bo mój wątek zaręczynowy przenieśli do Archiwum

Były:
schaby z farszem pieczarkowo-cebulowym smażone w złocistej panierce
zawijasy wołowe (z ogórkiem i słonką) w sosie własnym
bigos z młodej kapusty
Sałatka imprezowa z czerwoną fasolką
Sałatka meksykańska
ryba po grecku
kurczak w galarecie
w ramach wędliny : pieczony schab i karczek

Z mojej strony:
Brzoskwiniowiec na zimno
ponczowa babka cytrynowa
ciasto migdałowo-orzechowe z ajerkoniakiem (gdzieś nawet na forum przepis wrzucałam)

Oczywiście jakieś cukierki, owoce. NAPOJE

A może mieć i pół dżula.
Jeśli nie ma &quot;F&quot; w pięciokącie, w Niemczech musi mieć pozwolenie!
Fakturę i inne zaświadczenia o energii może sobie gdzieś wsadzić.
Doradzajcie tak dalej, ale jak ktoś beknie, to ciekaw jestem późniejszego zaangażowania przy wyciąganiu z ambarasu.


ja mysle ,ze sobie wreszcie nawarza Kohl mit Bratwurst (czy jak tam sie zwie bigos :D )ze wzgledu na naruszanie swobody przeplywu towarow ... jedynie oni maja tak surowe przepisy, towar ma swobodnie cyrkulowac miedzy panstwami unii, a zwlaszcza jesli przechodzi tranzytem ,panstwo tranzytu nie moze sie czepiac ,jesli towar jest dopuszczony do obrotu miedzy panstwem A i C,trzeba ich po prostu zaskarzyc ... do ETS za posrednictwem komisji
tak mi sie wydaje,bo czym sie rozni wiatrowka od nart?? w polskim prawie i hiszpanskim niczym.Ja w przyszlym miesiacu bede mial wiecej czasu to napisze do Komisji,jak oni sie do tego ustosunkowuja,ale 1 list to niewiele,wiec proponuje piszcie i Wy.Lubie Niemcow ,fajne z nich chlopy,ale z tym Ordnungiem swoim przesadzaja...
Dobry przyklad to Absynth,ktory idzie z Czech przez panstwa ,ktore go nie dopuszczaja do krajow gdzie mozna go spozywac ,i panstwo tranzytu czepic sie nie moze(byl zdaje sie taki wyrok ETSu)
http://curia.europa.eu/pl/transitpage.htm
http://ec.europa.eu/index_pl.htm
BRAWO!!!!
Uczestnictwo w zawodach organizowanych przez &quot;HUNTERÓW&quot; to prawdziwa przyjemność pod każdym względem.
Świetna kuchnia, Kapello poproszę przepis na ten bigos
Bardzo pomysłowy rozstaw figurek
No i te rozmowy wieczorem :diabel:

Pozdrawiam i czekam na kolejne zawody.
Ja mówiłem, Marku, o policjantach jako o normalnych gościach, zwykłych obywatelach. Ty mówisz o oficjalnym stanowisku policji. Moim zdaniem, MY jako liberałowie, wiemy że odgórnie niczego się nie załatwi. Ta mnogość i skomplikowanie wszelkich przepisów bierze się stąd że tam na górze nikt społeczeństwu, pojedynczemu człowiekowi nie ufa. W dodatku, każdy kolejny minister jest MĄDRZEJSZY od poprzedniego. Do zastałego bigosu dodaje swój własny. Co innego aspirant który dostaje rozkaz, a co innego ten sam aspirant przy kuflu. Mnie chodzi o to że tam gdzieś na dole, to znaczy w samych głowach (w tym przypadku policjantów) czasem coś sensownego kiełkuje. Tak naprawdę to właśnie to co jest w głowach to kapitał narodu. Systemy się zmieniały, faszyzm, socjalizm III RP, a ludzie wciąż ci sami. Bo przecież nie było tak że przed 90 rokiem wszyscy byli komunistami i wierzyli w towarzyszy a zaraz po już wszyscy są kapitalistami i wierzą w siłę pieniądza. Co ludzie mają w głowach to mają, niezależnie od systemu. Im w głowach będą mieć LEPIEJ tym lepiej zorganizujemy sobie życie, niezależnie od systemu.
ad.variag

Kolego variag strzelnica zaiście piękna , lecz nie tłumaczy to w niczym zachowania organizatorów. Takie podejście do strzelectwa to wynik przygotowania zawodów pod "samych siebie". Możliwe ,że zaważyły tu cenne nagrody, które przyćmiewają pozytywne cechy sportu. Dlatego najlepsze i najsympatyczniejsze zawody są wówczas gdy strzela się o przysłowiowy Dyplom i grabula organizatora. No cóż do rywalizacji sportowej jeszcze wielu z Nas nie dorosło, co jest smutne. Organizator powinien otrzymać poważne ostrzeżenie o sposobie przeprowadzenia takich zawodów, bo to są bzdury i absurd gdy łamie się rażąco przepisy i normy ustanowione w naszym sporcie. Zbyt wielu u nas na codzień jest świadkami takich negatywnych przykładów coraz częściej odnotowujemy je na naszych strzelnicach. Lecz należy z tym walczyć i nie dopuszczać do takich sytuacji. Myślę, że "dobrze" odebrałem ten Pański post i moje gwałtowne reakcje są tu jak najbardziej zasadne mimo wszystkich tak licznych pozytywnych aspektów tych zawodów, to tak naprawdę nie do końca były one tak dobrze i wzorcowo przygotowane. Chyba, że komuś wystarczy jak wogóle ktoś cokolwiek przygotuje i należy się z tego cieszyć. Przykład nie dopuszczenia zawodników do startu , jest dla mnie szokującym i nie godnym naśladownictwa, chciałbym wiedzieć czym w danym momencie kierował się organizator zawodów (czyżby obawa o to że są to potencjalni kandydaci do zwycięstwa , lub zabraknie dla tych kilku osób chorędalnie drogiego bigosu) o którym to wcześniej w innym poście wspomina kolega Marekp. :lol: .

Pozdrawiam
waldek.

Ps. Gratulację dla zwyciezców i wyrazy współczucia dla odrzuconych .
Proponuję umieścić przepisy z użyciem soczewicy by zachęcić do jej skosztowania. Ja będę pierwsza:
Ala' Bigos z soczewicą

* soczewica czerowna lub zielona
* kawałek imbiru
* cebula
* czosnek
* pieczarki
* kapusta pekińska lub zwykła
* kapusta kiszona
* przecier pomidorowy
* listek laurowy
* kurkuma
* sos sojowy bez cukru

Do garnka wrzucić soczewicę ( czerwona lub zielona ) zalać wodą kilka centymetrów ponad powierzchnię , dodać korzeń imbiru ( kilka plasterków). Gotować 10-15 minut.
Na patelni na wodzie dusić cebulę pokrojoną w kostkę, czosnek, pieczarki, poszatkowaną kapustę, dodać kurkumę i sos sojowy. Podduszone warzywa dodać do soczewicy.
Na tej samej patelni udusić kapustę kiszoną z dodatkiem liścia laurowego lub jałowca , gdy kapusta zrobi się miękka dodać przecier pomidorowy.
Do ugotowanej soczewicy z dodatkami dodać kapustę kiszoną z przecierem.
Doprawić do smaku solą, pieprzem.

Danie zgodne z I gazą diety MM, szybkie i smaczne (źródło: www.dietamm.com)
Napiszcie w jakiej formie wy jadacie soczewice do czego ją używacie, w ten sposób na pewno nie jedna osoba nie mająca z soczewicą kontaktu, nabierze ochoty na jej spróbowanie i kto wie może będzie jadać ją regularnie. Na pewno warto
nie wiem czy to jakis popularny przepis, czy eksperyment, ale ostatnio miałem okazję skosztować chyba bigos z chyba grzybami i chyba makaronem
piszę chyba, bo bylem podpity i było dość ciemno, dlatego równie dobrze mogłem zjeść dobrze przyprawione fekalia

ale gdyby jednak był to bigos (vege/vega jak sądzę, twierdząc po miejscu konsumpcji) i ktoś znałby przepis na niego, to byłbym rad za wrzucenie tutaj go

yo
.Natalko,miałam podać ci przepis na bigos,ciężka sprawa,ja szybciej gotuję,
niż piszę o tym co i jak robię. Ale spróbuję.....

1 kg.dobrze ukiszonej kapusty,
garść suszonych grzybów,
4-5 śliwek suszonych
ziele angielskie - 4 ziarenka,liść laurowy - 3-4,
jałowiec suszony-też ok.3,4 ziaren
mieso - średnio-70 dkg. - 1 kg.,najlepiej różne, ja zazwyczaj tylko wieprzowe i raczej
chude, 1/2 kg cienkiej wędzonej kiełbaski,
jeszcze różne przyprawy- kminek cały do smaku,pieprz ziołowy,naturalny,koncentrat
pomidorowy.

Kapustę krótko obgotować, odcedzić. Zalać rosołem z ugotowanego wczęśniej mięsa,
dodać grzyby, liść,ziarna ziela i jałowca,gotować do miekkosci.
Mięso i wędlinę pokroić w kostkę i poddusić razem z cebulką/do smaku/,dodać
do ugotowanej kapusty, przyprawić do smaku solą pieprzem,pomidorami/koncentr./
gotować razem jeszcze.Może być trochę niesłony. Następnego dnia znów pogotować
trochę, powinien być smaczny.
Pisałam &quot; na żywo&quot;,jesli cos przeoczyłam, uzupełnię.
Smacznego.
Wiem ze dla niektorych Holendrow,z kolei nasze potrawy sa niezjadalne np polski barszcz czerwony, wielkanocny zurek, albo kapusniak,zupa szczawiowa czy ogorkowa galareta z nozek , ze o bigosie nie wspomne....



a nieprawda bo holendrzy ktorych znam poprostu zajadaja sie polskim bigosem , za kazdym razem jak mamy jakas imprezke pytaja czy ugotuje bigos ....moze masz zly przepis
Ja po 2 tygodniach pobytu w Holandii, opowiedziałem pewnemu holendrowi y którym pracuje o polskim Bigosie, oczywiście poszukał w internecie przepis, i w kolejnym tygodnie bylem w gościach u Holendrów na polskim Bigosie
Po za tym u ludzi u których mieszkam prawie codziennie otrzymuje jakieś poczestunki, a jak jechałem do Polski dostałem prezent dla corki
czy to prawda ze w Holandii ulubiona przekąską jest surowy śledz z cebulą ? Moze ktos kto długo tu mieszka spotkał sie z takimi specjałami (?)Czy mają tu jakąs ulubioną potrawe ktora czesto sie pojawia na stole tak jak u nas np ;; rosół (w niedziele ) czy tez bigos albo sałatka jarzynowa ?Mowie o Holendrach bo wiem ze jest tu róznorodnosc kuchni ze wzgledu na mieszanke narodów tego świata Do Polski tez przywozimy rozne przepisy kulinarne ,ktore wypieraja salatke jarzynowa, bigos ,NO ROSÓŁ ZOSTAŁ !!!!
Patrzyłaś w przepisach na bigos ?

Ja tez chcę zrobić kapustę, najlepiej uśmiechnijmy się do Bajaderki , na mikołajki do nas przyniosła owo cudo

Dziś widziałam przepis w dodatku do gw, jak go jutro przyniosę z pracy, to napiszę, co tam stało.

Pozdrawiam.k.

Przy okazji, jak robicie farsz do pierogów z kapustą i grzybami?


,,Rozmnożony ,, bigos :
To chyba bardziej pomysł niż nowy przepis. Jak zostanie bigosu- tak , że na jednego za dużo , a dla dwóch ( o trzech nie mówiąc ) za mało.
Czas : 45 minut

Składniki :
1 spora porcja bigosu ( z kiszonej kapusty , lub z kiszonej i słodkiej )
1 papryka czerwona
2 pomidory
4 duże ziemniaki
1 kostka bulionu drobiowego Knorra
1 łyżka masła
4 łyżki oleju
pieprz mielony
usiekana natka pietruszki
2 łyżeczki rozdrobnionego rozmarynu.

Ziemniaki wyszorować ( nie obierać ), pokroić na ósemki. Zalać wodą tak by je zakryła. Dodać masło, olej, kostkę bulionową, rozmaryn . Gotować do miękkości. Z papryki usunąć gniazda nasienne , pokroić w paseczki .Pomidory pokroić w pół plasterki. Na patelni rozgrzać 2 łyżki oleju i dusić na nim paprykę z pomidorami tak by zmiękły. Wrzucić do bigosu. Ziemniaki odcedzić . Wrzucić do bigosu, wymieszać. Wsypać natkę pietruszki. Doprawić pieprzem. Chwilę dusić delikatnie mieszając ( tak by ziemniaki się nie rozpadły ).Można dodatkowo doprawić mieloną papryką , sosem sojowym .
No to jak?
Dla mnie podział na 7 części właśnie był fajny. Bo przez to światy się nie zlewały tak bardzo. Każda historia jedna jest trochę autonomiczna.
Ano tak, że zmęczyło mnie zaczynanie wszystkich opowieści od gastronomiczno - pijackich wstępów.
Jest przez to bardziej ludzki, a kulinaria są dla mnie fajnym klimatem. Trochę jak przepis na bigos w &quot;Panu Tadeuszu&quot;, pozwala oderwać się od głównego wątku fabuły i poczuć w jakim świecie żyją bohaterowie.
Ja to rozumiem, szczególnie w kontekście jego wyboru w ostatniej części.
Ale to nie znaczy, że nie jest męczące.
Nie wiem, jak Ci to lepiej wytłumaczyć.
Według mnie gastronomia w Spektrum jest przesadzona, od pewnego momentu obciąża powieść, zamiast dodawać jej lekkości i smaczku.
To tak, jak się przejadasz smacznym, ale tłustym daniem.

Przy takiej gęstości zaludnienia? w Chinach)A po co?
Żeby Chińczycy nie czekali 100 lat w kolejce do Klucznika.

Faktycznie Rosjanie chcą silnego kraju.
Toudi, a co to jest silne rosyjskie państwo?
To Rosja z kazachskim kumysem, ukraińską horiłką, i czeską Becherovką.
To wujek Martina, który w 68 chciał dla Czechów tylko dobra,
i dziwił się, że Czesi go nie chcą.
To przekonanie, że &quot;my wiemy lepiej&quot; niż te małe, śmieszne narody wokoło.
Oczywiście, to nie jest jeszcze nienawiść.
To lekceważenie i pogarda.

Czy przy Tobie w ogóle można skrytykować Spektrum?
A do tego wałkując wciąż negatywy, obaj sprawiamy wrażenie, że to kiepska książka.
A ona jest naprawdę dobra.
na pewno egzaminator nie mo?e wydawa? Ci polece? niezgodnych z przepisami. je?li cos takiego by sie zda?y?o to mów ?e ma to napisa? w protokole po tym jak zechce Cie obla? i wtedy mo?e mu mina zrzedn??, ?e kursant takie rzeczy wie. Tak bylo u nas (jeden zegazminator non stop kaza? jecha? na skrzy?owaniu w prawo, a by? zakaz. Jak sie kumpel po fachu dowiedzia?, ?e cos takiego mia?o miejsce tak? jazde egzaminatorowi zrobi?.........Powiedzia? jak b?dize co? takiego jeszcze robi, to kierownikowi WORD-u powie i ?le sie to dla niego sko?czy.....I nie ma ju? egzaminatora..... Reeasumuj?c trzymaj sie prawej strony, nie przeje?dzaj na czerwonym ?wietle , uwa?aj na przej?cia bo pieszy te? mo?e narobi? "bigosu". jak nie mo?esz wjecha? na skrzy?owanie bo jest du?y ruch to spokojnie czekaj bo to nie Twoja wina i jak sie b?dize dar? by? teraz jecha? to nie musisz tego wykona?. Potem powie Ci ?e wymusi?e? pierwsze?stwo i b?dzie pozamiatane. Dobra jak co? to jeszcze pisz.Jutro odpisze
Baśka, ciekawe czy się Ząbek tego czepi ? Przed chwila cierpial z powodu widoku bigosu.


To fakt, cierpiałem. Ale jeśli chodzi o śledzie to mam tak jak do mleka totalną awersję. Jeżeli w jakimkolwiek przepisie są śledzie to potrawa przepadła i nawet żołądek mi nie drgnie. Niewiarygodne ale jednak Ząbuś nie żre wszystkiego co wpadnie pod gębę.
Oj VITO czuję się rozczarowana przepisem przez Ciebie napisanym ! Myślałam, że podasz nam jakiś staropolski. Buszując po internecie znalazłam przepis na "Postny bigos" http://www.czterdziestola...nt/view/456/47/ do którego należy użyć 1 kg grzybów !
Zenit, Ząbek oczywiście przepisy podam - jak znajdę więcej niż chwilkę wolnego czasu
Ale aby nie być "gołosłowną" :
TORT NALEŚNIKOWY
75 dag grzybów (prawdziwki, maślaki, kurki), 10 dkg naturalnego serka homogenizowanego, 10 dkg startego żółtego sera, 3 łyżki oleju, 2 jaja, 2 łyżki ostrego keczupu, 2-3 łyżki bułki tartej, 2 ząbki czosnku, po łyżce posiekanej natki pietruszki i koperku,sól. 10-12 naleśników,tłuszcz do wysmarowania naczynia żaroodpornego.
Wykonanie : grzyby drobno pokroić, podsmażyć na rozgrzanym oleju, dodać posiekany czosnek. Dusić aż będą miękkie. Odstawić, ostudzić, wymieszać z keczupem, bułką tartą, roztrzepanymi jajami, natką i koperkiem, posolić. W natłuszczonym naczyniu układać warstwami naleśniki posmarowane masą grzybową. Wierzch przykryć ostatnim naleśnikiem i posmarować go serkiem homogenizowanym wymieszanym z żółtym serem. Tort wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 st C i piec ok 40 min.
"Potrawy z grzybami" Marta Walęcka - Zdroik
ROZWIĄZANIE ZAGADKI:

Brakuje zasadniczo trzech rzeczy, bez których bigos NIE JEST bigosem, a które nadaja mu właśnie jego niepowtarzalny smak i aromat, a mianowicie:
Kulek jałowca;
Suszonych śliwek;
oraz oczywiście - i to chyba wszyscy zgadli - Brawo! Brawo! Bravissimo!!!
Suszonych oraz świeżych grzybów

Nie wiem, kto podał temu faciowi z NYT ten głupi przepis (lanie wódki do bigosu jest chyba najbardziej chorym pomysłem), i z przyjemnoscią tego kulinarnego barbarzyńcę postawiłbym za to przed plutonem egzekucyjnym...
wszedzie tylko artykuly.Zero zdjec w necie...albo ja szukac nie umiem.Apropos zdjecia Leppera za granica,to chodzilo o wyjazd do Chin,na ktorym ten burak nas reprezentowal.Poniewaz ubrany byl w bialo-czerwony(coz za patriotyzm! )dres,adidasy i skorzana kurtke,to jeden z najwazniejszych dziennikow"Daily China"wrzucil jego fote na pierwsza strone

pod spodem podali przepis na....bigos
skończyłam a więc mam taki malutki niezbędnik dla osób zaczynających dietę SB (takie minimum dla osób które nie mają ani jednej książki).
Są to informacje poznajdywane w internecie-opis diety,przykładowy jadłospis i przepisy(nie wypróbowane przezemnie,ja z tego robiłam jak narazie tylko bigos,a resztę wymyślałam sobie sama).Przepisy są łatwiutkie,ale przeglądnięcie ich ułatwi zrozumienie zasad SB i tego co można a co nie można

Jak komuś się nie chce szukać w necie a chce moją pigułkę wiedzy,to dajcie mi znać na priva PW (proszę napisać adres mailowy)

Pozdrawiam wszystkich i życzę powodzenia
Hej mam problem- za nie długo mam urodziny i w zwiazku z tym jak kazdy zapraszam paru kumpli i kolezanek:) Chciałbym w tym roku miec jakies oryginalne jedzienie(ale to brzmi:P). Niechce juz tego co zawsze czyli pospolitych rzeczy(pizza, frytki,bigos itp.). Szukam na stronkach z przepisami ale jak narazie nic niemam fajnego. Macie jakies ciekawe pomysły? Myśle, że mi pomożecie Czekam na Wasze pomysły :smile:Pozdrawiam
ja umiem gotować:D ale tak szczerze, a nie, że zalewam makaron jakimś sosem i szpanuję:D

ostatnio odkryłam genialny przepis na genialne ciasto:
* 4 łyżki mąki
* 4 łyżki cukru
* 2 łyżki kakao
* 1 jajko
* 3 łyżki mleka
* 3 łyżki oleju
* proszek do pieczenia (ok. łyżki)- to dodałam, jest lepsze

Wymieszać suche, potem dodać jajko, mleko, olej, wymieszać i do mikrofali na 3 minuty (najwyższa moc).

(tu przepis ze zdjęciami, jakby ktoś dalej nie czaił: http://www.dizzy-dee.com/...e-in-5-minutes)

z tym, że ja tego nie robię w kubku bo nie lubię mieć takiego rozciapciano-brzydkiego;) preferuję większe naczynie.

a tak w temacie, to nawet pierogi i bigos umiem zrobić^^
moje menu naWigilię i Święta
w Wigilię i pierwszy dzień Bożego Narodzenia miałam gości
Wigilia
-barszcz na zakwasie
-uszka z farszem pieczarkowo-prawdziwkowym,ciasto z mąki białej orkiszowej
-pierogi z kapusty kiszonej i grzybów,ciasto z mąki orkiszowej z pełnego przemiału
-krokiety ziemniaczano-orzechowe
-tofu po grecku
-pieczarki marynowane-orginalna nazwa,,grzyby jak ryby"
-chleb żytni
-kutia
-moczka
-kompot z żurawin+owoce suszone
1 dzień Świąt
na śniadanie zjedliśmy makowiec i taki chlebek gruszkowy
obiado-kolacja z gośćmi
-pieczarki zapiekane z czosnkiem
-sałatka z buraczka+ogórka kiszonego+soczewica+jabłko+majonez Ani D
-panierowane smażone boczniaki
-kotlety mielone z seitanu z książki pani Cyran
-resztka barszczu
-chleb żytni i pszenny biały -sama piekłam
ciasta;makowiec,pierniki różne
2 dzień Świąt
-owsianka
obiad
-ziemniaki pieczone
-bigos(podgrzałam bo zrobiłam prędzej wg przepisu Alci)
-pierniczki
kolacja
-resztki z dwóch poprzednich dni
hehe Katarzyna ja tez robie bigos bo jezdze malym fiatem i daje nauczke kierowca co wymuszaja itd bo widza malego fiata

Jak kazdy trzymal by sie przepisow obecnych nie bylo by tyle wypadkow itd. Pozatym musza byc drogi raz jeszcze drogi, bo to po czym teraz jezdzimy to do drog nie powinno sie zaliczac, dziura na dziurze poganiana dziura
Kochamslonko, pewnie ze dzieciaczki to nasze ogromne szczescie!!!Ja czasami jestem zła na młoda bo mnie wkurza zwłaszcza teraz zaczyna pokazywac mega różki ale ona to takie moje światełko w tunelu. Nawet teraz co zaczynam płakac czy cos to wchodzi na mnie i mnie gryzie po uszach albo zaczyna tańczyć

Ptysiok, bigos z żeberakmi.... mniam

kasiagio:), całuski dla Karolka i Emci

NUKA, mi tez sie nie chciało sprzatac a miałam syf tylko ze ksiezulo przyłazi wiec musiałam ale młoda juz zabawki wywaliła 3 razy

czarnaaj, miłych lekcji

Zuzka, a jak sie robi tego kurczaka???

Wogole macie jakies fajne przepisy na kurczaka bo mam pare kogutów całych ze wsi i nie wiem co z nich robic bo tylko rosół mi się kojarzy!!!

A wracając do finansów to tutaj nie moge nic powiedziec na G.... On cała wypłate zostawia mi, nawet 10zł sobie nie bierze, jak chce na cos to mnie pyta czy prosi i zazwyczaj mu nie odmawiam, to ja gospodaruje kasa i on tez mnie z niczego nie rozlicza wiec tu mam ten komfort
Lena wcale nie gotuje zle. G sie nabija tylko ze moja mama chce go otruc. Bo nie bardzo sie lubia. Choc ostatnio zauwazylam lekka poprawe stosunku mojej mamy do G.
Serniki niestety piecze nie najlepsze.
A z bigosem to jest tak ze jak ostatnio zrobila to byl nie do zjedzenia. Chyba nie sprobowala kapusty zanim kupila. Dlatego robie swoje.

AGA popros L o przepis na keksa. Ja uwielbiam. Ale zawsze kupuje bo nie umiem

Kuchenke kupilismy zwykla najtansza - indesit bez dodatkow. I jestem mega-zadowolona. Nigdy nic mi sie nie przypalilo.
Dzień dobry
Przez weekend nie miałam internetu
Zuzka tu masz przepis na bigos ode mnie

1 kg kapusty kiszonek
3 średnie celule, 2 średnie marchewki (jeżeli w kapuście nie ma jeżeli jest to nie trzeba)
kilka suszonych grzybów
przyprawa do bigosu
smalec lub olej
Troche mięsa wieprzowego, kiełbasa dobrze wędzona i boczek.

kapustę gotuję aż będzie miekka. Na patelnie daję mięso wieprzowe, podsmażam.
Potem do tego mięska dodaje wodę i duszę az będzie miekkie,
jak już zmięknie to dodaje pokrojoną cebule i starkowaną marchekę i kostki rosołwe wołowe (2 kostki)
i razem smażę z odrobinką wody. Jak kapusta się ugotuję to ją odcedzam a do garnka daje 3 łyżki
smalcu i daje mięsko razem z marchewką i cebulką i smazę. Po jakiś 5-10 minutach daje kapustę i
mieszam. Dodaje przyprawę do bigosu i mieszam. W osobnym garczku gotuje grzyby do miękości i razem z
wywarem dodaje do kapusty. Na koniec boczek i kiełbasę kroje w kostkę i dodaje do bigosu i mieszam. Na sam koniec dodaje przecier pomidorowy.
Zostawiam jeszcze chwilkę.
No nie mogłam się powstrzymać żeby do Was nie zajrzeć Zresztą i tak teraz za tłumaczenie się nie biorę, bo co chwila musze gadać do Gochy siedzącej w kojcu.

Co do kolczyków, to ja mam zupełnie inne zdanie niż Viva. Dla mnie takie małe dziewczynki z przekłutymi uszami wyglądają jak "stare malutkie". Nie obraźcie się dziewczyny, za to co napiszę, ale wydaje mi się że to totalna głupota przekłuwać dziecku uszy tylko dlatego, że nam się to podoba. Ja mam dziury w uszach od 15 albo 16 roku życia i uważam, że to jest dobry wiek na taki "zabieg". No może trochę wcześniej też bym się zgodziła, ale na pewno nie w wieku 3-5 lat. Przede wszystkim jest to dość niebezpieczne, bo wiadomo jak sa ruchliwe takie małe dzieci i o wypadek nie trudno. A poza tym, co jeśli potem się okaże, że Młodej się to nie będzie podobało?

Boksi, Oliver to wielki chłop, a właściwie długi. Za każdym razem jak patrzę na jego zdjęcia, to mnie rozbrajają te oczęta wielkie

Bigos Chiński zrobiłam przedwczoraj i jeszcze dzisiaj mamy na obiad. No ale, my to jesteśmy jamochłony, więc ledwo na 2 dni starczyło Ale pyszny jest. Super połączenie smaków. Na jutro i na niedzielę robię piersi kurczakowe w curry z sosem śliwkowym. Przepis również z forum

Gocha dostała wczoraj od babci matę wodną. Bardzo fajna zabawka, tylko nie wróżę jej niestety długiego życia. A poniżej zdjęcia pt. "Do czego służy mata", hehehe.
Kat_ja fajnie, że bigos Ci smakował A czy mogłabym prosić o przepis na piersi z sosem śliwkowym

Szkoda, że na zdjęciach nie widać buziulki tylko długaśne, zgrabniutkie nózie Gosieńki Nie dziwie się Gosiaczkowi, że nie jest pewna do czego służy taka wodna mata bo ja też nie wiem i pierwszy raz się z tym spotykam
Sarko, Basiek to specjalnie dla Was. Przepis na Bigos chiński.

kg pieczarek
kg kiełbaski
kg cebuli
Pokroić w kostkę i dusić.
Dodać vegety, pieprzu, słodkiej papryki.
Gdy odparuje dodać koncentrat pomidorowy, kostkę masła, 5 pokrojonych plastrów ananasa i puszkę groszku konserwowego.

Podawać z chlebem. Ja to bardzo lubię. Życzę smacznego
Aśka dawaj przepisy ! mnie zainteresowało rafaello

nie zazdroszcze tego gronkowca .........

A ja powoli zaczynam żyć roczkiem bo został mi tydzień z kawałkiem. Zamówiłam balony serwetki i napis -roczek Maksia.. kupiłam błękitne serwetki i swiece i w doniczkach będą niebiskie kwiatki hiacynty.A do jedzonka tort na bitej śmietnie truskawkowy, sernik na zimno, jabłecznik który upiecze mi mama -pychota! i w-zetka (uwielbiam).Po słodkim idą platery czyli szparagi w szynce , schab ze śliwką , pierś z kurczaka w podgrzybkach i mintaj. do tego przystawki jakieś typu grzybki w occie, śledzik po kaszubsku a na kolację na ciepło lazania karkówka i bigos, sałatka tradycyjna, wędlinyi kiełbaski. I tyle .Myślę ze wystarczy.

idę przejrzeć zdjęcia ale nie mam pomysłu na życzenia
Wik ale ty juz przeciez spokojnie mozesz jesc bigos, Grzesiu juz duzy i naprawdę nic mu nie bedzie, ja juz od dawna jem bigos i Wojtek nawet nie zapłakał, a jem duzo więcej niz dwa kęsy! Inne karmiące mamy to samo Ci powiedzą, teraz to juz mozesz wszystko jesc tylko obserwuj Grzesia!

Dora ja tez robię knedle ale na Wigilię jeszcze nigdy nie robiłam, ale zamiast sosu to ja daję śmietanę z cukrem tez pycha, wtym roku zrobię z Twojego przepisu!
Chciałabym ograniczyć mięso, ale,,, no własnie ale
Mając wybór (w czasie roku szkolnego jem w stołówce) zjeść bigos i być najedzoną, lub nie zjeść i chodzić głodna. Wybieram to pierwsze [niestesty]
Macie może jakieś zdrowe, bardzo tanie, proste w wykonaniu wegetariańskie przepisy?
Może dam radę namówić mamę ;>
Moje na dzis:
7.30 pol duuuzego ogorka, pierozki z kasza gryczana i mieta (zrobilam wg. przepisu i wyslzo mi ze; 2/3 kubka kaszy gryczanej to ok. 60gr + 1,5 kubka maki ok. 250 gr + podsypywanie ok 40 gr to wyszlo mi razem 360 gr - porcje podzielilam na 4 - czyli po 80 gr weglowodanow na porcje)
godzine po sniadaniu cykoria z mlekiem
13.00 bigos
18.30 kasza gryczana (ok 40 gr - to co zostalo z pierogow) z warzywami chinskimi (jest szansa, ze wroce pozno do domu - kolo dwudziestej to wtedy kefir 1,5% + warzywa)

plyny: meliza z gruszka, woda, biala herbata - 2l

Menu ok!
Dziś
8.00 2 jabłka
8.30 kawa
(zapomniałam zjeśc śniadanie )
13.00kawałek śledzia w oleju z cebulką, bigos, kawałek kiełbasy domowej, kostka czekolady 75%
17.00 durum 10 dagz sosek czosnkowym (muszę zobaczy w przepisach, jak się go robi)

płyny: woda 1 l, herbata zielona 1l

-bez sniadania Ty mnie tu kwiatkiem nie przekupuj. I tak sie należy
- nie zapomnij o warzywach w kolacji
łatwy bigos: Barfasz
składniki
• 2 kg kiszonej kapusty
• 1 podwójna pierś z kurczaka
• 1/2 kg mielonego mięsa
• suszone grzyby, (ew.śliwki)
• przyprawa do bigosu(jeśli będzie mm)
• 1-2 cebule
• sól, pieprz, liść laurowy
• koncentrat pomidorowy
• ( ew. kminek - jeśli ktoś lubi)
• olej

sposób przygotowania
Kapustę obgotować z liściem laurowym i grzybami. Pierś drobno pokroić, podsmażyć na oleju.
Oddzielnie podsmażyć mielone mięso wraz z cebulą. Kapustę odcedziś, dodać resztę składników, przyprawy, koncentrat i trochę oleju. Wymieszać, przełożyć do naczynia żaroodpornego, przykryć i zapiekać w piekarniku ok 1-1,5 godziny.

przepis pochodzi ze strony www. dietamm. com
nie wiem czy jest przepis. Możesz zrobic jak zwykły bigos,tylko przyprawy MMowe-tzn bez vegety i takich tam .Koncentrat możesz dac i grzyby,albo pieczarki ,mięso dowolne i juz bigos paluszki lizać .Tylko zasmażek żadnych

znalazłam przez wyszukiwarkę http://montignac.webd.pl/...on_minipost.gif
dziewczyny a tak w ogole to co sie na siweta te przygotowuje do jedzenia

Iza ja ze wzgledu na gosci robie bigos, zimne nozki,takie frytki z piersi kurczaka, salatke z tortellini, i zwykla salatke jarzynowa, jajka faszeroane mam taki przepis w gazecie i smaxcznie wyglada z ciast babke i sernik z brzoskwiniamu=i.i chodzi za mna karpatka ale moze zrobie tylko takie ptysie przekladane kremem karpatkowym. Noo ale to jak mi sie bedzie chcialo

Miech mi jakiś Krzysiek napisze albo chociaż znajdzie przepis na bigos, ale
tradycyjny, nie żadne tam..



Co prawda, to nie mnie pytałem, ale... Wkleić czy jak podać?

| Moze macie jakies ciekawe przepisy na cos dobrego do jedzenia robionego
na
| piwie?
| Tylko nie piszcie golonka i 3 piwka....

... golonka i 4 piwka ... ;)



bigos i kluchy i 5 piwek



Witam
Co sadzicie o handlu domenami? Nieetyczne? Mit?
7 500 000 $ za biznes.com , to działa na wyobraznie....
A jak to w Polsce wyglada?
Dochodowe? Prosze o opinie.



Po pierwsze trudny proceder podczas rejestracji danej domeny. Nask Ci
najczęściej nie zarejestruje nazwy z kosmosu, jeśli nie masz dobrej
podkładki i odpowiedzi DLACZEGO akurat ta domena Cie interesuje...

Po drugie - w niektórych przypadkach możesz za to beknąć, a w
najlepszym wypadku stracić tylko zainwestowaną kasę... Rejestrując na
przykład www pepsi.pl <= to tylko przykład!!! robisz to w konkretnym
celu. Idziesz do Pepsi i proponujesz im układ a oni mało, że odbierają
Ci coś, do czego mają prawo z punktu widzenia przepisów NASK, to
jeszcze mogą Ci narobic bigosu, zarzucając co tam im akurat bedzie
najwygodniej - od próby wyłudzenia, aż po narażenie &quot;firmy&quot; w
znaczeniu &quot;znaku firmowego + nazwy&quot; ich przedsiębiorstwa na straty
poprzez uniemożliwienie prowadzenia handlu i promocji ich towarów w
necie, skumanie z konkurencją, czy co tam jeszcze wymyślą...

No ale takie biznes.pl czy money.com to dosć łątwo pchnąć bez
ryzyka...

Ja sam nazywam się KrĂźger (tak jak freddy) a moje nazwisko rozsławione
jest w swiecie handlu dzieki firmie &quot;KrĂźger&quot; produkującej jakieś tam
kawy i herbaty. W końcu po zawijasach i wygibasach została mi tylko
możliwość zarejestrowania kruger.poznan.pl. ZTCW to w NASKu obowiązuje
jeszcze druga zasada, a mianowicie &quot;kto pierwszy ten lepszy&quot; więc może
sie załapię w przyszłym roku :)... ale wracając do tematu... w zwiazku
z tym może byś się wybronił z takiego nalotu Pepsi co. ale jak dla
mnie to jest zbyt śliski temat - jak handel komórkami z ukraińcami :))

Pozdrawiam i życze sukceu :)
michał

| Nie ma znaczenia to jak byly przerobione

Te o ktorych tu pisze nie byly przerobione :-)
One juz fabryke opuscily jako ciezarowki..



Oj kolega chyba jest niedoinformowany. Prawie zadna fabryka nie produkuje
osobowek jako ciezarowek. One przyjezdzaja na lawetach do Polski jako zwykle
osobowki i sa tutaj przerabiane we wyspecjalizowanych zakladach (czytaj
takich ktore dostaly na to koncesje) To te zaklady sa uprawnione do
wystawiania swiadectw homologacji zanim jeszcze auto zostanie oclone. Jest
pare takich zakladow w Polsce. Ich reklamy mozna ostatnio czesto spotkac w
prasie motoryzacyjnej.

 I zeby wyjasnic wszystkie watpliwosci od dawna wszystkie ciezarowki kupione
w salonie posiadaja &quot;fabryczna&quot; homologacje ciezarowa. Bodajze do ktoregos
tam miesiaca roku 2000, czyli do czasu slynnego orzeczenia NSA w tej sprawie
wiele osob przerabialo osobowki na ciezarowki i w ten sposob odpisywalo
sobie VAT. Przerabialo bo owczesny Kodeks drogowy na to pozwalal. Niestety
Urzedowi Skarbowemu sie to nie podobalo i sprawe zakonczylo NSA. Zakonczylo
po mysli Urzedu Skarbowego opierajac sie o tak karkolomne uzasadnienie, ze
wlos sie jezy na glowie. NSA powolywalo sie na tak mgliste umowy i przepisy
miedzynarodowe probujac uzasadnic swa teze ze w moich oczach po prostu
troche sie osmieszylo. Po tym wyroku w zasadzie nie mozna bylo dokonywac
przerobek rodzaju pojazdu bez nowej homologacji. Dodatkowo z bodajze
poczatkiem roku 2001 weszla poprawka do Kodeksu drogowego ktora formalnie
wprowadzila do naszego ustawodawstwa tez zakaz. Ten zakaz funkcjonowal 2
lata do stycznia tego roku, gdzie Sejm kolejna nowelizacja zezwolil na
przerobki rodzaju pojazdu pod warunkiem ze dokona tego wyspecjalizowany
zaklad zajmujacy sie naprawa samochodow. :D

I reasumujac. TERAZ MOZNA KAZDA CIEZAROWKE PRZEROBIC, jezeli chodzi o wpis
do dowodu rejestracyjnego. Natomiast kwestia otwarta pozostaje to jak w tej
sytuacji zachowa sie US jesli przerobki dokonamy na aucie firmowym. Bo z
kolei dla US liczy sie swiadectwo homologacji a nie dowod rejestracyjmy , a
nie wiadomo czy po takim przerejstrowaniu to swiadectwo nie traci waznosci
:D
Tak to koledzy durnowaty przepis wprowadzony przez naszego ukochanego prof.
Balcerowicza zabraniajacy odliczania VATu od osobowek narobil takiego
prawnego bigosu.

Mam nadzieje ze wyjasnilem ci wszystkie watpliwosci z tym zwiazane

Pozdrawiam

| Nie ma znaczenia to jak byly przerobione

| Te o ktorych tu pisze nie byly przerobione :-)
| One juz fabryke opuscily jako ciezarowki..

Oj kolega chyba jest niedoinformowany. Prawie zadna fabryka nie produkuje
osobowek jako ciezarowek. One przyjezdzaja na lawetach do Polski jako
zwykle
osobowki i sa tutaj przerabiane we wyspecjalizowanych zakladach (czytaj
takich ktore dostaly na to koncesje) To te zaklady sa uprawnione do
wystawiania swiadectw homologacji zanim jeszcze auto zostanie oclone. Jest
pare takich zakladow w Polsce. Ich reklamy mozna ostatnio czesto spotkac w
prasie motoryzacyjnej.

 I zeby wyjasnic wszystkie watpliwosci od dawna wszystkie ciezarowki
kupione
w salonie posiadaja &quot;fabryczna&quot; homologacje ciezarowa. Bodajze do ktoregos
tam miesiaca roku 2000, czyli do czasu slynnego orzeczenia NSA w tej
sprawie
wiele osob przerabialo osobowki na ciezarowki i w ten sposob odpisywalo
sobie VAT. Przerabialo bo owczesny Kodeks drogowy na to pozwalal. Niestety
Urzedowi Skarbowemu sie to nie podobalo i sprawe zakonczylo NSA.
Zakonczylo
po mysli Urzedu Skarbowego opierajac sie o tak karkolomne uzasadnienie, ze
wlos sie jezy na glowie. NSA powolywalo sie na tak mgliste umowy i
przepisy
miedzynarodowe probujac uzasadnic swa teze ze w moich oczach po prostu
troche sie osmieszylo. Po tym wyroku w zasadzie nie mozna bylo dokonywac
przerobek rodzaju pojazdu bez nowej homologacji. Dodatkowo z bodajze
poczatkiem roku 2001 weszla poprawka do Kodeksu drogowego ktora formalnie
wprowadzila do naszego ustawodawstwa tez zakaz. Ten zakaz funkcjonowal 2
lata do stycznia tego roku, gdzie Sejm kolejna nowelizacja zezwolil na
przerobki rodzaju pojazdu pod warunkiem ze dokona tego wyspecjalizowany
zaklad zajmujacy sie naprawa samochodow. :D

I reasumujac. TERAZ MOZNA KAZDA CIEZAROWKE PRZEROBIC, jezeli chodzi o wpis
do dowodu rejestracyjnego. Natomiast kwestia otwarta pozostaje to jak w
tej
sytuacji zachowa sie US jesli przerobki dokonamy na aucie firmowym. Bo z
kolei dla US liczy sie swiadectwo homologacji a nie dowod rejestracyjmy ,
a
nie wiadomo czy po takim przerejstrowaniu to swiadectwo nie traci waznosci
:D
Tak to koledzy durnowaty przepis wprowadzony przez naszego ukochanego
prof.
Balcerowicza zabraniajacy odliczania VATu od osobowek narobil takiego
prawnego bigosu.

Mam nadzieje ze wyjasnilem ci wszystkie watpliwosci z tym zwiazane

Pozdrawiam



A czy mógłbys podać podstawę prawną ? (nr ustawy, czy tez dziennika ustaw)

Bo dzwoniłem dzisiaj do wydziału komunikacji we Wrocławiu i nie wyglada to
tak różowo, jak przedstawiłeś (chyba że czegoś z Twojej wypowiedzi nie
zrozumiałem).
Pzdr. Mirek

No to opowiem wam cos jeszcze, aby nie bylo ze to tylko w tepsie mozna
spotkac cwanych, naiwnych albo i glupich:
Byla sobie impreza przy ognisku z okazji dnia lacznosciowca. Bigos,
kielbasa, piiwoooo, wszystko to tam bylo. A niedaleczko tej imprezy byl
sobie maly biwak, ot jakas sobie familia z dwoma gowniarzami. No i co
dalej. Ano rodzice ci wysylali te swoje pociechy do gara telepsy. No i co
rusz jak nie jakas darmowa kielbacha, to piwko zmrozone dla tatuska, to
znowu cos innego.
Zauwazyl to jeden z tepsy podszedl do familii no i grzecznie mowi. Ze
niestety ale musi przeprosic, bo to jest impreza zamknieta dla pracownikow
telekomunikacji, jesli sie panstwo raz poczestowali to juz powinno
wystarczyc. A ta paniusia z wielka morda:
A COOOOOO mnie sie tez nalezy, ja przeciez place rachunki za telefon.
No a co ta paniusia powinna powiedziec znajomym jak wroci do domu ?
Ano powinna powiedzec ze ci z telekomuny to zlodzieje, ze za nasze
pieniadze robia sobie imprezy,
a rachunki to takie drogie, a telefon gluchy.........itp. itp.

Prawda jest po srodku kolego Bartku. Moglbym opowiedziec jeszcze pare
innych anegdotek, i to bardziej zawstydzajacych czy tez idiotycznych.
po co.

Mial juz byc koniec, ale historia dopisuje ciag dalszy epopei o tpsra.

W poczatkach MARCA b.r. poszedlem do BOKu tpsra i wypelnilem
odpowiedni druczek o REZYGNACJI z ich uslug . Pani z bok'u
poinformowala mnie &quot;laskawie&quot;, ze sobie moge zrezygnowac, ale
abonament jeszcze zaplace nawet za kwiecien bo takie sa przepisy.
Dobra, durne przepisy, ale o kilka zl. nie bede sie klocil.
Po powrocie do domu telefon mialem juz gluchy - szybko sie sprawili !!

Po kilku dniach wyprowadzilem sie z tamtego mieszkania...
Wczoraj bylem na poczcie odebrac list polecony - zgadnijcie skad i &quot;za
czym&quot; ? Z tpsra za pieniedzmi.

Te MATOLY /przepraszam, ze tak sie unosze ale nic innego mi na mysl
nie przychodzi/ przysylaja mi upomnienie - mam zaplacic 118zl za
miesiac KWIECIEN /przypominam - w marcu zrezygnowalem z ich uslug/. Do

rozwiazanie umowy o korzystanie z abonamentu telefonicznego... ROTFL^3
:))
I teraz nie wiem - moze w tpsra kwiecien jest przed marcem ? A moze
naprawde niektore osoby tam pracujace uzywaja tylko 1/10000 czesci
swojego mozgu - tylko podstawowych funkcji zyciowych bez krzty
logicznego myslenia ?

--
Bartek




has been fingerprinted by adas:

| Postraszyłem go, że po naszym wejściu do Unii kiszone ogórki zostaną
| zdelegalizowane. Lubię siać strach w sercach maluczkich :)
Ale bigos jest zdelegalizowany - btw jak to się ma teraz nazywać? Kapusta
po polsku?



Diabli wiedzą. Trzeba by go zarejestrować w Unii jako &quot;dobro kulturowe&quot;,
zyskując wyłączność na sprzedaż. Wtedy można by też szukać sposobu obejścia
przepisów. Skoro marchewka może być owocem, to i wielokrotnie odgrzewany
bigos też może zagrzać miejsce w Unii.

Zresztą, ja tam się specjalnie nie przejmuję. Myślę, że Polacy po raz
kolejny udowodnią że żadne prawo im nie straszne i zawsze się znajdzie jakaś
tylna furtka. Przecież niemożliwe żeby unijne przepisy przewidziały polską
pomysłowość ;)

Swoją drogą to ten sam zakaz dotyka też odsmażanych pierogów. A przecież nie ma
nic złego w odsmażanym pierożku :( To, że ICH potrawy zamieniają się
w siedliska zabójczych mikrobów przy odgrzewaniu nie znaczy jeszcze, że
wolno im dyskryminować nasze specjały :( Ja, będąc dzieckiem nawet,
wielokrotnie spożywałem wieczorami resztki południowego obiadu, odgrzanego
lub odsmażonego. I co? PRZEŻYŁEM! Na złość Unii. Ba, nie tylko przeżyłem,
ale i wyrosłem na prawie całkiem porządnego człowieka. Na bigosie, kiszonej
kapuście, kiszonych ogórkach i pierogach sprzed dwóch dni. HA!

PS. Zawsze mnie fascynowało dlaczego bigos z każdym podgrzaniem robi się
coraz bardziej słony? Bo to chyba nie jest moje subiektywne odczucie? Wie
ktoś jak wyjaśnić ten kulinarny fenomen?

Aha, odpowiedź polegającą na &quot;bo przy każdym podgrzewaniu dosypujesz do
niego szczyptę soli&quot; odrzucam, bo wcale nie dosypuję. On się sam robi
słońszy :)

No to zacytujmy cały fragment Kodeksu Wykroczeń, bo w tym wypadku jest to dość istotne:

Art. 60 1. (70) § 1. (71) Kto wykonuje działalność gospodarczą bez wymaganego zgłoszenia do ewidencji działalności gospodarczej, wpisu do rejestru działalności regulowanej lub bez wymaganej koncesji albo zezwolenia, podlega karze ograniczenia wolności albo grzywny.
§ 2. Tej samej karze podlega, kto nie dopełnia obowiązku zgłaszania do ewidencji działalności gospodarczej zmian danych objętych wpisem.
§ 3. (72) Kto wykonując działalność gospodarczą nie oznacza siedziby i miejsca wykonywania tej działalności lub wykonując działalność wytwórczą wprowadza do obrotu towary bez wymaganych oznaczeń, podlega karze ograniczenia wolności albo grzywny.
§ 4. (73) Kto:
1) wykonuje bez wymaganych uprawnień zadania przewodnika turystycznego lub pilota wycieczek,
2) świadcząc usługi hotelarskie używa nazw rodzajowych lub określenia kategorii obiektów hotelarskich bez decyzji lub niezgodnie z decyzją,
2a) (74) świadcząc usługi hotelarskie, używa oznaczeń, które mogą wprowadzić klientów w błąd co do rodzaju lub kategorii obiektu hotelarskiego,
3) wbrew obowiązkowi świadczy usługi hotelarskie w obiekcie nie zgłoszonym do ewidencji,
4) świadczy usługi hotelarskie wbrew decyzji nakazującej wstrzymanie ich świadczenia
- podlega karze ograniczenia wolności albo grzywny.



Staram się zachować bezstronność ale jak mi się wydaje, to ten fragment o zadaniach przewodnika turystycznego lub pilota wycieczek wydaje mi się być dopisany tu na siłę - dziwna szczegółowość w dość ogólnym przepisie.

No i jeszcze jedno - Kodeks wykroczeń to Ustawa, czyli akt najwyższej rangi i skoro nie poczyniono w nim zapisów, że minister taki lub owaki określi co należy rozumieć przez &quot;wykonywanie zadań przewodnika turystycznego&quot; to o wszystkim decyduje swobodne uznanie sędziego i jeśli tenże uzna, że np. Vm 2301 krążąc z rodziną po górach i coś im tam klarując wykonuje zadania przewodnika turystycznego a w dodatku jeszcze zżarł kotlet, bigos i wypił dwa piwa to Vm2301 płaci grzywnę lub wędruje do pierdla.

Oczywiście taki koniec sprawy Vm2301 jest raczej nieprawdopodobny bo sędziowie to na ogół ludzie obdarzenie zdrowym rozsądkiem ale jednak niczego nie można do końca przesądzić.

Przepisy przepisami ale jednak były liczne doniesienia prasowe, że Straż Miejska w Krakowie dybie właśnie na takich leaderów grup bez rozróżnienia czy to wycieczka zorganizowana czy grupa towarzyska.

Oczywiście zawsze też można powiedzieć, że prasa kłamie.
inside, a mogłabyś podać przepis? U mnie w domu jedyny sposób robienia krokietów to bigos zawijany w naleśnik, wszystko maczane w jajku i bułce tartej no i na patelnię

Muszę przyznać, że rodzi nam się imponujące menu
Smaczny kotlet, ale odgrzewany

&quot;Nowe&quot; propozycje ułatwień w funkcjonowaniu przedsiębiorstw są już od kilku lat zapisane w ustawie

Michał Zieliński

W poniedziałek, w miejscu niemal symbolicznym, premier przedstawił tzw. pakiet Kluski. Propozycje ułatwień w funkcjonowaniu przedsiębiorstw zostały bardzo dobrze przyjęte przez środowisko ekonomiczno-biznesowe.

Komentatorzy zgłaszają tylko jedno zastrzeżenie. Najważniejsze zmiany - zasada jednego okienka, rejestrowanie firmy na podstawie jednego wniosku, na dodatek składanego drogą elektroniczną, skrócenie okresu rejestracji firmy do trzech dni, zasada, że w tym samym czasie w firmie może być prowadzona tylko jedna kontrola - są już zapisane w ustawie. Została ona uchwalona przed trzema laty przez parlament poprzedniej kadencji (ustawa o swobodzie gospodarczej z 2 lipca 2004 roku). Co więcej, zgodnie z pierwotną treścią ustawy zmiany te miały wejść w życie 1 stycznia 2007 r. Dopiero w wyniku nowelizacji przyjętej przez parlament 16 listopada ubiegłego roku termin ten przesunięto na 1 października przyszłego roku.

Można zrozumieć, że ustawa o swobodzie gospodarczej została uchwalona nieco na wyrost i stawiała przed naszą administracją gospodarczą zbyt ambitne zadania. Trudno jednak uznać wydłużenie funkcjonowania starych przepisów o półtora roku za szczególny sukces. Podobnie potwierdzenie woli wprowadzenia w życie przepisów już uchwalonych nie jest &quot;nowym otwarciem w polityce gospodarczej&quot; czy &quot;początkiem ofensywy prowadzącej do liberalizacji życia gospodarczego&quot;. Ów początek ofensywy polega bowiem na zajęciu już zdobytego terenu.

To co zostało zaprezentowane w poniedziałek, przypomina raczej szumne otwarcie nowej restauracji. W reklamach zapewnia ona, że zaspokaja najbardziej wyrafinowane potrzeby, ale podczas bankietu powitalnego podano wprawdzie bardzo smaczne, lecz odgrzewane kotlety.

Odgrzewanie potraw w zasadzie nie poprawia ich jakości. Wyjątkiem jest tu bigos, który im starszy i częściej podgrzewany, tym lepszy. Z oczywistych powodów jedzenia bigosu w lokalach gastronomicznych jednak nie polecam.

Michał Zieliński

http://www.rzeczpospolita...niadze_a_8.html
To jest temat pułapka jeśli chodzi o mnie. Dowiedziałam się że mam kamice pęcherzyka żółciowego i nie mogę nic jeść, ścisła dieta, wszystko gotowane, nic surowego, żadnych serów, zup i pieczeni, po prostu horror.
Ale bardzolubię gotować.
Eksperymentuje, z pozytywnym skutkiem jak twierdzi moje kochanie bo jeszcze żyje i nie narzeka
Moje ukochane zupy to:
-żurek
-pomidrowa
-barszczyk ukraiński
-polska grochówka
-włoska &quot;Minne Strone&quot; ( taka pomidorowa gdzie jest dużo porów, gotowana na wędzonce, z dużej ilości pomidorów, z parmezanem, bez śmietany)

Najbardziej tęsknię za mielonymi, wątróbą, spagetti,bigosem, gołąbkami i moimi ulubionymi deseczkami serów

Moja specjalność to piętrowe naleśniki na ostro, takie na przykład za &quot;śmierdzącym&quot; serkiem, pomidorkami, kabaczkiem, cebulką , szynką i wieloma innymi wymyślnymi składnikami. Zapikane w piekarniku w sosie szaszłykowym. Mniaaam

A tak wogóle- przyziemnie to uwielbiam WieśMaca i chiński smażony ryż z kurczakiem w cieście kokosowym w sosie słodko-kwaśnym- pod warunkiem że kurczak to na pewno kurczak
Mogłabym wymieniać i wymieniać

Coś na słodko- przepis na domowe wafle

Kostka masła
Szkl. cukru
5 żółtek z jaj
2 łyżki stołowe kakao
1 łyżeczka kawy
zakupione w samie czyste wafle

I teraz tak:
Potrzebujemy mikser. Ucieramy żółtka z cukrem na kogel-mogiel. Dodajemy kostkę masła, ( aby nam się lepiej ucierało możemy dodać łyżkę gorącej wody), miksujemy, wsypujemy kakao i kawę i kiedy mamy jednolitą masę smarujemy nią wafle tj. wafel, masa, wafel, masa itd. powstały piętrowieć przygniatamy czymś ciężkim np. deską , po pół godzinie wstawiamy do lodówki. Mniaaaam
Luksusowy wagon restauracyjny, a w nim: klimatyzacja, włoskie menu, porcelanowe zastawy, kuchnia wyposażona w piece gazowe i zmywarki. To tylko część projektu odbudowy wizerunku firmy Wars.

W listopadzie 2007 roku spółka Wars SA wygrała przetarg na obsługę gastronomiczną pociągów PKP InterCity i przedstawiła trzyletni plan modernizacji wagonów barowych i restauracyjnych. Wars natychmiast wprowadził zmiany - pierwszy wagon z nową aranżacją wnętrza - utrzymaną w biało-niebieskich kolorach - wyjechał już w styczniu tego roku. Dziś takich wagonów jeździ 13, do końca wakacji wyruszy ich jeszcze sześć. - Planujemy, by na trasach między największymi miastami w Polsce jeździło 30 wagonów, już teraz są one umieszczone również w pociągach kursu Warszawa - Berlin - mówi Kamila Liszczyna, rzeczniczka prasowa firmy.

Wagony obsługiwane są na zasadzie tzw. franczyzy - franczyzobiorca wynajmuje od Warsu wagon gastronomiczny i samodzielnie go prowadzi, dlatego też wystrój i asortyment w starych wagonach był bardzo zróżnicowany. Projekt naprawy marki nazwano Nowa Linia Obsługi (NLO), który zakłada m.in. ujednolicenie wyglądu wszystkich wagonów i witryn ekspozycyjnych. W wagonach wymieniono tapety, podłogi, stoły i fotele, nowe jest też wnętrze zaplecza gastronomicznego.

Do tej pory podróżnym oferowano dania na talerzykach jednorazowego użytku, bo przepisy sanepidu zabraniały korzystania z naczyń porcelanowych w kuchniach bez zmywarek. Takie zmywarki są już w poddanych innowacjom wagonach restauracyjnych. Oprócz tego zmieniły się zasady rekrutacji pracowników - by zostać kelnerem w Warsie, trzeba zdać egzamin z zakresu wiedzy o obsłudze klienta i ogólnych zasadach organizujących pracę w punkcie gastronomicznym. Kelnerzy i sprzedawcy, którym udało się osiągnąć najwyższe noty podczas egzaminu, przechodzą trzyetapowy system szkoleń, dostają również specjalnie zaprojektowane stroje pracownicze.

W regulaminie, który ma usprawnić funkcjonowanie wagonów, jest też przepis dotyczący menu: obok bigosu i kotleta schabowego są lekkie dania dla wegetarian, a także włoski przysmak "Piada - Focarina". Gorąca kanapka wypełniona farszem z warzyw i mięsa jest dostępna w pięciu smakach. - To przebój ostatnich trzech tygodni, który sprzedaje się świetnie - mówi franczyzobiorca Roman Stobiecki. Sentymentalni zatęsknią pewnie za starym napisem "Wars", pisanym kursywą na bordowym tle. Dziś zastąpiło go kolorowe logo złożone z żółtych, pomarańczowych i bordowych kul, w środku których widnieje doskonale znana podróżnym nazwa marki.

www.rynek-kolejowy.pl
A może coś fajnego, do czego w przepisie potrzebne byłoby piwo?

Bigos np.podlewsz porterem (duzo, duzo) i jest pycha

>