Szukaj:Słowo(a): przepisu na babeczki
Autor: fircyk

Babeczka nadziana-ekstra-lukrowana.

Babka na skromną kieszeń:
Urabiać jaja ręką
zrobić dołek,
urobione umieścić w dołku,
przełożyć do dużej formy
po wyjęciu popudrować.

Babka migdałowa-na gardło niezdrowa.

Babka szafranowa:
Na dwa dni przed ucieraniem namoczyć w spirytusie gdy podrośnie dodać jaja
ubić pianę wysmarować formę
gdy podwoi objętość-włożyć,
a po wystygnięciu wyjąć.

Babka ponczowa-trochę wyskokowa.

Babka świąteczna:
Jaja ubić na parze,
wlać mleko i aromat
wyrabiać póki nie zacznie odstawać od ręki
wtedy umieścić w ciepłym miejscu
i oblać lukrem.

Najlepsza na plaży-babka piaskowa.

Babka tradycyjna:
Gdy rozczyn podrośnie
dodać jaja do formy
napełniając ją do połowy
po ostygnięciu oblać polewą
według przepisu
umieszczonego na opakowaniu.

Babka snieżna-smakoszom należna.

Babka wiedeńska:
Jaja ubić do białości-
na sztywno i stopniowo wkładać
do połowy mieszając
odczekać aż całkowicie wyrośnie
i włożyć do odpowiednio
rozgrzanego piekarnika.
*********

Aby baby trzeć-trzeba jaja mieć.
Wie nawet cieć,jak babę trzeć.
Kto babę kupuje-własnej nie smakuje.
Popróbował kupnej baby,od tej pory ma zajady.
Baba przekładana-najsmaczniejsza z rana.
Baba staroświecka-najlepsza z przypiecka.
Baba przetarta-nic nie warta.
Baba niedotarta-zakalca warta.
Baba utarta-smarowania warta.
********

Pozdr
Draeszcz

A może jakieś ciasto...tort może nie, ale coś słodkiego to większość
będzie
zazdrościć.
Albo placki grochowe -- mąka grochowa + woda + przyprawy -- pycha.



Jeśli juz jesteśmy przy ciastach , to może wegańskie babeczki z orzechami i
rodzynkami. przepis strzeżony przeze mnie ;-)))))))
a poza tym to można by wziać pomidory faszerowane ziołami,
masalę z kalafiora, która lepiej samkuje na ciepło, ale moi goście zjedi nie
podgrzaną bo im się czekać nie chciało. (tak ich głodziłam) a dodam ze są
mięsożercami, co moze być powodem zeby wybrać to danie, jesli chcecie
wywołać zazdrosc u innych gości. hie hie hie. co by tu jeszcze wykombinowć,
na zimno... hmmm musy owocowe

pozdrawiam
kreska

ps jak mi cos przyjdzie do głowy to jeszcze napiszę

Brioche jest to *bardziej* bulka..., maslana bula lub bulka. Wyrob
piekarniczy, nie cukierniczy.



Bo kiedyś przyrządzałem babkę wg francuskiego przepisu i była to babka po
polsku czyli brioche a la polonaise.
Była to klasyczna babka drożdżowa w wielkanocnym kształcie, co prawda
nastepnie spreparowna w sposób, który jest tak samo polski, jak fasola po
bretońsku francuska, a śledź japoński.
Ale wychodziło sie od babki polskiej klasycznej.
Podobnież zresztą polskie babki jako takie (tzn. ciasta) trafiły do Francji
ze Stanisławem Leszczyńskim.

mniam, mniam

Michał

Sądząc z przepisów, których przestudiowałam kilka - chyba tak. Wygląda na
to,
że jada się te "puffs" na całym świecie, nadziewane czym tylko się da, od
kremów, po sery, mięso, owoce morza itd. Moi bohaterowie (Georgia) jedzą
"puffs
filled with crab salad" na przyjęciu weselnym. No i mam ten łut
wątpliwości,
czy to na pewno o to samo chodzi, poza tym nie wiem, jakiej wielkości
powinna
być taka przekąska, czy jak pełnowymiarowy ptyś, czy raczej jak groszek
ptysiowy z kapką tej sałatki w środku? Czy ktoś z koleżeństwa może w
tamtej
okolicy był, poncz i inne dobre rzeczy pił i "puffs" osobiście degustował?
A
może ktoś słyszał o jakiejś bardziej podchodzącej polskiej nazwie? Bo ptyś
u
nas kojarzy się jednoznacznie z ciastkiem słodkim, i to jeszcze jak.
:---------------------)

Pozdrawiam
Lama



Witam,
zgadzam się w całej rozciągłości, że puff jako  ptyś  z takim "ładunkiem"
cokolwiek zgrzyta w zębach i
gryzie w oczy... Może lepiej "pasztecik"? "Babeczka"?
Słownik turystyczny podaje "puff pastry" jako ciasto francuskie.

| Bo ptyś u nas kojarzy się jednoznacznie z ciastkiem słodkim, i to jeszcze
jak.
| :---------------------)

| Pozdrawiam
| Lama

Witam,
zgadzam się w całej rozciągłości, że puff jako  ptyś  z takim "ładunkiem"
cokolwiek zgrzyta w zębach i
gryzie w oczy... Może lepiej "pasztecik"? "Babeczka"?
Słownik turystyczny podaje "puff pastry" jako ciasto francuskie.



Nieprawde mowicie, drogie kolezanki :-)
Ciasto ptysiowe jest rodzajem ciasta, na ktore masa _gotowana_ jest w w
garnku a potem sie je piecze. Jest puchate - tworza sie takie bable
powietrza - i doskonale nadaje do nadziewania.
I wcale nie tylko na slodko. W moim domu funkcjonuja ptysie nadziewane
kremem z rokpolu - male, na raz do paszczy - oraz nieco wieksze ptysie z
pieczarkami - na Wigilie do barszczyku :-) Oba przepisy pochodza z polskiej
prasy (Filipinka i bodajze Kobieta i Zycie), z lat 80-tych! A groszek
ptysiowy do zup znacie? To jest to samo ciasto.
I zdecydowanie sa to _ptysie_ a nie nic innego. Vol-au-vent robi sie z
ciasta francuskiego, ktorego technologia przyrzadzenia, wyglad oraz efekt
finalny jest calkowicie inny od ptysiow. Nie maja ze soba absolutnie niczego
wspolnego. Moze poza tym, ze jedno i drugie je sie i na slodko, i na slono.

Pozdrawiam
Magda



| Witam
| Jak jest procedura budowy mostku do dojazdu do posesji. Miedzy droga
| asfaltowa (droga gminna) a moja posesja jest row melioracyjny. Aby
| zrobic droge dojazdowa musze wrzucic kilka kregow i nadsypac troche
| szlaki. Jakie urzedy musze odwiedzic i jakie pozwolenia pozalatwiac
| aby to zrobic?
| Dotychczas korzystalem z mostku oddalonego o kilaset metrow od posesji
| i musialem robic niepotrzebne przebiegi aby wjechac do domu.
| Bede wdzieczny za informacje.

| Piotr

Jak pytalem o warunki zabudowy dla dzialki(ktora jest wlasnie przy
drodze gdzie jest row melioracyjny), to babeczka w wydziale geodezji
mnie poinformowala ze potrzebne sa warunki zjazdu.
Cos takiego ponoc wydaje Generalna Dyrekcja Drog i Autostrad(czy jakos
tak).

Dla malopolski GDDiA ma siedzibe na ul Mogilskiej
Moze Ci sie to przyda.

ps
Ja jeszcze tego nie zalatwialem wiec duzo wiecej nie wiem co i jak ale
pewnie niedlugo mnie to czeka.

T.



a jaka to jest droga gminna powiatowa czy wojewódzka
generalnie ten zjazd to martwy przepis chyba zę jakieś specjalne miejsce
lub upierdliwy urząd
mi architekt doradził tak zasypać rury przepustowe i poczekać z rok
jaknikt sie nie przyczepi wtedy ewentualnie zalać boki i utwardzić
generalnie u mnie na wsi to chyba nikt takiego pozwolenia nie ma a droga
powiatowa zresztą jak sie w starostwie pytałem to też mi dali do
zrozumienia żeby robić i na nic się nie oglądać
Pozdrawiam O.P.

Zachciało się wiedźmie kruchych babeczek z kremem (bo jak wiadomo
chandrę dobrym zarełkiem wypedzać trzeba). Wydłubala więc z netu przepis
na kruche ciasto i ruszyła do dzieła. Wzięła składniki, wysypała i
wybiła na stół i jęła się nad nimi pastwić, żeby zagnieść ciasto. Po
dziesięciu minutach zaczęła podejrzewać iż, przez pomyłkę, uzyła kleju w
proszku miast mąki, bowiem ciasto lepiło się rekordowo. Minął jakiś
czas. Wiedźma uznała że ciasto ma dosyć pastwienia i wrzuciła je do
lodówki, chociaż wciąż się kleiło jak szatan. W tak zwanym miedzyczasie
zrobiła krem. Wreszcie wywlokła ciasto z lodówki i jęła wylepiać foremki
do babeczek. W trudzie i znoju wylepiła wszystkie, nie najcieniej, ale i
nienajgrubiej i wsadziła je do gorącego piekarnika. Po jakimś czasie
zapuściła łakome spojrzenie w jego czeluście i ujrzała że babeczki
urosły jak diabli i śladu ni popiołu nie zostalo po dołkach na krem.
Więc następną partię babeczek wiedźma wylepiała cieniuśko, cieniusieńko.
A co zrobiło wredne ciasto po umieszczeniu go w piekarniku? Wyrosło. I
znowu śladu po dołkach nie bylo. W dodatku okazało się że jest(ciasto)
diablo ciężkie dla zołądka. Piętno mu, temu ciastu, porządne kruche
ciasto tak nie rośnie!

Wiedźma

Zachciało się wiedźmie kruchych babeczek z kremem (bo jak wiadomo
chandrę dobrym zarełkiem wypedzać trzeba). Wydłubala więc z netu przepis
na kruche ciasto i ruszyła do dzieła. Wzięła składniki, wysypała i
wybiła na stół i jęła się nad nimi pastwić, żeby zagnieść ciasto.



Kruchego się nie gniecie...;-(
Mąkę wysypać w gustowną piramidkę zrobić wgłębienie wbić _tylko_ żóltka,
dodać masło, cukier, zapach, można trochę kwaśniej śmietany i _siekać nożem
aż do połączenia składników_...!
Dopiero pod koniec można lekko zagnieść i do lodówki...
Dlatego Ci masa plastyczna wyszła...;-)

Po  dziesięciu minutach zaczęła podejrzewać iż, przez pomyłkę, uzyła kleju
w
proszku miast mąki, bowiem ciasto lepiło się rekordowo.



Masełko dodałaś stopione czy zimne?
Dałaś całe jajka?

W trudzie i znoju wylepiła wszystkie, nie najcieniej, ale i
nienajgrubiej i wsadziła je do gorącego piekarnika. Po jakimś czasie
zapuściła łakome spojrzenie w jego czeluście i ujrzała że babeczki
urosły jak diabli i śladu ni popiołu nie zostalo po dołkach na krem.



(ciach)

Nie śmiem pytać ale problem zaczyna być intrygujący...
Nie dodałaś ani grama proszku do pieczenia?

Wildcat


25 marzec 2005.

| Piętnuję również siebie za nieudane mazurki... Ale wyglądają ładnie, coż z
| tego, że pewnikiem są niejadalne?? Wystarczy, że wyglądają. :)

Moje "babki" są bardzo smaczne...lecz wyglądają jak kulinarne eksperymenty
genetyczne.
Ostatnia nadzieja w szarlotce. Wygląda zacnie (w prodiżu) :)



To ja cukierniczo dorzucę lukru (zamiast wazeliny) za przepis na
cytrynowca, jaki znalazłam kiedyś w "Poradniku Domowym". Kiedyś robiłam
jedną blachę. W tym roku jeszcze gościom ma starczyć, więc robię _dwie_ ;)

Marzena przygotowująca się psychicznie na mieszanie pysznej masy :)

No dooobra :) Prosil, prosil i uprosil :)
---
Bedzie w kubkach takich do herbaty (chyba 250 ml) :) Bo u mnie w
kuchni mam cups, ze wzgledu na niechec do przeliczania. Ciasto ma wyjsc
polplynne w kazdym razie...
2 1/4 kubka maki
2 lyzeczki cynamonu
2 lyzeczki sody
1/2 lyzeczki soli
1 1/2 kubka cukru
1 kubek oleju
1 kubek posiekanych orzechow
1 1/2 kubka drobno startej marchewki
puszka lub 1 swiezy ananas, najlepiej zmiksowany lub w malutkich
kawaleczkach
2 lyzeczki wanilii lub 4 cukru waniliowego
3 jajka

Piekarnik 180 stopni C i forma jak do babki piaskowej, taka 25-30 cm.

Make wymieszac z sola, soda i cynamonem. W mikserze utrzec cukier z olejem,
dodac polowe maki, dobrze zmiksowac. Dodac marchew, ananasa, wanilie i
orzechy, zmiksowac, dodac reszte maki i zmiksowac. Jajka dodawac po jednym,
ciagle miksujac.
Wlac do formy, wstawic na 60-70 minut do piekarnika. Ma wyjsc brazowe,
pachnace i w ogole pycha. W razie czego sluze przepisem po angielsku :)))

---
Tesciowa zjadla na poczekaniu dwa kawalki, o ile mi wiadomo, przezyla :)

Pandora

Bylo niedawno o podniesieniu wieku emerytalnego kobiet do granicy
mezczyzn... Jako rownouprawnienie. Pisalem wtedy "czemu kobietom
wydluzac, jak mezczyznom mozna skrocic"

I oto szanowni panstwo chwile potem - okazuje sie, ze obecne przepisy
_dyskryminuja mezczyzn_:

"mężczyźni masowo żądają od ZUS prawa do wcześniejszej emerytury na tych
samych zasadach co kobiety. Wczoraj nastąpił przełom, gdyż pierwszy z
nich wygrał przed sądem.

Są w Łodzi przyznał 61-letniemu Marianowi Rojakowi prawo do
wcześniejszej emerytury. Stało się tak mimo, iż teoretycznie przysługuje
ona tylko kobietom. Wynika to z ustawa o emeryturach i rentach z 1998
r., która gwarantuje każdej Polce emeryturę po ukończeniu 55 lat i po 30
latach pracy. Mężczyźni - poza wyjątkami - muszą pracować do 65 lat.

Gazeta dodaje, że wygrana Mariana Rojaka to konsekwencja orzeczenia
Trybunału Konstytucyjnego, który uznał, że obowiązujące przepisy
dyskryminują mężczyzn."

Ciekawe co na to babeczki...

AM


Gazeta dodaje, że wygrana Mariana Rojaka to konsekwencja orzeczenia
Trybunału Konstytucyjnego, który uznał, że obowiązujące przepisy
dyskryminują mężczyzn."

Ciekawe co na to babeczki...



Każdy normalny człowiek wie, że nie ma żadnej dyskryminacji kobiet w
Polsce. Jest dyskryminacja kretynów, którzy za swoją kretyńsko
wykonywaną pracę dostają mniej pieniędzy, lub na ich miejsce są
zatrudniani lepsi.
Różnica polega na tym, że kretyni-mężczyźni zapuszczają brodę, wąsy i
włosy pod pachą a potem idą pod budkę z piwem, chleją i oglądają
telewizję, a kretyni-kobiety zapuszczają brodę, wąsy i włosy pod pachą,
malują transparenty i pokazują się w tym stanie w telewizji.
Każdy powinien mieć dostęp do rozrywek na swoim poziomie i nie widzę
powodu, żeby zabraniać ich jednym albo drugim. Tacy kretyni nikomu nie
szkodzą, w przeciwieństwie do tych, którzy np. piastując państwowe
urzędy myślą, że pieniądze ze służbowej karty lub internet w służbowym
komputerze są za darmo.

pozdrawiam



15:12:19 +0100").quote();

| A teraz Pyszne Babeczki:

(...)

A teraz jaja szatana:



Dobry przepis, dobry, wygodna alternatywna metoda jest rowniez robienie
ciastek za pomoca odpowiednio przygotowanego masla.

pzdr,
KraZ


| A teraz Pyszne Babeczki:

A teraz jaja szatana:



Szwedzkie pierniki "pepparkakor" wg przepisu z Ikea:

0,3 l miodu
0,4 kg cukru
350 g masła lub margaryny
0,3 l śmietanki kremówki
1,5 łyżki stołowej imbiru
1,5 kg mąki
1,5 łyżki stołowej cynamonu
1 łyżka stołowa goździków
1 łyżka stołowa proszku do pieczenia

Wymieszać masło, miód, cukier i przyprawy. Ubić śmietankę i powoli dodawać
do ciasta. Rozpuścić proszek do pieczenia w niewielkiej ilości wody i dodać
do ciasta. Dodawać stopniowo mąkę, tak aby ciasto nabrało stałej
konsystencji.

[tu miałem przerwę na wywietrzenie dymu ze spalonego robota kuchennego :) ]

Ciasto owinąć w folię i odłożyć do lodówki.
Następnego dnia ciasto rozwałkować, wyciąć dowolne kształty i wsadzić na
blasze do gorącego piekarnika. Piec w temperaturze 175'C przez 10-15 minut
lub aż się zarumienią. Gotowe pierniczki można udekorować lukrem.
Z podanych składników uzyskamy ok. 500 ciasteczek.

P.

P.S. Proponuję te ilości podzielić przez np. 3, chyba że chcemy wyżywić cały
supermarket :)


22:33:46 +0000 (UTC)").quote();

| A teraz Pyszne Babeczki:

| A teraz jaja szatana:

Szwedzkie pierniki "pepparkakor" wg przepisu z Ikea:



Niemiecki asfalt z Polskich Noworodków i maca z Krwi Polskich Dzieci:

...

| nieno ja rozumiem :) ale zalozmy ze Wiesz na 100 % i chcesz aby
| przewprowadzono badanie DNA

I oczywiście chętnie wpłacasz zaliczkę na koszty badań... 2600 zł



ale w przypadku korzystnego dla mnie wyniku pokrywa to panienka tak?
Jezeli nawet nie to chyba lepsze niz alimenty.

| a sad mowi nie, Pan jest ojcem i koniec, sad apelacyjny wrecz
przepisuje
| to co w poprzednim mowiono.
| (sytuacja z zycia, w polsat byla omawiana)

Panowie dziennikarze-obrońcy uciśniętych pominęli natomiast fakt, ze to
było juz po upływie 6 miesięcy od dowiedzenia się o urodzeniu dziecka
przez żonę... a przepis jest bezwzględny.



nie zmienia to faktu ze jest to absurdalne.
Babki raczej nie beda miec problemu z utajnieniem tego na 6 miesiecy.

P.

i co dalej wam jest do smiechu cwaniaczki ? :P



W Katowicach nie ma zadnych nalotow, jest tylko ZBIOROWA PSYCHOZA .... osob
ktore nie znaja konkretnych przepisow prawa (wiekszosc ludzii) i nie wiedza co
jest dozwolone a co nie ....
W Rudzie Slaskiej rzeczywiscie byla akcja policji ale wymierzona przeciwko
piratom rozpowszechniajacym oprogramowanie .... a poniewaz korzystali z

Zreszta juz mi sie nie chce pisac :
http://niusy.onet.pl/niusy.html?t=artykul&group=pl.soc.prawo&aid=2788...

za bardzo;)

A mowiac serio, to wiecie co moja znajoma dzisiaj slyszala w miesnym... ??
podono u siostry jednej babki z 12 byli ....
;)


| i co dalej wam jest do smiechu cwaniaczki ? :P

W Katowicach nie ma zadnych nalotow, jest tylko ZBIOROWA PSYCHOZA .... osob
ktore nie znaja konkretnych przepisow prawa (wiekszosc ludzii) i nie wiedza
co
jest dozwolone a co nie ....
W Rudzie Slaskiej rzeczywiscie byla akcja policji ale wymierzona przeciwko
piratom rozpowszechniajacym oprogramowanie .... a poniewaz korzystali z

Zreszta juz mi sie nie chce pisac :
http://niusy.onet.pl/niusy.html?t=artykul&group=pl.soc.prawo&aid=2788...

sie
za bardzo;)

A mowiac serio, to wiecie co moja znajoma dzisiaj slyszala w miesnym... ??
podono u siostry jednej babki z 12 byli ....
;)



ciekawe czy ci bedzie teraz do smiechu jak ci powiem ze wlasnie dzisiaj
rozpoczela sie "łapanka" z Zabrzu Biskupicach...

Ci ktorzy sa tym zainteresowani przyjma to do siebie i odpowiednio zareaguja,
ty zas stoj w tem swoim miesnym i klachaj dalej z babciami o dupie i maryni a
obudzisz sie z reka w nocniku...
ale przynajmniej bedziesz mogl powspominac jak to na pl.soc.prawo sobie
pokozaczyles z innych sie nasmiewales etc.

dla zainteresowanych : http://www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1807670.html

mam nadzieje ze ci ktorzy pracuja dla policji i robia tutaj zamet jakoby to
byla lipa zamknijcie sie wkoncu i nie blaznijcie sie, wasza akcja to fakt a
to ze ją zdupiliscie bo macie sprzedawczykow we wlasnych szeregach to juz
wasz problem a nie temat na liste.

panstwu milicyjnemu mowimy NIE ! hujom z SLD precz !

Jest troje wnuczków od jednego dziecka, jedno od drugiego dziecka i
jeszcze
jedno od trzeciego dziecka.
Czyli nie ma znaczenia, że w chwili śmierci babki żyło tylko jedno
dziecko?
Spadek jest dzielony na trzy części, a nie na pięć?



Tak na 3 czesci ( poniewaz babcia mialo troje dzieci ), przy czym czesci
przypadajace niezyjacym juz dzieciom dziala sie po rowno na ich dzieci (
czyli wnuczkow ).

Wszystko jest w Art. ponizej :

Art. 931. § 1. W pierwszej kolejności powołane są z ustawy do spadku dzieci
spadkodawcy oraz jego małżonek; dziedziczą oni w częściach równych. Jednakże
część przypadająca małżonkowi nie może być mniejsza niż jedna czwarta
całości spadku.

§ 2. Jeżeli dziecko spadkodawcy nie dożyło otwarcia spadku, udział spadkowy,
który by mu przypadał, przypada jego dzieciom w częściach równych. Przepis
ten stosuje się odpowiednio do dalszych zstępnych.

pozdrawiam


Swoja droga dziwne to, skoro o ile wiem jest jakis
przepis, ktory mowi ze czlowiek musi sie zameldowac w miejscu gdzie przebywa
na stale (po ilus tygodniach pobytu zdaje sie).



hmmm... o ile wiem, to nie.
tak przynajmniej twierdzili:
- facet z biura nieruchomosci
- kilka kobitek w spoldzielnie gdzie mamy mieszkanie
- babki w US I II i III w Gdansku
- kadrowa w firmie gdzie pracuje

albo zbiorowe olewactwo, albo cos w tym jest ;)


| wykonalne, ja moge wplacic w kasie mojego US.

|  Hmm... coś mi nie pasuje: źle myślę, że istnieje obowiązek wpłaty
| podatków od DG na konto US, czy Twój US "tylko" tego nie egzekwuje?

nie wiem jak to jest, w kazdym razie jak mam do wplaty zaliczke to jak chce
to ide u mnie do US do okienka i jak jej powiem ze musze wplacic milion
dolarów zaliczki bo tak sobie wyliczylem z KPiR to babeczka przyjmie wplate i
wydrukuje mi swistek z potwierdzeniem ze wpłaciłem. i nawet nie kreci nosem,
a wrecz sie usmiecha.



  Odszukałem który przepis wtedy się łamie:
http://prawo-nieruchomosci.krn.pl/Ordynacja-podatkowa-1_2_129.html
+++
Art. 61
§ 1. Zapłata podatków przez podatników prowadzących działalno ć
  gospodarczą i obowiązanych do prowadzenia księgi rachunkowej
  lub podatkowej księgi przychodów i rozchodów następuje w formie
  polecenia przelewu.
---

  Dalej jest lista wyjątków, m.in. opłata skarbowa, podatki nie związane
z DG (mimo że płacone przez przedsiębiorcę), podatki płacone papierami
wartościowymi (i znakami akcyzy).
  Czy jest jakaś sankcja (karna) - nie wiem :)

pzdr, Gotfryd


[...]

| nie wiem jak to jest, w kazdym razie jak mam do wplaty zaliczke to jak chce
| to ide u mnie do US do okienka i jak jej powiem ze musze wplacic milion
| dolarów zaliczki bo tak sobie wyliczylem z KPiR to babeczka przyjmie wplate i
| wydrukuje mi swistek z potwierdzeniem ze wpłaciłem. i nawet nie kreci nosem,
| a wrecz sie usmiecha.

  Odszukałem który przepis wtedy się łamie:
http://prawo-nieruchomosci.krn.pl/Ordynacja-podatkowa-1_2_129.html
+++
Art. 61
§ 1. Zapłata podatków przez podatników prowadzących działalno ć
  gospodarczą i obowiązanych do prowadzenia księgi rachunkowej
  lub podatkowej księgi przychodów i rozchodów następuje w formie
  polecenia przelewu.
---



[...]

Jak mi się wydaje, to w US po prostu jest oddział jakiegoś banku
spółdzielczego, który przyjmuje wpłaty dla US. :) Tak jest to
zrobione np. w jednym z poznańskich US (Poznań-Grunwald).

No tak - wyslalas post o 22:50, wiec juz jestes PO :
BTW, to czas GMT, czy GMT+2 czyli "letni"? :)
Z jaka dokladnoscia trzeba sie wstrzelic? Z dokladnoscia
do pol sekundy wystarczy?



GMT, musi być dokładnie wskazana godzina ;-)) takie małe utrudnienie ;-))

| stanąć na lewej nodze i podskoczyć 5 razy,
| potem klasnąć, zanucić "My pierwsza brygada...", zapiać
| jak kogut, ryknąć jak lew, podrapać się w głowę i
| powiedzieć: Wróżko Zbereźnico, przynieś mi dziś w darze
| erotyczny sem!!" Tyle, że wszystkie czynności nalezy
| wykonać w ciągu minuty ;-)) Efekt murowany :-))

Dziekuje - jutro sprobuje, bo dzis juz sie na 22:45:23
nie zalapie. Nie ma to jak uzyskac porade od osoby
kompetentnej i doswiadczonej :



Mam nadzieję, że się uda.. To stary przepis, przekazywany od stuleci w mojej
rodzinie z babki na wnuczkę... ;-)) Powodzenia!!

Zajawka


| No tak - wyslalas post o 22:50, wiec juz jestes PO :
| BTW, to czas GMT, czy GMT+2 czyli "letni"? :)
| Z jaka dokladnoscia trzeba sie wstrzelic? Z dokladnoscia
| do pol sekundy wystarczy?

GMT, musi być dokładnie wskazana godzina ;-)) takie małe utrudnienie ;-))



Czyli jak mam zegarek z cyfrowym wyswietlaczem, to ma byc 22:45:23 widoczne?
Tak?

| Dziekuje - jutro sprobuje, bo dzis juz sie na 22:45:23
| nie zalapie. Nie ma to jak uzyskac porade od osoby
| kompetentnej i doswiadczonej :

Mam nadzieję, że się uda.. To stary przepis, przekazywany od stuleci w
mojej rodzinie z babki na wnuczkę... ;-)) Powodzenia!!



A na samca tez dziala? :Nie wyzione ducha z wrazenia? :)

Czyli jak mam zegarek z cyfrowym wyswietlaczem, to ma byc
22:45:23 widoczne? Tak?



dokładnie ;-))

| Dziekuje - jutro sprobuje, bo dzis juz sie na 22:45:23
| nie zalapie. Nie ma to jak uzyskac porade od osoby
| kompetentnej i doswiadczonej :

| Mam nadzieję, że się uda.. To stary przepis,
| przekazywany od stuleci w mojej rodzinie z babki na
| wnuczkę... ;-)) Powodzenia!!

A na samca tez dziala? :Nie wyzione ducha z wrazenia? :)



Działa jak najbardziej ;-)) duch pozostanie w tobie ;-))

Zajawka

jezeli beda babki co beda tyle targac co faceci nie widze preszkod
bulon



Witam
Wiem ze sila jest podstawowym argumentem, ale czy slyszales o kodeksie
pracy - facet tez nie moze dzwigac ile dusza zapragnie, tylko tyle ile
dopuszczaja przepisy, podkreslam to poniewaz kregoslup rzecz delikatna, raz
uszkodzony .............. natomiast decydenci najchetniej ograniczaja
liczebnosc zespolow nie martwiac sie zbytnio o zdrowie pracownikow.

Pozdrawiam Krzysiek(?)


"Kafar":

| Przejde do sedna, jechalem z predkoscia 50 km/h czyli bardzo szybko w
| stosunku do innych rowerzystow.



Widze, ze znowu najechaliscie na mnie... bo znowu sie odezwali CI KTORZY
K*** NIGDY NIE LAMIA PRZEPISOW !!!!!! Sorry, ale sie zdenerwowalem !!!!!
  ponad 90% ludzi jezdzacych czymkolwiek lamie i przekracza normy !!! To
mozna zauwazyc wszedzie !!!! Moja ciocia mowi do mnnie... jade sobie
Grunwaldzka 85 km/h gdzie ograniczenie predkosci jest do 70 km/h i
wszyscy mnie mijaja jak przeszkode stojaca na jezdni ! O czym to
swiadczy ?! o tym, ze prawie wszyscy lamia przepisy, tak samo i wy drogi
nijou, Dosiolku, Seva... Juz nie udawajcie, ze jestescie tacy przezorni
i najmadrzejsi. Bo na pewno mieliscie troche przypadkow z wlasnej glupoty.
CO do mojej jazdy na deptaku, nie rozni sie ona niczym od jadacych
tamtedy innych mlodych chlopakow, ktorzy na swoich goralach osiagaja
najmniej 40 km/h na prostej. Zapomnialem dodac, ze bylo to okolo godziny
21.00 i dobrych kilka lat temu, nie pamietam dokladnie kiedy, kiedy
akurat o tej porze i w ta brzydka pogode nie bylo prawie nikogo na
deptaku, a dojezdzajac do tych ludzi zwolnilem troche, babki z wozkiem
nie widzialem, bo zaslonieta byla i jeszcze dodam, ze gdybym jechal
goralem bym wychamowal, a niestety wyscigowka nie da rady z racji tej,
ze ma cienkie oponki i bylo to po deszczu, wiec jeszcze mokro troche bylo.


Kilka osób z pl.rec.rowery już podjęło się takich działań - dzownią do
SM. Niestety efekt mikrusi.



Spokojnie - rozkrecamy sie;-) Najlepsze rezultaty daje pstrykniecie
fotek i codzienny email z opisem miejsca i zalaczonymi fotkami do SM.
Mejl taki jest rejestrowany i dostajemy potwierdzenie wraz z numerem
nadanym sprawie w systemie. I tak codziennie, do bolu. Potem mozemy
zawsze zapytac jakie dzialania podjeto w sprawach o numerach xxxx. I
majac taki orez w lapce zawsze mozna napuscic prase ze SM nic nie
robi;-)

Ja poki co ostro tępię mistrzów na rondzie Babki Radka;-) Szczególnie na
przystanku - robia dokladnie to samo co na zdjeciach kolegi z ulicy
Gżegżółki (nie wiem czy jednak nie walnalem orta w tej nazwie;-)))
Zajmuja caly chodnik zostawiajac ludkom sciezke rowerowa. Lamia na raz 3
przepisy. Znak zakazu parkowania, przystanek autobusowy,
niepozostawienie miejsca pieszym.


Witam,
| a gdzie tam teraz widzisz rondo? Chyba ostatnim dużym rondem w Warszawie
| była Babka ale też zginęła pod ciosami siepaczy Galasa
Siepacze Galasa! :))))
Przejdzie to do historii :)))



Akurat Babki to on nie chciał zsygnalizować,
nawet się w kurierze chyba wypowiadał.
A system działa bardzo fajnie (podkreślam to któryś raz).

Przy okazji: strzałki na Stawkach się pojawiły,
zarówno przy Muranowskiej jak i Jana Pawła,
oraz na Okrzei i Ząbkowskiej przy Targowej
(ta ostatnia to chyba nawet wbrew przepisom,
bo świeci się nawet podczas fazy dopuszczającej
zawracanie na Targowej).


Dziś koło 14.30 musiałem podjechać na Stołeczną i z ciekawości
pojechałem przez rondo Babki. Światła nie działają - nei mrygają
nawet. Natomiast wymalowane pasy całkiem fajnie pomagają w jeździe.
Tyle że praktycznei nikt się do nich nei stosuje. Przy zjeździe z
ronda jechałem tak jak pas rpwoadzi.



Też to zauważyłem, bo kilka razy byłem tam ostatnio. Muszę przyznać,
że ta nowa organizacja wcale nie jest taka głupia, jak mi się z
początku wydawało, problem leży w notorycznym nieprzestrzeganiu
przepisów przez kierowców. Wszyscy jeżdżą "na pamięć" i dlatego
wygląda to tak, jak wygląda.

| Zgadzam sie z Hania, bo te biscuity to raczej babeczki, z reszta
| wogole mi nie smakuja. Muffin tez chyba najlepiej babeczka, choc w PL
| juz slyszalam, ze ktos kupuje mufiny!

| A ja za rogiem w sklepie widuje od mniej wiecej pol roku 'mafinki',
ktore
| wygladaja i smakuja dokladnie jak 'muffins', ktore jadalem w Kanadzie.
| Co prawda specjalnie mafinek nie lubie, ale sama nazwa brzmi jak dla
mnie
| calkiem sympatycznie.

| Mirek

O! Ciekawe.

Dzięki. Lama



Też już widziałam "mufinki" (i ta nazwa podoba mi się najbardziej), chyba w
przepisie w jakimś pismie.

Pozdrawiam,
Dora

A ja znowu za tym Oxford PWN:



Te tłumaczenia są niezłe, tylko z musu uproszczone.

scone /skn, skn, US skn/ n GB babeczka f (jedzona na gorąco z masłem)



Co prawda na scones Lama jeszcze nie weszła (choć pewnie się gdzieś
pojawią przed happy endem :-)), ale: scones można robić na słodko (w
przepisie jest wtedy cukier, mogą być rodzynki lub inne suszone owoce)
albo na pikantnie (do ciasta dodaje się np. czosnek, ser żółty), więc z
babeczką to ostrożnie. No i wcale nie muszą być jedzone na gorąco,
choć najczęściej rzeczywiście z masłem.

muffin /'mfin/ n
1. GB (okrągła) bułeczka f (jadana na ciepło z masłem)
2. US (cupcake) babeczka f



Muszę przyznać, że nie zaobserwowałam różnicy w GB i US muffin. Może
Anglicy się już pod tym względem zamerykańszczyli?

| 0,5kg plutonu
| 0,2kg deuteru
| 3kg maki
| wymieszac podgrzac na wolnym ogniu.
| po ostudzeniu oblac zelazem...
Ja mam lepszy przepis.
Disco Polo w Sobote wieczor.
Wybierz ktora ci sie podoba.
Postaw jej lampke wina.
Porozmawiaj z nia o glupotkach.
No i zapros ja do siebie na maryske.



Tylko uwazaj, co by Ci jaj nie rozbila przy robieniu babki ;)

Disk

Jeśli coś mnie tam drażni, to liczba "martwych gliniarzy" po drodze. Co do
skrzyżowań równorzędnych - cóż, róg Wspólnej Drogi i Szaserów (gdziem
mieszkał)
nie był równorzędny, a wypadki zdarzały się ~ raz na tydzień. Głupich nie
sieją, a przepisów trzeba przestrzegać nawet na środku pustyni.



Właśnie mieszkam na rogu Wspólnej Drogi i Saszerów. W 14-tce. Tutaj to już
jest kolejna kwestia źle usytuowanego przystanku autobusowego i zagapionych
babek, które nie nadążają wychamować jadąc za autobusem... Babki się
zagapiją bo zamiast przed siebie, rozglądają się czy im kto z bocznych dróg
nie wyjeżdża. A wyjeżdżają, bo są przyzwyczajeni, że po drodze wszystkie
skrzyżowania są równorzędne, a tu nagle - trach!!! Dla mnie to głupota, żeby
takie ruchliwe ulice (nie mówię tu teraz o powyższym rogu) były
nieoznakowane. Ta metoda sprawdza się tylko na MAŁO RUCHLIWYCH  uliczkach.
Tak czy inaczej, mam propozycję, otwórzmy tu zakład blacharski - interes
niesamowity.

Maro.


| ups, przeczytałem babeczkę ;-)
Glodnemu chleb na mysli robaczku...no ja jestem jedna i sie nie



a co mi tam ;-)

rozmnazam przez pączkowanie :-))) ps. fajny przepis na jajecznice,
tez mam swoj oryginalny.. :-) Pozdrawiam Malutka...



to nie jajecznica tylko jajka sadzone ;-)

pozdro

Gosc wszedl do banku, dal kobiecie kase do przeliczenia, ona
przeliczyla i zatwierdzila wplate, on o cos jeszcze poprosil, ona sie
odwrocila, on zniknal z kasa.

W tym samym momencie na drugim koncu polski gosc te kase wyjal z
banku i zniknal.



To było trochę inaczej:
Gostek podszedł do okienka obsługi, tłumacząc, że ma długi tytuł wpłaty i
nie chce go dyktować przy kasie. Babka się zgodziła, więc on podyktował i
poprosiła go o podejście do kasy i dokonanie wpłaty, jednocześnie ją
zatwierdzając. Po kilku minutach otrzymuje telefon od babki z kasy, że ma
"wiszącą wpłatę". Na to wszyscy się rzucili do komputerów i po chwili się
okazało, że kasy na koncie już nie ma bo ktoś ją wybrał na drugim końcu
Polski.
Najlepsze jest to, że nikt z obsługi nie popełnił błędu w świetle przepisów,
po prostu taka furtka istniała i ktoś ją w końcu wykorzystał. Mieli zmienić
te przepisy. Ostatnio jak byłem we wspaniałym Pekao to zauważyłem, że gość,
który miał dokonać wpłaty w kasie najpierw musiał zostawić dowód w okienku.

Daniel


Czy to prawda? Jak to załatwić i czy ten przepis obowiązuje w sytuacji
przelewu kartą Visa Electron (Inteligo oferuje zakupy przez Internet)



Dzisiaj w TVN24 Tomasz Sudoł - prezes i udziałowiec upadłych linii wprost
twierdził, że dla klientów którzy zapłacili kartą (a tych jest większość)
nie ma w ogóle problemu, bo należy złożyć reklamację w banku i bank odda.
Z drugiej strony wypowiadała się jakaś babeczka z UOKiK twierdząc, że taka
reklamacja nie ma podstaw.

Miłego dnia
  Tomek


| Po przyrzadzeniu babki wedlug ww przepisu wyszedl mi zakalec :(
| ... tzn klasa jest widoczna, jednak nie moge jej uzyc. nie moge
| utworzyc instancji tej klasy... :(
| wyrzuca blad (nieprawidlowe uzycie slowa NEW) przy probie
| kompilacji drugiej linijki kodu:
|
| Dim mk as MojaKlasa
| Set mk = New MojaKlasa
| ...
|
| hmmm chyba naprawde jestem oporny :( gdzie popelniam blad?

nie mam pojęcia gdzie popełniasz błąd Ty, czy Piotr ...

U mnie (a'97) jak na razie działa zawsze, obojętnie czy robie referencję do
mdb czy mde.
Być może są jakieś błędy kompilacji w pliku bibliotecznym ?


bazy dla windows. Powiedzieli że mają już jedną bazę dla dos (i to do ć

kłopotliwe !) i nie potrzebują zamieniać tej bazy na windows. Niektórzy
odpowiedzieli że przepisy zmuszają ich do używania jednego programu bazy
danych pewnej konkretnej firmy i nie mogą używać zamawianego programu. Co
robić ?



Nie chciałbym kolegi dołować, ale ... Co to znaczy "obszedłem i
zaproponowałem" ?
Czy kolega reprezentuje jakąś firmę, może się poszczycić referencjami, czy
liczy na to, że
napisze kilka prostych bazek, postawi w urzędach i zniknie (bo będzie już
pracował w Hongkongu) ?
A co z serwisem ? Jak sobie babki wymyślą, że im brakuje dwóch "shortkey'i"
i jakiegoś animowanego misia na pulpicie, to kto się nimi zaopiekuje ? Będą
szukać drogiej firmy, która im to od nowa zrobi ?

Rozumiem, że to może i tanio, ale urzędy (budżetówka, jak rozumiem) to się
akurat tym aż tak nie przejmują.
Bardziej się przejmują tym, jak spreparować przetarg (gdyby bazka się trochę
rozrosła i zaczęła kosztować)
i podprowadzić zleconko koledze pani Basi z gabinetu dyrektora (a
dokładniej: kolega pani Basi jest synem dyrektora).

Może trochę preginam, ale nie bardzo sobie wyobrażam takie "łażenie", kiedy
chodzi o zaawansowaną technologię. Dzisiaj znane firmy bankrutują z braku
zleceń.

jaki system?
jeśli nie NT/2000 "uruchom" msconfig... i usuń z zakładki uruchamianie
wszystkie badziewia, które są niepotrzebne... potem w "Stronie startowej"
wykasuj to co się wpisało ... przeresetuj kompa i już...

oczywiście to szybki przepis na jeden ze smaków tej "babki" wszystko zależy
co za cholera się wpięła u ciebie
... no ale to NTG ;)
pozdr
levy
Prosze o pomoc w pozbyciu sie gówna, które pokazuje sie jak włacze
wyszukiwarke internet.jako strona głowna pokazuje sie to nie chciane
gówno  ..Próbowałem wszystkiego i nic.prosze o prosty opis postępowania bo
jestem początkujący.POMOCY!!!!!!



BABKA KOKOSOWA TOMASZKA

Oto przepis przepisów na "Babkę Tomaszka"
(Chodzi o ciasto). Babka jest lekka jak ważka,
Niczym motyl ponętna, a pachnie jak łąka
O poranku wiosennym, gdy pierwsza biedronka
Budzi się i wystawia skrzydełka na słońce;



[...]

pięknie. Ten to ma fantazję :-) Ale co tam, nie jadłeś
przecież "babki Honorki z gruszkami"- to jest ciacho. :-)

pozdr.
Honi.

Witam
Ja tam właśnie smaruję maila do Welli.
Firmy później fajne maile odpisują.
A i temu burakowi (buraczce :P)
się dostanie



nie licz na to... oto emalia jaka wyslalem w marcu do rmffm, do babki z
pr...
<start
Witam
Nie chciało mi się dalej szukać innych adresów email, więc padło na
Panią :-)
Jedna prośba - nauczcie swoich kierowców powożących wozami
trnasmisyjnymi VW przepisów drogowych. Dziś rano w Gdyni wasz samochód
wyprzedając mnie i inne samochody na podwójnej ciągłej linii o mało nie
zepchnął innego samochodu z jezdni. Potem niewiele brakowało a
przejechałby pieszego na pasach... no comments...
A wszystko to w Gdyni dziś (10 marca 2005 r.) o godzinie ok. 8.30 rano...
ps: KR 2538W zdaje się...
<end
zero odzewu, koles dalej szaleje (jakis rezydent czy cos, caly czas go
widze)...
pzdr
RadekA

Tylko, że ciągła nasza bierność będzie skutkowała coraz większoszą
bezradnością Policji. W końcu będzie tak, że każdy będzie płacić podatki i
harcze mafii.



Wolałbym dogadać się z jakąś sprawną mafią - bo mafia wprawdzie narzuca
swoją "ochronę" przymusowo, ale jednak, gdy jakaś konkurencyjna mafia
próbuje ściągać rekiet od tych już objętych "opieką" - to prędziutko zostaje

że jak "zarżną finansowo" tego "rekietodawcę" - to nic więcej nie dostaną.
Państwowy urzędnik nic nie musi rozumieć - on ma przepisy, regulaminy i
kodeksy.

A to państwo, którego funkcjonariuszom miałbym pomagać darmo - za podatki,
ściągane pod przymusem przecież, nie zapewnia mi kompletnie nic. No, po
prostu _NIC_! Co zapewni? Ochronę? Już pisałem... Lekarza? Kupa śmiechu...
itd. itp.

A Ty jeszcze piszesz, żebym sam sobie złodzieja łapał - a jednocześnie w
"czynie społecznym" robił coś dla policji. Też coś...

Nawet, jakbym sam tego złodzieja złapał - to nic nie mógłbym mu zrobić, bo
zwyczajnie by mnie oskarżył - jak choćby ci złodzieje, którzy o mało nie
wsadzili do paki tej babki spod W-wy, która ich nakryła na kradzieży
transformatora - i jednego nawet kaczym śrutem ustrzeliła.

Ale to NTG. Krótko: w sytuacji, jaką mamy w kraju, Twoją "inicjatywę" należy
uznać za chybioną i niedorzeczną

Uwierzcie lub nie, ale skarbówka ma napewno w chuj innej pracy niż latanie po studiach tatuażu i czajenie czy akurat był tatuaż robiony. A tak wogóle to za niedługo kroi się kolejna (tym razem duża) zmiana w przepisach systemu skarbowego i babeczki skarbonki czasu będą miały jeszcze mniej.

PS: Za chwilę koniec roku podatkowego i znowu dużo roboty dla urzędu i mniej czasu na pierdoły, a takimi pierdołami jesteście wy.

To pisał oberpierdoła Raga von pierdolov
No to fakt, nie ma powiedziane, że musisz..
Te 30 dni na przerejestrowanie auta to martwy przepis - z tego co się orientuję nie ma żadnych kar za przekroczenie tego terminu, nie ma też problemu z przerejestrowaniem auta po tym czasie, choć przeważnie babki w WK różnie paplają.. ;p. Jednak musisz wozić ze sobą umowę kupna-sprzedaży..(pewnie i ten przepis do obalenia )... A poznałem Cię w Wodziu po ryczącym wydechu hiehie.. Do zo w niedziele >>>
Mój kolega był kierownikiem w McD...

Powiedział mi że jeżeli już coś kupować to tylko niestandardowe, np. z podwójnym sosem.
Wtedy muszą robić nowe.
Bo zazwyczaj jak się zamawia coś to babeczka obraca się za siebie i bierze z takiego podajnika.
Teoretycznie "jedzenie" może tam leżeć kilka minut (nie pamiętam już ile) a potem ma lądować w koszu, bo nie nadaje się do spożycia.
Takie są przepisy.
Ale cwaniaczki z McD robią przekręty i czasem taka buła z mięchem leży nawet kilkadziesiąt minut.
A ludziska to jedzą.
Jedyna rzecz jaką kupuję w McD to Shake.
Tego nie robią na miejscu tylko dostają gotowe pojemiki.
Wydaje mi sie, że w tej babce jest za mało mąki albo za dużo tłuszczu. 375 g to prawie 2 kostki masła. NIgdy nie piekłam tej babki, zresztą wogóle babki nie drożdżowe to dla mnie nie babki . Spróbujcie dąc więcej mąki. Albo moze rozdzielic ciasto na pół i dodać do jednogo ze 2 łyżki kakao i wyjdzie taka "zebra". Nie trzeba się trzymać ściśle przepisu, zawsze mozna cos zmodyfikować, bo przeciez jajo jaju nierówne są maleńkie i są kobyłki wiec ilość jest umowna. Tak samo jest ze szklankami ale tu przynajmniej jest "umowna" wielkość czyli ok. 250 ml. w każdym bądź razie życzę Wam dziewczynki udanego wypieku
Obstawiam że babeczka nawet nieświadoma była tego że jedzie niezgodnie z przepisami prawa strona jezdni to prawa strona

ps. Ghost raider zachecam zciągnąc wersje pełnometrażową : ucieczka po drogach asfaltowych w centrum miasta na skuterze śnieżnym !!!, zabawy z policją, udawanie policyjnego motoru i pościgi za innymi motocyklistami.
bigfoot gt napisał: Obstawiam że babeczka nawet nieświadoma była tego że jedzie niezgodnie z przepisami prawa strona jezdni to prawa strona

To, że nieświadoma to bankowo! Z tą prawą stroną jezdni to trochę horror, bo tam bo drugiej stronie - to lewa strona. A tam czasami podają nieźle na lewym pasie...

pozdr
Mazurki- jak najsłodsze. Mija siostra robi taki jeden, nie wiem, jak się nazywa, ale polewa to mleko gotowane na gęsto z cukrem. Pyszne.

Z bab- najbardziej lubię babkę gotowana. Nie jest to wyrób zbyt znany... Z bliższych na jej temat informacji- przygotowuje się na bazie proszku do pieczenia, masła i mąki, gotuje się toto w specjalnej formie i- co najważniejsze- podaje oblane czekoladą spreparowaną z masła i kakaa.
Oczywiście babki drożdżowe lubię, ale mniej więcej w takim samym stopniu, jak placki drożdżowe . Najlepsze są już trochę wyschnięte i koniecznie z kruszonką. Śliweczki na wierzchu też nie są niemile widziane.

Jak zdobędę przepisy, to zamieszczę.
Upieczenie czegoś samemu daje taką satysfakcje, że to szok. No przynajmniej jeśli chodzi o mnie. A tak co do przepisow to chcial czy nie chciał najlepiej jest kupic sobie poządna książke kucharską i sobie cos z niej wybrać ; P Ciasto rafaello jest pyszne... mniam mniam...
Macie przepis ; P
Biszkopt:
6 jajek
20 dag cukru
po 7-8 dag mąki pszennej i ziemniaczanej

Białka oddzielić od żółtek i ubić na sztywną pianę. Pod koniec ubijania dodać cukier i żółtka. Mąkę wymieszać z masą jajeczną. Przełożyć ciasto do wysmarowanej tłuszczem tortownicy i piec 45 min w średnio nagrzanym piekarniku.

Krem:
2 szkl. śmietany kremówki
2 łyżeczki startej białej czekolady
2 opakowania usztywniacza do bitej śmietany
filiżanka adwokata, ewentualnie łyżka cukru pudru
4 łyżki wiórków kokosowych

Wystudzić biszkopt, przekroić na trzy krążki. Jeden ułożyć na dnie tortownicy, a pozostałe rozkruszyć w misce. W kilku łyżkach śmietany rozpuścić czekoladę (trzymać kubeczek nad parą lub na maleńkim ogniu, nie dopuszczając do zagotowania się śmietany), wystudzić i wymieszać z resztą śmietany. Ubić śmietanę na krem, połączyć z usztywniaczem, wymieszać z adwokatem, trzema łyżkami wiórków pokruszonym biszkoptem i ewentualnie cukrem pudrem. Wyłożyć krem na krążek biszkoptu, uformować z niego półkulę, posypać resztą wiórków. Wstawić do lodówki.

PS. Na szybko dobrze kupic sobie babeczki biszkoptpwe, bita smietane i owoce/dzem. Na babeczki polać bitą śmietane i dodać owoców/dżemu....
Smacznego ; P
Emitowany na antenie Kuchni.tv program "Szefowie kuchni" został uhonorowany Kulinarnym Oskarem 2008 w kategorii Program Telewizyjny. "Szefowie Kuchni", program prowadzony przez Grzegorza Kazubskiego, Managera Makro Centrum HoReCa, laureata Kulinarnego Oskara 2007 w kategorii Osobowość Kulinarna i Roberta Ciechomskiego, Szefa Kuchni Makro Centrum HoReCa, przeznaczony jest przede wszystkim dla widzów, którzy mają już pierwsze kroki w kuchni za sobą, ale także dla tych, którzy chcą uczyć się od najlepszych.

Szefowie kuchni oprócz przepisów dzielą się również swoim doświadczeniem pokazując patenty, które ułatwiają przygotowywanie potraw. Program został wyprodukowany przez Visilab dla Makro Cash & Carry Poland oraz Kuchnię.tv (CANAL+ Cyfrowy Sp. z o.o.) Gala Oskarów Kulinarnych 2008 odbyła się 21 lutego. Wyłącznym sponsorem imprezy jest firma Nestle Professional.

Statuetki zostały przyznane w czterech kategoriach: Osobowość Kulinarna Roku, Promotor kuchni regionalnej, Program telewizyjny, Książka kulinarna. Wśród nominowanych programów Kuchni.tv znalazły się także: "Babeczki wigilijne", "Para w kuchni" i "Słodki Drań". Oskary Kulinarne są nagrodą środowiskową. Laureatów w drodze plebiscytu wybierają dziennikarze, publicyści i osoby zajmujące się zawodowo tematyką kulinarną. Nagrody przyznawane są od 2003 roku.

medianews
Własnie dzisiaj wypróbowałam ten przepis:
-25 dag mąki
-12,5 dag masła
-2 żółtka
-1-2 łyżki śmietany
-1/3 szklanki cukru pudru
wszystkie składniki posiekać, zagnieść ciasto, schłodzić w lodówce,wylepić nim foremki na babeczki, upiec (ok.15 minut w temp.170-180stopni). Robiłam z połowy składników i wyszło mi 14 babeczek.
Po wystudzeniu napełnić je kremem.Ja nałożyłam budyń i kawałeczki stężałej galaretki, można owoce, bitą śmietanę.
Znalazłam jeszcze przepis na krem, którego jeszcze nie wypróbowałam:
2 białka ubić na sztywnąpianę, ubijając dalej dodawać po trochę cukier puder(25dag) i gęstą marmoladę(10dag).Na końcu dodać zapach rumowy.Schłodzić w lodówce.
Judyta, ale czym go posypalaś?
byłka tartą

Baranka posypałam cukrem pudrem,co do dekoracji polecam sztuczny marcepan ,z którego mozez nawet figurki robić,przepis banalnie prosty,a co najwazniejsze niedrogi A babeczki ja robie troszke cieniej ciasto i wychodza takie foremki z kruchego ciasta,do środka daje,owoce z galaretko(np.1kg.jabłek obranych i pokrojonych w plasterki,zalewam ok.1 szkl.wody,czekam az sie zagotuje i jabłka rozpadna ,nastepnie do tego wsypuje galaretke ,mieszmam chwilke..Zostawiam do lekkiego sterzenia i nakładam do ciastek,tak mozesz zrobic z innymi owocami),do tego robie jakis krem budyniowy,polewam czekolada i woila la,jak chcesz przepisik na mooje kruche babeczki daj znać

[ Dodano: Sob Mar 14, 2009 08:54 ]
ja jeszcze słyszalam o listku laurowym, ale nie wypróbowywałam, bo... nie znoszę kalafiorów

a oto przepis na hiszpańskie ciastka, bardzo pyszne i bardzo słodkie.
CARBAYONES
Ciasto: dwa opakowania ciasta francuskiego
Masa: 200 gram zmielonych migdałów
200 gram cukru
skórka z cytryny
2 ubite białka
2 żółtka
wszystko zmieszać i nadzienie gotowe
ciasto francuskie pokroić na kwadraty i włożyć do foremek (np. foremki-babeczki), na to nadzienie (które jest dość rzadką masą) i do piecyka. Nie mam napisane jaka temperatura i ile czasu, czyli wsadzić na tyle, na ile bylo napisane na opakowaniu od ciasta.
no i na to mozna jeszcze juz po upieczeniu ciastek zrobić lukier --> 4 łyżeczki wody + 100 gram cukru, do tego dodać 4 żółtka i mieszając podgrzewać;
lub --> 2 filiżanki wody + 3 filiżanki cukru + sok z cytryny)
Ale to i bez lukru jest niesamowicie słodkie
Smacznego!
I nie pytajcie czemu hiszpańskie ciastka są na cieście francuskim
Dziewczyny poszukuje przepisu na szybkie, smaczne sałatki. Zależy mi żeby robiło się je szybko z niewielu składników, bez madmiernego babrania się i żeby były tanie. Jak macie jakieś wypróbowane przepisay piszcie. I jeszcze jedno: ostatnio polubiłam robić cisteczka z ciasta francuskiego ale skończyły mi się pomysły Może Wy macie jakieś pomysły na takie szybkie tanie zrobienie słodkości w postaci ciasteczek, babeczek itp.
W rubryce "Na półce z książkami" - donosi (cytuję):
------------------------------------------------------------
R.C. Atkins, V. Atkins
KSIĄŻKA KUCHARSKA
Robert Atkins jest kardiologiem i autorem kontrowersyjnej diety. Ma
przeciwników, podobnie jak nasz dr Kwaśniewski, ale tez wielu zwolenników,
którzy stosując się do jego zaleceń, chudną i czują się świetnie. Zaleca on
przede wszystkim wyeliminowanie z jadłospisu węglowodanów. A poza tym
pozwala jeść różne pyszne rzeczy jak zapiekane żeberka wieprzowe, jajka z
boczkiem, czy maślane babeczki. W poradniku znajdziemy mnóstwo łatwych
przepisów. Koniec cytatu.
------------------------------------------------------------

No cóż, jak znam mentalność większości Polaków, polska droga prowadzi przez
Atkinsa do Kwaśniewskiego.

Krystyna

..
kacper napisał(a):

W foremce na babeczki (12 szt forma) wypiekam sobie optymalne bułeczki.
Przepis na chleb serowy - wystarczy 1/2 porcji. Takie bułeczki urozmaicamy
czym chcemy jak klasyczne kanapki.Pożywne i bardzo smaczne, zawierają jaja i
biały ser.Na górze przed pieczeniem posypać można makiem,sezamem lub
słonecznkiem.Robią wrażenie nawet na nie optymalnych. Bardzo sycące.Kiedy
zbyt bardzo wyrosną i np. zrobią się w środku pustawe (niestety tak mi się
zdarzyło) nafaszerowałam je np. jajecznicą coś do urozmaicenia i pycha.
Na śniadanie do pracy często zabieram ze sobą omlet z nikosłodzonym
dżemem,teraz wiosną i latem mogą być to owoce leśne.Na zimno smakuje mi
równie dobrze lub robię a la "pizzę" - wcześniej ugotowane ziemniaki kroję
w plastry i podsmażam na tłuszczu,do tego można jeszcze podsmażyć boczek lub
słonine,to wszystko zalewam 5 żółtkami,na górę potarty ser (lub cienkie
plastry),jak wszystko się zetnie,a ser roztopi to do pojemnika,na górę
ketchup,ogóreczek i do pracy.Bardzo pożywne i smaczne zarówno na ciepło jak i
na zimno. Polecam
Pozdrawiam
zapracowana i zabiegana supra

--
Wysłano ze strony http://forum.dieta-optymalna.info/
Wykonalam wczoraj pyszne mufinki czekoladowe
Sa bez proszku do pieczenia, dodatku cukru, a ciasto po upieczeniu jest
wilgotne i mocno czekoladowe. Jest to przepis na ok 12 sztuk.Mozna
oczywiscie ciasto wlac po prostu do formeki keksowej i nie bawic sie w
tworzenie babeczek, te jednak sa zabawniejsze ))

Przepis:
100g gorzkiej czekolady
125 g masła
15 g mąki
200g jajek( 4 sztuki)
10g kawy rozpuszczalnej-2 łyżeczki

Czekoladę podziielic na kawalki i rozpuscic w rondelku na parze, dodajac
pokrojone maslo, mieszac na jednolita mase,oraz kawe rozpuszczona w
niewielkiej ilosci wody. Zołtka oddzielic od bialek. Zółtka ubic mikserem,
dodajac make, nastepnie, ciagle miksujac mase czekoladowa, ubic na jednolita
mase. Białka ubic na sztywna piane i delikatnie wymieszac z masa
czekoladowa. Rozdzielic do formy na mufinki, wypelniajac 3/4 foremek. Piec w
piekarniku nagrzanym do 200 st.C przez ok.20 min, sprawdzic patyczkiem czy
upieczone, wyjac, wystudzic. Z silikonowej formy wyjecie ich nie sprawia
problemu, w innych formekach, nalezy dac papierowe foremki, lub natluscic
foremki( co oczywiscie zwieksdzy zawartosc T)
Po wyliczeniach, po upieczeniu calosc 340g B 32,5 g T 153,6 g W 78,14 g kcal
1817.
W 100g B 9,4 T 45,1 W 23 kcal 534,4
B:T:W 1:4,7:2,4
dla porzadku podam,ze 1 mufinka wazy u mnie 30g i oczywiscie jest pyszna.

--
moj adres:hafsa[małpa]poczta.onet.pl
strona domowa: www.hafsa.republika.pl
Użytkownik "Krystyna*Opty*" <Krystynatomczak@WYTNIJTOpoczta.onet.pl>
napisał w wiadomości news:c3potf$gdq$1@earth.sauron.pl...

no trzeba będzie sprawdzić

Ale znowu te surowe białka... (?)

Krystyna



Ha ale nawet JK w książce kucharskiej ma w przepisie na babeczki ( chyba
przepis 580 ) surowe białka , jak się troszke zje to nie umrzemy od
razu

Slawek
Użytkownik "slawek" <slawekkonin@usuńwp.pl> napisał w wiadomości
news:c3ppbd$gmi$1@earth.sauron.pl...

no trzeba będzie sprawdzić

Ale znowu te surowe białka... (?)

Ha ale nawet JK w książce kucharskiej ma w przepisie na babeczki ( chyba
przepis 580 ) surowe białka , jak się troszke zje to nie umrzemy od
razu



Umrzec-pewnie ze sie nie umrze, a na pewno nie od razu, tyle ze co
poniektore osoby wyjatkowo zle sie czuja po surowym bialku (
Hafsa
--
moj adres:hafsa[małpa]poczta.onet.pl
strona domowa: www.hafsa.republika.pl
..............jaka jest maksymalna powierzchnia podłogi do wysprzątania dla jednej sprzątaczki. Szkoła jest spora i babki się trochę burzą. Czy w ogóle jest jakaś norma???
Jolanta


Jolu - posiadam na ten temat unormowania ale bardzo, bardzo, bardzo stare. Jest tam w nich podana powierzchnia (chyba minimum 400 m² na jedną sprzątaczkę) zależna od rodzaju pomieszczenia, wykładzin ściennych i podłogowych, wyposażenia pomieszczeń itp. Mam również na ten temat nowsze wyjaśnienia i interpretacje, ale nie są to przepisy. Z wyjaśnień tych wynika, że powierzchnia sprzątana nie ma żadnego znaczenia, bo sprzątaczka powinna mieć taki zakres pracy ażeby mogła go wykonać w ciągu dniówki roboczej (8 godzin). Właśnie o tym bardzo często sprzątaczki zapominają i uważają, że mogą pracować np. 3 lub 4 godziny, a pensje pobierać jak za 8 godzin pracy. Z tego tez powodu pracodawca powinien przyjrzeć sie zakresowi obowiązków sprzątaczki i przydzielić jej tyle zadań, ażeby miała co robić przez 8 godzin - tak jak inni pracownicy zatrudnieni na pełnych etatach. Więcej informacji na ten temat mogę przekazać w poniedziałek jak będę w pracy i odgrzebię stare przepisy.
Pozdrawiam - Andrzej.
cypis, to do tej pory w nocy można było chodzić na czerwonym świetle?!??


nie wiem, nie wkręcałem się, być może dopiero teraz dotarł do mnie absurd tego bezwarunkowego zakazu - bo jeżeli faktycznie, jak piszą w GW, przejdziesz o 2 w nocy na czerwonym świetle, przy zerowej częstotliwości ruchu aut, to za co masz być ukarany?
Chodzi mi o sam mechanizm, który powoduje powstawanie takich przepisów...
Wyżej pisałem też o używkach, bo to też jest obszar, który powoduje, że czujemy się we wspólnej przestrzeni jak dzieci, które trzeba tropić, żeby nie zrobiły sobie krzywdy (albo co gorsza, zwierzyna łowna), albo obywatele godni zaufania. Dlaczego w Niemczech można usiąść na ławce i wypić Beck's a, a w Polsce jest to wykroczenie? Dlaczego w Kanadzie policjant zasugeruje ci grzecznie, żebyś zgasił jointa, a w Polsce będziesz miał rozprawę? D;aczego ściga się babki, które opalały się gdzieś nago, a w Berlinie golasy leżą w centrum Tiertgarten nikogo to nie boli...
"Nasze" państwo zdaje się traktować swoich obywateli jak bydło, które trzeba otoczyć zasiekami, żeby się nie rozeszło. I doić...
Być może to nie tylko kwestia litery prawa, ale i praktyki jego stosowania. Mój znajomy trafił na wroclawską izbę wytrzeźwień, choć nie był pijany (wypił raptem półtora/dwa piwa), nie zaczepiał nikogo, nie wrzeszczał, wręcz przeciwnie, zażądał od przejeżdżającyh policjantów, żeby interweniowali, bo kibole robili na tyłach knajpy dym, policjanci odmówili, kolega wyraził swoje oburzenie... i pojechał na izbę

[ Dodano: 2008-12-01, 16:04 ]
lariana calkiem mozliwe, ze cos nie tak z twoja gofrownica. Jezeli dodajesz proszek do pieczenia to nie moga nie rosnac (chyba ze go za malo)...

Kiedys (bardzo dawno!!!) robilam gofry i w przepisie byl jogurt a nie mleko. Ten przepis wyjeczalam od sasiadki, ktora miala gofrowy biznesik... Gofrusie pychotka...
Postaram sie skontaktowac z ta babeczka i znow jej pojecze...
dziękuję...ale poproszę jeszcze przepis.Jesli to nie problem:)



Kupione w sklepie.

Ale jak chcesz to zrobić to potrzebujesz babeczki takie jak na zdjeciu, są one dosyć niewielkie, ślimaka bez muszli, można je kupić na wagę w pewnych sklepach ale jest to
dosyć drogie. ślimaka wkładasz do babeczki i wszystko pokrywasz warstwą masła
przetartego ze zmielonym czosnkiem oraz pietruszką (zielony kolor masła), do tego jakieś przyprawy jak sól i tym podobne. Potem pieczesz to od 10 minut do 20 minut w temperaturze 160 stopni masło się stapia, ślimak się piecze, ślimak nasiąka aromatem masła. Ma to bardzo specyficzny smak do niczego praktycznie niepodobny.

Na zakąske to się nadaje jak najbardziej szczególnie do białego w pełni wytrawnego wina. Jako potrawa główna już raczej nie specyficzny smak i aromat powoduje ze da się to zjeść tylko w ograniczonej ilosci.
ludzie głośno było o tym w mediach... a opierać się na tym bo babka tak mówiła i wydawać tyle kasy nie pofatygując się samemu do przepisów to juz troszke ryzykowne..

Głośno było o tym ze od 25 grudnia 2007 zmieniają się przepisy i teraz wymagany jest dow rejestr,

i bardzo dobrze bo do tej pory trafiały do nas wraki... które były albo juz ze złomu... albo miały zabrane dowody rejestracyjne tam... np z uwagi na stan albo usterki pokolizyjne.... nasi to sciagali klepali i sprzedawali jako bezwypadkowy...

więc to było akurat słusznę... skoro tam nie spełniało norm to tutaj też nie powinno... a jeśli się komus chce naprawiać to naprawić wrocic tam oddadzą dowód i wtedy przywieśc...

współczuję ... bo ja sie tez często naciąłem na babki z obsługi... tzn nie WK ale z branży telefonicznej zapewniały że bede miał od jutra taką i taką usługe więc gadałem i gadałem a okazało się ze to miało być aktywne od nowego miesiąca , ale za rozmowy oczywiscie ja zapłaciłem a nie "babka"
Od tamtej pory wolę sam znaleść, wyczytać , wiedzieć

pzdr
"LUDZIE, CZY WY SŁYSZELIŚCIE O PRZEPISIE NAKAZUJĄCYM ZACHOWANIE BEZPIECZNEJ ODLEGŁOŚCI PRZED POJAZDEM POPRZEDZAJĄCYM?

Przeciez to nie było w mieście więc jazda zderzak w zderzak jest niedopuszczalna. Sam jestem zdania, ze gdyby ludzie przestrzegali tego przepisu ginełoby o wiele mniej ludzi w czołówkach. Tak sie składa że dużo śmigam po trasach i zgadzam siez tą babeczką. Nie potrzebuję by ktokolwiek zjeżdżał na pobocze bym go wyprzedził, wystarczy by zachował bezpieczny dystans przed poprzedzajacym autem. Policja powinna za to ostro karać!!!"

"Poza obszarem zabudowanym, na jezdniach dwukierunkowych o dwóch pasach ruchu, kierujący pojazdem objętym indywidualnym ograniczeniem prędkości albo pojazdem lub zespołem pojazdów o długości przekraczającej 7 m jest obowiązany utrzymywać taki odstęp od pojazdu silnikowego znajdującego się przed nim, aby inne wyprzedzające pojazdy mogły bezpiecznie wjechać w lukę utrzymywaną między tymi pojazdami. Przepisu tego nie stosuje się, jeżeli kierujący pojazdem przystępuje do wyprzedzania lub gdy wyprzedzanie jest zabronione."

Co za bzdura i bezsens!! To oznacza, ze kierowca tira powinien jechac w odleglosci co najmniej 100m od nastepnego pojazdu poniewaz jest wiadomym ze u nas na drogach jak samochody wyprzedzaja ciezarowki to kolumna np. po 3. Taki kierowca powinien przewidziec, ze zaraz wyprzedzi go kilka osobowek i powinien im zrobic miejsce. Tak?

"
LIDL ma wiele dobrej jakości produktów w dobrej cenie...zgadzam się np. co do babki piaskowej - zawsze wszystkim smakuje



Co do babki piaskowej to gadałem z kierowcą który ją przywozi z niemiec to mówił że w miejscu skąd odbierał babki piaskowe ściśle były przestrzegane przepisy BHP, wszyscy byli w maskach i białych fartuchach
No to moze czas na cos dobrego, smacznego i niekoniecznie nisko kalorycznego
Kuchnia i potrawy to nierozlaczna rzecz w naszym zyciu chcialabym sie dowiedziec co robicie w kuchni [bez skojarzen]... i chodzi mi tylko i wylacznie o jakies przepisy kulinarne, najlepiej sprawdzone ciastka ciasteczka, babki i torty, cos na obiadek i na romantyczna kolacyjke przy swiecach No Kobietki moje czekam na cos dobrego
Panowie pomawiam temat moj tata otrzymal wezwanie wlasnie byl na komendzie i wiem co mi grozi on jest wlascicielem auta ja tylko wspolwlascicielem powiedzialze on nic nie wie i zeby skontaktowali sie ze mna wiec bede mial wezwanie teraz prosze o rade jak z nimi rozmawiac jak sie wykrecac bo babeczka na komendzie mowila cos o zmianie przepisow na poczatku tego roku ze w przypadku braku okazania mandat otrzymuje wlasciciel auta i teraz mam pytanie czy w takim przypadku wlasciciel otrzymuje punkty jezeli tak to jakim prawem skoro nie ma pewnosci ze prowadzil?? A moze lepiej kombinowac jak Xenon na cudzoziemca moze zna ktos jakiegos obcokrajoca co by chcial pomoc?? lub jest moze jest jakis inny sposob chodzi mi o ograniczenie punktow bo 10 na raz to sporo kasa w sumie nie wazna bo i tak z zalozenia nie zaplace Prosze o pomoc
Roxa ciotko rewolucji nie pouczaj starszych!!!! Coś byś rozpiepszyła to ci połe przepisy na bąbki ba nawet prywatnych lekcji moge udzielić , wystarczy kwas azotowy i siarkowy dodatkowo i prawie wszystko w explosive można zmienic nawet bawełniane majtki majtki to nawet najłatwiej chyba , jesliś nie paskudna

---mnie sie bardzo miło czyta ja se do gardeł skaczą dwa łagodne bernardyny tyle ze już sie lzac zaczeły i po zabawie --Razem z fabiolkiem pujda na msze ekumeniczną dla pedałów , zeby się e-n wyobcowany nie czuł
... Oświetlenie scenerii, moc oświetlenia samego akwarium, pora dnia, możliwości samego aparatu (szybkość autofocus'a, jasność obiektywu itp.), itd. itd. - jest tyle aspektów wpływających na efekt końcowy, że ciężko powiedzieć: ustaw przysłonę na "...", czułość na "...", czas otwarcia migawki "...", siłę błysku na "..." i zdjęcie będzie super...



więc skupmy się na tym na jakie opcje/parametry należ zwrócić uwagę przy robieniu zdjęc naszych zbiorników i ryb.
Właściciele "lusterek" jeżli moża proszę o dyskusję jak zrobić dobre zdjęcie konkretnym zestawem (body + szkło + .....), a nie rozmowy typu "Kto ma większego"



Przecież poprosiłem o zwrócenie uwagi na jakie parametry i opcje należy zwrócić uwagę a nie przepis na "babki z piasku" ....
Sebastian zdaje mi się, że znów się nie wyspałeś lub czytałeś "na prędce" mojego posta
ROZPORZĄDZENIE MINISTRA PRACY I POLITYKI SOCJALNEJ z dnia 15 maja 1996 r.
w sprawie sposobu usprawiedliwiania nieobecności w pracy oraz udzielania pracownikom zwolnień od pracy. (Dz. U. Nr 60, poz. 281)

§ 15. Pracodawca jest obowiązany zwolnić od pracy pracownika na czas obejmujący:

1) 2 dni - w razie ślubu pracownika lub urodzenia się jego dziecka albo zgonu i pogrzebu małżonka pracownika lub jego dziecka, ojca, matki, ojczyma lub macochy,

2) 1 dzień - w razie ślubu dziecka pracownika albo zgonu i pogrzebu jego siostry, brata, teściowej, teścia, babki, dziadka, a także innej osoby pozostającej na utrzymaniu pracownika lub pod jego bezpośrednią opieką.

§ 16. 1. Za czas zwolnienia od pracy, o którym mowa w § 8 zdanie drugie, § 9, § 11 ust. 1 pkt 2, § 12 oraz § 15, pracownik zachowuje prawo do wynagrodzenia ustalonego w sposób określony w przepisach wydanych na podstawie art. 297 Kodeksu pracy.
Tabbuleh to taka sałatka z zielonej pietruszki, wkleję przepis na sałatkach, ok?
Edit - już jest tu

A muffiny wyszły płaskie bo takie chciałam, łatwiej mi upchnąć w lunch-box. Robię tak, że podsmażam szpinak z czosnkiem, aż odparuje większość wody, solę, pieprzę, dodaję gałkę muszkatołową i mielę blenderem na pure razem z serem (najsmaczniejsze są jak użyję wędzonego świeżego sera, riccotta mustia to ideał, ale jakaś bryndza czy bundz byłyby też fantastyczne, zwykły twaróg da radę, ale ten wędzony posmak daje muffinkom to "coś"). Potem ubijam białka na sztywno i mieszam z masą serowo-szpinakową i do silikonowej formy muffinkowej, 20 min na 200*C i gotowe. Jak nie mam co zrobić z żółtkami to też dodaję, ale to nie dla estetycznie wrażliwych, bo muffinki lekko brązowieją od tego i uzyskuje się efekt zielono-brązowej babeczki, niektórym się może nieapetycznie kojarzyć Proporcje w sumie płynne, wszystko jedno, najczęściej 300g mrożonego szpinaku, pół główki czosnku, 200g sera, 2-3 jajka i wychodzi 8 sporych serniczków.
kurde powoli i ja się przymierzam

myślałam głównie o tym co mogę zrobić w piekarniku:

najpierw przekąski:
-szaszłyki z warzyw
-śliwki owijane w boczku
-bagietki czosnkowe
-sery pleśniowe, bagietki, winogrona, orzechy
-wino

danie główne:
-pieczone ziemniaki z ziołami
-pieczone pałeczki z kurczaka w panierce z bułki tartej+parmezanu+białego pieprzu+papryki ostrej
-łagodne babeczki z kurczaka z kremówką, ubitym białkiem, cukinią (drugi zestaw pikantny: kremówka, białko, marchewka, ostra papryka)
-ryś jaśminowy z przepisu Nabli

tylko jeszcze sałatek nie wymyśliłam

na deser tiramisu lub rafaello (ale to już Puzla działka)-zresztą oba ciasta nie wymagają chyba pieczenia
To już tak podsumowując babkę wykonaną przedwczoraj z przepisu dorotus (z bloga Moje wypieki - tutaj przepis ):

- ostatecznie urosła umiarkowanie (piekłam w formie na dużą babkę, dojechała do połowy)
- była okrutnie słodka - cukier, ajerkoniak i jeszcze krówki, a na dodatek trochę lukru do ozdobienia - owszem znikła szybko, ale zaraz potem pojawiło się zapotrzebowanie na gorzką herbatę.
- plusem było to, że wyszła taka w sam raz - ani za sucha, ani za mokra, bardzo fajna konsystencja.
- dodatkowym plusem było to, że w przepisie było tylko 125 ml ajerkoniaku, a reszta z 200 ml. butelki umiliła mi dwa kolejne wieczory

Jeżeli wrócę do pomysłu babki z ajerkoniakiem, to jednak spróbuję przepis Famke.
ołłłł... :// Boys... czuję, że tymi przepisami to się jednak babeczka powinna zająć ;)) chociaż Graba duże <brawka> dla Ciebie :)) - ja zaczynałam moją przygodę z gotowaniem na takiej właśnie jajecznicy ;)) ...będzie dobrze chłopaki! :)) - jak znajdę trochę czasu obiecuję, że zajmę się pitraszeniem na naszym forum najlepszych przysmaków ;)) - wiem, wiem... - będę pamiętać, że to dla sportowców ma być :))
dostajesz ode mnie punkt.


thx, puszczyku
jutro właśnie babeczki zrobię, bo moja wege teściowa przyjechała i należy ją godnie ugościć

szybki przepis na czipsy, jeżeli ktoś ma dzieci, które poznały ich smak, a ich rodzice nie chcą ich kupować

ziemniaki kroimy w bardzo cienkie plasterki i smażymy na oleju (w małym garnuszku, co by oleju dużo nie zmarnować). Jak lekko stwardnieją, trzeba je wyjąć i jak olej znowu się podgrzeje, wrzucić znowu na kilka minut (to jest metoda belgijska), wyjąć, odsączyć i posolić

wady tego przysmaku - za dużo oleju (widać po tym, co zostaje w garnku)

zalety - mój 14-latek poprosił ostatnio o czipsy zrobione przeze mnie (to on poznał smak czipsów)
a wiecie,ze w supraślu, kolo bialegostoku, odbywaja sie nawet mistrzostwa swiata w pieczeniu babki ziemniaczanej (no dobra - w pieczeniu kiszki i babki ziemniaczanej, [/quote]
Ja wiem. Małż z okolic, Supraśl fajny jest, moja rodzina trochę bardziej na północ, już nie Kurpie, a jeszcze nie Mazury . Tzn. ja urodziłam się na Mazurach.
Ja jestem babkowy ortodox, [...] od tego że nie dodadję smalcu ani skwarek, błeee

A to przepis podobno polski, ale przywieziony od polonii australiskiej przez szwagra. Na wegańsko trzeba przerobić:
marchewka, cukinia, cebula, mąka z proszkiem (kubek na 0,5 kg cukini) (bez proszku moim zdaniem na jedno wyjdzie), jajko, ser zółty. Warzywa starkować, najlepiej na drobnej tarce, wszysko wymieszać i upiec. Całkiem, całkiem
Pewnie już tu pisałem, że lubie słuchać Radia TokFM. Oczywiście nie ze względu na lewackich oszołomów w rodzaju Jacka Żakowskiego, ale głównie dla smakowitych audycji Piotra Adamczewskiego. Wklejam poniżej przepis na ciasteczka prababci Eufrozyny, które Adamczewski często reklamuje jako swój rodzinny, tradycyjny deser.

1 kg mąki, 5 żółtek, 40 dag masła, 2 szklanki cukru, 1 łyżeczka sody oczyszczonej lub proszku do pieczenia, śmietany tyle, aby dało się zagnieść ciasto

Utrzeć żółtka z cukrem do białości. Na stolnicy usiekać nożem przesianą mąkę z masłem, dodać utarte żółtka, śmietanę, sodę i wyrobić, zgniatając i ściskając ciasto. Z tego ciasta można robić zarówno ciastka przeciskane przez maszynkę, jak spody do szarlotek, sernika, nadziewane dżemem lub konfiturami pierożki, kruche babeczki do różnych nadzień itp. Można je przechowywać ok. 2 tygodni w lodówce lub 2 miesiące w zamrażarce i tylko na kilka godzin przed użyciem należy je z niej wyjąć.

Ciasto rozwałkować na cienki placek i wycinać kieliszkiem okrągłe ciasteczka. Posmarować z wierzchu rozbełtanym jajkiem i posypać np. cukrem lub makiem, ozdobić orzechem albo migdałem. Piec w piekarniku w 180 st. C. Uważając by nie przypalić. Gdy są złociste wyjąć.

Przepis skopiowany z forum kulinarnego www.cincin.cc , zdjęcie nie skopiowane, tylko zrobione przeze mnie

Muffinki
2 szklanki maki
2 lyzeczki proszku do pieczenia (czubate)
3/4 szklanki cukru (jezeli maja byc na slodko)-ja dalam tylko pol szkl.cukru
pol plaskiej lyzeczki soli (jak na slono, to wiecej)
wymieszac
Dodac 2 jajka, szklanke mleka, 100g stopionego masla (margaryny) i wklad wlasciwy (czyli to z czym je robisz: jablka z cynamonem, dowolne mrozone owoce, czekolada w kawalkach
bakalie, lub cebule podsmazona, szynke, der zolty w kosteczke, oliwki itd...co ci sie zywnie podoba)
wszystko szybciutko wymieszac (im szybciej tym lepiej)
Powkladac do natluszczonych foremek lub filizanek lub foremek do babeczek do 3/4 wysokosci i piec w 210 stopniach 15-30 minut az beda rumiane.

Jezeli robi sie je z mroznonymi owocami, NIE nalezy ich przedtem rozmrazac.

Moje muffinki były z morelami i wyglądaly tak:
Po rozmowie z Joszko i Silidianem wpadłam na pomysł aby w następnym miesiącu (tj. październik dla tych tak zagonionych którzy mogliby nie pamiętać co następuje po wrześniu xD) zorganizować małą imprezę w gronie neopogan - ognisko w lesie (gdzie dokładnie , do uzgodnienia) , kiedy (do uzgodnienia , na pewno podczas fazy księżyca rosnącego do pełni , nie wcześniej ,nie później) w celu zregenerowania sił (las , rosnący księżyc - na dobry początek roku akademickiego) i symbolicznego pożegnania ciepłych nocy. Taki mały autorski sabacik pomiędzy Mabonem a Samhain.

Pełnia wypada 14.10 , więc wszystkie terminy od początku października do pełni proszę zgłaszać jeśli pomysł się podoba.

ew. co wy na wspólne obchody Samhain? Można by coś ładnie wcześniej przygotować i ustalić Jakieś powycinane dynie , wiedźmowe kiecki (z przymrużeniem oka ) panie mogłyby się pobawić w piecznie 'ciasteczek dla zmarłych' (mam gdzieś przepis...) dyniowe babeczki ,podanie orzeszków ^^,panowie zaopatrzyliby nas w piwo , jabłecznik czy magiczne ziołowe herbatki
No cóż- świąteczne obżarstwo zaliczone
Ale w końcu białą kiełbaskę jadam raz w roku hehe.
Ciasta w ogóle mi się nie udały na te święta, tzn. nie tak jakbym chciała- babka się przypaliła trochę (ale okazała się zjadliwa po obsrobaniu wierzchu), sernik jakiś taki za bardzo wodnisty, babeczki za mało słodkie (wina felernego przepisu). Na szczęście sernik na zimno wyszedł- najmniej kaloryczne danie ze wszystkich (galaretki, serki homo i owoce). Za to mięska wyszły pyszne- pieczona karkóweczka i schabik.
Jutro rano idę do pracy, więc mój brzuszek trochę odpocznie. Poleniłabym się trochę, ale jak mus to mus. Ehhh.... I pospałabym sobie dłużej, bo we wtorek muszę wstać o 4 rano- też idę do pracy.... Trudno.
Buziaki dla wszystkich
teraz przepis na babeczki,któer często są proponowane na śniadanie w FAZIE I:

babeczki jarzynowe quiche:

- 300g mrożonego szpinaku
- 3 jajka
- 40g startego sera żółtego light(3/4 szkl)
- 40g zielonej lub innej papryki pokrojonej w kostkę(1/4szkl)
- połowa cebuli pokrojonej w kostkę(1/4szkl)
- 3 krople ostrego sosu paprykowego -można zastąpić np.chilli

Wymieszać wszystkie składniki i wyłożyć do foremek jak na babeczki wysmarowanych tłuszczem i piec w temp. 180st ok 20 min.
To i ja coś wrzucę.
Załatwiłam sobie ostatnio z pracy silikonowe foremki do pieczenia muffinek (babeczek).
Poniżej podaję przepis (a nuż znajdzie się chętny do wyrobu):

2,5 szklanki mąki
1 łyżka proszku do pieczenia
1 szklanka cukru
1 łyżeczka soli
3/4 szklanki oleju roślinnego
1 duże jajko
1 1/4 szklanki mleka

Suche składniki mieszamy w jednej misce, a mokre w drugiej (najlepiej przy użyciu trzepaczki)
Następnie wszystko razem w jednej misce (najprościej wsypać te suche do tych mokrych)
należy wymieszać trzepaczką - broń Boże nie mikserem, bo konsystencja całości ma być raczej gęsta.
Ja dodaję jeszcze do nich kandyzowaną skórkę pomarańczy/limetki, rodzynki, pokrojone w kosteczkę suszone morele i ostatnio takie galaretki, które są dodawane do keksów.

Przygotowane foremki należy wypełnić w 2/3 ciastem, a następnie piec w 200 stopniach przez około 20-25 minut, aż babeczki sympatycznie się zarumienią

Podawać ciepłe, aczkolwiek nie zaraz po wyjęciu z pieca. Troche jednak powinny przestygnąć.
UWAGA!!
Mają tendencję do szybkiego znikania

Efekt końcowy prezentuję poniżej.



1. Foremek nie należy niczym smarować - to zaleta silikonu z którego są zrobione.
2. Przyznaję, że małe babeczki trzymałam trochę za długo i dlatego zrobiły się ciemnobrązowe.
3. Pół godziny po zrobieniu zdjęcia z babeczek została jedna mała i dwie duże
Orzechowe muffiny

Popularne w USA i Wielkiej Brytanii okrągłe ciasteczka w kształcie babeczki są wyśmienitym dodatkiem do porannej kawy. Można też podać je po angielsku, czyli jako deser na gorąco z odrobiną masła. Najlepiej smakują prosto z pieca... Spróbujesz?



Przepis na 12 sztuk
Przygotowanie: 60 minut

Składniki:
• 25 dag mąki
• 10 dag posiekanych orzechów włoskich
• 10 dag cukru
• torebka cukru waniliowego
• szklanka jogurtu naturalnego
• 2 jajka

Dodatki: 3 łyżki oleju, 2 łyżeczki proszku do pieczenia, łyżeczka skórki otartej z cytryny, sól, wiśnie koktajlowe

Sposób przygotowania:
Mąkę przesiać, wymieszać z proszkiem do pieczenia i szczyptą soli. Do miski wbić jajka, wsypać cukier, cukier waniliowy i skórkę otartą z cytryny. Ubić na puszystą masę. Wlać jogurt oraz olej i energicznie wymieszać. Następnie dodawać po łyżce mąkę i ucierać na jednolitą masę. Na koniec wsypać orzechy.

Nałożyć ciasto łyżką w zagłębienia wyłożonej papierowymi foremkami formy na muffiny do 2/3 wysokości. Piec około 30 minut (180 st.), aż muffiny się zarumienią. Wyjąć z piekarnika, na chwilę odstawić i wyłożyć z formy.

Porcja: ok. 250 kcal

Źródło: Pani Domu
Kruche babeczki

Przepisy na kruche ciastka wypiekane w małych karbowanych foremkach w kształcie babek pochodzą z kuchni francuskiej. Foremki wylepiano ciastem, nakłuwano je widelcem, aby nie zdeformowały się w czasie pieczenia i pieczono napełnione suchym grochem w celu zapobieżenia opadaniu brzegów. Babeczki słonymi farszami podawano do zup, a z owocami lub kremem na deser lub do herbaty.

Składniki na 12 babeczek:

* 100 g masła
* 70 g cukru pudru
* 200 g mąki
* sól
* 1 łyżka śmietany
* 1 żółtko

Mąkę przesiać, dodać szczyptę soli, masło pokrojone na kawałki i posiekać nożem. Dodać cukier, żółtko, śmietanę, posiekać. Szybko zagnieść ciasto, przykryć i włożyć na 20 minut do lodówki.



Foremki posmarować masłem. Rozwałkować ciasto na grubość 4 mm i przenieść je na wałku, przykrywając ustawione obok siebie foremki. Przycisnąć, odciąć nadmiar ciasta. Skrawki ciasta zagnieść, rozwałkować i nakryć następne foremki.

Foremki wylepić ciastem, dociskając je palcami i nakłuć ciasto widelcem. Foremki wyłożyć folią aluminiową i napełnić suchym grochem. Piec 8-12 minut w temperaturze 200 stopni i usunąć folię z grochem. Wyjmować jeszcze ciepłe babeczki, ustawiając foremki do góry dnem.

Ostudzone babeczki przeznaczone do ponownego zapiekania z nadzieniem należy piec pierwszy raz krócej - tylko 8 minut.

eyeliner.pl
wczoraj je wlasnie upieklam,poniewaz wyszly pyszne to dziele sie przepisem,ktory jest bardzo prosty:
Kukurydziane babeczki z rodzynkami(mozna dodac tez inne bakalie)
Skladniki:
10dkg masla
1/3szklanki cukru(jesli nie dajemy rodzynek lub innych slodkich bakalii mozna dac wiecej cukru)
2jajka
1szklanka maki
1lyzeczka proszku do pieczenia
10dkg platkow kukurydzianych
10dkg rodzynek
Maslo utrzec z cukrem na puszysta mase,ucierajac wbic jajka,dodac make z proszkiem do pieczenia nastepnie platki z bakaliami.Ciastem napelnic foremki ,piec ok.20min. w 180C
smacznego
są przepyszne!!!
zrobiłam wg przepisu powyżej, wyszło mi 10 babeczek... i były tak smaczniutkie, że zaraz zabrałam się za pieczenie kolejnych 10-ciu, tyle, że za drugim razem zamiast płatków kukurydzianych dodałam ciemne-bran, a zamiast rodzynek pokrojone suszone śliwki i też wyszły super... niestety już ich nie ma... zjedzone - ze smakiem...
a wiec posluchaj kajzerku:
na drodze lesnej stalo kilkanascie aut, zaden z nich nie tarasalowal przejazdu,
wiec zaparkowalem obok nich,
po kilku godzinach, gdy wrocilem z plazy zobaczylem, ze wszystkie auta maja klamry, poza moim i mala terenowka /nie mieli takich klamr/, wszystkim "zaproponowano" mandat 500pln, WSZYSTKIM! babki bluznily, darly sie, wyzywaly., blagaly, prosily, ja staralem sie grzecznie, bo "duzy jestem w tych tematach" i 5stow mi mile, i staralem sie lagosnie,
WIEC O JAKIM W*URWIENIU TU DO K*RWY NEDZY ROZMAWIAMY!!!
powiedz mi kajzer, jak mozna zinterpretowac przepisy, zeby w*ierdolic kilkunastu osobom bez roznicy 500pln za parkowanie na drodze gminnej w lesie!
no wytlumacz mi, bo w tym przypadku jestem debil skonczony!!! k*rwa mac!

/wiec teraz rozumiesz co czuje, gdy slysze, ze sjakis pajac ze slupska wszem i wobec oglasza, ze beda zabierac dowody rejestracyjne za ciemne szyby, bo mu sie tak wymyslilo, i sobie pomyslal, ze bedzie fajnie, jak jego nazwisko pojawi sie w paru dzienninkach... no Kuzwa mac... nadgorliwosc gorsza od faszyzmu!/
Podstawą dawnej kuchni angielskiej jest placek z gawronów. Dziś można
go spróbować tylko na tamtejszych wsiach i tylko wtedy, gdy
zdenerwowany dokuczliwością gawronów wieśniak chwyci za strzelbę i
zestrzeli kilka tych ptaków, i o ile gospodyni nie zapomniała
przepisów swej babki. Spożywa się jedynie mięso z piersi, ponieważ
reszta jest gorzkawa i łykowata. Blachę wykłada się kruchym słonym
ciastem a następnie warstwami układa się płaty zrazówki wołowej i
piersi gawrona, przekłada talarkami cebuli i doprawia wonnymi
korzeniami. Całą potrawę polewa się wytrawnym winem i pokrywa kruchym
ciastem.
Gawron (Corvus frugilegus)
Prawidłową odpowiedź podała Gosia, której GRATULUJĘ!!!
oczywiscie, po tym wszystkim bedzie nagonka na motocyklistow bo sa mlodzi i glupi i zabijaja nie tylko siebie ale przez nich sa ranne osoby trzecie, tak widzi to szary czlowieczek ktory to poczyta lub obejrzal dzisiejszy material w TVN - po prostu dno nic wiecej

przepis sie zmieni a efekt bedzie taki ze beda jezdzic bez odpowiedniego kwita, a kiedy beda kontrole to beda uciekac i powodowac wypadki, statystyki beda pekac w szwach a media beda mialy dobry temat zeby napchac sobie kieszenie brudna forsa

a kiedy bedziesz jechac na motocyklu to beda ciebie pokazywac palcem i pukac sie w glowki ze jestes debilem i samobujca, niewazne co zrobimi, niewazne ile domow dziecka bedziemy wspierac, wazne ze napisza w gazecie - motocyklista nie zatrzymal sie do kontroli i uciekajac potracil 5 przechodniow, motocyklista nie zyje a przechodnie walcza o zycie - to beda pisaly gazety i to beda pamietac ludzie - to o tym kazda babeczka bedzie mowic u fryzjera, to o tym bedzie kazdy robotnik mowic na budowie
no ja czesto robię te babeczki dr Oetkera, najbardziej smakują mi te z czekoladowymi płatki i całe czekoladowe :)

a jeśli chodzi o muffinki to mam suuuuuuuuper przepis

masa sypka
1,5szkl mąki
1 łyżeczka sody
1/4 łyżeczki soli

masa "mokra"
1 jajko
250ml maślanki
75ml zwykłego oleju 175g cukru

składniki z mokrej masy roztrzepać
potem wymieszać z sypką

dodać ok 250g granoli (można kupić gotowe w sklepie lub zrobić samemu)
wymieszać
nakładać do foremek

piec 200stopni 25 minut

przepis z programu tv Nigelli
wiem troche pozno ten przepis bo wysyp pomaranczy i mandarynek mamy juz za soba w tym roku ale moze komus uda sie jeszcze je gdzies upolowac...
4 mandarynki lub 3 pomarancze-ugotowac w wodzie az beda miekkie(w calosci ze skorka)
25dkg migdalow zmielonych
22dkg cukru
6 jajek
lyzeczke proszku do pieczenia
mandarynki po ugotowaniu delikatnie troszeczke odciskamy w dloniach z wody najlepiej zeby byly ostudzone do duzego malaksera(blendera) wsypujemy migdaly i je mielimy,nastepnie wrzucamy odcisniete mandarynki,cukier,jaja i proszek , miksujemy wszystko razem az bedzie mialo gladka konsystencje. smarujemy forme do babki lub tortownice tluszczem,posypujemy bulka tarta lub kasza manna jak kto woli i wylewamy ciasto. pieczemy przez ok. godzine w temp.190 stopniach.
smacznego!
bardzo prosto sie robi i zawsze wychodzi( czasami jest za mokre jak za malo odcisne wody z mandarynek ale takie lubie)
Alcia masz racje, tez nad tym rozmyslalam i wymyslilam, ze mozna by do tego celu wykorzystac foremki na babeczki czy mufinki ALBO sprobowac zrobic z mniejsza iloscia wody, bo przeciez juz sam zakwas jest plynny jak smietana.
Wiecie jak to jest: potrzeba matka wynalazku, wiec na drodze eksperymentow znajdziemy przepis idealny (wtedy opatentujemy go )

[ Dodano: Pią 09 Cze, 2006 ]
Jaka szkoda ,że ostatnio nikt tu nie pisze, bo to świetny sposób żywienia i super
gotowanie.Ja mam dużo książek na ten temat, bo zawsze wydawało się mi ,że jest
to super kuchnia.Tylko trudno było mi się zmobilizować. Ostatnio gotuję tak częściej
i jest to pyszne.10 lat wstecz byłam w TĘCZOWEJ DOLINIE i tam mistrz tej kuchni
świetnie gotował.Kilka potraw robię często-min. masło ziołowe i śniadaniową zupkę
na lato.[mogę podać przepis]
Sama szukam sprawdzonych przepisów na desery i ciasta wg pięciu przemnian[takie
z pełnych mąk ,zdrowo słodzone] zwłaszcza na tort, babki i takie makrobiotyczne
[zwłaszcza te z kursu we Wrocławiu]
Pozdrawiam.

| A może jakieś ciasto...tort może nie, ale coś słodkiego to większość
będzie
| zazdrościć.
| Albo placki grochowe -- mąka grochowa + woda + przyprawy -- pycha.

Jeśli juz jesteśmy przy ciastach , to może wegańskie babeczki z orzechami
i
rodzynkami. przepis strzeżony przeze mnie ;-)))))))
a poza tym to można by wziać pomidory faszerowane ziołami,
masalę z kalafiora, która lepiej samkuje na ciepło, ale moi goście zjedi
nie
podgrzaną bo im się czekać nie chciało. (tak ich głodziłam) a dodam ze są
mięsożercami, co moze być powodem zeby wybrać to danie, jesli chcecie
wywołać zazdrosc u innych gości. hie hie hie. co by tu jeszcze
wykombinowć,
na zimno... hmmm musy owocowe

pozdrawiam
kreska

ps jak mi cos przyjdzie do głowy to jeszcze napiszę

Hmm dzis chciałam sie podzielić reakcja mięsojadów na wegańskie babeczki,
:-))) no, upiekłam je w ramach propagowania weganizmu ;-) i zaniosłam
znajomym , zniknęły w chwilę... tak im samkowały:-))), z resztą to nie
pierwszy raz jak im coś wegańskiego smakuje, tylko nie wiem czemu wciaz nie
są wege. No cóż moze w nich za mało współczucia??? ogólnie zmniejszyli ilość
spozywanego miesa, ale nadal je jedzą. A nie chce na nich naciskać , chcę
żeby sami zrozumieli ze robią źle.  O! a skoro juz piszę, i dawno zboczyłam
z tematu :-) to bede piekła bułki z pieczarkami, wg nowego przepisu, jak
mnie choroba kompletnie nie rozłozy hmm hmm hmm zobaczymy co mi wyjdzie.
he he he a wege podobno nie choruja ;-p)))))))

pozdro
kreska
***********************************************************
   o,,,o         POZDRAWIA
  ( ' ; ' )        KRESECZKA
 ( ('''''') )                                 VEGAN POWER WITH YOU

Oto co o masrurbacji wiedziały nasze babki i dziadkowie F. E. BILZ "Nowe
lecznictwo przyrodnicze" ( nie ma daty wydania)
`SAMOGWAŁT należy do dziedziny cielesnych przestępków i polega na
nienaturalnem zaspokajaniu pociągu płciowego, przez co umysłowa i cielesna
słabość, zwyrodnienie i zupełne zrujnowanie następuje.
`Cierpienie to, które prucz tego jeszcze inne choroby spowodować może, jako
to macinnicę, śledziennicę, głebokie przygnębienie umysłowe itd. jako też
niemoc męską i żeńską niepłodnoiść, powstaje najczęściej przez zwodzenie a
szczególnie w skutek za obfitego wyżywienia dzieci.
`Objawy tego przestęku są następujące: zamknięte usposobienie (...) Z resztą
szara i blada tważ, blade wargi sine powieki z obwódkami, niepewny wzrok,
plamy w bieliźnie, potem znużenie, ogólne wychudnięcie przy silnym apetycie,
wątła skóra, łatwo zjawiające się poty, trzęsienie, słabość w plecach,
głuchy ból w udach i łydkach.
`Powoli staje się mowa zająkliwa, głos słabym, włosy bez połysku
rozczepywają się na końcach i wypadają łatwo.
`Przepis leczenia: Szkaradnemu temu cierpieniu trzeba się starać zapobiedz i
je wyleczyć za pomocą następnych zabiegów, tóre sumiennie i ściśle wykonać
trzeba
(...)
`Skoro dziecko w przestępek ten zapadło, wtenczas trzeba mu uwagę zwrócić na
niebezpieczność czynu tego (...) Podług okoliczności powinne także kary
następować (...) wdziewa mu się grube rękawiczki bez palców, które nad ręką
mocno zawiązać trzeba.
`Jeżeli przestępek ten już daleko się posunął, wtenczas daje się choremu
tylko chleb śrutowy i owoc lub mleko kąpiąc go co dzień 2 razy w letniej
wodzie (...)
`Nie wie więkrza część onanistów wcale jakie niebezpieczne skutki występek
ich za sobą pociąga. Zyjąć dalej w nim, musi osoba owa cieleśnie i duchowo
skarłowacieć, wynędzniały przez to człowiek jest w tym smutnym stanie
ciężarem dla siebie i dla swego otoczenia. Onikaj więc onanji, jest ona
powolną trucizną która ciebie zgubi

==

Rozmowa egzaminatora z przyszłym kadetem:
- Proszę pana, ja chcę do marynarki wojennej!
- A umie pan pływać?
- A co, to już nie macie okrętów?

Witam

Byc moze co kraj to obyczaj.
O sprawy papierkowe pytalem zarzadce nieruchomosci. Kazal zlozyc projekt w 3 kopiach i KONIECZNIE
opinie kominiarską. Papiery te posylane sa przez zarzadce do Wydzialu Architektury, stamtad ida
pisma do wszystkich współwłąscicieli nieruchomośći (wspólnota). Jeśli nikt sie nie wybuli to
dostane zgode na rozpoczecie prac. Musi byc rowniez dzinnik budowy, który powinien wypelnic
wykonawca z uprawnieniami.



Dlaczego zapytałem o papiery.
Wymieniłem w tym roku piec jednofunkcyjny (podgrzewacz wody) na piec
dwufunkcyjny z zamkniętą komorą spalania. Załatwiłem projekt, kierownika
budowy, dziennik budowy, złożyłem papiery o rozpoczęciu budowy w przyszłym
tygodniu składam papiery o zakończeniu budowy. Będąc w Nadzorze budowlanym
powiedziano mi, iz zmieniła sie interpretacja przepisów. Jeśli mam gaz w mieszkaniu
a wymieniałem piecyk na dwufunkcyjny to jest to moja sprawa i moim obowiązkiem jest
poinformowanie urzędu miasta o tym fakcie ale żadnych projektów robić nie musze.
Powiedziano mi, że mając odpowiednie papiery znaczy się:
- opinia kominiarza po zainstalowaniu pieca,
- próbe szczelności,
- akt własności działki
mam udać się do gazowni i podpisać nową umowe.
Tak też zrobiłem i tutaj znowu cholernie ciekawa sprawa.
Otóż w siedzibie gazowni w Rumi koło Gdyni babeczka chciała mi przyjąć papiery
do podpisania umowy i potwierdziła info z nadzoru bodowlanego. Jednakże ja mieszkam
w Gdyni i poprosiła bym do oddziału w Gdyni podjechał.
W oddziale gazowni w Gdyni zarządali wszystkie papiery: projekt, dziennik budowy.
Dopiero po rozmowie z kierownikiem okazało się, że przedstawie mu tylko papier
o zakończeniu budowy i podpiszemy umowe.
W sumie to dla mnie nie ma to większego znaczenia bo wszystkie papiery mam już
załatwione więc nowa umowa z gazownią to formalność ale dlaczego się tak dzieje,
że urzędy chcą więcej niż potrzebują - nie rozumiem tego.

Pozdrawiam

    Marcin

Witam!.
Panowie i Panie ;)
Nawiązujac do watku - jak w tytule - chcialem obwiescic, ze jest swiatelko w
tunelu i mozna cos zdzialac.
Zachęcam do piętnowania chamskich zachowań na drodze i gdzieś indziej
wszelakiej maści przedstawicieli i innych ...
W szczegolnosci do ich uwieczniania ( sa wszak aparaty cyfrowe i kamery w
komorkach) i powiadamiania odpowiednich osob w firmach.
Kazda firma dba o swoj wizerunek - a ten buduja pracownicy.
Ostatnio widziałem naklejkę na jednym z aut dostawczych, na ktorej bylo

niebezpiecznie - zadzwoń pod numer .......... . I do tego był podany numer
auta.
Gdyby wszyscy przedstawiciele i inne kasty miały taki numer do dzwonienia
szybko przybyloby kultury na drogach i ubylo wypadkow.

Do rzeczy.
Oto budząca nadzieje i wzbudzajaca szacunek postawa firmy Wella w stosunku
do tytulowego zdarzenia :

... ciach
 "
Zgłoszony  incydent  potraktowaliśmy   bardzo poważnie. Pracownikowi
naszej
firmy   po  rozpoznaniu  sprawy Zarząd firmy udzielił  NAGANY za
naruszenie
nie   tylko   przepisów   ruchu   drogowego,  ale  także  zasad
współżycia
międzyludzkiego,  złamanie  zasad budowania wizerunku firmy oraz
naruszenia
wartości, które wyznajemy w firmie Wella.

Wszystkim  pracownikom  zwrócono  uwagę  na fakt, iż samochód służbowy
jest
narzędziem pracy i wystosowano ostrzeżenie   przed nieprzestrzeganiem
zasad
kultury  na drodze, nieodpowiednimi zachowaniami, które  będą w
przyszłości
karane konsekwencjami dyscyplinarnymi.

Mamy  nadzieję,  że  podjęte  działania  wyeliminują  skrajne  zachowania
i
sprawią,  iż  zachowanie  pracowników  będzie zgodne z kulturą naszej
firmy
oraz wartościami, jakimi kieruje się ona od początku swego
funkcjonowania.
"

Serdecznie pozdrawiam
T.

Nie chce bronic stanu naszych stolecznych ulic ale gdyby kierowcy choc
troche mieli wyobrazni mysle ze mozna by zmniejszyc korki przynajmniej o
50%.
Oto taka scena:
Dzis jechalem Jana Pawla w kierunku ronda Babki i na swiatlach przy kinie
Femina ruch odbywa sie krotkimi skokami na czeronym swietle. Czemu ? Ano
temu ze debile wjezdzaja na skrzyzowanie nie majac mozliwosci z niego
zjechac i potem blokuja cale skrzyzowanie jak sie swiatlo zmienia.
Dojezdzajac przez 10 mitut te 100m do swiatel widze co sie dzieje, klne pod
nosem i mowie sobie: co za debile, ja nie bede taki. !!!
Stoje juz jako pierwszy, zapala sie zielone ale nie moge jechac bo
oczywiscie jakies barany stoja w poprzek i blokuja, choc ja mam zielone,
wiec czekam .... o wreszcie zjechali ale juz pomaranczowe wiec stoje bo nie
chce utknac na srodku i tak jak te barany blokowac innym .... Chcac byc
takim dobrym kierowca przestalem jeszcze 2 zielone stojac jako pierwszy ....
Poczym rzucajac pod nosem slowa niezbyt przezwoite wjechalem na sile juz
prawie na czerwonym jak tylko zrobilo sie miejsce, oczywiscie utknalem
blokujac nitke od Bankowego na Wole ... nie udalo mi sie naprawic swiata i
sam dolaczylem do grona debili ale przynajmniej przejechalem.
Jak wchodzisz miedzy wrony musisz krakac jak i one.

Policja zamiast wysylac patrole na uliczki w Radosci bo ktos tam przekracza
50 i chwalic sie tym w telewizorze mogla by zrobic akcje (z szumem w
telewizji) pod tytylem: Przestrzegajmy przepisu ktory mowi ze nie wolno
wjechac na skrzyzowanie jesli nie mozna z niego zjechac. Postawic na tydzien
patrole na takich newralgicznych skrzyzowaniach i wlepiac mandaty - na oko
tak z 5 przy kazdej zmianie swiatel (powinni miec gotowe juz wypisane i
tylko numery rejestracyjne zmieniac).
Od razu o 50% korkow mniej.

No, nie, znowu mnie wątpliwości nachodzą. Jeśli biscuit to bułka
(chętnie
nazwałbym ją maślaną, gdyby nie to, że akurat w moim tekście jest na



smalcu),

Maślaną raczej nie, mnie się maślana kojarzy z taką lekko słodką.
Te amerykańskie "biscuits" to chyba jest odpowiednik angielskich
"scones" w wersji niesłodkiej, wygląda bardzo podobnie (a i przepis
bardzo podobny):
http://www.gweep.net/~leaf/album/objects/biscuits_6871.jpg

NB właśnie czytam książkę pt. "The Solace of Leaving Early" i gdzieś w
okolicach strony 220 wszyscy zaczęli podjadać "biscuits and gravy" - z
wyjątkiem głównej bohaterki, która takiego niezdrowego świństwa do ust
nie weźmie... :-) A akcja dzieje się w Indianie.

to co to w takim razie będzie muffin? Ja już sobie przyjęłam, że
muffins to
będa właśnie słodkei bułeczki...



Muffin to jednak bardziej ciacho niż bułeczka i rzeczywiście najlepszym
odpowiednikiem byłaby chyba "babeczka". Nawiasem mówiąc w Wysokich
Obcasach były kiedyś przepisy na "muffins" i nazwa ta została tam w
oryginale; autorka uznała najwyraźniej, że nie da się tego dobrze
przetłumaczyć...

Wprawdzie na zdjęciach te południowe biscuits
bardziej przypominajć bułeczki, a muffins bardziej babeczki, ale po
dlugich i
ciężkich cierpieniach postanowiłam już wcześniej nazwać babeczką peach



cobbler.

To "peach cobbler" z tej samej książki? Co to jest, książka kucharska?
:-)
Ale na "cobblera" masz więcej możliwości - z archiwum: placek / tarta /
ciasto / ciastko z brzoskwiniami. Zresztą czy to ci wygląda na babeczkę?
http://www.tonidunlap.com/peach_cobbler.jpg
To jest babeczka!
http://latis.ex.ac.uk/cfarchive/muffin.jpg
:-)

Hania

ups, przeczytałem babeczkę ;-)
mniam



Glodnemu chleb na mysli robaczku...no ja jestem jedna i sie nie rozmnazam
przez pączkowanie :-))) ps. fajny przepis na jajecznice, tez mam swoj
oryginalny.. :-) Pozdrawiam Malutka...

Przepis na babkę (dla opornych ;-) )



Kurna chata, to dla mnie!!

Po przeczytaniu tego watku, jak rowniez eksplodujacego optymizmem
watku pt "Modul klasy, ha!" (gratulacje Piotrze!!) postanowilem sam
sprobowac sil z klasami (o zgrozo!!) i ... tak to wlasnie sie
dzieje, jak nieletni* czytaja tresci przeznaczone dla doroslych**

1.  Okno bazy



<dalsza czesc przepisu

10. Usuwasz starą klasę (po sprawdzeniu, że nowa działa ;-) )



Po przyrzadzeniu babki wedlug ww przepisu wyszedl mi zakalec :(
... tzn klasa jest widoczna, jednak nie moge jej uzyc. nie moge
utworzyc instancji tej klasy... :(
wyrzuca blad (nieprawidlowe uzycie slowa NEW) przy probie
kompilacji drugiej linijki kodu:

Dim mk as MojaKlasa
Set mk = New MojaKlasa
...

hmmm chyba naprawde jestem oporny :( gdzie popelniam blad?

Maciej Szymański

*)  slowo pochodzenia staroaccessowego oznaczajace zupelnie
zielonych*** niedoswiadczonych osobnikow, popijajacych mleko przed
snem. Z racji swego niedoswiadczenia ciagle zawracaja glowe
doroslym** swoimi pytaniami...

**) slowo pochodzenia staroaccessowego oznaczajace ludzi niezwykle
doswiadczonych, poslugujacych sie magicznym i mistycznym jezykiem -
VBA. zazwyczaj  sa to ludzie z dlugimi siwymi brodami, pykajacymi
fajke i saczacymi wywary**** niedostepne dla nieletnich*. Z racji
swych dokonan i umiejetnosci zasypywani pytaniami przez
nieletnich*. Czczeni i wielbieni.

***)  (nie mylic z ufoludkami)

****) Wywary te bardzo czesto powoduja przejscie do ukrytych

bardzo czesto dorosli** dokonuja zaskakujacych odkryc...
naduzywanie jednak jest bardzo niebezpieczne i moze prowadzic do
zachwiania pola grawitacji ziemskiej (przynajmniej w tym obszarze,
gdzie znajduje sie osobnik, ktory naduzyl wywaru)

Witam

Sprawa wyglada nastepujaco: dziadkowie chca przekazac mi swoj samochod,
jest
on dosc nowy (niecaly rok), zarejestrowany jest na ich oboje, do tego maja
upust na pakiet ubezpieczeniowy(Allianz).Czy darowizna bedzie najtanszym
sposobem zmiany wlasciciela ?



o darowiznach pisałem wielokrotnie - że już chyba mi to zbrzydło ;-)

w skrócie i w przybliżeniu:
- od babki możesz otrzymać bez opodatkowania ok. 9500 zł, i tyle samo od
dziadka; jak masz żonę to ona może dostać tyle samo; - czyli w sumie
wychodzi coś ok. 38000 zł - bez podatku (bez wariantu z żoną - połowa tego)

kwota (po odjęciu ww. zwolnienia) do ok. 9000 podlega 3% podatkowi,
nadwyżka w zakresie ok. 9000-19000 - 5%, a ponad 19000 7%; - dotyczy relacji
1 darczyńca - 1 obdarowany; wariant babka- dziadek - kwoty mnożymy przez 2,
+ żona - przez 4;

(kwota zwolniona - ww. 9500 - dotyczy darowizn w wykonaniu jednego darczyńcy
w przeciągu 5 lat - niewykluczone, że te kwoty ciut wzrosły - nowsze
przepisy mam w pracy - a to dopiero jutro)

- do opodatkowania brana jest wartość rynkowa auta - podobnie jak przy
sprzedaży, gdzie uiszczamy podatek w wysokości 2%;

ps
jak chcesz znać dokładne liczby to prześlij na priv browca;

aha - co do ubezpieczenia - o zniżkach zapomnij - musisz sam na nie
zapracować; chociaż możesz skorzystać ze zniżek dziadka/babki - niech ci na
razie podarują 1/2 auta - po 5-7 latach (oczywiście jak nie będziesz
wjeżdżał w szkodę) będziesz miał prawo do maksymalnych zniżek i wtedy
upomnisz się o resztę auta; - tzn. nie do końca - jak auto nie jest stare to
może ktoś Ci sprzeda tani pakiet;

BABKA KOKOSOWA TOMASZKA

Oto przepis przepisów na "Babkę Tomaszka"
(Chodzi o ciasto). Babka jest lekka jak ważka,
Niczym motyl ponętna, a pachnie jak łąka
O poranku wiosennym, gdy pierwsza biedronka
Budzi się i wystawia skrzydełka na słońce;
Kto by nie chciał dorównać w radości biedronce?
Weźcie więc kopę jajek (a dokładnie - cztery),
Teraz ze szklanką cukru niech ją trą miksery;
W tym czasie kostkę masła roztopić należy
(Ma być masło, nie jakiś substytut nieświeży)
A do jajek i cukru, mieszać nie przestając,
Dosypać szklankę mąki pszennej, lecz to mało
Bo jeszcze trzeba szklankę mąki ziemniaczanej
Dodać, w którą do pieczenia proszku (mieszanie
Kontynuować!) łyżeczka wsypana. Teraz
Masło powoli wlewać, cierpliwie ucierać
Aż się masa wyrobi gładka jak panienka
Na której jedwabista, cieniutka sukienka
Spod której sterczy para niewinnych jabłuszek...
Wróćmy jednak do babki, bo podobnych wzruszeń
Nam dostarczy. Więc teraz cukier waniliowy
I szklanka (jak w tytule) wiórków kokosowych.
Mieszać, mieszać! Na koniec koniaku przedniego
Tak koło dwóch zakrętek dodać (nic w tym złego
Że do ciasta się daje mocne alkohole
Rzecz gustu, a "Tomaszka" jest babka, ja wolę
To niż odory różnych sztucznych aromatów;
Tego, kto je wymyślił, ja oddałbym katu,
Któremu nakazałbym wymyślne tortury
Wśród nich kołem łamanie i żywcem ze skóry
Obdzieranie; w finale - wyrwanie języka).
Teraz ciasto do formy i - do piekarnika
Wstawiamy na pięćdziesiąt minut. Ma być raczej
Niska temperatura; ważne! - bo inaczej
Babka nam nie wyrośnie (z wierzchu skórka złota -
W środku pełno słodkiego, ohydnego błota).
Na koniec zaparzamy herbaty gorącej,
Jedząc - dorównujemy w radości biedronce.

Tomaszek


nie rozumiem jak mozna sie tak na forum wypowiadac o sytuacjach i
ludziach o ktorych sie nic nie wie !!!



jak to nic nie wie? widział i opisał jak pięknie babka jechała pojazdem
od molo do Klifu, więc wie jakim jest ona kierowcą.

tak sie skalda ze babeczka o ktorej piszecie jest jednym z NAJLEPSZYCH
doradcow w Welli i nie wyrzuca jej bo NIE!!! bo kto wyrzuca najlepszych
??? pech chcial ze jest bardzo rzucajaca sie w oczy osoba i do tego
jezdzi charakterystycznym autem - a Ty sie na nia uparles ... zenujace,
spojrz w lustro - nie wstyd ci??????



skoro jest takim dobrym doradcą w Welli, a jednocześnie tak kiepsko
prowadzi samochód, to niech szefostwo jej zafunduje dobrego kierowcę
który ją będzie woził.

jestem jej kolega z pracy i wiecie co bladzic jest rzecza ludzka, a
jakos nikt faktycznie nie widzi auta stojacego obok dokladnie na takim
samym miejscu
dziewczyna jezdzi jak wszyscy, raz wolniej raz szybciej, parkuje tam
gdzie sie uda - jak kazdy przedstawiciel - coz taka praca - moze troche
zrozumienia !!!



a jeśli nawet wszyscy łamią przepisy to znaczy, że mamy nie reagować
na takie sytuacje?
z opisu wynika, że babka stwarzała zagrożenie w ruchu drogowym, a potem
zaparkowała na miejscu dla niepełnosprawnych. popatrz sobie na zdjęcie,
mało tam miejsc do parkowania? a mało to wypadków mamy spowodowanych
przez kierowców którzy myślą, że mogą wszystko? są pewne przepisy i
zasady i jeśli siadamy za kółkiem to się do nich stosujemy.

i niech Twoja koleżanka się cieszy, że dostała naganę od szefostwa za
to zachowanie, a nie spowodowanie wypadku.


| Powinienes sie zatrzymac IMHO. Podobnie jak ci naprzeciwka, tak by Rka
| mogla lewym pasem Cie wyprzedzic.
| Jestes w bledzie !!! masz umozliwic przejad z opisu sytuacji

Zgadzam sie z drugim stwierdzeniem. Umozliwic przejazd, ale przy okazji
...

| (drogi nie znam)
| tylko grzecznie 110 po miescie
| za mna az moglem sie schowac na szerszym kawalku bylo to w moim
rozumieniu
| ulatwienie przejazdu

... nie lamiac przepisow PoRD !
A co gdybys spowodowal wypadek pedzac 110 p miescie
(np. kobieta z wozkiem na pasach). Twoj pojazd nie jest uprzywilejowany
dzieki temu, ze scigasz sie z Rka na sygnale !!! Obowiazuja
Cie zawsze przepisy o RD i basta. Masz umozliwic przejazd, nie narazajac
tym samym siebie i innych uczestnikow ruchu drogowego.

To, ze wyhamujesz R'ke (o ile jestes gapa i zatrzymasz sie zbyt pozno
lub Ci z naprzeciwka sa gapy) jest bezpieczniejsze niz to co
patrz wyzej.

Przejazd przez skrzyzowanie na czerwonym swietle tuz przed
pojazdem uprzywilejowanym to zlamanie kilku przepisow oraz
takze narazenie innych uczestnikow ruchu. Pieszy ocenil odleglosc
Rki i swoje szanse na dokonczenie manewru pokonania zebry i zdecydowal
sie kontynuowac swoj manewr. Nie przewidzial jednak,z e jakis
"wariat" bedzie "pilotowal" karetke...



Je li spowodujesz wypadek (oczywi cie bez skutku  miertelnego) i udowodnisz,
że nie miałe  innego wyj cia tylko zapiepszać przed karetką na sygnale,
to w rozumieniu wieluuuuuuu adwokatów ratowałe  życie człowieka w karetce.
Znam dwa przypadki że gostek wła nie nie mając wyj cia popylał przed strażą
pożarną,
wpadając na pomysł max zjechania do lewej. Niestety otarł się o samochód z
naprzeciwka.
Oczywi cie jak pojawiła się policja przyznał się do winy i nie do ć że
mandatu nie dostał,
to TU naprawiło oba autka z jakiego  specjalnego funduszu.

Drugi raz to widziałem jak facetka zjeżdzając przed wyjącą karetką (uznała
go chyba za potwora)
w przepiękny sposób przyjechała przez przystanek dla PKSu rozwalając go
(został sam daszek)
i kiereszując swoje autko. Ubezpieczona była w SAMOPOMOCY i jak wpłacałem II
ratę,
akurat rozmawiali z kim  tam przez phone i ustalali cenę odszkodowania dla
tej babki
(byłem  wiadkiem w tej sprawie). Koniec końcem TU nie stwarzało żadnych
problemów
i naprawili autko bezgotówkowo tyż z jakiego  funduszu.

I jeszcze jedno, na trder.pl jest zakładka UBEZPIECZENIA i gdzie  tam jest

życie, bla,bla,bla, to OC i AC jest ważne. Nawet jak nie masz uprawnień do
jazdy pojazdem zmechanizowanym.

Pozdro


>