| ||
|
Wyświetlono wypowiedzi wyszukane dla hasła: przepisow kuchnie swiata
|
| Szukaj:Słowo(a): przepisow kuchnie swiata |
normalnie, umowa zlecenie-chyba wiesz Adamie co to znaczy, na koniec miesiąca dostawałem kasę pocztą, albo odbierałem osobiście w Krakowie (było to w latach 1993-1995). Płacili oczywiście za newsy które poszły na emisję. Natomiast za to samo co mi poszło w ogólnopolskiej (wtedy dostwałem już podwójna stawkę tego samego co płacili w regionalnej TV) ponieważ nie były to rewelacje więc, nie zabijałem się o pozostanie, zresztą dużo mojego materiału szło na emisję, a ktoś inny zgarniał kasę, a nie miałem czasu wydzwaniać i dopominać się o swoje. Wszędzie niestety musisz na bieżąco śledzić co poszło a co nie i czy Cię podpisali. Jak nie było Twojego nazwiska-nie było kasy (bo np. redaktor ;) zapomniał dopisać że zdjęcia robił kto inny - i to robili ludzie o znanych nazwiskach - a za materiał (15-20min) w najlepszej godzinie oglądalności na jedynce w tamtych czasach płacili nieźle i dwa razy mnie wykolegowali - niestety. Ale to stare dzieje i uczą ....TV to "brutalny świat" - od "kuchni" bo z zewnątrz jest cacy ). W gazecie też jak cię nie podpiszą pod fotką, a nie masz umowy to nie masz kasy. |
Hmm, gdyby być marudą to by na stan techniczny rur, kanałów wentylacyjnych itd., gdyby być zielonym to radość w sercu bo się widać środowisko czyści, gdyby być JEDYNYM lokatorem mieszkania to utylizacja chcemiczna, a że od strony kuchni świat wygląda zupełnie inaczej jedynym właściwym nie krzywdzącym nikogo rozwiązaniem jest ow <a herf="http://www.restaurants.pl/przepisy/slimaki.htm"przepis<a:) |
Wspólczuję. Zmień srodowisko:)I koleżankę. Do chamstwa raczej sie nie poczuwam, chyba źe źle spałem i źle wstałem, jak dzis. Ale wracając do tematu, TA grupa dotyczy diet wszelakich i ich skuteczności , działania diet na organizm Jeżeli interesują Cię potrawy z kapusty kiszonej, to polecam grupę pl.rec.kuchnia , tam są pasjonaci gotowania i walorów smakowych najróżniejszych potraw. A co do blondyzmu, to nie jest on przypisany do płci czy koloru włosów. Mogłabyś naprzykład zapytać najpierw google.... albo sformułować pytanie w sposób bardziej jednoznaczny.Albo wybrać właściwą do takiego pytania listę dyskusyjną. Zauważylaś, ze obaj panowie wypowiadający sie w temacie, też nie odpowiedzieli Ci merytorycznie? Ale za to jacy poukladani są:)) Poprawni politycznie. Szarmanccy aż do bólu. Tylko w temacie kapusty kiszonej nic... Jeżeli moje "przepraszam" pozwoli Ci spojrzeć na swiat bardziej |
od przepisów to jest pl.rec.kuchnia , a przepisy tu to nic innego tylko trollowanie nawiedzony/egzaltowanych grupowiczów -- Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl |
Przepisy: http://www.kuchnia.3miasto.pl/3529.htm i dalsze. |
Jednak dzięki:-) Przyda się chyba:-) |
nie ma lisci curry i tyle. pewnie jakis debil cos znowy zle przetlumaczyl... a pasty curry istnieja jak najbardziej - i zzeby nie bylo ot - calkiem niezle mozna dostac w "kuchnie swiata" w arkadii. maja troche tajskich przypraw, szczegolnie ulubiony przezemnie tajski sos chili. ;-) Alex. |
Racja. Nie powtorzmy tego kardynalnego bledu z poczatku swiata[*] PS. I nie mowcie mi, ze nie bede dyskryminowany szukajac odpowiedzi na [*]odkad to [**] kazda osoba, ktora postanowila znalezc swoja "druga [**] warto zaznaczyc, ze podany czasj jest orientacyjny, bo w zasadzie |
Polityka antydopingowa ruchu olimpijskiego nie narusza przepisów Unii Europejskiej w zakresie prawa dostępu do zawodu, głosi wtorkowe orzeczenie Trybunału Europejskiego w Luksemburgu. Trybunał orzekł, że Międzynarodowa Federacja Pływania (FINA) działała w interesie sportu, gdy zawiesiła w 1999 r. w prawach sportowca dwóch pływaków długodystansowych, Davida Meca-Medinę z Hiszpanii i Igora Majcena ze Słowenii, po pozytywnych testach obu zawodników, u których wykryto steryd anaboliczny, nandrolon. Badania antydopingowe przeprowadzono podczas zawodów Pucharu Świata w brazylijskim Salvador de Bahia w styczniu 1999 r. Pływacy tłumaczyli, że nandrolon w ich organizmach to efekt specyficznej lokalnej... kuchni. Obaj złożyli skargę do Komisji Europejskiej, argumentując, że antydopingowe przepisy Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego pozbawiły ich swobodnego dostępu do udziału w zawodach. Komisja odrzuciła te skargi w 2002 r. Najwyższy sąd UE podtrzymał tę decyzję Komisji. Trybunał orzekł, że pływanie jest jedynie przedmiotem prawa Unii Europejskiej, a stosowanie antydopingowych przepisów MKOl odnosi się do spraw czysto sportowych. Ponadto Trybunał uznał, że ponieważ pływacy nie podważali czteroletniego zawieszenia (skróconego do dwóch lat, po apelacji) nie ma podstaw do twierdzenia, że przepisy MKOl są niewspółmiernie surowe. sport.onet.pl |
noze sa nielegalne w Anglii Od pewnego czasu wkurza mnie twój lakoniczny sposób pisania - miarka się przebrała - co (do cholery) wniósł twój post do dyskusji???? Że noże w Angli sa zabronione to już wszyscy wiemy... A wracając do tematu: Nie ma nic więcej do powiedzenia poza skomentowaniem głupoty takich "pomysłodawców". Zabronią noży kuchennych, w ruch pójdą tłuczki i wałki... Tymczasem kroić będą swoje kiełbaski i bekony chyba łyzką... Albo rozrywać rękoma. Ciekaw jestem, jak swoją drogą poradzą sobie w kuchni wlaśnie tacy zwolennicy zakazu WSZYSTKICH noży... Jak już ktos pisał - podobno statystki zabójstw z nożem w roli głównej jakos wcale nie spadly w Anglii od czasu wprowadzenia przepisu. A tymczasem w niektórych stanach USA bez problemu można zdobyć broń - jakiż ten świat dziwny Pomijając już fakt, że konfiskata tych wszystkich noży i scyzowryków (i to nie tylko w Anglii, ale i na większości lotnisk) jest zwyklym świnstwem (żeby nie napisac gorzej ), szególnie, że część tych lepszych trafia czasem dziwnie do kieszonek celników itp. PZDR, Smoku |
Przepis ze szwedzkiej ksiazki "Glutenfri bakst", autorka Charlotte Andersson. Najprostrzy w wykonaniu chleb na swiecie, ktory wypelnia kuchnie zapachem, iz zdaje sie ze jest sie na wakacjach nad Morzem Srodziemnym. Tak o tym chlebie pisze autorka ksiazki. Na trzy ciabatty potrzeba: 25g swiezych drozdzy 200 ml zimnej wody 4 lyzki oleju rzepakowego ( ja uzylam oliwy) 1 lyzeczka soli 500 ml ( pol litra) maki bg na chleb (uzylam Glutenexu z czterema lyzkami maki gryczanej) bazylia i oregano- suszone lub swieze, mozna pominac Rozetrzec drozdze z woda. Dodac pozostale skladniki. Wymieszac zeby skladniki sie polaczyly.Wylozyc ciasto na blache ( przykryta papierem do pieczenia ) na trzy kupki. Uformowac podluzne chlebki. Posypac je maka i lekko przyklepac. Zostawic do wyrosniecia na ok. 50 min, przykryte scierka. Piec 20 min/ 250*C. Ja pieklam w temp. 225*C. Sa b. pyszne i chrupiace. Nie roznia sie niczym od swiezych chrupiacych bagietek. Dzisiaj przekonalam sie ze pieczywo bg tez moze byc chrupiace. Juliuszowi i nam b. smakowaly. Corka myslala, ze sa glutenowe. [ Dodano: Nie 27 Sty, 2008 20:51 ] |
to nie sa gloopoty, to jest rzeczywistosc, ale kobiety nie potrafia sie do tego przyznac... kobieta jak cos gotuje to robi to w oparciu o przepis i zawsze jest takie same monotonne jedzenie, natomiast jak mezczyzna cos pichci, to stara sie to robic tak, zeby bylo to zjadliwe i roznilo sie smakiem od tego co ugotowal poprzednio... mowisz ze faceci nie sa lepszymi kucharzami niz kobiety dobra to dlaczego progamy kulinarne prowadza faceci - Kuron, Maklowicz dlaczego szefami kuchni najlepszych restauracji w Polsce i na swiecie sa mezczyzni dlatego ze sa mezczyznami nie wydaje mi sie po prostu gotuja lepiej od kobiet oczywiscie nie mowie ze kobiety nie umieje gotowac, bo to bylaby nieprawda... tak wiec pozostaje przy moim zdaniu i nikt mi go nie wypersfaduje... |
Ktoś prosił o tekst? :> pofatygowałem sie o napisanie także prosze nie gnoiś za błędy abo coś Ref:Wodzionka wodzionka wodzionka um wodzionka suchy chlyb i wody szklonka umm wodzionka to najleprzo z wszystkich śląskich zup umm wodzionka jak zrobi moja żonka umm wodzionka to jest łósmy świata cud 1.Leć do kuchnie izby gorczek weź puść kokotek, nalej wody i na piec potem wejrzyj czy porządny łogień mosz no, to piyrwszo część warzynio znosz tera nojważnyjszy bydzie suchy chlyb zrób go w koncki i do jakiś michy wciep łobejrz czy w (tu nie rozumia zbytnio) jakieś tuste mosz no to drugo częśc warzynio znosz Ref:Wodzionka... 2.Tera wsypej czosnek, on tam musi być dodej magi, pieprzu i posolić tyż dźwignij dekiel czy już woda dobro mosz no, to trzecio czynść warzynio znosz jak zawrało wszystko to zalywosz sie dowej pozór na paluchy, nie spoż sie ryknij z okna bajtlom że już obiod mosz nooo, jak fajnie wonio, sukces mosz Ref:Wodzionka... 3.Bogocz czy bidok niy łoprze tymu sie jak sie niy zacznie woniać za łyżka kożdy rwie nie ma takiej siły by zatrzimała CIe za jedyn talerz zupy pozabijają sie wybaczcie ludkowie ale kończa to moja we szuflodce suchy chlebek mo widza że już z gemby ślinka leci wom co? myslami ście z WODZIONKOM som tera jedna dobro rada dowom wom nie wierzcie ze inne dobre zupy som przepis my wom dali, kożdy już go zno nooo, to tera sie uwarzcie to Ref:Wodzionka |
Witam drogich forumowiczów - postanowiłam dzisiaj razem z mamą zmienić sposób żywienia i zacząć stosować LC. Mam jednak pytanko - skąd czerpać wiedzę - rzetelną! Troche pochodziłam juz po forum, ale topici są porozrzucane a ja wolałabym spojną całość. Poki co na sniadanko i obiad zjadłyśmy coś z przepisów kuchni LC zaczerpniętych z internetu. Czy ktoś z Was mogłby mipodać tytuł i autora ksiązki jakiejś dobrej - ewentualnie jakieś odniesienie do stron www z rzetelnymi informacjami? Bardzo dziękuje. Piszę też ponieważ widzę, że jakoś obliczacie stosunek i ilosc gramów TWB. Skąd bierzecie te wszystkie informacje? Pomożcie mi dobrze wkroczyć w świat Low Carb tak żebym się nie zniechęciła widze ze niektorzy juz kilka lat stosują diete niskoweglowodanową....Pozdrawiam!
|
"Hafsa" napisał(a):
Cześć! Daj spokój - nie będę kasował dobrego przepisu. A że znalazłaś podobny do Gabrysi... Nie wierzę w to, że w tej dziedzinie można wymyśleć coś, czego już kiedyś ktoś nie zrobił. Weź np. Książkę Kucharską dra Kwaśniewskiego. Większość tamtych przepisów znajdziesz w innych publikacjach - jeśli kopiesz w ksiażkach to na pewno co chwilę natrafiasz na te same (dokładnie te same). Nie wspomnę już o takich zabawnych numerach jak znany na całym świecie sos prowansalski który nazywa się tam bodaj "ziołowy". Nie było by w tym nic dziwnego gdyby nie informacja, że przepsy te są chronione prawem autorskim i nie można ich stosować poza własną kuchnią Sos prowansalki... Nie wariujmy więc. Życzę smacznego! -- Pozdrawiam, Tomasz Trojanowski - tomek@dieta-optymalna.info Dieta Optymalna - informacje ----==== www.dieta-optymalna.info ====---- -- Wysłano ze strony http://forum.dieta-optymalna.info/ |
Zakładam ten temat z nadzieją,że Wy, ludzie młodzi nie wchodzicie do kuchni tylko i wyłącznie po to, żeby skonsumować potrawy przygotowane przez Wasze mamy/siostry/cioci/babcie etc. ..ani też - o chwała Wam jeśli chociaż to robicie - umyć naczynia Chciałabym, aby w tym temacie pojawiły się Wasze najlepsze przepisy kulinarne - sprawdzone i niepowtarzalne ;] PS. dobrze by było, gdybyscie róznież oprócz przeisu napisali na ile porcji są dane proporcje składników i zamieszczajcie tu nie tylko przepisy z kuchni polskiej - mie widziane przepyszne potrawy z caaaaaaaaaaaleeeeeeeego świata Jako pierwszy mój naaaaaaaaaaaajlepszy przepis na pierogi - po prostu the best! CIASTO: - ½ kg mąki zalać 2/3szk. gorącą(ale nie wrzącą ) wodą . Wymieszać z mąką, dodać jedno jajko. Można dodać łyżeczkę masła dla elastyczności FARSZ: - 1kg ziemniaków - 0,5 kg sera białego - cebula - pieprz, sól No i wiecie...wymerdac to wszystko dokładnie i pięknie noo..i chyba wiecei jak sklejać pierożki..jak nie to pisać - przeprowadzimy krótki kurs instruktażowy pt. : "jak sklejać pierożki ;p " SMACZNEGO !! |
Po pierwsze- WIELKIE PODZIĘKOWANIA DROGIM ORGANIZATOROM za wspaniałą organizację i wielki trud , Uczestnikom za wspaniałą jak zwykle atmosferę, Bogdanowi za wspaniałą kuchnię. Sponsorom za nagrody, Tym co walczyli fair play za wspaniałą rywalizację na torze. Po drugie- Powtórzę słowa kol Yara. Panom którzy nie wiedzą co znaczy słowo uczciwa konkurencja i walka z samym sobą a nie dla wyniku, ponom dla których przepisy i regulamin to nic nie znaczący świstek papieru, panom którzy nie znają słowa WSTYD, TYM PANOM JUŻ PODZIEKUJEMY !!NIE MA JUŻ DLA WAS MIEJSCA W MORSKU!! Reszta mam nadzięje przybędzie znów na wiosnę i bawić się będziemy równie dobrze. Po trzecie optymistycznie: -Cieszy że pojawia się sporo nowych twarzy na zlocie, cieszy że sprzęt jest coraz lepszy a nawet młodzi potrafią walczyć uczciwie i z zapałem, a najbardziej cieszy że za rok w Polsce będziemy mieć MISTRZOSTWA ŚWIATA !! |
O nie MJ tyu już na prawde przsiąknąłeś tym CDA Weź się sam posłuchaj/przeczytaj |
![]() Jedna z najbardziej niesamowitych książek kucharskich, jakie można wyszperać w sieci , bijąca na głowę wiele drukowanych pozycji kulinarnych. Jej główną siłą jest to, że nie jest adresowana ani pisana przez zawodowych akrobatów-kucharzy i nie ocieka w przepisy, jak przyrządzić sarninę w truflach czy pięciopietrowy płonący tort, ale skupia się na potrawach, które można wykonać w każdym domu. Przepisy są własnoręcznie wykonywane i fotografowane przez autorkę i zawsze opatrzone komentarzem, co jest naprawdę smaczne a co tylko dobrze się prezentuje (co czasem też jest ważne). Walijka pochodzenia polskiego prezentuje przepisy z kuchni całego świata, począwszy od polskiej klasyki (sernik krakowski, karpatka, wuzetka), przez rozmaite ciasteczka (wiele wspaniałych przepisów na muffiny! - polecam moje ulubione piernikowe) po przepyszne pancakes, urocze pierniczki z (jadalnymi) witrażykami (na okładce) czy niesamowitą technikę zdobienia tortów masą z pianek marshmallow (okładka). A wszystko to w pięknej oprawie graficznej - 242 przepisy i 524 niezwykłych fotografii. Jest to naprawdę niezbędnik każdego smakosza, kulinarna biblia, którą mieć należy koniecznie. Aby móc zobaczyć treść musisz się zalogować. Nie masz konta? Zarejestruj się już teraz! |
czy to prawda ze w Holandii ulubiona przekąską jest surowy śledz z cebulą ? Moze ktos kto długo tu mieszka spotkał sie z takimi specjałami (?)Czy mają tu jakąs ulubioną potrawe ktora czesto sie pojawia na stole tak jak u nas np ;; rosół (w niedziele ) czy tez bigos albo sałatka jarzynowa ?Mowie o Holendrach bo wiem ze jest tu róznorodnosc kuchni ze wzgledu na mieszanke narodów tego świata Do Polski tez przywozimy rozne przepisy kulinarne ,ktore wypieraja salatke jarzynowa, bigos ,NO ROSÓŁ ZOSTAŁ !!!!
|
A ja z kolei jestem ogromnie wdzięczna mojemu mężowi za ten makaron z biedronki, bo do niedawna dzięki temu jadłam cokolwiek, sama przyszykować nie mogłam, a nic innego mój miły nie wymyśli gdy ma 15 minut na gotowanie Groszek z biedronki bywa zresztą całkiem całkiem jak jest się głodnym Daga, kapusta brzmi zachęcająco, uwielbiam przepisy 'regionalne' - połowa uroku ich konsumpcji tkwi właśnie w regionalności. Mój miły na gwiazdkę kupił mi 'kuchnię wegetariańską świata' - wreszcie będę mogła ją wypróbować, bo moja dzidzia ostatnio szaleje z umiarem |
Raczej coś jak zupa-krem. Jak dodasz więcej wody pod koniec, będzie bardziej płynny. Tylko pamiętaj, nie kupuj brązowej soczewicy, bo kolor będzie... mało zachęcający. Do dalu świetne są parathy. Oczywiście nie jestem żadnym ekspertem, to tylko moje "widzimisię".
W przepisie polecają chutney - można pewnie u Was kupić w jakichś sklepach typu "Kuchnie świata". Można też zrobić, ale to znowu dodatkowa robota. W ostateczności moim zdaniem może być ten sos pomidorowy, z którym podaję bhaji (przepis podałam wyżej). |
Majka Mam propozycję. Na naszym forum jest dział "Przepisy z różnych stron świata" - wstaw temat np. " Przepisy Majki". Będziesz tam wstawiała ciekawe przepisy rodem z Czech. A warto, bo są naprawdę ciekawe. Przy okazji forumowicze będą się pytać o szczegóły, meldować o problemach , a Ty będziesz nam wyjaśniać ( oczywiście jak będziesz miała ochotę) Dokładnie 18 lat temu pracowałem w Czechosłowacji ( miasto Pisek) na tzw. "eksporcie" 1,5 roku i miałem okazję poznać kuchnię czeską - b.mile wspominam Mając na forum tak wspaniałą koleżankę - zadymiaczkę rodem z Czech mamy okazję rozszerzyć swoją wiedzę. Pozdrowionka fentel |
Mój K. ma dwie lewe łapy w kuchni. jedyne co potrafi zrobić to jajecznica, ale za to jest najlepsza na świecie. śmiejemy się ze się specjalizuje w robieniu jajecznicy, nie mozna być dobrym we wszystkim Pepper, ja nie umiem piec piernika, tzn. nigdy nie próbowałam. na razie robiłam próbę w postaci pierniczków. ja zrobię biszkopt z makiem (uwielbiam mak) i może spróbuję ciasto z ananasem, znalazłam przepis w kulinariach i moze wypróbuję. |
Faktycznie nasz watek chyba podupada Przeczytalam ale niewiele pamietam. Moze nawet i lepiej bo nie mam sil na dlugie klepanie. No ale jak nalog to nalog i nawet resztkami sil dowleke sie do kompa Widze, ze wszelakie chorobska szaleja na maxa. Moze by jaki protest zrobic przeciwko chorobom... Lacze sie z Wami w bolach i zycze szybkiego powrotu do zdrowia. Romanko super, ze dziewczyny sie tak zachowaly, to jeszcze mocniej utwierdzi Kube w przekonaniu, ze "tlum ma sile ale nie zawsze ma racje". Najlepsze zyczonka dla Jubilata! Oby nadal podejmowal tak madre decyzje. Co do placuszka do wydaje mi sie, ze w przypadku dzieci lepiej dac wiecej warstw ciastek (ja akurat wole rafaello na herbatnikach maslanych) zeby im sie nie ciapalo Dziewczyny poratujcie jakims szybkim przepisem na dobra babke albo mazurka. Nie mam sil za dlugo stac w kuchni a cos przydalo by sie przygotowac. Sprzatanie sobie odpuscilam ale jak na dodatek bedzie pusto w lodowce to zupelnie tych swiat nie poczujemy. O duchowej stronie nawet nie wspomne No i ja tez martwie sie o Agnesse Anadan tez juz baaardzo dawno nie bylo... Na koniec jeszcze buziaki dla jubilatki Gosi! Rosnij zdrowo i wesolo zeby mama miala nam o czym opowiadac I teraz juz definitywnie wracam do wyrka |
Hej kluski Spuźnione "Wesołych świąt" Ale mam nadzieje że "przyjęte" mimo opóźnienia Pochwalić sie chciałem dziś. TADAM: Mam nową pracę! Koniec głupiego stażu, od tygodnia pracuje w pizzerii ! Przepisów niestety podawać nie mogę, bo jestem objęty tajemnicą i w ogóle. Ale tak się cieszę strasznie W końcu w wielkiej poważniej kuchni Właśnie studiuje przepisy z kuchni włoskiej Tak nawiasem forum nam nieco ospało, przyznaje sam że nei wchodziłem od dawna, ale nalezy to zmienić co prędzej... |
Przepraszam, że dopiero dziś odpowiadam Co do ghee - ja zamawiam akurat ze sklepu internetowego, ale można je dostać w sklepach ze zdrową żywnością jak również w Kuchniach Świata, takich sklepach z produktami z dalekich krajów Gęsi tłuszcz od "baby" albo w sklepach sieci Prosiaczek. Przypuszczam, że można go kupić też w lepszych sklepach ( delikatesach) mimęsnych. [ Dodano: Czw 12 Cze, 2008 ] |
ok, moze i ja sie wypowiem. problem bedzie nie tyle z tym ze jestesmy rozjechani po kraju a wresz po swiecie, ale z wolnym czasem. niedobrze by bylo gdyby z braku czasu program byl przygotowany w sposob oszolomski lub nierzetelny. to by mialo dzialanie wrecz przeciwne do tego co bysmy chcieli. z pewnoscia pey i ratanpuri by sie tym zajeli. juz od dluzszego czasu widze ze az ich swierzbi zeby zaczac cos robic. ja niestety sie nie deklaruje. ja spalam swoj zapal w necie, cala jego nadprodukcje wlewam w vege.pl i puszkkke. jesi wiec uda sie wam zebrac grupe ktora bylaby w stanie poswiecic troche wiecej czasu (i to regularnie!) na przygotowanie takiej audycji to by bylo fajnie. sadze ze reszta, jesli byscie sie zwrocili z prosba w konkretnym temacie, by pomogla. ale nie liczcie na to ze bez zdecydowanie wylonionej "grupy dowodzenia" cos sie zrobi. wszystko spali na braku zdecydowania i rozmyciu odpowiedzialnosci. wiem to chocby po vege.pl. dopoki nie zaczelismy decydowac wylacznie w gronie osob robiacch vege.pl zadna praktycznie decyzja nie byla w stanie sie wylonic. moze gzy by sie tez zakrecil kolo tego? on ma troche takie ciagoty jak mi sie zdaje, nie wiem tylko jak z czasem aktualnie. a i inny punkt widzenia by zaprezentowal. bo sadze ze weganizmu nie mozna pominac. ja przynajmniej z taka audycja bym sie nie utorzsamiala. fajnie by bylo gdyby jacys ludzie z zewnatrz chcieli powoli wchodzic w spolprace. chocby klemarczyk. ludzie by uslyszeli ze dzieci weganskie tez przezywaja. i to w dodatku spory ich odsetek. moze by sie wreszcie ktos sensownie zaczal wypowiadac a nie taki niewydazony ginekolog-poloznik o diecie dla dzieci i coezarnych....
nie mozesz miec do nikogo pretensji ze nie ma czasu lu sily. kazdy z nas tu ma zycie prywatne. ja tez na ciebie nie krzycze ze vege.pl nie budujesz i ze co tydzien nie podsylasz przepisow do puszkkki. a tacy wszystkozercy na kuchni to codziennie sypia przepisai jak z rekawa. ale wegetarianie jak zwykle ... tra ta ta ta.... - taki wywod ma sens? no widzisz. mozesz wiec conajwyzej chwalic tych co przejawiaja inicjatywe a reszte zachecac. ale nie radze kijkiem, proponuje marchewka. albo pomidorem :) pat |
to brzmi tak jakby grupa dieta sluzyla niekulturalnym i ortodoksyjnym przeciwnikm wegetarianizmu. Proponuje tak: Nie znajda tutaj miejsca...................stylu zycia. katarzyna
|
Obiecałem niedawno, że napiszę (dżizaz, znowu...?) coś o cukrze. To piszę. Rzecz pochodzi ze stron www.vegan.org i jest to odpowiedź firmy C & H Sugar Company (jednego z największych światowych producentów cukru) na pytanie, czy stosuje się przy produkcji cukru filtry ze zwęglonych kości zwierzęcych. Mowa jest najprawdopodobniej o cukrze trzcinowym. Firma pisze, że w końcowym produkcie nie ma żadnych odzwierzęcych Jako "koszerne" alternatywy firma proponuje między innymi słody, syrop Czy ktoś już kupił Kuchnię Wegańską od Wegetariańskiego Świata? Tam tyle motyle, |
---- zaraz sie tu zleci koneserow masa, i powie mnostwo madrych rzeczy tak jak z fine ... ale co tam, noc, to moze spia i nie odpisza tak zaraz. Dla mnie te puffs to vol-au-vent, choc to bardziej oparte na intuicji niz Zapraszam do wizyty na pl.rec.kuchnia, tam slawny mistrz sztuki |
O! Dzięki ci, dobra kobieto! |
Witam Jeśli jakikolwiek podatek od wratości posiadanej przekroczyłby 1 % to mielybyśmy rewolucję bez względu na to kto by go wprowadził. ma być o ile mnie pamięć nie myli 0,2% ;-) a i to uwazam za dużo. Poza tym ten podatek jest tak korupcjogenny jak to tylko możliwe. no bo albo kupa inspektorów z US będzie chodzić i wyceniac(SIC!) albo ktoś musi jakieś tabele powymyślać(np: okna PVC produkcji ukraińskiej -1 % , posiadana siec komputerowa na 3 PC + 2% zmywarka +0,5% wartości ;-)))) ) to jest paranoja do kwadratu, chociaż do dziś dnia w tym kraju płaci się podatek od luksusu za telewizor kolorowy(niech ktoś mi powie czy jescze gdzieś na świecie robią czarno białe?). Już teraz podatki od nieruchomości sa na tyle wysokie że całkiem spora grupa ludzi dokonuje tzw. odbiorów cząstkowych i mieszka sobie w całym domu, z którego oficjalnie odebrano kuchnię, kotłownie i 2 pokoje.(I za ten metraż płacą podatek)a resztę oficjalnie buduje sobie przez 20 lat. Yorge |
Twoja babcia, to baardzo mądra osoba. Pączki są smażone w tłuszczu, więc i tak nim nasiąkają, a przynajmniej w takim celu je wymyślono i nie przypadkiem są utożsamiane z tłustym, a nie słodkim czwartkiem, jakby dziś można wywnioskować na podstawie dzisiejszych pączków. Zresztą nie tylko pączków. Wiele jest dzisiaj produktów, których nazwa sugeruje zawartość tłuszczu, czy mięsa, a obecnie składa się tylko z cukru, np. wielkanocny baranek - to już dawno nie mięso baranie, ale ciasto z mąki, albo baranek cukrowy, zajączek wielkanocny podobnie, już nie mięsny, ale z cukru, albo z czekolady, kiedyś były także takie małe, kolorowe jajeczka nie z jajek, ale z cukru. Podobnym świetnym niczym plastelina tworzywem udającym mięso jest soczewica, czy soja. Kiedyś miałam okazję zobaczyć, jak orientalni mistrzowie kuchni wege zrobili ślicznego, różowego prosiaczka z soi (chyba soi), w każdym razie z tego surowca robiono także zmyślne i w różnych kolorach słodkie kulki, coś w rodzaju cukierków. Świat fiksuje na punkcie cukru i z powodu cukru. Wystarczy zajrzeć do
|
Zazwyczaj mieszkania mają okna na różne strony świata ;-) Hmm... Przecież im częstszy pomiar, tym dokładniej można określić Wogóle to chyba powinno być tak, że jak nie grzeją, to nie powinni To tak, jakbyś np. w pewnym okresie czasu nie pobierał prądu, a U siebie w kuchni nigdy nie odkręcam kaloryfera, a zawsze ten I teraz pytanie, czy tyle właśnie wyparowywuje latem, czy może zimą na A może zna ktoś zależność szybkości parowania tego benzoesanu metylu Czy lepiej odkręcić w całym mieszkaniu po równo, żeby zużycie było Może się okazać, że dla temperatury innej niż znamionowa pomiar jest Ktoś ma jakieś informacje na temat wyskalowania tych podzielników? Pozdrawiam. Maciek. |
No coz w koncu jedyne uniwersalne mocarstwo swiata wiec poki co nie podskoczymy ;) Ameryka jest panstwem pazernym i agresywnym ale ja itak wole byc w ich obozie niz np w obozie rosyjskim.I jak tu z takim gadac ;) LICHU "WHO DARES WINS" gg 1314394 |
Witam,
warszawskiej i jej potrawach. Iza prowadziła kiedyś świetny serwis kuchnia.serwisy.net który nie za bardzo działa. "Cóż można powiedzieć o kuchni warszawskiej? Chyba tylko to, że nie Stolica przyciąga możliwościami, gwarem i wielkomiejskością. Napływający Przepis na "Flaki po warszawsku" No cóż ale flaków w wigilię sie nie jada. W moim domu, prócz wymienionych przez Ciebie tradycyjnych potraw z ryb, To raz w roku, gotowany przez Mamę, szczególny kapuśniak z grzybami, Innym specjałem de la Mama, jest tak zwana "ryba po grecku". |
Niestety zaszło tu pewne nieporozumiene. Otóż poprzez reklamę rozumiemy pamiątkową tabliczkę informującą o tym, że w odbudowie pomógł nam Pan X. Nie ma to być reklama w stylu różowej pantery. Sformułowanie w Gazecie można oczywiście dwojako zinterpretować, ale nie należy robić sensacji i rzucać haseł o chęci profanacji najbardziej POZNAŃSKIEGO wagonu na świecie. Poza tym jest to zabytek, a Ustawa o Muzeach jednoznacznie określa przepisy w jaki sposób należy postępować z eksponatami muzealnymi.
A podobnie jak Wasze zachowanie i reakcja na naszą PROŚBĘ! KD |
---------RFD-start-------- Nazwa grupy: pl.sci.dietaoptymalna Krótki opis: B:T:W = 1:3:0.3 i co z tego wynika Moderowana: NIE Opis: Dieta wysokotłuszczowa, opracowana przez doktora Jana Kwaśniewskiego Tematyka grupy: Tematy zakazane: pyskówki. Zabronione jest także wysyłanie listów zawierających jakiekolwiek Zabronione jest crosspostowanie na grupy (i walki z czytelnikami grup) Ogłoszenie: Czas trwania: dwa tygodnie Wojtek |
Ref: Hmm... Wodzionka – Suchy chlyb i wody szklonka Hmm... Wodzionka – to najlepszo z wszystkich śląskich zup. Hmm... Wodzionka – jak jom zrobi moja żonka Hmm... Wodzionka – to jest łosmy świata cud. 1. Leć do kuchnie i z bifyja gorczek weś, puś kokotek, nalyj wody i na piec. Potym wejrzi czy porządny łogiyń mosz, no – to piyrwszo czynść warzynio znosz. Tera nojważniejszy bydzie suchy chlyb, zrob go w konski i do jakiś michy wciep. Łobejrz czy w boncloku jakieś tuste mosz, no – to drugo czynść warzynio znosz. Ref: Hmm... Wodzionka – Suchy chlyb i wody szklonka…h 2. Tera przidzie czosnek, łon tam musi być, dodej magi, piepszu i posolić tysz. Dźwigni dekel czy już woda dobro mosz, no – to czecio czyńść warzynio znosz. Jak zawrało, wszystko to zalywo sie, dowej pozor na paluchy, niy sporz je. Rykni z łokna bajtlom, że już łobiot mosz, no – jak fajnie wonio, sukces mosz. Bridge: Bogoc, czy biydok niy łopsze tymu sie, Jak w siyni zacznie woniać, za łyżka kożdy rwie. Niy ma taki siyły, by zaczimała cie, za jedyn talyrz zupy, pozabijajom sie. 3. Wyboczcie ludkowie ale kończa to, moja we szuflotce suchy chlebek mo. Widza że już z gymby ślinka leci wom, co – myślami ście z wodzionkom som! Teraz jedna dobro rada dowom wom, niy wierzcie, że inne dobre zupy som. Przepis my wom dali, kozdy już go zno, no – to teraz sie uwarzcie to. Ref: Hmm... Wodzionka – Suchy chlyb i wody szklonka… ło to Ci łazilo :biggrin: |
Z napojów "prądotwórczych": Machandel - niestety niedostępny już w tej starej formie - patrz AR Goldwasser - pono lepiej Za wszystkie te dobra dziękujemy pracowitym i rygorystycznym Mennonitom. Podobało mi się tłumaczenie w encyklopedii menonickiej - menonici zostali zmuszeni do wytwarzania wódki i prowadzenia wyszynku, bo Gdańsk skutecznie blokował im dostęp do innych profesji Co do jedzenia - jest bardzo trudno znaleźć cokolwiek "prawdziwie" gdańskiego. Czasem myślę, że może nie było czysto "gdańskiej" kuchni, może każda rodzina zachowywała swe tradycyjne narodowe potrawy. Bo jak nie spojrzeć, to są przepisy kaszubskie, niemieckie, śląskie, żydowskie itp. Przeglądając bardzo ładną książkę "Przepisy na bycie razem" odnalazłem jak dotąd trzy rodziny, których korzenie wrastały w Gdańsku i Sopocie (doszedłem do 112 str.). Pierwsza podaje przepis na Eintopf: zbierz wszystko co ci wpadnie w ręce, a nadaje się do jedzenia, wrzuć do gara i gotuj. Druga: Zupa z brukwi Trzecia: Karp w sosie piernikowym - to już mogłoby cos być Z kaszubskich potraw polecam jeszcze: Pulki ze śledziem w śmietanie z jabłkiem i cebulą Czarną polewkę - ja jej nie lubię, ale ci którzy jedzą mówią, że nie ma lepszej zupy na świecie Co do knajp. Może Łosoś? Proponuję wysłać Zdzisława na zwiady - po opisach krewetkowych szaleństw, spodziewam się, że "uradzi" rachunek na koniec W Gdańskiej to podają taką hybrydę polską. Schabowy z piersi kurczaka. Ale byłem tam z firmą, która dusiła każdy grosz, może jak się zjada w bardziej wypasionym towarzystwie to dają lepiej. Mestwin - jedyna kaszubska knajpa. Niestety potrafi byc nierówna. Jeśli trafi się dobry dzień, naprawdę jest pysznie. Śledź, ziemniaki zasmażane, maślanka, kapuśniak MNIAM Zdecydowanie jazda Gdańszczanie z dziada i prababki! |
przepis na ciasto (tylko dla mężczyzn) 1. Z lodówki weź 10 jajek, połóż na stole ocalałe 7, wytrzyj podłogę, następnym razem uważaj! 2. Weź sporą miskę i wbij jajka rozbijając je o brzeg naczynia. 3. Wytrzyj podłogę, następnym razem bardziej uważaj! W naczyniu mamy 5 żółtek. 4. Weź mikser i wstaw do niego skrzydełka i zacznij ubijać jajka. 5. Wstaw od nowa skrzydełka do miksera, tym razem do oporu. Zacznij ubijać. 6. Umyj twarz, ręce i plecy. W naczyniu pozostały 2 żółtka, dokładnie tyle potrzeba na szarlotkę. 7. Oklej ściany i sufit kuchni gazetami, meble pokryj folią, będziemy dodawać mąkę. 8. Nasyp 20 dag mąki do szklanki, pozostałe 80 dag zbierz z powrotem do torebki. 9. Sprawdź czy ściany i sufit są oklejone szczelnie, przystąp do miksowania. 10. Weź szybciutko prysznic! 11. Weź 4 jabłka i ostry nóż. 12. Idź do apteki po jodynę, plaster i bandaże. Po powrocie zacznij obierać jabłka. Przemyj jodyną kciuk! 13. Potnij jabłka w kostkę pamiętając, że potrzebujemy 2 jabłek więc nie wolno zjeść więcej niż połowę! Przemyj jodyną palec wskazujący i środkowy. 14. Jedyne pozostałe jabłko pocięte w kostkę wrzuć do naczynia z ciastem, pozbieraj z podłogi pozostałe kawałki i przemyj wodą. 15. Wymieszaj wszystkie składniki w naczyniu mikserem, umyj lodówkę bo jak zaschnie to nie domyjesz! 16. Przelej ciasto do foremki, wstaw do piekarnika. 17. Po godzinie jeśli nie widać żadnych zmian włącz piekarnik. 18. Po przebudzeniu nie dzwoń po straż pożarną! Otwórz okno i piekarnik. Po tych przeżyciach nie pozostaje nic innego jak pójść do sklepu i kupić coś z większą zawartością alkoholu. Smacznego !!! Wesołych zdrowych i pogodnych Świąt Wielkanocnych |
Elmer Ty gorolu Włala: Refren Wodzionka, wodzionka, wodzionka, wodzionka... Wodzionka, wodzionka Uhm wodzionka, suchy chlyp i wody szklonka Uhm wodzionka, to nojleprzo z wszystkich ślonskich zup Uhm wodzionka, jak jom zrobi moja żonka Uhm wodzionka, to jes ósmy świata cud. Zwrotka 1 Leć do kuchnie i z byfyja gorczek weź Puść kokotek, nalyj wody i na piec Potym wejrzyj czy porzondny łogień mosz No to piyrwszo część ważenio znosz Zwrotka 2 Tera nojważniejszy bydzie suchy chlyp Zrób go w koncki i do jakiejś michy wciep Łobejrz czy w boncloku jakieś tuste mosz No to drugo część ważenio znosz Refren Zwrotka 3 Tera przyjdzie czosnek, on tam musi być Dodej magi, pieprzu i posolić tyż Dźwignij dekel czy już woda dobro mosz No to trzecio część ważenio znosz Zwrotka 4 Jak zawrało wszystko to zalewosz sie Dowej pozór na paluchy, niy sporz je Ryknij z łokna bajtlom, że już łobiod mosz No! jak fajnie wonio, sukces mosz Refren Bridge 8) Bogocz czy biydok niy łoprze tymu sie Jak w siyni zacznie woniać Za łyżka kożdy rwie Niy ma takiyj siły by zatrzimała cie Za jedyn talyż zupy pozabijają sie Zwrotka 5 Wyboczcie ludkowie, ale kończa to Moja we szuflodce suchy chlebek mo Widza, że jużślinka z gemby leci wom Co? myślamiście z wodzionkom som Zwrotka 6 Tera jedna dobro rada dowom wom Nie wierzcie, że inne dobre zupy som Przepis my wom dali, kożdyn już go zno No to teraz sie uważcie to Refren Z gorolem, zech zartowol |
Sam tytuł tematu chyba wystarczająco dużo wyjasnia. Pytanie kieruję do Was. Wolicie tkać czyjeś sny, czy przeżywać je? Co sprawia Wam więcej satysfakcji, moi mili? Po krórej stronie bariery stoicie, i dlaczego? Ja stałem się MG z miłości i konieczności(sic!) Okazało się, że nie ma osoby, która zna wystarczająco dobrze ten system by go poprowadzić, poza tym często miewam zmiany nastrojów, co gracze odbierają jako "barwne i sugestywne" postaci:) Nie wiem jak jest z Wami, ale ja, gdy zacząłem systematycznie prowadzić i stałem się "etatowym" MG, polubiłem tę rolę na tyle, że wolę ją o wiele bardziej od pochłaniającego tylko skromny obraz świata, gracza. Kojarzy mi się to trochę z piekarzem, który piecze ogromny tort. Może skosztować każdego pojedynczego składnika, może doprawić go wedle własnego uznania, znając każdą jego drobinę i sekret przepisu, a gracz... Delektuje się pysznym deserem, lecz jest to tylko maleńki fragmencik poezji, jaką stworzył mistrz kuchni..ekhm.. gry:) Jaką radość czerpiecie Wy z bycia MG/graczem, czy czerpiecie wogóle jakąkolwiek radość z tego.. Na koniec, wydaje mi się, że narracyjny Wampir(jak i każdy inny system WoD'a) sprawia prowadzącemu sejsę wielką przyjemność ponieważ zamiast zaprzątać sobie i graczom głowę możemy skoncentrować się jeszcze bardziej na klimacie, wszelkich zawiłościach fabuły. Dla mg jest to zbawienie, gracze natomiast podchodzą do tego różnie - jedni wolą mówić - inni rzucać kamyczkami(dla nich emocje stanowi głównie ryzyko rzutu)... Czekam z niecierpliwością na re: Pozdrawiam ISTOTY MROKUUUuuuuuu...wrr ps. kolejny raz siedze w nocy przed kompem, ergo - kolejny raz mam głupawę:) |
W czwartek, 21 października o godz. 15.00 zapraszamy na czat z Robertem Makłowiczem. Przyłącz się do dyskusji Robert Makłowicz - polski Brillat-Savarin. Przypomina nam narodowe potrawy i uczy kuchni świata. Jest autorem i gwiazdą programu telewizyjnego Podróże kulinarne, w którym gotuje jeżdżąc na rowerze czy kąpiąc się w basenie. Kuchnią zainteresował się na studiach, w czasie swoich licznych podróży po Europie. Wtedy zaczął też pisać o jedzeniu. Swój pierwszy tekst o sznyclu wiedeńskim pokazał koledze z krakowskiego wydania Gazety Wyborczej. Zaproponowano mu stałe felietony, a potem pisanie dla ogólnopolskiego magazynu Gazety. W międzyczasie, po dwóch latach prowadzenia programów kulinarnych dla Kawy czy herbaty, dostał propozycję robienia autorskich Podróży kulinarnych dla II programu telewizji. Restauratorzy i kucharze przed nim drżą. Jak napisze, że renomowana restauracja źle karmi, miejsce pada. Kiedy w swojej książce Zjeść Kraków pochwalił budkę z kiełbaskami pod Halą Grzegórzecką, wieczorami zaczęła się przed nią ustawiać kolejka. Kraków Makłowicza to XIX-wieczna stolica kulturalna Galicji, części cesarstwa austro-węgierskiego, które nazywa „najwspanialszym kulinarnym imperium jakie kiedykolwiek powstało”. Według Roberta przepis to nie tylko instrukcja wykonania potrawy, ale przede wszystkim ekstrakt historyczny, zapis, z którego można odczytać zmiany granic, władców, religii i zwyczajów. Nie jest kucharzem, raczej detektywem kulinarnym. Jedzenie i gotowanie interesuje go tylko wtedy, kiedy może być pretekstem do podróży i poszukiwań. Kiedy pomaga rozwikłać zagadkę z przeszłości. A przeszłość zna dobrze, bo pięć lat studiował historię na Uniwersytecie Jagiellońskim. W jego rodzinie mieszały się niemal wszystkie galicyjskie nacje: mama jest krakowianką, rodzina ojca to Ukraińcy i Ormianie. „Czuję się bardzo związany z przeszłością. Brałem ślub w obrządku ormiańskim, w nim też ochrzciliśmy dzieci: dziesięcioletniego Mikołaja i sześcioletniego Ferdka.” -- Wysłano ze strony http://forum.dieta-optymalna.info/ |
Nowe smaki Warmii i Mazur Kuchnia naszego regionu to nie tylko pierożki nadziewane mięsem czy ziemniaczane kotleciki - przekonują sędziowie konkursu kulinarnego i pomysłodawcy nowej książki kucharskiej. Podczas III Targów Chłopskich w Olsztynku kucharze amatorzy rywalizowali w konkursie "Tradycje kulturalne mieszkańców Warmii i Mazur. Dary pola, lasu, wody i ogrodu". Organizatorami byli: skansen, powiat olsztyński i Stowarzyszenie Baby Pruskie. Konkurs ma przekonać mieszkańców regionu, że kuchnia Warmii i Mazur to nie tylko proste i syte potrawy, jak żurek czy kapusta z kluskami. Minął czas, kiedy gospodynie przygotowywały dybdzalki, czyli pierożki z wołowo-cebulowym farszem albo kotleciki ziemniaczane zwane fraszynkami. Mieszkańcy województwa lubują się też w rybach, dziczyźnie, nalewkach, różnorodnych konfiturach. Nasz region to nie tylko pruskie potrawy czy dania przygotowywane zgodnie z przedwojennymi recepturami, ale też smaki zza Buga czy z południa Polski. - Wśród zgłoszonych potraw mieliśmy dania ze wschodu i zachodu kraju, z gór i z Żuław - mówi Jolanta Kłoczewska z koła gospodyń wiejskich, która zasiadała w jury. - Nasze województwo zamieszkują ludzie z różnych stron świata. Każdy może pochwalić się tym, co na Warmię i Mazury przywieźli jego przodkowie. - Przepisy pokazują tradycje rodzinne, może nieco zamierzchłe, ale mające wpływ na to, co jest dziś - dodaje Marian Juszczyński, dyrektor skansenu. - Tworzą nową jakość w kuchni, pokazują kim jesteśmy. A nasz region to mozaika kulturowa. Jury musiało zdecydować, która z 94 potraw jest najlepsza. Wśród wielu próbowanych przez sędziów dań były m.in. różne rodzaje smalców i chlebów, miody akacjowe, gryczane, wielokwiatowe, sałatki grzybowe, dania z jagnięciny, kaczki, gęsi, dzika, nalewki orzechowe, wina z leśnych owoców. Potrawy były oceniane w kilku kategoriach, np. pochodzenie produktów, prezentacja jedzenia, walory smakowe. Członkowie jury sprawdzali też, czy dania zostały przygotowane zgodnie z przepisem, który wcześniej otrzymali. Nie dało się ich oszukać. Sędziowie dopatrzyli się np., że w czerninie zabrakło podanego w recepturze jabłka. Największe uznanie wśród dań owocowych wzbudził mus jabłkowy z dodatkiem mięty, a z potraw mięsnych szynka dylewska. W kategorii potraw warzywnych zwyciężyły suszone pomidory w zalewie olejowej. Wyróżnione przepisy znajdą się w książce kucharskiej, którą przygotowują organizatorzy imprezy. Jej premiera zapowiadana jest na wiosnę. - Chcemy, żeby wydawnictwo pokazywało bogactwo i różnorodność regionalnej kuchni - mówi Juszczyński. Źródło |
źródło: Kącik Smakosza Znalazłam jeszcze taki przepis: 700 g białych szparagów sól łyżka soku z cytryny łyżka cukru łyżeczka masła 3 surowe żółtka 100 g masła łyżeczka białego pieprzu 1/2 szklanki drobno posiekanych orzechów laskowych Opis przygotowania: 40 min. Zagotować osoloną wodę z cukrem, masłem i sokiem z cytryny. Włożyć obrane szparagi, gotować 15 minut, odcedzić. W małym rondlu utrzeć masło z żółtkami, postawić w garnku z wrzącą wodą i ubijać na parze trzepaczką. W trakcie ubijania dodać pieprz, odrobinę soli, a na samym końcu orzechy. Żaroodporny półmisek wysmarować masłem, wyłożyć pokrojone szparagi, polać sosem, wstawić na kilka minut do nagrzanego piekarnika. Brzmi świetnie,więc pewnie zagości dziś u mnie. |
Zestawienie sporządzone przez www.polityka.pl |
Koszerne znaczy dobre. Koszer po hebrajsku znaczy "właściwy, dobry". Koszerne może być wszystko, co jest zgodne z przepisami religijnego prawa żydowskiego - Halacha. Jeśli coś nie jest koszerne, jest trefne, czyli nieczyste. Zasady koszerności wywodzą się z Tory - Pięcioksięgu Mojżeszowego, i są ściśle przestrzegane przez ortodoksyjnych Żydów. To nic innego, jak szczegółowe zasady przygotowania i przechowywania określonych pokarmów, włączając w to zasady uboju bydła i drobiu. Dopuszczone do spożycia jest mięso zwierząt mających racice i przeżuwających, stworzeń wodnych mających płetwy i łuski, niektórych gatunków szarańczy i ptaków. Niedozwolone jest jedzenie mięsa z wielbłąda, konia, osła, świstaka, królika, zająca, świni, żab, ślimaków, krewetek, homarów. Każdy ptak drapieżny, który używa pazurów, jest nieczysty. Owoce powinny pochodzić z drzew starszych niż 3-letnie. Miód jest koszerny, mimo że pszczoła to owad niekoszerny. Nie wolno jeść pszczół, ale wolno spożywać miód. Dlaczego? Ponieważ według prawa żydowskiego, nie jest on w dosłownym sensie wytwarzany przez pszczoły, ale jest nektarem zbieranym z kwiatów. Halacha nie uważa miodu za produkt owada. Ortodoksyjni Żydzi używają osobnych zestawów naczyń i sztućców do produktów mięsnych i mlecznych. W lodówce i zamrażarce powinny być wyznaczone osobne miejsca dla produktów mięsnych i mlecznych. Wskazane jest posiadanie odrębnych palników kuchni gazowej i elektrycznej. Tych radykalnych reguł koszerności przestrzegają jednakże tylko najbardziej ortodoksyjni Żydzi. Goście przybywający do Izraela nie odczuwają jednak niedogodności kuchni koszernej, chyba że ktoś nie potrafi obyć się bez schabowego czy krewetek. Art. dla magazynu "Trendy" napisany przez P. Annę Ruszczak. |
Dzieki, Lily, poszukam tej ksiazki,z której sa cytowane przepisy; Bozene Cyran mam, ale nie smakuje mi jej 'kuchnia', i nie mam wielu skladnikow; mam tez Kuchnie wg 5 przemian Anny Bielinskiej, ale tez sa troche dziwne przepisy i nie ma podzialu na pory roku. Bajaderka! Irlandia tylko na zdjeciach i na filmach tak pieknie wyglada; i tylko natura, Dublin jest stolica wsi europejskich i nie da sie porównac z zadna inna stolica na swiecie chyba! Ale zdjeciami krajobrazów sluze...! Poza tym, mam tu duuuzy problem z sezonowymi i miejscowymi warzywami i owocami , tu nic nie rosnie oprócz: ziemniaków, cebuli i szklarniowych pomidorów! Tu nawet nie ma takiego wynalazku jak warzywniak, nie mówiac o targu ! Maliny i jagody z USA albo Hiszpanii, jablka z Nowej Zelandii, truskawki z Holandii, generalnie caly swiat, a nie Irlandia. W ogóle nie ma selera i korzenia pietruszki, por i buraki sporadycznie, kapusty pekinskiej nie ma , bobu (buuu, mój ulubiony...!), wisni, agrestu, normalnych sliwek, a owoce typu czeresnie, czerwona porzeczka (jak jest, to tylko czerwona), jagody i maliny sa sprzedawane w pojemniczkach 125g i kosztuje to cudo (np z Chile) 4-5 euro; Sa tu polskie sklepy, ale nie sprowadzaja warzyw i owoców. Daletego zaczelam rozmawiac z Hindusami ode mnie z pracy (tak jak z powyzszym - ludzie sa z calego swiata) i okazalo sie, ze nasze 5 przemian to nic innego jak ayurveda i zaczynam ich prosic o przepisy wegetarianskie, tym bardziej, ze sklepów tzw azjatyckich jest troche i maja swoje swieze warzywa. Zwlaszcza Hindusi z pólnocy maja atrakcyjna kuchnie, bo nie jest tak wychladzajaca jak poludniowa. Polecam! Sluze np przepisem na Ryz Cytrynowy i Upma, oba podawane z Raita (sos jogurtowy) Jest tez ksiazka Ayurvedic Cooking for Westerners, autor: Amadea Morningstar, która zamierzam zamówic i przetestowac; dam znac! Pozdrowionka |
Adres, gdzie zamawiałam książki to http://www.przystan.jezus...i/book-ind.htm. Byłam zadowolona, bo przychodziły szybko (w ciągu kilku dni). Czasem na niektórych były naklejone ceny, tak, jakby książki gdzieś leżały w księgarni, ale mi to nie przeszkadzało. Z książek, które chciałabym polecić to przede wszystkim "Matka wegetarianka i jej dziecko" C. i R. Pawlak. Napisana b. przystępnie, rozsądnie umotywowane są zalecenia autorów. Rozdziały książki: 1. Wegetariańska wojna 2. Dlaczego wegetarianizm 3. Co to jest wegetarianizm 4. Jak to zrobić 5. Soja i mleko sojowe 6. Dbajcie o siebie 7. Podstawowe zasady odżywiania w okresie ciąży 8. Problemy w czasie ciąży 9. Zdrowie psychiczne podczas ciąży 10. Twoje dziecko i ty - pierwszy rok razem 11. Żywienie dziecka 12. Troska o psychiczne zdrowie dziecka 13. Tabele 14. Przepisy Podobają mi się zalecenia autorów (kobieta wydała wcześniej "Naturalną kuchnię wegetariańską" - jako C. Mueller-Pawlak). Są to propozycje przedstawiające naturalne odżywianie, proste życie bez szukania krótkotrwałego zadowolenia w błyskotkach, które ofiarowuje nam współczesny swiat. Autorzy nie namawiają do umartwiania , raczej prezentują zalety odpowiedzialnych i mądrych wyborów życiowych - dla siebie samego i dla potomstwa. Książka robi wrażenie przez swoją naturlaność, prostotę i rzetelność. Nie ma tu dużo szczegółowych rad jak postępować z maleńkich dzieckiem, jak go karmić, ale sporo jest ogólnych zaleceń, które warto znać. Na mnie książka zrobiła doskonałe wrażenie. Ciekawa jestem opinii innych osób. Jedyne, do czego mogę mieć zastrzeżenia (ale to dotyczy wszystkich amerykańskich autorów czytanych przez mnie wegetariańskich książek) to to, iż nie wspominają oni w ogóle lub sporadycznie o ciemnych mąkach i kaszach. Polscy autorzy kładą większy nacisk na razowce. |
Kurczę, ludzie. Metody Dobsona są dobre, tylko trzeba je stosować i to nie tydzień czy dwa, ale conajmniej 3-4 miesiące, żeby cokolwiek zauważyć. Trzeba się powstrzymać od WSZELKICH kontaktów. A jak nie można uniknąć, to też się da... Kiedy mąż przychodził do dzieci, ja wychodziłam do kuchni, do łazienki, zajmowałam się czymkolwiek. albo udawałam, że się gdzieś bardzo spieszę. I absolutnie ŻADNEJ empatii w stosunku do współmałżonka. To jest ogromnie trudne tak się powstrzymywać. Po takim okresie, nie ma bata, współmałżonek znajdzie pretekst, żeby sprawdzić, czy jeszcze... żyjesz (może nawet kilka razy sprawdzać). Jak będzie sprawdzać, trzeba być suuuper w pionie. Jakieś wahania, tylko wydłużają czas do tego, żeby przyszedł i sprawdził czyś w pionie. Wtedy totalne zaskoczenie, że żyjesz i to dobrze żyjesz, a jeszcze jak zauważy, że lepiej niż z nim!! No i wtedy zaczyna się z jego strony agresja, chęć zburzenia tego spokoju. I wtedy jest najtrudniej wytrzymać, żeby nie zrobić awantury, nie wykrzyczeć wszystkiego. Najlepiej powiedzieć sobie, a nawet i jemu "Mam to wszystko w d..., rób, co chcesz, mnie to nie interesuje. Ty masz swoje życie, ja swoje. Nie muszę się liczyć z twoim zdaniem, tak jak Ty nie liczysz się z moim". Jak to powiesz i nie będziesz się tłumaczyć, tylko utniesz dyskusję, to sam się człowiek dziwi efektom. Dał Dobson jakiś przepis? Dał. Kombinowałam przy tym przepisie, to wydawało mi się, że go dostosowuję do mojej sytuacji. I co? Ciasto się piekło, ale był zakalec. Teraz mi pięknie wyrosło, bo b.mocno się postarałam. Pewnie, że nie ma na świecie 100% gwarancji na to, że się uda. Ale żeby sprawdzić przepis, najpierw go trzeba zastosować punkt po punkcie jak w instrukcji, a nie modyfikować go na wstępie albo omijać niektóre składniki. Pozdrawiam |
Witam! dołaczę swoje 3 grosze na temat dyskusji o TM -mam juz drugi -w sumie to jakies 7 lat -najpierw byl TM21- szalalam na nim zwlaszcza jak syn sie urodzil - zupki, kaszki, kisiele, soczki.warzywa z sosem i bez, kompletne obiadki. TM ciągalam ze soba nawet na dzialkę czy kemping. Po jednym takim wyjezdzie musialam wymienic uszczelke garnka- i gdy przyszlo mi gotowac dziecięciu zupke w garnku -jejku.. to byla masakra. coś się przypalalo, cos kipialo, wrr pól dnia w kuchni- jakbym gotowac nie umiala Teraz mam TM31 - stary jest u moich teściów na dzialce -dostaje w kość nadal, tzn teściówka gotuje na nim obiady i na bierząco przerabia owocowe "spady" wg mnie główna róznicą miedzy TM31 a 21 jest ta przystawka Varoma do gotowania na parze - wedlin nie kupujemy teraz wcale - robie w varomie schab, szynke, karkóreczke czy zawijance z indyka. W zamrażarce zawsze lezy jakies mięsko w przyprawach "sobie przygotowane" i jak trzeba to myk na varome i wędlinka na kanapki gotowa. parowane w Varomie ma całkiem inny smak niż w koszyczku w TM21 poza tym dużo ciasta wyrabiam: chlebek, drożdzowe, pizza czy na pierogi -kiedys pierogi ruskie to byl caly dzien roboty -a teraz "uno momento" latem codziennie lody- nasz hit: paczka mrozonych owoców+jeden mrozony banan w kawalkach+50-100 gram zpudrowanego cukru+ ok50ml soku z cytryny - 20sekund i lodowy deser chlopaki wcinają - ja tez czasem, się skusze sobie robie z gorzkiej zcekolady wiele MM przepisów przerobilam na thermomix, min zupki, makaron i ryz tez gotuje Jak jedziemy w świat -nawet na weekendowe ryby -zabieramy ustrojstwo ze sobą, małż łowi ryby, a ja za jednym zamachem robie pelen obiad- np wczoraj były liny parowane w sosie + warzywa+ ziamniaki dla frakcji nie mm acha- maszynerie , jaką mialam typu robot komabjan, kręciolek do sosów , jajacarke itp porozdawalam, odsprzedalam na allegro -sobie zostawilam tylko blender,tzn "zyrafe" i ręczna metalowa tarkę -odrazu pustki w szafkach się zrobiły. |
Opis grupy pl.soc.wegetarianizm jest niedostosowany do aktualnych Oto _obecny_ opis grupy: Nazwa grupy: pl.soc.wegetarianizm Krotki opis: Ideologia, a NIE przepisy. Moderowana: NIE Opis: Tu będzie można prowadzić nieskrępowane rozmowy na temat różnic między Tematy zabronione - przepisy (wiem, że się powtarzam ale to ważne). Podgrupy nie planowane, grupa nie bedzie sprzężona z żadną listą. _Proponowany_nowy_ opis: Nazwa grupy: pl.soc.wegetarianizm Krotki opis: Nic co wege nie jest nam obce. Moderowana: NIE Opis: Grupa poświęcona ideologicznej (filozoficznej/etycznej) oraz praktycznej Nie znajdą tutaj miejsca miejsca ortodoksyjni lub niekulturalni Na tej grupie będzie można prowadzić nieskrępowane rozmowy na temat różnic Na grupie pl.soc.wegetarianizm pojawiać się będą mogły również relacje z Crossposting na pl.rec.kuchnia dozwolony, jednak dotyczy to Podgrupy nie planowane, grupa nie bedzie sprzężona z żadną listą. Ogłoszenie: Czas trwania: dwa tygodnie |
ocieplone w srodku przez stelaz (3cm) z wata szklana i regipsem jesli faktycznie muglbym robic wyrzut przez sciane zewnetrzna (niestety pietro wyzej jest tam okno) to i tak mam problem z wentylacja lazienki (na razie brak) i nadal musialbym ciagnac przewod wentylacyjny na dach.
Swietlik jest to maly (2x5m) 'kanal' od 1 pietra do konca budynku - na kazdym pietrze (jest 4) dwa mieszkania ma tam wyprowadzone okna z przedpokoju i wc - sluzyly one kiedys do 'zapasowej' wentylacji.
mam 50 m2 mieszkanie na 1 pietrze 4 pietrowej kamienicy (2 pokoje + kuchnia + wc) - 'gorna' i 'prawa' sciana jest zewnetrzna (w 'gornej' jest pietro wyzej jedno okno - nadgorliwy sasiad sobie zrobil widok na swiat) rozklad na http://wladakov.w.interia.pl/mieszkanie/rozkladm.gif rozklad w pliku (gorny=obecny) - po prawej rozmieszczenie kanalow Osobnym rozdzialem jest kanalizacja - bede musial kupic pompe Projektant powiedzial mi ze wyrzut spalin i wentylacja przez sciane jest |
Być może niektórym wyda się to trochę za wczesne, ale taki jest cykl kompletowania załogi w turystyce - parę miesięcy wcześniej... Poszukuję : kucharza żywienia zbiorowego - błyskotliwego człowieka z fantazją, - praca w technologa żywienia / praktyka + referencje / 4 kelnerek / ładne, inteligentne, uprzejme, bystre i z klasą dziewczyny, 4 pomoce kuchenne, ze znajomością gotowania, mogące w każdym momencie prawdopodobnie 4 do 6 pokojówek, również ładnych i inteligentnych dziewczyn, Praca od początku lipca do końca sierpnia na pewno, od początku czerwca do Gdzie: luksusowy ośrodek wypoczynkowy w Łebie. Do obsługi 350 osób. Zakwaterowanie: 2 - 3 osobowe pokoje Zarobek: :)) Szef: - szalenie miły człowiek, po prostu do rany przyłóż, ...to ja:)) Ale Czekam na wasze maile i zgłoszenia. Obowiązuje CV + pare normalnych zdań od . Moje dewizy: Myśl pozytywnie, Problemy wymyślono po to żeby je rozwiązywać:) Zaskoczysz mnie, zadziwisz, zainteresujesz - może malujesz piękne portrety?, Pozdrawiam, Piotrek:)/ tylko manager:) / PS. Wszystkim dupkom i malkontentom na tej Grupie dziękujemy....wasze |
Dnia nie, 07 gru 2003 tako rzecze Pytajnik:
Mam wrażenie, że nie rozumiesz podstawowych zasad tworzenia polityki bezpieczeństwa, które bardzo dobrze opisuje poniższe prawo Marfiego: "Jeżeli jest coś co może zawieść to z pewnością zawiedzie." Czyli konkretnie, bez względu na to z kim pracujesz, nie możesz systemu Poza tym zakładając, że w ogóle większość użytkowników zrozumiała
Bezpieczeństwo sieci to jedno, a bezpieczeństwo stacji roboczej to druga sprawa. Poza tym jest jeszcze różnica między bezpieczeństwem z zewnątrz (od strony świata/LANu), a bezpieczeństwem od wewnątrz (przed własnym juzerem). I tu chyba problem leżał w tych drugich przypadkach.
skonfigurujesz łorkstacje to nie wiele będziesz miał do roboty. Jeżeli to są Windowsy to zainteresuj się narzędziami Poledit.exe i
To taki pozór. Większość zwykłych juzerów w ogóle się nie orientuje o co chodzi z tą komputeryzacją. I jak to powiedział L.Torvalds, zadaniem developerów i administratorów jest uczynić system operacyjny i całą z tym związaną infrastrukturę niewidzialną/przezroczystą dla użytkownika.
Z Twojej relacji wynikało, że właśnie to zrobiłeś. Polecam Gandiego :).
mniej roboty i więcej czasu na spieranie się na niusach :). |
Jezeli produkujemy w miare dobre albo bardzo dobre samochody (ople astry, Czyli w produkcji srodkow transportu (ladowych) jestesmy (Polska) CIENIASY. To samo w lotnictwie. "Slynne" dromadery nie sprzedaja sie do USA czy Szwajcarzy maja zegarki, Niemcy maja dobre samochody (BMW, Mercedes, etc.), Pare miesiecy temu pewien armator (wlasciciel firmy zeglugowej) - Niemiec Niezorientowanym nalezy sie wyjasnienie, ze stocznie niemieckie SA w To karygodny skandal (przejaw ignorancji i niekompetencji pewnych A poza tym... WODOWANIE KONTENEROWCA W STOCZNI GDYNIA S.A. Dzis, w dniu 10 kwietnia br. w Stoczni Gdynia S.A. odbyło sie wodowanie |
Podejscie drugie :) Ze wzgledu na _realne_ zapotrzebowanie na przepisy kulinarne na Oto _obecny_ opis grupy: Nazwa grupy: pl.soc.wegetarianizm Krotki opis: Ideologia, a NIE przepisy. Moderowana: NIE Opis: Tu będzie można prowadzić nieskrępowane rozmowy na temat różnic Tematy zabronione - przepisy (wiem, że się powtarzam ale to ważne). Podgrupy nie planowane, grupa nie bedzie sprzężona z żadną listą. _Proponowany_nowy_ opis: Nazwa grupy: pl.soc.wegetarianizm Krotki opis: Ideologia, praktyka, przepisy wege. Moderowana: NIE Opis: Tu będzie można prowadzić nieskrępowane rozmowy na temat różnic między Crossposting dozwolony (i wskazany) na pl.rec.kuchnia, jednak dotyczy to Podgrupy nie planowane, grupa nie będzie sprzężona z żadną listą. Autor propozycji: Marcin 'Cooler' Kuliński Ogłoszenie: Czas trwania: Tydzień |
SAM zamach uderzyl w ofiary i ich rodziny. W ludzi w Afganistanie uderzyly Stany Zjednoczone. jest w stanie tego zmienic :)
stwierdzenia. *sigh* Odsylacza ci nie dam, bo go nie mam. Pisano tez o tym w Polsce. Jakos nieuwaznie czytasz
Nom, spojrzalem, i nawet odwiedzilem twoja strone. Super, kilkadziesiat artykulow o informatyce. Zostan moim idolem ;) Taka mala uwaga. Znacznikow typu: Zreszta, ja nie polemizuje z osoba, tylko z pogladami. I dalej - to ze wiesz duzo o informatyce nie znaczy Aha - piszesz "jedno i drugie". Na twojej stronie
Uczyli uczyli, nic sie nie boj. Tyle ze nie 6 a 5. Ale mogles sie pomylic, w koncu bladzic jest rzecza ludzka. Wyprowadze cie z bledu. Model Laswella, Niektorzy dodaja jeszcze z jakim skutkiem?, Jak widzisz, nie ma tu nic o "na czyje zlecenie", Teraz bedziesz juz wiedzial, prawda? Kto - pracownik CNN.
Wiem ze cie rozczaruje, ale nie.
Mam nadzieje ze gdy bede w twoim wieku osiagne wiecej niz ty do tej pory :) Czyzby moja klawiatura zrobila cos bez mojej wiedzy? A moze upilem sie i nic nie pamietam? Kubryk PS |