Szukaj:Słowo(a): przepisami kodeksu pracy
Witam

Jestem agentem ( jeszcze ) w firmie ubezpieczeniowej od 9 lat, niestety nie
sprzedaję tak dużo polis na życie jak by chcieli moi pracodawcy, więc wpadli
na pomysł żeby mnie zwolnić. Z tego co słyszałem jest jakiś przepis w
Kodeksie Cywilnym, w części dotyczącej umowy agencyjnej, z którego wynika,
że przy rozwiązaniu umowy zleceniodawca powinien wypłacić jakiś rodzaj
odprawy w wysokości nie przekraczającej wynagrodzenia za ostatni rok.
Tłumaczone jest to tym, że po zwolnieniu pracownika firma dalej osiąga
korzyści z pracy uprzednio wykonanej przez niego. Odprawa nie należy się w
przypadku zwolnienia dyscyplinarnego. Czy waszym zdaniem mam szansę na
otrzymanie od firmy odprawy? Może ktoś już ten temat przerabiał? Dzięki.

Pozdrawiam gg

Chcialabym sie dowiedzec, czy w polskim prawie (jakikolwiek Kodeks-Karny,
Pracy, Cywilny) zdefiniowane jest pojecie "Rażące niedbalstwo". Art. 21 ust.
1 ustawy z dnia 30.10.2002r /Dz.U. Nr 199 poz. 1673 z pozniejszymi zmianami/
oraz art. 80 ustawy z 13.10.1998r /Dz.U.Nr 137 poz.887 z pozniejszymi
zmianami/ stanowi, ze wyplata udszkodowania nie przysluguja ubezpieczonemu,
gdy wylaczna przyczyna wypadku bylo udowodnione naruszenie przez
ubezpieczonego przepisow dotyczacych ochrony zycia i zdrowia, spowodowane
przez niego umyslnie lub wskutek razacego niedbalstwa. W zwiazku z tym
chcialabym dowiedziec sie jakie dzialanie w mysl tej Ustawy jest razacym
niedbalstwem.

Sprawa dotyczy ZUS i wyplaty odszkodowania z tytulu trwalego uszczerbku na
zdrowiu.

Pozdrawiam

DO

Przepraszam , nie doczytałem posta

Nie podlegają obowiązkowi ubezpieczeń osoby wykonujące pracę na podstawie
umowy zlecenia, agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług, do której
zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, będące
uczniami szkół ponadpodstawowych lub studentami, do ukończenia 26 lat.

Obowiązkowi ubezpieczeń podlegają jednak uczniowie szkół ponadpodstawowym
lub studenci do ukończenia 26 lat, jeżeli umowę taką zawarli z pracodawcą, z
którym pozostają w stosunku pracy, lub jeżeli w ramach takiej umowy wykonują
pracę na rzecz pracodawcy, z którym pozostają w stosunku pracy

mea cupa,

pozdr.
Ziemowit (Dzong Wang Lee)
Witam

czy pracodawca musi placic skladke ZUS za pracownika, ktory jest
studentem,
pracujacym na pol etatu, lub caly etat
gdzies tak uslyszalem, ze nie musi , ale nie wiem czy to oto chodzi
prosze o fachowe info
z gory dziekuje

pozdrawiam


| W kodeksie pracy jest mowa, ze można przy "likwidacji pracodawcy".



Przepisy są z dawnej epoki, ale nadal obowiązują.
W zderzeniu z pracownicą w ciąży pracodawca może być
zwolniony ze swoich obowiązków jedynie poprzez jego likwidację.
Gaz cyklon, kremacja, coś takiego.
Ma zdecydowanie większe obowiązki aniżeli ojciec poczętego dziecka.
I tak jest dobrze.

| wszystko fajnie tylko, że nie można tak zrobić ... minimum umowy
zlecenie
to
| 800zł (i od tej kwoty płaci się ZUS)

Bzdura do kwadratu!!!
Minimalne wynagrodzenie (w tej chwili 800 zł) to pojęcie z kodeku pracy i
dotyczy umowy o prace!!!
Umowa zlecenie jest umową kodeksu cywilnego i panuje tutaj pełna dowolność
co do wielkości wynagrodzenia.
Jest to kwestia ustaleń pomiędzy zleceniobiorcą a zleceniodawcą. Może
wynosić 1 PLN i ZUS-owi nic do tego!



ale chodzi o to ze jesli chcesz zatrudnic sie o umowe zlecenie na dluzszy
okres ...tzn. co miesiac taka umowa przez np. 2 lata to minimum to 800zl ...

jesli jednorazowo to oczywiscie mozna i 1 zl ...

chodzilo mi o ten przyklad zmiejszenia oplat zus ... trzeba miec firme z
ktora bedzie sie co miesiac podpisywalo umowe zlecenie ...i jak to jest na
dluzszy okres to w przepisach cos takiego jest ze mozna tak ale na kwote nie
mniejsza niz 800zl ..a jesli kwoty sa mniejsze to juz tak nie mozna ...


| Z tego co piszesz, to ani nie prowadziles DG, ani nie miales pracodawcy -
| miales zleceniodawce. Nie bylo miedzy wami stosunku pracy w rozumieniu
| kodeksu
| pracy. Zgodnie z Art. 18a ustawy o systemie ubezpieczeń spolecznych,
| mozesz
| korzystac przez 2 lata z obnizonych skladek.

dziekuje Wam... tak wlasnie chyba nalezy rozumiec moja sytuacje. Aczkolwiek
kobieta w zus stwierdzila, ze "chyba nie nalezy mi sie znizka bo nie ma
znaczenia ze to byla umowa zlecenie". Slowo "chyba" w jej wypowiedzi wydaje
mi sie kluczowe :) Ja mysle, ze chyba ona nie byla kompetentna. Pozdrawiam



Moim zdaniem ta pani sie myli, CHYBA ze (art. 9 ust. 6 wspomnianej ustawy)
jestes artysta, tworca lub wykonujesz wolny zawod, bo wedlug przepisow
zusowskich to tez jest dzialalnosc gospodarcza.

platini




udostępnia
| Ci narzędzia do wykonywania pracy. Przez to ma nieograniczone możliwości
| kontroli, czy używasz tych narzędzi do wywiązywania się z nałożonych na
Ciebie
| w ramach stosunku pracy obowiązków. Koniec, kropka. A wykorzystwanie
tychże
| narzędzi do innych celów to zwykła kradzież - na to paragrafy są.

Tak z czystej ciekawosci zapytam sie (nawet nie tyle z ciekawosci ale z

szukac?).
A jak to sie ma np. do rozmow telefonicznych i korespondencji papierowej?
Bo
rozumiem, ze dziala to w dwie strony - przychodzace i wychodzace




Troche mnie ten temat zainteresowal i sam poszperalem. Jednak z prawnego
punktu widzenia ta kontrola nad narzedziami pracy nie uprawnia pracodawcy do
kontroli korespondencji. Cytat jest z pl.soc.prawo i dotyczy korespondencji
papierowej, ale ...

"Kodeks cywilny:
Art. 23. Dobra osobiste człowieka, jak w szczególności zdrowie, wolność,
cześć, swoboda sumienia, nazwisko lub pseudonim, wizerunek, TAJEMNICA
KORESPONDENCJI, nietykalność mieszkania, twórczość naukowa, artystyczna,
wynalazcza i racjonalizatorska, pozostają pod ochroną prawa cywilnego
niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach.

Kodeks pracy:
Art. 111. Pracodawca jest obowiązany szanować godność i inne dobra osobiste
pracownika."

Pozdrawiam
Piotr


Troche mnie ten temat zainteresowal i sam poszperalem. Jednak z prawnego
punktu widzenia ta kontrola nad narzedziami pracy nie uprawnia pracodawcy do
kontroli korespondencji. Cytat jest z pl.soc.prawo i dotyczy korespondencji
papierowej, ale ...

"Kodeks cywilny:
Art. 23. Dobra osobiste człowieka, jak w szczególności zdrowie, wolność,
cześć, swoboda sumienia, nazwisko lub pseudonim, wizerunek, TAJEMNICA
KORESPONDENCJI, nietykalność mieszkania, twórczość naukowa, artystyczna,
wynalazcza i racjonalizatorska, pozostają pod ochroną prawa cywilnego
niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach.

Kodeks pracy:
Art. 111. Pracodawca jest obowiązany szanować godność i inne dobra osobiste
pracownika."



Ale piszesz chyba o korespondencji danego pracownika (jego prywatnej,
bedacej _jego_ dobrem jakimkolwiek), a nie o korespondencji firmy,
prowadzonej akurat przez tego pracownika?
Zauwaz, ze nie ma tu np. ochrony pomieszczenia, w ktorym pracuje pracownik,
a nietykalnosc _jego_ mieszkania.


| "Kodeks cywilny:
| Art. 23. Dobra osobiste człowieka, jak w szczególności zdrowie, wolność,
| cześć, swoboda sumienia, nazwisko lub pseudonim, wizerunek, TAJEMNICA
| KORESPONDENCJI, nietykalność mieszkania, twórczość naukowa, artystyczna,
| wynalazcza i racjonalizatorska, pozostają pod ochroną prawa cywilnego
| niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach.

| Kodeks pracy:
| Art. 111. Pracodawca jest obowiązany szanować godność i inne dobra
osobiste
| pracownika."

Ale piszesz chyba o korespondencji danego pracownika (jego prywatnej,
bedacej _jego_ dobrem jakimkolwiek), a nie o korespondencji firmy,
prowadzonej akurat przez tego pracownika?
Zauwaz, ze nie ma tu np. ochrony pomieszczenia, w ktorym pracuje
pracownik,
a nietykalnosc _jego_ mieszkania.



Dokladnie o takiej korespondencji pisze (prywatnej - przychodzacej na jego
nazwisko, konto, do jego telefonu sluzbowego, rowniez prywatna

rozpoczynajacy ten watek, byla w nim mowa o "namierzaniu" wszelkiej
korespondencji, tej z kont prywatnych tez. Wiadomo, ze pracodawca moze sobie
takiej korespondencji nie zyczyc i moze zastrzec jej zakres lub zakazac
calkowicie. Ale czy to jest jednoznaczne z prawem do wgladu w jej tresc?

I nadal jezeli to mozliwe prosilbym o podanie podstaw prawnych zezwalajacych
pracodawcy na kontrole prywatnej korespondencji pracownika.
Naprawde bylbym zainteresowany znajomoscia takich aktow prawnych. To sie
moze przydac.

Pozdrawiam
Piotr

Co mogę zrobić? Czy publikując moje prace za które mi nie zapłacili, czy
też
biorąc za nie pieniadze od klienta, ze mną nie uregulowawszy należności
łamią prawo autorskie (lub pokrewne) Jeśli tak to moze ktoś pomoze mi
wskazać odpowiednie paragrafy? Prosze...

Co mogę im zrobić? O co ich zaskarżyć? Jakie mam szanse na wyegzekwowanie
należnosci?



Z tego co piszesz wynika, że Twoje roszczenie nie będzie wynikało z prawa
autorskiego. Podstawą prawną roszczenia będą przepisy kodeksu cywilnego z
zakresu zobowiązań. Myślę, że "paragrafy" nie będą Ci potrzebne. Musisz udać
się do sądu w swoim mieście, wziąć druki formularzy sądowych, wypełnić
zgodnie z instrukcją (tu życzę powodzenia :)), zrobić odpowiedną ilość kopii
i złożyć w biurze podawczym. Jeżeli Twoje roszczenia z poszczególnych umów
wynoszą po mniej niż 5 tyś. złotych to wnoś w pozwy w post. uproszczonym
(druk PU i do tego wnioski dowodowe na WD) - każde roszczenie (z każdej
umowy) na osobnym druku.

Oczywiście przed wniesieniem pozwu wyślij wezwanie do zapłaty w którym
napisz, że koszty się zwiększą.
I oczywiście przed wniesieniem pozwu zastanów się czy chcesz, żeby Twoi
klienci Ci coś jeszcze zlecali. Czasami warto poczekać kilka miesięcy na
forsę i mieć dobre układy w przyszłości.

Pozdrawiam,
MG
+_+
www.informacjaPRAWNA.pl

sorki wielkie , ale jezeli mail przyszedl do mnie to mam prawo z nim
zrobic co chce łącznie z cytowaniem.
autor nie prosil o anonimowosc.



Tajemnica korespondencji, oznacza, iż wszystko, co jest przedmiotem przekazu od nadawcy do adresata, należy wyłącznie do tych osób, z wyjątkiem sytuacji, gdy wyrażą one zgodę na udostępnienie również innym informacji, które między sobą przekazują.

Tajemnica korespondencji jest istotną częścią składową prawa do poszanowania życia prywatnego, w tym również do poszanowania jej tajemnicy. Naruszenie tajemnicy korespondenji podlega karze z mocy prawa. W sytuacjach szczególnych (np. związanych ze ściganiem poważnych przestępstw) przepisy zezwalają na naruszenie tajemnicy korespondencji.

Naruszenie tajemnicy korespondencji moze byc scigane z art 23 kc jako naruszenie dobr osobistych.

Autor o nic nie musi prosic, chroni go prawo a w szczegolnosci art. 49 Konstytucji RP

Poza tym netykieta zabrania tego co zrobiles.

a wiec nie nazywaj mnie nieladnie bo bezpodstawnie.
a takie (moim zdaniem) chamstwo wlasnie nalezy pietnowac.



Na pewno nie uczynilem tego bezpodstawnie.
A co do pietnowania chamstwa to sie z Toba w pelni zgadzam i podtrzymuje moje wczesniejsze twierdzenie.

Swoja droga nielegalne wykorzystanie map w twoich pracach tez moze byc scigane z tego samego kodeksu.


| O ile  wiem,  nazwa firmy może być
| zarejestrowana z dowolnym błędem.
| Sąd nie posługuje się słownikiem ortograficznym, lecz kodeksem
handlowym.
| no to moze drogowcy posługują sie kodeksem drogowym , a nie
ortograficznym,
| pracownicy kodeksem pracy, a nie ...
| lekarze kodeksem etyki lekarskiej,...
| celnicy kodeksem celnym,
| i.t.d.
| .:-)))
| .a kto posługuje się w końcu słownikiem ortograficznym ?
Nazwa firmy to nazwa indywidualna, liczy sie tutaj jedynie
wola osoby skladajacej wniosek (no i opinia sadu, ale to
juz szczegol w naszych rozwazaniach).



czyżbym mógł miec zatem dowolną nazwę ?
a przepisy aby nie zabraniają czegoś?
czy mogę mieć nazwę (bez obrazy - to tylko przykład )
Spółka akcyjna " Zabić Wojtka Walczaka", albo
Spółka akcyjna "Wojtek Walczak to ****"

**** - moze znaczyc fajny gosc, albo coś zgoła odmiennego .

ale ja pytam sie przecież tylko o te kropki

por. Kodeks Pracy
Art. 133. § 1. Praca wykonywana ponad normy czasu pracy, ustalone  zgodnie z
przepisami kodeksu, stanowi _pracę w godzinach nadliczbowych_.
Art. 135.  Â§ 1. Pracownicy zarządzający, w imieniu pracodawcy,  zakładem
pracy, główni księgowi i kierownicy wyodrębnionych komórek  organizacyjnych
zakładu pracy, a także zastępcy tych osób, wykonują, w  razie konieczności,
_pracę poza normalnymi godzinami pracy_ bez prawa do  oddzielnego
wynagrodzenia z tytułu pracy w godzinach nadliczbowych.

b.

Cześć wszystkim,

po dłuższej nieobecności na liście (ciągłe wyjazdy) melduję się
ponownie z pytaniem:

Mam do przetłumaczenia w umowie o pracę następujące zdanie:

Anfallende Mehrarbeit ist mit dem Grundentgelt abgegolten.

Niestety nie przychodzi mi nic "sprytnego" do głowy w odniesieniu
do Mehrarbeit.

Może macie dla mnie jakieś ciekawe pomysły?

Dzięki z góry
Staszek



Nikanor:

Stanowisko ważne/istotne ze względów bezpieczeństwa?



prace wymagające szczególnej sprawności psychofizycznej

W Kodeksie pracy nic takiego nie ma, więc chyba można improwizować.



Jednak jest. A zwłaszcza w przepisach uzupełniających:
Rozporządzenie Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z dnia 28 maja 1996 r. w
sprawie rodzajów prac wymagających szczególnej sprawności psychofizycznej
(Dz. U. Nr 62, poz. 287).
I tam jest właśnie wykaz 36 rodzajów takich prac, nawet tresera dzikich
zwierząt i akrobatów cyrkowych :-D
http://www.bhp.org.pl/article.php?sid=231

HTH
AdamS

A tak wogole dowiedzialem sie wlasnie, ze Rzad pracuje nad kolejna wersja
dokumentu ePolska :)

VaGla.pl Prawo i Internet
Kronika Wydarzeń 18 kwietnia 2002
Z prac Rządu
Rząd pracuje nad projektem ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną
(PDF). Projekt wcześniej nosił tytuł: "o usługach teleinformacyjnych i
handlu elektronicznym". Dziś odbyła się konferencja uzgodnieniowa nowego
rozporządzenia o biuletynie informacji publicznej. Trwają również prace nad
nową wersją dokumentu "ePolska". W efekcie prac legislacyjnych przepisy
implementujace dyrektywę o handlu elektronicznym znajdą się także w Kodeksie
cywilnym.


Hej,
co o tym sądzicie.
Na niedawnym posiedzeniu wspolnym inspekcji pracy, nadzoru budowlanego i
niektorych firm budowlanych sformulowano twierdzenie/postulat, by firmy
(pracodawcow) lamiace przepisy BHP na budowach pozbawiac uprawnien
budowlanych.



Nie da rady bez nowelizacji prawa budowlanego - tam jest "mały kodeks karny"
który jasno określa za co można odebrać uprawnienia.


Nie da rady bez nowelizacji prawa budowlanego - tam jest "mały kodeks karny"
który jasno określa za co można odebrać uprawnienia.



Ha. Rzecz w tym, że inspekcja nie chce byc gołosłowna i zamierza dążyć
do zmiany przepisów. Wtedy inspekcja pracy występowałaby do GUNBu z
wnioskiem o odebranie delikfentowi uprawnień budowlanych.
głodny

Co zawrzeć w umowie z tynkarzami aby wszystko było jasne dla mnie

chodzi mi o prace i jej jakość . Będą wykonywane tynki i posadzki maszynowo
materiał jest mój



Najlepsza możliwa umowa wygląda tak:

- dane wykonawcy
- dane inwestora
- dokładny zakres prac
- cena za całość i zasady wypłaty wynagrodzenia
- podpisy

Dobrą ochronę dają Ci przepisy kodeksu cywilnego, natomiast jak umowa
będzie zbyt rozbudowana, to bądź pewien że sprytny prawnik zinterpretuje
pozornie oczywisty punkt umowy na 10 różnych sposobów.

Rozumiem, że chcesz do tej umowy wpisać jakieś techniczne aspekty. Według
mnie możesz sobie to darować, bo nawet jak będzie krzywo, to nie zmusisz
ich żeby Ci poprawili, a wynagrodzenia tak czy inaczej nie możesz obniżyć,
bo wymagałoby to szarpania się z nimi w sądzie. Znacznie lepiej będzie jak
będziesz się przyglądał ich pracy i kontrolował na bieżąco efekty.

kierownik budowy jest od BHP na placu budowy. Inwestor jest od placenia
tylko i sprawdzania postepow prac, jesli ma jakies uwagi to wpisuje do
ksiazki a kierownik musi sie ustosunkowac.



kierownik nie zatrudnia wykonawców, nie ma też wpływu kogo zatrudnia
inwestor, ale fakt, że może wstrzymać budowę, jezeli wykonawca robi cos
niezgodnie z projektem, sztuką budowlaną (hehe... śmieszy mnie zawsze ta
nazwa :-))

Jak chcesz wiecej wiedziec to zadzwoni do PIP'u (Panstw. Inspekcja Pracy)



następna ciekawa "firma", PIP może wszystko, jeśli chodzi o zakłady pracy i
pracowników, ale wara mu od umów cywilnoprawnych, gdzie pan Kazio nie jest
naszym pracownikiem, lecz stroną umowy, nie dotycza go przepisy prawa pracy,
nie ma etatu, zusu, godzin, urlopów, dodatków, najniższych krajowych i
jeszcze paru innych, udupiających rzeczy, jest tylko to, co zapisane w
umowie, przepisy do których się ewentualnie odwołuje, kodeks cywilny... i
konstytucja :-)
oczywiście można się i na etat umówić, z całym jego "dobrodziejstwem" :-)

Wypadek wydarzył się na radomskiej stacji kolejowej. Witold B. w ostatniej
chwili wskakiwał do pociągu i nieszczęśliwie dostał się pod koła. Skutek:
obie nogi ucięte, inwalidztwo.

W tej sprawie dochodzi on odszkodowania od kolei na postawie art. 436
kodeksu cywilnego, zgodnie z którym posiadacz mechanicznego środka
komunikacji ponosi odpowiedzialność za szkodę na osobie lub mieniu, chyba że
szkoda nastąpiła wskutek siły wyższej albo wyłącznie z winy poszkodowanego
lub osoby trzeciej. W procesie pracowniczym ustalono już, że nie była to
wina wyłączna (inaczej zresztą nie orzeczono by wypadku w drodze do pracy).
Zawinienie PKP polegało na tym, że na peronie były kałuże, musiała być też
jakaś wada w drzwiach, bo jeśli pociąg rzeczywiście ruszał - jak twierdzi
PKP - to nie powinny się otworzyć.



Nie bardzo rozumiem. Przepisy kolejowe mówia; wyraz'nie, z.e nie wolno
wsiadac' ba;dz' wysiadac' z jada;cego pocia;gu. Koniec. Kropka. Wina ofiary.

A w wielu wagonach nie dzia?a blokowanie drzwi i co z tego.

| Wypadek wydarzył się na radomskiej stacji kolejowej. Witold B. w
| ostatniej chwili wskakiwał do pociągu i nieszczęśliwie dostał się pod
| koła. Skutek: obie nogi ucięte, inwalidztwo.

| W tej sprawie dochodzi on odszkodowania od kolei na postawie art. 436
| kodeksu cywilnego, zgodnie z którym posiadacz mechanicznego środka
| komunikacji ponosi odpowiedzialność za szkodę na osobie lub mieniu, chyba
| że szkoda nastąpiła wskutek siły wyższej albo wyłącznie z winy
| poszkodowanego lub osoby trzeciej. W procesie pracowniczym ustalono już,
| że nie była to wina wyłączna (inaczej zresztą nie orzeczono by wypadku w
| drodze do pracy). Zawinienie PKP polegało na tym, że na peronie były
| kałuże, musiała być też jakaś wada w drzwiach, bo jeśli pociąg
| rzeczywiście ruszał - jak twierdzi PKP - to nie powinny się otworzyć.

Nie bardzo rozumiem. Przepisy kolejowe mówia; wyraz'nie, z.e nie wolno
wsiadac' ba;dz' wysiadac' z jada;cego pocia;gu. Koniec. Kropka. Wina
ofiary.

A w wielu wagonach nie dzia?a blokowanie drzwi i co z tego.



A na kiblach jest napis:
"Po usłyszeniu sygnału nie wsiadać"
A na niektórych kiblach KM dodatkowo "obiekt monitorowany"

Pzdrw
Jacek
.

| Jednak drukowana cegła i wprowadzanie poprawek to inna para kaloszy.
Metoda
| benedyktyńska (korektor + czarny gelpen + czerwony gelpen ;)))

Leze na ziemi ze smiechu :)



Śmieszne ale prawdziwe - glosy (bo tak się nazywa objaśnianie, korygowanie, itp.
ingerencje w tekst pierwotny) były w średniowieczu szeroko stosowane w przypadku
prac nad tekstami prawniczymi, pochodzącymi jeszcze z czasów cesarstwa
rzymskiego. Szczególnie dotyczyło to Kodeksu cesarza Justyniana. A że księgami
zajmował się w szczególności zakon benedyktynów, pisanie glos należało to do ich
 standartowych obowiązków i stąd nazwa metody.

Glosy są do dziś obecne w praktyce prawniczej, gdyż istotne jest brzmienie
przepisu na określony dzień, a w prawie ważny jest każdy przecinek, że o składni
nie wspomnę, czasami likwidacja przecinka zmienia interpretacje o 180 stopni.

Zresztą co tu dużo mówić - LUB CZASOPISMA p. Jakubowskiej wyjaśnia wszystko.

Zatem Mateusz nie ma co się śmiać, poprostu zboczenie zawodowe rozszerzyło mi
sie na zboczenie hobbystyczne :)

Kończąc, dziś glosami nazywa się także omówienie pewnego zagadnienia, np.
orzeczenia sądowego (np. wyroku), ale to już inna para kaloszy (nie ta grupa)

| Jak to dobrze, ze Kodeks Pracy bierze góre nad samowolką pracodawcy i
| podżeganiem mediów. Wars moze nie tyle nie zamierza, co nie moze zwolnić
tego
| szarego pracownika...

A ja smiem twrerdzic ze gdyby w Warsie nie siedzialy zakute lby to ow szary
pracownik polecialby z Art. 52 Kodeksu Pracy paragraf 1 pkt 1

no chyba ze pracownik Warsu w zakresie swoich obowiazkow ma czarno na bialym



Pracownika obowiązuje art.100 par.1 KP. Pracodawca nakazał pobierac oplaty od
pasazerów w walucie czeskiej. Pracownik Warsu postepował wiec zgodnie z
poleceniami swego pracodawcy, wiec nie moze tu miec zastosowania przywołany
art.52 par.1 pkt.1. Jest razącą nadinterpretacja tego przepisu postulowanie
jego zastosowania w przypadku jednostkowego braku kultury osobistej.
Co wiecej.
Umowa z przewoznikiem kolejowym na przejazd nalezy do umów "masowych" a wiec
adhezyjnych (przez przystąpienie). Klientowi (konsumentowi) przysługuje albo
zaakceptowac regulamin przewozu i skorzystanie z usługi albo rezygnacja.
Swoboda kształtowania stosunku zobowiązaniowego jest tu bardzo ograniczona.

BrynMawr

Mam pytanie.
Bo dziś w radiu słyszę że zostanie wprowadzony zakaz molestowania i
dyskryminacji
w miejscu pracy.
Mam pytanie.
Czy dotychczas molestowanie było dozwolone?
I jakie przepisy dotychczas zezwalały na dyskryminację?
Bo konstytucja zabrania dyskryminacji. Musiały więc być jakieś przepisy
które w drodze wyjatku zezwalały na dyskryminację.

Leszy


Mam pytanie.
Bo dziś w radiu słyszę że zostanie wprowadzony zakaz molestowania i
dyskryminacji
w miejscu pracy.
Mam pytanie.
Czy dotychczas molestowanie było dozwolone?
I jakie przepisy dotychczas zezwalały na dyskryminację?
Bo konstytucja zabrania dyskryminacji. Musiały więc być jakieś przepisy
które w drodze wyjatku zezwalały na dyskryminację.



  Na tej samej zasadzie zakazana jest w kodeksie karnym kradzież.
A przecież Konstytucja chroni własność 8-)

...
  siedziały dwie siksy i głupio się uśmiechając, nie
umiały mi odpowiedzieć na żadne moje pytanie. Co chwila
chodziły zapytać się do pana Kazia z sąsiedniego pokoju,
ale on był zajęty i zbywał je. Wyszło tak, że ja im
cytowałem przepisy Kodeksu Drogowego, bo one gadały
bzdury. One dowiedziały się ode mnie więcej, niż ja od
nich. W końcu poradziły mi, żeby zapytać w salonie
samochodowym, to oni powinni wiedzieć jak się załatwia
tablice rejestracyjne.
Ja się zapytowywuję:
Jak to się stało, że te bździągwy są zatrudnione w tym
urzędzie. Co one tam robią i za co mają płacone i ile?



ty lepiej spytaj co one robia z panem kaziem po pracy

zyga

Moje pretensje do urzędnika wynikają  z tego, że zanim
on przyznał, że w przepisach jest błąd, to przez wiele
minut dyskusji udawał, że nie rozumie z czego ja robię
problem. On obraca się na codzień w pracy wokół pewnego
rozdziału Kodeksu Drogowego, a dopiero jak mu
przeczytałem pewien fragment przez telefon, to przyznał
mi rację że jednak coś tu jest nie tak. To tak jakby
wcześniej bronił tego przepisu za pomocą przypuszczenia
o niewiedzy petenta. Odniosłem wrażenie, że może sprawa
dałaby sie jakoś załatwić, ale urzędnik jest
przyzwyczajony do rutynowego załatwiania jednym
najprostszym dla niego sposobem, chce mnie zbyć (nawet
jeśli rzeczywiście nie mógł nic poradzić). Mógł przecież
od razu powiedzieć, że owszem, jest taki przepis w
Kodeksie, ale niestety z powodu błędu logicznego, jest
ono nie do zastosowania. Jakoś nie mogę uwierzyć, że
jestem pierwszym, który kupuje samochód daleko od
miejsca zamieszkania i pierwszym któremu jeżdżenie dwa
razy w to samo miejsce kilkaset kilometrów jest nie na
rękę.
Darek

 Inny przykład: pracownik nie ma prawa zrzec się wynagrodzenia.
| Itd.

    To ciekawe, nie slyszalem



Co oznacza że jesteś kompletnym ignorantem który dużo krzyczy a g...
wie. Bo to w kodeksie podstawa podstaw.

| Co do czasu pracy, jest limit godzin nadliczbowych.

    Zgadza sie...ale ekstra "sobota" nie jest ponad limit.
    Zreszta mozna to policzyc....zakladajac solidaryzm wsrod zalogi ...45
dni strajku to jakies 30 dni roboczych. do konca roku mamy ponad 40 wolnych
sobot. CHyba sa sie to zrobic prawda ?



Co to znacza "ekstra sobota"? :) I znów porcja wiedzy: pracownik może
przepracować nie więcej niż 5 ndg w dniu roboczym i 8 ndg w tygodniu
liczone w ujęciu miesięcznym (czyli miesięcznie nie więcej niż 32 ndg).
I nie ma znaczenia że pracownik chce więcej - nie można.

| Zreszta o czym tu pierdolic, zawsze tak bylo, ze odpracowywali wiec
| jakos sie da.



Da czy nie da. Kompania mogła kombinować ale gdy wszystko dzieje się na
świeczniku nie będą ryzykować kar.

W dyskusji gdy używasz kategorycznych sądów warto czasem wgryźć się w
przepisy byś nie wpadł niczym napalony nastolatek gołym dupskiem w
piaskownicy.

http://fakty.interia.pl/news?inf=686068

Hehe, kodeksy ministerialne Jaśnie Pana K. i Jaśnie pana Blaira są
dziwnie przypadkowo strasznie podobne...

DOWODY:

http://tinyurl.com/eyc6o
(pdf kodeksu Blaira)

http://tinyurl.com/b3nlv
(strona Kaczyńskiego z rtf-em)

WYPOWIEDZI OBRONNE:
Prof. Jacek Hołówka, etyk z Wydziału Filozofii Uniwersytetu
Warszawskiego powiedział "Metru", że nie widział tych tekstów, ale
uważa, że albo ktoś się pomylił w tłumaczeniu, albo ktoś inny popełnił
błąd. "Nie wierzę, że Lech Kaczyński mógł tak po prostu skopiować
przedmowę kodeksu prezydenckiego z dokumentu autorstwa Tony'ego Blaira.
Uważam Kaczyńskiego za uczciwego człowieka i zwyczajnie nie wierzę" -
powiedział profesor.

Z ciekawości faktycznie poświęciłem chwile i porównałem oba teksty, bo
szkalować bez dowodów jest łatwo. Po paru stronach się poddałem, więc
niech może ktoś pociągnie tę pracę dalej;) Na początku mi się wydawało,
że OK, wiele rzeczy będzie pewnie identycznych, bo to takie trochę
przepisy prawne, a w końcu w większości kodeksów jest "Kto zabija, ten
ponosi karę bleble" i nie jest to zrzynanie. Ale nawet wstępy się
zgadzają, z wyjątkiem paru linijek.

Ale wyciągam wnioski pozytywne. Od dłuższego czasu się biedzę nad
magisterką, bo piszę ją zaledwie z paru źródeł i zastanawiam się, jak tu
z nich przepisywać, ale tak, żeby nie było widać ;) Nie muszę się już z
tym kryć !!! Hura!!! :)))


| Ni chu/hu nie rozumiem po co jest kodeks pracy. Osoby skłonne mi to
| wytłumaczyć zapraszam do dyskusji.

Jak kazdy inny przepis w naszym kraju - zeby go jak najskuteczniej omijac???

P.



Omijać? Chętnie, ale w karcie pracy wpisali mi, że odpowiadam za układanie
harmonogramu pracy sekcji i ułożenie go wbrew prawu (głupiemu jak ch.j)
rodziłoby niepożądane przeze mnie skutki.
Niech Bóg w niebiesiech mi odpuści wszystkie te przekleństwa, które
bezsilnie miotałem/miotam/będę miotał w związku z nowymi regulacjami KP.
Jeszcze nigdy tak nie kląłem.


Autorom nowelizacji Kodeksu Pracy piętno i dziesięć ciężarówek gruzu w
tyłek!
[...o ,,genialności'' przepisów...]



Słyszałem w radio, że coraz więcej *polskich* firm wynosi się z kraju.
Ale za o mamy wzrost gospodarczy!

Wojtek





Posłowie planują rozbudować gmach Sejmu, za 80 milionów złotych,
przynajmniej tak powiedzieli  w faktach  w tefałenie. Pewnie juz
wszystko zostało zrobione  w tym kraju i szkoły i szpitale i
drogi...więc teraz można wziąć się za remont Sejmu, rozbudowę
budynków, żeby panowie posłowie mieli swoje gabinety.

Sponsor Sejmu W Budowie



Jezeli mam byc szczery to, to rozjebanie durnego Sejmu jest numerem 1 na
mojej liscie ale numer 2, czyli zwalczenie durnoty spoleczenstwa, zwiachow i
tym podobnej durnoty, ktora wymusila obecny kodeks pracy i inne przepisy
"chroniace ludzi pracy" jest niestety jeszcze trudniejsze....

Marcin

| Dlatego też uważam, że przepisy kp w zakresie wynagrodzeń trzeba czytać
| literalnie. Nie moż przenieśc to nie może, a nie może pod pewnymi
warunkami.

No to nie może czy nie może pod pewnymi warunkami? :-)



nieprecyzyjnie się wyraziłem, chodzi mi o to że te wyjątki są nie cacy.

Ja tam nie jestem przekonany. Choc przyznaję, że to głównie moja autorska
interpretacja która też w dużym stopniu jest "skażona" moimi poglądami
natury ogólniejszej. Ja jestem za możliwie szerokim zakresem swobody we
wszystkim - czy to jest kontraktowa czy obyczajowa. Prawo powinno zostawiac
obywatelom możliwie duży zakres wolności we wszystkich sferach. dlatego tez
szukam od razu dziury we wszystkich zakazach :-)))



Generalnie, ja równiez , ale wiem co się dzieje na rynku pracy, Każda utworzona
furtka bedize do bólu wykorzystana przez pracodawcę, mniej lub bardziej
legalnie. A tutaj pole do nadużyć jest że hohoho.

Bueeeee...  Tego włąsnie nie lubie w kodesksie pracy - cuchnie z niego
lewicowością na kilometr...



po to jest kodeksem :) uchwalonym w 1974 r. :)

Ale cytat zabawny :-) Skąd go masz tak a propos?



Częśc preambuły do kp. W cąłości brzmi lepiej, chcesz to przytoczę.

Ale niektórych równiejszy (np. górników ;-) ).



o:)

no narazie, właśnie nabyłem roszczenie

Paweł

Nie mam oddzielnej umowy dot. zakazu konkurencji. Chodziło mi tylko o to,
co
mówi Kodeks Pracy.



Kodeks pracy  mówi o stosunku pracy, a nie o stosunkach handlowych
pracodawcy i pracobiorcy. Przepisy o zakazie konkurencji nie maja zadnego
zastosowania w twoim przypadku.

No dobra



dobra koleś :-)

w rozporządzeniu jest jak wół 'proporcjonalnie'
a w umowie nie ma
jak to skutkuje?



liczy się propoecjonalnie.
zatem, oni mogąsobie wpisywać co chcą (nawet że zwracasz koszty rosnące w
tempie geometrycznym)
a i tak będzie proporcjonalnie.

czy paragraf
' W sprawach nie uregulowanych umową, mają zastosowanie przepisy Kodeksu
Cywilnego.'



jeśli podpisujesz umowę o pracę to powiedziałbym, że kodeks pracy.

mówi, że sprawy uregulowane umową moge byc z prawem niezgodne?



jeśli podpisujesz umowę o pracę to postanowienia umowy nie mogą być bardziej
niekorzystne niż kodeks.
a zatem jeśli postanowienie jest bardziej niekorzystne (np. mniej urlopu) to
wchodzą w to miejsce przepisy kodeksowe.

Czy po prostu obowiązuje rozporzadzenie cokolwiek by sobie pracodawca nie
rościł?



Jest jako rzekłeś

Dostalam 3 lata w zawieszeniu za krzywoprzysiestwo - minelo to jakies 2
lata temu. czy moge dzisiaj starajac sie np. o prace pisac, ze nie bylam
karana??



Tak, bo skazanie uleglo zatarciu z mocy prawa po uplywie 6 miesiecy od uplywu
okresu proby, czyli 3. lat. (zob. przepisy kodeksu karnego)

Konrad

| Czy ja jako pracodawca mam obowiązek wysłać kogoś na przymusowy urlop ?
| nawet gdyby nie chciał iść - ja mówię idź bo masz go wykorzystać.
| Czy jeżeli pracownik nie zgłasza potrzeby urlopu - moją winą jest
| to że go nie udzieliłem ?

Na obydwa pytania odpowiedz brzmi  TAK .
I pamiętaj o jeszcze jednym, ze przynajmniej jedna czesc urlopu musi
wynosić 14 dni kalendarzowych w jednym ciagu



no i na tym wlasnie polega bezsens wielu przepisow kodeksu pracy.
sa absurdalne. nie powinno sie ludzi smuszac do urlopow.
pozdr.
marcin

| O ile z kolei mój KP jest aktualny to doba to 24 godziny od momentu
| rozpoczęcia pracy ;). Jeżeli pracownik zaczyna pracę o 8:00, to doba
| kończy się o 8:00 następnego dnia.

A z czego to wynika? I żeby uprzedzić: nie twierdzę, że nie masz racji
tylko pytam.



Podstawy (kodeks pracy):
Dział szósty
Rozdział I. Przepisy ogólne
Art. 128. [Definicje]
. . . . . .
§ 3. Do celów rozliczania czasu pracy pracownika:
1) przez dobę - należy rozumieć 24 kolejne godziny, poczynając od godziny,
w której pracownik rozpoczyna pracę zgodnie z obowiązującym go rozkładem
czasu pracy,
2) przez tydzień - należy rozumieć 7 kolejnych dni kalendarzowych,
poczynając
od pierwszego dnia okresu rozliczeniowego.
. . . . . . .
Art. 132 [Minimalny nieprzerwany odpoczynek dobowy]
§ 1. Pracownikowi przysługuje w każdej dobie prawo do co najmniej 11 godzin
nieprzerwanego odpoczynku, z zastrzeżeniem § 3 oraz art. 136 § 2 i art. 137.

To chyba wyjaśni problem

Pozdrowienia
                      PawelT

|

| O ile z kolei mój KP jest aktualny to doba to 24 godziny od momentu
| rozpoczęcia pracy ;). Jeżeli pracownik zaczyna pracę o 8:00, to doba
| kończy się o 8:00 następnego dnia.

| A z czego to wynika? I żeby uprzedzić: nie twierdzę, że nie masz racji
| tylko pytam.

Podstawy (kodeks pracy):
Dział szósty
Rozdział I. Przepisy ogólne
Art. 128. [Definicje]

<ciach
hehe, znalazlem:

Art. 135. § 1. Jeżeli jest to uzasadnione rodzajem pracy lub jej
organizacją, może być stosowany system równoważnego czasu pracy, w
którym jest dopuszczalne przedłużenie dobowego wymiaru czasu pracy, nie
więcej jednak niż do 12 godzin, w okresie rozliczeniowym
nieprzekraczającym 1 miesiąca. Przedłużony dobowy wymiar czasu pracy
jest równoważony krótszym dobowym wymiarem czasu pracy w niektórych
dniach lub dniami wolnymi od pracy.

Ide atakowac babe.
W sumie to dobry pomysl zajrzec do KP. :)


+ Powiem tak... chodzi tu o Ere.. Na umowach sa moje podpisy i pieczatki..
[...]
+ Skoro mozesz łatwo udowodnić ile sie Tobie należy - to nie ma co się
+ szczypać. składaj pozew do sądu pracy.



 A Sąd Pracy skąd wytrzasnąłeś ?
 Przy umowie zlecenia, do tego takiej która ma swój przepis szczegółowy
pt. "agencja" w Kodeksie Cywilnym ??

+ tam dowiesz sie szczegółow których ja podać tobie w tej chwili nie moge...



...byleby się później od US nie dowiedział że "prowadzi się postępowanie
 w celu ustalenia nieterminowego wystawienia f-ry VAT" - na wystawienie
 f-ry jest 7 dni... niewystawienie chyba łapie się na ukrywanie dochodów
 zarówno w podatku VAT jak i dochodowym !

pozdrowienia, Gotfryd


Słowa "matacza' który najpierw policjantowi mówi, że to on kierował a
później przed sądem "kompinuje" mogą sędziego tylko wk....ć.



Tak? A co ma zrobić jeśli musi powiedzieć?

Zauważ, że problemy w tym temacie mają tylko grupowicze. Sądy i policja
takiego problemu nie mają.



Bo nie przykładają się do pracy.

Prawo jest  w tym względzie jasne i oczywiste.



Nie jest.

Masz obowiązek wskazać. Wskazujesz, zeznajesz następnie to na protokół
przesłuchania świadka



Albo odmawiasz jeśli masz prawo. Nie rozumiesz tego, że czasem śwaidek
ma prawo odmówić składania zeznań i nie może tego zmienić przepis
kodeksu drogowego?

KG

Witam.

Otrzymałem od pracodawcy poniższe oświadczenie do podpisania:

" Niniejszym oświadczam, iż zapoznałem/am się z treścią
art.129 -tutaj jest u góry mała cyferka 5- ,art. 178#2
i art. 188 Kodeksu Pracy i /nie/zamierzam korzystać
z uprawnień określonych w tych przepisach. "

Czy ktoś może mi coś  na ten temat powiedzieć?
Głównie chodzi mi o ten artykuł 129 - ta  cyferka
"5" to jak sądzę paragraf - lecz nigdzie nie znalazłem
takiego. O co w tym może chodzić?

Pozdrawiam

| witam,
| firma w ktorej sie zatrudnilem kaze zalozyc mi konto bankowe w banku
przez
nich
| wskazanym.
| Nie mam najmniejszego zamiaru zakladac tam konta ale co zrobic aby z
tego
| wybrnac??

Pracodawca nie moze cie zmusic do zalozenia konta.
Jesli nie masz na to ochoty musza ci wyplacac pieniadze do reki.



 Dokladnie tak jest ! do reki , albo na konto WSKAZANE PRZEZ CIEBIE !
'Mowi' o tym jakis przepis Kodeksu Pracy !
Jak czujesz sie na silach i nie maja na ciebie bata, zeby zwolnic cie
dyscyplinarnie, to mozesz poszalec z nimi i nie zgodzic sie na to
konto, ale jak podejma decyzje, ze nie beda takich 'opornych'
zatrudniac, to podstepow wymysla bezliku, zeby cie zwolnic,
chyba ze nie zalezy im na odprawie - to i ci wyplaca, jak wypowiedza
ci umowe a nie rozwiaza ze skutkiem natychmiastowym.

Pozdro

sap

Ostatnio wyszedł pewien temat i jakoś nie daje mi on spokoju.
Otóż sprawa rozpoczęła się od dyskusji na temat tego czy można używać
świateł przeciwmgłowych w mieście?
Mój kolega w czasie mgły zapalił przednie i tylne światła
przeciwmgielne. Zatrzymała go Policja i chciała wlepić mu mandat w
wysokości 200zł. Sprawa zakończyła się "polubownie" ;)

I teraz tak - jakie przepisy mówią dokładnie o tym gdzie wolno, a gdzie
nie używac świateł przeciwmgłowych?

Doszukałem się tylko takich zapisów w Kodeksie Drogowym:
art., 30 ust. 5
"Kierujący pojazdem może używać tylnych świateł przeciwmgłowych, jeżeli
zmniejszona przejrzystość powietrza ogranicza widoczność na odległość
mniejszą niż 50 m. W razie poprawy widoczności kierujący pojazdem
obowiązany jest niezwłocznie wyłączyć te światła."

art. 51 ust. 2
"W czasie od świtu od zmierzchu w warunkach normalnej przejrzystości
powietrza, zamiast świateł mijania, kierujący pojazdem może używać
świateł do jazdy dziennej."

Z kolei gazeta.pl podała taryfikator (cytuję fragment):
"Naruszenie warunków dopuszczalności używania przednich świateł
przeciwmgłowych - 100 zł"

I bądź tu człowieku mądry ... właściwie wszystko pozostawiono w rękach
"słupkowego" :(

Czy ktoś wie coś więcej?
Bo jeśli wszystkie przepisy Kodeksu Drogowego mają tyle
niedopowiedzianych rzeczy to ładny bałagan jest.

Pzdr
Piotr

Czy istnieje coś takiego??
Kolega z "drogówki" poprosił mnie o poszukanie przepisów normujących takie
sprawy jak czas "regulacji ruchem na skrzyżowaniu" itd.
Ile godzin non-stop policjant MUSI stać na skrzyżowaniu.
Gdzie znależć taki "kodeks" ??

Pozdr
Leszek

Czy istnieje coś takiego??
Kolega z "drogówki" poprosił mnie o poszukanie przepisów normujących takie
sprawy jak czas "regulacji ruchem na skrzyżowaniu" itd.
Ile godzin non-stop policjant MUSI stać na skrzyżowaniu.
Gdzie znależć taki "kodeks" ??



Witaj
Nie jestem prawnikiem, ale wydaje mi się, że coś takiego nie istnieje.
1. Ustawa o Policji - ani słowa o tym ile godzin  może lub powinien stać
policjant na skrzyżowaniu.
2. Różnego rodzaju rozporządzenia dotyczące Policji - tu również nigdzy nie
znalazłem wzmianki na temat regulacji czasu pracy na skrzyżowaniu.
3. Myślę, że zastosowanie znajdą tu jedynie przepisy regulujące czas pracy -
a one nie stwierdzą że na skrzyżowaniu można stać tyle i kierować ruchem i
ani chwili dłużej. W czasie jednego miesiąca pracy masz tyle i tyle godzin
do wypracowania - teoretycznie twój kolega może cały ten czas przestać na
skrzyżowaniu kierując ruchem, ponieważ nie wykracza to poza jego zakres
obowiązków. Jeśli wyrobi nadgodziny - dostaje w to miejsce wolne w innym
terminie.
4. Njważniejsze - niestety twój kolega przysięgał i tu cytat "służyć wiernie
Narodowi" - służba to nie praca i sprawiedliwa nigdy nie jest i nigdy nie
będzie, musi się z tym liczyć.
5. Niech kolega znajdzie pracę za biurkiem, bo jak "podpadł" przełożonemu,
to może jeszcze długo  na takich skrzyżowaniach stać....

To co prawda tylko moje zdanie, ale wydaje mi się, że niewiele się
pomyliłem.
Pozdrawaim
Daniel

W takiej sytuacji jesli okres wypowiedzenia przewidziany w umowie jest
dłuższy niż wynikajacy z k.p. to wiąże on pracodawcę. Pracownik jest
związany terminami kodeksu bo zapis w umowie jest dla niego mniej korzystny
(zresztą zgodnie z 18 k.p.). Przeczytaj uchwałę SN z 9 XI 1994 I PZP 46/94,
OSNAPiUS 1995/7/87 - tyle że ważne jest uzasadnienie, sama teza nie
wystarczy - w razie kłopotów ze znalezieniem uchwały daj znać. Pozdrawiam
Beata

Witam,



wszystko sie oczywiście zgadza, mam tylko dwie uwagi:
1) po pierwsze cytat z uzasadnienia: "We wprowadzeniu do Kodeksu pracy przepisu
art. 36 § 5 można widzieć wyrażenie przez ustawodawcę stanowiska (oceny), iż z
reguły klauzuli o przedłużeniu okresu wypowiedzenia dla obu stron stosunku
pracy nie można uważać za korzystniejszą dla pracownika od ogólnie ustalonych
kodeksowych okresów wypowiedzenia umowy o pracę." Zwracam uwagę na słowa: "z
reguły" Wiem, że jest to wyrwany z kontekstu cytat, ale znamy treść
uzasadnienia i wiemy, że w jego treści ma to samo znaczenie.
2) po drugie - dlaczego nikt nie spytał się tego pracownika która to jest jego
umowa u danego pracodawcy (długość okresu zatrudnienia), a wszyscy dopatrują
sie podstępu wrednego kapitalisty, który chce napsuć krwi pracownikowi ?

pozdrawiam,
Paweł

Ale to znaczy, że prawo zaczyna działać wstecz.
A co, jeżeli dzisiaj podpiszę trzecią umowę na czas określony 1 rok,
to czy w momencie wejścia do unii będę zatrudniony na czas
nieokreślony?



no własnie i tak i nie. sprawa była oczywista przy uchwalaniu tego przepisu.
wtedy faktycznie było to nowum i nie można było stosować tego rozwiązania do
umów zawartych przed wejściem w życie tego rozwiązania.(stosunków pracy
nawuiązanych przed tym dniem). były nawet jakies wyroki SN.
Obecnie jednak tego przepisu się "nie stosuje": Art. 6. przpisów ustawy o
zmianie ustawy ... Przepisu art. 25(1) Kodeksu pracy nie stosuje się do dnia
przystąpienia Rzeczypospolitej Polskiej do Unii Europejskiej. Czyli de facto
nikt tego przepisu nie uchylił jedynie się go nie stosuje. Czyli 01.05.2003r.
(najprawodpodobniej) ten przepis nie wejdzie w życie, nie zacznie obowiązywać
czy co tam jeszcze, tylko zaczie być stosowany, czyli zacznie byc "używany". On
cały czas "trwa" tylko "w zawieszeniu". Dlatego sprawa nie wydaje mi się tak
oczywista. Nie twierdzę, że nie masz racji bo dla mnie sprawa nie jest
jednoznaczna. Przedstawiam jedynie "drugi punkt widzenia".

Paweł

Umowa zlecenie nie jest umową o pracę a tylko taka podlega Karcie
Nauczyciela.

Z tym, że o tym jaką umowę podpisano nie świadczy jej tytuł tylko treść
jeżeli z treści umowy wynika, że jest to umowa o pracę to podpisano umowę o
pracę nie zlecenie. (patrz kodeks pracy).

Jeżeli jest określona stawka godzinowa to taką stawkę otrzymujesz za każdą
godzinę pracy. Zwiększenie godzin pracy zwiększa wynagrodzenie jeżeli nie ma
jakiś obwarowań w umowie

Paweł
prawnik

W umowie-zleceniu jest:
Pracownik w okresie od... do....  (około 10 miesięcy)
będzie wykonywał pracę:
rodzaj pracy (prowadzenie zajęć dydaktycznych).
Otrzyma wynagrodzenie (ileś) za godzinę.
Dalej forma wystawienia rachunków:
-comiesięczna.
Ostrzeżenie, że jesli ją źle wykona nie dostanie wynagrodzenia,
i na końcu, że wszelkie zmiany w umowie  mogą
być dokonane na drodze postępowania cywilnego.
Moje pytanie:
Czy umowa jest poprawna
Czy takie zatrudnienie, umowa-zlecenie ma jakiś związek z przepisami
Karty Nauczyciela.
Nie mogę rozgryźć tego:nie wymieniony jest rozmiar zatrudnienia
(ile własciwie godzin ma pracować: w tygodniu, miesiącu,
okresie trwania umowy).
Problem wynikł gdy w ramach trwania umowy kierownictwo
zarządało dodatkowej pracy (bez dodatkowego wynagrodzenia),
Oraz zmieniono plan godzin w tygodniu.
Miejsce zatrudnienia: szkoła prywatna
Zatrudniony: nauczyciel mianowany, kolejny 7 rok pracy.
Zgodnie z planem lekcji (na poczatku) 10 godzin/tydzień

Roman



Nie sądzę, aby w typowych wypadkach mozna było nauczycielom udowodnić, że nie
uczynili zadość obowiązkowi nadzoru.



W tym przypadku (art. 427 KC) dochodzi do odwrocenia zasady z art. 6 (ciezar
dowodu).
Osoba zobowiazana do nadzoru musi sie ekskulpowac (tzw. quasi odpowiedzialnosc
obiektywna).

W ogole co do odpowiedzialnosci nauczycieli/szkoly/gminy to uwazam ,ze
sadownictwo
powinno szeroko interpretowac przepisy Kc o odpowiedzialnosci. Przykladowo w
Hiszpanii
(art. 1903 KC) w tym wzgledzie obowiazuje zasada winy (choc z mozliwoscia
ekskulpowania,
tak jak w 427), to jednak sadownictwo (tamtejszy SN) interpretuje te przepisy
(Kodeks z 1899)
roku bardzo nowoczesnie i praktycznie opiera odpowiedzialnosc tutora na zasadzie
ryzyka.
Proponuje zainicjowanie podobnej tendencji w PL. Mechanizmem obrony szkoly/gminy
bylyby ubezpiecznia.

| art. 120 Kodeksu Pracy (nauczyciele sa pracownikami) odpowiedzialny jest
| jedynie ich pracodawca (jednostka samorzadu terytorialnego - tu: gmina)

Pracodawcą nauczyciela jest szkoła.



Z punktu widzenia prawa pracy fakt, ale oczywiscie podmiotem odpowiedzialnym
w prawie cywilnym bedzie gmina czyli osoba prawna prowadzaca szkole i ta ja
nalezy pozwac, bowiem szkola nie ma osobowosci prawnej.

Konrad

A czy czasem sam taki wyrok nie zastępuje świadectwa pracy? Vide art. 64
kc*. Nie upieram się, ale chyba tak jest. No w końcu świadectwo pracy, to
też oświadczenie woli. Przejrzałem kodeks pracy (pobieżnie) i przepisu
specjalnego tam nie znalazłem. Więc moim zdaniem jednak chyba mam rację.

------------
* Art. 64 kc Prawomocne orzeczenie sądu stwierdzające obowiązek danej osoby
do złożenia oznaczonego oświadczenia woli, zastępuje to oświadczenie.


A czy czasem sam taki wyrok nie zastępuje świadectwa pracy? Vide
art. 64 kc*. Nie upieram się, ale chyba tak jest. No w końcu
świadectwo pracy, to też oświadczenie woli. Przejrzałem kodeks
pracy (pobieżnie) i przepisu specjalnego tam nie znalazłem. Więc
moim zdaniem jednak chyba mam rację.

------------
* Art. 64 kc Prawomocne orzeczenie sądu stwierdzające obowiązek
danej osoby do złożenia oznaczonego oświadczenia woli, zastępuje
to oświadczenie.



Jesli tak, to co z art 99§1 i 2 kp? Gdyby tak bylo, to ten przepis
byby chyba bez sensu?

Niestety nie. Od nowego roku zmieniły sie przepisy - nie ma już
ograniczenia co do ilości umów na czas okreslony. Ma tak byc do czasu
wejścia Polski do Unii Europejskiej.



Mam przed soba Kodeks Pracy wydrukowany przez Rzeczpospolita 15.01.2003 i

"Art.25 1(mala jedynka u gory). Zawarcie kolejnej umowy o prace na czas
okreslony jest rownoznaczne w skutkach prawnych z zawarciem umowy
o prace na czas nieokreslony, jezeli poprzednio strony dwukrotnie zawarly
umowe o prace na czas okreslony na nastepujace po sobie okresy, o ile
przerwa miedzy rozwiazaniem poprzedniej a nawiazaniem kolejnej umowy
o prace nie przekroczyla jednego miesiaca."
Czyli powinno sie to stosowac do mojej umowy.

pozdrawiam
Malgorzata

Witam

Temat ciazy juz wielkokrotnie pojawial sie tu na forum, ale mnie
zainteresowalo
cos innego. Mianowicie w jakiej sytuacji mozna zwolnic pracownice bedaca
w ciazy z jej winy?

Art. 177 kodeksu pracy mowi, ze "pracodawca nie może wypowiedzieć ani
rozwiązać umowy o pracę w okresie ciąży, a także w okresie urlopu
macierzyńskiego pracownicy, chyba że zachodzą przyczyny uzasadniające
rozwiązanie umowy bez wypowiedzenia z jej winy i reprezentująca pracownicę
zakładowa organizacja związkowa wyraziła zgodę na rozwiązanie umowy".

Czy zatem np. przeslanka do zwolnienia sekretarki z jej winy, moze byc fakt,
ze zapomniala poinformowac dyrektora, ze dzwonil jeden z kontrahentow,
albo tez "nie rozlozyla" poczty na czas? Czy np. mozna zwolnic szwaczke
pod pretekstem nie przestrzegania dyscypliny pracy, gdy raz, czy dwa
spoznila sie do pracy? Albo gdy zdarzylo jej sie nie posprzatac miejsca
pracy,
czym naruszyla przepisy P.Poz. i BHP?

Czy takie ewentualne zwolnienie musi byc poprzedzone innymi karami
dyscyplinarnymi, czy tez mozna od razu "dyscyplinarke".

Pozdrawiam

(rmk)

  Art. 177 kodeksu pracy mowi, ze "pracodawca nie może wypowiedzieć ani

rozwiązać umowy o pracę w okresie ciąży, a także w okresie urlopu
macierzyńskiego pracownicy, chyba że zachodzą przyczyny uzasadniające
rozwiązanie umowy bez wypowiedzenia z jej winy i reprezentująca pracownicę
zakładowa organizacja związkowa wyraziła zgodę na rozwiązanie umowy".

Czy zatem np. przeslanka do zwolnienia sekretarki z jej winy, moze byc fakt,
ze zapomniala poinformowac dyrektora, ze dzwonil jeden z kontrahentow,
albo tez "nie rozlozyla" poczty na czas? Czy np. mozna zwolnic szwaczke
pod pretekstem nie przestrzegania dyscypliny pracy, gdy raz, czy dwa
spoznila sie do pracy? Albo gdy zdarzylo jej sie nie posprzatac miejsca
pracy,
czym naruszyla przepisy P.Poz. i BHP?

Czy takie ewentualne zwolnienie musi byc poprzedzone innymi karami
dyscyplinarnymi, czy tez mozna od razu "dyscyplinarke".



Muszą istnieć przesłanki rozwiązania umowy bez wypowiedzenia
z winy pracownicy czyli w zasadzie ciężkie naruszenie podstawowych
obowiązków lub utrata uprawnień do wykonywania zawodu lub popełnienie
przestępstwa uniemożliwiające dalsze zatrudnienie.
Jak widać drobiazgi nie wchodzą w rachubę.

Bronek

A co ma kodeks pracy do umowy o dzieło ?



Bardzo dużo. Tyle, że, zauważ, mówiliśmy o młodocianych. Powiedziałem:

"Inna rzecz, że formalnie trzeba spełnić kupę warunków więc raczej nie warto
sobie tym zawracać głowy (warunki w kodeksie pracy)."

wyraźnie, że ów kodeks określa warunki pod jakimi można z młodocianym umowę
zawrzeć. Teraz jasne?

Dział dziewiąty KP: Zatrudnianie młodocianych
Rozdział1 Przepisy ogólne
Art 191. Dopuszczalność zatrudnienia
Art 192. Obowiązek opieki i pomocy
Art 193 Ewidencja pracowników młodocianych
Rozdział 2 Zawieranie i rozwiązywanie umów o pracę w celu przygotowania
zawodowego
Art 194 - 196
Rozdział 3 Dokształcanie
Art 197 - 200
Rozdział 4 Szczególna ochrona zdrowia
Art 201 - 204
Rozdział 5 Urlopy wypoczynkowe - to akurat raczej nie dotyczy
Art 205
Rozdział 6 Rzemieślnicze przygotowanie zawodowe

I to ma kodeks pracy do zatrudnianie na umowę o dzieło _MŁODOCIANEGO_.

Przeczytaj sobie zdanie powyzej, ktore sam zacytowales. Te wszystkie
przepisy dotyczace mlodocianych dotycza WYLACZNIE zawierania z nimi Umowy o
prace. A w przypadku Umowy o Dzielo maja takie samo znaczenie, jak np.
przepisy o rybolostwie morskim. Umowy o Dzielo nie podlegaja pod przepisy
dotyczace stosunku pracy. Dlatego tutaj nalezy sobie poczytac Kodeks
Cywilny, jakie sa wymogi dotyczace zawierania umow o dzielo z nieletnimi.
Podejrzewam, ze jest potrzebna zgoda rodzicow.



Nie mówię, że nie jest potrzebna. Mówię, że MUSZĄ być spełnione warunki
zatrudnienia młodocianego (niezleżnie od tego, że to umowa o dzieło) Z kodeksu
pracy.

Prawda jest taka ze kodeks pracy jest nieprecyzyjny i niestety blizej mu
wlasnie temu niesprawiedliwemu rozumieniu sprawy. JEst to bez watpienia
bubel prawny i nie o to chodzilo jego tworcom (mam nadzieje). Jednak
skrzetnie wykorzystuja to pracodawcy i jest to jawne chamstwo. Z tego co
widze po prostu porzadne firmy powaznie podchodza do sprawy dajac
pracownikowi tyle na ile zapracowal a te firmy ktorymi kieruja
niedoksztalceni bez erekcji okradaja swoich mlodych pracownikow (poprzez
zastraszone kadrowe). Osoby zaczynajace prace na ogol jeszcze sie boja,
siedza cicho wiec przepis ten ciagle trwa ... Zgodnie z konstytucja czas
urlopu po roku pracy winien byc naliczany proporcjonalnie !!!

Prawda jest taka ze kodeks pracy jest nieprecyzyjny i niestety blizej mu
wlasnie temu niesprawiedliwemu rozumieniu sprawy. JEst to bez watpienia
bubel prawny i nie o to chodzilo jego tworcom (mam nadzieje). Jednak
skrzetnie wykorzystuja to pracodawcy i jest to jawne chamstwo. Z tego co
widze po prostu porzadne firmy powaznie podchodza do sprawy dajac
pracownikowi tyle na ile zapracowal a te firmy ktorymi kieruja
niedoksztalceni bez erekcji okradaja swoich mlodych pracownikow (poprzez
zastraszone kadrowe). Osoby zaczynajace prace na ogol jeszcze sie boja,
siedza cicho wiec przepis ten ciagle trwa ... Zgodnie z konstytucja czas
urlopu po roku pracy winien byc naliczany proporcjonalnie !!!



Dla rozpoczynających pierwszą pracę w 2004 r. urlop wypoczynkowy  jest
naliczany proporcjonalnie, bez 6-miesięcznego okresu wyczekiwania.
Po 1 miesiącu zatrudnienia nabywa się prawo do urlopu wypoczynkowego w
wymiarze 2 dni (1/12 x 20), po 2 miesiącach - 4 dni (2/12 x 20), po 3
miesiącach - 5 dni (3/12 x 20) itd.

wa


message
|  Tak, tylko Paweł chce za 2 miesiące kiedy "jest w pracy" (a faktycznie
| jest na równoważniku urlopu) przysługujące mu 2/12 dni wolnych,
| a nie bierze pod uwagę że ON MA WOLNE !
Owszem, ma wolne, ale nie ma urlopu.
To sprawa pracodawcy, ze zwolnil go w tym czasie od obowiazku pracy, ale
to
nie jest urlop.
Ten czas wlicza mu sie do czasu pracy. Nie ma tez zadnej podstawy do
traktowania go szczegolnie i pozbawiania za ten czas prawa do urlopu.
Twoje rozumowanie odnosi sie do "zasad sprawiedliwosci spolecznej" (bylo
cos
takiego w dawnym systemie), niestety obawiam sie, ze w swietle kodeksu
pracy
jest nadinterpretacja.

Pozdrawiam,
Marta



Czesc
Dziekuje za odpowiedz - jest ona zblizona do mojej
interpretacji, co mnie podnioslo na duchu
Jednak do pracodawcy musze zajsc z konkretnym
przepisem
Chyba rzeczywiscie skorzytam z Twojej wczesniejszej
rady i zwroce sie do PIP-u

PawelT

Komornik wyslal pismo o zajecie wynagrodzenia za niesplacony debet w PKO BP
ktory mial miejsce w 1997 roku.
Nie wiem kiedy zostal wystawiony tytul wykonawczy ale sprawa trafila do
komornika w 2004 roku.
Czy isnieje jakas szansa na przedawnienie sprawy ?



przepis art. 97 § 1 i § 2 prawa bankowego przewiduje, iz do BTE winno byc
dolaczone pisemne oswiadczenie dluznika o poddaniu sie egzekucji. bank zna
ten przepis i pewnie podpisaujac umowe o debet w koncie podpisales takze
takie oswiadczenie. w oswiadczeniu jest kwota do ktorej poddasz sie egzekucji
w zakresie roszczen wynikajacych z umowy o debet, a takze ostateczny termin,
do ktorego bank moze wystawic BTE. sprawdz umowe.
przypuszczam, ze ow BTE spelnial wszystkie wymogi ustawowe i na mocy art. 782
k.p.c. i art. 781 § 2 k.p.c. sad uznal wniosek banku za zasadny i orzekl
nadac kaluzule wykonalnosci BTE.

komornik powinien dostarczyc Ci zawiadomienie o wszczeciu egzekucji
i postanowienie sadu, w ktorym dokladnie wszystko jest opisane.

jedyne, co mozesz teraz zrobic to przypilnowac ograniczen potracen dokonywanych
z wynagordzenia, a szczegoly znajdziesz w kodeksie pracy, art. 87 i 87(1)

pozdrawiam
marcin


Jesli Adwokat to musi byc jakies prawo na ktore trzeba sie powolac prawda ?
Przeciez jakby to wszystko bylo takie bezprawne to ja bym, sobie robil
konkursy, zbieral prace a nastepnie obiecywal i cisza...
Moze mnie ktos nakierowac gdzie moge takie prawa znalezc, albo tutaj moglby
podac ? Chetnie ich czyms postrasze... To moze potraktuja czlowieka
powaznie...



Przepisy o przyrzeczeniu publicznym w kodeksie cywilnym (art.919-921).
Warto by dotrzeć do regulaminu konkursu, który może jakoś określać m.in.
termin dostarczenia nagrody.
A jak nie potraktują poważnie to pozostaje sąd. Tam wystarczy opisać
sprawę, przedstawić listę nagrodzonych jako dowód i zażądać nagrody. A
szukaniem podstawy prawnej zajmie się już sędzia :)

KG

KG

-----Original Message-----

Sent: Tuesday, October 16, 2001 9:59 AM

Subject: Re: Nieobecno?ć w pracy

Jeżeli nie miał zwolnienia lekarskiego i nie uzyskał od przełożonego
zgody na zostanie w domu - może wylecieć dyscyplinarnie. Jeżeli jednak
pracodawca przez telefon zgodził się na jego opiekę nad dziećmi - jego
strata...

Witam i dziękuje za odpowiedź

Jest dokładnie tak, że już drugi dzień nie ma go w pracy. Nie dostał żadnej
zgody na pozostanie w domu, nie poinformował w żaden sposób dlaczego nie ma
go w pracy i nie ma z nim żadnego kontaktu. Rozumiem, że jeżeli przedłoży
zwolnienie lekarskie to nie mogę go dyscyplinarnie zwolnić, ale ma na to 2
dni. Czy się mylę? Jesli nie to jaka jest podstawa prawna do zwolnienia
dyscyplinarnego?

Pozdrawiam
MAX

Czesc,
Tak wlasciwie to musi powiadomic pracodawce najpozniej drugiego dnia
nieobecnosci w pracy, a zwolnienie dostarczyc najpozniej pierwszego dnia po
jego zakonczeniu, czyli jak tylko wraca do pracy, choc jezeli zwolnienie
trwa dluzej niz 7 dni to traci 25% zasilku, ale to juz broszka pracownika.
Chyba ze twoj regulamin pracy inaczej okresla sposob i termin powiadomienia
pracodawcy, ale przepisy regulaminu nie moga byc bardziej restrykcyjne od
kodeksu pracy.
Serdecznie pozdrawiam
Marek JAnczur


Swego czasu na UG zastanawiali sie nad mozliwoscia udzielania porad przez
studentow IV i V roku. Pomysl upadl bo bodajze Kruczalak (albo Bojanowski)
sie sprzeciwil, podobno argumentujac to: kto bedzie bral odpowiedzialnosc za
ewentualne _negatywne_ konsekwencje takiej porady.
No bo w sumie kto? Student? Nadzorujacy go naukowiec (prac. uczelni)? Za
jakie grzechy:-))

Moze niech sie wypowie jakis student prawa z uniwerku gdzie jest klinika
prawna (i. in. Krakow, W-wa, Torun, Rzeszow ). Powstaja dzieki Fundacji
Batorego i ELSY.
http://www.batory.org.pl/program/prawny/poradnictwo/upp.html
pod tym linkiem sa adresy internetowe do takich klinik - mozna sie zapytac
na jakiej podstawie dzialaja.

http://www.uniwersytet.uw.edu.pl/front.htm (akapit 12)

Jesli chodzi o odpowiedz na pytanie autora watku, to IMO student prawa moze
udzielac porad prawnych tak jak zwykly czlowiek (szewc, pilkarz:-)



U mnie na UŁ działa klinika prawa, ale dokładnie nie wiem na jakiej
podstawie. Wiem, że podobno się układali z okręgową radą adwokacką...

Jednakże ciekawi mnie, czy nie można by udzielać porad INFORMUJĄC KLIENTA ŻE
JEST SIĘ STUDENTEM CZY MAGISTREM PRAWA A NIE ADWOKATEM działając li tylko w
oparciu o kodeks cywilny i umowę zlecenia czy umowę o dzieło (np.
sporządzenie pozwu)... Wtedy ponosi się odpowiedzialność przewidzianą w
odpowiednich przepisach.

Pozdrawiam
Paweł Hajdys


| a jesli nic na ten temat nie mowią ??
| był kiedyś zapis w prawie pracy, że do momentu aż pojawi sie w
| regulaminie pracy odpowiedni zapis na tema nagrody jubileuszowej to
| pracodawca ma wyplacac na starych zasadach czyli tak jak bylo "za
| komuny"

Nic mi nie wiadomo o takim zapisie w akataulnym prawie pracy. Nagroda
jubileuszowa nie należy Ci się.



przepisy art.79 KP poczawszy od 2.6.1996 utraciły moc obowiązującą ale
art 11 ust. 1 ustawy z 2.2.1996 o zmianie ustawy - Kodeks Pracy oraz zmianie
niektorych ustaw (Dz.U. Nr.24, poz.110) brzmiał:
"Obowiązujące do dnia wejscia w życie ustawy przepisy określające zasady
wynagradzania za pracę oraz przyznawania innych świadczeń związanych z pracą,
wydane na podstawie art. 79 Kodeksu pracy, zachowują moc do czasu objęcia
pracowników, których te przepisy dotyczą i w zakresie przedmiotu w nich
normowanego - postanowieniami układu zbiorowego pracy lub innymi przepisami
prawa pracy".

W Gazecie Prawnej jedna pani mecenas wysnuła (w rok 1999) z tego wniosek że
jeśli w regulaminie pracy nie ma słowa na temat nagród jubileuszowych to przez
domniemanie powinny być na starych zasadach. Mi się nie udało tego przeprowadzic
:(
*** blad ***


Czesc!
Chcialabym skorzystac z najnowszych przepisow o urlopie



macierzynskim -wziac

go na 4 tygodnie przed przewidziana data porodu, czyli dokladnie z dniem 1
stycznia 2001.
Problem polega na tym, ze moj pracodawca twierdzi, iz lekarz powinien mi w
ksiazeczce zdrowia wpisac urlop macierzynski. Lekarz natomiast mowi, ze on
moze jedynie wystawic zaswiadczenie o terminie porodu, a podanie o urlop
nalezy zlozyc do pracodawcy. KTO MA RACJE? Jakie przepisy to reguluja?
Jesli
ktos wie, to bardzo prosze o informacje, najlepiej linki do konkretnych
ustaw czy zarzadzen.



1. IMHO Twoj lekarz ma racje. Trzeba zajrzec do Kodeksu Pracy.

2. Sa jeszcze, zeby nie wykorzystywac urlopu przed terminem porodu, ale
poniewaz polegaja one na omijaniu (delikatne slowo) prawa wiec ich nie
podaje.

Karol

Dziekuje za odpowiedz, ale nadal nie widze w ktorym to miejscu jest

"Art. 185. § 1. Stan ciąży powinien być stwierdzony świadectwem lekarskim."
oraz odnosnie urlopow wychowawczych, a nie macierzynskich:
"Art. 186. § 1. Na wniosek pracownicy pracodawca jest obowiązany udzielić
jej urlopu wychowawczego w celu sprawowania opieki nad dzieckiem."
Jolka


| Czesc!
| Chcialabym skorzystac z najnowszych przepisow o urlopie
macierzynskim -wziac
| go na 4 tygodnie przed przewidziana data porodu, czyli dokladnie z dniem
1
| stycznia 2001.
| Problem polega na tym, ze moj pracodawca twierdzi, iz lekarz powinien mi
w
| ksiazeczce zdrowia wpisac urlop macierzynski. Lekarz natomiast mowi, ze
on
| moze jedynie wystawic zaswiadczenie o terminie porodu, a podanie o urlop
| nalezy zlozyc do pracodawcy. KTO MA RACJE? Jakie przepisy to reguluja?
Jesli
| ktos wie, to bardzo prosze o informacje, najlepiej linki do konkretnych
| ustaw czy zarzadzen.

1. IMHO Twoj lekarz ma racje. Trzeba zajrzec do Kodeksu Pracy.

2. Sa jeszcze, zeby nie wykorzystywac urlopu przed terminem porodu, ale
poniewaz polegaja one na omijaniu (delikatne slowo) prawa wiec ich nie
podaje.

Karol




No widzisz ze ponoc nie. Podobno w przypadku wplat do US liczy sie
data obciazenia konta. Podobno reguluje to Ordynacja Podatkowa i
liczy sie faktyczna data obciazenia konta, a nie wplywu pieniedzy na
rachunek US.



Tak jest w rzeczywistości.Są to zobowiązanie wobec budżetu i one
regulowane są odmiennymi przepisami.

 Np. co w sytuacji kiedy pracodawca zlozy
dyspozycje przelewu 8 danego miesiaca, a pracownik pieniadze otrzyma
dopiero 13. Kto jest winien bank czy pracodawca i dlaczego?



Pracodawca, ponieważ umowa o prace jest umowa cywilną i podpada pod
Kodeks Cywilny,a ten regulije to w sposób opisany przez Depilatora.
Jacek


Pracuję w firmie, która zajmuje sie importem i sprzedażą importowanych
towarów na terenie kraju. Chciałabym zrezygnować z pracy i rozpocząć
indywidualną
działalnosc gospodarczą, która  polegała by na imporcie tych samych
towarów i ich sprzedaży w kraju. Czy grożą mi jakieś sankcje prawne ze
strony byłego pracodawcy.
Z góry dziękuję za odpowiedzi lub wskazanie miejsca gdzie jej szukać.
Pozdrawiam



jezeli nie macie miedzy soba wiazacej umowy o zakazie konkurencji to mozesz
bez ograniczen zajmowac sie taka dzialalnoscia

co do przepisow to zerknij rozdzial IIa Kodeksu Pracy


Dziękuję bardzo za pomoc.



Pozdrawiam

| Pracuję w firmie, która zajmuje sie importem i sprzedażą importowanych
| towarów na terenie kraju. Chciałabym zrezygnować z pracy i rozpocząć
| indywidualną
| działalnosc gospodarczą, która  polegała by na imporcie tych samych
| towarów i ich sprzedaży w kraju. Czy grożą mi jakieś sankcje prawne ze
| strony byłego pracodawcy.
| Z góry dziękuję za odpowiedzi lub wskazanie miejsca gdzie jej szukać.
| Pozdrawiam

jezeli nie macie miedzy soba wiazacej umowy o zakazie konkurencji to mozesz
bez ograniczen zajmowac sie taka dzialalnoscia

co do przepisow to zerknij rozdzial IIa Kodeksu Pracy



--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

Przepraszam ale jeszcze raz chciałabym skorzystać z Pana/Pani wiedzy. Nie mam
umowy o zakazie konkurencji ale w załączniku umowy o pracę (w wykazie
obowiązków) są m.in. następujące punkty.
Do Pani obowiązków na stanowiski Handlowca należy:
- Zachować tajemnicę zawodową w odniesieniu do spraw prowadzonych w imieniu    
firmy jak do wszelkoch informacji w posiadanie których weszła Pani z tytułu
zawartej umowy o pracę.
- Wykazaywać lojalność wobec Zarządu.
- Przestrzegać przepisów o niekonkurencyjności zawartych w Kodeksie Pracy tak w
trakcie trwania stosunku pracy jak i po jego ustaniu, nie zależnie od przyczyn
wypowiedzenia.

Czy na powyższej podstawie pracodawca może żądać odszkodowania ?
Pozdrawiam

| Pracuję w firmie, która zajmuje sie importem i sprzedażą importowanych
| towarów na terenie kraju. Chciałabym zrezygnować z pracy i rozpocząć
| indywidualną
| działalnosc gospodarczą, która  polegała by na imporcie tych samych
| towarów i ich sprzedaży w kraju. Czy grożą mi jakieś sankcje prawne ze
| strony byłego pracodawcy.
| Z góry dziękuję za odpowiedzi lub wskazanie miejsca gdzie jej szukać.
| Pozdrawiam

jezeli nie macie miedzy soba wiazacej umowy o zakazie konkurencji to mozesz
bez ograniczen zajmowac sie taka dzialalnoscia

co do przepisow to zerknij rozdzial IIa Kodeksu Pracy



--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl


- Przestrzegać przepisów o niekonkurencyjności zawartych w Kodeksie Pracy tak w
trakcie trwania stosunku pracy jak i po jego ustaniu, nie zależnie od przyczyn
wypowiedzenia.

Czy na powyższej podstawie pracodawca może żądać odszkodowania ?



Raczej tak.
Ale to ogólne stwierdzenie, brak tutaj okresu tej /niekonkurencyjności/ po
ustaniu stosunku pracy, brak wzmianki o formie zadośćuczynienia za to itp
itd.
Jeden znajomy był informatykiem w większej frmie i gdy został /zredukowany/
- firma ze to że nie będzie prowadził DG w dziedzinie informatyki przez 1,5
roku płaciła mu.... pełną pensje która zarabiał gdy był zatrudniony.

| wzywasz policje
| Wszytko stanie sie jasne- BO jeżeli klient nie przyznaje sie do winy
role
| rozstrzygającego przejmuje policja.

Policja? Nie sąd?



policja karze w postepowaniu o wykroczenia (kodeks postepowania w sprawach o
wykroczenia) - podobnie jak Inspekcja Pracy lub Inspekcja Budowlana -
naklada grzywne - sad grocki jest instancja odwolawcza.

Tydzień temu facet któremu się śpieszyło, wyprzedzając na zakazie, na
wiadukcie skasował skutecznie ciężarówkę należącą do firmy w ktorej
pracuję.
Nasz samochód do kasacji, cudem, że nie spadł z tego wiaduktu i że naszemu
kierowcy nic się nie stało. Sprawca miał pecha - skomplikowane złamanie
miednicy.
Wezwano policję, sprawa ewidentna - są świadkowie, są ślady, obaj kierowcy
trzeźwi - jak wynikało z ustaleń policji wypadek spowodowało złamanie
przepisów + brawura sprawcy.
Tamten kierowca nie przyjął mandatu, nie podpisał oświadczenia o
odpowiedzialności. Policja zaczęła dochodzenie, ale zarówno ona, obaj
ubezpieczyciele jak i nasz prawnik stwierdzili, że dopóki nie zapadnie
prawomocny wyrok sądowy, nie ma mowy o jakichkolwiek pieniądzach z
ubezpieczenia.



blad - ZU musi w mysl 817 KC przedstawic zarzuty wierzycielowi jako dluznik
solidarny (w zwiazku z 822 par 4 KC). A ze stawianiem zarzutow --6KC
tak wiec nie prawda jest, ze ZU moze tak po prostu odmowic - jest winien, za
niewyplacenie w terminie winien zaplacic odsetki oraz naprawic szkode przez
to zaistniala!!

p.
W,

Witam,

Zgodnie z nowym kodeksem pracy pierwszy urlop jest naliczany proporcjonalnie po kazdym przepracowanym miesiacu pracy. Czy przepis ten dotyczy rowniez osob, ktore rozpoczely prace jeszcze w 2003 (np w pazdzierniku 2003). Czy z dniem 1 stycznia 2004 takie osoby nabywaja prawo do 1/4 calego urlopu?

pozdrawiam,
Michal Tondyra

Witam

Zgodnie z nowym kodeksem pracy pierwszy urlop jest naliczany
proporcjonalnie po kazdym przepracowanym miesiacu pracy.
Czy przepis ten dotyczy rowniez osob, ktore rozpoczely prace
jeszcze w 2003 (np w pazdzierniku 2003). Czy z dniem 1 stycznia
2004 takie osoby nabywaja prawo do 1/4 calego urlopu?



Nie dotyczy. Art. 153 §1 kp mowi, ze:

"Pracownik podejmujący pracę po raz pierwszy, w roku kalendarzowym,
w którym podjął pracę, uzyskuje prawo do urlopu z upływem każdego
miesiąca pracy, w wymiarze 1/12 wymiaru urlopu przysługującego mu
po przepracowaniu roku".

Prawo do urlopu nabywasz wiec wg starych zasad czyli po 6 miesiacach.

(mrk)

Zaczynając od podstawowego aktu prawnego w Rzeczypospolitej jakim jest
ustawa zasadnicza, czyli Konstytucja RP, jej art.68ust.3 obliguje
władze publiczne do zapewnienia szczególnej opieki zdrowotnej
kobietomciężarnym. Obowiązek takiej opieki realizują między innymi
przepisy Kodeksu pracy. Art.176kp statuuje zakaz zatrudniania kobiet
(w tym oczywiście w ciąży) przy pracach szczególnie uciążliwych i
szkodliwych dla ich zdrowia. Rozwinięcie i uszczegółowienie tego
zakazu zawiera rozporządzenie Rady Ministrów z 10 września 1996 roku
(Dz.U. Nr 114, poz. 545) w sprawie wykazu prac wzbronionych kobietom,
w którego to rozporządzenia części IV ust.1 pkt.4 znajduje się takie
zdanie: kobietom w ciąży [wzbronione są] prace przy obsłudze monitorów
ekranowych powyżej 4 godzin na dobę.
Ponadto pracodawca jest obowiązany przenieść do innej pracy kobietęw
ciąży, jeżeli jest zatrudniona, tak jak Pani Katarzyna, przy pracy
wzbronionej kobietom w ciąży. Co więcej, jeżeli spowoduje to obniżenie
jej wynagrodzenia, przysługuje jej dodatek wyrównawczy.

Pozdrawiam
Asia Grynfelder

Nie bardzo rozumiem odpowiedz. Mozna prosic jasniej?
Czy zgodnie z tym wyplata ma byc na moim koncie  do 10 kazdego miesiaca?
Tak
jest ustalone w umowie. Rozumiem ze pozniej nie .. bo tak jest w kodeksie
pracy. Czyli nawet jak ustale sobie 15 kazdego miesiaca to i tak zgodnie z
prawem ma to byc 10?



W opisanym przypadku wynagrodzenie powinno byc na rachunku pracownika
najpozniej 10 kazdego miesiaca.
Jezeli wynagrodzenie platne jest raz w miesiacu to umowa powinna przewidywac
termin wyplaty w ciagu pierwszych 10 dni miesiaca nastepnego.Jezeli umowa
stanowi , ze wynagrodzenie wyplacane jest 15 to moim zdaniem  w to miejsce
nalezy stosowac korzystniejsze dla pracownika przepisy kp (czyli wyplata
powinna nastapic najpozniej  10)

Dan

Może kiedyś tak będzie i życzenia Pracodawcy się spełnią.
Na razie obowiązują jeszcze przepisy Kodeksu pracy, według których w
wypowiedzeniu umowy o pracę na czas nieokreślony pracodawca musi podać
konkretną przyczynę wypowiedzenia, a sąd pracy - na wniosek pracownika -
w wielomiesięcznym procesie może się zastanawiać czy podana przez
pracodawcę przyczyna była uzasadniona.



a to nie obowiazuje w firmie ktora zatrudnia ponad iles tam osob? 10 czy 15?

Witam,

| Może kiedyś tak będzie i życzenia Pracodawcy się spełnią.
| Na razie obowiązują jeszcze przepisy Kodeksu pracy, według których w
| wypowiedzeniu umowy o pracę na czas nieokreślony pracodawca musi
podać
| konkretną przyczynę wypowiedzenia, a sąd pracy - na wniosek
pracownika -
| w wielomiesięcznym procesie może się zastanawiać czy podana przez
| pracodawcę przyczyna była uzasadniona.

a to nie obowiazuje w firmie ktora zatrudnia ponad iles tam osob? 10



czy 15?

Obowiązuje każdego pracodawcę bez względu na liczbę zatrudnionych
pracowników.

Pozdrawiam

wa

Jestem informatykiem i mam zostać zatrudniony na stanowisku
projektanta-programisty. Jest to moja pierwsza umowa o pracę na czas
nieokreślony (przepracowałem już w firmie 3-mce podczas okresu
próbnego). Zgodnie z Kodeksem Pracy przysługuje mi 2-tygodniowy okres
wypowiedzenia. W umowie o pracę pracodawca określił okres
wypowiedzenia na 6 m-cy. Według mnie jest to mniej korzystne dla mnie
niż przepisy Kodeksu Pracy. Czy w związku z tym, mój okres
wypowiedzenia będzie równy 2 tygodnie, czy 6 m-cy?

Pracodawca powołuje się na bliżej nieokreślone orzeczenie Sądu
Najwyższego dotyczące okresu wypowiedzenia dla informatyków (jest
takie?). Czy ktoś mógłby mi wyjaśnić, jak to właściwie jest?

Pozdrawiam,
Orfant

| "Urlop na żądanie" to niezły przykład. Ponoć pracodawca nie moze odmówić,
tyle
| że to nie prawda, bo moze. Przykładem jest powołanie się jednego z
pracodawców
| na artykuł 8 k.p. zabraniający czynić ze swego prawa użytku przecznego ze
| spoleczno-gospodarczym przeznaczeniem tego prawa lub zasadami współżycia
| społecznego.

a nie masz na myśli czasem art. 167§1 k.p
bo w innym wypadku jak zastosujesz art.8 kiedy pracownik przyjdzie w np.w 8
godz. wymiaru czasu pracy w dzień rozpoczętego urlopu?



To nie ja mam na myśli ten czy inny przepis. Przytoczyłem wymówke jednego z
pracodawców przedstawioną pracownikom dzień po tym, jak weszły nowe przepisy.
Ludzie z jednej strony nasłuchali się "gadajacych głów" z TV a z drugiej
wszystkiemu właściwie zaprzeczono, sprowadzajac nowy przepis do adnotacji na
wniosku urlopowym -zamiast "wypoczynkowy" wpisać "na żądanie" - plus
informacja wprost o możliwosci odmowy....

Kto więc mija sie z prawda i dlaczego? A może wszyscy mają rację, tylko owa
racja zalezy od punktu widzenia, siedzenia i sprytu w wertowaniu paragrafów
kodeksu? Idiotyczne pytania, no nie?

Pozdrawiam
Darek


Kto więc mija sie z prawda i dlaczego?



nowy przepis zawsze budzi wiele wątpliwości...

 A może wszyscy mają rację, tylko owa

racja zalezy od punktu widzenia, siedzenia i sprytu w wertowaniu
paragrafów
kodeksu?



z braku dodatkowych jednak podawali ,ze zostanie wydane dodatkowe
wyjaśnienie by nie dochodziło do takich sytuacji odn. prawa pracy...

 Idiotyczne pytania, no nie?

nie sądze ...kto pyta nie błądzi ...

Sandra

Witam szanownych grupowiczów!
Znajoma jest zatrudniona w aptece. Pracuje się 7h dziennie, przy czym raz
w miesiącu
dodatkowo trzeba pracować w sobotę.
Pracodawca powiedział, że skraca czas pracy do 6,5h dziennie, ale w zamian
trzeba będzie
przychodzić do pracy w jeszcze jedną sobotę. Pensja nie ulega zmianie.
Czy ma do tego prawo?



Srutututu
Ma prawo zatrudnić mnie zgodnie z kodeksem pracy ale musi mi zapewnić
pięciodniowy tydzień pracy.
Jeśli pracuję po 5 godzin tygodniowo a on mi płaci za tyle to ok.
a zresztą po co się będę rozpisywał
art. 129 kodeksu pracy stanowi o pięciodniowym tygodniu pracy i kuniec.
MASZ PRACOWAĆ ŚREDNIO .. PIĘĆ DNI W TYGODNIU zrozumiano !!!! ....... zgodnie
z przepisami KP

Jeśli pracodawca chce mnie zatrudnić w dodatkowym dniu wolnym od pracy (w
tym wypadku w sobotę) to oczywiście może, ale musi zapłacić zgodnie z KP
nadgodziny.

Nie wolno mu natomiast w harmonogramie czasu pracy uwzględniać (planować )
nadgodzin.

Kurdefrak to tyle.

pozdrawiam
fart

Jestem agentem ( jeszcze ) w firmie ubezpieczeniowej od 9 lat, niestety
nie sprzedaję tak dużo polis na życie jak by chcieli moi pracodawcy, więc
wpadli na pomysł żeby mnie zwolnić. Z tego co słyszałem jest jakiś przepis
w Kodeksie Cywilnym, w części dotyczącej umowy agencyjnej, z którego
wynika, że przy rozwiązaniu umowy zleceniodawca powinien wypłacić jakiś
rodzaj odprawy w wysokości nie przekraczającej wynagrodzenia za ostatni
rok. Tłumaczone jest to tym, że po zwolnieniu pracownika firma dalej
osiąga korzyści z pracy uprzednio wykonanej przez niego. Odprawa nie
należy się w przypadku zwolnienia dyscyplinarnego. Czy waszym zdaniem mam
szansę na otrzymanie od firmy odprawy? Może ktoś już ten temat przerabiał?
Dzięki.



Nie zwalniają cię z pracy, bo cię nie zatrudniają. Prowadzisz własną
działalność gospodarczą i oni po prostu rozwiązują z Tobą umowę.
Jeśli Tobie nie odpowiada sieć komórkowa (bo jest za droga w stosunku do
korzyści) to też ją zmieniasz.

A jeśli chodzi o swiadczenie wyrównawcze to rzeczywiście wygląda na to, że
nalezy ci się.
Zobacz: http://skrot.ogma.pl/e1cf15b4 oraz KC:
<cytat
Art. 764(3). § 1. Po rozwiązaniu umowy agencyjnej agent może żądać od
dającego zlecenie świadczenia wyrównawczego, jeżeli w czasie trwania umowy
agencyjnej pozyskał nowych klientów lub doprowadził do istotnego wzrostu
obrotów z dotychczasowymi klientami, a dający zlecenie czerpie nadal znaczne
korzyści z umów z tymi klientami. Roszczenie to przysługuje agentowi,
jeżeli, biorąc pod uwagę wszystkie okoliczności, a zwłaszcza utratę przez
agenta prowizji od umów zawartych przez dającego zlecenie z tymi klientami,
przemawiają za tym względy słuszności.
§ 2. Świadczenie wyrównawcze nie może przekroczyć wysokości wynagrodzenia
agenta za jeden rok, obliczonego na podstawie średniego rocznego
wynagrodzenia uzyskanego w okresie ostatnich pięciu lat. Jeżeli umowa
agencyjna trwała krócej niż pięć lat, wynagrodzenie to oblicza się z
uwzględnieniem średniej z całego okresu jej trwania.
§ 3. Uzyskanie świadczenia wyrównawczego nie pozbawia agenta możności
dochodzenia odszkodowania na zasadach ogólnych.
§ 4. W razie śmierci agenta, świadczenia wyrównawczego, o którym mowa w § 1,
mogą żądać jego spadkobiercy.
§ 5. Możliwość dochodzenia roszczenia o świadczenie wyrównawcze zależy od
zgłoszenia przez agenta lub jego spadkobierców odpowiedniego żądania wobec
dającego zlecenie przed upływem roku od rozwiązania umowy.
</cytat

Niedługo w Dzienniku będzie na ten temat więcej.

Święta racja..... za pracę.
W innym przypaku obowiązuje Art 80 i 81 par 2 kodeksu prawa pracy.



Art. 80. [ Wynagrodzenie za pracę wykonaną ]

Wynagrodzenie przysługuje za pracę wykonaną. Za czas niewykonywania pracy
pracownik zachowuje prawo do wynagrodzenia tylko wówczas, gdy przepisy prawa
pracy tak stanowią.

Art. 81. [ Przestój ]

§ 1. Pracownikowi za czas niewykonywania pracy, jeżeli był gotów do jej
wykonywania, a doznał przeszkód z przyczyn dotyczących pracodawcy,
przysługuje wynagrodzenie wynikające z jego osobistego zaszeregowania,
określonego stawką godzinową lub miesięczną, a jeżeli taki składnik
wynagrodzenia nie został wyodrębniony przy określaniu warunków
wynagradzania - 60% wynagrodzenia. W każdym przypadku wynagrodzenie to nie
może być jednak niższe od najniższego wynagrodzenia określonego na podstawie
art. 774 pkt 1.

§ 2. Wynagrodzenie, o którym mowa w § 1, przysługuje pracownikowi za czas
niezawinionego przez niego przestoju. Jeżeli przestój nastąpił z winy
pracownika, wynagrodzenie nie przysługuje

Z tego wynika, ze wedlug ciebie podpiszesz umowe z czlowiekiem posadzisz go
na krzeselku i bedzie sie patrzyl co robisz i bedziedzie rozmawiac o
pogodzie dajmy nato lub nawet o komputerach. Z tych paragrafow nie wynika ze
mozesz podpisac umowe z kims i nie placim mu wynagrodzenia.

Raczej poczytaj sobie paragrafy: Art. 13. [ Prawo do godziwego
wynagrodzenia ], Art. 18. [ Zgodność postanowień umów z prawem ], Art. 22.
[ Definicja stosunku pracy

Chyba z niecierpliwoscia oczekujesz zmiany kodeksu pracy co? Wtedy dopiero
mozna zaszalec...

Bolek

Witam.

MZ tego co mi wiadomo, to Spółka Cywilna już nie istnieje. Możesz założyć np.
MSpółkę Jawn±

To zle Ci wiadomo. Spolka cywilna jak najbardziej moze zostac
zalozona (KC).

A przechodzac do meritum:

M

| 1. Wła¶nie mam pytanie jaka jest najlepsza forma prawna małej działalno¶ci
| gospodarczej polegaj±cej na handlu na dużym bazarze miejskim, czy umowa o
| spółke cywiln± jest wła¶ciwa ?



Troche malo szczegolow podales, ale jesli dzialasz sam, to
najkorzystniej jest byc przedsiebiorca, czyli os. fiz. prowadzaca
dzialalnosc gosp. Niskie koszty, ale i pelna odpowiedzialnosc. Jesli
musisz miec wspolnika/-ow, to mozesz zawrzec z nimi umowe spolki
cywilnej badz jawnej (ale to drugie nie ma sensu ekonomicznego przy
malej dzialalnosci). Pozostale formy dzialania raczej odradzam.

|  Gdzie znale¶ć unormowań prawnych w/w
| zakresie, gdzie znale¶ć porady odno¶nie tego ?



Przepisy gospodarcze - na serwerze sejmowym: www.sejm.gov.pl - sa tam
wszystkie obowiazujace akty, prawie na biezaco uaktualniane. Zeby nie
popelnic wiekszych bledow, zapoznaj sie przede wszystkim z ustawami:
prawo dzialalnosci gospodarczej, o podatku dochodowym od osob
fizycznych, o podatku VAT (jesli bedziesz platnikiem VAT), o systemie
ubezpieczen spolecznych (ZUS), kodeks cywilny, kodeks pracy (jesli
bedziesz kogos zatrudnial).

| 3. W jaki sposób, formie rozliczać się z podatków i co ja drobny handlarz
| będę musiał zrobić w tym zakresie ?



To zalezy od Twojej specyficznej sytuacji, np. obrotow. Najlepiej
zwroc sie do jakiegos biura rachunkowego.

Serdecznie pozdrawiam,
---

----- Original Message -----

Sent: Monday, June 23, 2003 8:43 PM
Subject: Re: Jak to jest z tym mniejszym ZUS co miesiąc ??? zerknijcie ...

| wszystko fajnie tylko, że nie można tak zrobić ... minimum umowy
zlecenie
| to
| 800zł (i od tej kwoty płaci się ZUS)

| Bzdura do kwadratu!!!
| Minimalne wynagrodzenie (w tej chwili 800 zł) to pojęcie z kodeku pracy
i
| dotyczy umowy o prace!!!
| Umowa zlecenie jest umową kodeksu cywilnego i panuje tutaj pełna
dowolność
| co do wielkości wynagrodzenia.
| Jest to kwestia ustaleń pomiędzy zleceniobiorcą a zleceniodawcą. Może
| wynosić 1 PLN i ZUS-owi nic do tego!

ale chodzi o to ze jesli chcesz zatrudnic sie o umowe zlecenie na dluzszy
okres ...tzn. co miesiac taka umowa przez np. 2 lata to minimum to 800zl
...

jesli jednorazowo to oczywiscie mozna i 1 zl ...

chodzilo mi o ten przyklad zmiejszenia oplat zus ... trzeba miec firme z
ktora bedzie sie co miesiac podpisywalo umowe zlecenie ...i jak to jest na
dluzszy okres to w przepisach cos takiego jest ze mozna tak ale na kwote
nie
mniejsza niz 800zl ..a jesli kwoty sa mniejsze to juz tak nie mozna ...



Aaaaaa... To w tym problem. :)

Nie wiem czy wiesz, ale jeżeli umowa zlecenie podchodzi pod umowę o pracę i
jest wykonywana przez dłuższy czas to automatycznie staje się umową o pracę
i podlega pod przepisy kodeksu pracy. Wtedy twoje rozumowanie (i rozumowanie
twojej księgowej) są prawidłowe. Dlatego (jak pisałem w poprzednim poście)
trzeba wyraźnie zaakcentować w umowie, że zlecenie jest wykonywane poza
siedzibą zleceniodawcy, środkami własnymi zleceniobiorcy w nienormowanym i
nieokreślonym czasie !!!!

Ponieważ ZUS jest mordercą nowopowstających firm, bez żalu (a nawet z
prawdziwą przyjemnością) przekazuję tę "tajną ;)" wiedzę młodym
przedsiębiorcą. Niech kombinują jak obejść haracze państwowe !!!
Ja osobiście jak coś znowu "wyniucham" - podzielę się na forum ! :)

Pozdrawiam,
NETborg


witam

Przymierzam sić  do policzenia tego, co w temacie. Ale moze ulatwi mi to
zadanie pytania na grupie :)

Firma wymaga do prawidlowego dzialania aby przebywal w niej minimum
jeden pracownik (wiecej nawet nie trzeba), jednak firma bedzie pracowac
24h na dobe. Ile osob musze zatrudnic, zakladajac ze i ja bede pracowac?

Glowny klopot polega na tym, ze nie wiem ile wynosi etat. Domyslam sie,
ze 8 godzin dziennie przez 5 dni w tygodniu, tak? Druga sprawa: jesli
ktos pracuje na nocnć  zmianć , to czy jest jakis przepis, ktory mowi ile
po tym musi miec odpoczynku? I jaki nadmiar pracownikow zorganizowac,
tak bay firmy nie sparalizowala nagla choroba ktoregos z pracownikow?

I inne wazne pytanie: czy skorzystanie z leasingu pracowniczego to dobry
pomysl? Wtedy firma zewnetrzna ma sie martwic o zalatwienie mi rć k do
pracy, a nie ja. Tylko czy jest to oplacalne?



Witam Konradzie,
Ja też kiedyś miałem ten sam problem w przypadku parkingu strzeżonego, który
musiął być otwarty świątek piątek i niedziela przez cały rok.
Nie da się zrobić tego inaczej niż zatrudniając 5 osób (łacznie z Tobą).
Nie wiem kto wpadł na pomysł że wystarczą 2 osoby ale musiałyby to być 2 co
najmniej mocno zdesperowane osoby. Nie ma szans utrzymac takiego stanu
dłużej niż kilka tygodni a do tego jeszcze robić to zgodnie z prawem.
Zgodnie z kodeksem pracy tydzień pracy nie może być dłuższy niż 40 godzin.
Do tego za święta należy się dzieć wolnego itd itp. Poza tym kazdemu należy
się urlop wypoczynkowy. Generalnie zasada obowiązująca w zakładach o ruchu
ciągłym jest taka, że 1 osoba jest w stanie przepracować max. 225 dni w
roku. Więcej w zgodzie z przepisami się nie da.
225 x 8 godzin = 1800 godzin Cały rok ma ni mniej ni więcej tylko 8760
godzin. Żeby zagwarantować obecność 1 osoby przez cały ten czas potrzebujesz
4,86 etatu.

pozdrawiam

PioPio

To, na jakie fundusze aktualnie można liczyć z UE (ale i z polskich
instytucji, banków, itp)- też jest bardzo ważne i jakie są terminy składania
poszczególnych wniosków czy możliwości udziału w dofinansowanych szkoleniach.
Gdyby była taka prosta grafika, co do kiedy można/trzeba zrobić, na pewno
było by to pomocne.
Także, to jakie przepisy prawne od kiedy się zmieniają, np. w kodeksie
pracy, podatkowe czy zusowskie.
I podstawowe zasady marketingowe, zarządzania małą, średnią firmą, ale
podane w praktycznej formie, bez wybujałej teorii, co najwyżej z odnosnikami
gdzie można pogłębić wiedzę.
Ewentualnie, np. w zakresie marketingu praktycznego mogę pomóc w redagowaniu
takich materiałow, ale to wymaga spokojnego rozważenia tematyki.
Życzę powodzenia w realizacji projektu.
Doświadczony doradca, organizator i marketingowiec
Eugeniusz Rajewicz

Witam,

Mam pytania dla wszystkich z Was, pracujacych w sektorze MSP i
korzystajacych z

mediow elektronicznych. Wasze uwagi i sugestje beda bardzo cenne, a dzieki
nim,

w najblizsym czasie bedziecie mogli skorzystac z bardzo duzej, aktualnej
bazy
wiedzy.

1. Jakich informacji najczesciej poszukujecie ? (dotacje, fundusze, itp)?
2. Jaki uklad serwisu, strony najbardziej Wam odpowiada, jaki jest
najbardziej
czytelny i przejrzysty?
3. Jakie czynniki najbardziej odpychaja Was od podobnych stron
(nieaktualnosc
informacji, niekompetencja "pracownikow" itp...)?

Bede wdzieczny bardzo za dyskusje na ten temat.

Pozdrawiam,
Mikolaj Jopczynski



--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -http://www.gazeta.pl/usenet/

Par. 57 Kodeksu PTS: "Tłumaczenie części dokumentu wymaga dokładnego
określenia jej miejsca w całym dokumencie".
Chyba jednak można)))



Włos się jeży na głowie. Okazuje się, że w Polsce można być przysięgłym i
nie
mieć zielonego pojęcia na podstawie jakich przepisów się działa, więcej, z
uśmiechem bezdennej ignorancji ogłaszać publicznie, że działa się na
podstawie prywatnej publikacji jakiejś pani i jej organizacji i całkiem na
poważnie wspierać się tą publikacją w dyskusji, co przysięgłemu wolno, a
czego nie.

Informacja więc dla przedszkolaków oraz kolegów Laksandra i Czerneckiego: w
Polsce obowiązującym prawem nie są prywatne publikacje pani Kierzkowskiej i
S-ki, choćby nawet nosiły bezprawne miano kodeksu.

| Weźmy ten paszport. Może gość chce udowodnić, że w
| danym czasie był w kraju, żeby mieć np. alibi. Prosi o przetłumaczenie
| części, w której jest informacja o innych wyjazdach, co uzasadnia tym,
że
| musi udowodnić, że wtedy np. był za granicą.

Jak był w kraju, to skąd będą wpisy o wyjazdach i to organa do tego
powołane
decydują o ważności dowodu, zazwyczaj wówczas rozpatrywane są wszystkie
stemple przekroczen granicy - a i to nie zawsze jest dowodem, ponieważ
często jest tak, że służby graniczne zwyczajnie nie wbijają pieczątki.
Zresztą, nie zupełnie rozumiem, o co Ci chodziło w powyższym fragmemcie?



Gość był w styczniu za granicą, jest podejrzany, że popełnił tam
przestępstwo. Poza tym wyjeżdżał w marcu i maju. Prosi tłumacza, żeby
przełożył tylko fragment, dotyczący tych dwóch ostatnich wyjazdów, bo, jak
twierdzi, musi udowodnić, że był wtedy za granicą. W rzeczywistości chce
mieć fałszywe alibi, że w styczniu był w kraju. "Organ powołany" nie musi
dysponować oryginalnym dokumentem, po to się robi tłumaczenia przysięgłe,
żeby funkcjonowały jako dokumenty.

 Nie zawsze - ksążeczki zatrudnienia, z tego nikt nie zrobi wyciągu, i są
w

nich rubryki, opisujące cały przebieg pracy zawodowej, z awansami,
degradacjami, nagrodami oraz naganami włącznie -



Jeśli z danego dokumentu nie można zrobić wyciągu, to zawsze można wystawić
(i przetłumaczyć) inny dokument potwierdzający dany fakt. Do czego potrzebne
tłumaczenie tej książeczki? Potwierdzenie faktu zatrudnienia? No to umowa o
pracę. Wysokość zarobków? No to PIT. Awans? Zaświadczenie z działu kadr.

Paweł

Przy powołaniach w trybie pilnym - a takie przeważnie są powołania w
nocy - nie zapominaj o doliczaniu tzn. obliczaniu stawki za "powołanie w
trybie pilnym".
Jest to możliwe, bo wówczas lege artis oblicza się wynagrodzenie od
stawki ekspresowej + 30 %.
Po wytłumaczeniu działom finansowym nie mają one większych oporów. A
dodatkowo zgodnie z przepisami "decydent" - kim by to on nie był w danym
organie, może zawsze ustalić inną stawkę - z zastrzeżeniem, że przepisy
mówią, iż przy ustalonych taryfach powinno się z nich korzystać.

,-))
r.

PS wówczas 1 h wyniesie  -- aż (!) ;-))))  48,54 gr!


| Teraz pojdzmy dalej. Oczywiscie ustawodawca mial na mysli dni
| robocze. Gdyby tlumacz musial pracowac w dni ustawowo wolne od
| pracy byloby to sprzeczne z konstytucja. Zwlaszcza ze w przypadku tlumaczy
| przysieglych ustawodawca nie przewidzial dodatkowego wynagrodzenia za
| prace w dni wolne, a takie wynagrodzenie nalezy sie innym grupom
| zawodowym.
Uwaga praktyczna w stylu: Kodeks pracy a tlumacze przysiegli....
czesto mam przyjemnosc, szczegolnie w stosunkach z najblizszym
komisariatem, wykonywac tlumaczenia w godzinach nocnych (wlamania do
mieszkania obcokrajowca, obcokrajowiec powyzej 3 promili,
pobicia....zgodnie z k.p. doliczylam 100% za godziny nocne....rachunki
zostaly "cofniete' z komentarzem, iz w rozporzadzeniu o przysieglych nie
ma uwagi o dodatku za prace w godzinach nocnych.
A nawiazujac do uwag kolegow: moj rekord to sprawa o alimenty za ktora
platnosc otrzymalam: sic!!!! po 4 latach. Ale to bylo 3 lata temu.
Obecnie, poza nielicznymi wyjatkami maksymalne opoznienia to 3 miesiace,
plus!!!! ciekawostka... o ile ktos lubi sie pobawic, sad zobowiazany jest
do platnosci odsetek ustawowych!!!!! 2 razy po wyslaniu noty sad takowe
zaplacil (Konin i Kolo).
Pozdrowienia
Maria Schneider



TEPIS nie twierdzi, że zalecenia, czy uwagi z tej
książeczki mają rangę obowiązujących przepisów. Słowo 'Kodeks' było tu
użyte jako określenie
zbioru zaleceń, a nie aktu prawnego.



Kodeks wg 'Slownika Jezyka Polskiego' Szymczaka ma dwa znaczenia:
1) zbior usystematyzowanych (...) przepisow dotyczacych jednej galezi
prawa (...) wydawany zwykle w formie ustawy.
2) zespol norm, regul, zasad, przepisow dotyczacych jakiejs dziedziny,
np. etyki, życia towarzyskiego: kodeks obyczajow, kodeks towarzyski.

Jak wiec widzisz o zaleceniach w punkcie 2 (a tylko on moze byc
brany pod uwage) tez nie ma mowy. Poza tym osoby nieprzestrzegajace
tych nieformalnych kodeksow wykluczane sa na zasadzie towarzyskiego
ostracyzmu z danej spolecznosci, a tymczasem ja moge miec kodeks
pani Kierzkowskiej w nosie i byc dobrym tlumaczem sadowym.
A nawet lepszym, bo kodeks TEPIS-u zawiera zapisy sprzeczne
z polskim prawem, np. paragrafy 11 i 12, ze tlumacz moze odmowic
wykonania tlumaczenia z powodu nawalu pracy. Polskie prawo mowi,
ze tlumacz moze odmowic wykonania tlumaczenia tylko z waznych
przyczyn, a TEPIS nie ma uprawnien do tego, aby ustalac, co jest wazna
przyczyna. Ostatnio mialem taka sytuacje: prokurator potrzebowal
dokumentow na juz i zadne wyjasnienia, ze mam na warsztacie inne
rzeczy, nie daly rezultatu - musialem przysiasc faldow i skrocic dobowa
dawke snu.
Swoja droga ciekawe, jakby zareagowal, gdybym pokazal mu zalecenie
TEPIS-u, kiedy to wolno mi odmowic tlumaczenia, zalecenie, ktore 'opiera
sie (...) na prestizu samej organizacji' (str. 25). Wolalem jednak nie
sprawdzac, jakim autorytetem pani Kierzkowska cieszy sie w prokuraturze.

To prawda, ze TEPIS przyznaje, ze jego kodeks jest zbiorem zalecen,
ale  w takim razie nie powinien w ogole nazywac sie kodeksem.
Przyznaje to poza tym dopiero tzw. drobnym drukiem w samej ksiazeczce,
a strona tytulowa wprowadza w blad. No i TEPIS przy tym przyznawaniu
grozi palcem: 'naruszenie jego [kodeksu] przepisow moze byc
wykroczeniem w swietle prawa, jesli ich tresc pokrywa sie z trescia
przepisow prawa panstwowego' (str. 25) A co jesli jest z nimi sprzeczna?

Paweł

A. Odnośnie czyszczenia kominów
Kodeks wykroczeń.
Art. 82. § 1.
Kto nieostrożnie obchodzi się z ogniem lub wykracza przeciwko
przepisom dotyczącym zapobiegania i zwalczania pożarów, a w szczególności:
1) nie wyposaża budynku w odpowiednie urządzenia lub sprzęt
przeciwpożarowy
lub nie utrzymuje ich w stanie zdatnym do użytku;
2) utrudnia okresowe czyszczenie komina lub nie dokonuje bez zwłoki
naprawy
uszkodzeń komina i wszelkich przewodów dymowych;



podlega karze aresztu, grzywny albo karze nagany. No coz - moge dostac
nagane albo mandat jak kominiarz wezwie policjanta...Zawsze jednak mozna sie
bronic ze sie nie dowierzalo obcemu kominiarzowi i podejrzewalo ze jest
falszywy..

w związku z
ROZPORZĄDZENIE MINISTRA
GOSPODARKI PRZESTRZENNEJ I BUDOWNICTWA
z dnia 3 listopada 1992 roku w sprawie ochronie przeciwpożarowej
budynków, innych obiektów budowlanych i terenów.

Rozdział 5
§ 24
1. Właściciele, zarządcy lub użytkownicy obiektów ogrzewanych paliwem
stałym, ciekłym lub gazowym są obowiązani do usuwania zanieczyszczeń z
przewodów dymowych i spalinowych:
1/od palenisk opalanych paliwem stałym -
co najmniej 4 razy w roku,
2/od palenisk opalanych paliwem płynnym i
gazowym - co najmniej 2 razy w roku.
2. W obiektach o których mowa w ust.1. należy usuwać zanieczyszczenia z
przewodów wentylacyjnych co najmniej raz w roku, jeżeli większa
częstotliwość nie wynika z użytkowania.

=======================================

B. Własność nie jest prawem absolutnym.
Podstawa: spory kawał kodesksu cywilnego.
Takie rozwiązanie nie jest polskim "patentem".
Można też poczytać:
www.rp.pl/dodatki/nieruchomosci_970630/nieruchomosci_a_1.html
www.e-prawnik.pl/ep.php3/bD1wbCZwPTE2NA==
www.gazeta.pl/alfa/artykul.jsp?xx=291769&dzial=020493



oczywiscie ze sa wyjatki. Ale zawsze musi sie toczyc postepowanie. Nigdy nie
ma tak ze zajmuje sie czyjas nieruchomosc bez decyzji urzedu czy sadu. Musi
byc na to pismo ! A kominiarza mozna zawsze nie wpuscic bo akurat w danym
dniu nie zycze sobie tego typu prac mowiac mu zeby przyszedl jutro czy za 2
dni. Nie bedzie to wtedy podlegalo pod paragraf Kodeksu Wykroczen o ktorym
piszesz.

D.


No tak z punktu widzenia pracodawcy powiem ci jak to wygląda , zakładając



Z takiego punktu widzenia pracodawca przed zatrudnieniem powinien wymagac
przedstawienia pelnej dokumentacji lekarskiej na temat danej osoby. Na tak
zwanym 'zachodzie' nikt nie zapyta kobiety o to, czy jest w ciazy/planuje
miec dziecko itd. I niekoniecznie wynika to z odpowiedniej legislacji i
dopracowanych przepisow. Sama trzy lata temu przechodzilam koszmar tego
typu pytan, szukajac pracy w Polsce. W tej chwili przebywam zagranica i
odbylam dosc sporo rozmow kwalifikacyjnych. Na zadnej nikt nawet nie
nawiazal, ani nie rzucal aluzji co do mojej ewentualnej ciazy. A jako
'expatka' nie mam tu za duzo praw, a juz na pewno nie podlegam pod lokalna
wersje ZUSu...
Nawiazujac do dziwnych zachowan pracodawcow... W Polsce w rok od mojego
zatrudnienia jedna z kolezanek zaszla w ciaze i szef nie omieszkal nekac
mnie pytaniami, czy 'ja mu tez taki numer wywine' i innymi w stylu, ze
stracil 'zaufanie do mlodych'. Nawet nasi kontrahenci podczas
telefonicznych rozmow sluzbowych dopytywali sie, czy zamierzam sie
rozmnozyc - wyrazny efekt skarg przelozonego... Jak dziewczyna wrocila z
macierzynskiego, chciala wykorzystac urlop wypoczynkowy (miala kupe
zaleglego, bo zawsze oddawala swoje serce firmie itd.), to szef jej
odmowil. Mimo, ze przepisy mowia wyraznie, ze nie ma takiego prawa...

Ale przepisy moga sobie w Polsce mowic co chca :) Rzeczywistosc jest taka,
ze moga istniec ustawy o rownym traktowaniu ludzi w miejscu zatrudnienia,
kodeks pracy itd. Rzeczywistosc jest taka, ze pracodawca jest panem i
wladca rynku, zwlaszcza w obecnej nieciekawej sytuacji ekonomicznej,
gdzie ludzie beda pracowac nawet za te 600zl. I zaden pracownik,
czy pracownica nie podskoczy...

Zwyczajnie takie pytanie do przyszlej pracownicy, czy kandydatki na
pracownice to dla mnie taka sama kategoria, jakby mnie zapytal o date
ostatniej miesiaczki...

Pozdrawiam

Aga


| Pracownika obowiązuje art.100 par.1 KP. Pracodawca nakazał pobierac
| oplaty od pasazerów w walucie czeskiej.

A jak sie do tego ma nadrzednosc aktow prawnych wyzszej rangi (ustawa
jest wazniejsza od kazdego regulaminu pracodawcy) oraz faktu ze prawnym
sordkiem platniczym na terenie Rzeczpospolitej Polskiej (w ktorej
niewatpliwie leza Katowice) nie sa korony czeskie?



Witam!
Co do srodka płatniczego....
Do tej kwestii odnosi sie art. 358 par.1 KC. Interpretując ten przepis a
contrario dochodzimy do wniosku ze kazda uznana na swiecie waluta może umarzac
zobowiązania. Orzecznictwo SN jest tez w tej kwestii jednolite, bowiem SN
wielokrotnie w swoich wyrokach wyrazał pogląd ze zobowiazanie pienieżne moze
być spełnione w kazdej walucie na jaką godzą sie strony zobowiazania.
W naszym przykladzie regulamin przewozu stosowany przez Wars jest w istocie
umową jaką Wars zawiera z klientem. Jest to typowa umowa adhezyjna i klientowi
pozostaje jedynie zaakceptowac jej warunki albo zrezygnowac z usługi.
Garou powinien albo zaakceptowac korony czeskie (jako ze taka waluta została w
tej umowie przewidziana) albo (tak jak zrobił) pojechac samochodem. Prosta
sprawa.

Co do regulaminu pracodawcy...
Jest podobnie jak z regulaminem szkoły czy studiów. Skoro decydujesz sie uczyc
w tej szkole albo studiowac na tej uczelni to musisz akceptowac warunki jakie
te instytucje Ci zaproponują. Nie zmienia tu nic fakt, ze zarówno szkoła
publiczna jak i uczlenia panstwowa sa typowymi "zakładami administracyjnymi".
Pamietaj, że teren i pomieszczenia Twojego pracodawcy to "teren prywatny" i
moze on sobie ustalac dowolne zasady jakie zechce. Ma prawo nawet ustawic
kamery przed Twoim stanowiskiem pracy i gapic sie na Ciebie jak efektywnie
pracujesz.
Istotny jest tez stosunek jaki łączy Cie z pracodawca (umowa o prace/umowa
zlecenia itp.)
Istotną kwestia jest tez że postanowienia regulaminu nie mogą sprzeciwiac sie
regulacjom z zakresy prawa pracy, kodeksu cywilnego (te ostanie mają nawet na
względzie zasady wspólzycia społecznego).

BrynMawr


Oj chyba nie. ZTCW umowa jest nieozusowana tylko w jednym przypadku:
pracujesz dla firmy A na umowę o pracę(i płacisz ZUS)
dla firmy B robisz coś na umowę o dzieło
jeśli natomiast jesteś "wolnym strzelcem" to płacisz jak za zboże.



Byc moze robie blad probujac czytac i zrozumiec na wlasna reke
produkty naszego sejmu. Faktem jest, ze nowelizacja jest malo
komunikatywna: wynika to czesciowo z tego, ze zawiera tylko
zmiany w ustawie, a dopiero tekst jednolity bylby w miare
przejrzysty.

Do tego problemu odnosi sie art. 1 pkt 4 b:

        Za pracownika, w rozumieniu ustawy, uważa się także osobę
        wykonującą pracę na podstawie umowy agencyjnej, umowy zlecenia lub
        innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem
        cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, albo umowy o
        dzieło, jeżeli umowę taką zawarła z pracodawcą, z którym pozostaje w
        stosunku pracy, lub jeżeli w ramach takiej umowy wykonuje pracę na
        rzecz pracodawcy, z którym pozostaje w stosunku pracy

Po czym mamy art. 1 pkt 11 b nowelizacji:

         W przypadku ubezpieczonych, o których mowa w art. 8 ust. 2a, w
         podstawie wymiaru składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe
         uwzględnia się również przychód z tytułu umowy agencyjnej, umowy
         zlecenia lub innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z
         Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia albo
umowy
         o dzieło.

Ale moglem cos przeoczyc, przyznaje.
Skadinad - czy informatyk nie moze swiadczyc uslug w ramach
dzialalnosci gospodarczej lub - co znacznie prostsze - w ramach
tzw. wolnego zawodu? Przyznaje, ze nie sprawdzalem tego
w madrych ksiazkach.

Ceterum censeo: ZUS placimy na gornikow; niech sczeznie.
Pozdr.
JZ


>