Szukaj:Słowo(a): przepisach paszportowych i wizowych

Radek maz dostal promese na 10 lat a wize na 6 miesiecy od miesiaca jest w
stanach, ja zamierzam starac sie o promese w kwietniu, ale maz bedzie
jeszcze tam. Co wiesz na temat wizy dla dziecka, po rozmowie z ambasada
dowiedzialam sie ze oboje rodzice musza byc obecni na rozmowie z konsulem
pozdrawiam



na twoim miejscu nie pisalbym ze maz jest tam, pole to wypelnialo sie
glownie po to zeby uniemozliwic wyjazd osobom ktorych rodzina przebywa
dluzej niz na to pozwalaja przepisy urzedu emigracyjnego,
ja osobiscie zawiazlem paszporty dzieci i moj oraz zony (oczywiscie
mielismy juz promese) i dzieci automatycznie dostaly, bez rozmowy i
widzenia sie z pracownikiem ambasady (bo konsulem on nie jest)



takiej treści, jaką zna pani z okienka?



Mialem starego dobrego znajomego w szefostwie milicji kolejowej  , przez te
znajomosc
poznalem kilku oficerow milicji pracujacych na stacji Lwów.
Informacja pochodzi z tego źródła . Wyjaśniono mi wtedy ,że przepis ten ma
na celu utrudnienie handlu biletami przez tzw.
"koników". Pisałem o tym na grupie jakiś czas temu.
Informacja od pań z okienka to uzupełnienie i potwierdzenie powyższego.

można kupić jedynie okazując paszporty?



Nie widziałem tego na oczy.

Moje wątpliwości płyną stąd, że kilkakrotnie kupowałem
bilety dla kilku grup (na dodatek obejmował ich obowiązek
wizowy) i nikt nigdy nie żądał ode mnie paszportów.



Też często kupuję bilety dla różnych osób . Okazywanie paszportów było
wymagane  gdzieś 1999-2000 , później mniej ale czasami wymagało to "drobnego
upominku" dla pani kasjerki.
Kiedy byłem na dworcu ( 17.06 ) odniosłem wrażenie , że mogą być spore
problemy z kupieniem biletu bez okazywania paszportu.
Do tego co pisałem dodam ,że zwróciłem sie głośno do kolejkowiczów z kasy
przedsprzedaży (Ukraińcy , ok.15 osób )
z pytaniem czy koniecznie muszę mieć paszport . Wszyscy potwierdzali : tak .

17.06 nie kupowałem biletów ale poprzednio ZAWSZE udawało mi się kupić , z
paszportami czy bez . Czasami wymagało to jednak różnego rodzaju
"załatwiania".

pozdrawiam
Tomek Bartecki

Co do najdrobniejszego szczegółu, to nie znam przepisów, ale trzeba się
meldować i wygląda to podobnie, jak przedstawione w odpowiedzi na grupie
dotyczącej Rosji.



Akurat w Ukrainie obowiązek meldunkowy został zniesiony i to juz kilka lat
temu (dla przybywajacych cudzoziemcow). Polacy bez wizy moga przebywac 3
miesiace, i w tym czasie nie musisz sie nigdzie meldowac i nikt cie o ten
meldunek nie bedzie pytał (nawet jesli potwierdzasz dokumenty u notariusza
wpisuje on adres jaki podajesz bez pytania o zameldowanie). Role obowiązku
meldunkowego spelnia w pewnej cześci karta imigracyjna, jaka wypełniasz przy
przekraczaniu granicy - wpisujesz tam adres strony przyjmującej, jesli
jedziesz turystycznie, po prostu adres jakiegokolwiek hotelu. Nikt tych
danych w normalnych warunkach nie weryfikuje.
Tak wiec podobienstwo do systemu rosyjskiego jest żadne.
Wojtek

Moja sytuacja była specyficzna, bo w akademiku mnie zameldowali - może nie
wiedzieli, że nie trzeba ;). Ewentualne przekroczenie terminu 90 dni pobytu
(to istotne, że 90 dni, a nie trzy miesiące), trzeba zgłosić wcześniej w
tymże OWIR i wówczas jest prawo pobytu przedłużane z określeniem miejsca
pobytu wbijanym do paszportu zagranicznego.
Co do podobieństw, to myślałem o obywatelach Ukrainy i ich paszportach
wewnętrznych.
pzdr
jarojj

hello,
mnie co prawda czeka przedluzanie dopiero za 2 lata
ale tak z ciekawosci pytam,o co chodzi
bo nie dawno dwoje moich znajomych przedluzalo wize i zalatwiali wszystko
na
miejscu w usa
wysylali tutaj paszporty zeby im wbili nowa wize i  juz z nowa wiza
jechali
do polski na wakacje, bo nie chcieli zalatwiac tego w poslce bo bali sie
ze
moze to dlugo potrwac...



moj znajomy przedluzal na poczatku roku, ale w Krakowie. No i niestety mial
spory problem. Czekal na zalatwienie sprawy 2 miesiace, co baaardzo mu
skomplikowalo zycie. Podobno wyniklo to z nowych przepisow dot.
bezpieczenstwa. Chyba wiec lepiej zalatwic to przed wyjazdem do PL.

Pozdrawiam
- Marek

to moze sie zgadzac ze w usa sie czeka tak dlugo,bo znajomi mieli bilety do
polski duzo wczesniej kupione i w ostatnim momencie im przyszly te paszporty
ale w Polsce rzeczywscie sa nowe przepisy,bo dostajac moja H1B juz zahaczylam
o nie. I czekalam po przyslaniu formalnosci z INS z USA, dodatkowe 3 miesaice
w Polsce bo wysylaja dodatkowo do Department of State
tak wiec jak na moj gust lepiej i bezpieczniej czekac na to wszystko w usa.
A.

Zgadza sie, mozna przedluzyc wize w USA ale czeka sie 3 miesiace na
paszport, z tego co slyszalem to w Wawie wiza jest do odbioru nastepnego
dnia.



--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -http://www.gazeta.pl/usenet/

ciekawa sprawa, kiedy sie staralas o wize i czy byla to Wawa czy Krakow ?




to moze sie zgadzac ze w usa sie czeka tak dlugo,bo znajomi mieli bilety
do
polski duzo wczesniej kupione i w ostatnim momencie im przyszly te
paszporty
ale w Polsce rzeczywscie sa nowe przepisy,bo dostajac moja H1B juz
zahaczylam
o nie. I czekalam po przyslaniu formalnosci z INS z USA, dodatkowe 3
miesaice
w Polsce bo wysylaja dodatkowo do Department of State
tak wiec jak na moj gust lepiej i bezpieczniej czekac na to wszystko w
usa.
A.

| Zgadza sie, mozna przedluzyc wize w USA ale czeka sie 3 miesiace na
| paszport, z tego co slyszalem to w Wawie wiza jest do odbioru nastepnego
| dnia.

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -



http://www.gazeta.pl/usenet/

Marek and Miro,

Kiedy zalatwialiscie Wasze wizy H1-B i w ktorym konsulacie ? Czy konsul
powiedzial Wam, ze musicie czekac 2-3 miesiace na podstawie jakiegos nowego
przepisu czy procedury ? Dzwonilem do konsulatu w Wawie i nie slyszano tam o
zadnych nowych procedurach, ktore przedluzaja okres czekania na wize. W

max. po tygodniu. Moze to jakis losowy wybor ???




| hello,
| mnie co prawda czeka przedluzanie dopiero za 2 lata
| ale tak z ciekawosci pytam,o co chodzi
| bo nie dawno dwoje moich znajomych przedluzalo wize i zalatwiali
wszystko
na
| miejscu w usa
| wysylali tutaj paszporty zeby im wbili nowa wize i  juz z nowa wiza
jechali
| do polski na wakacje, bo nie chcieli zalatwiac tego w poslce bo bali sie
ze
| moze to dlugo potrwac...

moj znajomy przedluzal na poczatku roku, ale w Krakowie. No i niestety
mial
spory problem. Czekal na zalatwienie sprawy 2 miesiace, co baaardzo mu
skomplikowalo zycie. Podobno wyniklo to z nowych przepisow dot.
bezpieczenstwa. Chyba wiec lepiej zalatwic to przed wyjazdem do PL.

Pozdrawiam
- Marek



wiatm,

jestem na etapie wymiany paszportu, mam w nim wizę USA na 10 lat.
Dowiedzialem się, że aby ją wymienili, nie muszę być osobiscie w
ambaszadzie, mogę wysłać dwa paszorty. Ale nikt mi nie powiedział czy
trzeba
znowu zapłacić np. 400 PLN ?

Jak to z tym jest naprawdę i jak to najlepiej załawić.
Wiem że mogę jechac z dwoma paszportami, ale wolałbym jednak mieć w nowym
paszporcie.

Pozdrawiam

Balbry



A to dziwne, znowu zmienili przepisy? Mi powiedzieli, że nie ma takiej
możliwości, żeby mi wbili "nową" wizę do nowego paszportu. Mam mieć dwa
paszporty przy przekraczaniu granicy i już.

Pzodrawiam
Magda




---
Outgoing mail is certified Virus Free.
Checked by AVG anti-virus system (http://www.grisoft.com).
Version: 6.0.458 / Virus Database: 257 - Release Date: 24/02/2003

Dziękuję za wasze opinie więc sprawa wygląda następująco:
chcę wymienić paszport bo mi się zdjęcie odkleiło, kasy mi szkoda, ale
chciałem aby było to porządnie zrobione, bo co ? w razie czego wracać z
lotniska ?

Na stronie info ambasady zalecają wymianę wizy ale nic nie piszą ani o
kasie, ani o tym że procedura rusza od nowa.

Wizę otrzymałem kilka dni po atakach, we wrześniu 2001 roku.

Pozdrawiam

Balbry

| wiatm,

| jestem na etapie wymiany paszportu, mam w nim wizę USA na 10 lat.
| Dowiedzialem się, że aby ją wymienili, nie muszę być osobiscie w
| ambaszadzie, mogę wysłać dwa paszorty. Ale nikt mi nie powiedział czy
trzeba
| znowu zapłacić np. 400 PLN ?

| Jak to z tym jest naprawdę i jak to najlepiej załawić.
| Wiem że mogę jechac z dwoma paszportami, ale wolałbym jednak mieć w
nowym
| paszporcie.

| Pozdrawiam

| Balbry

A to dziwne, znowu zmienili przepisy? Mi powiedzieli, że nie ma takiej
możliwości, żeby mi wbili "nową" wizę do nowego paszportu. Mam mieć dwa
paszporty przy przekraczaniu granicy i już.

Pzodrawiam
Magda

---
Outgoing mail is certified Virus Free.
Checked by AVG anti-virus system (http://www.grisoft.com).
Version: 6.0.458 / Virus Database: 257 - Release Date: 24/02/2003




daje obywatelstwo polskie



Bardzo niewiele
1. uprawnienie do glosowania na kandydatow do polskich wladz ustawodawczych.
No ale czy jest rzecza uczciwa glosowac na wladze kraju, w ktorym sie nie
mieszka? Mysle, ze nie, wiec sam tez nigdy tego nie robie.

2. Bezwizowy wjazd do Polski i niektorych innych krajow. Np. posiadacze
paszportu australijskiego potrzebuja posiadac wize przy wjezdzie do Francji
i Hiszpanii. Polski paszport pozwala na obejscie tego przepisu. Z drugiej
strony trzeba rozwazyc te wygode w kategoriach roznicy z jaka jest sie
traktowanym przedstawiajac sie jako obywatel polski i australijski (czy
jakikolwiek inny). Smutne to ale prawdziwe - Polacy malo gdzie sa mile
widziani.

Innych korzysci nie widze. Co do wad to postudiuj sobie projekt nowej ostawy
o obywatelstwie - zaraz Ci sie odechce byc Polakiem/Polka.

(a precyzyjniej co się stanie, jak ktoś z niego
zrezygnuje, i czy w ogóle można rezygnować)



Nie! Mozesz co najwyzej grzecznie poprosic o uwolnienie z polskiego
obywatelstwa. I nic nie mozesz zrobic jesli Ci odmowia - wyjasniac tez nie
maja obowiazku.

Pozdrawiam, Leszek

Wedlug rutyny i procedury... zatrzymana osoba przebywajaca
nielegalnie lub pracujaca nielegalnie  " nie zna oficjalnie" jezyka.
Najczescie rowniez nie posiada paszportow, ktore czesto
"znajdywane dopiero"  w czasie zupelnej osobistej
rewizji.

To utrudnia brytyjskiej policji i emigration otrzymania
informacji od zatrzymanych i broni eventualnie przed
"samo oskarzaniem sie"  zatrzymanych osob - w
obliczu nieznajomosci przepisow  prawa brytyjskiego.

Nielegalnym  robotnikom grozi deportacja albo w
najgoszym przypadku wiezienie, ktore czesto jest
wygodniejsze i bardziej luxsowe niz zakwaterowanie
nielegalnego robotnika "organizowane" przez tak zwanego
"pracodawce".

W tym przypadku, wyglada na to, ze van z robotnikami
zostal  "porzucony" przez  "pracodawce," ktory mial cynk
ze emigration szykuje oblawe... wywiozl on wiec
ludzi pod byle pretekstem  w pole i zostawil  na pastwe losu.
Takie sytuacje sa dosc znane.

Jdr




Dziwny to troche artykul! Policja potrzebuje tlumacza azeby
ustalic , jaki oni mieli status pobytu w Wielkiej Brytanii i czy
nmaja wize pobytowa i prawo pracy? Czy to niby Polska takie rzeczy
wystawia?:-))

Eugeniusz



"Ze wszystkich uciazliwosci, ktorymi okupuje sie przyjemnosc podrozowania za
granice, najbardziej nieprzyjemna i odpychajaca dla uczuc angielskich jest
podporzadkowanie sie ostrym przepisom policji na kontynencie, w
szczegolnosci zas drazniaca koniecznosc noszenia paszportu" (przewodnik
Murraya z 1836 r.).
O ile sie nie myle, to paszporty, wizy, oplaty graniczne, ograniczenia
podrozowania bardziej dawaly sie we znaki ludziom przed wiekami niz w
obecnych czasach. Np. na ziemiach niemieckich czasem opuszczajac jedno
miasto bylo sie "za granica", miasta mialy wlasne srodki platnicze, wlasne
kursy wymiany, wlasne prawodawstwo, kazdy pan mogl zezwolic lub nie na
wojaze, pielgrzymki poddanych.
Mysle, ze obecnie jest tendencja do uniformizacji - jest mniej walut,
wzglednie jednolite kursy wymian, potrzeba mniej wiz, rzadziej potrzebny
jest paszport, mniej jest kontroli granicznych i w ogole granic itd. itd.
O tym i o innych rzeczach (stamtad pochodzi tez cytat) w ksiazce A.Maczak
"Peregrynacje, Wojaze, Turystyka, Czytelnik 1984.
-:)

Witam

Na jakiej zasadzie mozna bylo wyjechac z PRL do krajow kapitalistycznych i
demoludow? Na czym polegala liberalizacja polityki paszportowej w latach
'80?



Tu jeszcze takie wspominki. Rok 1988 wyjazd na wyciczke do Pragi, monachium
, Wiednia. Paszporty dostliśmy bez problemu z wiza niemieccką.Wyciczka
zaliczona i po powrocie wsadziłm paszport do szufladu, zupełnie nie będąc
świadom ze trzeba go oddac. Po poł roku, w grudni dzwoni jakaś pani z wydz
paszportowego z pytaniem "gdzie jest paszport ?" a ja "w szufladzie".
"Trzeba go oddac.... "  i tratata. Oddałam , a chyba od stycznia 89 , ten
przepis został zniesiony.
Do wyjazdu indywidualnego do ZSRR zamiast wiz trzeba było mieć zaproszenie.
Oczywiście potwierdzone notarialnie. Osoby zapraszające do ZSRR były
skrupulatnie sprawdzane.W latach 80tych wpuszczano tylko osoby urodzone na
Kresach./na zaproszenie/. Jeżdziło się na pieczątkę w dowodzie osobistym lub
na wkładke paszportową.
Na wyciczki jechało się też na "paszport zbiorowy". Ale dokładnie nie
pamiętam dokąd.

"Trzeba go oddac.... "  i tratata. Oddałam , a chyba od stycznia 89 ,



ten przepis został zniesiony.

Tak. Było to w ramach realizacji postulatu (jednego z ...): "paszporty do
domu". Pamiętam tasiemcowe kolejki do biur Orbisu w których trzeba było
odstać żeby złozyć wniosek o paszport, a później paszport ten go odebrać.
A z roku 1990 jeszcze taka historia mi się przypomina. Byłem na spotkaniu w
Niemczech gdzie oprócz grupy z Polski byli Czesi. Jednym z punktów spotkania
w tej leżącej blisko granicy z Holandią miejscowości był wystep w jakimś
holenderskim miasteczku. Czesi przejechali swobodnie na swój paszport, a
grupa z PL musiała na granicy mieć wbitą do paszportu wize.

Pozdawiam!
piotrekzpoznania

:huuurra: Już wiem. Tam się kupowało bilety do stacji docelowych w Niemczech i na terenie Wolnego Miasta. Bilety do Polski były pewnie sprzedawane w innych kasach.



Nie zdziwiłbym się, gdyby ta rozdzielnośc miała jakiś związek z przepisami paszportowymi i wizowymi. Ale nie wiem, jakie dokumenty były wymagane przy wyjeździe do Niemiec tranzytem przez Polskę, a jakie przy wyjeździe do Polski. Z tych tabliczek wynikałoby, że Do Niemiec jechało się tak wewnątrz WMG.
Myśmy rok temu w lipcu na Malcie w La Valetta, Marina Msida płacili 17 euro za dobę (11m jacht).
Bez opłat to pewnie na kotwicowiskach, jest ich trochę na Malcie i Gozo.

Mogę też napisać trochę o portach marokańskich. Opłat w Egipcie i Tunezji nie znam, ale mogę zaryzykować, że w większości miejsc będą niskie jak w Maroku, tzn po kilka euro za dobę.

W tym roku też szykujemy się na Tunezję - gdybyś już wiedział coś więcej o opłatach, w tym za wizy turystyczne - daj mi proszę znać tu albo na priva.

Z tą Libią to chyba dowcip??? Z przyjemnością podeślę informacje o przepisach celnych i paszportowych w Libii ze stron MSZ:-) A już teraz z ciekawostek zapodam: przymusowa arabizacja paszportu u tłumacza przysięgłego, zakaz przywozu choćby puszki wieprzowiny, piwa czy kolorowych czasopism - wszystko to to pod karą aresztu i grzywny.

Pozdrawiam,
Kasia
Witaj.

Może opowiem Tobie moja historię z obywatelstwem dla mojego syna. S.yn urodził się w Polsce.

Mój syn ma teraz 6 lat i dwa paszporty (polski i rosyjski). Na początku zrobiliśmy z żoną (żona jest Rosjanką, z polską kartą stałego pobytu) dziecku polski paszport, tak podróżowaliśmy do Rosji przez 5 lat, wiązało się to oczywiście z wyrabianiem wizy, w przypadku dziecka za darmo, ale trzeba było składać wniosek, jechać do konsulatu w Gdańsku, dlatego zdecydowaliśmy zrobić synowi obywatelstwo.
W konsulacie trzeba wziąć wniosek i LISTĘ WSZYSTKICH POTRZEBNYCH do tego dokumentów, które powinny być przetłumaczone na j. rosyjski. Przepisy się zmieniają, ale w zeszłym roku było to:

1)Akt urodzenia dziecka
2)Akt ślubu
3)karta stałego pobytu rosyjskiego rodzica
4)zdjęcia
5)wypełniony wniosek o obywatelstwo rosyjskie

Można wpisać dziecko do paszportu rosyjskiego rodzica - wiąże się to z mniejsza opłatą lub wydać osobny paszport na dziecko co kosztowało około 1000zł nie pamiętam dokładnie. Dziecko dostało paszport na 5 lat.

Przy okazji napisze że w gdańskim konsulacie pracuje bardzo niemiły pan, który na wszelkie sposoby zniechęcał do składania podania (głupie żarty na temat ... Czy wiecie że was syn może pójść walczyć w Czeczeni). Za to sam konsul p.Zujev bardzo miły, lepiej od razu trzeba się z nim umawiać na spotkanie, w celu umówienia szczegółów.

Polecam więc nadać dziecku polskie obywatelstwo, a potem wyrobić rosyjskie.
Pozdrawiam i życzę powodzenia.
Sebastian
Liberalizacji uległy też przepisy dotyczące sprowadzenia rodziny (tj. żony, dzieci, rodzeństwa, rodziców itd) - doświadczyłam tego na własnej skórze. Przed wejściem przepisów nie mogłam przebywać w Szwajcarii legalnie dłużej niż trwa tzw. okres bezwizowy czyli 90 dni, a po 1 kwietnia dostałam pozwolenie i mogłam się ubezpieczyć, mimo że nie pracuję.


Czegoś nie rozumiem... Mój mąż dostał kontrakt 3 lata temu i jakoś nie miał problemów w sprowadzeniu mnie, a potem ubezpieczeniu w Szwajcarii (dostał permit B). Znam ludzi z permitem L, którzy też nie mieli problemów w sprowadzeniu rodziny. Akurat przepisy, októrych piszesz nie dotyczyły bezpośrednio liberalizacji w sprowadzaniu rodziny, lecz w traktowaniu nas, Polaków, jak członków starej UE. Osoby, które po 1 kwietnia dostawały permit typu B, dostawają permit "lepszy" na 5r lat - B UE/AELE. Zmieniło się również to, że nie trzeba jechać do Ambasady Szwajcarskiej po wizę do paszportu, tylko jak ktoś już ma załatwionego pracodawcę, to przyjeżdża bezpośrednio na miejsce docelowe w CH i reszta formalności jest załatwiana na miescu.
To mi powiedział że fajnie jest dostawac prezenty

ale świntuch

Angel, W celu zapewnienia przestrzegania przepisów firma Ryanair zaleca pasażerom posiadanie ważnego paszportu (oraz wizy, jeżeli jest konieczna) podczas podróżowania na wszystkich trasach. W przypadku podróży poza EOG paszporty muszą być ważne przez przynajmniej sześć miesięcy od daty wjazdu.

[ Dodano: Sro 14 Sty, 2009 10:24 ]
1
Angel,
W celu zapewnienia przestrzegania przepisów firma Ryanair zaleca pasażerom posiadanie ważnego paszportu (oraz wizy, jeżeli jest konieczna) podczas podróżowania na wszystkich trasach. W przypadku podróży poza EOG paszporty muszą być ważne przez przynajmniej sześć miesięcy od daty wjazdu.
Ja juz wszystko zlozylam w urzedzie i nie ma zadnego problemu. W tej chwili czekam na nowy paszport.@ngel ma racje - przepisy sie zmienily.Od czasu wejscia do Uni mozna miec 2 paszporty (oczywiscie unijne). Trzeba mieszkac co najmniej 2 lata w Niemczech i byc 3 lata po slubie z Niemcem. (Lub byc legalnie 8 lat w Niemczech )Trzeba znac niemiecki (nie wiem w jakim stopniu ale pewnie komunikatywnym) no i trzeba miec zrodlo utrzymania (wystarczy ze jedna osoba ma). Trzeba zlozyc kupe papierow. Placi sie ok 255€ za nowy paszport. Mi tak specjalnie nie zalezy na niemieckim paszporcie ale moj maz uwaza ze skoro tu mieszkamy i jest mozliwosc podwojnego obywatelstwa (napewno bym nie oddala polskiego paszportu)to czemu nie. Mowi ze niegdy nie wiadomo co sie w zyciu przyda. Poniewaz wybieramy sie do Kanady i jak wiadomo Polacy potrzebuja wizy ciekawa bylam jak to jest z pokazywaniem paszportu na granicy. Moge pokazac tylko niemiecki?Jak mam 2 to tez potrzebuje wize??
@ngel jak jest z obywatelstwem u Maksa? Ma podwojne?
Magda, jak widzisz przepisy sie zmieniaja i dwa paszporty mozna miec. Co do wizy to w tej chwili nie jest wymagana, a co do pozwolenia na prace... Ja dostalam 6 miesiacy po tym jak tu sie przeprowadzilam! Mimo, ze mam obywatelstwo wylacznie polskie.
Mareike z Maxem jest tak, ze w paszporcie wpisali mu obywatelstwo niemieckie... Bylam pewna, ze bedzie mial podwojne, bo ja mam polskie, a Wojtek niemieckie. Niestety chyba sie mylilam, aczkolwiek tez musze sie w 100% upewnic, bo slyszalym tylko, ze skoro maly sie urodzil tutaj to ma wylacznie jedno obywatelstwo...A co do mieszkania tutaj... ja tez mieszkam tu wylacznie ze wzgledu na meza, i podobnie jak u Ciebie kazdy powrot do Berlina konczy sie placzem do Wroclawia, pozniej juz mi sie nochal zapycha i nie mam czym oddychac Brakuje mi przyjaciol, rodziny, i masy innych polskich rzeczy. Nie moge narzekac, tutaj mamy 4 znajome pary (Polacy i malzenstwa mieszane), dosc mocno sie zakumplowalismy, czesto sie odwiedzamy, razem organizujemy jakies wypady, udzielam sie w poloni berlinskiej, wiec nie moge narzekac na brak kontaktu z Polakami, ale to nie to samo... czasami mam takie doliny, ze jak ide na spacer z Maxem to poplakuje. mam wrazenie, ze nigdy nie bede czula sie tu jak u siebie...chcialabym kiedys wrocic, ale nie wiem czy to w ogole realne? chyba nie...
Ja tez nie mialam problemow z wiza. Wzielismy slub w Niemczech, dwa dni po slubie zameldowalam sie tu na stale i tydzien po meldunku z paszportem poszlam do Auslenderamt i tam nie kazali mi zmieniac paszportu na nazwisko MM, tylko wbili do starego paszportu wize i powiedzieli ze mam za 3 lata sie zglosic. Moze dlatego nie kazali mi tego paszportu wymieniac, bo i tak tracil waznosc za 3 lata Teraz zobacze jak bedzie z tym nowym paszportem.

Jesli chodzi o urzendy w Bundesland to ani nie trzeba jechac z Bundesland do Bundesland u nas inne przepisy sa w miejscowosci gdzie my bralismy slub a inne gdzie sie Shwagier chce brac slub. Ja jako Polka moglam miec tlumacza ale nie musialam a moj Schwager sie zeni w NĂźrnberg ( 45km roznicy miedzy miastami ) i juz przy zalatwianiu terminu i formalnosci musi byc tlumacz przysiegly

U nas wczoraj slicznie swiecilo sloneczko, dzis jest za chmurkami ale i tak cieplo mamy

@ngel ja chyba cos zle przeczytalam ... chcieli wam auto ukrasc ?? O rany a ja myslalam ze tu to malo prawdopodobne.
Czy ktoś się orientuje czy nadal da się załatwić wizę to Azerbejdżanu w Tbilisi ? Oraz czy nadal nie jest potrzebne zaproszenie jeśli załatwia sie to w Tbilisi ?
-----------------------------------------------------

Jak na razie w ambasadzie Azerbejdżanu w Tbilisi mozna otrzymac wize
bez zaproszenia/voucheru. Na ile podejscie do wyrabiania wizy jest
biurokratyczne zalezy od pracownikow ambasady/konsulatu.
Podobnie bez zaproszen/voucherow wize azerbejdżanska mozna dostac
w konsulacie w Istanbule. To jednak nie oznacza ze tak bedzie bo wystarczy ze zmienia sie pracownicy i moze zmienic sie liberalna polityka - tak stalo sie np. w azerbejdżanskim konsulacie w S.Petersburgu. Niestety nasi czynownicy sa zapatrzeni w rope i uwazaja ze turystyka
nie jest im do szczescia potrzebna.
Przepisy wizowe troche sie w tym roku pozmienialy,nie ma juz wizy
tranzytowej :
http://mfa.gov.az/eng/index.php?option=com_content&task=view&id=22&Itemid=37
Poszly tez niestety w gore ceny azerbejdżanskich wiz.Cena zalezy
od posiadanego paszportu.Dla obywateli krajow EU jest to 60 Euro.
Najbardziej sensowne jest wyrobienie wizy na lotnisku w Baku
gdzie robi sie to od reki i nie potrzeba zadnych zaproszen,voucherow
czy rezerwacji.
Trwaja przymiarki zeby taka sama procedure wydania azerbejdżanskiej
od reki zrobic na lotniskach w Gəncə,Zaqatala,Lənkəran oraz na przejsciu
kolejowym z Gruzja kiedy zacznie funkcjonowac budowana obecnie
linia kolejowa Kars-Achalkalaki-Baku.Jak bedzie czas pokaze.
Mamy środek wakacji, przygotowujemy się do zagranicznych wojaży... Teoretycznie Europa stoi przed nami otworem. Wizy, kolejki na granicach i surowe przepisy celne dawno odeszły w przeszłość.

Więcej na: http://abc.onet.pl/2031,1006238,,na_granicy,kontent.html

Wypowiedcie się na ten temat:
Ja uważam to za jakąs bzdurę, jeśli dowody to nic więce, a czasmi są potrzebne paszporty, czuje nieporozumienie
ale na stronie przeczytałem że nie wjadó.



Bzdury gadacie panie kisiel, jak wół stoi:

KODHIHI Prawo chorwackie zezwala na wjazd na terytorium Republiki Chorwackiej na podstawie paszportu lub (dotyczy to obywateli krajów-członków UE) innego dokumentu potwierdzającego tożsamośĂŚ i obywatelstwo podróżnego, tj. dowodu osobistego. Jednak polskie przepisy nie przewidują możliwości przekraczania przez obywateli polskich granicy panstwa nie bódącego członkiem Unii na podstawie dowodu osobistego. KODHIHIKUNIEC

Co do Bośni to różnie mówią, ponoĂŚw okolicach Neum można bez kontroli przejechaĂŚ, a stamtąd już cała BiH stoi otworem Ale generalnei trzeba mieĂŚ paszport. Do Serbii na dowód raczej nei wjedziesz. Wiz na Bałkanach dla Polaków nie ma.

Pzdr.
Zgadzam sie, ze z ,,pomyslem'' wystawiania'' kolejnych paszportow obywatelom polskim na obczyznie posiadajacych paszporty krajow, ktorych sa obywatelami to najczystsze kretynstwo, ale czy nie skurwysynstwem jest obowiazek wizowy dla Polakow chcacych wjechac np. do USA ? Jestesmy niby ich najlepszymi i najwierniejszymi sojusznikami, a tak naprawde to maja nas gleboko w dupie i traktuja jak pariasow w doslownym tego slowa znaczeniu. Gdybym np. chcial pojechac na pogrzeb kogos bliskiego do USA, to nie tylko nie otrzymalbym wizy na ter smutna uroczystosc, ale nie zobaczylbym grobu bliskiej mi osoby w ogole nigdy. Co na to Wy madrale zza oceanu, ktorzy tak placzecie nad uciazliwoscia posiadania kolejnego idiotycznego kwitu paszportowego, a ani slowem nie zajakniecie sie w tej sprawie.
Oldman



To od nas nie zalezy, a od kongresow, a jak widac i one sa bezsilne.[/quote]

Pani Elżbieto, mógłbym pójść na łatwiznę i napisać, że my tu wPolsce też jesteśmy często bezsilni wobec pomysłów polityków, p osłów i urzedasów.

Ale nie napiszę, bo nie znam dobrze tych przepisów.

Ale mimo wszystko trochę sie dziwię tym , którzy mając obywatelstwo polskie narzekają na to, że muszą posiadać polski paszport

Jeżeli dla kogoś to taki problem i mu to ubliża, to może powinien sue zrzec polskiego obywatelstaw i wypiąć sie na ojczyznę do końca.

Boadoli Pani, na d sprawami, w kraju, których przeważnie Pani nie rozumie a tu raptem straszne halo. że pasport będzie sporzadzany w Polsce a nie za Wielką Kałużą
Sikorski mial poparcie Bartoszewskiego (nie po raz pierwszy zreszta) ale ja nie wiem jak ta kandydatura moze przejsc. Ciagle pamiatam wyczyny Radka jako podsekretarza stanu w MZS i jego kontrowersyjne (czytaj: glupie) przepisy wizowe i paszportowe.

Cos mi sie zdaje ze Radek wyladuje w ambasadzie w Waszyngtonie lub Londynie
Wiza, przepisy wjazdowe
Obywatele RP wjeżdżają na terytorium Ukrainy na podstawie ważnego paszportu, bez konieczności posiadania wizy wjazdowej. Na granicy otrzymują tzw. dokument migracyjny (rejestracyjny), na którego podstawie mogą przebywać na terytorium Ukrainy do 90 dni (uwaga: należy zachować ów dokument aż do wyjazdu z Ukrainy; w razie jego zagubienia służby graniczne mogą żądać zapłacenia kary, nawet powyżej 100 UAH). W przypadku pobytu dłuższego niż 90 dni obywatele RP mogą ubiegać się o wizę pobytową lub pobyt czasowy. Formalności te załatwia się w Oddziale Wiz i Rejestracji odpowiednim do miejsca pobytu na Ukrainie.

Konsekwencje: bolesny dla kieszeni sztraf i nieprzyjemnosci
Wiza, przepisy wjazdowe
Obywatele RP wjeżdżają na terytorium Ukrainy na podstawie ważnego paszportu, bez konieczności posiadania wizy wjazdowej. Na granicy otrzymują tzw. dokument migracyjny (rejestracyjny), na którego podstawie mogą przebywać na terytorium Ukrainy do 90 dni (uwaga: należy zachować ów dokument aż do wyjazdu z Ukrainy; w razie jego zagubienia służby graniczne mogą żądać zapłacenia kary, nawet powyżej 100 UAH). W przypadku pobytu dłuższego niż 90 dni obywatele RP mogą ubiegać się o wizę pobytową lub pobyt czasowy. Formalności te załatwia się w Oddziale Wiz i Rejestracji odpowiednim do miejsca pobytu na Ukrainie.

Konsekwencje: bolesny dla kieszeni sztraf i nieprzyjemnosci



dokument na granicy tzn ta karteczka??

czyli zagubiona karteczka = nie maja haka na to ile przebywales?? w ostatecznosci placisz na wyjezdzie jakies 200hr i mozesz przebywac dluzej?? pytam z ciekawosci bo juz pare razy zgubilam karteczke i nawet udalo sie wymigac;)
Witam
Oczywiście, że fakt posiadania obywatelstwa niemieckiego tylko przez jedną osobę wystarczy, by cieszyć się posiadaniem prawa do niemieckiej opieki socjalnej przez całą rodzinę. „Nie-Niemcy” muszą jednakże po oficjalnym zameldowaniu się w urzędzie miasta (BĂźrgeramt, Gemeindeamt, MeldebehĂśrde, Ordnungsamt) wystąpić z wnioskiem o prawo do pobytu (wiza).
Wielu urzędników niemieckich nie związanych z kwestiami obcokrajowców może twierdzić, iż po wstąpieniu Polski do Unii Europejskiej polscy obywatele nie muszą posiadać wizy pobytowej a wystarczy im tzw. „Freizugigkeitsbescheinigung”. Jest to prawdą tylko i wyłącznie w przypadku, gdy ktoś udowodni w urzędzie dla obcokrajowców, że jest w stanie utrzymać z własnych środków siebie i rodzinę (praca, otwarcie własnej firmy, itp.). Jeżeli jednak przebywa ktoś w Niemczech na podstawie prawa do wspólnego prowadzenia rodziny z obywatelem Niemiec, który utrzymuje swoją rodzinę ze świadczeń socjalnych, wtedy wkracza przepis ustawy mówiący, iż tacy obcokrajowcy muszą prosić o wizę pobytową. Wiza wystawiana jest z reguły na okres jednego roku do kilku lat. Wraz z otrzymanie wizy dostaje się z reguły prawo do podjęcia pracy na terenie Niemiec (patrz na druku wizy wklejonym do paszportu).
Wszystko co sie slyszy o dostawaniu wiz - jaka to loteria itd - to prawda.
Moja angielska rodzina chce mnie zabrac podczas swiatecznej przerwy do Stanow - najlepszy przyjaciel mojego hosta mieszka w CA, to do niego jedziemy. Bilety kupili juz w lutym, jako ze myslelismy, ze to bedzie dobrze swiadczylo w ambasadzie o tym ze wracam.
Umowilam sie na wizyte w ambasadzie w Londynie, pomine juz te wszystkie smieszne procedury, przez ktore trzeba przejsc chcac chocby postawic swoja noge w ambasadzie, wyposazona bylam we wszystkie bilety lotnicze moje i rodziny, w list z uniwersytetu potwierdzajacy, ze zaczynam kurs w pazdzierniku, list od Steve'a - mojego szefa o tym ze mnie zatrudnia, ze sponsoruje ta wycieczke itd oraz list od Dave'a - jego przyjaciela - potwierdzajacy wszystko, ze zatrzymujemy sie u niego w domu itd, a i poza tym paszporty mojej rodziny, zeby sobie zobaczyli ze oni czesto lataja do ameryki na wakacje.
To cut long story short - konsul - gruby, siwy amerykanin - poswiecil mi az minute, przegladajac wszystkie moje papiery tak, ze nic nie mogl wyczytac na pewno, rownie dobrze moglam mu dac kartki z przepisami kulinarnymi!! Wyjasnilam mu szybko sytuacje, popierajac sie papierami, ktore mu dalam, on nic nie mowil przy tym, po czym stwierdzil, ze nie moze mi dac wizy.
-why?
-because you are an au pair
-i don't understand. i can't get visa, becuase i am au pair?
-yes, and anyway your university course hasn't started yet. goodbye.

Prawie sie tam rozryczalam, jak do mnie dotarlo jakie to niesprawiedliwe. Potem myslelismy, co moglismy zrobic inaczej, co jeszcze zabraklo. Nikt nic nie mogl wymyslic.
Bede probowac jeszcze raz, ale juz bez tego entuzjazmu ;/
hej :)
po doswiadczeniach, oraz rozmowach na miescie na tzw "ruskim rynku" okazalo
sie ze Polachy na granicy chyba zaczeli trenowac wydawanie wiz... ktos
rzucil haslo ze pewnie jakis idiota myslal ze to od 1 czerwca i dlatego dal
wize do 1 czerwca...
ale prawda jest taka ze ostatnio sporo osob dostalo wizy i to nawet na 2 dni
!
jak poszedlem zaciagnac jezyka to nawet pare osob namawialo mnie abym
pojechal z nimi jako kierowca (mieli polski samochod, tylko nie mieli
Polaka, a podobno nie mozna wyjechac Ukraincowi polskim samochodem - cos w
tym stylu...)
troche bede wiecej wiedzial jak wrocimy dzisiaj z Medyki...
zeby znowu Wanias nie wytknal mi braku spojnosci [:)] to dodam ze wyslalem
swoja mame, poniewaz ma na siebie dom, a w Urzedzie Wojewodzkim w
dokumentach ktore dostalismy (zaproszenie) wymagane jest aby osoba
zapraszajaca udokumentowala swoj status materialny, wiec stwierdzilem, ze
jak beda wracac to mama wzbudzi wieksze przekonanie i moze wbija wize do 1
lipca...
dodam ze w UW nie byli zdiwieni ta wiza i powiedzieli ze dycyzja z granicy
jest niepodwazalna...
"wbija" jest troche nieadekwatne poniewaz tylko cos klikaja w komputerku
(ale podobno do polskich czerwonych paszportow tez niczego nie wbijaja -
znajoma Rosjanka (tak, tak Wanias - tym raze NAPRAWDE Rosjanka) mowila ze
byla zaskoczona ze zapytali ja czy jej wbijac cokolwiek bo juz nie potrzeba
(ma polski paszport)
jak widac nie mam zadnych doswiadczen z przekraczaniem granicy wschodniej i
na razie wszystko jest dla mnie czarna magia... choc z tego co zdazylem sie
zorietowac znajomosc magii na wschodniej granicy sporo pomaga ;)

pozdrawiam
NIEBELKO

wytlumaczcie mi o co chodzi? jakies nowe przepisy? przeciez wizy sa od
1 lipca, a do tej pory mozna jezdzic normalnie i nikt nie pyta na
ile...? O co chodzi? Czy ja o czyms nie wiem?

Katia



Użytkownik "Grzegorz Kaczmarczyk":

jesli chcesz przebywać powyżej 3 mieś to chyba trzeba jakąś karte pobytu
bo możemy przebywać na Ukrainie 3 miesiące bez wizy.



Tak. Znam doskonale z własnego przypadku. Po przekroczeniu skrupulatnie
odliczonych 90 dni (nie 3 miesiące, tylko 90 dni!) podpada się pod sąd. Jest
to zagrożone karą do 800 hrywni - zależy od woli sądu. Dochodzi koszt
prezentu dla każdego, kogo spotyka się po drodze do sądu (biuro paszportowe,
meldunki itd. - każdy coś weźmie, bo tak jest przejęte, chyba że chce się
ryzykować niekorzystne zinterpretowanie przepisów). Dodatkowo przymuszają do
wykupienia ubezpieczenia (wygląda to tak, jakby mieli układ z konkretnym
ubezpieczycielem) - nie obchodzi ich posiadanie polskiej polisy. Za
kilkanaście dni przedłużonego pobytu zapłaciłem jakieś 30-40 hr
ubezpieczenia. Potrzeba też wtedy koniecznie przetłumaczonego notarialnie
paszportu - kolejne 30-40 hr za notariusza, tłumacz ile kosztuje - nie wiem,
bo mogłem posłużyć się znajomym z takimi uprawnieniami. W sądzie mi się co
prawda udało - z uwagi na szczególny charakter mojego pobytu i chyba głownie
dobrą wolę sędzi. Skończyło się na upomnieniu nieco podniesionym głosem. Nie
wiem więc na swoje szczęście ile konkretnie można zapłacić kary. Ale droga
przez sąd jest dość stresująca. Dodam, że miałem - nie ze swojej winy -
bodaj 7 dni spóźnienia. W efekcie dodano mi pozwolenie na pobyt na jeszcze
chyba miesiąc, co potwierdza się wbiciem pieczątki do paszportu. W
paszporcie nie odnotowują tego, że decyzję poprzedziło rozpatrzenie sprawy
przez sąd.
Generalnie lepiej nie przedłużać pobytu. Mniejsza o grzywnę, samo
załatwianie sprawy w urzędach i sądzie jest dostateczną karą. Przyjmowałem
to na spokojnie i bez nerwów, ale drugi raz nie chcę ;) Sądownictwa
ukraińskiego nie polubiłem (w przeciwieństwie do wielu, wielu innych
ukraińskich rzeczy)

pozdrowienia

jarojj

PS. dziękuję za odpowiedź

| 5. Wprowadzic przepis obowiazkowej wymiany walut w wymiarze 1zl/3 dolarow

| Przewidywane dalsze doskonalenie w.wymienionych punktow.

| Daniela

Mozna jeszcze wprowadzic specjalny podatek za prace za granica (to tez juz
bylo). I co jeszcze? Pewnie odezwa sie jeszcze glosy z kraju -- niechetne
nam "innym", bo nie znamy sie na "....................." (wstawic co sie
chce)...

Andrzej M. Salski



Juz to bylo faktycznie przerabiane przez Polservice  
Ktos ze znajomych ktory pracowal w Austrii i wynalazl sobie sam prace,
placil haracz Polservice zeby tylko mogl wjezdzac "bez przeszkod" do
kraju: nie placic obowiazkowej wymiany, nie byc za renegata czyli
nie zostac wymeldowany z mieszkania itp. itd. Wlasciciele paszportow
konsularnych musieli starac sie o wize krajowa.
Juz nie mowie ze Polska - gorzej niz Pernambuko - miala kilka rodzajow
paszportow: prywatny po uwazaniu i do zwrotu po przyjezdzie z wymiana na
dowodzik, sluszbowy po uwazaniu jeszcze wiekszym, konsularny z haraczykami
i dyplomatyczny po straszliwym uwazaniu.
Kiedys przeprowadzilam rozmowe z Jozefem Klasa (b. I PZPR w Krakowie a
potem troche zbuntowanym i kiedy robilam te rozmowe - szefem organizacji
lacznosciowej z Polonia) i on mi szczerze pewne rzeczy powiedzial. Tak
szczerze ze Wydzial Prasy ani rusz tego bez ciec puscic nie chcial. Potem
poszlo okrojone. Ale powiedzial ze system jest nienormalny wowczas gdy
mowilo sie ze normalniejszy byc juz nie moze.  Moze to byl rok 1985, czy
1984...

 A teraz jak jest? Nawet i na internecie wypominano : co Ty
wiesz skoro jestes "tutaj". Andrzej na pewno pamieta,
ile internetowego atramentu wylalismy zeby przetlumaczyc ze mamy taka
wiedze na temat kraju jaka rzadko ma Polak w RP. Internet pomaga, a nie
tylko on pomaga. Mamy swoje zrodla...

Dzis tej samej osobie ktora mi wykladala jeszcze z Polski (teraz jest
stosunkowo krotko za granica), nie smiem wymawiac ze nic nie wie o Polsce.
Za to ona mi pisze teraz z USA, ze ja nie mam pojecia po 9 letnim pobycie
w Stanach o... Stanach.
Dochodze do wniosku, ze istnieje cos absolutnie paranoidalnego w mysleniu
niektorych krajowcow o nas: zostajemy powoli wyzuci nawet z prawa
mowienia i pisania co uwazamy o kraju w ktorym zyjemy. Czy na pisanie o
Polsce i o USA  tez maja prawo osoby placace podatki wylacznie w Polsce?

No naprawde paranoja jakas, czy co?
Daniela


Wypłata z konta walutowego następowała w bonach
Pekao (miały nominały w dolarach), a nie w prawdziwej walucie.



Za Gierka? Absolutnie NIE! Bank (Pekao SA) wypłacał  w najprawdziwszej
walucie (to co Pan opisał to sytuacja z lat 60-tych). Przepisy lat
70-tych wyglądały następująco:
- aby wyjechać na Zachód trzeba było mieć paszport
- aby dostać paszport trzeba było wizę konkretnego kraju i
--- zaproszenie
--- albo prawo wywiezienia minimum 150$ USA
- wywieźć można było wyłącznie walutę którą się miało w banku na tzw.
koncie A (chociaż przez jeden dzień)

Mechanizm wyjeżdżania był prosty:
- podawało sie jako kraj docelowy państwo ze strefy dolarowej, które nie
wymagało od Polaków wiz czyli... Jugosławię
-  kupowało się od konia 150 $
-  wpłacało się je na konto
-  na drugi dzień się je wypłacało (wraz z zaświadczeniem, że są one z
banku)
I to cała procedura. Wbrew temu co poniektórzy teraz przebąkują , w
latach 70 tych paszport dostawał praktycznie każdy.

Wwieźć do kraju można natomiast było dowolną ilość waluty zachodniej.

Powyższą "recepturę" przećwiczyłem osobiście bardzo intensywnie
wyjeżdżając kilka razy w roku na Bałkany (na handelek rzecz jasna). Z
pozostałych ciekawostek i dziwactw można dodać:
- mimo, iż formalnie nie miało się żadnych wiz docelowych, często brało
sie włoską wizę tranzytową. Chodziło o jednodniowy wypad do Triestu po
dżinsy. Wjazd z Jugosławii i powrót od Jugosławii (taki ci to był tranzyt).
- samochodem z Krakowa do Budapesztu jechało się zawsze "najbliższą"
trasą czyli przez ... Lwów
- wszystkie te manipulacje znaczenie sie uprościły pod koniec lat
70-tych, gdy Austria zniosła dla Polaków wizy

Jeszcze raz podkreślam: za Gierka problemem podstawowym było otrzymanie
wizy zachodniego kraju - paszport to była w zasadzie czysta formalność
(za wyjątkiem ludzi wyjątkowo podpadniętych) - ja osobiście nie znałem
wtedy nikogo, komu by paszportu odmówiono.
I jeszcze jeden drobiazg: owe 150$ to był wówczas mniej więcej półroczna
przeciętna pensja.

pzdr,
Z.

Witam,

| przebywalem poza Polska, jako osoba krajowa (chyba) przez 4 lata.
| Teraz w styczniu wracam do Polski na stale. Chcialem skorzystac z tzw.
| mienia przesiedlenczego. Niestety okazuje sie , ze w maju 2003
| przebywalem w Polsce przez 3 tygodnie, w odwiedziny. Z konsulatu
| otrzymalem odmowe wystawienia zaswiadczenia :

| Szanowny Panie,
| W sytuacji kiedy jest Pan stalym mieszkancem Polski (w takim przypadku
| dla polskich urzedów jest Pan za granica czasowo), zaswiadczenie
| bedzie przyslugiwac po co najmniej 12 miesiecznym pobycie za granica.

| Z paszportu wynika, ze byl Pan w kraju w maju 2003, co oznacza, ze
| bedzie mógl sie Pan ubiegac o zaswiadczenie celne w maju 2004.

To jest kompletna bzdura. W/g mnie jest to nadinterpretacja przepisow i
ograniczanie swobody obywatelom. Ty masz prawo spedzac wakacje (czas
wolny)
tam gdzie chcesz.
Zreszta sam mam zanajomych, ktorzy pracujac np. Niemczech, czesto byli w
Polsce i nie mieli najmniejszych problemow z mieniem przesiedlenczym.

Polsce
z prosba o wyjasnienia.



Ja ze swojego mienia skorzystałem dopiero 6 miesięcy PO powrocie z
pobierania nauk we Francyji do Polski jak na nie zapracowałem ;-).
Pojechałem do Paryża odebrałem zaświadczenie w konsulacie (wizę jeszcze
miałem ważną) wsiadłem w pociąg do Danii, odebrałem auto i wróciłem do PL.
Nie wiem do kogo powinien się odwoływać ale IMHO jest to kompletna bzdura.
Gwarantuję że 95% Polaków mieszkających w Zach Europie którzy skorzystali z
tego prawa regularnie bywało w kraju.

Niech poprosi o rozporządzenie/ustawę z której ta interpretacja wynika bo z
drugiej strony ten konsul sobie tego ot tak raczej nie wymyślił.


| przebywalem poza Polska, jako osoba krajowa (chyba) przez 4 lata.
| Teraz w styczniu wracam do Polski na stale. Chcialem skorzystac z tzw.
| mienia przesiedlenczego. Niestety okazuje sie , ze w maju 2003
| przebywalem w Polsce przez 3 tygodnie, w odwiedziny. Z konsulatu
| otrzymalem odmowe wystawienia zaswiadczenia :

| Szanowny Panie,
| W sytuacji kiedy jest Pan stalym mieszkancem Polski (w takim przypadku
| dla polskich urzedów jest Pan za granica czasowo), zaswiadczenie
| bedzie przyslugiwac po co najmniej 12 miesiecznym pobycie za granica.

| Z paszportu wynika, ze byl Pan w kraju w maju 2003, co oznacza, ze
| bedzie mógl sie Pan ubiegac o zaswiadczenie celne w maju 2004.

| To jest kompletna bzdura. W/g mnie jest to nadinterpretacja przepisow i
| ograniczanie swobody obywatelom. Ty masz prawo spedzac wakacje (czas
 wolny)
| tam gdzie chcesz.
| Zreszta sam mam zanajomych, ktorzy pracujac np. Niemczech, czesto byli w
| Polsce i nie mieli najmniejszych problemow z mieniem przesiedlenczym.

 Polsce
| z prosba o wyjasnienia.

Ja ze swojego mienia skorzysta?em dopiero 6 miesi?cy PO powrocie z
pobierania nauk we Francyji do Polski jak na nie zapracowa?em ;-).
Pojecha?em do Pary?a odebra?em za?wiadczenie w konsulacie (wiz? jeszcze
mia?em wa?n?) wsiad?em w poci?g do Danii, odebra?em auto i wróci?em do PL.
Nie wiem do kogo powinien si? odwo?ywa? ale IMHO jest to kompletna bzdura.
Gwarantuj? ?e 95% Polaków mieszkaj?cych w Zach Europie którzy skorzystali z
tego prawa regularnie bywa?o w kraju.

Niech poprosi o rozporz?dzenie/ustaw? z której ta interpretacja wynika bo z
drugiej strony ten konsul sobie tego ot tak raczej nie wymy?li?.

--
Przemek Vonau
Dobrze u?o?ony, u?miechni?ty, bezkonfliktowy



Dzieki za odpowiedz,
to jest moze jakies wyjscie, bo moge zalozyc , ze wyjechalem do Polski
w maju 2003. Teraz jest 8 miesiecy juz po tym. Chyba 8 miesiecy to nie
za dlugo ?

Pozdrawiam
MaciekZ

W Polsce mieszka sporo tzw bezpaństwowców.
Są to ludzie zarówno narodowości Polskiej jak i obcej.



To nie jest bezpaństwowiec, ale wielopaństwowiec. Polskie prawo dopuszcza podwójne obywatelstwo, ale jedynie względem tych państw, z którymi mamy umowę. Swego czasu wielopaństwowość była niedozwolona prawnie.

Co do zrzeczenia się obywatelstwa to nie masz racji Nazgul. W Polsce przepisy zrzeczenia obywatelstwa są tak zawiłe i bezsensowane (jak np. zgoda prezydenta RP!), że wręcz uniemożliwiają zrzeczenie się obywatelstwa. O tym proponuję porozmawiać z polonią polską, która porodziła dzieci na obczyźnie i ma obce obywatelstwo. Do legendy przeszła sytuacja, że 36 letni Australijczyk przyjechał do Polski w sprawach firmowych, załatwił sobie wizę polską i takie różne inne rzeczy zgodnie z prawem obowiązującym australijczyków. Przyleciał, załatwił co miał załatwić i próbował wylecieć do domu w Oz. Zdziwił się na lotnisku, bo straż graniczna nie wypuściła go, bo nie miał polskiego paszportu! Owszem, wiedział, że jego dziadkowie byli Polakami, ale nie miał bladego pojęcia, że on też jest Polakiem!!! Musiał załatwiać sobie: PESEL (korowody związane z tzw. umiejscowieniem aktu urodzenia pomijam), dowód osobisty, złożyć wniosek o paszport i dopiero mógł wrócić do rodzinnego kraju, ponieważ zgodnie z polskim prawem obywatel naszego państwa mógł przekroczyć polską granicę na podstawie paszportu. Później próbował zrzec się obywatelstwa - zrezygnował o ile dobrze pamiętam. Nie można według prawa polskiego zrzec się jedynego obywatelstwa, więc aby stać się bezpaństwowcem należy zdobyc obywatelstwo w państwie, które dopuszcza taką sytuację, zrzec się obywatelstwa polskiego, a następnie obywatelstwa tamtego państwa.
Coś mi nie pasuje, Ambasada tego nie wymaga...

Cudzoziemcy przybywający do Azerbejdżanu drogą lotniczą i nieposiadający azerbejdżańskiej wizy pobytowej, mogą uzyskać krótkoterminową zwykłą wizę wjazdową na lotnisku międzynarodowym im. H. Aliyeva w Baku.

Oprócz opłaty wizowej wymagane są następujące dokumenty:

Jeden egzemplarz wypełnionej ankiety wizowej (może być kopia ankiety wizowej);
Zdjęcie o wymiarach 3,5 ? 4,5 cm oraz kopia paszportu

info ze str ambasady Az w Wawie

WIZA, PRZEPISY WJAZDOWE

Obywatele polscy udający się do Azerbejdżanu muszą posiadać wizę. Można ją uzyskać w Ambasadzie Republiki Azerbejdżańskiej w Warszawie (03-941, ul. Zwycięzców 12, tel. 617-67-28 i 616-21-88, faks 616-19-49, e-mail: www.azer-embassy.pl), a także we wszystkich azerbejdżańskich placówkach dyplomatyczno-konsularnych za granicą, np. w Kijowie, Moskwie, Wiedniu, Berlinie, Bukareszcie, Ankarze, Stambule czy Tbilisi. Jednokrotna wiza pobytowa kosztuje 46 USD, a tranzytowa - 20 USD. Możliwe jest uzyskanie wizy na lotnisku w Baku (maksymalnie na 30 dni): po przylocie należy wypełnić ankietę i dołączyć jedną fotografię (ankietę można pobrać ze strony internetowej Ambasady RP w Baku: ankieta wizowa). Nie wydaje się wiz na przejściach morskich, drogowych i kolejowych. W razie potrzeby wizę pobytową można przedłużyć do jednego roku w MSZ w Baku (opłata wynosi 250 USD). Termin ważności paszportu przy wjeździe do Azerbejdżanu nie jest określony (zwyczajowo nie powinien być krótszy niż 6 miesięcy). Nie jest wymagane posiadanie biletu powrotnego ani określonej sumy pieniędzy na każdy dzień pobytu. Politykę wizową azerbejdżańskich władz należy określić jako liberalną i otwartą.
Coś mi nie pasuje, Ambasada tego nie wymaga...

Cudzoziemcy przybywający do Azerbejdżanu drogą lotniczą i nieposiadający azerbejdżańskiej wizy pobytowej, mogą uzyskać krótkoterminową zwykłą wizę wjazdową na lotnisku międzynarodowym im. H. Aliyeva w Baku.

Oprócz opłaty wizowej wymagane są następujące dokumenty:

Jeden egzemplarz wypełnionej ankiety wizowej (może być kopia ankiety wizowej);
Zdjęcie o wymiarach 3,5 ? 4,5 cm oraz kopia paszportu

info ze str ambasady Az w Wawie

WIZA, PRZEPISY WJAZDOWE

Obywatele polscy udający się do Azerbejdżanu muszą posiadać wizę. Można ją uzyskać w Ambasadzie Republiki Azerbejdżańskiej w Warszawie (03-941, ul. Zwycięzców 12, tel. 617-67-28 i 616-21-88, faks 616-19-49, e-mail: www.azer-embassy.pl), a także we wszystkich azerbejdżańskich placówkach dyplomatyczno-konsularnych za granicą, np. w Kijowie, Moskwie, Wiedniu, Berlinie, Bukareszcie, Ankarze, Stambule czy Tbilisi. Jednokrotna wiza pobytowa kosztuje 46 USD, a tranzytowa - 20 USD. Możliwe jest uzyskanie wizy na lotnisku w Baku (maksymalnie na 30 dni): po przylocie należy wypełnić ankietę i dołączyć jedną fotografię (ankietę można pobrać ze strony internetowej Ambasady RP w Baku: ankieta wizowa). Nie wydaje się wiz na przejściach morskich, drogowych i kolejowych. W razie potrzeby wizę pobytową można przedłużyć do jednego roku w MSZ w Baku (opłata wynosi 250 USD). Termin ważności paszportu przy wjeździe do Azerbejdżanu nie jest określony (zwyczajowo nie powinien być krótszy niż 6 miesięcy). Nie jest wymagane posiadanie biletu powrotnego ani określonej sumy pieniędzy na każdy dzień pobytu. Politykę wizową azerbejdżańskich władz należy określić jako liberalną i otwartą.

Podstawowe informacje ze stromy Ministerstwa Spraw Zagraniczny

WIZA, PRZEPISY WJAZDOWE . Obywatele RP wjeżdżają na terytorium Ukrainy na podstawie ważnego paszportu, bez konieczności posiadania wizy wjazdowej. Na granicy otrzymują tzw. dokument migracyjny (meldunkowy), na podstawie którego mogą przebywać na terytorium Ukrainy 90 dni (Uwaga! Należy zachować ww. dokument aż do wyjazdu z Ukrainy; w razie jego zagubienia służby graniczne Ukrainy mogą żądać uiszczenia kary w wysokości od 100 UAH). Po okresie 90 dni obywatele RP mogą ubiegać się o wizę pobytową lub czasowy pobyt. Formalności załatwia się w Oddziale Wiz i Rejestracji odpowiednim do zgłoszonego miejsca pobytu i zamieszkania.

PRZEPISY CELNE . Obywatele RP mogą wwieźć na terytorium Ukrainy do 1000 euro na tzw. zgłoszenie słowne, powyżej tej kwoty wwożone pieniądze należy wpisać do deklaracji celnej okazywanej przy wyjeździe razem z rachunkami na zakupione towary (Uwaga! Na granicy urzędnicy celni często w dowolny sposób interpretują przepisy celne, dlatego można się spotkać z próbami wymuszeń i konfiskatą wwożonych czy też wywożonych towarów. W każdym z takich przypadków należy żądać okazania podstawy prawnej oraz pokwitowania za "zajęte do kontroli celnej rzeczy").

UBEZPIECZENIE . Ukraina jest członkiem grupy państw, w których obowiązuje tzw. zielona karta, jednak wielokrotnie milicja żąda jeszcze ubezpieczenia opłaconego na terytorium Ukrainy. Tego typu ubezpieczenia zalecane są osobom często podróżującym po Ukrainie.

SZCZEPIENIA, SŁUŻBA ZDROWIA . Zalecane są szczepienia przeciwko żółtaczce. Stan sanitarny kraju jest bardzo zły, turystom zaleca się zabranie ze sobą leków na żołądek. Nie należy pić wody prosto z kranu. Notuje się coraz więcej zachorowań na gruźlicę i AIDS. Okresowo występują ogniska zapalne żółtaczki, zwłaszcza w obwodzie żytomierskim. W północnych rejonach Ukrainy utrzymuje się podwyższony poziom promieniowania w następstwie katastrofy w Czarnobylu. Wyposażenie państwowych szpitali jest bardzo złe. Każdy pacjent musi sam płacić za leki, a obcokrajowiec także za opiekę lekarską.
Dzięki Robert za kilka konkretów, napewno się przydadzą w planowaniu.

Co do przeszukiwania forum to tak jak pisałem, poczytałem najpierw trochę a zadałem kilka konkretnych pytań odnośnie zawiłości procedur wizowych licząc na to ze ktoś kto ma praktykę w temacie będzie w stanie mi pomoc.

To co napisze poniżej rozjaśni mam nadzieje o co chodziło mi w moich pytaniach bo jak widać przepisy sa przepisami a życie życiem.

Na przykład na stronie ambasady chińskiej podano warunki wydania wizy, czytamy tam m.in.:

"Ubiegając się o wizę turystyczną, do paszportu i wniosku wizowego ze zdjęciem należy dołączyć wydruk rezerwacji biletu lotniczego w obie strony oraz potwierdzenie rezerwacji hotelowych."

Biorąc to dosłownie: jedynym sposobem dostania się do Chin jest samolot, ale po lekturze forum i kilku opisów wypraw okazuje się ze ludzie jednak jeżdżą tam pociągami.

Z tego można sobie wysnuć 3 wnioski

a) każdy kupuje bilety na samolot, wyrabia wizę, oddaje bilety i jedzie sobie tam pociągiem
b) przepis o biletach jest martwy i nikt wcale ich nie sprawdza przy wydawaniu wizy
c) przepis oznacza ze trzeba mieć JAKIEKOLWIEK bilety (pociąg, autobus, samolot)

Rozumując wg logiki europejskiej prawidłowa jest wersja c ale jak wielu tutaj pisze logika europejska nijak nie przystaje do rzeczywistości w Azji. No wiec JA NIE WIEM co potrzeba do tej wizy konkretnie a skoro nie wiem to PYTAM tych którzy to sobie załatwiali. I tak samo jest z kilkoma innymi przepisami których realnego zastosowania nie znam bo nigdy nie byłem w Rosji ani Mongolii.

I na koniec,

Arturinga
Nie prosiłem Ciebie osobiście o pomoc w tej kwestii, a skoro nie masz ochoty pomagać to się po prostu nie udzielaj. Wrzuciłeś kilka adresów, które (jak widać na przykładzie wyżej) ani nie są konkretne ani pomocne. Jeżeli wiec twoją intencją jest pomoc, to napisz cos konkretnego, a jak chcesz sobie tylko ponabijać posty to jak pisałem wcześniej DARUJ SOBIE.

Nie zwykłem wdawać się w dyskusje z ludźmi po których widać ze i tak nic ich nie przekona bo wiedza najlepiej, szkoda mi na to mojego czasu. Na dodatek jeżeli uczyni cię to szczęśliwszym to mogę specjalnie dla Ciebie przyznać ze jestem leniem, twoja opinia w tej kwestii znaczy dla mnie tyle co nic, bo mnie w ogóle nie znasz a oceniasz.
Jak dla mnie EOT
Witam wszystkich.. Widzę, że pojawił się temat, na który czekałam.. Sama ostatnimi czasy borykam sie z tym zagadnieniem - zamieszkać w Rosji.. Życie bywa przewrotne.. Cały świat przeciwko mnie.. Rodzina, przyjaciele, znajomi.. Za soba mam 3 podróże do Sankt-Petersburga, przed sobą już tą ostateczną.. Wyjazd planowany jest na początek maja.. Pod koniec maja ślub.. Kroki kieruję do firmy zajmującej się pośrednictwem wizowym. Cel - wiza roczna, a właściwie dwie - dla mnie i dla córki.. To jedyny sposób.. Po ślubie - karta pobytu.. Mamy nadzieję, że wszystko pójdzie gładko.. Potem propiska i szukanie pracy.. Taki jest plan, a życie pokaże jak będzie.. Będę się starała dotrzeć do polskich firm, do polskiego kościoła (jak wiadomo, wokół kościoła skupia się najwięcej Polonii)..

Teraz kilka uwag z innej beczki.. Pan Szulik oczywiście może mój post pokroić, pociąć, przekleić - droga wolna..

1. Do rodziców podróżujących do Estonii (przez Estonię) z dzieckiem: Na granicy pojawia się problem gdy dziecko wpisane jest do paszportu rodzica. Konieczna jest fotografia dziecka, a jak wiadomo w paszport rodzica nie jest ona wklejana. Wyjaśniono mi, iż wprowadzono tam odrębny przepis, dodatkowy, wymagający fotografii dziecka dla potwierdzenia tożsamości (a może cudze dziecko Pani wywozi?). Na legitymację szkolną córki patrzyli podejrzliwie. Po kilkunastu minutach moich wyjaśnień zwrócono mi paszport. Drodzy Rodzice, na wszelki wypadek wyróbcie dzieciom paszporty Podobno Unia

2. Wracając do Polski, będąc już w Brześciu, pogranicznik białoruski zauważył, że termin mojej wizy rosyjskiej upłynął 2 godziny wcześniej. "Opuściła Pani terytorium Federacji Rosyjskiej, ale jak Pani wie, nie ma granicy rosyjsko-białoruskiej, tak więc przebywa Pani na terytorium Białorusi bezprawnie".. I bądź tu człowieku mądrym.. Może Pan Szulik się wypowie

PS. Przepraszam za bałagan na forum. Powyższe punkty powinny znaleźć się w innych tematach
Rzeczpospolita, 2006-07-21
---------------------------

Za rok kontrole na granicach Polski z innymi krajami Unii Europejskiej miały zostać zniesione. Nie zostaną. Zmniejsza to też nasze szanse na zniesienie wiz przez USA.



Warunkiem zniesienia tych kontroli, czyli przystąpienia Polski do strefy Schengen, jest uruchomienie superkomputera monitorującego przemieszczanie się osób i towarów na całym kontynencie.

Maszyna o kryptonimie SIS2 miała być gotowa do marca 2007 roku, tak aby przez kilka następnych miesięcy można było do niej podłączyć tysiące terminali policji, straży granicznej, konsulatów czy służb celnych we wszystkich państwach członkowskich.

Rada UE już dwa lata temu ustaliła, że w nocy z 27 na 28 października 2007 roku, kiedy linie lotnicze przechodzą z rozkładu letniego na zimowy, znikną kontrole paszportowe na granicach lądowych, w portach i na lotniskach między Polską, Czechami, Słowacją, Słowenią, Węgrami, Litwą, Łotwą i Estonią a resztą Unii. Uznała także, że za budowę SIS2 odpowiedzialna jest Komisja Europejska.

Jednak kilka dni temu na poufnym spotkaniu z przedstawicielami "25" dyrektor KE ds. projektów informatycznych Paul Frank przyznał, że terminu dotrzymać się nie da. Nie potrafił nawet określić, jak duże jest opóźnienie: pół roku, rok, a może dwa. Do tej pory nie ustalono nawet wszystkich parametrów technicznych systemu i nie przyjęto wszystkich przepisów określających zasady jego funkcjonowania.

- Jesteśmy całkowicie zaskoczeni - przyznaje Janusz Gonciarz, szef Wydziału Spraw Wewnętrznych w polskim przedstawicielstwie w Brukseli. Zdaniem naszych dyplomatów opóźnienie przedsięwzięcia zmniejsza szanse na zniesienie wiz przez Amerykanów, bo ci widzą w Schengen gwarancję, że Polska potrafi skutecznie zatrzymać ewentualnych terrorystów.

Niezadowoleni są też Niemcy, którzy mieli przenieść 35 tysięcy żołnierzy Grenzschutzu z granicy z Polską i Czechami w głąb kraju.

Na wniosek państw Europy Środkowej już w poniedziałek ministrowie spraw wewnętrznych "25" wysłuchają wyjaśnień komisarza ds. wewnętrznych Franco Frattiniego. Berlin zażądał także stałego monitoringu prac Komisji przez przedstawicieli rządów państw UE.

Nie bez winy jest jednak także administracja naszego kraju. MSWiA w raporcie przyznaje, że ryzyko opóźnień w budowie polskiego "komponentu" SIS2 jest "wysokie", bo przez lata nie przeznaczono na ten cel wystarczających środków, a pełnomocnik ds. przystąpienia kraju do strefy Schengen dopiero od niedawna ma odpowiednie uprawnienia.

JĘDRZEJ BIELECKI
Veni, vidi, vici i zgodnie z obietnica opisuje:

do konsulatu dotarlam o 8.30 (czynne od 9.00, ale nasluchalam sie strasznych opowiesci o gigantycznych kolejkach), kolejka juz byla - przede mna okolo 30-40 osob. Szybko jednak okazalo sie, iz czesc czeka na wizy (inna kolejka), inni zas jedynie naodbior dokumentow, i tym sposobem ogonek oczekujacych zostal zredukowany.
Punktualnie o 9.00 otwarto drzwi i rozpoczela sie obsluga interesantow: paszporty dla dzieci (tych jest zdecydowanie najwiecej) w dwoch okienkach i pozostale sprawy w jednym. Plus porady prawne i wspomniane juz odbiory/wizy. Przy wejsciu otrzymuje sie wnioski paspzortowe ktore mozna wypelnic czekaja na swoja kolej.
O 9.10 bylam juz w srodku, dwadziescia minut pozniej zas juz przy okienku!!! Pani baaaaardzo bardzo sympatyczna, wszystko cierpliwie wyjasnia i probuje zaradzic w indywidulnych przypadkach - naprawde wzorowy przyklad urzedu i przepisow dla klienta a nie odwrotnie!
W trakcie sprawdzania dokumentow okazalo sie, ze zdejcia sa nie takie - tutaj uwaga - nie robcie zdjec w jakichs samooobslugowych maszynach czy punktach typu Timpson, bo beda to wyrzucone pieniazki! W konsulacie zdjecia doslownie mierzone sa linijka (tzn powierzchnia jaka zajmuje twarz) i wiekszosc zdjec tego testu nie przechodzi. Polecam skierowac sie od razu do znakomitego punktu nieopodal konsulatu na Oxford St.
NO wiec po przymusowym spacerze do fotografa i uiszczeniu oplaty w kasie (mozna placic czekiem lub gotowka, a takze przez postal order) otrzymalam kwitek, z ktorym musze zglosic sie po odbior dokumentu.
Obecny czas oczekiwania to: paszport tymczasowy na wyjazd do kraju wazny 4 dni - dwa tygodnie, paszport tymczasowy 12 miesieczny - 6 tygodni, paszport dla dziecka - 5 tygodni, paszport 10letni - ok 4 miesiecy, obecnie terminy na pazdziernik.
Od poniedziałku nie będzie można złożyć wniosku o paszport w Jaśle, Sanoku czy Stalowej Woli. Trzeba się będzie przejechać do Rzeszowa, Krosna, Tarnobrzega lub Przemyśla. I oprócz zdjęcia, trzeba będzie zostawić odcisk palca.

Można powiedzieć, że to z powodu tych odcisków palców wydłuży się droga do paszportu. Od 15 czerwca wchodzą w życie przepisy o wprowadzeniu dodatkowych danych do paszportów biometrycznych. Nowy typ paszportu z czipem zawierającym cyfrowy zapis twarzy został wprowadzony dwa lata temu. Przez ten czas na podstawie umów z samorządami punkty przyjmowania wniosków paszportowych znajdowały się w 16 miastach. Było to możliwe m.in. dlatego, że nie było obowiązku składania wniosków osobiście. A ponieważ po odbiór paszportu trzeba było się zgłosić osobiście, paszporty były wydawane w Urzędzie Wojewódzkim w Rzeszowie i delegaturach w Krośnie, Tarnobrzegu i Przemyślu.
Teraz mikroprocesor w paszporcie będzie zawierał także nasze odciski palców. - Zmieni się sposób weryfikowania danych. Będą weryfikowane najpierw w Centrum Personalizacji a potem przy odbiorze paszportu będziemy porównywać jeszcze raz czy linie papilarne właściciela paszportu są zgodne z tymi zapisanymi w czipie. Obecne przepisy nie pozwalają na gromadzenie odcisków palców w bazach danych. Będą niszczone po zweryfikowaniu z mikroczipem. Nowa procedura wymaga dodatkowych urządzeń i zabezpieczeń. To jeden z powodów, że przyjmowaniem, opracowaniem danych oraz wydawaniem paszportów będą się zajmować pracownicy urzędu wojewódzkiego. Urząd nie ma pieniędzy na zatrudnienie dodatkowych osób w terenie. Na dodatek MSWiA stoi na stanowisku, że nie ma potrzeby udostępniania samorządom danych z centrum personalizacji - informuje Stanisław Łyszczek dyrektor wydziału spraw obywatelskich w Urzędzie Wojewódzkim w Rzeszowie.
Dlatego od poniedziałku 15 czerwca sprawy paszportowe będą załatwiane tylko w Urzędzie Wojewódzkim oraz trzech delegaturach. Jeśli ktoś mieszka w Przemyślu, Stalowej Woli, Mielcu czy Krośnie, ale pracuje lub uczy się w Rzeszowie może złożyć wniosek o paszport w Rzeszowie. Tu będzie musiał go odebrać. Przez najbliższe trzy miesiące biuro paszportowe w UW, we wtorki będzie czynne do godziny 18. To powinna rozładować ewentualne kolejki i umożliwić załatwienie sprawy osobom pracującym. W okresie wakacyjnym, trzeba brać pod uwagę, że na paszport trzeba będzie poczekać kilka tygodni, ale czas oczekiwania nie powinien przekroczyć miesiąca.
Nie zmieni się wysokość opłaty za wydanie paszportu - będzie to nadal kwota 140 zł. Osoby z paszportem biometrycznym zawierającym odciski palców nie muszą ubiegać się o wizę kanadyjską.

Niestety, do dnia dzisiejszego, mimo wstąpienia Polski do UE, Macedonia nie
zniosła wiz dla obywateli Polski.
Wiza do nabycia tylko i wyłącznie w ambasadzie Macedonii w Warszawie.



Rzeczywiście - masz rację:
"Wjazd, przejazd i pobyt na terytorium Macedonii odbywają się na podstawie
wiz. Obowiązkowi posiadania wiz podlegają wszyscy podróżujący, niezależnie od
rodzaju posiadanego paszportu. Obywatele polscy mogą uzyskać wizy w
macedońskich placówkach dyplomatyczno-konsu-larnych. Zgodnie z macedońskimi
przepisami wizowymi osoby ubiegające się o wydanie wizy turystycznej w wypadku
zakwaterowania w domu prywatnym powinny przedstawić pisemne zaproszenie (nie
ma specjalnych druków) potwierdzone notarialnie. Ta sama procedura obowiązuje
w wypadku odwiedzin prywatnych. Osoby korzystające z kwaterunku hotelowego
powinny przedstawić voucher, zaproszenie wystawione przez hotel lub rezerwację
noclegu oraz odpowiednio rezerwację biletu lotniczego, bilet lotniczy lub
kolejowy itd. Podczas ubiegania się o wizę tranzytową powinny zostać
przedstawione analogiczne dokumenty jak o wizę turystyczną. W praktyce
wystarcza przedstawienie rezerwacji turystycznej na pobyt w kraju docelowym.
Ubiegając się o wizę pobytową z prawem do pracy, należy udokumentować cel
pobytu - przedstawić zaproszenie z firmy zatrudniającej.
Procedura wizowa trwa w tym przypadku około miesiąca. Pierwsza wiza w celu
podjęcia pracy lub nauki jest wydawana przez macedońską placówkę dyplomatyczno-
konsular-ną. Po przybyciu na miejsce podejmujący zatrudnienie w Macedonii
powinien udać się do Departamentu ds. Cudzoziemców miejscowego Ministerstwa
Spraw Wewnętrznych celem uzyskania przedłużenia ważności wizy i otrzymania
pozwolenia na pracę. Ubieganie się o wizę na czas studiów bądź nauki odbywa
się na analogicznych zasadach - cel pobytu należy udokumentować stosownym
zaświadczeniem o przyjęciu na studia lub naukę, wydanym przez macedońską
uczelnię bądź szkołę. Na wizę oczekuje się około miesiąca. Po przybyciu na
miejsce należy udać się do miejscowego Departamentu ds.
Cudzoziemców MSW celem uzyskania pozwolenia na pobyt związany z nauką. Jeśli
okres pobytu przekracza ważność wizy, pobyt można przedłużyć w miejscowym
Departamencie ds.
Cudzoziemców MSW, przedstawiając dokumenty uzasadniające prośbę. Przed
wyjazdem z Macedonii wskazane jest uzyskanie wizy wyjazdowej (na posterunku
miejscowej policji), gdyż inaczej macedońskie służby graniczne mogą odmówić
przepuszczenia cudzoziemca przez granicę. Osoby ubiegające się o wizę powinny
przedłożyć paszport ważny na okres dłuższy niż zamierzony czas pobytu, w
praktyce przynajmniej 3 miesiące od dnia wjazdu na teren Macedonii. Utratę
paszportu należy zgłosić niezwłocznie miejscowej policji oraz Ambasadzie RP w
Skopje. Nie ma obowiązku okazania biletu powrotnego ani określonej kwoty
pieniędzy na każdy dzień pobytu. Wszelkich informacji dotyczących warunków
wjazdu i pobytu na terytorium Macedonii udziela Ambasada Macedonii w Warszawie
(02-954 Warszawa, ul. Królowej Marysieńki 40, tel. (+48-22)651 72 91 lub 651

pzdr
ws

Wedlug rutyny i procedury... zatrzymana osoba przebywajaca
nielegalnie lub pracujaca nielegalnie  " nie zna oficjalnie" jezyka.
Najczescie rowniez nie posiada paszportow, ktore czesto
"znajdywane dopiero"  w czasie zupelnej osobistej
rewizji.

To utrudnia brytyjskiej policji i emigration otrzymania
informacji od zatrzymanych i broni eventualnie przed
"samo oskarzaniem sie"  zatrzymanych osob - w
obliczu nieznajomosci przepisow  prawa brytyjskiego.

Nielegalnym  robotnikom grozi deportacja albo w
najgoszym przypadku wiezienie, ktore czesto jest
wygodniejsze i bardziej luxsowe niz zakwaterowanie
nielegalnego robotnika "organizowane" przez tak zwanego
"pracodawce".

W tym przypadku, wyglada na to, ze van z robotnikami
zostal  "porzucony" przez  "pracodawce," ktory mial cynk
ze emigration szykuje oblawe... wywiozl on wiec
ludzi pod byle pretekstem  w pole i zostawil  na pastwe losu.
Takie sytuacje sa dosc znane.

Jdr




Dziwny to troche artykul! Policja potrzebuje tlumacza azeby
ustalic , jaki oni mieli status pobytu w Wielkiej Brytanii i czy
nmaja wize pobytowa i prawo pracy? Czy to niby Polska takie rzeczy
wystawia?:-))

Eugeniusz



W nawiazaniu do niedawnej dyskusji na temat traktowania Polakow przez
brytyjskie
wladze graniczne, oraz w zwiazku z tym ze Brytania notuje rekordowa liczbe
uciekinierow z krajow Europy srodkow--wschodniej proszacych o azyl
polityczny -
podaje niniejsza wiadomosc jako wazna w kazdym przypadku planowanego
wyjazdu
do
UK do pracy "na czarno". Sytuacja jest bardzo powazna.
Jdr

W.BRYTANIA: POLACY WSRÓD ZATRZYMANYCH PRZEZ POLICJE

 Brytyjskie wladze imigracyjne staraja sie ustalic status 22 obywateli
 Polski, Litwy, Lotwy i Ukrainy znalezionych w sobote wieczorem w
 poblizu miejscowosci Camborne w Kornwalii, powiedzial PAP dyzurny
 tamtejszego MSW Stephen Hogg.
 17 mezczyzn i 5 kobiet znajdowalo sie w zepsutym samochodzie dostawczym
 przy drodze A30 w Kornwalii (poludniowo-zachodnia Anglia), gdzie
 znalazla ich policja drogowa. Policja z Devonu i Kornwalii nie
 wyklucza, ze niektórzy z nich - lub nawet wszyscy - pracowali w okolicy
 "na czarno" przy uprawach kwiatów.
 Odpowiedz na pytanie, co zatrzymani cudzoziemcy robili w Kornwalii,
 bedzie wymagac czasu, poniewaz z kazdym z nich trzeba przeprowadzic
 indywidualna rozmowe za posrednictwem tlumacza i ustalic, jaki ma
 status pobytu w Wielkiej Brytanii, w szczególnosci czy ma wize pobytowa
 i prawo pracy.
 http://dziennik.pap.com.pl/polskawswiecie/20010128191031.html



Panie Andrzeju,
zdecydowalem sie zamiescic te  wiadosc tylko dlatego, ze
znane mi sa  fakty bezlistosnego wykorzystywania
naszych rodakow w UK i w innych krajach Europy zachodniej.
Praca ciezka i bez nalezytego zabezpieczenia. Pracujacy ulegaja
czesto wypadkom i wtedy "pracodawca"  wyrzuca zatrudnionego
natychmiast umywajac rece od wszeslkiej odpowiedzialnosci
finasowej i prawnej.

ktorzy sa chetni " przygody", ktora nie zawsze ma
 happy end  - niestety.
Jdr





| NIE odpowiadajcie na posty NTG!!!!!!!!!!

| Witam ...
| Nie ma sensu krzyczec ... i tak nie zrozumieja ...

| z pozdrowieniami ...

| --

Rozumieja, rozumieja.... To mianowicie ze Internet jest medium
otwartym, wolnym i demokratycznym, i ze w kazdej chwili moga
zadac pytanie jakie im sie podoba oraz komu sie podoba. Ponadto,
sciagaja tez przez modem i nie widza w tym nic osobliwego,
na tyle osobliwego aby powodowalo to niemozliwosc zadania Panu
Jdr pytania dlaczego uwaza za wazne to o czym pisze, a Panu
Jdr odpowiedzi na to pytanie.

A.L.



Wedlug rutyny i procedury... zatrzymana osoba przebywajaca
nielegalnie lub pracujaca nielegalnie  " nie zna oficjalnie" jezyka.
Najczescie rowniez nie posiada paszportow, ktore czesto
"znajdywane dopiero"  w czasie zupelnej osobistej
rewizji.

To utrudnia brytyjskiej policji i emigration otrzymania
informacji od zatrzymanych i broni eventualnie przed
"samo oskarzaniem sie"  zatrzymanych osob - w
obliczu nieznajomosci przepisow  prawa brytyjskiego.

Nielegalnym  robotnikom grozi deportacja albo w
najgoszym przypadku wiezienie, ktore czesto jest
wygodniejsze i bardziej luxsowe niz zakwaterowanie
nielegalnego robotnika "organizowane" przez tak zwanego
"pracodawce".

W tym przypadku, wyglada na to, ze van z robotnikami
zostal  "porzucony" przez  "pracodawce," ktory mial cynk
ze emigration szykuje oblawe... wywiozl on wiec
ludzi pod byle pretekstem  w pole i zostawil  na pastwe losu.
Takie sytuacje sa dosc znane.

Jdr

| Dziwny to troche artykul! Policja potrzebuje tlumacza azeby
| ustalic , jaki oni mieli status pobytu w Wielkiej Brytanii i czy
| nmaja wize pobytowa i prawo pracy? Czy to niby Polska takie rzeczy
| wystawia?:-))

| Eugeniusz

| W nawiazaniu do niedawnej dyskusji na temat traktowania Polakow przez
| brytyjskie
| wladze graniczne, oraz w zwiazku z tym ze Brytania notuje rekordowa
liczbe
| uciekinierow z krajow Europy srodkow--wschodniej proszacych o azyl
| polityczny -
| podaje niniejsza wiadomosc jako wazna w kazdym przypadku planowanego
wyjazdu
| do
| UK do pracy "na czarno". Sytuacja jest bardzo powazna.
| Jdr

| W.BRYTANIA: POLACY WSRÓD ZATRZYMANYCH PRZEZ POLICJE

|  Brytyjskie wladze imigracyjne staraja sie ustalic status 22 obywateli
|  Polski, Litwy, Lotwy i Ukrainy znalezionych w sobote wieczorem w
|  poblizu miejscowosci Camborne w Kornwalii, powiedzial PAP dyzurny
|  tamtejszego MSW Stephen Hogg.
|  17 mezczyzn i 5 kobiet znajdowalo sie w zepsutym samochodzie dostawczym
|  przy drodze A30 w Kornwalii (poludniowo-zachodnia Anglia), gdzie
|  znalazla ich policja drogowa. Policja z Devonu i Kornwalii nie
|  wyklucza, ze niektórzy z nich - lub nawet wszyscy - pracowali w okolicy
|  "na czarno" przy uprawach kwiatów.
|  Odpowiedz na pytanie, co zatrzymani cudzoziemcy robili w Kornwalii,
|  bedzie wymagac czasu, poniewaz z kazdym z nich trzeba przeprowadzic
|  indywidualna rozmowe za posrednictwem tlumacza i ustalic, jaki ma
|  status pobytu w Wielkiej Brytanii, w szczególnosci czy ma wize pobytowa
|  i prawo pracy.
|  http://dziennik.pap.com.pl/polskawswiecie/20010128191031.html





| Rodaku z USA, Kanady, Australii, Europy Zachodniej i wielu innych pieknych

| miejsc wolnego i szerokiego swiata! Zobacz strone WWW pod adresem:
| http://www.compmore.net/~czeslaw/SIP/raporty.htm
| aby dowiedziec sie na pewno tego, co juz dawno po cichu podejrzewales: ze
| rzad RP ma cie gleboko gdzies. Przeczytasz tam szczegolowo jak gleboko, z
| dokladnoscia do ulamka centymetra.
| Jak juz sobie przczytasz zalosne w swym umyslowym ubostwie
| enuncjacje dyplomacji RP, etc, etc...

Ten temat tak ma sie do listy, (militaria), jak bat do d..., ale poniewaz
zostal
tutaj wyslany, wiec pozwole sobie skomentowac:
(Informacje na podanych przez "Starego Wiarusa" stronach odnosza sie do
ustawy o obywatelstwie polskim i wynikajacych  zniej implikacji, przede
wszystkim
obowiazkowej sluzby wojskowej dla osob w odpowiednim wieku, wjazdu
na terytorium Polski z polskim paszportem, niemoznosci zrzeczenia sie
obywatelstwa,
podleglosci polskiemu prawu karnemu w wypadku popelnienia przestepstwa itd)

- Sluchaj "Stary Wiarusie", w wyjatkowo wylewny i uszczypliwy sposob
skrytykowales
tutaj i starales sie osmieszyc Rzad RP, polska dyplomacje, ustawy itd.
Zanim sie do tego zabrales powinienes sie zapoznac z ustawami w wielu
innych
krajach, jak to okreslasz, "wolnego swiata". Np Francja, Grecja, Wielka
Brytania,
Niemcy, USA i wiele jeszcze krajow posiada ustawy analogiczne do polskiej.
Ustawy te sluza w wielu wypadkach jako haczyk na podstawie ktorego wladze
tych krajow moga polozyc lape na wielu miedzynarodowych przestepcach.
W wiekszosci wypadkow, ustaw tych sie nie stosuje w praktyce, co sam moge
stwierdzic,
bo do Polski jezdzilem wielokrotnie i moglem wjezdzac zarowno z paszportem
australijskim jak i
polskim. Wielu Polakow woli wjezdzac  z paszportem kraju zamieszkania a nie
 wiedza,
ze jesli popelnia przestepstwo to nic im ten paszport nie pomoze, bo
siedziec beda
w polskim pudle i tak - do hameryki ich nie deportuja. (ja osobiscie
wolalbym polskie
wiezienie niz hamerykanskie albo francuskie...).
Jesli chodzi o przepis niewydawania wiz obywatelom polskim ale sugestii
wydawania
polskich paszportow osobom posiadajacym obywatelstwo kraju zamieszkania i
wciaz bedacym
obywatelami polskimi, to jest on glupi ze wzgledow finansowych - wydanie
paszportu kosztuje
$120 i ktos moze sobie jezdzic przez 10 lat do Polski co wynosi $12
rocznie.
Jesli ta sama osoba chcialaby wjechac do Polski raz do roku  z wiza wbita
do paszportu
np. australijskiego to musiala by zabulic $1000 w ciagu 10 lat.
To sprawia, ze praktycznie ustawa nie jest wykorzystywana ale obowiazuje ze
 wzgledow
wymienionych powyzej. Znam przynajmniej dwie setki ludzi jezdzacych z
roznymi paszportami
i nikt im nigdy wizy nie odmowil w zadnym polskim konsulacie.

- Zastanawia mnie jaki cel moze miec osoba taka jak ty w wysylaniu tego
postu.
Z mojego punktu widzenia gowno chlopie rozumiesz i jeszcze sie rzucasz.
 Twoje poglady pokazales, (czytalem w archiwum),
przy okazji dyskusji o wejsciu Polski do NATO.

- Wyraziles zdanie, ze rzad RP ma mnie gleboko gdzies, faktem jest ze ja
jego tez.
Jezeli mialbys nieco rozumu to wiedzialbys, ze wiekszosc obywateli
wiekszosci
krajow swiata ma swoje rzady gdzies gleboko i obchodza ich tylko podatki
a raczej jak je obejsc.

- zmiany jakie zaszly w Polsce nie doszly zapewne do twego ciasnego umyslu,

dla mnie jedna z najwazniejszych byl moment otrzymania nowego paszportu
z orlem w koronie a nie kurczakiem. Rowniez sluzba konsularna zmienila swoj
 stosunek
do ludzi takich jak ja.
No a fakt, ze istnieje taka lista jak ta, tez cos znaczy.

- Twoja ksywa "Stary Wiarus" jest podejrzana, zas "zampolit" kojarzy mi sie
 wyjatkowo niemile.
Na jakim froncie walki nabyles prawo do nazywania sie Wiarusem???? Moze na
froncie tzw
wewnetrznym?

-  Zanim rzucisz sie na mnie pamietaj, ze nie zgadzam sie z twoimi
pogladami,
ale gotow jestem oddac zycie walczac za twoje prawo do wypowiadania tych
pogladow.
Czy ty zrobilbys to samo? Byc moze raczej zapukalbys  w nocy do moich drzwi
 trzymajac w reku
nakaz przeszukania. Nie mam racji?

Pozdrawiam,

Jurek



Ale ci sie p...... plecie Jureczku!


| czemu przeszkadza Ci rejestracja danych osobowych ?
| Masz coś na sumieniu ? Planujesz jakąś akcyjkę ? :-)
| Uczciwej osobie nie przeszkadza że ktoś jej patrzy na ręce!

Zgodzisz się, by ktoś cię śledził i ingwilował 24 h na dobę?
Nie słyszałeś nigdy o prawie do prywatności?



Zrozum to, że nie żyjesz na bezludnej wyspie...
Pewne wolności musisz poświęcić w imię bezpieczeństwa.

Zapewne zamykasz się w domu na noc, przed złodziejami ?
Wiele osób traktuje konieczność zamykania domu jako
brak wolności osobistej - wielu domów nie zamyka aby
czuć się wolnymi. Niestety wielu okoliczności zmuszają
aby wstawiać dodatkowe rygle czy nawet kraty w oknach.
Pooglądaj sobie niektóre osiedla bloków, ile jest krat
w oknach - często tylko na parterze, ale zwykle jak są na
parterze to są też w górę aż do ostatniego piętra...

Inny przykład. Konieczność noszenia przy sobie dowodu
osobistego, prawa jazdy czy też paszportu/wizy za granicą.
Państwo, społeczeństwo ZNIEWALA CIę przymuszając do
noszenia ze sobą kartonika który zawiera Twoje osobiste
dane do wglądu jakiegoś 19-latka który akurat jest policjantem.
Czyż to nie denerwuje Cię że byle gówniarz w mundurze może
Cię zatrzymać na ulicy i kazać sobie pokazać dowodzik ?
Nie czujesz się zniewolony ?

Gdyby świat był idealny i pelen ludzi których wyłącznym celem
jest uczciwe pracowanie dla dobra społeczeństwa to te
wszystkie ograniczenia wolności byłyby zbędne...
Ale jak już wiemy na przykładzie prób wprowadzania komunizmu
człowiek bez bata i bez kontroli czy motywacji do pracy dziczeje.
Przestaje pracować i zaczyna pasożytować. Wiele przykładów
państw osłabionych konfliktem zbrojnym czy przesileniem tylko
politycznym pokazuje że jak tylko popuścisz ludziom bata to
zaczną włamywać się do sklepów i domów innych i brać co tylko
potrafią udźwignąć albo zaczną strzelać do siebie nawzajem.
Człowiek to niestety zwierze stadne i musi być trzymany w ryzach
życia w stadzie. Wilki mają swojego wilka alfa który trzyma stado
"za mordę" i jak tylko ktoś podskoczy to go ustawia na jego miejscu.
To samo jest wśród ludzi: mamy mechanizmy aby utrzymywać
członków swojego stada w ryzach... Chęć ogółu społeczeństwa
do czucia się bezpiecznie wymusza pewne decyzje które mogą
w pewnym stopniu ograniczać wolności osobiste. Społeczeństwo
np. może ustalić REGUŁĘ, przepis, polegający na zakazie wstępu
do parku miejskiego po 11 w nocy aby ograniczyć lumpiarstwo
i imprezy alkoholowe mające miejsce na ławkach w parku nocą.
Społeczeństwo może też ustalić regułę aby właściciele piesków
byli zmuszeni do podnoszenia z trawników kupy swoich pupilków.
I to ograniczenie wolności pewnych ludzi ma służyć korzyścią dla
większości korzystających z miejskich trawników aby nie trzeba
było omijać śmierdzących kup... I tak dalej, i tak dalej...

Podsumowując: podsłuchy konwersacji telefonicznej mają na celu
sprawienie aby przestępcy nie czuli się bezkarni. Nikogo nie
interesuje bełkot ktory opowiadasz do sluchawki swojej Jolce.
Nikogo też nie interesuje rozmowa Twoja z szefem który każe
Ci wywieźć śmieci do smietnika... I zapewniam cię, że nie jesteś
na tyle ważny aby Twoje rozmowy kogokolwiek interesowały...
Sam wyzbyłeś się już wielu "wolności osobistych" i prawa do
prywatności wiele razy jako konsekwencja życia w społeczeństwie
pełnym reguł i przepisów do przestrzegania pod groźbą kary za
nieposłuszeństwo. Robisz wiele krzyku a właściwie co Ci przeszkadza
że w dowodzie będzie zapisany Twój odcisk palca ? W jaki sposób
to ogranicza Twoją prywatność ? Albo w jaki sposób ogranicza ją
fakt, że Twoja rozmowa z Jolką znalazla się gdzieś na dysku
twardym komputera rządowego gotowa do przeszukania cyfrowego
na okoliczność słów kluczowych "bomba" czy "heroina" ?

Jak ktoś nie ma nic na sumieniu to nie ma powodu się ukrywać.
I nie przeszkadza mu wcale, że ktoś mu na ręce patrzy...

Wbrew niesamowicie naiwnej poropagandzie (mamienie
opinii publicznej), ze Polska zostanie przyjeta do
Unii Europejskiej (UE) juz w styczniu 2004, prawda
jest inna: bedzie to znacznie pozniej, patrz:

http://www.innestrony.pl/?isi=xi1173
(po Polsku)

http://www.focus.de/F/FM/FMB/FMBA/fmba.htm?snr=1038
(po Niemiecku)

. a przez to opoznienie, GOSPODARKA POLSKI MOZE SIE
CALKOWICIE ZALAMAC (podobnie jak w Argentynie).
Dlatego konieczny jest | PLAN "B" - anty-UE
<<, ktory nalezy zaktywowac natychmiast pierwszego
stycznia 2004 gdy okaze sie, ze Polska nadal nie jest
w UE. Przeczytaj ponizszy tekst i przeslij go znajomym!
Nasza ojczyzna, Polska stoi w obliczu kleski narodowej.

PLAN "B" - anty-UE
=========
PLAN "B" przeciwko zdrajcom z Unii Europejskiej trzeba
przygotowac bo w przeciwnym wypadku grozi Polsce UPADEK
=========

Rodacy! Nie dajcie sie zwiesc KLAMSTWOM Unii Europejskiej
(UE): otoz Polska nie zostanie przyjeta do Unii Europejskiej
w roku 2004!!! UE nas OSZUKUJE po to bysmy otworzyli nasz
rynek na ich produkty ale jak przyjdzie co do czego to nikt
tam powaznie nie zamierza nas przyjac! Ich ukrytym, nie
wyjawianym (jeszcze) otwarcie, zamiarem jest zwodzic Polske
maksymalnie dlugo - wymyslajac nowe wymagania dla nas, oferujac
nam upodlajace warunki tego niby-czlonkostwa oraz podsuwajac
coraz to nowe trudnosci. A w miedzyczasie polska gospodarka
bedzie niszczona tym jednostronnym otwarciem naszego rynku.
Ludzie, nie dajcie sie omamic tym zdrajcom z UE! Musimy
stworzyc PLAN "B": jesli z JAKICHKOLWIEK powodow 1-go
stycznia 2004-go roku Polska nie bedzie czlonkiem UE to:

- Polska powinna NATYCHMIAST odebrac Niemcom z Polski
mozliwosc posiadania dwoch paszportow - polskiego i
niemieckiego - bo inaczej zwykli Polacy, nie majac
paszportu z UE beda NADAL dyskryminowani.

- cla zaporowe na wiele towarow sprowadzanych z UE do Polski
powinny byc wprowadzone lub podwyzszone.

- na arenie polityki miedzynarodowej Polska powinna, gdzie to
mozliwe, stawac po stronie USA a przeciw UE.

- preferencyjne warunki dla firm z USA powinny zostac
stworzone - lepsze niz dla firm z UE.

- mozliwosc zakupu ziemi i nieruchomosci na terenie
Polski przez obywateli UE powinna zostac calkowicie usunieta.

- wszelkie wizy dla obywateli Rosji, Ukrainy i Bialorusi powinny
byc zniesione - bez czekania na podobny ruch z ich strony -
podobnie jak to jest z obywatelami USA przyjezdzajacymi do Polski.

- Polska powinna otworzyc kolejne strefy wolnoclowe - zwlaszcza
przy granicy z Niemcami. UE bardzo nie lubi stref wolnoclowych
 w Polsce bo  sa one korzystne dla polskiej gospodarki.

- wszystkie firmy zagraniczne, ktore nie maja w Polsce osrodkow
 badawczych lub produkcyjnych powinny miec zakaz sprzedazy w
Polsce towarow dla instytucji panstwowych a cla na import towarow
 takich firm powinny zostac podwyzszone.

- obywatele UE powinni miec zakaz pracy na terenie Polski
jesli nie udowodnia ze posiadaja kwalifikacje, ktorych
 nie ma zaden Polak. Wiele tysiecy obywateli UE,
ktorzy obecnie pracuja w Polsce powinno zostac wydalone.

- jesli z jakis powodow UE by chciala wymuszac wprowadzanie
kolejnych niekorzystnych (jesli Polska nie jest czlonkiem
UE) ustaw i przepisow to powinny zostac one wprowadzane
ale z data waznosci oznaczona "od daty wstapienia Polski
 do UE" a nie "od natychmiast" jak to robiono, naiwnie,
dotychczas.

- Polska powinna zrezygnowac ze szkodliwych dla polskiej
gospodarki i kosztownych programow ochrony srodowiska.
Nalezy brac przyklad z USA gdzie gospodarka narodowa
jest stawiana nad srodowiskiem.

- przy granicy z Niemcami, na wysokosci Berlina, Polska
 powinna zbudowac elektrownie jadrowa by moc zaoszczedzic
 na produkcji energii elektrycznej.

- Polska powinna wycofac sie z misji pokojowych na terenie
 bylej Jugoslawii. Niech UE sama sie tym zajmuje.

- stosunki dyplomatyczne z krajami czlonkowskimi UE gdzie
 liczba zwolennikow czlonkostwa Polski w UE nie przekracza
 50% powinny zostac znaczaco oziebione - obecnie sa to:
 Austria, Finlandia i Francja.

- Polska, jako pelny czlonek NATO, powinna zablokowac
przez veto zamiary UE, ktore zmierzaja do polaczenia
 wojskowych organizacji UE z NATO. Tutaj inny czlonek
NATO - Turcja - z pewnoscia by poparla Polske.

JESLI 1GO STYCZNIA 2004, OKAZE SIE ZE POLSKA NIE JEST W UE
BO TE UE NAS OKLAMYWALO, A POWYZSZY 'PLAN B' NIE ZOSTANIE
ZAKTYWOWANY TO POLSKA OKAZE SIE KRAJEM GLOPOTY, NAIWNOSCI
ORAZ LOOSER-OW.

Polak patriota.

informowano ze profilaktycznie lepiej zabrac

lepiej tak ale nie powinienes miec problema


Podstawowe zasady ruchu granicznego

Co nalezy wiedziec

Po wejsciu Rzeczypospolitej Polskiej do Unii Europejskiej na polskim
odcinku granicy zewnetrznej UE (z Ukraina, Bialorusia i Rosja, porty morskie
i lotniska) kontrola graniczna jest w dalszym ciagu dokonywana bez istotnych
zmian. Dla obywateli panstw Unii Europejskiej, Europejskiego Obszaru
Gospodarczego (Norwegia, Islandia, Liechtenstein) oraz Szwajcarii wydzielone
zostaly pasy odpraw. Sluza one usprawnieniu przekraczania granicy przez te
grupe podróznych.

W celu ulatwienia kontroli oraz usprawnienia przekraczania granicy
panstwowej z Niemcami, Czechami, Slowacja i Litwa, obywatele panstw
czlonkowskich UE podrózujacy samochodami osobowymi moga zamieszczac na
przedniej szybie pojazdu zielona tarcze o srednicy co najmniej 8 cm. Znak
ten jest interpretowany jako deklaracja, ze przekraczajacy granice panstwowa
przestrzegaja przepisów imigracyjnych, dewizowych i w zakresie limitów
towarowych.

Obywatele Rzeczypospolitej Polskiej - zarówno dorosli jak
niepelnoletni - moga przekraczac granice do panstw UE nie tylko na podstawie
paszportu, ale równiez na podstawie dowodu osobistego.

Przekraczanie granicy panstwowej do panstw UE jest w dalszym ciagu
dozwolone tylko w przejsciach granicznych (drogowych, kolejowych,
lotniczych, morskich i rzecznych). W kwestii dokumentów uprawniajacych do
przekroczenia granicy obowiazuja nastepujace zasady:

a.. Dokumentami uprawniajacymi obywatela panstwa czlonkowskiego
Unii Europejskiej i Europejskiego Obszaru Gospodarczego (Norwegia, Islandia,
Liechtenstein) do przekroczenia granic pomiedzy tymi panstwami sa wazny
paszport lub inny dokument stwierdzajacy obywatelstwo i tozsamosc
podróznego.

b.. Maloletni moga podrózowac po krajach Unii Europejskiej na
podstawie waznego paszportu, wpisu do paszportu rodzica, z którym dziecko
przekracza granice lub wlasnego dowodu osobistego.

c.. Osoba maloletnia nie moze przekroczyc granicy na podstawie wpisu
w ksiazeczkowym dowodzie osobistym (stary typ dowodu osobistego) jego
rodzica. Ustawa z 10 kwietnia 1974 r. o ewidencji ludnosci i dowodach
osobistych (Dz. U. z 2001 r. Nr 87, poz. 960 z pózn. zm.) nie przewiduje
takiej mozliwosci - wyjatek od tej zasady stanowia przepisy umów o malym
ruchu granicznym z Republika Czeska i Republika Slowacka; dotycza one
wylacznie osób zameldowanych w wymienionych w tych umowach miejscowosciach,
objetych tzw. pasem malego ruchu granicznego (komunikat z 9 lipca 2004 r.).

d.. Przekraczanie granicy przez obywateli panstw nie bedacymi
czlonkami UE odbywa sie na podstawie waznego paszportu i wizy, jezeli jest
wymagana. Zgodnie z obowiazujacym prawem - tak jak dotychczas - cudzoziemcy
bedacy obywatelami dwóch lub wiecej panstw podczas wjazdu do Polski
traktowani sa w Polsce jako obywatele tego panstwa, którego paszport
stanowil podstawe wjazdu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.

Niezmienione pozostaja zasady dotyczace obywatelstwa polskiego.
Zgodnie z obowiazujacym prawem obywatel polski nie jest uznawany
równoczesnie za obywatela innego panstwa.

Zmienily sie zasady kontroli obowiazkowego ubezpieczenia
komunikacyjnego OC, poniewaz od obywateli Unii Europejskiej, Europejskiego
Obszaru Gospodarczego, Szwajcarii oraz Chorwacji w czasie przekraczania
granicy panstwowej nie jest wymagane okazywanie obowiazkowego ubezpieczenia.
Obywatele pozostalych panstw przy wjezdzie na terytorium Polski powinni
posiadac i okazywac na zadanie uprawnionych organów dokument stwierdzajacy
zawarcie umowy obowiazkowego ubezpieczenia odpowiedzialnosci cywilnej
posiadacza pojazdu lub stwierdzajacego oplacenie skladki tego ubezpieczenia
(tzw. Zielona karte).
Znalazlam moze przydatne info dla podrozników (ze strony
ambasady)

Z dniem 1 marca 2008 obywatele Polski oraz Litwy nie potrzebują wizy na pobyt czasowy w celu odwiedzenia Kanady. Decyzję odnośnie okresu dozwolonego pobytu w Kanadzie podejmuje Urzędnik Imigracyjny na granicy kanadyjskiej (na lotnisku lub lądowym przejściu granicznym). Jeżeli Urzędnik Imigracyjny nie umieści żadnej adnotacji pod stemplem wjazdowym w paszporcie, wówczas dozwolony okres pobytu wynosi sześć miesięcy od daty wjazdu do Kanady.

WAŻNE INFORMACJE:UWAGA: Do 31 grudnia 2008r. zwolnienie z obowiązku wizowego dotyczy obywateli Litwy oraz Polski posiadających ważne paszporty czytane maszynowo wydane przez władze tych krajów.Od 1 stycznia 2009r. zwolnienie z obowiązku wizowego dotyczyć będzie jedynie posiadaczy paszportów biometrycznych (tj. paszportów polskich oraz litewskich wydawanych od 28 sierpnia 2006r.). Po tym terminie wymagana będzie wiza na pobyt czasowy od obywateli Polski oraz Litwy posiadających paszporty bez cech biometrycznych. Zniesienie obowiązku wizowego dla obywateli Polski oraz Litwy posiadających paszporty czytane maszynowo (oraz, z dniem 1 stycznia 2009r. paszporty biometryczne) nie gwarantuje prawa wjazdu do Kanady. Wszystkie osoby odwiedzające Kanadę są w dalszym ciągu zobowiązane do spełniania wymogów związanych z wjazdem na teren kraju. Niektóre kategorie osób, w szczególności osoby, które były w przeszłości deportowane z Kanady lub osoby, które były karane mogą być pozbawione prawa wjazdu do Kanady. W niektórych sytuacjach urzędnik imigracyjny na granicy Kanady może zażądać uiszczenia kaucji gotówkowej jako gwarancji opuszczenia Kanady po upłynięciu dozwolonego okresu pobytu. Kwota kaucji jest ustalana przez urzędnika na podstawie możliwości finansowych osoby oraz innych uwarunkowań określonych w Przepisach do Ustawy o Imigracji i Ochronie Uchodźców uchwalonych przez Rząd Kanady (Immigration and Refugee Protection Regulations).

Osoby, które zamierzają zamieszkać w Kanadzie na stałe powinny zapoznać się z oficjalną informacją dotyczącą programów imigracyjnych oraz warunków wjazdu do Kanady dostępną na stronie internetowej Ministerstwa d/s Obywatelstwa i Imigracji Kanady (CIC).

Osoby, które zamierzają podjąć w Kanadzie zatrudnienie (niezależnie od okresu zatrudnienia) lub naukę (trwającą dłużej niż 6 miesięcy) lub zamieszkać w Kanadzie na stałe potrzebują zezwolenie na pracę, zezwolenie na naukę lub zezwolenie na pobyt stały.

Praca w Kanadzie bez uzyskania zezwolenia na pracę jest nielegalna. Zezwolenie na pracę można otrzymać w Sekcji Wizowej w Warszawie nawet w ciągu jednego dnia.

Osoby bez obywatelstwa zamieszkujące na terytorium Polski, Litwy lub jakiegokolwiek innego kraju potrzebują wizy na pobyt czasowy w celu odwiedzenia Kanady.

Sekcja Wizowa w Warszawie przyjmuje opłaty za rozpatrywanie wniosków wizowych za pośrednictwem urzędów Poczty Polskiej na terenie całego kraju. Nie ma możliwości uiszczenia opłaty w złotych polskich w kasie Sekcji Wizowej. Kasa Sekcji Wizowej przyjmuje opłaty gotówkowe w dolarach kanadyjskich (tylko dokładnie odliczone kwoty w banknotach - nie przyjmujemy monet). Sekcja Wizowa przyjmuje również czeki bankierskie oraz czeki potwierdzone wystawione w dolarach kanadyjskich. Prosimy o zapoznanie się z informacją o opłatach wizowych na naszej stronie internetowej w celu uzyskania dokładnych informacji.

Wyemigruj do Kanady / Rozpocznij pracę w Kanadzie
Sekcja Wizowa prowadzi sesje informacyjne dla osób zainteresowanych imigracją do Kanady oraz wyjazdem do pracy w Kanadzie.
Sprawdź termin kolejnej SESJI INFORMACYJNEJ

Uwaga: Sekcja Wizowa jest nieczynna w piątki.

Niniejszym informujemy, iż wszystkie osoby składające wnioski wizowe muszą posiadać ważny paszport. Jeżeli dziecko podróżuje wraz z rodzicem (lub rodzicami) i nie posiada własnego paszportu, paszport rodzica musi zawierać zdjęcie dziecka. Paszporty, do których zostały wpisane imię, nazwisko oraz data urodzenia dziecka, w których nie ma jego zdjęcia nie będą honorowane.
Układ z Schengen - został zawarty w miejscowości Schengen w Luksemburgu, 14 czerwca 1985 roku. Porozumienie znosi kontrolę osób przekraczających granice między państwami członkowskimi, a w zamian za to wzmacnia współpracę w zakresie bezpieczeństwa i polityki azylowej. Układ dotyczy również współpracy przygranicznej policji.

Historia

13 lipca 1984 roku Niemcy i Francja zawarły porozumienie w Saarbrücken. Była to dwustronna umowa w sprawie ułatwiania obywatelom obu państw przekraczania wspólnej granicy. Umowa ta dotyczyła jedynie kontroli na drogowych przejściach granicznych. Umową z Saarbrücken zainteresowały się kraje Beneluksu, mające już doświadczenie w funkcjonowaniu unii paszportowej. Wykorzystano więc część rozwiązań z Saarbrücken i zawarto nową umowę. W 1985 roku w miejscowości Schengen podpisano porozumienie o stopniowym znoszeniu kontroli na wspólnych granicach (tzw. Schengen I) między krajami Unii Gospodarczej Beneluksu, Francją i RFN. Umowa ta została zawarta poza wspólnotowym porządkiem prawnym.

Od 1986 r. wprowadzono zwykłą kontrolę wzrokową na granicy dokonywaną w stosunku do pojazdów przekraczających ją ze zmniejszoną prędkością. Natomiast 26 marca 1995 r. całkowicie zniesiono kontrolę na granicach. W 1995 r. na mocy układu z 1990 r. również Hiszpania i Portugalia stały się pełnoprawnymi członkami Grupy. Włochy, Grecja, Austria oraz pięć krajów nordyckich (Dania, Finlandia, Szwecja, Norwegia, Islandia) uzyskały wówczas status obserwatorów.

Pełnomocnik Rządu do Spraw Przygotowania Organów Administracji Państwowej do Współpracy z Systemem Informacyjnym Schengen i Systemem Informacji Wizowej został ustanowiony już rozporządzeniem Rady Ministrów z dnia 20 grudnia 2004 (Dz. U. z 2004 r. Nr 281, poz. 2788). Rządowy projekt ustawy o udziale Rzeczypospolitej Polskiej w Systemie Informacyjnym Schengen oraz Systemie Informacji Wizowej wpłynął do Sejmu 5 lipca 2007 jako druk sejmowy nr 1934. Projekt dotyczył uporządkowania i uzupełnienia w niezbędnym zakresie podstaw prawnych dotyczących uczestnictwa Polski w Systemie Informacyjnym Schengen (SIS) i Systemie Informacji Wizowej (VIS), ustalenia w odpowiedni sposób kompetencji poszczególnych organów w zakresie wprowadzania i udostępniania danych SIS i VIS. Nad projektem pracowała Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych. Na posiedzeniu nr 46 V kadencji Sejm uchwalił ustawę z dnia 24 sierpnia 2007 r. o udziale Rzeczypospolitej Polskiej w Systemie Informacyjnym Schengen oraz Systemie Informacji Wizowej (Dz. U. z 2007 r. Nr 165, poz. 1170). 401 posłów było za, 29 przeciw, 8 wstrzymało się. Senat nie wniósł poprawek. 7 września 2007 Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej podpisał ustawę. Ustawa realizuje decyzję Rady 2004/512/WE z dnia 8 czerwca 2004 r. w sprawie ustanowienia Wizowego Systemu Informacyjnego (VIS) (Dz. Urz. UE L 213 z 15.06.2004, str. 5-7 (CELEX: 32004D0512)) i inne[1]. Zgodnie z art. 46 ustawy i decyzją Rady Rzeczpospolita Polska wejdzie do Układu z Schengen 21 grudnia 2007.


Pomnik upamiętniający Układ z Schengen

Opis

Układ jest otwarty dla wszystkich członków Unii Europejskiej. Wynikająca z niego swoboda przepływu osób wewnątrz tzw. strefy Schengen dotyczy nie tylko obywateli państw - sygnatariuszy, ale wszystkich osób wszelkiej narodowości i o dowolnym obywatelstwie, które przekraczają granice wewnętrzne na terenie objętym porozumieniem. Do układu Schengen należy obecnie trzynaście państw Unii Europejskiej. Islandia i Norwegia, wchodzące w skład Związku Paszportowego Krajów Nordyckich, są z grupą z Schengen stowarzyszone. Przyjęcie przepisów wynikających z Układu z Schengen jest jednym z wymogów uzyskania członkostwa w Unii Europejskiej przez kraje kandydujące, tak więc w przyszłości strefa swobodnego, niekontrolowanego przepływu osób znacznie się powiększy i obejmie prawie całą Europę.
Senat USA uchwalił ustawę o dodatkowych zabezpieczeniach przeciw terroryzmowi, której częścią jest warunkowe zniesienie wiz dla krajów-sojuszników USA w wojnie z terroryzmem, takich jak Polska.

Pierwszy krok do zniesienia wiz

Ustawa, uchwalona stosunkiem głosów 60 do 38, jest jednak dopiero pierwszym krokiem na drodze do zniesienia wiz, gdyż musi być jeszcze uzgodniona z Izbą Reprezentantów i podpisana przez prezydenta George'a W. Busha. Tymczasem Biały Dom grozi wetem z powodu innych - nie związanych z wizami - przepisów ustawy.

Na jej podstawie do programu ruchu bezwizowego do USA włączone byłyby nie wymienione z nazwy kraje, które blisko współpracują z USA w wojnie z terroryzmem i będą nadal sojusznikami Ameryki w operacjach w Iraku i Afganistanie.

Będą one musiały jednak wykazać się wprowadzeniem specjalnych zabezpieczeń przed terrorystami, jak paszporty biometryczne i udostępnianie danych osobistych podróżnych udających się do USA.

Polska będzie spełniać kryteria

Ustawa znosi dotychczasowy wymóg, żeby programem ruchu bezwizowego objęte były tylko te kraje, gdzie odmowy wiz amerykańskich dostawało nie więcej niż 3% ubiegających się o nie obywateli. Kryterium te dotychczas spełniało tylko 27 państw, głównie Europy Zachodniej.

Zastąpiono je warunkiem, aby odmów wiz w ostatnim roku ich obowiązywania było nie więcej niż 10%, albo - alternatywnie - by liczba przypadków nielegalnego przedłużania pobytu w USA po wygaśnięciu wizy nie przekraczała określonego limitu. Ten ma być ustalony przez amerykańskie Ministerstwo Bezpieczeństwa Kraju. W ustawie zobowiązano ten resort do ścisłego monitorowania wyjazdów obcokrajowców z USA.

Zakłada się, że Polska będzie spełniać kryterium legalności pobytu, bądź nieprzekraczania limitu odmów wiz. W ostatnich latach odsetek odmów, na który zresztą ma również wpływ polityka urzędników amerykańskich konsulatów w Polsce - spadł z ponad 30% do około 20%. Wiąże się to ze zmniejszeniem napływu do USA Polaków nielegalnie poszukujących tam pracy.

Więcej pieniędzy na walkę z terroryzmem

W uchwalonej ustawie Senat nakazał m.in. wyasygnowanie z budżetu federalnego przez najbliższe trzy lata około 3,1 miliarda dolarów rocznie dla stanów i samorządów lokalnych, aby lepiej przygotowały się na ewentualne ataki terrorystyczne i klęski żywiołowe.

Ustawa przewiduje też dodatkowe 3,3 miliarda dolarów w ciągu pięciu lat na poprawę koordynacji systemów łączności używanych w różnych miastach i stanach w sytuacji kataklizmów i alarmów antyterrorystycznych.

Uchwalone zmiany zgodne są z zaleceniami specjalnej komisji ds. zbadania przyczyn nieprzygotowania rządu USA na atak 11 września 2001 r.

http://wiadomosci.wp.pl/kat,30036,wid,8771194,wiadomosc.html
Rosyjscy pogranicznicy zmusili polskiego turystę do pozostania w Moskwie

Łukasz Gubiński od soboty mieszka w polskiej ambasadzie w Moskwie, bo rosyjscy pogranicznicy nie znali prawa i nie pozwolili mu lecieć do Kirgizji
Gubiński leciał z Polski do Kirgizji. Wraz ze swoją dziewczyną Leną, obywatelką Kirgizji polskiego pochodzenia, miał w sobotę wsiąść w Moskwie do samolotu do Biszkeku. Pogranicznicy na międzynarodowym lotnisku Domodjedowo uznali jednak, że jako obywatel Polski nie ma prawa do takiej podróży.

- Powiedzieli mi, że powinienem mieć rosyjską wizę tranzytową. A przecież umowy polsko-rosyjskie jasno mówią, że Polacy jedynie przejeżdżający przez Rosję do innego kraju nie muszą mieć wizy i na taką podróż mają nawet dziesięć dni. Należy tylko przedstawić bilety, które poświadczają, że pobyt w Rosji jest faktycznie tranzytem - tłumaczy "Gazecie" Gubiński. Polski konsulat w Moskwie potwierdza, że takie przepisy obowiązują od 2003 r.

Para do Moskwy dojechała przez Białoruś pociągiem. Dalej mieli lecieć samolotem do Biszkeku. To podróż długa, ale o połowę tańsza niż bezpośredni lot z Polski. Co roku z takiego wariantu korzystają setki młodych Polaków, którzy jeżdżą na Syberię, Daleki Wschód czy do Azji Centralnej.

Kamandir wie swoje

W sobotnie popołudnie Łukasz i Lena przyjechali na Domodjedowo. Oddali bagaże i ustawili się w ogonku do odprawy paszportowej. Wtedy, pół godziny przed odlotem, zaczęły się problemy.

- Jakaś kobieta, która nam się nie przedstawiła, zapytała o wizę. Powiedziałem, że nie muszę jej mieć. Wróciła 15 minut przed odlotem i oznajmiła, że nie polecę - opowiada polski turysta.

Lena jako obywatelka Kirgizji mogła lecieć, ale postanowiła zostać. Chłopak zadzwonił po pomoc do polskiego konsulatu. Trafił na panią konsul, która - jak opowiada Gubiński - "najpierw zdziwiła się, jak wjechaliśmy do Rosji bez wizy, a potem okazało się, że nie ma pojęcia o tranzycie bezwizowym". - Zaproponowała mi załatwienie wizy kirgiskiej. Wtedy zrozumiałem, że nie polecę - mówi rozgoryczony Łukasz.

Polak zapłacił tymczasem na lotnisku karę 2 tys. rubli (200 zł) za brak tranzytowej wizy rosyjskiej. Po kolejnej rozmowie z panią konsul Łukasz i Lena zdecydowali, że przenocują w Rosji, mimo że przebywali w niej nielegalnie - bez rosyjskiej wizy i bez ważnego biletu potwierdzającego tranzyt (wraz z odlotem samolotu do Biszkeku bilet Łukasza stracił ważność).

Mieszkanie w ambasadzie

Oboje podróżników przygarnęła ambasada. Dopiero w poniedziałek dwaj pracownicy polskiego konsulatu potwierdzili, że Łukasz nie potrzebował rosyjskiej wizy. I zadeklarowali pomoc w wyjeździe do... Kirgizji. Powrót do Polski byłby bardziej skomplikowany, bo Łukasz musiałby czekać na rosyjską wizę wyjazdową.

- Skierowaliśmy w tej sprawie notę do rosyjskiego MSZ- mówi konsul Sławomir Zubrycki z ambasady w Moskwie. - Otrzymaliśmy odpowiedź, że na tranzyt do Kirgizji nasz obywatel nie potrzebuje wizy. Strona rosyjska obiecała też, że poinformuje swoją straż graniczną o obowiązujących przepisach - dodaje.

Zdaniem Zubryckiego błąd rosyjskich służb mógł wynikać z tego, że Polska jako jedyny członek UE nie potrzebuje w Rosji wiz tranzytowych. Jutro Łukasz spróbuje ponownie wjechać do Kirgizji.

Źródło

>