Szukaj:Słowo(a): przepis na piwo

| 1.6 - 70-80% miasto - średnia z ostatnich 3 tyś. km 10,06l/100 LPG. W
| min.  7.83, maks. 11,83. Ale myślę, że da się zejść ze spalaniem w
| trasie do  7.0l/100km i da się wejść do 13l/100km. To 7.83 to była
| trasa, trochę stania  w ruchu wahadłowym (3 razy na długości 300km) i
| w 20% jazda miejska. O  dziwo, zdaje mi się, że średnia spalania mi
| spadła od zakupu.
to zupełnie podobnie jak u mnie średnia z 4 tys. km ~10,0 l/100
ale trasa mniej jak 8,5 l/100 nie zszedłem z klimą (DC-CKMK-DC),
a samo miasto to łyka spokojnie 12.0 l/100. (sporo stania)
Ogólnie nie jest źle ;)
pozd



Klimy używam jak jej potrzebuję, czyli prawie codziennie, w zimę do
odparowania szyb a że klima sobie popracowała i się nasmarowała więc ją
wyłączam, szkoda paliwka ;) W trasie, gdy zrobiłem 7,83 nie używałem klimy.
Moje auto to auto miejskie, więc prawdziwego minimum nie mogę sprawdzić, bo
nie jeżdżę zbyt często poza miasto. No... może w przyszłym tygodniu
sprawdzę, bo będę miał traskę 600km. Postaram się zrobić 7.0l/100 jadąc w
100% zgodnie z przepisami. Czyli jak 50 to 50 jak 90 to 90 itd. Fajnie się
5-tka sprawuje, o ile jest trochę za "niska" to mimo to pozwala na jazdę
zarówno 60km/h jak i 180km/h bez zmiany biegów ;) W reklamie pewnego piwa
byłoby "prawi jak automat" ;)
Brrrr, aż sie boję pisać ten post na tej grupie, ale nic innego nie
przychodzi mi do głowy.
Piwo uwielbiam, przedkładam na wszelkie inne alkohole, ale....wyjeżdżam na
majówke ze znajomymi i w ramach oszczędności kupiłem 1,5 literka spirytu
(nie Royal, ale tani). Chcę go rozrobić nie w tradycyjny dotąd sposób ( dla
mnie ) tzn, przypalanką z cukru ale jakoś inaczej, tak aby zaszokować
znajomych i samego siebie.
Proszę wszystkich o jakieś zajeb... przepisy z dokładymi proporcjami.
Pozdrawiam.

tak sie zastanawiam czy wszyscy na grupie są pełnoletni ,bo ja naprzykład
nie i często mam kłopoty z zakupem piwa.Jak jest z wami?



u mnie malo kto respektuje ten przepis...
teraz mam juz dowodzik ale w sumie nie musialem go ani razu jeszcze
pokazywac

    czolem !
    co prawda juz sie nieco cieplej na dworze zrobilo, ale naszla mnie
ochota na grzane piwo, w zw. z tym, czy znacie jakies ciekawe przepisy na
takowez?



..kupic sześciopak ( dwunasto , dwudzistocztero - zależnie od finansów i
możliwości spozyciowych ) ..

...grzać  :)

czako


    czolem !
    co prawda juz sie nieco cieplej na dworze zrobilo, ale naszla mnie
ochota na grzane piwo, w zw. z tym, czy znacie jakies ciekawe przepisy
na
takowez?



Z miodem jest wysmienite. Ale zadnych przepisow niestety Ci nie podam,
poniewaz nie eksperymentuje z grzanymi piwami. Ogolnie z piwami tak
(swoja droga: trawajaca juz chyba z 2 lata faza na "piwo z cytrynka" mi
przeszla! Nie  moge pic z cytryna...), z markami, ale nie z grzancami.
Wiem natomiast, ze ostatnio dokonano wkur*ienia mnie ;) (ups... sorry).
Otoz ide ja sobie do wroclawskiego pubu na rynku, gdzie widnieje napis
na szybie: grzane piwo 5,5 zl. Dobra. Wchodze i pomyslalam: Ale wezme z
miodzikiem, co mi tam. Czekam, czekam, czekam, w koncu dostarczono.
Przepyszne, to fakt (tak jakos proporcje dobrane, ze ani za slodkie ani
za...), niestety cena %-|  .... 8,5 zeta! Ale co mialam zrobic... Potem
gadam ze znajomym barmanem, a on mi: "No wiesz, za miod i to cale
grzanie". Ej no, cos mnie tam chyba okantowali.

widze ze niestety chlopaki sa ubogie w tego rodzaju doznania ale spoko masz
tu przepis:

Piwerko (np jedno) wlewasz do gara i podgrzewasz dodajesz gozdziki (tyle ile
ci pasi) rozcierasz zoltko z cukrem i dolewasz do niego piwa (tak zeby sie
nie scielo) i to wlewasz do zagranego piwerka

przepis na wodeczke/spirytus grzana chlopaki tyz chcecie ?? :)

A ja ostatnio w Kielcach do zamówionego grzanego piwa (którego nie byli w
MENU) dostałem nastepujace przyprawy:
-pieprz
-sol
-cukier
-przyprawe do zup, ktora udawala "maggi"

pozdrowionko.

    czolem !
    co prawda juz sie nieco cieplej na dworze zrobilo, ale naszla mnie
ochota na grzane piwo, w zw. z tym, czy znacie jakies ciekawe przepisy na
takowez?
    pzdr




Nie daje rady czytac wszystkich pisanych przez Was postow, szczegolnie, ze
coraz mniej traktuje o piwach, czyli o tym, co mnie najbardziej interesuje
(lacznie z tym), a coraz wiecej "rozgalezia" sie do jakichs spraw nie
zwiazanych z app. Zero tak zwanych konkretow. A ja o piwach nadal tak
niewiele wiem.



Witam Chyne po dlugich chwilach nieobecnosci....Co do postow, no to
coz moge powiedziec.Ilez czlowiek moze rozmawiac o piwie.Czasami tak
zasatanawiam sie jaki tu temat rzucic na grupe, zeby jakas dluzsza,
ciekawa, i co najwazniejsze na temat gadka byla.Ale wszystko co mi
oprzychodzi do glowy doo juz chyba bylo.Popatrz na osoby, ktore czasmi
zajrza na grupe.ich pierwszy post to w 99% brzmi mniejwiecej tak: "
Czes jestem nowy i tyskie ponad wszystki" :)) No i co w takim
przypadku odpisujemy.....jak zwykle Nie bo Zywiec, albo Okocim
Rulezzz....Nie wiem, ale mi sie wydaje iz takie grupy jak ta "nasza"
sa skazane na ciagle oftopicy....a moze sie myle? :))

sad durna ustawa o sprzedazy piwa do godz. 22:00



Wydaje mi sie, iz jest to sprawa indywidualna, czyli kazde misto
wprowadza sobie takie jakei chce przepisy.Ja jeszcze nie spotkalem sie
z czym takim....ale czyli co Chyna, sklepy nocne nie sprzedaja wogole
piwka po tej 22ej? To po cholere te sklepy nocne ? :))

Pozdrawiam serdecznie, Wesolych Swiat! =)



I ja rowniez....

Witam Chyne po dlugich chwilach nieobecnosci....



Dlatego tez "nie" wzielam w nawias. Klikalam na Was nawet kilka razy
dziennie. Ale po jakims czasie po prostu zaczynalam pewne galopujace watki
zaznaczac, jako przeczytane, bo nic tam po mnie =/

Ilez czlowiek moze rozmawiac o piwie.



Wiem. Dlatego wyjasniam swoja "(nie)obecnosc" i powiadam, ze nie angazuje
sie zbytnio.

Wydaje mi sie, iz jest to sprawa indywidualna, czyli kazde misto
wprowadza sobie takie jakei chce przepisy.



Z tego, co dotad widze - tak to wlasnie wyglada.

Ja jeszcze nie spotkalem sie

z czym takim....ale czyli co Chyna, sklepy nocne nie sprzedaja wogole
piwka po tej 22ej?



No nie wiem, wlasnie nie wiem ;) Do tej pory nie wiem, czy nie sprzedali mi
z powodu "wygladu", czy godziny. A pytac sie, wybacz, nie bede =))), bo sie
im jeszcze przypomni... ;)

To po cholere te sklepy nocne ? :))



Jak rusze w tany na miasto, to sie popytam ;}
A, chwila, ten tego, moment! Przeta ja chodze do baru, ktory oficjalnie jest
do 22:00 czynny, ale nierzadko pijamy piwa po 22, a poza tym wpadaja tam
ludzie po piwko i fajki, bo wszystko inne pozamykane. Wiem, ze to taka
godzina i miejsce, ze raczej nie beda na nas piec suk policyjnych nasylac
;), ale... moze zasiegne jezyka.


Co sie dzieje z butelkami zwrotnymi po piwie po oddaniu do skupu?
Wracaja do browaru i tam sa myte czy nie? Jesli tak to czy w skuteczny
sposob. Wlasnie pije z puszki i przynajmniej mam pewnosc ze nikt tam sie
odlal.



Nie myja, bodaj taki przepis. Przetapiaja od nowa.

Jakby ktos trzymal rok jakas farbe i by oddal butelke, to co? Mycie nic nie
da.


| |

| Witam
| Sa produkty w sklepach do robienia piwa domowym sposobe,.Poszukaj w
necie
| a napewno znajdziesz.Kiedys liczylem z kumplami, ze jedno piwo by
| kosztowalo sporo nie pamietam juz sum ale na szersza skale bylo to nie
| oplacalne ;-))

Koszt 18-23 litrow to +-50pln rozne gatunki www.piwa.smak.pl albo w sieci
sklepow briko marche. Ja dostalem pod choinke Australian Biter extrakt na
23 litry. Jakos na dniach bede nastawial.

--
Wojciech Rebisz



No, wiec powiem wam tak.....JUZ MI SIE KLARUJE!
Nastawilem w swieta. Fermentacja przebiegla ekspresowo. Robilem zgodnie z
przepisem, ale potem dodalem jeszcze pol kilo cukru, bo jakies slabe bylo.
Po zniknieciu w baniaku piany zlalem piwko do butelek po szampanie
(zbieralem je razem z drucikami, bo robie wino). W
smaku...coz....przypominalo typowe piwo pszeniczne, wyczuwalna goryczka,
wyrazny smak drozdzy, ale co tu sie dziwic piwo bylo swierze.
W butelkach stoi 5 dni i widze ze klaruje sie.
Kusi mnie zeby otworzyc i sprobowac, ale bede twardy....otworze jak bedzie
krystaliczne, czyli za 3 dni ;-))
pozdrawiam
Chudy

"Piwo dla odważnych

Nawet wielki wielbiciel piwa zawaha się przed spróbowaniem najnowszego
rodzaju złocistego napoju, który pojawił się w sprzedaży na wyspach
Orkney, na północ od Szkocji. Piwo to, nazwane "Stone Age", zostało
przyprawione... nawozem.

Historycy odtworzyli przepis na to piwo po odkopaniu na wyspach
resztek pubu sprzed 5 000 lat. Historyk z uniwersytetu w Manchesterze
Merryn Dineley, który również przygotował piwo według starego
przepisu, powiedział tygodnikowi "The Observer", że napój jest
wyśmienity.

Piwo zostało uwarzone w glinianych garnkach, z odrobiną zapieczonego
nawozu zwierzęcego."

-----nie spi ktos, zeby spac mogl ktos------

UIN: 69486562
GG: 179950

Taki browar to my sobie sami robimy na imprezach :-)) !!!

------------------------------------------
Lenin żył, Lenin żyje, Lenin będzie żył!

------------------------------------------

"Piwo dla odważnych

Nawet wielki wielbiciel piwa zawaha się przed spróbowaniem najnowszego
rodzaju złocistego napoju, który pojawił się w sprzedaży na wyspach
Orkney, na północ od Szkocji. Piwo to, nazwane "Stone Age", zostało
przyprawione... nawozem.

Historycy odtworzyli przepis na to piwo po odkopaniu na wyspach
resztek pubu sprzed 5 000 lat. Historyk z uniwersytetu w Manchesterze
Merryn Dineley, który również przygotował piwo według starego
przepisu, powiedział tygodnikowi "The Observer", że napój jest
wyśmienity.

Piwo zostało uwarzone w glinianych garnkach, z odrobiną zapieczonego
nawozu zwierzęcego."

-----nie spi ktos, zeby spac mogl ktos------

UIN: 69486562
GG: 179950



A dokladnie jest tak:

- Kostka masla
- 2 szkl. maki
- 1/2 szkl. piwa
- szczypta soli
- Bita smietana

-make przesiac do miski.Dodac szczypte soli.Maslo pokroic na
kawalki.Stopniow dodawac piwa.
- Wyrobic ciasto.Powinno miec konsystencje jak na pierogi.
- Wlozyc do lodowki na 2h.Nagrzac piekarnik do 180C
- Ciasto podzielic na szesc czesci, kazda czesc cienko rozwalkowac,
przelozyc do formy, nakluc widelcem w kilku miejscach, placki piec kolejno
(po 5-8 minut)
- Ostudzic.Przelozyc bita smietana.Mozna dodac owoce np. maliny, borowki.

Cisto przypomina kremowke.Jezeli dodamy wiecej soli powstana chrupiace
wytrawne placki do piwa.

------------------------
No, to tyle.Zaczerpniete z dodatku do "Gazety", "Wysokie Obcasy".Polacala
jakas szefowa kuchni w jakiejs tam znanej restauracji w Warszawie.Jak ktos
zrobi cos takiego to niech da znac, chetnie przyjade i skosztuje...ja
jestem zbyt leniwy...wole samo piwo :)


------------------------
No, to tyle.Zaczerpniete z dodatku do "Gazety", "Wysokie Obcasy".Polacala
jakas szefowa kuchni w jakiejs tam znanej restauracji w Warszawie.Jak ktos
zrobi cos takiego to niech da znac, chetnie przyjade i skosztuje...ja
jestem zbyt leniwy...wole samo piwo :)



Ja, ja, ja zrobie :))))) przepis wyglada na nie skomplikowany, wiec
czemu nie :))) se jutro skladniki kupie i pourzeduje sobie troche w
kuchni :))) sprawozdanie bedzie jak se krzywdy przy tym nie zrobie

Dokladnie N, 25 sie 2002 20:04:47 GMT tajemnicza istota o tajemniczym

alt.pl.piwo takie cuda:

Ja, ja, ja zrobie :))))) przepis wyglada na nie skomplikowany, wiec
czemu nie :))) se jutro skladniki kupie i pourzeduje sobie troche w
kuchni :))) sprawozdanie bedzie jak se krzywdy przy tym nie zrobie



I co, zyjesz? :)


Dokladnie N, 25 sie 2002 20:04:47 GMT tajemnicza istota o tajemniczym

alt.pl.piwo takie cuda:

| Ja, ja, ja zrobie :))))) przepis wyglada na nie skomplikowany, wiec
| czemu nie :))) se jutro skladniki kupie i pourzeduje sobie troche w
| kuchni :))) sprawozdanie bedzie jak se krzywdy przy tym nie zrobie
I co, zyjesz? :)



jeszcze niewiem, jak smakuje, bo po produkty sie do sklepu nie udalem,
jutro bedzie wisialo nademna ogromne niebezpieczenstwo.. trzymac
kciuki ;]


: A dokladnie jest tak:
:
: - Kostka masla
: - 2 szkl. maki
: - 1/2 szkl. piwa
(bla bla bla)

Ja znam inny przepis, przyjemniejszy dla płci męskiej (znaczy się jak ktoś
nie bardzo umie kucharzyć)

Składniki: z przepisu na np. sernik na zimno i kega piwa.

1. Popatrzyć w instrukcję robienia ciasta.
2. Pomyśleć.
3. Wypić piwo.
4. Pomysleć.
5. Wypić piwo.
6. Zrobić pierwszą rzecz, jaką każą w przepisie na sernik.
7. Wypić piwo.
8. Przeczytać punkt następny przepisu na sernik.
9. Pomyśleć.
10. Wypić piwo.
11. Pomyśleć.
12. Wyppić piwo.
13. Zrobić drugą rzecz, jaką każą w przepisie na sernik.
itd.

Można w ten sposób miło spędzić cały dzień. Tylko nie zapraszajcie teściowej
na sernik. ;)

Ja znam inny przepis, przyjemniejszy dla płci męskiej (znaczy się jak ktoś
nie bardzo umie kucharzyć)
Składniki: z przepisu na np. sernik na zimno i kega piwa.
1. Popatrzyć w instrukcję robienia ciasta.
2. Pomyśleć.
3. Wypić piwo.



[ ciach...]

ROTFL, niezłe :)
tak mozna nie tylko piec ciasto, ale i robić wiele innych rzeczy - a czas
płynie przyjemniej np.
1. właczyć program do obsługi usenetu
2. wypić piwo

4. pomysleć co by tu odpowiedzieć
5. wypić piwo...........

(...)

;-)

zdrv.
Smrt.

Chciałem z "kita" zrobić piwo. Nastawiłem zgodnie z przepisem.
I... dupa. Nie pracuje, nie fermentuje. Kolejnośc czynności zachowana,
temperatura w granicach normy.
Co zrobić? Wylać? Dodać innych drożdży?
Pierwszy raz i od razu klapa.

Zdrufko
Szymon M.

| sokiem malinowym. Wspaniala sprawa od razu stawiajaca na nogi :)

a po wielorakim spozyciu z nich zwalajaca ;-)



przepis:
1 piwo
2-3 łyżki stołowe miodu
2-3 goździki
1-kawałek kory cynamonu (zmielony sie średnio nadaje)
jeżeli komuś mało słodkie to może dodać trochę cukru
Pozdrawiam i życzę słodkiego grzania
Chudy

A to moj ;-)

przepis:
1 piwo



2 piwa ;-)

2-3 łyżki stołowe miodu



bez miodu

2-3 goździki



tak samo

1-kawałek kory cynamonu (zmielony sie średnio nadaje)



bez cynamonu, a za to z plasterkiem cytryny i cukrem waniliowym. Moim zdanie
m rewelacja. Tylko nie grzac za mocno, zeby sie nie zagotowalo.

jeżeli komuś mało słodkie to może dodać trochę cukru
Pozdrawiam i życzę słodkiego grzania
Chudy



a za przepis dzieki - zaraz wyprobuje.

        Usenetowy bot Nega pod wpływem
        zwarcia wygenerował aż 29-liniowego posta:

Bowle z piwem:



IMHO lepszy bowling przy piwie. :-)

Skąpo ten przepis opisuje to wino... Przecież tu są dużo większe
różnice, niż przy piwie... Słodkie, półsłodkie, wytrawne...

29 wrzesień 2003 08:56:58, agent o kryptonimie Alan nadaje:

Wie ktos jak dobrze zapedzic browara???



Właśnie! Zna ktoś jakieś fajne praepisy. W "Kuzynkach" Pilipiuka jest kilka
stron z opisem domowego wyrobu piwa, tylko że ja to wolę przepisy podane w
stylu ksiązki kucharskiej ;-)

Nowego jak nowego - reklamują je od dawna - tylko mnie jako  do tej pory na
experymenty nie ciągnęło.
Aż dzi  postanowiłem spróbować i nabyłem "Dębowe" [mocne, długo warzone ;]

wniosków z mojej degustacji domy licie się sami kiedy przeczytacie
poniższy...

alternatywny przepis na "Piwo Dębowe by Smrtan"
1) Kupujemy 10 flaszek brackiego (1,59x10 = 15,90)
[może być też Denar wtedy 10 flaszek kosztuje 12,90]
2) Kupujemy pół litra wódki praskiej (ok ~ 12,10)
[razem 28 zeta lub 25 w "opcji Denar"
zlewamy i mieszamy
mamy 11 piw "Dębowe" w cenie 2,54 [lub 2,24 w "opcji Denar"  ;) ]

P.S. Drugiego dęba dzi  nie zmęczę - zaraz przepije go jaką  Taterką ;]


alternatywny przepis na "Piwo Dębowe by Smrtan"
2) Kupujemy pół litra wódki praskiej (ok ~ 12,10)
zlewamy i mieszamy
mamy 11 piw "Dębowe" w cenie 2,54 [lub 2,24 w "opcji Denar"  ;) ]



    Bluźnisz, człowiecze... :P



| Co do opłacalności to wygląda to tak że finansowo, przynajmnije na
| początku wychodzi to tak samo jak za piwo w sklepie... ale nie o
| finanse tutaj chodzi raczej :)

no a wlsnie jaki to smak ? to wychodzi jasne piwo czy ciemne ?



He he ;] mi szczerze przyznawszy się wyszo takie sobie... choć to
pierwszy raz... mamy (ze znajomymi i rodziną) teorię że to wina cukru
(zamiast extraktu slodowego dałem cukier)...

A czy ciemne czy jasne... :))) robisz jakie chcesz, zależy od
przyjętego założenia i składników. W sieci można znaleźć przepisy na
piwo i takie i takie.

| Chętnie służe pomocą gdyby ktoś potrzebował rady.

no narazie to nie mam czasu... matura ;
no i mialbym chyba problem z dostaniem takiego sprzetu



Ja o warzenia piwa w domu myślałem od dawna, ale przerażała mnie
perspektywa zdobycia tego wszystkoiego sprzętu... no ale jak juz
pisałem wszcześniej udało się wszystko zakupić za jednym zamachem w
Browamatorze (wogóle to chłopaki ze tego sklepiku powinni mi
dziekowac za reklame, naprawde polecam :)

Pozdrawiam!


Wiesz, mi wisi czy kierowca zatrzymujacy sie na stacji benzynowej po
obejrzeniu
Playboya bedzie mial ochote na panienki. Natomiast nie chcialbym, zeby taki
gosc zobaczyl piwo na polce, wypil sobie jedno, drugie,... i siadl za
kolko.
To sa rozne rzeczy. I nie porownuj tego z akcja kroliczek bo ja nie mam
zamiaru
chodzic po sklepach i straszyc sprzedawcow. Uwazam, ze miejsce alkoholu
jest
w sklepie spozywczym a nie na stacji benzynowej. Nie mam zamiaru zabronic
sprzedazy alkoholu w ogole, tylko uwazam ze w niektorych miejscach nie jest
wskazana.



Nie masz co sie oburzac to bylo porownanie sposobu argumentacji, jezeli na
stacji benzynowej jest sklep spozywczy i ma pozwolenie na sprzedaz alkoholu,
to ja nic tu nie widze zlego. co do kierowcow jezdzacych na bani to
wprowadzmy przepis umozliwiajacy zarekwirowanie samochodu takiego kierowcy i
dwie sprawy (a wlasciwie trzy) rozwiazemy - zmniejszy sie ilosc pijanych
kierowcow, policja bedzie miala srodki na dzialanie, zwiekszy sie
bezpieczenstwo na drogach.

lenny

podobnym stylu. Wdzięczny będę za informacje. A może rozpętamy dyskusję
nt.
jakości piwa w białostockoch pubach? Może ona coś zmieni? (Chociaż
osobiście
wątpię).



no właśnie ja też wątpię

ale w tamtym tygodniu bodajże w Neewsweeku był artykuł wykładowcy z SGGW
który z powodzeniem warzy domowe piwa, był nawet sensowny przepis - tylko
jeden problem skąd wziąć składniki - przede wszystkim słód ??? ktoś moze sie
zna ???

jjT

ale w tamtym tygodniu bodajże w Neewsweeku był artykuł wykładowcy z SGGW
który z powodzeniem warzy domowe piwa, był nawet sensowny przepis - tylko
jeden problem skąd wziąć składniki - przede wszystkim słód ??? ktoś moze
sie
zna ???

jjT



Skladniki oczywiscie mozna sprowadzic sobie np. z niemec albo po prostu
zamowic  w sklepie interntowym  www.polskiebrowary.pl
Mozna zakupic tam caly zestawik lacznie ze sprzetem

Piotr




| Tak czy owak, denerwują mnie taksówkarze,

Widzisz takiego - uwazaj. Dobrze znaja przepisy i potrafia bezlitosnie
wykorzystywac je do wrabiania w stluczki z ktorych remontuja sobie
samochody.



Takich to dużo, nie tylko taksówkarzy. Ale co racja, to racja - na
taksówkarzy trzeba uważać szczególnie. Być może i pomagają zwalczyć
przestępczość nieletnich dzwoniąc na 997 zawsze kiedy widzą grupkę
pijących piwo lub stojących pod klatką, ale na drodze zachować się nie
umieją.

Pozdrawiam,

Wlasnie, juz pisze w czym problem. W Polsce, a przynajmniej w
Bialymstoku jest problem z oddawaniem butelek po piwie do sklepu. Pare
lat temu wszedl przepis ze kazdy sklep ma obowiazek przyjac
butelki bez paragonu. Wiele sklepów, ba, wiekszosc, nie stosuje
sie do przepisu i wymaga paragonów. Malo tego, czasem robia
problemy nawet z paragonem, tlumaczac sie ze nie maja skrzynek. Do
cholery jasnej, butelków mi w kuchni stoi i za kazdym razem
zabierajac je do sklepu modle sie zeby je przyjeli! Ludzie,
normalnie mnie to wkurza, ja staram sie dbac o srodowisko, zreszta
piwo w butelce jest najlepsze. Poza tym nie mam glowy zeby za kazde
kupione w innym sklepie odbierac paragon.
Co o tym sadzicie, podzielcie sie swoimi doswiadczeniami w tej
sprawie.
Pozdrawiam
Spoko masz porównania, a to do psa, a to do filmów dvd...
Mnie w ogole nie obchodzi jakas tam gospodarka magazynowa.
Pije piwo,  kupuje je w sklepach, w butelkach i nie mam zamiaru
zapierdzielac z 2 czy 3 butelkami. Wole raz a dobrze. Sam sie naucz o
gospodarce, czy lepiej wziac 1-razowy duzy transport czy 20 malych.
Co do interpretacji przepisów które sobie Adalaabamba powiesila to
nie jest zadne prawo tylko widzimisie wlasciciela.
A ostatnia sprawa, co mnie to obchodzi ze nie maja miejsca, a miesce
k..... mac na sprzedaz to zawsze sie znajdzie, a oddac pieniadze za
butelki to juz nie ma komu!!!
Zreszta sklep za to nie placi, tylko browar.
Ta samowolke sklepow i uslug to 3ba ukrócic bo robia se co chca! Za
malo chyba kontroli jest...
hmm "nie mozna pic w parkach, placach i ulicach"-czyli mamy wykluczone
wszystkie mozliwe miejsca na wolnym powietrzu (może poza lasami :) ).

Pozostaje sprawa budynków - tutaj moim zdaniem mogą być niejasności. Czy -
jeżeli sobie np. usiądę z piwem na ławce w holu galerii Białej - to podpadnę
pod jakiś konkretny przepis?

:)
krz


hmm "nie mozna pic w parkach, placach i ulicach"-czyli mamy wykluczone
wszystkie mozliwe miejsca na wolnym powietrzu (może poza lasami :) ).



nie :) imo mozesz pic np na trawniku, schodach... cos by sie jeszcze
znalazlo. na plazach...

Pozostaje sprawa budynków - tutaj moim zdaniem mogą być niejasności. Czy -
jeżeli sobie np. usiądę z piwem na ławce w holu galerii Białej - to podpadnę
pod jakiś konkretny przepis?



no wlasnie raczej nie podpadniesz. nie jest to zadne z miejsc
wymienionych w ustawie, chyba ze radni uchwalili ze tam tez pic nie mozesz
}



Witam,
Wczoraj chcialem nabyc w sklepie w kortowie piwo bezalkoholowe, jedna
butelke. Okazalo sie, ze nie uda mi sie jej zakupic poniewaz bylo po
godzinie 20. Pogodze sie z tym, ze normalnego piwa nie sprzedaja, chociaz
ciezko mi sie z tym pogodzic bo nie rozumiem tego przepisu, ale zeby
bezalkoholowego nie chcieli sprzedac, to zakrawa na paranoje. Wlasciwie

myslicie??
Witam!

Pogodze sie z tym, ze normalnego piwa nie sprzedaja, chociaz
ciezko mi sie z tym pogodzic bo nie rozumiem tego przepisu, ale zeby
bezalkoholowego nie chcieli sprzedac, to zakrawa na paranoje.



Dziwne. 2 tyg temu bez problemu nabylem droga kupna kilka butelek piwa
(alkoholowego) w
Eurece. Transakcja miala miejsce po 21. Zakaz chyba jest dosc swiezy. A
co do zakazu sprzedazy
bezalkoholowego, to pewnie dmuchaja na zimne. Ktos zobaczy, ze sprzedaja
piwo (to bezalkoholowe)
i beda potem musieli udawadniac, ze nie mialo woltow.

Witam,
Wczoraj chcialem nabyc w sklepie w kortowie piwo bezalkoholowe, jedna
butelke. Okazalo sie, ze nie uda mi sie jej zakupic poniewaz bylo po
godzinie 20. Pogodze sie z tym, ze normalnego piwa nie sprzedaja, chociaz
ciezko mi sie z tym pogodzic bo nie rozumiem tego przepisu, ale zeby
bezalkoholowego nie chcieli sprzedac, to zakrawa na paranoje. Wlasciwie

myslicie??



Władze kortowa to banda pojebów - np. "nie sprzedajemy piwa po 20 w
butelkach" i jeszcze parę innych debilnych prikazów.

Jakby sami profowie zapomnieli jak to jest być studentem (i pić do rana za
ostatnie grosze).

Witam,
Wczoraj chcialem nabyc w sklepie w kortowie piwo bezalkoholowe, jedna
butelke. Okazalo sie, ze nie uda mi sie jej zakupic poniewaz bylo po
godzinie 20. Pogodze sie z tym, ze normalnego piwa nie sprzedaja, chociaz
ciezko mi sie z tym pogodzic bo nie rozumiem tego przepisu, ale zeby
bezalkoholowego nie chcieli sprzedac, to zakrawa na paranoje. Wlasciwie

myslicie??



osobiscie uwazam ze, ze wzgledow bezpieczenstwa, jest to dobre na czas
trwania KORTOWIADY, tudziez jakiejs innej imprezy (ale jakiej ??????????).
reszta roku to juz chyba wynik nadgorliwosci, niedopatrzenia i lenistwa
wladz UWM ( glupoty im zarzucic nie moge).

ale np. to ze nieletnie szczeniaki z koloni kupuja tam browary (
widzialem ), a moze czasem i cos mocniejszego to nie jest juz problem.
drobna paranoja. ale to Polska przeciez...

pzdr

Jacek "wolf" Wilczek


| Witam,
| Wczoraj chcialem nabyc w sklepie w kortowie piwo bezalkoholowe, jedna
| butelke. Okazalo sie, ze nie uda mi sie jej zakupic poniewaz bylo po
| godzinie 20. Pogodze sie z tym, ze normalnego piwa nie sprzedaja, chociaz
| ciezko mi sie z tym pogodzic bo nie rozumiem tego przepisu, ale zeby
| bezalkoholowego nie chcieli sprzedac, to zakrawa na paranoje. Wlasciwie

| myslicie??

osobiscie uwazam ze, ze wzgledow bezpieczenstwa, jest to dobre na czas
trwania KORTOWIADY, tudziez jakiejs innej imprezy (ale jakiej ??????????).



serio? A co za tym przemawia? Studenci UWM to dzieci spuszczone ze
smyczy ktore napierdola sie przy pierwszej okazji? Sponsorem większości
juwenaliow sa browary.

Przypomnę, że według przepisów rower jest równoprawnym użytkownikiem drogi
i zajmuje pas ruchu, więc pseudowyprzedzanie po tym samym pasie często
jest wykroczeniem.



Poruszanie się dwóch pojazdów po tym samym pasie ruchu jest zdecydowanie
dozwolone.

cytaty z KD
[...]
 "pas ruchu" - każdy z podłużnych pasów jezdni wystarczający do ruchu
jednego rzędu pojazdów wielośladowych, oznaczony lub nieoznaczony znakami
drogowymi;
[...]
 4. Kierujący pojazdem jest obowiązany jechać możliwie blisko prawej
krawędzi jezdni. Jeżeli pasy ruchu na jezdni są wyznaczone, nie może
zajmować więcej niż jednego pasa.
[...]
Przytoczyłem dwa fragmenty, które znalazłem na temat pasów ruchu.

poruszać się tym samym pasem.
Znajdź mi przepis w KD który zabrania poruszania się dwóch pojazdów jednym
pasem (oczywiście gdy pas ten jest wystarczająco szeroki), a stawiam piwo na
najbliższym spotkaniu apro. Promocja nie dotyczy marcepana i Wojtasa ;-)

szauek

Zimą po szaleństwach na mrozie trzeba sie po powrocie rozgrzać czyms
mocniejszym.
Ja stosuje herbatke w z czystą, to najprostsze rozwiązanie.
Czy ktos zna przepis na tzw. grzańce, czyli inne płyny wzmocnione i
podawane
na gorąco?



------------------------------------------------
Witam

Ja polecam grzanca z piwa. Piwo podgrzac dodac gozdziki i cynamon najlepiej
w lasce i 1 zółtko


| 200 g.

Rosa - byłam na Słowacji, oprócz piwa są tam tanie jak barszcz migdały, orzeszki
i inne takie. Zdaje sie, o ile pamietam różnica jest kilkukrotna.

| zalac wrzatkiem i obrac ze skorki?

Skoro wszyscy tak mówicie... Tak pamiętałam, że to proste było :) Pewnie się
tylko poparzę :)))

| 2. Jak je zjeść (w czym, z czym) na wytrawnie, znaczy nie na słodko. Bo ja
| słodkie tak sobie lubie...
| zrob maslo orzechowe: prazysz migdaly na patelni, uwazajac zeby ich nie
| spalic, mielisz np. w mlynku do kawy, na koniec dodajesz oliwy z oliwek
| az do uzyskania konsystencji smarowidla. mniam.

A ten pomysł mi się podoba!
Masz pomysł jak ich nie spalić? Trudne, psia krew...

Pat - ja WIEM, że jest puszkkka! Ale jak mi wyjdzie 150000 przepisów to
głupieje. Ja jestem kulinarna blondynka. Wybrać to ja mogę z trzech przepisów,
póxniej się gubię!

Ryż z migdałami może być niekiepski...
Będę próbować...

dziekuje wszystkim, dam znać co mi wyszło :))))

siwa

Zgodnie z przepisami musisz stosować stawkę 22% a jesli sprzedaż wzrośnie
powyżej pewnej kwoty (jest to zapisane w ustaiwe VAT) w danym kraju to
musisz tam otworzyć firmę i rozliczać się tak jak normalnie pomiędzy dwoma
firmami.



Z całym szacunkiem kolego, ale wydaje mi się że tą ustawę o VAT czytałeś
chyba po spożyciu 10 piw.
A tak poważnie to skoro nie jesteś kompetentną osobą do udzielania rad to
nie wypowiadaj się na podobne
tematy i nie wprowadzaj w błąd pytającego i innych przy okazji...

export ( wywoz poza UE ) jest opodatkowany stawka 0%

Pozdrawiam
Tom

ps.jakby sie jakiemus "uczonemu"panu chcialo mailnac do mnie i powiedziec
tak dokladnie,w ktorym to miejscu niechlujnego kodu wali sie NETSC.
Bylabym bardzo wdzieczna( ja juz nie mam cierpliwosci,poza tym juz jestem
zdrowa)
W nagrode super przepis na pyszny obiad:))



ja mam noge w gipsie, wiec czasu jakby wiecej.
poprawie Ci kod, jak mi bedziesz mi gotowala obiady przez tydzien :)))

kiclaw

ps. a strona rzeczywiscie nie najlepsza, ale duuuzo lepsza od wielu
"superstron:" ja i moj piesek..
moim zdaniem beda z Ciebie ludzie i moze my - faceci od komputerow -
pojdziemy kiedys z Toba na piwo (i upijesz sie 4-ty raz? :))) )


To ja z takim jednym szybkim pytaniem: możesz mi podać adres chociaż
jednej
innej strony, gdzie używa się dwukliku? Albo pokazać paluszkiem, gdzie
na twojej stronie jest wyjaśnione, że dwuklik na menu ma jakiś widoczny
skutek?



byc moze jest gdzies taka, byc moze nie ma. Dwuklik został wprowadzony
pozniej - na początku mozna było wybrac tylko gałąź koncową i przegladac
tylko trunki z kategorii koncowej. Szybko okazalo sie, ze istnieje potrzeba
czegos wiecej.

Teraz: wejsc do kategorii nadrzednej mozna na kilka sposobow.. W dolnym menu
sa klikalne tylko glowne kategorie. Zatem w ten sposob mozna przegladac
sobie wszystkie piwa lub wszystkie wina, wódki, miody, drinki czy przepisy.
Ponadto gdy przegladasz dany trunek, korzystasz z wyszukiwarki lub
przegladasz liste ostatnio dodanych to przy kazdej grupie alkoholi pojawia
sie kategoria do której naleza oddzielona '/' (np. piwa/jasne/pelne).
Klikajac na ktorejs z czesci tej kategorii przechodzisz do niej (klikajac na
piwa przechodzisz do piw, na jasne do piw jasnych a na jasne pelne do piw
jasnych pełnych). Trzecim sposobem jest wlasnie dwuklik na menu. Informacja
o tym znajduje sie po najechaniu na daną gałąź menu (title) oraz w newsie z
obrazkiem, który zawsze jest na pierwszym miejscu i ktory w skrocie objasnia
nawigacje strony. Jesli jednak ktos tego nie zauwazy to nie bedzie mial
najmniejszych problemow z nawigacja po stronie - po prostu nie wykorzysta
jej w 100%. Jesli masz jakis pomysl na wyeksponowanie informacji o tym
dwukliku to daj znac


cześć,cześć,cześć,cześć,cześć,cześć,cześć,cześć,cześć



[i ciach]

Może zginę,na przykład raniona kulą
/rykoszetem/ co nie mnie była przeznaczona,albo pośliznę się stąpając zbyt
hardo po klifach Moheru i spadnę wprost w zimną otchłań Oceanu,albo zakocham
w rudowłosym Irlandczyku co strzyżeniem owiec z dziada pradziada się para...
No nie wiem,ale przeświadczenie mam,że bez duszy wrócę,bo duszę Irlandii
zaprzedam



[i ciach!]

Mam zamiar upiec babę polską z rodzynkami i lukrem pierwszego stopnia /wg
przepisu marco/



i bigos, i bigos, i bigos!!!!!!! :))))))

,i nastawić pachnące piwo jałowcowe -  o ile czas na to
pozwoli /i moje zdolności/.



[i ciach!!]

RainManie,tęsknię za Tobą,chciałabym nieskromnie wgryźć się w jabłko
wilgotne- w obecnośći zapachu Twojego ciała.



Uuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu..................
;)
Na duży deszcz sobie zasłużyłaś - uśmiecham się spod beretu Q:-)))))))

[i ciach ostatnie, generalne]

Aniu, Feministko moja ulubiona:
Moknij w tej Irlandii bardzo, bardzo zdrowo.
RainMan

(oczywiście dziękuję za posiłkowanie się moimi (nie)wierszami)   :)

Get Wet!
http://rainmania.spedia.net

  rainman.vcf
< 1K Pobierz

 WINO



wino jak wino

po zatonięciu kurska



KURSK - ćwierć litra alpagi + ćwierć litra wody mineralnej +
tabletka plusssa

 U-BOOT



kieliszek wódki na butelkę piwa

 WOJACZEK



pewnie coś z proszkami???

 NA ZWYCIĘSTWO MAŁYSZA
 RUTYNA NOCY
RUTYNA ŚNIEGU
 WIELOKROPEK
 JEDNOKROPKA



reszty drinków nie znam; możesz podesłać przepisy na priva
Kano

Gołota wg Władysława Kopalińskiego,
Słownik mitów i tradycji kultury,
PIW 1998, wydanie trzecie.

GOŁOTA, hołomek, odartus, wagus, tułaj,
        w dawnej Polsce nieosiadły człowiek
wolny, nie mający żadnego mienia (np. chłop
wolny, sługa niepoddany, cudzoziemiec bez
stałego sposobu zarobkowania), nie będący
szlachcicem, osiadłym mieszczaninem czy
kmieciem albo Żydem. Podlegał specjalnym
przepisom sądowym, odpowiadał nawet za
sprawy cywilne w sądzie grodzkim i mógł być
natychmiast aresztowany na żądanie pozywającego.

Szlachta gołota uboga, bezrolna, nieosiadła
         szlachta, nieposesjonaci.

O! błędna trzodo herbownej gołoty,
Co na twe chytre patrząc przewodniki
Nie znasz, jak z twojej żartują prostoty
Klejąc, zrywając przedajne sejmiki.
A. Naruszewicz, Głos umarłych, 73- 76.

Przepisał:
No wlasnie...
Jaka jest definicja Gołoty w/g Kopalińskiego? :)

--
-----------------------
Pozdrawiam,
Adam B.



Te nowe przepisy to "papierowe prawo". W pierwszym dniu obowiązywania ustawy
dziennikarze SuperExpressu w Katowicach (nie wiem, jak w innych miastach)
zrobili test: przechadzali się z puszkami piwa i butelkami wina pod
urzędami, komendą policji, wokół radiowozu itp., symulując spożywanie
trunków. I co? I nic. Nikt ich nawet nie upomniał, nie mówiąc o innych
środkach przymusu. To żenujące: powstał kolejny przepis do lekceważenia.
Jakkolwiek ustawodawca zdefiniował pojęcie alkoholu, należałoby się raczej
zastanowić nad tym, co znaczy prawo w Polsce.
Szczerze mówiąc, nie wiem, do jakiej grupy pasuje ten post...
pl.hum.degrengolada ? pl.rec.ojniedobrzeniedobrze?

Dedykuję wszystkim pytającym o elektronicznego tłumacza.



Ja tez mam specjalna dedykacje :)

1. Wejdz na strone: http://www.living-foods.com/recipes/
2. wybierz sobie dowolny przepis
3. na dole strony wybierz "Polish" i "Translate"

Kazdy znajdzie tu przepis dla siebie - i to po polsku! :))) A wlasciwie
po "polskawu" :).

Na przyklad ten:

Żyto Petardy
1 C odrośnięty pszenica
1 C odrośnięty żyto
Chełpić się Amino ( wobec smak)
miód albo daty ( wobec smak)
1 T kminek nasienia
cebule uderzać czysty ( według życzenia)

Kiełek pszenica i żyto pod kątem 1 dzień. Przebieg pszenica, żyto i daty przez
pewien mistrz bardziej soczysty ( puszka metalowa także używać pewien żywność
procesor). Mieszać w Chełpić się, cebule, kminek nasienia i miód ( jeśli daty
nie byliśmy używany do) smak i mieszać dobrze. Rozpiętość cen mieszanina równie
cienki równie możliwy u twój odwadniać tace rezygnować pewien teflex
prześcieradło u szczyt. Odwadniać przy 105 degees pod kątem 5-6 godziny a
następnie piwo z wódką ten mieszanina i usunąć ten teflex prześcieradło.
Kontynuować odwadnianie do pragnął consistancy.

Fakultatywny:

Ty kulisy dodać czosnek, cebule, marchew bardziej soczysty, taco przyprawa,
Włoch przyprawa, chłód proch, kminek w wszelki kombinacja. Być twórczy i zrobić
w górze twój własny recepta.

Pozdrawiam,
Ania

| tutaj masz pare stron o Oktoberfest, sa ca prawda po niemecku, ale masz tez
| zdjecia i mozna na nich zobaczyc, jaka atmosfera panuje na tej imprezie -
| glownie duzo piwa!!!! Strojem charakterystycznym dla mezczyzn sa skorzane
| spodnie ( Die Lederhose), a kobiety nosza takie sukienki jak na zdjeciach,
| taka sukienka nazywa sie  "Dirndl".

No i oczywiscie w klasie na każdej ławce musi się znaleźć kufel piwa i
parówka ;-D



jaka tam parówka: Weiswurst ma być, ze słodką musztardą. W przypadku
niedostępności tego rodzaju kiełbasy w Polsce (jest praktycznie
nieosiągalna), proponuję Brezel (obwarzanki) i Obazda. Obwarzanki chyba
da się kupić, przepisem na obazdę służę na zamówienie (prosta sprawa).
Aha, piwo koniecznie w litrowych kuflach ;-)

Waldek


jaka tam parówka: Weiswurst ma być, ze słodką musztardą. W przypadku
niedostępności tego rodzaju kiełbasy w Polsce (jest praktycznie
nieosiągalna), proponuję Brezel (obwarzanki) i Obazda. Obwarzanki chyba
da się kupić, przepisem na obazdę służę na zamówienie (prosta sprawa).
Aha, piwo koniecznie w litrowych kuflach ;-)



no tak, ale krakowski obwarzanek a niemiecki Brezel to tylko z wygladu sa do
siebie jako tako podobne. moze w innych czesciach Polski maja inne
obwarzanki. nie bylem - nie wiem :)

pozdr
Przemek


| jaka tam parówka: Weiswurst ma być, ze słodką musztardą. W przypadku
| niedostępności tego rodzaju kiełbasy w Polsce (jest praktycznie
| nieosiągalna), proponuję Brezel (obwarzanki) i Obazda. Obwarzanki chyba
| da się kupić, przepisem na obazdę służę na zamówienie (prosta sprawa).
| Aha, piwo koniecznie w litrowych kuflach ;-)

no tak, ale krakowski obwarzanek a niemiecki Brezel to tylko z wygladu sa
do siebie jako tako podobne. moze w innych czesciach Polski maja inne
obwarzanki. nie bylem - nie wiem :)



z braku laku dobry i ser. W kazdymraziebadziu do obazdy pasuje

Waldek, chwilowo bez pliterek


Zdanie poprzedzające raz, proszę!

Strony zgadzają się na poddanie jurysdykcji tych sądów oraz wyrażają zgodę na
doręczanie pism procesowych w sposób określony w niniejszej umowie dla
doręczania zawiadomień, oraz w każdy inny sposób dopuszczalny zgodnie z prawem
stanu Kalifornia lub prawem federalnym USA.

Sorry - czasem piszę nieco szybciej niż czytam.

Nikanor



Nie no - to ja przepraszam - mój post był cokolwiek... chaotyczny -
podobnie zresztą jak stan mojego umysłu :-)

W międzyczasie już wysłałem coś, co sam skleciłem, a co brzmiało tak:

Strony zgadzają się na jurysdykcję tych sądów oraz na to, że tryb
postępowania może być prowadzony w sposób określony w niniejszej Umowie
dla przekazywania powiadomień lub w inny sposó dopuszczalny przepisami
prawa stanu Kalifornia lub prawa federalnego Stanów Zjednoczonych.

Niby podobnie, ale jednak nie do końca, więc chciałbym się upewnić, czy
wysyłać do klienta "erratę" czy niekoniecznie.

A w ogóle to baaardzo dziękuję. Powiem szczerze, że gdyby nie archiwum
PuHaTkowni i rozmaite posty chyba z 15 różnych osób byłbym ugotowany na
mientko. Pozwolę sobie zatem gromadnie podziękować wszystkim, którzy w
ciągu ostatnich trzech, czterech lat pisali na tę listę cokolwiek o
łejwerach, disklejmerach, kompliancach, defaultach itd. itd. Życie mi
uratowaliście - jakbym mógł to postawiłbym Wam wielkie piwo w Poznaniu ;-)

Pozdruffka,
Paf


| to idz do firmy i niech Ci zrobi, jakis problem?

Tak problem jest w tym, ze firm ogolnodotepnych [czyli swiadczacych uslugi
dla zwyklych ludzi] wcentrum nie ma



brawo, zatem w naturalny sposob pojawia sie potrzeba stworzenia czegos
takiego. skoro firm nie ma lub sa za drogie, to sie robi samemu.

| ciekawa teoria. *g*
To nie teoria to tylko prawo, sam kiedys bylem przezesem dwoch stowarzszen i
wiem o co w tym biega, bo akurat te przepisy ma wprzyslowiowym "malym
paluszku". Podac konkretne paragrafy?



nie musisz, sam jestem prezesem.
przeczytaj sobie ustawe to zobaczysz, ze sa dwa rodzaje stowarzyszen.

| najlepiej to skorzystaj z numerow telefonow, ktore podano na ulotce,
| umow sie z tymi osobami i wyjasnij swoje watpliwosci, czy to nie wal,
| zamiast od razu wywlekac na newsy swoje rozterki.

A telefony? hmm... nie wiesz ze najpierw wroga trzeba poznc samemu, a potem
przystapic do wspolpracy z nim? Czyli po prostu zaczerpnac jezykao firmie, a
dopiero pozniej cos od niej  zakupic? Sam tez tak robisz, chcac np.kupic
piwo ktorego marke widzisz pierwsy rznaoczy, wiec pytasz sie sprzedawcy,
albo przyjaciela, zanim podejmisz decyzje...



przyklad z piwem kompletnie nie pasuje do sytuacji.
a rozmowa z tymi ludzmi nie zobowiazuje Cie do niczego.

PM


| przeczytaj sobie ustawe to zobaczysz, ze sa dwa rodzaje stowarzyszen.

Zgoda, ale kazde musi byc w swietle przepisow jak nie zarejestrowane, to
chociaz zgloszon odpowiedniej instancji, w tym wypadku pod Sad Gospodarczy



no to wracamy do punktu wyjscia.
zmierzajac do EOT -- hint: Urzad Miejski

| przyklad z piwem kompletnie nie pasuje do sytuacji.
| a rozmowa z tymi ludzmi nie zobowiazuje Cie do niczego.

No wlasnie, ze pasuje...,
Ciebie tez nie zobowiazuje zakup piwa,  mozesz o nim porozmawiac, wysluchac
co sadza inni, a nawet sie zachwycic..., ale i tak zrobisz co bedziesz
uwazal i zakupisz zapewne swoje ulubione, a wiedzezdobyta o nowym trunku
wykorzystasz do rozmowy z innymi... no, ale poco ja to pisze i niszcze sobie
klawiki, jak ty sam juz o tym powiedziales...



skoro dalej uwazasz, ze sytuacje te mozna porownac, to juz Twoj problem.

wiesz, ja bym sie _najpierw_ skontaktowal z tymi ludzmi i zapytal,
kim sa, co planuja, jakie maja doswiadczenie, i dopiero na podstawie
wynikow tej rozmowy i poczynionych obserwacji zdecydowal, czy by
moze nie zapytac na newsach (dodajmy, regionalnych) o jakies opinie.
a nie zaczynal od negatywnie nacechowanego postingu na newsy.

PM


-Panowie to ma zaraz stąd zniknąć!
Na co qmpel zareagował bez ociągania i błyskaicznie wypił pozostałą /niewielka
już po prawdzie/ ilośc wódki. Na to rozsierdził sie nasz konduktor. I nie na
wiele zdały sie tłumaczenia mojego znajomego, że przecież zastosował się do
poleceń i alkohol zniknął. Dostał karę. Ale, że wiózł dokumenty wszystkich dał
dowód innego qmpla.



Hmmm... A skad on wiedzial,  ze to wodka? W Gdansku kiedys zakazalo pic
alkohol na ulicy. Wiec prowadzilo sie z gliniarzem rozmowy typu:
- Mandat za picie
- Czego
- No masz piwo w tej butelce
- Ja? Skadze znowu?
- A co niby? Dawaj!
- Zaraz, zaraz. Rewizje osobista ma pan prawo przeprowadzac, gdy
podejrzewa mnie pan o przestepstwo. Naruszenie przepisow wydanych przez
Rade Miasta jest tylko wykroczeniem. Innymi slowy, niech pan sobie
znajdzie jakies zajecie...

Nieznajomosc prawa nie zwalnia od odpowiedzialnosci
Znajomosc czesto.
   S.J.Lec.


...tym uczestnikiem od panierowania ogorkow byl moj wujek. Zalamie sie jak mu
powiem ze ludzie jeszcze teraz sie z niego smieja.



Wiesz, odwolam wszytsko jak mi da przepis na panierowane ogorki :))
Lesio

                          ICQ: 5492015
               http://www.aga-i-maciek.topnet.pl
     Piwna Lista Przebojow,oraz wspaniale strony dla piwoszy
                    http://www.piwo.topnet.pl

[...]

Błagam jak można się tyle rozwodzić nad jakimś głupim przykładem i to w
dodatku matematyka :] czarna magia, ludzie,czarna magia :)))



Biała !
Matma jest super... Historia się zmienia w zależności od widzimisie
rządzących, literatura (choć nie zmienna) co 100 lat jest interpretowana
całkiem inaczej i na podstawie innych dzieł...

a wcale ze nie :P 1410-zawsze pozostanie przepisem na wino i nic nie zmieni
tej daty :)))

taxiu: ( kontrol ce, kontrol fau)
Kiedy facet traci 99% swojej inteligencji?
- Gdy zostaje wdowcem.

and taxiu 2:
Skąd wiadomo, że mężczyzna robi plany na przyszłość?
- Bo kupuje dwie skrzynki piwa zamiast jednej.

Glupota, policjant ma pelne prawo do "dokonywania kontroli osobistej, a
także przeglądania zawartości bagaży i sprawdzania ładunku w portach i na
dworcach oraz w środkach transportu lądowego, powietrznego i wodnego, w
razie istnienia uzasadnionego podejrzenia popełnienia czynu zabronionego pod
groźbą kary". Picie piwa na miescie jest czynem zabronionym i grozi za to
kara grzywny, a puszka piwa w twoim reku czyni Cie podejrzanym o spozycie
piwa, a policjant kiedys Ci odpuscil bo albo byl glupi i przepisow nie znal,
albo nie chcial robic Ci krzywdy.

Dzieci miały przynieść do szkoły różne przedmioty związane z medycyną.
Małgosia przyniosła strzykawkę, Kasia bandaż, a Basia stetoskop.
- A ty co przyniosłeś? - Pyta nauczycielka Jasia.
- Aparat tlenowy!
- Tak...? A skąd go wziąłeś?
- Od dziadka.
- A co na to dziadek?
- Eeeech... cheeee....

Pozdrawiam

PIES


Panie Slawomirze.

Pisze Pan w tak zdecytowanym tonie, ze mam nadzieje iz Pan jest w stanie mi
pomoc
sprawe zrozumiec.



Czego tu nie można zrozumieć? Ustawodawca, za moje i twoje pieniądze, miał
wymyślić przepis. Ale mu się nie chciało siedzieć i myśleć, więc poszedł na
piwo i przepis mu nie wyszedł zgodnie z "intencją ustawodawcy". A kiedy
ludzie to wykorzystali poczuł się urażony i teraz leczy własne kompleksy w
sposób, który jest tematem tej dyskusji.

pozdrawiam
Porkis (Jacek Szpyrka)

http://www.kki.net.pl/porkis, http://polbox.com/p/porkis

Witam,
mam taki problem i może ktoś przez to przechodził i doradziłby jak co po kolei
robić.
Remontujemy stary dom, który jest tak 10-20 cm ( zależy które miejsze )od
granicy działki, my mieszkamy tam 3 lata, a w tym roku wprowadził sie na dobre
sąsiad, z którym było wszystko ok, ale chyba z zazdrości mówi, że my po
chamsku, bo dach wyżej (projekt jest, był powiadomiony)itd. i powiedział
ciekawe co zrobicie ze ścianą z mojej strony , bo ja was nie wpuszczę.
Pytaliśmy, prosilismy i nic. Na razie nie takie pilne, ale byliśmy w Starostwie
sie popytać, to pani naczelnik mówi, że to my konfliktowi, ze mamy go zaprosić
na rożno i piwo i takie tam, bo oni to długo będą nam załatwiać, a i tak może
się skończyć z Policją.
Wiem, że jest taki przepis w Kodeksie Cywilnym, że nie powinien utrudniać, ale
czy załatwiać najpierw przez Starostwo, a jak dalej będzie robił problemy to do
Sądu? Może po Nowym Roku mu przejdzie. Nie wiem, ale może ktoś już miał taki
dziwny przypadek, bo ja nie rozumiem jak można byc takim człowiekiem, nic mu
nie zrobiliśmy, jak jeszcze nie mieszkał, to dokarmialiśmy kurki i o psy sie
martwiałam, bo nie dba.
Może ktoś mi udzieli rady,
pozdrawiam Ania.

| Może ktoś na grupie wie jak skutecznie pozbyć się kreta.

Co roku na groopie ogrody lata 1500 przepisow na ten temat.
Wszystkie 100% skuteczne :)



Masz rację, a najskuteczniejszy jaki tam przeczytałem to taki:
"W każdą świeżą kretowinę wetknąć butelkę po piwie szyjką w górę. Wiatr
grając na szyjce skutecznie odstrasza krety. Warunkiem powodzenia jest aby
butelki były codziennie świeże".
;-))))
Pozdrawiam
Antoni Broniak

 Pytanie jest czy tak wolno? Czy jakies przepisy

moga mi tego zabronic.



Witam. Oczywiście, że wolno pod warunkiem iż taka instalacja jest wykonana
zgodnie z wszelkimi normami i przepisami dotyczacymi instalacji
elektrycznej. Podbija Ci to elektryk z uprawnianiami stwierdzając iż
"instalacja jest sprawna i bezpieczna". Montuje sie tak zwany sublicznik i
po sprawie. Po otrzymaniu warunków na dostarczenie prądu przez zakład
energetyczny i wykonaniu przyłacza do domu instalację z sublicznikiem sie
demontuje. A jak się bedziesz rozliczał z sasiadem to już Wasza sprawa :)
(czy to miesięcznie czy całość po rozmontowaniu instalacji lub w kratkach
piwa :-))

Pozdrawiam
KonradF

http://www.abc.com.pl/serwis/du/1996/0622.htm

nieaktualny. Od czasu jego opublikowania pojawił się inny akt prawny (lub
kilka aktów), zmieniający w jakimś zakresie widoczny tu tekst lub
uchylający
ten akt."
Masz jakieś kompetentne linki? (Nie chce mi się odśnieżać, w szczególności
ulicy, bo chodniki to małe piwo).



no własnie jakieś pół roku temu
był wątek na ten temat
w ktorym było powiedziane ze jest obowiazek ale tylko swoje.
bo z jakiej racji miejskie.

i ze ulic i chodnikow których nie jest sie wlascicielem nie trzeba
odsniezac.
wiec cala zime nie odsniezałem
straz miejska chodzila i chodzila ale nic nie mowili. :-)

taki byl kiedys pokomunistyczny przepis ktory teraz chyba zmienili
ale wolalbym to miec na pismie.

Ku scislosci przepis ten wymyslil i podal w zeszlym roku Januszeq.
Kiedys go pieklam i jest ok.Dzis nie jem chleba w ogole,wiec przepis mi
stal
sie niepotrzebny, aczkolwiek zachowany
Pozdrawiam Hafsa



Faktycznie, Januszeq !!!
Hafsa, ty to masz pamiec, a ja zapomnialam, bo Januszeq dawno sie nie
odzywal ;)

Pozdrawiam
Kafka [MM] juz po urlopie i wielu piwach, ale bez nowych kilogramow mimo to
;)

Dzień dobry :))
W związku z nadwaga, której jakos nie umiem sie pozbyć zainteresowałam sie
dietą Montignaca. Kupiłam nawet odpowiednia ksiażke i mam w związku z nią
dwa problemy:
1. Makarony - jak rozumiem - dozwolone sa fabryczne makarony z pszenicy
durum, krótko gotowane, zas wszelkie samoróbki surowo wzbronione.Nie byłoby
to problemem, gdyby nie to, ze miesiac tyemu dostałam maszynkę do robienia
makaronu. Czy jednak moge z niej korzystać - czy mozna np. gdzieś dostac
odpowiednia makę, sa moze gdzieś przepisy na wlasnorecznie robiony makaron
zgodny z MM, może można stosowac make razową (mam taką typ 2000)??
2. Mocne alkohole. W ksiazce wcale nie sa uwzględnione  trunki wysoko
procentowe (oprócz wzmianki o tych na trawienie;))- tylko wino, piwo,
aperitify. Czy dozwolony jest np. wódka + sok pomidorowy, czy też nie? A
same mocne alkohole?

Pozdrawiam - Ula

Dzień dobry :))
W związku z nadwaga, której jakos nie umiem sie pozbyć zainteresowałam sie
dietą Montignaca. Kupiłam nawet odpowiednia ksiażke i mam w związku z nią
dwa problemy:
1. Makarony - jak rozumiem - dozwolone sa fabryczne makarony z pszenicy
durum, krótko gotowane, zas wszelkie samoróbki surowo wzbronione.Nie
byłoby
to problemem, gdyby nie to, ze miesiac tyemu dostałam maszynkę do robienia
makaronu. Czy jednak moge z niej korzystać - czy mozna np. gdzieś dostac
odpowiednia makę, sa moze gdzieś przepisy na wlasnorecznie robiony makaron
zgodny z MM, może można stosowac make razową (mam taką typ 2000)??



Daj spokój z tą maszynką, szkoda na to czasu;-) Poza tym przemysłowo
zrobiony makaron poddany jest chyba jakiejś ciśnieniowej obróbce, czego nie
osiągniesz w domowych warunkach, no chyba że lubisz razowe kluski.

2. Mocne alkohole. W ksiazce wcale nie sa uwzględnione  trunki wysoko
procentowe (oprócz wzmianki o tych na trawienie;))- tylko wino, piwo,
aperitify. Czy dozwolony jest np. wódka + sok pomidorowy, czy też nie? A
same mocne alkohole?



Krwawa merry? Absolutnie w niczym mi nie zaszkodziała:-)

G. [GG.812426]

Pozdrawiam - Ula



Mam tę książkę. Jak na mój gust to przepisy sa znacznie bardziej
"liberalne" aniżeli założenia mistrza Monignaca. To samo odnośnie
alkoholu, Montignac wzdryga się przed piwem a Ria "pozwala" zastąpić
lampke winą szklaneczką piwa. itd.



A
to ciekawe, bo w niemieckiej ksiazce 'Metoda Montignaca dla poczatkujacych',

byle w malych ilosciach. Mnie to nie dotyczy, bo i tak nie lubie piwa, a wino -
i owszem ;) Do wieczornego posilku pije wino z woda niskozmineralizowana, ca.
about 0.1 l wina i 0.2 l wody. Bardzo orzezwia w te upaly.

Dunia


[ciach]

Podobnie niektórzy (np Paweł) czepiają się nieżyciowych i
szkodliwych przepisów bo takie jest prawo zapominając o wyższym
celu.



        Jasne, przepisy są nieżyciowe i nie przystają do rzeczywistości.
Jednemu twierdzi, że efedryna jest bezpieczna, drugi może wypić dwa
piwa i jechać bezpiecznie samochodem (w wielu krajach Europy maks.
dopuszczalne stężenie to 0,8 promilla, co odpowiada wypiciu ok. dwóch
piw (zależy jeszce od wagi, stężenia alkoholu w piwie itp.). Znaczy
można olać przepis, który przewiduje u nas w kraju maks. 0,2 promila,
bo jest nieżyciowy?


|
| THX, ale może pokażesz, gdzie tam "step by step" znajdę opis
| zbudowania urządzenia z dostępnych w Polsce elementów???
| Albo inny link?
|
| A może jeszcze podskoczyć w weekend i zmontować? ;)

Zapraszam!!!
Stawiam dobre piwo (przywieź części, kasę Ci zwrócę)  ;-)))

| PAndy dał ci wędkę, idź łowić ryby.

Przeczytaj pierwszy post w tym wątku plz...

| Dam ci jeszcze dwie:
|
| Jeśli chodzi o wzmacniacz, ja zrobiłem według tego schematu:
|
| http://www.apexjr.com/parapixinfo.html

Fajny, LM3886 znany i prosty, ale znów: gdzie mam szczegóły?
Pisałem, że nie jestem elektronikiem i potrzebny mi 'łopatologiczny'
przepis, a nie wędka...

| Jeśli chodzi o pudło, _musisz_ mieć parametry Thiele/Smalla dla wybranego
| glośnika (podaje je producent, można też zmierzyć) i zaprojektować pudło
| samemu. Punkt. Najpierw kup głośnik, a potem zrób pudło.

Tak myślałem - a wiesz, jaki (i dlaczego - o to przecież pytam
przedewszystkim)?

| Do projektu poszukaj w necie plików ported.xls i sealed.xls (są gdzieś na
| DIYsubwoofers.org). A pudło zaprojektuj zamknięte (wg. sealed.xls).

Obudowę potrafię policzyć i zbudować (dla danego głośnika) - ale reszta?
Pozostaję z wędkarskim pozdrowieniem -
waldek

Ps.
Czy faktycznie nie da sie wykorzystać zasilacza ze starego
komputera?
w

| Jak w eaglu skopiowac w bibliotece rysunek obudowy i nadac mu nowa
| nazwe? Czy da sie wyciagnac z biblioteki def. jednego elementu i
| zapisac ja w osobnej?

1) Tworzysz wlasna biblioteke i trzymasz otwarta
2) Otwierasz control panel, rozwijasz liste bibliotek, rozwijasz (nie
otwierasz, rozwijasz!) zrodlowa biblioteke
3) Wybierasz device/symbol/package i otwierasz jest menu kontekstowe
4) Masz do wyboru "Add to schematic" albo "Copy to library". Wybierasz
to drugie
5) Voila!
6) Lubie Heinekena



Dzieki wielkie za przepis. Na Heinekena zapraszam, chociaz od kiedy
produkuja go w Zywcu to wole inne piwa:)


Witam

Mam taki problem i chce sie dowiedziec czy moge tak zrobic :) ?

Jestem w Katowicach,jutro chce jechac do Lodzi, a w sobote rano z Lodzi do
Warszawy (powrot do Lodzi w ten sam dzien), w niedziele wracam do Katowic.



[...]

Nie jest to duzo, ale pare zl na piwo bylbym do przodu, a pani w kasie mi na
pewno biletu z Katowic do Warszawy przez Lodz nie sprzeda :(.



Dobrze kombinujesz, ale nie do konca. Kup bilet powrotny z Katowic do
Warszawy przez Piotrkow Trybunalski, Lodz Kaliska, Lowicz Przedmiescie.
Z biletem do Kaliskiej mozesz jechac na Fabryczna i sa na to przepisy w
taryfie. W sobote zamiast jechac przez Lowicz, jedziesz przez Koluszki,
bo zawsze wolno Ci jechac trasa krotsza od wskazanej na bilecie. I tyle.

BR

A dopuszczenie do ruchu przez UTK, a opłacenie tras dla PLK, znajomośc
szlaku przez maszynistę to poszło na piwo co ????



Nie. O tym pisałem w tym wątku wczoraj. Oczywiście, że te dokumenty muszą
być. Obecnie zastanawiamy się, czy musi być licencja. Bo niby z jednej
strony skoro ktoś usług nie chce świadczyć, to po co mu licencja, a z
drugiej strony powinien to mieć wg przepisów. Zastanawiam się, czy to błąd
legislacyjny, czy też gdzieś ejst jakaś furtka, tylko ja nie widzę.

Zajście z nocy z 28 na 29.11.2003r. Międzylesie. Pospieszny Bem w kierunku
Czech. Na peronie łazi głośno wrzeszcząc trzech totalnie nawalonych,
karczystych meneli z puszkami piwa w łapach. Drą się, chociaż to pora nocna.
Piją oficjalnie piwo w miejscu publicznym, chociaż to zabronione prawem. I
wszystko niby normalnie. Żyjemy w Polsce. Ale jest jeden szkopuł. Tuż obok
meneli stoi dwóch sokistów w służbie i... nic nie robi. Kompletnie nic. Stoją
sobie i patrzą. Oprócz tego po peronie łażą celnicy i straż graniczna. Też
mają to gdzieś. Koło mnie w przedziale jechała jakaś angielka i oczy jej na
wierzch wychodziły ze zdziwienia. I jeszcze ciekawsze. Nagle skądś pojawia się
dwóch jeszcze bardziej nawalonych, ledwo idących, kibiców Manchesteru, którzy
się gdzieś zagubili w interiorze po rozwałce w Grodzisku. Oczywiście napój
alkoholowy w łapach. I co robią stróże porządku? Wsadzają ich do Bema, bo chcą
jechać do Pragi.
Więc mi się wydaje, że postępowanie powinno wyglądać dwufazowo. Faza pierwsza
to próba uspokojenia patałachów. Gdy to nie skutkuje, to suka, izba
wytrzeźwień i kolegium z zakłócanie spokoju. No nic innego mi nie przychodzi
do głowy. Wszak "kolej nie przewozi i zobowiązana jest usunąć z pociągu osoby
nietrzeźwe, zachowujące się nieprzyzwoicie lub nie przestrzegające przepisów
kolejowych". Osobnicy opisani powyżej spełniali wszystkie te trzy kryteria.
Jak jednak widać stróże porządku opłacani z pieniędzy podatników maje inne
wytyczne w tej sprawie.
W.T.S.K. oczywiście napisze gdzie trzeba.
pzdr
ws

No właśnie - dlaczego PKP PR pozwala im robić to, co robią ? Na niejednej
trasie ich widuję



mi sie zdaje że z tym piwem to jest martwy przepis - baaardzo dużo ludzi
pije w pociągach, żadnego problemu nie ma też z zakupieniem browaru (u
takich mrówek i w warsach), a sok zdaje się wcale nie reagować (przecież
widzą to piwo, tak samo jak konduktorzy którzy też nigdy nic nie mówią)...
IMHO nic tak nie orzeźwia w gorący dzień jak zimne piwko więc dobrze ze nie
robią problemów każdemu, no ale jak w przedziale bagażowym kibla widze paru
gości ledwo żywych z przepicia to mi sie niedobrze robi... i takich powinni
wywalać

Kolejowych handlarzy piwem każdy z nas chyba zna. Są wszędzie,
obojętnie czy to dworzec Katowice, W-Wa, Poznań, Malbork czy
Słupsk.. podczas postoju na stacji słychać w korytarzu: "piwko
jaaasne pełne, piweczko, napoje.... piiiiwo piiiiiwo piiiiwooo."

Najczęściej handlują najtańszym piwskiem z hipermarketów, które
często nawet nie przypomina w smaku prawdziwego piwa. Za puszkę
biorą od 3 do 6 złotych. Zależnie od regionu Polski. Piwem handlują
też pracownicy Warsu. Ci mają nawet butelkowego Heinekena lub Żywca.

Tekst o tym jakim cudem się tak stało że PKP nic o tym nie
wiedziało.
Chociaż przepisy PKP tego wyrażnie zabraniają to sprzedaż piwa od
lat ma się dobrze i to za przyzwoleniem drużyn konduktorskich.

W Internecie artykuł niedostępny, wrzucam skan adjustowanego tekstu:
http://tnij.org/piwko

| ...ale sprzedaz legalna piwa moze byc prowadzona tylko w poc.
| miedzynarodowych. Nie wiem, czy cos w tej materii sie zmienilo.

ZTCW to ten przepis jest nadal aktulany :-)



To dlaczego w nocnych rzeźniach cześciej używa się słowa Piwo Jasne, Piwo"
niż "Bileciki do kontroli"
oni latają w kolo z tym piwem!!!

Bohdan Kopcza

To dlaczego w nocnych rzeźniach cześciej używa się słowa Piwo Jasne, Piwo"
niż "Bileciki do kontroli"
oni latają w kolo z tym piwem!!!



Nie tylko oni. Te takie wózki z reguły na samym spodzie też mają piwsko
proponuję się przyjrzeć. Jak tu przestrzegać przepisów gdy nawet pracownicy
ich nie przestrzegają.


Mile widziane uwagi dot. rozkładu i szans na jego realizację.
Mam pewne obawy co do odcinka Zittau-Varnsdorf-Rybniste-Ceska Lipa
- jechał ktoś z Was taką trasą?



Jakie obawy? Pamietaj, bedziesz w Czechach/Niemczech gdzie koleje są dla
pasażera a nie dla przepisów.

A, jeszcze jedno: w okolicach których stacji można dobrze i tanio zjeść
lub/oraz napić się piwa? Domyślam się, ze raczej po czeskiej stronie :)



Leska Cipa i Liberec to w samych budynkach stacyjnych raczej ciezko (piwo
jest ale nie z jedzeniem moga byc problemy (nie jadlem)) - no chyba ze cos
przegapilem.

| http://rzeczpospolita.pl/dodatki/warszawa_060719/warszawa_a_4.html

| Nie we wszystkich przedziałach dla rowerzystów mogą w pociągach
| podróżować pasażerowie z bicyklami. Dotkliwie przekonał się o tym nasz
| czytelnik. (...)



Ja rowniez czesto jezdze z rowerem, jednak problemy spotkalem inne. Tzn.
palacze, ktorzy pala papierosy i popijaja je piwem, uwazajac widocznie, ze
przedzialy dla rowerow ich z tego "rozgrzeszaja". Tak jakby jadac w takim
przedziale nie jechalo sie tym samym pociagiem w ktorym obowiazuja te same
przepisy! W zwiazku z tym swiadomie czasami wprowadzalem rower do pierwszego
przedzialu. Zawsze spotykalem sie ze sprzeciwem konduktora, ktory w koncu
laskawie zgadzal sie bym zostawil tam rower, ale ja sam koniecznie musialem
wychodzic do przedsionka. Wole to niz to co mi raz sie zdarzylo na trasie
Ozarow Maz. - Otwock, otoz  zostawilem rower w przedziale bagazowym z powodu
silnego zadymienia, przymocowalem rower, siodelko, kola - linkami do poreczy
drzwi i poszedlem siedziec w przedziale pasazerskim. Po jakims czasie mialem
rower okradziony z lampek, predkosciomierza - gdzies w Warszawie. A to przez
to ze paru zulom sie wydaje ze przedzialy dla rowerow sa dla nich i ze moga
w nich palic, pic piwo i tanie wino, krzyczec  i przeklinac. I jeszcze
krasc. Czy bedzie kiedys szansa na oczyszczenie z nich pociagow KM? W
Irlandii jest kara 3000 Euro za palenie w publicznym miejscu, jest nakladana
i egzekwowana skutecznie. Moze by tak i u nas?

Lukasz R.

Skoro tylko przeziebienie to masz gratis przepis na zredukowanie tych
wizyt do zera:
(...)



Dzieki! Zapisze sobie i przy najblizszej okazji wyprobuje ;-) Tylko jak
przekonac malzonke, ze piwo na liscie zakupow to "dla zdrowotnosci" a nie
dla przyjemnosci ;-)

...za bezczelne kłamstwa na stronie WWW.

http://www.grupazywiec.pl/grupa.php?p=1&grupa_id=9&marka=Kujawiak

"Piwo Kujawiak od zawsze obecne na Kujawach, jedna z najsilniejszych marek
regionalnych w Polsce.

Marka ta produkowana jest w Bydgoszczy, gdzie od ponad 140 lat mieści się
siedziba browaru Kujawiak i to właśnie z tutejszych, ekologicznych upraw
pochodzi większość składników wykorzystywanych do produkcji Kujawiaka. To
znakomite piwo powstaje w otoczeniu wspaniałej przyrody, dzięki niezwykłej
kompozycji naturalnych składników, pod czujnym okiem browarników strzegących
blisko półtorawiecznej tradycji."

Otóż buce z grupy Żywiec browar bydgoski zamknęły a Kujawiaka produkują
obecnie w Elblągu. Ich własność, ich decyzja, ale niech nie ściemniają.
Czy nie ma przypadkiem jakichś przepisów za pomocą których można by im
narobić koło pióra?

Tarhimdugurth


Ojej, nie rozumiesz? Puszkę/butelkę z piwem wkłada się do papierowej
torebki i tak pije. Słyszałem, że jest to polularny sposób meneli w
W.Brytanii, gdzie picie w miejscach publicznych jest zabronione, ale
jeśli taki menel pije z papierowej torebki, to policja nie może mu nic
zrobić, bo po pierwsze primo: nie ma pewności że to jest alkohol, po
drugie primo: nie wolno im bez uzasadnienia skontrolować zawartości
torebki (to byłaby juz rewizja, a to wymaga nakazu).



AFAIK w Polsce jest podobnie - przepisy dopuszczają rewizję osobistą
(pod co by podpadało zajrzenie do torebki) tylko jeśli istnieje
uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa i wyniki takiej
rewizji można wykorzystać wyłącznie w związku z tymże (czyli nie można
obmacać obywatela `podejrzewając' że wynik rewizji pozwoli oskarżyć go
o niedawny napad a potem posłać na kolegium jeśli się okazało, że w
torebce było piwo). Wyłącznie oczywiście nie do końca - jeśli wynik
takiego przeszukania wzbudza podejrzenia przestępstwa, trzeba
zawiadomić prokuraturę. Picie piwa na ulicy jest tylko wykroczeniem,
więc nie ma uzasadnienia dla ewentualnej rewizji, a jeśli odbędzie się
ona z innych powodów jej wyniki nie będą brane pod uwagę przy
orzekaniu kary. No. Tak to wygląda w teorii, w praktyce jeśli wypiję
dwa piwa i trafię na patrol, mogą mnie wysłać na badanie trzeźwości, a
że po dwu piwach we krwi będę miał kawałek promila, na wytrzeźwiałkę.
Nawet jeśli spokojnie wracam do domu taksówką.
Wazelina - za doklejane teksty pozorujące celowość przesyłki ;) Właśnie
ktoś z Lublina zaprosił mnie na piwo, a rano jakiś gość chciał ode mnie
mapę powiatów. Czekam na ciekawe przepisy na obiad ;)

Piętno - za to że masowo się rozsyłają, podszywają się i co najgorsze -
ogłupiają spam-filtr z Mozilli.


Wazelina - za doklejane teksty pozorujące celowość przesyłki ;) Właśnie
ktoś z Lublina zaprosił mnie na piwo, a rano jakiś gość chciał ode mnie
mapę powiatów. Czekam na ciekawe przepisy na obiad ;)



Ja dostałem "fakturę" za usługi, które podobno zleciłem. W pierwszym
odruchu chciałem odesłać odpowiedź, że to zły adres. Na szczęście w porę
palnąłem się w czoło, gdy zobaczyłem tego execa w załączniku. Z
ciekawości przejechałem po nim antywirusem.. no faktycznie.. był wirus.
Ciekawe jakie 'ficzery' autorzy w niego wklepali. Na szczęście już się
tego nie dowiem (przynajmniej z własnego doświadczenia) :]

P.S.
Ktoś może wie coś więcej o tym wirusie?

Heh, u nas zaraz by się te zapisy odpowiednio "zmodyfikowało", pod
potrzeby aktualnie rządzącej w danym mieście partii. W miastach SLD
nie można byłoby organizować pielgrzymek, procesji czy też mszy na
świeżym powietrzu. Z kolei w miastach LPR i PiS zamknięte zostałyby
galerie sztuki, knajpy w promieniu 100 metrów od miejsc kultu i Bóg
wie czego jeszcze. Puby pewnie musiałyby sprzedawać wyłącznie polskie
piwo, a zamykane byłyby o 20:00. Oczywiście wszystko w ramach działań
prospołecznych, dbałości o młodzież i tak dalej.



Tyle, że te przepisy dotyczą konkretnych zakazów dla konkretnych osób (nie
ogólnie!) i w dodatku na określony czas.
Ale to i tak nie ma znaczenia, bo w Polsce nikt nie miałby odwagi
zaproponować takiego prawa, a jeśli nawet, to albo by nie przeszło w sejmie,
albo blokersi ruszyliby na Wiejską manifestować w celu wymuszenia żeby ich
ewentualne sankcje nie dotyczyły, a przy okazji żeby sejm nałożył na
obywateli obowiązkowy podatek pozwalający finansować ławki dla nich, bo nie
dosć, że chorują od palenia, to jeszcze działają w ciężkich warunkach
(stresowani przez staruszki wzywające Straż Miejską i zakłócające tym samym
proces spluwania).

W końcu Polska płonie ;)

e.

Dopiero teraz uswiadomilem sobie jak nie znosze tych wyludzaczy!
(...)
Jak tak sobie mysle i porownuje ich do tych, ktorych widzialem tam, to
nie dziwie sie czemu w swiedomosci Europy zachodniej postrzegani
jestesmy jak dzicy z obszaru Ukrainy, Bialorusi i Rosji. Tam policjanci
zachowuja sie podobnie, tyle, ze zadowalaja sie puszka piwa, albo
kilkoma dolarami.



To ja tylko dodam że na wyłudzanie łapówek wpływają: przyzwolenie społeczne, niejasne przepisy i "mała szkodliwość czynu". A nie na
przykład zarobki policjantów - czym wielu się tłumaczy.
A tłumaczenie policjanta na zgłoszenie (kolejnej) kradzieży lusterek w stylu "Co się pan dziwisz? - przecież jutro jest giełda
samochodowa" jest naprawdę dobijające...

Pozdrawiam
Marek

Użytkownik Marek Pająk

Użytkownik "Pawel Janus"
| Dopiero teraz uswiadomilem sobie jak nie znosze tych wyludzaczy!
| (...)
| Jak tak sobie mysle i porownuje ich do tych, ktorych widzialem tam, to
| nie dziwie sie czemu w swiedomosci Europy zachodniej postrzegani
| jestesmy jak dzicy z obszaru Ukrainy, Bialorusi i Rosji. Tam policjanci
| zachowuja sie podobnie, tyle, ze zadowalaja sie puszka piwa, albo
| kilkoma dolarami.
To ja tylko dodam że na wyłudzanie łapówek wpływają: przyzwolenie



społeczne, niejasne przepisy i "mała szkodliwość czynu". A nie na
przykład zarobki policjantów - czym wielu się tłumaczy.
A tłumaczenie policjanta na zgłoszenie (kolejnej) kradzieży lusterek w



stylu "Co się pan dziwisz? - przecież jutro jest giełda
samochodowa" jest naprawdę dobijające...

Pozdrawiam
Marek



A co sie panowie dziwicie? Wiem, ze to szokuje, gdy sie pierwszy raz
zauwaza, gdzie sie mieszka... U nas w Azji Zachodniej zycie ludzkie jest
mniej warte niz w Europie Zachodniej i ludzie nie szanuja sie wzajemnie.
Najlepszym rozwiazaniem jest sprzedanie tego kraju do Unii za kazda cene,
moze pomogloby to ucywilizowac tych 40 mln lacznie ze mna i Wami, czego
wszystkim rodakom zycze.

Rafalski


Gazeta dodaje, że wygrana Mariana Rojaka to konsekwencja orzeczenia
Trybunału Konstytucyjnego, który uznał, że obowiązujące przepisy
dyskryminują mężczyzn."

Ciekawe co na to babeczki...



Każdy normalny człowiek wie, że nie ma żadnej dyskryminacji kobiet w
Polsce. Jest dyskryminacja kretynów, którzy za swoją kretyńsko
wykonywaną pracę dostają mniej pieniędzy, lub na ich miejsce są
zatrudniani lepsi.
Różnica polega na tym, że kretyni-mężczyźni zapuszczają brodę, wąsy i
włosy pod pachą a potem idą pod budkę z piwem, chleją i oglądają
telewizję, a kretyni-kobiety zapuszczają brodę, wąsy i włosy pod pachą,
malują transparenty i pokazują się w tym stanie w telewizji.
Każdy powinien mieć dostęp do rozrywek na swoim poziomie i nie widzę
powodu, żeby zabraniać ich jednym albo drugim. Tacy kretyni nikomu nie
szkodzą, w przeciwieństwie do tych, którzy np. piastując państwowe
urzędy myślą, że pieniądze ze służbowej karty lub internet w służbowym
komputerze są za darmo.

pozdrawiam


Bo widzieli jak skutecznie ochronic mnie w dziecincnstwie od zgubnych skutkow
picia alkohlou. Dziki nim moge sie tezraz upic dwiema butelkami piwa - tanio
i skutecznie :)))))))



Khem khem... od skutków??? ;-) Na pewno do skutków???

Znaczy takowałes równo ale rodzice zaczarowali albo dali Ci jakis
eliksir i się nie upijałeś ani nie miales kaca a twoja wątroba jest jak
nowa?
No to faktycznie wazelin. Moge prosic o przepis?
Cokolwiek to jest, można by na tym zbic niezła kaskę ;-)

        Maddy upijająca się dwoma kieliszkami wina a lubi winko i chcialby się
napić czasem więcej i nie umierac na drugi dzień

Tato! A Nagash powiedzial/a ...:

A moze jednak
majac pewna doze rozsadku mozna jezdzic po paru drinkach i nie rozni
sie to wiele od prowadzenia po 20-30h, co uskutecznia wiekszosc
kierowcow TIRow?



Na Cyprze - oiw- mozna jezdzic po pijaku.

Ale za spowodowanie kolizji pod wplywem
idzie sie do pierdla

nie dziala ubezpieczenie.

Jesli ktos jest ranny - odpowiada sie jak za zranienie
umyslne

Jak ktos zginie - jak za zabojstwo.

W roznych krajach rozne sa definicje "pijanego" kierowcy.

W Szwajcarii bodajze mozna smigac do 0.8 promila
(czlek jest juz dobrze przypity...)

W USA w niektorych stanach - nie ma znaczenia
ile wypiles - jesli jestes w stanie przejsc po
linii prostej noga za noga....

etc.. etc..

I prawda jest ze wiekszym zagrozeniem jest
ojciec rodziny nigdy nie pijacy
jadacy z zagranicy 18h za kolkiem
niz ktos kto walnal dwa piwa i wraca do domu.
Z tym ze procent "dlugo jadacych" jest znikomy
a procent pijanych b. duzy.

Jesli dodac do tego ze kazdy organizm INACZEJ reaguje na
alkohol (dla jednego 0.5l piwa to juz duzo,
dla innego 0.25 wodki to nic...)
to trzeba powiedziec ze
z jednej strony mamy
BARDZO restrykcyjne przepisy,
ale z drugiej strony nie nadeszla jeszcze pora na lagodzenie ich.

Za duzo ludzi ginie przez pijanych kierowcow, motocyklistow i rowerzystow.

Pzdrwm

Woocash

A moze jednak

majac pewna doze rozsadku mozna jezdzic po paru drinkach



kiedys myslalem podobnie, jedno no moze 2 piwa i tak przez kilka lat, 0
wypadkow stluczek czy innych problemow, do czasu gdy stalem sie
poszkodowanym w wypadku (w zasadzie biernym jego uczestnikiem - inny pojazd
zostal w wyniku kolizji wepchniety na moj), efekt bardzo duze koszty remontu
mojego auta z wlasnej kieszeni, zabrane prawko i jeszcze kilka innych
wydatkow.
Na koniec powiem tak, nie wazne co ci sie wydaje, przepisy mamy jakie mamy i
lepiej sie dostosowac chocby dla nich samych pomijajac bezpieczenstwo wlasne
i innych.

Nibylandczyk


+ + +
+ Jak nie masz nic sensowniejszego do powiedzenia na pytanie kolegi to
+ lepiej sie wcale nie odzywaj. W dzisiejszym swiecie przepisy zmieniaja
+ sie za czesto, zeby normalny obywatel za tym nadazal.
+
+ ...no i potem są skutki, że takie głąby, jak ty, pałętają się półprzytomne
+ po ulicach.
+
+ Tylko mała poprawka: nie 'normalny obywatel' tylko 'debil' - ta akurat
+ ustawa jakoś szczególnie często się nie zmienia, a przeczytać raz na parę



 Mniemam że w ocenach się głęboko mylisz.
 Jak ktoś pyta to można założyć że jest świadom że "jakieś
przepisy są" - i *jakieś* zainteresowanie wykazuje.
 Nie znaczy to że ma prawo domagać się żeby mu na tacy
podali, z piwem i miodem, ale... ale od średniej
w społeczeństwie to pewnie odstaje. W górę.
 Bo w to że "jakieś przepisy są" to "średnia"... no,
pewnie wierzy.

pozdrowienia, Gotfryd

Zastanawia mnie jeden fakt. Jak wiadomo wszem i wobec picie alkoholu na
terenie naszego kraju w miejscach publicznych jest zabronione.
Natomiast jak to wyglada z otwarta butelka ?? Np. piwa. Alkohol nie jest
spozywany, a wlasciciel np. niesie do domu, a otworzyl bo "lubi rozgazowane"
;-)

Czy jest jakis konkretny przepis ktory zabrania trzymania otwartej butelki z
alkoholem tudziez napojem alkoholowym (bo w sumie piwo nie jest alkoholem bo
nie ma akcyzy, a kazdy alkohol musi miec akcyze - czy sie myle?)

pozdr

Sagan wyskrobał(a):

Zastanawia mnie jeden fakt. Jak wiadomo wszem i wobec picie alkoholu na
terenie naszego kraju w miejscach publicznych jest zabronione.
Natomiast jak to wyglada z otwarta butelka ?? Np. piwa. Alkohol nie jest
spozywany, a wlasciciel np. niesie do domu, a otworzyl bo "lubi
rozgazowane" ;-)



Zabronione jest _spożywanie_. Co to jest "spożywanie" chyba wiadomo, ale na
pewno nie jest to trzymanie otwartej butelki.
Tyle z teorii - teraz praktyka. Z praktyką jest tak, że siedząc sobie z
otwartą butelką raczej na pewno wzbudzisz zainteresowanie mundurowych.
Tłumaczenie się, że butelka jest tylko otwarta może nie odnieść skutku, bo
każdy się tak tłumaczy. Jak zażądasz badania alkomatem, to Twoje szanse na
wygranie są większe. Niestety policjant to nie jednoosobowy skład orzekający
Sądu Okręgowego i często widzi to, co widać na pierwszy rzut oka. W związku
z tym czasem można dostać mandat za same "pozory" np. picie z butelki/puszki
po piwie soku jabłkowego. Niby czyn jak najbardziej legalny, ale tłumaczenia
się może z tego być o co niemiara...

Czy jest jakis konkretny przepis ktory zabrania trzymania otwartej
butelki z alkoholem tudziez napojem alkoholowym (bo w sumie piwo nie jest
alkoholem bo nie ma akcyzy, a kazdy alkohol musi miec akcyze - czy sie
myle?)



Jak w piwie nie ma akcyzy jak jest? Nie ma banderoli, ale akcyza jest.

Zastanawia mnie jeden fakt. Jak wiadomo wszem i wobec picie alkoholu na
terenie naszego kraju w miejscach publicznych jest zabronione.
Natomiast jak to wyglada z otwarta butelka ?? Np. piwa. Alkohol nie jest
spozywany, a wlasciciel np. niesie do domu, a otworzyl bo "lubi



rozgazowane"

Chodzenie z otwartą butelką piwa również może zostać ukarane(szczegolnie
jesli policjant widział jak przed chwila z niej piliśmy)... Poza tym kto by
uwierzył, że ktos lubi "rozgazowane". :)

Czy jest jakis konkretny przepis ktory zabrania trzymania otwartej butelki
z
alkoholem tudziez napojem alkoholowym (bo w sumie piwo nie jest alkoholem
bo
nie ma akcyzy, a kazdy alkohol musi miec akcyze - czy sie myle?)



No zdecydowanie sie mylisz... Piwo to alkohol i to taki, który objęty jest
akcyzą...

----- Original Message -----

Newsgroups: pl.soc.prawo
Sent: Wednesday, March 20, 2002 8:07 PM
Subject: Re: Transport na adres klienta

| nie? Logika wskazywałaby, że jeśli adres który wskazałem sprzedawcy to
ul.
| Jakaś-tam 100, klatka X, mieszkania YYY, to sprzedający ma obowiązek
| dostarczyć towar pod drzwi mieszkania, a nie pod drzwi klatki schodowej.
| Mam rację, czy nie? Jak to jest w świetle prawa?

Koszty odebrania rzeczy sprzedanej ponosi kupujący - art. 547 ust. 1 KC.
Jednak to w którym miejscu następuje wydanie rzeczy i zaczyna się
odbieranie zależy od zwyczaju - po prostu. Przepisy prawne tego nie
regulują, bo to byłaby niepotrzebna kazuistyka, a ludzie i tak mają
tendencję do dogadywania się po swojemu. Więc jedyne co możesz zastosować
to łagodna perswazja :)

--

Moglbys z powodzeniem dochodzic roszczen zwiazanych z ta sprawa. Jednak
myslac naszym polskim zwyczajem   jak juz kupowales towar to juz powinienes
sie liczyc ze wnoszacym trzeba dac na piwo.
pozdr




Sam jestem ciekaw ile mozna wypic bo w USA to pisza wrecz ze mozna wypic 1
piwo co godzine



Zapytalismy kelnerke w Washington DC i uslyszelismy powalajaca odpowiedz:

"Until You'll get f.. drunk"
Czyli, ze do spodu.

Ale z tak daleko idacej propozycji nie skorzystalismy :-))

W ksiazce obslugi autka jest narysowane albo 3 kielonki wodki, albo 3 wina,
albo trzy piwa i wskazanie na "lokalne" przepisy.

To nie jest odpowiedz merytoryczna, tylko taki "folklor".

KillJohn


[...]

W ksiazce obslugi autka jest narysowane albo 3 kielonki wodki, albo 3 wina,
albo trzy piwa i wskazanie na "lokalne" przepisy.

To nie jest odpowiedz merytoryczna, tylko taki "folklor".



Nie tyle lokalny folklor co lokalne piwo... chcialbym zobaczyc jankesa
po jednym Kaperze albo Jablonowie Zimowym (23blg, ok 8%vol...). I po
jednym lepiej nie probowac jechac.

1. czy dozwolone jest spozywanie alkoholu/piwa/ w tym sklepie? jesli
nie, to z
czego wynika zakaz i kto popelnia przestepstwo/wykroczenie - tylko
pijacy, czy
i sprzedawca.

2. czy dozwolone jest spozywanie alkoholu /piwa/ przed sklepem. z czego
wynika
ewentualny zakaz. dla ulatwienia:-))) dodam, ze miejsce przed sklepem to
nie
plac, ulica ani tez park.



To przede wszystkim zależy od posiadanego zezwolenia. Umieść w sklepie w
widocznym miejscu zakaz spożywania alkoholu na miejscu i nie otwieraj
klientom butelek. Po za tym pobieraj kaucję za butelki. Wówczas w razie
ujawnienia pijącego nie poniesiesz odpowiedzialności z tego tytułu.
Organizowanie ogródka piwnego, to już jest organizowanie sprzedaży w celu
spożycia na miejscu - przynajmniej w znanych mi przypadkach tak orzekały
sądy.

Odpowiedzialność pijących wymaga już rozważenia szczegółów. W sumie dokąd
stoją w sklepie i piją alkohol z tego sklepu, to tak naprawdę niewiele im
można zrobić. Jeśli wyjdą przed sklep, to trzeba się zastanowić, czy jest
to miejsce, w którym zabronione jest spożycie alkoholu. Miejsca te
wymieniono w Ustawie o wychowaniu w trzeźwości. Tak bliżej początku, ale
nie mam jej pod ręką. Tam też znajdują się zresztą przepisy karne związane
z tym tematem.

Ja bym przede wszystkim chciał się dowiedzieć - bo z Twojego wystąpienia
to nie wynika - w związku z czym rzeczona prokuratura domaga się Twoich
dokumentów. Jak rozumiem sprawa sprzedaży przez alkoholu bez wymaganego
zezwolenia (brak opłaty jest z tym równoznaczny) została zakończona
prawomocnym wyrokiem. W jakiej zatem sprawie obecnie postępowanie prowadzi
prokuratura?



I to jest wlasnie przedmiotem mojej irytacji! Wyrok jest prawomocny, grzywne
zaplacilem, a teraz
prokuratura z jakby wlasnej inicjatywy bada sprawe koncesji. Kobieta
(prokurator)
brzeczala ze to ich obowiazek etc. ze sa takie przepisy, iz jak komus
zabiora koncesje, a dalej
w tym miejscu prowadza dzialalnosc i sprzedaja alkohol to oni maja prawo do
skontrolowania
czy aby nie zachodzi jakas nieprawidlowosc.
Cholera bandyci ganiaja po ulicach, policja zabija normalnych obywateli, a
prokuratura
spokojnie sobie sprawdza czy przypadkiem ktos piwa bokiem nie zagoni!!!!!!!
Co za kraj,.....!

Sąd za wypicie puszki piwa na dworcu autobusowym?

Niedawno zrobiłem sobie ze znajomym wycieczkę w Beskid Zywiecki. Po
przyjechaniu do Zywca pociagiem oczekujac na  autobus do Glinki na  dworcu
głownym postanowili my dla ochłody napic się piwa z puszki ktore
zaopatrzylismy się w pobliskiem sklepie. W pewnym momencie podjechała
Policja. Kazali się wylegitymować i o wiadczyli że złamali mu przepisy.
Które mówią że zakzane jest spożywanie alkocholu w miescu publicznym.
Wiedzieli my że picie alkocholu jest zakzane ale nie wieezieli my że
obejmuje to też łyk piwa. Coż trudno pogodzili my się z faktem że jednak
złamali my przepis i mielismy nadzieje że dostaniemy jaki  drobny mandat za
wykroczenie. Tym czasem zaczeli spisywac nas i sprawdzac dokumenty jakbysmy
byli jakimi  przestępcami. W pewnym momencie dano nam do podpisania jaki
druk, powedzieli że to druk na wypicie jednego piwa aby mieć spokuj
podpisali my choć nie był wypełniony. W końcu odjechali. Po tygodniu
przyjechała do mnie policja aby spisać zeznania podobno odbędzie się sąd. Na
początku smiałem się z tego ale teraz podobno bede musiał zapłacić jaką
grzywna w dodatku w jakims tam stopniu można powiedziec ze będę notowany.
Co mogę zrobić by nie płacić tej grzywnej ( jestem nie pracujacy). CZy można
jakos odkrecic te sprawe czy to niezawazy na moich papierach? To po prostu
paranoja. Je li już naprawde nic nie da się odkrećic to czy mogę w jaki
sposób podziekowac tym gliniarza za takie kłopoty? Może mądre by było
nagłosnienie ich nazwisk w  rodowisku policyjnym by ich troche o mieszyć.

    czolem !
    co prawda juz sie nieco cieplej na dworze zrobilo, ale naszla mnie
ochota na grzane piwo, w zw. z tym, czy znacie jakies ciekawe przepisy na
takowez?
    pzdr
Witam wszystkich...

Moze macie jakies ciekawe przepisy na cos dobrego do jedzenia robionego na
piwie?
Tylko nie piszcie golonka i 3 piwka....

pozdrawiam

Moze macie jakies ciekawe przepisy na cos dobrego do jedzenia robionego na
piwie?
Tylko nie piszcie golonka i 3 piwka....



... golonka i 4 piwka ... ;)

Peter

| Moze macie jakies ciekawe przepisy na cos dobrego do jedzenia robionego
na
| piwie?
| Tylko nie piszcie golonka i 3 piwka....

... golonka i 4 piwka ... ;)



bigos i kluchy i 5 piwek


dla pipek :



 Hmm, ja zrobilem to totalnie domowym sposobem.
Zakupilem piolun w torebkach, jako ze nie mialem spirytusu - byla wodka. Do
butelki 0,5 (niepelnej) dorzucilem okolo 25 torebek. Do smaku polecialo
troche przyprawy do grzanego piwa. Znalazl sie tam napewno imbir i inne
slabe smieci. Aby poprawic kopliwosc, postanowilem wmielic tam trzy glowki
galki muszkatalowej. Taki mix, stal przez tydzien kolo kaloryfera.
Mieszanie okolo 3-4 razy dziennie.

Po wszystkim, odcedzilem to co bylo i zmieszalem z czysta wodka. Kolor
przypominal bardzo slaba zielona herbate.

W smaku bylo niesamowicie dobre bo, smak alkoholu zatracal sie juz po
niecalych 10 sekundach, jedynie lekko gorzki smak pozostawal.

Jak zadzialalo? No wlasnie chcialbym do konca wiedziec ;) Stan upojenia nie
byl identyczny do zwyklego alkoholowego bo dodatkowo dziwne wrazenia sie
znajduja. Cos jakby dopalic lekko MJ. Napewno swiadomosc traci sie mocniej
i kopie nagle. Mozna stracic poczucie ilosci wypitego alkoholu. Ale to moze
dotyczyc tylko ludzi ze wschodu ;)
spam

co do przepisow to mam tu sprawdzony zaczerpniety od znajomka :

" 2,5 l spirytu
2 szklanki cukru,
2,5 l wody mineralnej
Cukier na gorąco w wodzie, do tego wlewamy spirol.
Następnie - 6 torebek herbatki piołunowej Herbapol,
5 gwiazdek anyżu (badianu)
2 goździki
2 kulki jałowca
płaska łyżeczka tzw "kolorowego pieprzu" - mieszanki pieprzu białego,
zielonego, czarnego i czerwonego.
Całość moczyłem ok. 2 dób (pod koniec próbując co godzinę , żeby za
intensywne nie wyszło. Piołun wywaliłem z moczenia po pierwszej dobie.
Następny etap - przesączyłem przez filtr od kawy, po czym dodałem odrobinę
chlorofilu (zielony barwnik spożywczy).
Pierwszy litr padł tego samego dnia (dla spróbuunku oczywiście).... "

rozcienczanie klepacza ;)
1 litr spirytusu 96% :
+0.391 l wody = 70%
+0.502 l wody = 65%
+0.630 l wody = 60%
+0.780 l wody = 55%
+0.960 l wody = 50%
+1.176 l wody = 45%

dalej juz chyba nie trzeba :))

ale zawodnikow mam: http://www.grono.net/user/topic-show.jsp?id=10924

W Polsce, a przynajmniej w Bialymstoku jest problem z oddawaniem butelek po piwie do
sklepu.



Oddać można psa do schroniska - butelek nie oddajesz - bo chcesz za
nie pieniądze.

Pare lat temu wszedl przepis ze kazdy sklep ma obowiazek przyjac butelki bez paragonu.



Przyjąć - tak, ale na wymianę.
W większości sklepów znajdziesz informację, że sklep nie prowadzi
skupu opakowań. Jeśli nie prowadzi - to znaczy, że mają prawo od
ciebie tych opakowań nie "kupic". Możesz je "zdać" na wymianę.
Jeżeli jest paragon i owszem wezmą, jeśli będą mieli miejsce. Po
tym zapisie o którym wspominasz (czyli, że sklepy mają przyjmować
opakowania zwrotne) powstało nieporozumienie. A to wszystko za sprawa
tego, że ludzie nie rozumieją co to znaczy: wymiana albo zwrot.
Specjaliści sprostowali, interpretacje możesz przeczytać chociażby
w sklepach Adamby (wisi przy kasie) Są też dokładne informacje gdzie
znaleść zródło tej interpretacji - także nie jest to wzięte z
kosmosu. O co chodzi. Aby zwrócić coś, albo wymienić - bo w tym
przypadku to bez różnicy - trzeba to najpierw kupić. Jeżeli
kupiłeś w jednym sklepie, a chcesz zwrócić w drugim - to nie jest
"zwrot". Jeżeli bieżesz piwo i masz butelki na wymianę - o wiele
więcej sklepów weźmie ci te butelki. Nie ma sie też co dziwić, że
sprzedawczynie odmawiają przyjęcia butelek - jeżeli ktos przynosi
dwie skrzynki, mówi, że chce na wymianę, i na to konto bieże dwa
czy trzy piwa. Jeśli to jest srodek tygodnia, i jeśli sprzedawczyni
ma dobry humor - być może się na takie coś zgodzi. A że
wiekszość ludzi o butelkach przypomina sobie w sobotę czy niedzielę
- to już ich problem. Sklepy nie biorą bo nie mają tak dużo
miejsca, żeby je przechowywać. Dwa - to mrożenie pieniędzy.

A propos zwrotu - bardzo analogiczna sytuacja - jak wypożyczasz dvd w
k9 - zwracasz ją tam gdzie ci wygodnie?

Poza tym nie mam glowy zeby za kazde kupione w innym sklepie odbierac paragon.



Kupuj w jednym sklepie, staly klient bedziesz, z widzenia cie będą
znali - butelki zawsze ci wezma - w twoim przypadku to dobre
rozwiazanie skoro masz taka hurtownie opakowań zwrotnych w domu. A
jesli ci to nie leży i nie masz głowy do paragonów - miej wiedze na
temat gospodarki magazynowej, i nie miej do nikogo pretensji.

io

Wczoraj chcialem nabyc w sklepie w kortowie piwo bezalkoholowe, jedna
butelke.



Mozesz sprecyzowac dokladnie jakie to piwo bylo? Bo chyba wiem dlaczego Ci
nie sprzedali (pomijajac fakt ze przepis nie jest zbyt madry)
Szauek

Mozesz sprecyzowac dokladnie jakie to piwo bylo? Bo chyba wiem dlaczego Ci
nie sprzedali (pomijajac fakt ze przepis nie jest zbyt madry)
Szauek



żywiec, mala butelka 0,33, dokladnie takie: http://tinyurl.com/4gk44


przeczytaj dokladnie atrtykul 29.
Szczegolnie ustep 2, ktory w nowelizacji zostal skreslony.



No i dobrze, bo zastapily go inne przepisy.

O artukule 34 juz nie wspomne.



Czy chodzi Ci o przyuczonoego ubojowca? Przeciez to byla fikcja. Przepis
wszedl w zycie w styczniu 1999 roku. Az do listopada 1999 roku nie bylo
przepisow ktore mowilyby co to w ogole jest "przyczuony ubojowiec". Poza
tym i tak na wsi wszyscy zlewali rowno ten przepis.

Ale zaraz zaraz. Jesli dobrze pamietam, to dwa posty wyzej zarzucalas
mi, ze nowelizacja dlatego jest zla, ze pozwala na doswiadczenia na
zwierzetach bezdomnych. I co? Juz sie rozmyslilas? To w sumie czemu jest
ona zla? Przez tego fikcyjnego ubojowca? A co z kilkunastoma DOBRYMI
poprawkami? Warty ten ubojowiec zastrzykow hormonalnych, doswiadczen na
zwierzetach bezdomnych, braku nadzoru PIW?

Jesli tak zalezy Ci na dobru zwierza to wlacz sie w tworzenie ustawy - tak,
aby zapisy byly jasne i jednoznaczne.



Dziekuje Ci bardzo za dobra rade, ale w tworzenie ustawy jestem
"wlaczony" tak od 1996 roku kiedy obradowala nad nia sejmowa podkomisja.
Masz jeszcze jakies cenne uwagi?

W ustawie tej powinien znalezc sie zapis o calkowitym zakazie wykonywania
doswiadczen na zwierzetach bezdomnych. Bezwarunkowo.



Jesli naprawde postulujesz taki zapis, to znaczy ze nie masz zielonego
pojecia o doswiadczeniach na zwierzetach. Ciezko w takim razie z Toba mi
o tym dyskutowac.
Calkowity i bezwarunkowy zakaz takich doswiadczen nie istnieje w zadnym
kraju, na pewno nie w krajach EU.

TAK!!!

 Całkowicie się zgadzam...
"Z tego co wiem [może się mylę ?] piramidy finansowe są zabronione w wielu
krajach świata - jako oszukańcze i ścigane[ karane] przez prawo." -
owszem... i z tym się zgodzę... ale czy pomyślałeś o tym, że w większości
przypadków "uczestnicy piramidy"  nie mają żadnych dokumentów
stwierdzających uzyskiwanie przychodów??!?
Nie wiem czy dobrze przeczytałeś: mnie chodzi o legalną sprawę opartą o
umowę o dzieło czy nawet o pracę stałą (!!!!!!!)... sądzę, że nie wziąłeś
tego pod uwagę... w grę wchodz opłacanie składek ZUS, ubezpieczenia itp.

"Każdy rodzaj piramidy finansowej wykorzystuje głupotę i niewiedzę ludzi.
Każdy kto potrafi przeanalizować w czysto matematyczny sposób rozwój
"postępu" zda sobie sprawę iż gra jest do jednej bramki."

Tutaj jesteś już nie fair nic nie wiedząc o systemie!!!!!!! Obrażasz
niektóre osoby twierdząc, że są "głupi" i "niewiele wiedzący" oraz mnie, że
proponuję grę "do jednej bramki"...

"Niech głupcy uczą się - kiedy  są kopani w d**ę."....
A Ty w tym czasie siedź i spijaj piwo... może to przyniesie pieniądze...
(browarom)...
Bez urazy... ja nie jestem człowiekiem, który nie wie co proponuje...
zaznaczyłem że jest to pomysł i jak na razie do niczego nikogo nie
namawiam....

Zapraszam do sensownej polemiki (ze znajomością przepisów ZUS i US - bo
tylko legalne rzeczy wchodzą w grę!!!).

Radek.

| mam pomysł na budowę całkowicie legalnej piramidy finansowej - opartej o
| umowy o dzieło lub nawet o umowy o pracę!!! -
 [ciach]
      Każdy rodzaj piramidy finansowej wykorzystuje głupotę i niewiedzę
ludzi. Każdy kto potrafi przeanalizować w czysto matematyczny sposób
rozwój
"postępu" zda sobie sprawę iż gra jest do jednej bramki. Z tego co wiem
[może się mylę ?] piramidy finansowe są zabronione w wielu krajach
świata -
jako oszukańcze i ścigane[ karane] przez prawo.
   U nas parlamentarzyści są dalecy od rzeczy przyziemnych - bardziej ich
interesuje damski tyłek. I może to i dobrze. Niech głupcy uczą się - kiedy
są kopani w d**ę.


Nie da się ukryć, że w każdej grupie (nie tylko polskiej) można trafić na
takie listy. Niestety w większości polskich grup liczba listów nie mających
związku z tematem jest stanowczo zbyt duża (np. mój list).



   Cieszy, niestety nie konstruktywna, samokrytyka.

Wynika to
prawdopodobnie z faktu, że Polacy to w dużej mierze niezdyscyplinowana
hołota (przepraszam tych, którzy są kulturalni i uczciwi), która nie chce
się stosować do żadnych norm i przepisów.



   Zauważ, że według powyższego sam kwalifikujesz się do, za przeproszeniem,
,,niezdyscyplinowanej hołoty'', bo piszesz nie na temat związany z tematem
grupy. Dalej piszesz, że przydałoby się tej hołocie trzymanie za mordę.
W tym momencie proponuję, żebyś najpierw siebie za mordę chwycił,
a dopiero później zaczął innych pouczać.

NIE NALEŻY ROZPOCZYNAĆ (PODEJMOWAC) BEZSENSOWNYCH DYSKUSJI ANI WYSYLAĆ
LISTÓW KOMENTUJĄCYCH W JAKIKOLWIEK SPOSÓB PRZECZYTANE TEKSTY. W PRZYPADKU

TYCH DUPKÓW DO WYSYŁANIA KOLEJNYCH LISTÓW.



   Zatem - odpisując na Twój list, ryzykuję, że ,,ten dupek mi odpisze?''
Z Twojej niekonsekwencji (polegającej na tym, że krytykujesz łamanie
netykiety łamniąc netykietę) wnioskuję, że jest całkiem możliwe, że
mi odpiszesz. :-)

Jeśli ktoś nie zgadza się z moimi poglądami lub czuje się obrażony, to
niech NIE ODPISUJE do grupy ani na mój adres e-mail - nie będę na ten temat
dyskutował, bo nie mam czasu na pierdoły.



   Masz ciekawe podejście. Obrażasz ludzi, a na wypadek, gdyby który
miał za to do Ciebie prenensje, uprzedzasz, że ,,nie będziesz miał czasu
na pierdoły''.

Wszytkich czytelników jeszcze raz przepraszam za dość ostry język.



   Nie przepraszaj, tylko na przyszłość nie używaj wyrazów rodem spod
przysłowiowej budki z piwem.

                               Pozdrowienia,
                                   Tomasz Ł.

| Krytyka ma jednak ta wlasciwosc ze przewaznie pomaga.

Tak, ale tylko konstruktywna krytyka.

A potrafisz jednoznaczie odzielić ta konstruktynwą od niekonstruktywnej?
Bo można dojść do uogólnienia, że konstruktywna coś powinna dawać
autorowi prawda?

kolorystyce i kompozycji (ogolnie) to sie obrazil i naskoczyl na moje
produkcje.
Komus innemu podalem przepis na na tacy... nie zrozumial albo nie
wykorzystal.

zle obrobionego plastiku.
Dzis facet twierdzi (bo sam mi to powiedzial), ze dzieki temu zmienil
podejscie do projektowania.
I co bylo tu bardziej konstruktywne?

| Wiec moze jestesmy ostrzy, moze kopiemy ostro po tyłku, ale grupa mimo
| wielu antagonistow ma tez wielu ludzi, ktorzy sa jej zobowiazani za
| wyprostowanie myslenia (ja znam takich kilku), słowem tym którym powinno
| wyjść na dobre to wyszło.

Tyle, ze w wiekszosci przypadkow jest to wysmiewanie sie z tworcy, bez
podania jakichkolwiek rad i argumentow dlaczego jest to zle odbierane.



Nie musi byc dobrze odbierane.
Krytyka jest jaka jest. Nie ma drugiego miejsca wnecie gdzie mozesz
zapytac tak szerokiej publiki co sadzi o Twoim projekcie.
Dobry, ciekawy, innowacyjny zawsze zostanie zauwazony.
Tandeta i szmira zostanie okresona wlasnie tym mianem na jakie
zasluguje. Co tu wiecej mowic? To nie jest grupa edukacyjna nikt nie ma
obowiazku doradzac (choc czesto tak sie dzieje), oceniamy i robimy to na
rozne sposoby.

Mam wrazenie, ze duza czesc osob chce sobie tu poprawic samopoczucie
opieprzajac innych.



Poprawic samopoczucie poprzez starte czasu i klikanie na 20 linkow
dziennie? Przewaznie kiepskich?
Lepiej isc na piwo.

| Tak, ale tylko konstruktywna krytyka.
A potrafisz jednoznaczie odzielić ta konstruktynwą od niekonstruktywnej?



Oczywiscie...

Bo można dojść do uogólnienia, że konstruktywna coś powinna dawać
autorowi prawda?



Duuuuze uogolnienie...

Komus innemu podalem przepis na na tacy... nie zrozumial albo nie
wykorzystal.



jego problem... w tym wypadku sie z Toba zgadzam - gosc nie potrafi przyjac
prezentu.

zle obrobionego plastiku.



Czy to jest krytyka, czy nic nie mowiace "facet, idz lepiej na targ
sprzedwac banany"?

Dzis facet twierdzi (bo sam mi to powiedzial), ze dzieki temu zmienil
podejscie do projektowania.



Zmienil podejscie, ale nie powiedziales, ze to nowe jest dobre.
W twoich slowach bylo szyderstwo, a nie krytyka.

To, ze wplynelo to jakos na goscia oznacza, ze potrafi wyciagnac wnioski
nawet z czegos takiego. Brak argumentow przy opisie co jest zle swiadczy
raczej o checi przykopania, a nie o dobrej woli piszacego/

I co bylo tu bardziej konstruktywne?



zdecydowanie pierwsza odpowiedz (o zlej grze kolorow, itp).
to ze ktos nie potrafi wyciagnac z krytyki zadnych wnioskow nie swiadczy o
braku konstruktywnosci i odwrotnie.

Krytyka jest jaka jest. Nie ma drugiego miejsca wnecie gdzie mozesz
zapytac tak szerokiej publiki co sadzi o Twoim projekcie.



Z tym, ze w duzej czesci maili po prostu o te opinie sie nie prosi...

| Mam wrazenie, ze duza czesc osob chce sobie tu poprawic samopoczucie
| opieprzajac innych.
Poprawic samopoczucie poprzez starte czasu i klikanie na 20 linkow
dziennie? Przewaznie kiepskich?
Lepiej isc na piwo.



Moze odwrotnie - moje projekty sa marne, wiec przykopie innym. Oczywiscie
abstrachuje tu od Twoich projektow i w ogole od Ciebie. Mowie ogolnie o
grupie.

I jeszcze jedna uwaga - oceniacie zazwyczaj jedynie grafike i efekty
Flashowe (czasem nawigacje). Pomyslcie o calej strukturze witryny. To taka
rada.
Przygotowywalem calkiem niedawno artykul na temat projektowania stron WWW na
Krajowa Konferencje Inzynierii Oprogramowania i recenzent slusznie opitolil
mnie o to, ze skupiam sie wylacznie na interfejsie, a nie na calosci
struktury. Po poprawkach artykul zostal jednak przyjety :)

Pozdrawiam
Michal

"Anna pa,pa" prześlicznie się pożegnała:

cześć,cześć,cześć,cześć,cześć,cześć,cześć,cześć,cześć



Hej, hej, hej, hej, hej, hej, hej, hej, hej, hej, hej, hej, hej, hej, hej,

och Lopez
taka jestem podniecona,podrażnienie lekkie czuję wewnątrz ciała,
na karczku mrowienie,ciepłe łaskotanie w łopatkach - to znak,
że wyjeżdzam wkrótce.



I zrobiła jako rzekła. Pojechała pozostawiając po sobie słodko-gorzką woń
niespełnienia. Prócz tego jednak zostawiła jeszcze delikatny jak piórko
zapach podniecenie, które bierze się z oczekiwiania. Zaraziła mnie. Teraz
będę taki podiecony, aż nie wróci.
ANNNNNNNNNNNNNNNNNNNNOOOOOOOOOOOOOOOOOO!!!!!! czekam na Twoje opowieści
przesiąkinęte piwem i łiskaczem ;) na pączki i nieziemskie kulinarne
przepisy, które będę mógł przetestować w sowjej malej kuchence. Czekam
niecierpliwie.

Jazzusie nie pisałam Ci chyba,że mieszkać będę 100kilometrów od Belfastu,u
rodziny Irlandzkiej,co marzy o tym by dwie Polki /ja + moja sistra/
korzystały z jej gościnności?Tak więc będzie to niezwykły eksperyment dla
dwóch narodów co piwo potrafią pić i ślepiami przewracać zalotnie.



Duuuuuuuuuuuuuuużoooooooooooooooooo
pifffffffffffffffffffkaaaaaaaaaaaaaaa;)))))))))
pij pij i wypij jedna cysternę za mnie PROSZĘ!!!!!! no dobra B Ł A G A M ! !
!

                oczekujacy jazzus

p.s. do wszystkich grupowiczów :

                       wnosze postula o umieszczenie tegoż pożegnania na
Heniowej stronie jako wzorzec pozegnań, UCZTA SIEM NIEŁUKI!!!
;)))))))))))))))

To oczywiście prawda, jednak znaczenia "lub" i "albo" się trochę rozłażą tzn
często "lub" jest używane jako "albo". W językach szczególnych (prawo,
matematyka i inne) znaczenia tych słów są doprecyzowane i obowiązuje ścisłe ich
stosowanie. Np. przepis: "Prowadzenie pojazdu samochdowego pod wpływem alkoholu
albo narkotyków powoduje utratę prawa jazdy na 12 miesięcy." można by omijać
paląc trawę przy piciu piwa.
"oraz" i "i" znaczą to samo ale są dwuznaczne. Występują jako funktory
nazwotwórcze i zdaniotwórcze.
1. "Wstał z łóżka i/oraz wypił herbatę."
2. "Ona i/oraz ja poszliśmy do kina."
Pomieszanie tych znaczeń:
3. "Poszedłem do kina i Jacek"
To ostatnie jest nie do przyjęcia, jednak w bardziej pogmatwanych konstrukcjach
takim pomieszaniem znaczeń można ładnie namieszać;-).
Więcej na ten temat w: K. Ajdukiewicz "Język i poznanie".

| Zastanawiam sie jakie jest znaczenie słowa "oraz". Czy można
| powiedzieć, że znaczy to "i/lub" ?

Nie można według mnie. 'Oraz' to synonim 'i', używany dla jasności, by nie
powtarzać 'i', np. "Chorwacja oraz Bośnia i Hercegowina". Można spekulować,
czy nie jest to jakby "'i' wyższego rzędu", ale na pewno nie 'lub'.

Ale ocieramy się tu o inny ciekawy problem: realne lub tylko narzucone
rozróżnienie znaczenia spójników 'lub' i 'albo'. Zetknąłem się z takim
rozróżnieniem, szczególnie w języku prawnym, że 'albo' to tylko alternatywa,
zaś 'lub' to alternatywa plus koniunkcja, czyli coś jak 'i/lub' czy 'and/or'.

A więc: zdanie "rano piję kawę albo herbatę" oznaczałoby tylko jeden napój,
zaś "rano piję kawę lub herbatę" oznaczałoby albo jeden z nich, albo oba
naraz.

No nie wiem, ja osobiście nie czuję tego rozróżnienia w normalnym języku, oba
spójniki odbieram jako synonimy. Choć nie zaprzeczam, że wylansowanie takiego
rozróżnienia by się przydało, bo dodałoby precyzji językowi.

Co o tym sądzicie?

Pozdrawiam

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -http://www.gazeta.pl/usenet/



--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl


>