| ||
|
Wyświetlono wypowiedzi wyszukane dla hasła: przepis na piwo
|
| Szukaj:Słowo(a): przepis na piwo |
Klimy używam jak jej potrzebuję, czyli prawie codziennie, w zimę do odparowania szyb a że klima sobie popracowała i się nasmarowała więc ją wyłączam, szkoda paliwka ;) W trasie, gdy zrobiłem 7,83 nie używałem klimy. Moje auto to auto miejskie, więc prawdziwego minimum nie mogę sprawdzić, bo nie jeżdżę zbyt często poza miasto. No... może w przyszłym tygodniu sprawdzę, bo będę miał traskę 600km. Postaram się zrobić 7.0l/100 jadąc w 100% zgodnie z przepisami. Czyli jak 50 to 50 jak 90 to 90 itd. Fajnie się 5-tka sprawuje, o ile jest trochę za "niska" to mimo to pozwala na jazdę zarówno 60km/h jak i 180km/h bez zmiany biegów ;) W reklamie pewnego piwa byłoby "prawi jak automat" ;) |
Brrrr, aż sie boję pisać ten post na tej grupie, ale nic innego nie przychodzi mi do głowy. Piwo uwielbiam, przedkładam na wszelkie inne alkohole, ale....wyjeżdżam na majówke ze znajomymi i w ramach oszczędności kupiłem 1,5 literka spirytu (nie Royal, ale tani). Chcę go rozrobić nie w tradycyjny dotąd sposób ( dla mnie ) tzn, przypalanką z cukru ale jakoś inaczej, tak aby zaszokować znajomych i samego siebie. Proszę wszystkich o jakieś zajeb... przepisy z dokładymi proporcjami. Pozdrawiam. |
u mnie malo kto respektuje ten przepis... teraz mam juz dowodzik ale w sumie nie musialem go ani razu jeszcze pokazywac |
..kupic sześciopak ( dwunasto , dwudzistocztero - zależnie od finansów i możliwości spozyciowych ) .. ...grzać :) czako |
Z miodem jest wysmienite. Ale zadnych przepisow niestety Ci nie podam, poniewaz nie eksperymentuje z grzanymi piwami. Ogolnie z piwami tak (swoja droga: trawajaca juz chyba z 2 lata faza na "piwo z cytrynka" mi przeszla! Nie moge pic z cytryna...), z markami, ale nie z grzancami. Wiem natomiast, ze ostatnio dokonano wkur*ienia mnie ;) (ups... sorry). Otoz ide ja sobie do wroclawskiego pubu na rynku, gdzie widnieje napis na szybie: grzane piwo 5,5 zl. Dobra. Wchodze i pomyslalam: Ale wezme z miodzikiem, co mi tam. Czekam, czekam, czekam, w koncu dostarczono. Przepyszne, to fakt (tak jakos proporcje dobrane, ze ani za slodkie ani za...), niestety cena %-| .... 8,5 zeta! Ale co mialam zrobic... Potem gadam ze znajomym barmanem, a on mi: "No wiesz, za miod i to cale grzanie". Ej no, cos mnie tam chyba okantowali. |
widze ze niestety chlopaki sa ubogie w tego rodzaju doznania ale spoko masz tu przepis: Piwerko (np jedno) wlewasz do gara i podgrzewasz dodajesz gozdziki (tyle ile przepis na wodeczke/spirytus grzana chlopaki tyz chcecie ?? :) |
A ja ostatnio w Kielcach do zamówionego grzanego piwa (którego nie byli w MENU) dostałem nastepujace przyprawy: -pieprz -sol -cukier -przyprawe do zup, ktora udawala "maggi" pozdrowionko.
|
Witam Chyne po dlugich chwilach nieobecnosci....Co do postow, no to coz moge powiedziec.Ilez czlowiek moze rozmawiac o piwie.Czasami tak zasatanawiam sie jaki tu temat rzucic na grupe, zeby jakas dluzsza, ciekawa, i co najwazniejsze na temat gadka byla.Ale wszystko co mi oprzychodzi do glowy doo juz chyba bylo.Popatrz na osoby, ktore czasmi zajrza na grupe.ich pierwszy post to w 99% brzmi mniejwiecej tak: " Czes jestem nowy i tyskie ponad wszystki" :)) No i co w takim przypadku odpisujemy.....jak zwykle Nie bo Zywiec, albo Okocim Rulezzz....Nie wiem, ale mi sie wydaje iz takie grupy jak ta "nasza" sa skazane na ciagle oftopicy....a moze sie myle? :))
Wydaje mi sie, iz jest to sprawa indywidualna, czyli kazde misto wprowadza sobie takie jakei chce przepisy.Ja jeszcze nie spotkalem sie z czym takim....ale czyli co Chyna, sklepy nocne nie sprzedaja wogole piwka po tej 22ej? To po cholere te sklepy nocne ? :))
I ja rowniez.... |
Dlatego tez "nie" wzielam w nawias. Klikalam na Was nawet kilka razy dziennie. Ale po jakims czasie po prostu zaczynalam pewne galopujace watki zaznaczac, jako przeczytane, bo nic tam po mnie =/
Wiem. Dlatego wyjasniam swoja "(nie)obecnosc" i powiadam, ze nie angazuje sie zbytnio.
Z tego, co dotad widze - tak to wlasnie wyglada. Ja jeszcze nie spotkalem sie
No nie wiem, wlasnie nie wiem ;) Do tej pory nie wiem, czy nie sprzedali mi z powodu "wygladu", czy godziny. A pytac sie, wybacz, nie bede =))), bo sie im jeszcze przypomni... ;)
Jak rusze w tany na miasto, to sie popytam ;} A, chwila, ten tego, moment! Przeta ja chodze do baru, ktory oficjalnie jest do 22:00 czynny, ale nierzadko pijamy piwa po 22, a poza tym wpadaja tam ludzie po piwko i fajki, bo wszystko inne pozamykane. Wiem, ze to taka godzina i miejsce, ze raczej nie beda na nas piec suk policyjnych nasylac ;), ale... moze zasiegne jezyka. |
Nie myja, bodaj taki przepis. Przetapiaja od nowa. Jakby ktos trzymal rok jakas farbe i by oddal butelke, to co? Mycie nic nie |
No, wiec powiem wam tak.....JUZ MI SIE KLARUJE! Nastawilem w swieta. Fermentacja przebiegla ekspresowo. Robilem zgodnie z przepisem, ale potem dodalem jeszcze pol kilo cukru, bo jakies slabe bylo. Po zniknieciu w baniaku piany zlalem piwko do butelek po szampanie (zbieralem je razem z drucikami, bo robie wino). W smaku...coz....przypominalo typowe piwo pszeniczne, wyczuwalna goryczka, wyrazny smak drozdzy, ale co tu sie dziwic piwo bylo swierze. W butelkach stoi 5 dni i widze ze klaruje sie. Kusi mnie zeby otworzyc i sprobowac, ale bede twardy....otworze jak bedzie krystaliczne, czyli za 3 dni ;-)) pozdrawiam Chudy |
"Piwo dla odważnych Nawet wielki wielbiciel piwa zawaha się przed spróbowaniem najnowszego Historycy odtworzyli przepis na to piwo po odkopaniu na wyspach Piwo zostało uwarzone w glinianych garnkach, z odrobiną zapieczonego -----nie spi ktos, zeby spac mogl ktos------ |
Taki browar to my sobie sami robimy na imprezach :-)) !!! ------------------------------------------
|
A dokladnie jest tak: - Kostka masla -make przesiac do miski.Dodac szczypte soli.Maslo pokroic na Cisto przypomina kremowke.Jezeli dodamy wiecej soli powstana chrupiace ------------------------ |
Ja, ja, ja zrobie :))))) przepis wyglada na nie skomplikowany, wiec czemu nie :))) se jutro skladniki kupie i pourzeduje sobie troche w kuchni :))) sprawozdanie bedzie jak se krzywdy przy tym nie zrobie |
Dokladnie N, 25 sie 2002 20:04:47 GMT tajemnicza istota o tajemniczym alt.pl.piwo takie cuda:
I co, zyjesz? :) |
jeszcze niewiem, jak smakuje, bo po produkty sie do sklepu nie udalem, jutro bedzie wisialo nademna ogromne niebezpieczenstwo.. trzymac kciuki ;] |
: A dokladnie jest tak: : : - Kostka masla : - 2 szkl. maki : - 1/2 szkl. piwa (bla bla bla) Ja znam inny przepis, przyjemniejszy dla płci męskiej (znaczy się jak ktoś Składniki: z przepisu na np. sernik na zimno i kega piwa. 1. Popatrzyć w instrukcję robienia ciasta. Można w ten sposób miło spędzić cały dzień. Tylko nie zapraszajcie teściowej |
[ ciach...] ROTFL, niezłe :) (...) ;-) zdrv. |
Chciałem z "kita" zrobić piwo. Nastawiłem zgodnie z przepisem. I... dupa. Nie pracuje, nie fermentuje. Kolejnośc czynności zachowana, temperatura w granicach normy. Co zrobić? Wylać? Dodać innych drożdży? Pierwszy raz i od razu klapa. Zdrufko |
przepis: 1 piwo 2-3 łyżki stołowe miodu 2-3 goździki 1-kawałek kory cynamonu (zmielony sie średnio nadaje) jeżeli komuś mało słodkie to może dodać trochę cukru Pozdrawiam i życzę słodkiego grzania Chudy |
A to moj ;-)
2 piwa ;-)
bez miodu
tak samo
bez cynamonu, a za to z plasterkiem cytryny i cukrem waniliowym. Moim zdanie m rewelacja. Tylko nie grzac za mocno, zeby sie nie zagotowalo.
a za przepis dzieki - zaraz wyprobuje. |
Usenetowy bot Nega pod wpływem zwarcia wygenerował aż 29-liniowego posta:
IMHO lepszy bowling przy piwie. :-) Skąpo ten przepis opisuje to wino... Przecież tu są dużo większe |
29 wrzesień 2003 08:56:58, agent o kryptonimie Alan nadaje:
Właśnie! Zna ktoś jakieś fajne praepisy. W "Kuzynkach" Pilipiuka jest kilka stron z opisem domowego wyrobu piwa, tylko że ja to wolę przepisy podane w stylu ksiązki kucharskiej ;-) |
Nowego jak nowego - reklamują je od dawna - tylko mnie jako do tej pory na experymenty nie ciągnęło. Aż dzi postanowiłem spróbować i nabyłem "Dębowe" [mocne, długo warzone ;] wniosków z mojej degustacji domy licie się sami kiedy przeczytacie alternatywny przepis na "Piwo Dębowe by Smrtan" P.S. Drugiego dęba dzi nie zmęczę - zaraz przepije go jaką Taterką ;] |
Bluźnisz, człowiecze... :P |
He he ;] mi szczerze przyznawszy się wyszo takie sobie... choć to pierwszy raz... mamy (ze znajomymi i rodziną) teorię że to wina cukru (zamiast extraktu slodowego dałem cukier)... A czy ciemne czy jasne... :))) robisz jakie chcesz, zależy od
Ja o warzenia piwa w domu myślałem od dawna, ale przerażała mnie perspektywa zdobycia tego wszystkoiego sprzętu... no ale jak juz pisałem wszcześniej udało się wszystko zakupić za jednym zamachem w Browamatorze (wogóle to chłopaki ze tego sklepiku powinni mi dziekowac za reklame, naprawde polecam :) Pozdrawiam! |
Nie masz co sie oburzac to bylo porownanie sposobu argumentacji, jezeli na stacji benzynowej jest sklep spozywczy i ma pozwolenie na sprzedaz alkoholu, to ja nic tu nie widze zlego. co do kierowcow jezdzacych na bani to wprowadzmy przepis umozliwiajacy zarekwirowanie samochodu takiego kierowcy i dwie sprawy (a wlasciwie trzy) rozwiazemy - zmniejszy sie ilosc pijanych kierowcow, policja bedzie miala srodki na dzialanie, zwiekszy sie bezpieczenstwo na drogach. lenny |
no właśnie ja też wątpię ale w tamtym tygodniu bodajże w Neewsweeku był artykuł wykładowcy z SGGW jjT |
Skladniki oczywiscie mozna sprowadzic sobie np. z niemec albo po prostu zamowic w sklepie interntowym www.polskiebrowary.pl Mozna zakupic tam caly zestawik lacznie ze sprzetem Piotr |
Takich to dużo, nie tylko taksówkarzy. Ale co racja, to racja - na taksówkarzy trzeba uważać szczególnie. Być może i pomagają zwalczyć przestępczość nieletnich dzwoniąc na 997 zawsze kiedy widzą grupkę pijących piwo lub stojących pod klatką, ale na drodze zachować się nie umieją. Pozdrawiam, |
Wlasnie, juz pisze w czym problem. W Polsce, a przynajmniej w Bialymstoku jest problem z oddawaniem butelek po piwie do sklepu. Pare lat temu wszedl przepis ze kazdy sklep ma obowiazek przyjac butelki bez paragonu. Wiele sklepów, ba, wiekszosc, nie stosuje sie do przepisu i wymaga paragonów. Malo tego, czasem robia problemy nawet z paragonem, tlumaczac sie ze nie maja skrzynek. Do cholery jasnej, butelków mi w kuchni stoi i za kazdym razem zabierajac je do sklepu modle sie zeby je przyjeli! Ludzie, normalnie mnie to wkurza, ja staram sie dbac o srodowisko, zreszta piwo w butelce jest najlepsze. Poza tym nie mam glowy zeby za kazde kupione w innym sklepie odbierac paragon. Co o tym sadzicie, podzielcie sie swoimi doswiadczeniami w tej sprawie. Pozdrawiam |
Spoko masz porównania, a to do psa, a to do filmów dvd... Mnie w ogole nie obchodzi jakas tam gospodarka magazynowa. Pije piwo, kupuje je w sklepach, w butelkach i nie mam zamiaru zapierdzielac z 2 czy 3 butelkami. Wole raz a dobrze. Sam sie naucz o gospodarce, czy lepiej wziac 1-razowy duzy transport czy 20 malych. Co do interpretacji przepisów które sobie Adalaabamba powiesila to nie jest zadne prawo tylko widzimisie wlasciciela. A ostatnia sprawa, co mnie to obchodzi ze nie maja miejsca, a miesce k..... mac na sprzedaz to zawsze sie znajdzie, a oddac pieniadze za butelki to juz nie ma komu!!! Zreszta sklep za to nie placi, tylko browar. Ta samowolke sklepow i uslug to 3ba ukrócic bo robia se co chca! Za malo chyba kontroli jest... |
hmm "nie mozna pic w parkach, placach i ulicach"-czyli mamy wykluczone wszystkie mozliwe miejsca na wolnym powietrzu (może poza lasami :) ). Pozostaje sprawa budynków - tutaj moim zdaniem mogą być niejasności. Czy - :) |
nie :) imo mozesz pic np na trawniku, schodach... cos by sie jeszcze znalazlo. na plazach...
no wlasnie raczej nie podpadniesz. nie jest to zadne z miejsc wymienionych w ustawie, chyba ze radni uchwalili ze tam tez pic nie mozesz
|
Witam, Wczoraj chcialem nabyc w sklepie w kortowie piwo bezalkoholowe, jedna butelke. Okazalo sie, ze nie uda mi sie jej zakupic poniewaz bylo po godzinie 20. Pogodze sie z tym, ze normalnego piwa nie sprzedaja, chociaz ciezko mi sie z tym pogodzic bo nie rozumiem tego przepisu, ale zeby bezalkoholowego nie chcieli sprzedac, to zakrawa na paranoje. Wlasciwie myslicie?? |
Witam!
Dziwne. 2 tyg temu bez problemu nabylem droga kupna kilka butelek piwa (alkoholowego) w Eurece. Transakcja miala miejsce po 21. Zakaz chyba jest dosc swiezy. A co do zakazu sprzedazy bezalkoholowego, to pewnie dmuchaja na zimne. Ktos zobaczy, ze sprzedaja piwo (to bezalkoholowe) i beda potem musieli udawadniac, ze nie mialo woltow. |
Władze kortowa to banda pojebów - np. "nie sprzedajemy piwa po 20 w butelkach" i jeszcze parę innych debilnych prikazów. Jakby sami profowie zapomnieli jak to jest być studentem (i pić do rana za |
osobiscie uwazam ze, ze wzgledow bezpieczenstwa, jest to dobre na czas trwania KORTOWIADY, tudziez jakiejs innej imprezy (ale jakiej ??????????). reszta roku to juz chyba wynik nadgorliwosci, niedopatrzenia i lenistwa wladz UWM ( glupoty im zarzucic nie moge). ale np. to ze nieletnie szczeniaki z koloni kupuja tam browary ( pzdr Jacek "wolf" Wilczek |
serio? A co za tym przemawia? Studenci UWM to dzieci spuszczone ze smyczy ktore napierdola sie przy pierwszej okazji? Sponsorem większości juwenaliow sa browary. |
Poruszanie się dwóch pojazdów po tym samym pasie ruchu jest zdecydowanie dozwolone. cytaty z KD szauek |
------------------------------------------------ Witam Ja polecam grzanca z piwa. Piwo podgrzac dodac gozdziki i cynamon najlepiej |
| 200 g. Rosa - byłam na Słowacji, oprócz piwa są tam tanie jak barszcz migdały, orzeszki | zalac wrzatkiem i obrac ze skorki? Skoro wszyscy tak mówicie... Tak pamiętałam, że to proste było :) Pewnie się | 2. Jak je zjeść (w czym, z czym) na wytrawnie, znaczy nie na słodko. Bo ja A ten pomysł mi się podoba! Pat - ja WIEM, że jest puszkkka! Ale jak mi wyjdzie 150000 przepisów to Ryż z migdałami może być niekiepski... dziekuje wszystkim, dam znać co mi wyszło :)))) siwa |
Z całym szacunkiem kolego, ale wydaje mi się że tą ustawę o VAT czytałeś chyba po spożyciu 10 piw. A tak poważnie to skoro nie jesteś kompetentną osobą do udzielania rad to nie wypowiadaj się na podobne tematy i nie wprowadzaj w błąd pytającego i innych przy okazji... export ( wywoz poza UE ) jest opodatkowany stawka 0% Pozdrawiam |
ja mam noge w gipsie, wiec czasu jakby wiecej. poprawie Ci kod, jak mi bedziesz mi gotowala obiady przez tydzien :))) kiclaw ps. a strona rzeczywiscie nie najlepsza, ale duuuzo lepsza od wielu |
byc moze jest gdzies taka, byc moze nie ma. Dwuklik został wprowadzony pozniej - na początku mozna było wybrac tylko gałąź koncową i przegladac tylko trunki z kategorii koncowej. Szybko okazalo sie, ze istnieje potrzeba czegos wiecej. Teraz: wejsc do kategorii nadrzednej mozna na kilka sposobow.. W dolnym menu |
[i ciach]
[i ciach!]
i bigos, i bigos, i bigos!!!!!!! :))))))
[i ciach!!]
Uuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu.................. ;) Na duży deszcz sobie zasłużyłaś - uśmiecham się spod beretu Q:-))))))) [i ciach ostatnie, generalne] Aniu, Feministko moja ulubiona: (oczywiście dziękuję za posiłkowanie się moimi (nie)wierszami) :) Get Wet!
rainman.vcf |
wino jak wino
KURSK - ćwierć litra alpagi + ćwierć litra wody mineralnej + tabletka plusssa
kieliszek wódki na butelkę piwa
pewnie coś z proszkami???
reszty drinków nie znam; możesz podesłać przepisy na priva Kano |
Gołota wg Władysława Kopalińskiego, Słownik mitów i tradycji kultury, PIW 1998, wydanie trzecie. GOŁOTA, hołomek, odartus, wagus, tułaj, Szlachta gołota uboga, bezrolna, nieosiadła O! błędna trzodo herbownej gołoty, Przepisał:
|
Te nowe przepisy to "papierowe prawo". W pierwszym dniu obowiązywania ustawy dziennikarze SuperExpressu w Katowicach (nie wiem, jak w innych miastach) zrobili test: przechadzali się z puszkami piwa i butelkami wina pod urzędami, komendą policji, wokół radiowozu itp., symulując spożywanie trunków. I co? I nic. Nikt ich nawet nie upomniał, nie mówiąc o innych środkach przymusu. To żenujące: powstał kolejny przepis do lekceważenia. Jakkolwiek ustawodawca zdefiniował pojęcie alkoholu, należałoby się raczej zastanowić nad tym, co znaczy prawo w Polsce. Szczerze mówiąc, nie wiem, do jakiej grupy pasuje ten post... pl.hum.degrengolada ? pl.rec.ojniedobrzeniedobrze? |
Ja tez mam specjalna dedykacje :) 1. Wejdz na strone: http://www.living-foods.com/recipes/ Kazdy znajdzie tu przepis dla siebie - i to po polsku! :))) A wlasciwie Na przyklad ten: Żyto Petardy Kiełek pszenica i żyto pod kątem 1 dzień. Przebieg pszenica, żyto i daty przez Fakultatywny: Ty kulisy dodać czosnek, cebule, marchew bardziej soczysty, taco przyprawa, Pozdrawiam, |
jaka tam parówka: Weiswurst ma być, ze słodką musztardą. W przypadku niedostępności tego rodzaju kiełbasy w Polsce (jest praktycznie nieosiągalna), proponuję Brezel (obwarzanki) i Obazda. Obwarzanki chyba da się kupić, przepisem na obazdę służę na zamówienie (prosta sprawa). Aha, piwo koniecznie w litrowych kuflach ;-) Waldek |
no tak, ale krakowski obwarzanek a niemiecki Brezel to tylko z wygladu sa do siebie jako tako podobne. moze w innych czesciach Polski maja inne obwarzanki. nie bylem - nie wiem :) pozdr |
z braku laku dobry i ser. W kazdymraziebadziu do obazdy pasuje Waldek, chwilowo bez pliterek |
Nie no - to ja przepraszam - mój post był cokolwiek... chaotyczny - podobnie zresztą jak stan mojego umysłu :-) W międzyczasie już wysłałem coś, co sam skleciłem, a co brzmiało tak: Strony zgadzają się na jurysdykcję tych sądów oraz na to, że tryb Niby podobnie, ale jednak nie do końca, więc chciałbym się upewnić, czy A w ogóle to baaardzo dziękuję. Powiem szczerze, że gdyby nie archiwum Pozdruffka, |
brawo, zatem w naturalny sposob pojawia sie potrzeba stworzenia czegos takiego. skoro firm nie ma lub sa za drogie, to sie robi samemu.
nie musisz, sam jestem prezesem. przeczytaj sobie ustawe to zobaczysz, ze sa dwa rodzaje stowarzyszen.
przyklad z piwem kompletnie nie pasuje do sytuacji. a rozmowa z tymi ludzmi nie zobowiazuje Cie do niczego. PM |
no to wracamy do punktu wyjscia. zmierzajac do EOT -- hint: Urzad Miejski
skoro dalej uwazasz, ze sytuacje te mozna porownac, to juz Twoj problem. wiesz, ja bym sie _najpierw_ skontaktowal z tymi ludzmi i zapytal, PM |
Hmmm... A skad on wiedzial, ze to wodka? W Gdansku kiedys zakazalo pic alkohol na ulicy. Wiec prowadzilo sie z gliniarzem rozmowy typu: - Mandat za picie - Czego - No masz piwo w tej butelce - Ja? Skadze znowu? - A co niby? Dawaj! - Zaraz, zaraz. Rewizje osobista ma pan prawo przeprowadzac, gdy podejrzewa mnie pan o przestepstwo. Naruszenie przepisow wydanych przez Rade Miasta jest tylko wykroczeniem. Innymi slowy, niech pan sobie znajdzie jakies zajecie... Nieznajomosc prawa nie zwalnia od odpowiedzialnosci |
Wiesz, odwolam wszytsko jak mi da przepis na panierowane ogorki :)) Lesio ICQ: 5492015 http://www.aga-i-maciek.topnet.pl Piwna Lista Przebojow,oraz wspaniale strony dla piwoszy http://www.piwo.topnet.pl |
[...]
Biała ! Matma jest super... Historia się zmienia w zależności od widzimisie rządzących, literatura (choć nie zmienna) co 100 lat jest interpretowana całkiem inaczej i na podstawie innych dzieł... a wcale ze nie :P 1410-zawsze pozostanie przepisem na wino i nic nie zmieni taxiu: ( kontrol ce, kontrol fau) and taxiu 2: |
Glupota, policjant ma pelne prawo do "dokonywania kontroli osobistej, a także przeglądania zawartości bagaży i sprawdzania ładunku w portach i na dworcach oraz w środkach transportu lądowego, powietrznego i wodnego, w razie istnienia uzasadnionego podejrzenia popełnienia czynu zabronionego pod groźbą kary". Picie piwa na miescie jest czynem zabronionym i grozi za to kara grzywny, a puszka piwa w twoim reku czyni Cie podejrzanym o spozycie piwa, a policjant kiedys Ci odpuscil bo albo byl glupi i przepisow nie znal, albo nie chcial robic Ci krzywdy. Dzieci miały przynieść do szkoły różne przedmioty związane z medycyną. Pozdrawiam PIES |
Czego tu nie można zrozumieć? Ustawodawca, za moje i twoje pieniądze, miał wymyślić przepis. Ale mu się nie chciało siedzieć i myśleć, więc poszedł na piwo i przepis mu nie wyszedł zgodnie z "intencją ustawodawcy". A kiedy ludzie to wykorzystali poczuł się urażony i teraz leczy własne kompleksy w sposób, który jest tematem tej dyskusji. pozdrawiam |
Witam, mam taki problem i może ktoś przez to przechodził i doradziłby jak co po kolei robić. Remontujemy stary dom, który jest tak 10-20 cm ( zależy które miejsze )od granicy działki, my mieszkamy tam 3 lata, a w tym roku wprowadził sie na dobre sąsiad, z którym było wszystko ok, ale chyba z zazdrości mówi, że my po chamsku, bo dach wyżej (projekt jest, był powiadomiony)itd. i powiedział ciekawe co zrobicie ze ścianą z mojej strony , bo ja was nie wpuszczę. Pytaliśmy, prosilismy i nic. Na razie nie takie pilne, ale byliśmy w Starostwie sie popytać, to pani naczelnik mówi, że to my konfliktowi, ze mamy go zaprosić na rożno i piwo i takie tam, bo oni to długo będą nam załatwiać, a i tak może się skończyć z Policją. Wiem, że jest taki przepis w Kodeksie Cywilnym, że nie powinien utrudniać, ale czy załatwiać najpierw przez Starostwo, a jak dalej będzie robił problemy to do Sądu? Może po Nowym Roku mu przejdzie. Nie wiem, ale może ktoś już miał taki dziwny przypadek, bo ja nie rozumiem jak można byc takim człowiekiem, nic mu nie zrobiliśmy, jak jeszcze nie mieszkał, to dokarmialiśmy kurki i o psy sie martwiałam, bo nie dba. Może ktoś mi udzieli rady, pozdrawiam Ania. |
Masz rację, a najskuteczniejszy jaki tam przeczytałem to taki: "W każdą świeżą kretowinę wetknąć butelkę po piwie szyjką w górę. Wiatr grając na szyjce skutecznie odstrasza krety. Warunkiem powodzenia jest aby butelki były codziennie świeże". ;-)))) Pozdrawiam Antoni Broniak |
Pytanie jest czy tak wolno? Czy jakies przepisy
Witam. Oczywiście, że wolno pod warunkiem iż taka instalacja jest wykonana zgodnie z wszelkimi normami i przepisami dotyczacymi instalacji elektrycznej. Podbija Ci to elektryk z uprawnianiami stwierdzając iż "instalacja jest sprawna i bezpieczna". Montuje sie tak zwany sublicznik i po sprawie. Po otrzymaniu warunków na dostarczenie prądu przez zakład energetyczny i wykonaniu przyłacza do domu instalację z sublicznikiem sie demontuje. A jak się bedziesz rozliczał z sasiadem to już Wasza sprawa :) (czy to miesięcznie czy całość po rozmontowaniu instalacji lub w kratkach piwa :-)) Pozdrawiam |
no własnie jakieś pół roku temu był wątek na ten temat w ktorym było powiedziane ze jest obowiazek ale tylko swoje. bo z jakiej racji miejskie. i ze ulic i chodnikow których nie jest sie wlascicielem nie trzeba taki byl kiedys pokomunistyczny przepis ktory teraz chyba zmienili |
Faktycznie, Januszeq !!! Hafsa, ty to masz pamiec, a ja zapomnialam, bo Januszeq dawno sie nie odzywal ;) Pozdrawiam |
Dzień dobry :)) W związku z nadwaga, której jakos nie umiem sie pozbyć zainteresowałam sie dietą Montignaca. Kupiłam nawet odpowiednia ksiażke i mam w związku z nią dwa problemy: 1. Makarony - jak rozumiem - dozwolone sa fabryczne makarony z pszenicy durum, krótko gotowane, zas wszelkie samoróbki surowo wzbronione.Nie byłoby to problemem, gdyby nie to, ze miesiac tyemu dostałam maszynkę do robienia makaronu. Czy jednak moge z niej korzystać - czy mozna np. gdzieś dostac odpowiednia makę, sa moze gdzieś przepisy na wlasnorecznie robiony makaron zgodny z MM, może można stosowac make razową (mam taką typ 2000)?? 2. Mocne alkohole. W ksiazce wcale nie sa uwzględnione trunki wysoko procentowe (oprócz wzmianki o tych na trawienie;))- tylko wino, piwo, aperitify. Czy dozwolony jest np. wódka + sok pomidorowy, czy też nie? A same mocne alkohole? Pozdrawiam - Ula |
Daj spokój z tą maszynką, szkoda na to czasu;-) Poza tym przemysłowo zrobiony makaron poddany jest chyba jakiejś ciśnieniowej obróbce, czego nie osiągniesz w domowych warunkach, no chyba że lubisz razowe kluski.
Krwawa merry? Absolutnie w niczym mi nie zaszkodziała:-) G. [GG.812426]
|
A to ciekawe, bo w niemieckiej ksiazce 'Metoda Montignaca dla poczatkujacych', byle w malych ilosciach. Mnie to nie dotyczy, bo i tak nie lubie piwa, a wino - i owszem ;) Do wieczornego posilku pije wino z woda niskozmineralizowana, ca. about 0.1 l wina i 0.2 l wody. Bardzo orzezwia w te upaly. Dunia |
[ciach]
Jasne, przepisy są nieżyciowe i nie przystają do rzeczywistości. Jednemu twierdzi, że efedryna jest bezpieczna, drugi może wypić dwa piwa i jechać bezpiecznie samochodem (w wielu krajach Europy maks. dopuszczalne stężenie to 0,8 promilla, co odpowiada wypiciu ok. dwóch piw (zależy jeszce od wagi, stężenia alkoholu w piwie itp.). Znaczy można olać przepis, który przewiduje u nas w kraju maks. 0,2 promila, bo jest nieżyciowy? |
| | THX, ale może pokażesz, gdzie tam "step by step" znajdę opis | zbudowania urządzenia z dostępnych w Polsce elementów??? | Albo inny link? | | A może jeszcze podskoczyć w weekend i zmontować? ;) Zapraszam!!! | PAndy dał ci wędkę, idź łowić ryby. Przeczytaj pierwszy post w tym wątku plz... | Dam ci jeszcze dwie: Fajny, LM3886 znany i prosty, ale znów: gdzie mam szczegóły? | Jeśli chodzi o pudło, _musisz_ mieć parametry Thiele/Smalla dla wybranego Tak myślałem - a wiesz, jaki (i dlaczego - o to przecież pytam | Do projektu poszukaj w necie plików ported.xls i sealed.xls (są gdzieś na Obudowę potrafię policzyć i zbudować (dla danego głośnika) - ale reszta? Ps. |
Dzieki wielkie za przepis. Na Heinekena zapraszam, chociaz od kiedy produkuja go w Zywcu to wole inne piwa:) |
[...]
Dobrze kombinujesz, ale nie do konca. Kup bilet powrotny z Katowic do Warszawy przez Piotrkow Trybunalski, Lodz Kaliska, Lowicz Przedmiescie. Z biletem do Kaliskiej mozesz jechac na Fabryczna i sa na to przepisy w taryfie. W sobote zamiast jechac przez Lowicz, jedziesz przez Koluszki, bo zawsze wolno Ci jechac trasa krotsza od wskazanej na bilecie. I tyle. BR |
Nie. O tym pisałem w tym wątku wczoraj. Oczywiście, że te dokumenty muszą być. Obecnie zastanawiamy się, czy musi być licencja. Bo niby z jednej strony skoro ktoś usług nie chce świadczyć, to po co mu licencja, a z drugiej strony powinien to mieć wg przepisów. Zastanawiam się, czy to błąd legislacyjny, czy też gdzieś ejst jakaś furtka, tylko ja nie widzę. |
Zajście z nocy z 28 na 29.11.2003r. Międzylesie. Pospieszny Bem w kierunku Czech. Na peronie łazi głośno wrzeszcząc trzech totalnie nawalonych, karczystych meneli z puszkami piwa w łapach. Drą się, chociaż to pora nocna. Piją oficjalnie piwo w miejscu publicznym, chociaż to zabronione prawem. I wszystko niby normalnie. Żyjemy w Polsce. Ale jest jeden szkopuł. Tuż obok meneli stoi dwóch sokistów w służbie i... nic nie robi. Kompletnie nic. Stoją sobie i patrzą. Oprócz tego po peronie łażą celnicy i straż graniczna. Też mają to gdzieś. Koło mnie w przedziale jechała jakaś angielka i oczy jej na wierzch wychodziły ze zdziwienia. I jeszcze ciekawsze. Nagle skądś pojawia się dwóch jeszcze bardziej nawalonych, ledwo idących, kibiców Manchesteru, którzy się gdzieś zagubili w interiorze po rozwałce w Grodzisku. Oczywiście napój alkoholowy w łapach. I co robią stróże porządku? Wsadzają ich do Bema, bo chcą jechać do Pragi. Więc mi się wydaje, że postępowanie powinno wyglądać dwufazowo. Faza pierwsza to próba uspokojenia patałachów. Gdy to nie skutkuje, to suka, izba wytrzeźwień i kolegium z zakłócanie spokoju. No nic innego mi nie przychodzi do głowy. Wszak "kolej nie przewozi i zobowiązana jest usunąć z pociągu osoby nietrzeźwe, zachowujące się nieprzyzwoicie lub nie przestrzegające przepisów kolejowych". Osobnicy opisani powyżej spełniali wszystkie te trzy kryteria. Jak jednak widać stróże porządku opłacani z pieniędzy podatników maje inne wytyczne w tej sprawie. W.T.S.K. oczywiście napisze gdzie trzeba. pzdr ws |
mi sie zdaje że z tym piwem to jest martwy przepis - baaardzo dużo ludzi pije w pociągach, żadnego problemu nie ma też z zakupieniem browaru (u takich mrówek i w warsach), a sok zdaje się wcale nie reagować (przecież widzą to piwo, tak samo jak konduktorzy którzy też nigdy nic nie mówią)... IMHO nic tak nie orzeźwia w gorący dzień jak zimne piwko więc dobrze ze nie robią problemów każdemu, no ale jak w przedziale bagażowym kibla widze paru gości ledwo żywych z przepicia to mi sie niedobrze robi... i takich powinni wywalać |
Kolejowych handlarzy piwem każdy z nas chyba zna. Są wszędzie, obojętnie czy to dworzec Katowice, W-Wa, Poznań, Malbork czy Słupsk.. podczas postoju na stacji słychać w korytarzu: "piwko jaaasne pełne, piweczko, napoje.... piiiiwo piiiiiwo piiiiwooo." Najczęściej handlują najtańszym piwskiem z hipermarketów, które Tekst o tym jakim cudem się tak stało że PKP nic o tym nie W Internecie artykuł niedostępny, wrzucam skan adjustowanego tekstu: |
To dlaczego w nocnych rzeźniach cześciej używa się słowa Piwo Jasne, Piwo" niż "Bileciki do kontroli" oni latają w kolo z tym piwem!!! Bohdan Kopcza |
Nie tylko oni. Te takie wózki z reguły na samym spodzie też mają piwsko proponuję się przyjrzeć. Jak tu przestrzegać przepisów gdy nawet pracownicy ich nie przestrzegają. |
Jakie obawy? Pamietaj, bedziesz w Czechach/Niemczech gdzie koleje są dla pasażera a nie dla przepisów.
Leska Cipa i Liberec to w samych budynkach stacyjnych raczej ciezko (piwo jest ale nie z jedzeniem moga byc problemy (nie jadlem)) - no chyba ze cos przegapilem. |
Ja rowniez czesto jezdze z rowerem, jednak problemy spotkalem inne. Tzn. palacze, ktorzy pala papierosy i popijaja je piwem, uwazajac widocznie, ze przedzialy dla rowerow ich z tego "rozgrzeszaja". Tak jakby jadac w takim przedziale nie jechalo sie tym samym pociagiem w ktorym obowiazuja te same przepisy! W zwiazku z tym swiadomie czasami wprowadzalem rower do pierwszego przedzialu. Zawsze spotykalem sie ze sprzeciwem konduktora, ktory w koncu laskawie zgadzal sie bym zostawil tam rower, ale ja sam koniecznie musialem wychodzic do przedsionka. Wole to niz to co mi raz sie zdarzylo na trasie Ozarow Maz. - Otwock, otoz zostawilem rower w przedziale bagazowym z powodu silnego zadymienia, przymocowalem rower, siodelko, kola - linkami do poreczy drzwi i poszedlem siedziec w przedziale pasazerskim. Po jakims czasie mialem rower okradziony z lampek, predkosciomierza - gdzies w Warszawie. A to przez to ze paru zulom sie wydaje ze przedzialy dla rowerow sa dla nich i ze moga w nich palic, pic piwo i tanie wino, krzyczec i przeklinac. I jeszcze krasc. Czy bedzie kiedys szansa na oczyszczenie z nich pociagow KM? W Irlandii jest kara 3000 Euro za palenie w publicznym miejscu, jest nakladana i egzekwowana skutecznie. Moze by tak i u nas? Lukasz R. |
Dzieki! Zapisze sobie i przy najblizszej okazji wyprobuje ;-) Tylko jak przekonac malzonke, ze piwo na liscie zakupow to "dla zdrowotnosci" a nie dla przyjemnosci ;-) |
...za bezczelne kłamstwa na stronie WWW. http://www.grupazywiec.pl/grupa.php?p=1&grupa_id=9&marka=Kujawiak "Piwo Kujawiak od zawsze obecne na Kujawach, jedna z najsilniejszych marek Marka ta produkowana jest w Bydgoszczy, gdzie od ponad 140 lat mieści się Otóż buce z grupy Żywiec browar bydgoski zamknęły a Kujawiaka produkują Tarhimdugurth |
AFAIK w Polsce jest podobnie - przepisy dopuszczają rewizję osobistą (pod co by podpadało zajrzenie do torebki) tylko jeśli istnieje uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa i wyniki takiej rewizji można wykorzystać wyłącznie w związku z tymże (czyli nie można obmacać obywatela `podejrzewając' że wynik rewizji pozwoli oskarżyć go o niedawny napad a potem posłać na kolegium jeśli się okazało, że w torebce było piwo). Wyłącznie oczywiście nie do końca - jeśli wynik takiego przeszukania wzbudza podejrzenia przestępstwa, trzeba zawiadomić prokuraturę. Picie piwa na ulicy jest tylko wykroczeniem, więc nie ma uzasadnienia dla ewentualnej rewizji, a jeśli odbędzie się ona z innych powodów jej wyniki nie będą brane pod uwagę przy orzekaniu kary. No. Tak to wygląda w teorii, w praktyce jeśli wypiję dwa piwa i trafię na patrol, mogą mnie wysłać na badanie trzeźwości, a że po dwu piwach we krwi będę miał kawałek promila, na wytrzeźwiałkę. Nawet jeśli spokojnie wracam do domu taksówką. |
Wazelina - za doklejane teksty pozorujące celowość przesyłki ;) Właśnie ktoś z Lublina zaprosił mnie na piwo, a rano jakiś gość chciał ode mnie mapę powiatów. Czekam na ciekawe przepisy na obiad ;) Piętno - za to że masowo się rozsyłają, podszywają się i co najgorsze - |
Ja dostałem "fakturę" za usługi, które podobno zleciłem. W pierwszym odruchu chciałem odesłać odpowiedź, że to zły adres. Na szczęście w porę palnąłem się w czoło, gdy zobaczyłem tego execa w załączniku. Z ciekawości przejechałem po nim antywirusem.. no faktycznie.. był wirus. Ciekawe jakie 'ficzery' autorzy w niego wklepali. Na szczęście już się tego nie dowiem (przynajmniej z własnego doświadczenia) :] P.S. |
Tyle, że te przepisy dotyczą konkretnych zakazów dla konkretnych osób (nie ogólnie!) i w dodatku na określony czas. Ale to i tak nie ma znaczenia, bo w Polsce nikt nie miałby odwagi zaproponować takiego prawa, a jeśli nawet, to albo by nie przeszło w sejmie, albo blokersi ruszyliby na Wiejską manifestować w celu wymuszenia żeby ich ewentualne sankcje nie dotyczyły, a przy okazji żeby sejm nałożył na obywateli obowiązkowy podatek pozwalający finansować ławki dla nich, bo nie dosć, że chorują od palenia, to jeszcze działają w ciężkich warunkach (stresowani przez staruszki wzywające Straż Miejską i zakłócające tym samym proces spluwania). W końcu Polska płonie ;) e. |
To ja tylko dodam że na wyłudzanie łapówek wpływają: przyzwolenie społeczne, niejasne przepisy i "mała szkodliwość czynu". A nie na przykład zarobki policjantów - czym wielu się tłumaczy. A tłumaczenie policjanta na zgłoszenie (kolejnej) kradzieży lusterek w stylu "Co się pan dziwisz? - przecież jutro jest giełda samochodowa" jest naprawdę dobijające... Pozdrawiam |
Użytkownik Marek Pająk
społeczne, niejasne przepisy i "mała szkodliwość czynu". A nie na
stylu "Co się pan dziwisz? - przecież jutro jest giełda
A co sie panowie dziwicie? Wiem, ze to szokuje, gdy sie pierwszy raz zauwaza, gdzie sie mieszka... U nas w Azji Zachodniej zycie ludzkie jest mniej warte niz w Europie Zachodniej i ludzie nie szanuja sie wzajemnie. Najlepszym rozwiazaniem jest sprzedanie tego kraju do Unii za kazda cene, moze pomogloby to ucywilizowac tych 40 mln lacznie ze mna i Wami, czego wszystkim rodakom zycze. Rafalski |
Każdy normalny człowiek wie, że nie ma żadnej dyskryminacji kobiet w Polsce. Jest dyskryminacja kretynów, którzy za swoją kretyńsko wykonywaną pracę dostają mniej pieniędzy, lub na ich miejsce są zatrudniani lepsi. Różnica polega na tym, że kretyni-mężczyźni zapuszczają brodę, wąsy i włosy pod pachą a potem idą pod budkę z piwem, chleją i oglądają telewizję, a kretyni-kobiety zapuszczają brodę, wąsy i włosy pod pachą, malują transparenty i pokazują się w tym stanie w telewizji. Każdy powinien mieć dostęp do rozrywek na swoim poziomie i nie widzę powodu, żeby zabraniać ich jednym albo drugim. Tacy kretyni nikomu nie szkodzą, w przeciwieństwie do tych, którzy np. piastując państwowe urzędy myślą, że pieniądze ze służbowej karty lub internet w służbowym komputerze są za darmo. pozdrawiam |
Khem khem... od skutków??? ;-) Na pewno do skutków??? Znaczy takowałes równo ale rodzice zaczarowali albo dali Ci jakis Maddy upijająca się dwoma kieliszkami wina a lubi winko i chcialby się |
Tato! A Nagash powiedzial/a ...:
Na Cyprze - oiw- mozna jezdzic po pijaku. Ale za spowodowanie kolizji pod wplywem nie dziala ubezpieczenie. Jesli ktos jest ranny - odpowiada sie jak za zranienie Jak ktos zginie - jak za zabojstwo. W roznych krajach rozne sa definicje "pijanego" kierowcy. W Szwajcarii bodajze mozna smigac do 0.8 promila W USA w niektorych stanach - nie ma znaczenia etc.. etc.. I prawda jest ze wiekszym zagrozeniem jest Jesli dodac do tego ze kazdy organizm INACZEJ reaguje na Za duzo ludzi ginie przez pijanych kierowcow, motocyklistow i rowerzystow. Pzdrwm Woocash |
A moze jednak
kiedys myslalem podobnie, jedno no moze 2 piwa i tak przez kilka lat, 0 wypadkow stluczek czy innych problemow, do czasu gdy stalem sie poszkodowanym w wypadku (w zasadzie biernym jego uczestnikiem - inny pojazd zostal w wyniku kolizji wepchniety na moj), efekt bardzo duze koszty remontu mojego auta z wlasnej kieszeni, zabrane prawko i jeszcze kilka innych wydatkow. Na koniec powiem tak, nie wazne co ci sie wydaje, przepisy mamy jakie mamy i lepiej sie dostosowac chocby dla nich samych pomijajac bezpieczenstwo wlasne i innych. Nibylandczyk |
Mniemam że w ocenach się głęboko mylisz. Jak ktoś pyta to można założyć że jest świadom że "jakieś przepisy są" - i *jakieś* zainteresowanie wykazuje. Nie znaczy to że ma prawo domagać się żeby mu na tacy podali, z piwem i miodem, ale... ale od średniej w społeczeństwie to pewnie odstaje. W górę. Bo w to że "jakieś przepisy są" to "średnia"... no, pewnie wierzy. pozdrowienia, Gotfryd |
Zastanawia mnie jeden fakt. Jak wiadomo wszem i wobec picie alkoholu na terenie naszego kraju w miejscach publicznych jest zabronione. Natomiast jak to wyglada z otwarta butelka ?? Np. piwa. Alkohol nie jest spozywany, a wlasciciel np. niesie do domu, a otworzyl bo "lubi rozgazowane" ;-) Czy jest jakis konkretny przepis ktory zabrania trzymania otwartej butelki z pozdr |
Sagan wyskrobał(a):
Zabronione jest _spożywanie_. Co to jest "spożywanie" chyba wiadomo, ale na pewno nie jest to trzymanie otwartej butelki. Tyle z teorii - teraz praktyka. Z praktyką jest tak, że siedząc sobie z otwartą butelką raczej na pewno wzbudzisz zainteresowanie mundurowych. Tłumaczenie się, że butelka jest tylko otwarta może nie odnieść skutku, bo każdy się tak tłumaczy. Jak zażądasz badania alkomatem, to Twoje szanse na wygranie są większe. Niestety policjant to nie jednoosobowy skład orzekający Sądu Okręgowego i często widzi to, co widać na pierwszy rzut oka. W związku z tym czasem można dostać mandat za same "pozory" np. picie z butelki/puszki po piwie soku jabłkowego. Niby czyn jak najbardziej legalny, ale tłumaczenia się może z tego być o co niemiara...
Jak w piwie nie ma akcyzy jak jest? Nie ma banderoli, ale akcyza jest. |
rozgazowane" Chodzenie z otwartą butelką piwa również może zostać ukarane(szczegolnie
No zdecydowanie sie mylisz... Piwo to alkohol i to taki, który objęty jest akcyzą... |
|
Zapytalismy kelnerke w Washington DC i uslyszelismy powalajaca odpowiedz: "Until You'll get f.. drunk" Ale z tak daleko idacej propozycji nie skorzystalismy :-)) W ksiazce obslugi autka jest narysowane albo 3 kielonki wodki, albo 3 wina, To nie jest odpowiedz merytoryczna, tylko taki "folklor". KillJohn |
[...]
Nie tyle lokalny folklor co lokalne piwo... chcialbym zobaczyc jankesa po jednym Kaperze albo Jablonowie Zimowym (23blg, ok 8%vol...). I po jednym lepiej nie probowac jechac. |
To przede wszystkim zależy od posiadanego zezwolenia. Umieść w sklepie w widocznym miejscu zakaz spożywania alkoholu na miejscu i nie otwieraj klientom butelek. Po za tym pobieraj kaucję za butelki. Wówczas w razie ujawnienia pijącego nie poniesiesz odpowiedzialności z tego tytułu. Organizowanie ogródka piwnego, to już jest organizowanie sprzedaży w celu spożycia na miejscu - przynajmniej w znanych mi przypadkach tak orzekały sądy. Odpowiedzialność pijących wymaga już rozważenia szczegółów. W sumie dokąd |
I to jest wlasnie przedmiotem mojej irytacji! Wyrok jest prawomocny, grzywne zaplacilem, a teraz prokuratura z jakby wlasnej inicjatywy bada sprawe koncesji. Kobieta (prokurator) brzeczala ze to ich obowiazek etc. ze sa takie przepisy, iz jak komus zabiora koncesje, a dalej w tym miejscu prowadza dzialalnosc i sprzedaja alkohol to oni maja prawo do skontrolowania czy aby nie zachodzi jakas nieprawidlowosc. Cholera bandyci ganiaja po ulicach, policja zabija normalnych obywateli, a prokuratura spokojnie sobie sprawdza czy przypadkiem ktos piwa bokiem nie zagoni!!!!!!! Co za kraj,.....! |
Sąd za wypicie puszki piwa na dworcu autobusowym? Niedawno zrobiłem sobie ze znajomym wycieczkę w Beskid Zywiecki. Po |
czolem ! co prawda juz sie nieco cieplej na dworze zrobilo, ale naszla mnie ochota na grzane piwo, w zw. z tym, czy znacie jakies ciekawe przepisy na takowez? pzdr |
Witam wszystkich... Moze macie jakies ciekawe przepisy na cos dobrego do jedzenia robionego na pozdrawiam |
... golonka i 4 piwka ... ;) Peter |
bigos i kluchy i 5 piwek |
Hmm, ja zrobilem to totalnie domowym sposobem. Zakupilem piolun w torebkach, jako ze nie mialem spirytusu - byla wodka. Do butelki 0,5 (niepelnej) dorzucilem okolo 25 torebek. Do smaku polecialo troche przyprawy do grzanego piwa. Znalazl sie tam napewno imbir i inne slabe smieci. Aby poprawic kopliwosc, postanowilem wmielic tam trzy glowki galki muszkatalowej. Taki mix, stal przez tydzien kolo kaloryfera. Mieszanie okolo 3-4 razy dziennie. Po wszystkim, odcedzilem to co bylo i zmieszalem z czysta wodka. Kolor W smaku bylo niesamowicie dobre bo, smak alkoholu zatracal sie juz po Jak zadzialalo? No wlasnie chcialbym do konca wiedziec ;) Stan upojenia nie co do przepisow to mam tu sprawdzony zaczerpniety od znajomka : " 2,5 l spirytu rozcienczanie klepacza ;) dalej juz chyba nie trzeba :)) ale zawodnikow mam: http://www.grono.net/user/topic-show.jsp?id=10924 |
Oddać można psa do schroniska - butelek nie oddajesz - bo chcesz za nie pieniądze.
Przyjąć - tak, ale na wymianę. W większości sklepów znajdziesz informację, że sklep nie prowadzi skupu opakowań. Jeśli nie prowadzi - to znaczy, że mają prawo od ciebie tych opakowań nie "kupic". Możesz je "zdać" na wymianę. Jeżeli jest paragon i owszem wezmą, jeśli będą mieli miejsce. Po tym zapisie o którym wspominasz (czyli, że sklepy mają przyjmować opakowania zwrotne) powstało nieporozumienie. A to wszystko za sprawa tego, że ludzie nie rozumieją co to znaczy: wymiana albo zwrot. Specjaliści sprostowali, interpretacje możesz przeczytać chociażby w sklepach Adamby (wisi przy kasie) Są też dokładne informacje gdzie znaleść zródło tej interpretacji - także nie jest to wzięte z kosmosu. O co chodzi. Aby zwrócić coś, albo wymienić - bo w tym przypadku to bez różnicy - trzeba to najpierw kupić. Jeżeli kupiłeś w jednym sklepie, a chcesz zwrócić w drugim - to nie jest "zwrot". Jeżeli bieżesz piwo i masz butelki na wymianę - o wiele więcej sklepów weźmie ci te butelki. Nie ma sie też co dziwić, że sprzedawczynie odmawiają przyjęcia butelek - jeżeli ktos przynosi dwie skrzynki, mówi, że chce na wymianę, i na to konto bieże dwa czy trzy piwa. Jeśli to jest srodek tygodnia, i jeśli sprzedawczyni ma dobry humor - być może się na takie coś zgodzi. A że wiekszość ludzi o butelkach przypomina sobie w sobotę czy niedzielę - to już ich problem. Sklepy nie biorą bo nie mają tak dużo miejsca, żeby je przechowywać. Dwa - to mrożenie pieniędzy. A propos zwrotu - bardzo analogiczna sytuacja - jak wypożyczasz dvd w
Kupuj w jednym sklepie, staly klient bedziesz, z widzenia cie będą znali - butelki zawsze ci wezma - w twoim przypadku to dobre rozwiazanie skoro masz taka hurtownie opakowań zwrotnych w domu. A jesli ci to nie leży i nie masz głowy do paragonów - miej wiedze na temat gospodarki magazynowej, i nie miej do nikogo pretensji. io |
Mozesz sprecyzowac dokladnie jakie to piwo bylo? Bo chyba wiem dlaczego Ci nie sprzedali (pomijajac fakt ze przepis nie jest zbyt madry) Szauek |
żywiec, mala butelka 0,33, dokladnie takie: http://tinyurl.com/4gk44 |
No i dobrze, bo zastapily go inne przepisy.
Czy chodzi Ci o przyuczonoego ubojowca? Przeciez to byla fikcja. Przepis wszedl w zycie w styczniu 1999 roku. Az do listopada 1999 roku nie bylo przepisow ktore mowilyby co to w ogole jest "przyczuony ubojowiec". Poza tym i tak na wsi wszyscy zlewali rowno ten przepis. Ale zaraz zaraz. Jesli dobrze pamietam, to dwa posty wyzej zarzucalas
Dziekuje Ci bardzo za dobra rade, ale w tworzenie ustawy jestem "wlaczony" tak od 1996 roku kiedy obradowala nad nia sejmowa podkomisja. Masz jeszcze jakies cenne uwagi?
Jesli naprawde postulujesz taki zapis, to znaczy ze nie masz zielonego pojecia o doswiadczeniach na zwierzetach. Ciezko w takim razie z Toba mi o tym dyskutowac. Calkowity i bezwarunkowy zakaz takich doswiadczen nie istnieje w zadnym kraju, na pewno nie w krajach EU. |
TAK!!! Całkowicie się zgadzam... "Każdy rodzaj piramidy finansowej wykorzystuje głupotę i niewiedzę ludzi. Tutaj jesteś już nie fair nic nie wiedząc o systemie!!!!!!! Obrażasz "Niech głupcy uczą się - kiedy są kopani w d**ę.".... Zapraszam do sensownej polemiki (ze znajomością przepisów ZUS i US - bo Radek. | mam pomysł na budowę całkowicie legalnej piramidy finansowej - opartej o |
Cieszy, niestety nie konstruktywna, samokrytyka.
Zauważ, że według powyższego sam kwalifikujesz się do, za przeproszeniem, ,,niezdyscyplinowanej hołoty'', bo piszesz nie na temat związany z tematem grupy. Dalej piszesz, że przydałoby się tej hołocie trzymanie za mordę. W tym momencie proponuję, żebyś najpierw siebie za mordę chwycił, a dopiero później zaczął innych pouczać.
Zatem - odpisując na Twój list, ryzykuję, że ,,ten dupek mi odpisze?'' Z Twojej niekonsekwencji (polegającej na tym, że krytykujesz łamanie netykiety łamniąc netykietę) wnioskuję, że jest całkiem możliwe, że mi odpiszesz. :-)
Masz ciekawe podejście. Obrażasz ludzi, a na wypadek, gdyby który miał za to do Ciebie prenensje, uprzedzasz, że ,,nie będziesz miał czasu na pierdoły''.
Nie przepraszaj, tylko na przyszłość nie używaj wyrazów rodem spod przysłowiowej budki z piwem. Pozdrowienia, |
| Krytyka ma jednak ta wlasciwosc ze przewaznie pomaga. Tak, ale tylko konstruktywna krytyka.
Nie musi byc dobrze odbierane. Krytyka jest jaka jest. Nie ma drugiego miejsca wnecie gdzie mozesz zapytac tak szerokiej publiki co sadzi o Twoim projekcie. Dobry, ciekawy, innowacyjny zawsze zostanie zauwazony. Tandeta i szmira zostanie okresona wlasnie tym mianem na jakie zasluguje. Co tu wiecej mowic? To nie jest grupa edukacyjna nikt nie ma obowiazku doradzac (choc czesto tak sie dzieje), oceniamy i robimy to na rozne sposoby.
Poprawic samopoczucie poprzez starte czasu i klikanie na 20 linkow dziennie? Przewaznie kiepskich? Lepiej isc na piwo. |
Oczywiscie...
Duuuuze uogolnienie...
jego problem... w tym wypadku sie z Toba zgadzam - gosc nie potrafi przyjac prezentu.
Czy to jest krytyka, czy nic nie mowiace "facet, idz lepiej na targ sprzedwac banany"?
Zmienil podejscie, ale nie powiedziales, ze to nowe jest dobre. W twoich slowach bylo szyderstwo, a nie krytyka. To, ze wplynelo to jakos na goscia oznacza, ze potrafi wyciagnac wnioski
zdecydowanie pierwsza odpowiedz (o zlej grze kolorow, itp). to ze ktos nie potrafi wyciagnac z krytyki zadnych wnioskow nie swiadczy o braku konstruktywnosci i odwrotnie.
Z tym, ze w duzej czesci maili po prostu o te opinie sie nie prosi...
Moze odwrotnie - moje projekty sa marne, wiec przykopie innym. Oczywiscie abstrachuje tu od Twoich projektow i w ogole od Ciebie. Mowie ogolnie o grupie. I jeszcze jedna uwaga - oceniacie zazwyczaj jedynie grafike i efekty Pozdrawiam |
"Anna pa,pa" prześlicznie się pożegnała:
Hej, hej, hej, hej, hej, hej, hej, hej, hej, hej, hej, hej, hej, hej, hej,
I zrobiła jako rzekła. Pojechała pozostawiając po sobie słodko-gorzką woń niespełnienia. Prócz tego jednak zostawiła jeszcze delikatny jak piórko zapach podniecenie, które bierze się z oczekiwiania. Zaraziła mnie. Teraz będę taki podiecony, aż nie wróci. ANNNNNNNNNNNNNNNNNNNNOOOOOOOOOOOOOOOOOO!!!!!! czekam na Twoje opowieści przesiąkinęte piwem i łiskaczem ;) na pączki i nieziemskie kulinarne przepisy, które będę mógł przetestować w sowjej malej kuchence. Czekam niecierpliwie.
Duuuuuuuuuuuuuuużoooooooooooooooooo pifffffffffffffffffffkaaaaaaaaaaaaaaa;))))))))) pij pij i wypij jedna cysternę za mnie PROSZĘ!!!!!! no dobra B Ł A G A M ! ! ! oczekujacy jazzus p.s. do wszystkich grupowiczów : wnosze postula o umieszczenie tegoż pożegnania na |
To oczywiście prawda, jednak znaczenia "lub" i "albo" się trochę rozłażą tzn często "lub" jest używane jako "albo". W językach szczególnych (prawo, matematyka i inne) znaczenia tych słów są doprecyzowane i obowiązuje ścisłe ich stosowanie. Np. przepis: "Prowadzenie pojazdu samochdowego pod wpływem alkoholu albo narkotyków powoduje utratę prawa jazdy na 12 miesięcy." można by omijać paląc trawę przy piciu piwa. "oraz" i "i" znaczą to samo ale są dwuznaczne. Występują jako funktory nazwotwórcze i zdaniotwórcze. 1. "Wstał z łóżka i/oraz wypił herbatę." 2. "Ona i/oraz ja poszliśmy do kina." Pomieszanie tych znaczeń: 3. "Poszedłem do kina i Jacek" To ostatnie jest nie do przyjęcia, jednak w bardziej pogmatwanych konstrukcjach takim pomieszaniem znaczeń można ładnie namieszać;-). Więcej na ten temat w: K. Ajdukiewicz "Język i poznanie".
-- Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl |