Szukaj:Słowo(a): Przepis na pierogi
A dokladnie jest tak:

- Kostka masla
- 2 szkl. maki
- 1/2 szkl. piwa
- szczypta soli
- Bita smietana

-make przesiac do miski.Dodac szczypte soli.Maslo pokroic na
kawalki.Stopniow dodawac piwa.
- Wyrobic ciasto.Powinno miec konsystencje jak na pierogi.
- Wlozyc do lodowki na 2h.Nagrzac piekarnik do 180C
- Ciasto podzielic na szesc czesci, kazda czesc cienko rozwalkowac,
przelozyc do formy, nakluc widelcem w kilku miejscach, placki piec kolejno
(po 5-8 minut)
- Ostudzic.Przelozyc bita smietana.Mozna dodac owoce np. maliny, borowki.

Cisto przypomina kremowke.Jezeli dodamy wiecej soli powstana chrupiace
wytrawne placki do piwa.

------------------------
No, to tyle.Zaczerpniete z dodatku do "Gazety", "Wysokie Obcasy".Polacala
jakas szefowa kuchni w jakiejs tam znanej restauracji w Warszawie.Jak ktos
zrobi cos takiego to niech da znac, chetnie przyjade i skosztuje...ja
jestem zbyt leniwy...wole samo piwo :)


jako tworczyni puszkkki mam nadzieje ze zmobilizujesz naszych
leniwych ;)
grupowych rodzicow i wyszperaja pare przepisow :)



Również na to liczę :)

a przy okazji: skad jestes?



z bliskich okolic Wrocławia, konkretnie Oborniki Śląskie.
 Może sama wrócę do wegetarianizmu? w końcu mam pięcioletni staż za
sobą i dziecię kategorycznie żądające potraw z naszych talerzy...
tylko jak męża przekonać, skoro on nawet pierogi ruskie traktuje jako
dodatek do kiełbasy :(( błee....
Pozdrawia, Kianit / DominikaC
pat


550 zl netto / rok



Teraz bedzie przepis jak na ruskie pierogi:
To samo i jeszcze wiecej mam za 300 netto za rok (tylko, ze 150 MB) i z
zaje****** adminem z ktorym dogaduje sie lepiej niz z wlasnym xiegowym, i
ktorym pomaga technicznie nie tylko w sprawach serwerowych.
Powodzenia zycze. I lepszego rozeznania na rynku.

Pzdr.

Marcin/.Barman

Hello Marcin,

| 550 zl netto / rok



MMBTeraz bedzie przepis jak na ruskie pierogi:
MMBTo samo i jeszcze wiecej mam za 300 netto za rok (tylko, ze 150 MB) i z
MMBzaje****** adminem z ktorym dogaduje sie lepiej niz z wlasnym xiegowym, i
MMBktorym pomaga technicznie nie tylko w sprawach serwerowych.
MMBPowodzenia zycze. I lepszego rozeznania na rynku.

MMBPzdr.

MMBMarcin/.Barman

Poza tym jak kazdy wie cene mozna potargowac, a wiec 550zl nie jest
sztywna cena. Ale do takiego pulapu cenowego jak Twoj nie zjechalibysmy ze
wzgledu na wskazniki ekonomiczne....
A admina nie mamy zaje**** ktory nie siedzi w zadymionym pokoju i nie
wita klientow slowami: 'cool meeeen' :). a dogaduje sie z nami a
przede wszystkim z Klientami.To tak abstrahujac od tematu, ktory koncze.

I zycze powodzenia.

Miroslaw Nowoszewski

Ooo nie, to kwestia indywidualna. Jest masa ladnych stron bez tresci
(np. www.assembler.com) na ktore wracam dosc czesto aby zobaczyc czy
przypadkiem cos sie nie zmienilo, a nawet jak sie nie zmienilo to zawsze
milo popatrzec.



I tu sie, niestety, myslisz. Jezeli mamy strona stworzona tylko do
ogladania to jej zawartosc graficzna jest jej trescia. I mysle ze gdyby nic
sie nie zmienialo to co jakis czas bys tam rzadziej przychodzil az w koncu
bys przestal. Spojrz na prawda.pl. Tam nie ma wiele oprocz grafiki i
jakiegos linku ale i tak ludzie (z jakis nieznanych mi powodow) wala tam
rzeszami. =)

Jak chodzi o jakas strone o filmach to moja ulubiona strona (Internet Movie
Database - http://us.imdb.com) wcale nie jest jakas piekna. Mowiac szczerze
to ona wyglada jak Amazon ale z drugiej strony jest tam tyle informacji ze
nigdzie indziej nie pojde. (chyba ze na http://kino.tom.pl po repretuar) Po
przepisy uderzam tylko to SOAR (Searchable Online Archive of Recipes -
http://soar.Berkeley.EDU/recipes/) bo chociaz tam nie ma dizajnu to tam
znajde 10 przepisow na pierogi czy cos takiego.

jedrek

Witam,

Oto zdanko, w którym występują oba chińskie frykasy.

At noon we went out for some lunch, steamed dumplings and wontons at a little cafe.

No i właśnie. Przekopałam się przez różne przepisy i nie bardzo potrafię oddać
różnicę między tymi potrawami. Jedno i drugie jest, na mój rozum, czymś w
rodzaju pieroga, z wierzchu ciasto, w środku jakieś nadzienie, jedno i drugie
gotuje się na parze. Oczywiście, na fotkach różnicę widać, "wontons" są bardziej
płaskie i kanciaste, a "dumplings" krąglejsze i takie jakieś zakręcone, ale jak
to oddać w tekście, nie mam pojęcia. Może jakiemuś amatorowi chińszczyzny obiły
się o uszy (albo przychodzą do głowy) polskie określenia na te specjały? Może
któś w ogóle ma jakiś pomysł, co z tym zrobić? Może ktoś przynajmniej rozumie,
jak posiłek może się składać z dwóch tak podobych dań? A może one wcale nie są
podobne? Słoniocy!

Lama


Witam,

Oto zdanko, w którym występują oba chińskie frykasy.

At noon we went out for some lunch, steamed dumplings and wontons at a  
little cafe.

No i właśnie. Przekopałam się przez różne przepisy i nie bardzo potrafię  
oddać
różnicę między tymi potrawami. Jedno i drugie jest, na mój rozum, czymś w
rodzaju pieroga, z wierzchu ciasto, w środku jakieś nadzienie, jedno i  
drugie
gotuje się na parze. Oczywiście, na fotkach różnicę widać, "wontons" są  
bardziej
płaskie i kanciaste, a "dumplings" krąglejsze i takie jakieś zakręcone,  
ale jak
to oddać w tekście, nie mam pojęcia. Może jakiemuś amatorowi  
chińszczyzny obiły
się o uszy (albo przychodzą do głowy) polskie określenia na te specjały?  
Może
któś w ogóle ma jakiś pomysł, co z tym zrobić? Może ktoś przynajmniej  
rozumie,
jak posiłek może się składać z dwóch tak podobych dań? A może one wcale  
nie są
podobne? Słoniocy!

Lama



Witam,
nie wiem czy to sie może do czegoś przydać, ale krasnoludki (te od  
królewny Śnieżki) uwielbiały "Apple dumplings!"
i o ile dobrze pamietam tłumaczono to jako pierogi lub kluski. Ale to była  
bajka. Pozdrawiam. S.





At noon we went out for some lunch, steamed dumplings and wontons at a little cafe.

No i właśnie. Przekopałam się przez różne przepisy i nie bardzo potrafię oddać
różnicę między tymi potrawami. Jedno i drugie jest, na mój rozum, czymś w
rodzaju pieroga, z wierzchu ciasto, w środku jakieś nadzienie, jedno i drugie
gotuje się na parze. Oczywiście, na fotkach różnicę widać, "wontons" są bardziej
płaskie i kanciaste, a "dumplings" krąglejsze i takie jakieś zakręcone, ale jak
to oddać w tekście, nie mam pojęcia. Może jakiemuś amatorowi chińszczyzny obiły
się o uszy (albo przychodzą do głowy) polskie określenia na te specjały? Może
któś w ogóle ma jakiś pomysł, co z tym zrobić? Może ktoś przynajmniej rozumie,
jak posiłek może się składać z dwóch tak podobych dań? A może one wcale nie są
podobne? Słoniocy!



wonton = uszka lub pierogi (zawsze nadziewane)
dumpling = knedel, kluch, niekiedy - choc nieczesto -  nadziewany.

Aby bylo smieszniej to dim-sum dumplings (ktore to autor pewnie mial na mysli) sa
nadziewane i czesto formowane w ksztlacie polksiezyca, z wiec polskiego pierozka.  No
aby bardziej skonfundowac towarzystwo, wonton skins to dumpling wrappers :-)))

Poszedlbym tropem " [parowane] knedelki i [chinskie] pierozki."
<eM eL<



A jest tam dokładny przepis? Może jedne z pierożków sa gotowane na parze, a
drugie (ze wskazaniem na won-ton) smażone w głębokim tłuszczu. Zerknij jeszcze
może na tę stronkę

http://kobieta.gazeta.pl/wysokie-obcasy/1,53667,2984672.html

Pozdrawiam

KrystynaM



Przepisu nie ma, niestety. Rzecz dzieje się w Pekinie oglądanym oczami jego
mieszkanki (a nie cudzoziemca), jedzonko jest więc traktowane jako oczywistość.
W dodatku odpadają określenia typu "chińskie pierożki", czy "chiński kociołek",
które czasem mogłyby ratować sprawę. :-). Dzięki przeogromne za link. Kręglicka
jest dla mnie wyrocznią. Jeśli ona pisze "won tony", to dla mnie oznacza, że ja
też mogę. Pozostaje mi co najwyżej dylemat "łącznie czy rozdzielnie' (w
angielskim występuje i tak i tak). Teraz muszę jeszcze pogłówkować nad
"dumplings". To oczywiście loteria, ale wydaje mi się, zgodnie z sugestią Hani,
że to w tym wypadku raczej bułeczki niż kluchy, na które stawiałam na początku.

Pozdrawiam
Lama

Zakupiłam i przejrzałam wczoraj.
Rzeczywiście, części przepisów daleko do polskich - używamy nadal bakłażanów,
pesto itp.
Ale są też kasze, bardziej polskie przystawki, bigos a nawet pierożki.
Ogólnie na pewno skorzystam. Większość przepisów jest łatwa dla kogoś, kto
choć raz dziennie przebywa w kuchni.
Bardzo podoba mi się dokładne określenie rodzaju posiłku i w której fazie
można go stosować, część przepisów z II fazy zawiera przystosowanie do I.
Nowością dla mnie jest,że jeśli mamy dużą nadwagę to niełączymy tłuszczy z
IG22 (Musta już coś o tym wspominał).
Zastanawia groszek zielony który jest w obu grupach (22IG<50 i IG<22) !
Pozdrawiam,
Ania
----- Original Message -----

Zakupiłam i przejrzałam wczoraj.
Rzeczywiście, części przepisów daleko do polskich - używamy nadal bakłażanów,
pesto itp.
Ale są też kasze, bardziej polskie przystawki, bigos a nawet pierożki.
Ogólnie na pewno skorzystam. Większość przepisów jest łatwa dla kogoś, kto
choć raz dziennie przebywa w kuchni.

Mnie małżonek wczoraj zakupił, po drodze przejrał, zachwycił się pieczonym boczkiem i innymi takimi. Generalnie sporo rzeczy jest z kuchni polskiej. A dziś wstalam o 5.45 i zrobilam sobie na sniadanie chlebek kefirowy - ostatni przepis w książce. 0,5 kg mąki pp (pszenna), 5g soli, 5 g sody, 400 ml kefiru, wyrobić mikserem lub robotem, na blaszkę, wierzch wygładzić łyżką zmoczoną w wodzie i do piekarnika na 200 stopni na pół godziny. Ale miałam pycha sniadanie........
Anka P.

5.45? boshe... wole juz jabłko i wstac o 7.59 ;)

----- Original Message -----

Zakupiłam i przejrzałam wczoraj.
Rzeczywiście, części przepisów daleko do polskich - używamy nadal
bakłażanów,
pesto itp.
Ale są też kasze, bardziej polskie przystawki, bigos a nawet pierożki.
Ogólnie na pewno skorzystam. Większość przepisów jest łatwa dla kogoś, kto
choć raz dziennie przebywa w kuchni.

Mnie małżonek wczoraj zakupił, po drodze przejrał, zachwycił się pieczonym



boczkiem i innymi takimi. Generalnie sporo rzeczy jest z kuchni polskiej. A
dziś wstalam o 5.45 i zrobilam sobie na sniadanie chlebek kefirowy - ostatni
przepis w książce. 0,5 kg mąki pp (pszenna), 5g soli, 5 g sody, 400 ml
kefiru, wyrobić mikserem lub robotem, na blaszkę, wierzch wygładzić łyżką
zmoczoną w wodzie i do piekarnika na 200 stopni na pół godziny. Ale miałam
pycha sniadanie........
Anka P.

--
Archiwum grupy: http://niusy.onet.pl/pl.misc.dieta



| na opakowaniach zalecaja gotowanie ok 40/4o minut ale lepsza jest gdy
gotuje
| sie ja max 20 min

no to ugotowalam i zjadlam

mmmmmmmmmmm

wielkie dzieki za wszystkie porady!
od dzis bede czesciej ja gotowac i szukac kolejnych potraw ..

szkoda ze wczesniej nie widzialam posta Januszka bo nie dodalam cytryny
ale za to dalam 2 zabki czosnku :) pychotka!

Nawet moi stwierdzili ze mogliby cos takiego zjesc
dla nich zrobilam krupnik ...

ide robic ruskie pierogi dla rodzinki i zastanowie sie czy cos jeszcze
wcisne w siebie (zjadlam 2 miseczki!!)

pozdrawiam smakowicie :)
Saman_tha



Witaj,wiedzialam,ze ci zasmakuje zupa,bo jest pyszna.Ja niestety tez nie
moge nic zjesc wiecej,gdy zjem zupke,a nie konczy sie na 1 miseczce.Sok z
cytryny daje juz na talerzu.Wczoraj zas zrobilam hummus czyli paste z
ciecierzycy i masla sezamowego i jest to dla mnie odkrycie tygodnia,po
galaretce z soku z jablkowego,to drugie donioslejsze,bo deserowe.Podam
przepis na stronce MM.Pozdraiwam Hafsa


Kidys jak jeszcze nie wiedziłam o istnieniu MM wymysliłam sobie razowe pierogi
z mielonym mięsem z piersi kurczaka. To była pycha !!!!! Teraz rozumiem, że to
nie do końca szczesliwe połączenie. Może ktos ma pomysł na farsz MM do takich
pierogów ale nie owocowy ani inny "slodki" za takimi pierogami jakos nie
przepadam. Wolałabym coś na "słono"

:-)

Mysia



Mozesz podac przepis na ciasto do tych pierogow? Z jakiej dokladnie maki
je robilas?

Suita


Kapusta z grzybami. Na wigilię robiłam. Tylko mąke zalewałam wrzątkiem.



A mogłabyś podać dokładny przepis na takie ciasto z mąki zalanej
wrzątkiem? Z góry dziękuję.
Pierogi można nadziać pieczarkami z soczewicą, albo soją z jakimiś
pikantnymi przyprawami. Robiłam też taki farsz z cieciorki i pestek
dyni. Myślę, że fajne przepisy na farsze z warzyw mogą być na puszCCCe,
ale adresu tam nie pomnę.

Mozesz podac przepis na ciasto do tych pierogow? Z jakiej dokladnie maki
je robilas?

Suita



Właściwie nie ma jako takiego przepisu. Robiłam tak na czuja -
eksperymentalnie. Mąke miałam razowa ale nic wiecej o niej nie pamietam, wtedy
to była jedyna razowa jaką widziałam w sklepie. Dodałam do niej odrobine soli i
wode zimną tyle ile trzeba było do uzyskania odpowiedniej gęstości i lepkości.
Było to wszystko bardzo proste, bo mąka razowa dużo lepiej sie łączy z wodą.
Nie ma wyrabiania, ugniatania. Jak robiłam pojedyncze porcje to mieszałam to
nawet w kubku łyżką. Dopiero potem wyjmowalam, wałkowalam, lepiłam itp. Spróbuj
najpierw na małej porcji to sama sie szybko zorientujesz co i jak.

Smacznego,
Mysia

Witam. jestem tu nowa. Mam pytanie czy zna ktoś przepis na pierogi z kaszą
gryczaną i serem białym ?
Mama mojego męża takowe robiła ale niestety nie mamy przepisu. Będe
wdzięczna za przepis



Witaj, grupy Ci sie pomyliły ;)
NTG
Pozdrawiam, Agata


|   Pan to nie potrafi najprostszej rzeczy upichcic. Pan po prostu NIE
| ZASLUGIJE na pierozki!
|   Wiecej -- pierozki NIE POTRZEBUJA takich jak Pan!... Od jutra Pana nie
| obslugujemy! Zegnam!
Tylko że jak człowiek się nauczy robić pierożki, to:
1. Jest to bardziej zapychające niż zupa (która przeleci przez żołądek i
   spłynie)
2. Nie trzeba będzie więcej chodzić do restauracji i wydawać pieniędzy,
   bo wszystko można zrobić samemu.
A, przy okazji można się wymienić przepisami ize znajomymi ;-)))



A tyle głowiłem się nad nazwą dla mojego następnego Linuksa. Będzie
się nazywał pierozek :-) Dzięki!


o, skoro jesteśmy przy temacie kulinariów, to z całą powagą stwierdzam, że
zasada "przez żołądek do serca" sprawdza sie zawsze!



W moim przypadku sie sprawdzilo, bo podbilas moje serce nowym przepisem na
pierogi... a ja jestem znanym i cenionym w moim srodowisku.. pirogorzerca
;)))

Z pierogami jest kupa bibrzenia się. Kiedyś robiłam tak jak i makaron


Aahhh wyszly pyszne
Przepis :
Farsz idento jak na krokiety.
Ciasto : pol kilo maki, szczypta sol, 1 zoltko i wody tak na oko(zeby ciasto sie fajnie ugniatalo). Dobrze ugniecione ciaso kroimy na kawalki walkujemy. Szklanka o dosc szerokim obwodzie wycinamy koleczka. Na kazde koleczko dajemy mala lyzeczke farszu i kleimy pierozki. Gotujemy we wrzacej wodzie, az wyplyna na wierzch.A potem odsmazamy na patelni,zeby byly zarumienione i chrupiace .
Pyyycha. Moj byl zachwycony
p.s. Yasmine, domowe pierogi? Wow, toż to skarb z ciebie nawet nie wiedziałem jak wielki...


Pierogi sa strasznie proste do roboty. I pyszne (szczegolnie z kapusta i grzybami ).
Nalesniki robie bardzo czesto, ale to glownie na slodko (ostatnio byla wersja z czekolada i bananem).
Lubie robic cos z przepisow (jakies eksperymenty ).
Najsmieszniejsze jest to, ze potrafie zrobic wymyslne ciasto, a powiem szczerze, ze jeszcze zupy nie gotowalam .
Nie mam czasu,zeby sie nauczyc .
Ale mam nadzieje, ze mam to we krwi, bo babcia i mama gotuja najlepiej na swiecie
aha, ile kosztują placki do tortilli?


Nie mam pojecia, bo zrobienie ich jest banalnie proste, wiec nigdy nie kupowalam. To wlasciwie ciasto jak na pierogi, wykrojone duze kolko i opieczone na suchej patelni (albo w piekarniku).
Tu http://www.restaurants.pl...mistrz/taco.htm jest calkiem fajny przepis na tortille i taco.

Jeszcze podam przepis na moje wczorajsze ciasto. Choc moze "ciasto" to za duzo powiedziane. Tworzy to raczej rodzaj batonika. Ale jest prosciutkie i smak ma obledny.
1 szklanaka maki
0,5 kostki masla
1/4 szklanki cukru.
Make wymieszac z cukrem, dodac rozpuszczone (przestudzone maslo). Ja pieklam w malej tortownicy, ale troche byla za mala. Temperatura 180 stopni przez 15-20 minut (ja dalam 15 minut i potem jeszcze na troche zostawilam do podsuszenia w wylaczonym piekarniku.
Na ostudzonym ciescie rozsmarowac 0,5 puszki toffi z ugotowanego mleka (gotowac 3h zamknieta puszke, pilnujac zeby byla cala pokryta woda)
Na wierch polewa - na oko - 3/4 czekolady 90% kakao, troche cukru, lyzka wody, 1/3 kostki masla. Rozpuscic w malym rondelku, polac ciasto.
Robione z moimi modyfikacjami z przepisu: http://fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,65748865.html
Czy sa jakieś zasady przy planowaniu takich rzeczy


Ja się staram liczyć, ile razy w tygodniu mięso, czy jest jakaś rybka, ile razy powtarzają się dodatki [ryz/makaron/ziemniaki/w ogóle brak] - żeby była różnorodność

Tera tak - prośba do Złoci, która coś tam o strączkowych warzywach ma pojęcie. A ja jem ich bardzo mało, bo w zasadzie nie wiem, co robić Poza zupami, to nie wiem, do czego je wykorzystać [do pierogów się nie zbiorę nigdy w życiu].
Złota Koteczko - pomocy

Czy z racji mojego pierogowego lenistwa mogę nafaszerować soczewicą np. naleśniki?

Jeszcze tak - nie wiem, z czym jadacie kanapki, ja ostatnio kombinuję z pastami. Jeśli ktoś ma jakieś ciekawe przepisy, to proszę o sugestie
Ja lubię na bazie serka wiejskiego - ze szczypiorkiem, z suszonymi pomidorcami, z wędzoną makrelką czy innym rybnym. Lubię hummus, pastę jajeczną, a także pastę, którą ostatnio wymyśliłam: groszkową z jajem [puszka groszku, 2-3 jajka, odrobina oliwy z oliwek, ząbek czosnku, po łyżeczce musztardy i majonezu do smaczku - wszystko zmiksować. Proporcje jak najbardziej dowolne, podałam swoje przykładowe. Mój się tym zajada jak nawiedzony]. Eny ader ajdijas?
Ewatorka - nie jesteś osamotniona w marzeniach kulinarnych pamiętam jak moje maleństwo miało 2 tyg a ja poszłam na urodziny jej kuzynki i jedyne co tknełam to herbata!! A wigilia.. specjalnie dla matki karmiącej były pierogi z ziemniakami bez cebuli i przypraw.. a z biegiem czasu dietka się rozszerzała..
na pewno znajdziesz coś ciekawego w tych przepisach
a ja zastanawiam się jak roczniakowi przemycić jajko - czasami dodawałam do słoiczków, ale chciałabym jakiś domowy przepis (Mała je już praktycznie to co my) Oprócz ciast i lanych klusek, bo z tym nie mamy problemu łasuch po mnie!!
Dobry wist z tym karpiem kiszony
Kuchnia męska sie nam tu robi .... bo i ja w fartuchu chodzę po domu.
Jestem od was lepszy bo robię 3 serniki , już tradycyjnie : jeden nie może w całości doczekać się wigilii, drugi idzie na handel za szarlotkę z sąsiadką , jeden zostaje na święta do degustacji . Karpie kupuję śnięte , kedyś zabijałem karpia owijając go w gazetę i dwoma uderzeniami tłuczka w ogon i głowę , teraz już nie miałbym sumienia.. Karpia przyżadzam smażonego w zalewie octowo słodkiej .
Trzecia moja specjalnosc to pierogi z suszonych grzybów i kapusty kiszonej.....
Lepi cała rodzina, to łaczy , a kiedyś sam musiałem.
Wszystkie te przepisy to wg recepty mojej już nie żyjącej mamy , nic nowego po założeniu własnej rodziny nie wprowadziłem , robię dokładnie to czegosię nauczyłem .
Trzymaj się ogórku na ciepło , mam pozytywne wibracje jak Ciebie ostatnio czytam .
lubie podkrecic troche volume na radiu Maryja i przejezdzac wooolno z otwartymi szybami
kiedys znalazlem fajna audycje z przepisami kucharskimi jak jakas stara baba jeczala jak zrobic jakies tam pierogi "weźmisz mąkie - dwie szklanky"

albo kumpel na siedzeniu pasazera wyciaga na swiatlach replike beretty 92 ze schowka i udaje ze laduje naboje (puste luski + pociski) hehe i obserwujemy reakcje ludzi obok
lubie podkrecic troche volume na radiu Maryja i przejezdzac wooolno z otwartymi szybami
kiedys znalazlem fajna audycje z przepisami kucharskimi jak jakas stara baba jeczala jak zrobic jakies tam pierogi "weźmisz mąkie - dwie szklanky"




tylko nie stara baba!!
to siostra Leokadia.
Witam!

Jako że nie samymi figurkami i fluffem człowiek żyje postanowiłem założyć temat o rzeczy bardzo ciekawej, jak również oczywistej- o terenach. Wraz z upływem czasu coraz więcej osób zbiera armie. Na klubach można już zobaczyć nie tylko "kartonowe walki". Ale czymże są same figurki bez odpowiedniej scenerii? Niczym pierogi ruskie bez sera. W tym temacie możecie wypisywać swoje pomysły na makiety (jak wymyślicie coś bardzo ciekawego to pewnie to wykonam i zamieszczę "przepis"), wrzucać linki do stron o terenach, pisać tutoriale, wrzucać fotki swoich wyczynów itd itp.

Kilka ciekawych stron:

Net Terrains
Forum o konwersjach z bogatym działem o makietach
Warsztat- dużo przepisów na makiety
Games-workshop- tereny do W40k

Pozdrawiam!

Wasz skarbniko-makieciarz

Jakim żałosnym Krawczykiem?

San jesteś głupi.On chciał dowartościować babcię Juzie i ona jest zadowolona.



Słuchaj panienko, nie wyzywamy się tu nawzajem od głupich, a antek to postać i podlega swobodnej opinii publiczności. To że ty poszłabyś z nim z marszu do łóżka, to nie znaczy, że nie jest głupi.
A jak dowartościować chciał babcię józię to mógł jednak mieć jakąś kontrole na jej działaniami, przecież józia poza przepisem na pierogi w ogóle nie zna życia.

A krawczykiem jakim ? Oczywiście z Krzyszkiem
Ciekawe, ile z tego namiętnego pocałunku wyciął montażysta a może zrobić jakiś mini film pt. sceny wycięte z serialu?



Wydany w wersji exlusive dvd W pudełku znajdziecie państwo siano z Tulczyna, przepis na pierogi, gnojowicę w buteleczce, i zapach tulczyńskiej wsi w słoiku.
October, napisałaś że lubisz naleśniki, a jadłaś ukraińskie?? Pychotka
Zaraz podam ci przepis: hmm nadzieniem jest biały ser z cebulką (taki sam jak do pierogów ruskich) i naleśniki polane są sosem grzybowym. Naprawdę mniam mniam ... zrób sobie a nie pożałujesz

Ale skoro już zaczęłam o naleśnikach to jeszcze amerykańskie mam nawet przepis na kompie :
• 1 szklanka mąki
• 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
• 1/2 łyżeczki sody
• 1 łyżka cukru
• szczypta soli
• 1 szklanka maślanki
• 1 jajko
• 2 łyżki rozpuszczonego masła
• trochę masła do smażenia
• garść jagód
pancakes - sposób przygotowania
Wymieszaj suche składniki. W drugiej misce połącz maślankę, jajko i masło (nie powinny być zimne). Wymieszaj ze składnikami suchymi i odstaw ciasto na godzinę. Dodaj jagody. Patelnię posmaruj odrobiną masła i smaż małe placki z każdej strony na złoty kolor. Podawaj z cukrem, syropem klonowym lub sosem owocowym.

Smacznego
October, napisałaś że lubisz naleśniki, a jadłaś ukraińskie?? Pychotka
Zaraz podam ci przepis: hmm nadzieniem jest biały ser z cebulką (taki sam jak do pierogów ruskich) i naleśniki polane są sosem grzybowym. Naprawdę mniam mniam ... zrób sobie a nie pożałujesz



Ukraińskie jadłam, ale w knajpie-naleśnikarni, swoich nie. Ale takiego mi smaka właśnie narobiłaś, że chyba w ten weekend zrobię.
A generalnie to ja naleśniki uwielbiam, niezależnie od nadzienia, wciągam wszystkie - na słodko, słono i mieszane, sama też wypróbowywuje własne kombinacje czyli "czyścimy lodówkę z resztek i wkładamy co się da".
Ja tylko jadłam z opienkami, ale przepis dostanę. Mogę też z soczewicą. Te też dobre



Nie rozumiem jaki przepis dostaniesz?? czy ja mam Ci dać przepis na pierogi z kurkami jeżeli o to chodzi to ja go nie znam ale gdybyś poczekała to może jutro bym ci załatwił ale chyba nie o to chodzi wytłumacz mi przesłanie twojej wypowiedzi bo mi dziś myślenie nie idzie
Ja też mam kilka sprawdzonych przepisów na potrawy, którymi częstuję swoich gości choćby krokiety z serem żółtym i pieczarkami albo prażone. Takie śląskie danie, które tradycyjnie powinno się przygotowywać przy ognisku i podawać na liściach kapusty Też uwielbiam gotować i eksperymentować w kuchni ostatnio wpadłam na pomysł, żeby pobawić się z domowymi winami i nalewkami, ale dopiero zaczynam się tego "fachu" uczyć Co jeszcze... mięso faszerowane kurkami w sosie cygańskim - pycha pierogi z jabłkami, banany w cieście naleśnikowym, samodzielnie wyprodukowany jogurt... to tylko kilka potraw, które wpadły mi do głowy tak na bieżąco.
A więc w tym tygodniu także Hibari zapomniał umieścić w swojej gazetce kulinarnej przepisu na "Pieczonego, duszonego lub podanego w sosie własnym Gienka". Kurcze, szkoda bo z niecierpliwością czekalem na ten numer liczac ze nasz redaktor nas nie zawiedzie.
Za to nasz kochany redaktor naczelny, Tsuna-kun postanowił zaprezentować nam najnowsze odkrycie afrykańskich szamanow z doliny zagłady. Przed nami Piranious Gigantous z rodziny karłowatych. Zastanawiałem się czemu taka nazwa ale myślę ze najlepiej bedzie po prostu przeczytać artykuł naszego "szefa" a wszystko stanie się jasne. Szkoda tylko ze od tygodnia mam niestrawność na kolor zielony.

Poza tym w numerze zapowiedź dostepnych na rynku fajerwerków(sprobujcie juz teraz albowiem w sylwestra może być już za późno). Z kim innym chcielibyście przetestować te zabawki jak nie z waszym kochanym KHR. W roli testerów: nasi kochani / Reborn i Tsu-kun ^^

No i na koniec KHR chciałoby wspomnieć ze kolejny numer ukarze się już za tydzien czyli 2 Października . W imieniu redakcji, wszystkich fanek bishów i nas zwyklych fanów serdecznie zaprasamy gdyz numer będzie wypchany po brzegi przeroznymi artykułami. Musicie to zobaczyć ^^
Prezentował dla was Ferdynand Kiepski.

Ps. A tak serio to chcialbym tak jak w zapowiedzi, za tydzień zobaczyć jakieś roztrzygnięcie akcji albowiem akcja z roślinkami i niesmiertelny Gieniek zaczynają mnie razić. Cytując Okasha "O masz ci los, pierogiem w nos"...
Och, co do pierogów to ruskie, z mięsem z kurczaka i pieczarkami (przepis mój własny :)), z kapustą i grzybami... A z deserów to szarlotke bardzo lubie i jabłecznik i w Słowacji ciasto zwane KASZTAN. Niema to jak dobre ciosto + koktail bananowy. A gofrów nie da się strawić w moim... Jeśli już to lody włoskie z polewą cytrynową lub jabłkową... Mniam... Niemogę się wigili doczekać (barszcz z uszkami, kapusta z graybami, opłatek [który uwielbiam;P] i setki godzin przy BGg2 [to już u mnie tradycja:P] LUBIE JEŚĆ WSZYSTKO OPRUCZ GOFRÓW I ZUP I PIEROGÓW OWOCOWYCH.
Będą to drugie święta naszego syna, ale do pierwszych za specjalnie się nie przykładałam, ponieważ dieta miała trwać tylko 6 mc. Syn jest dalej na diecie i czytając forum nie odważyłabym się po 6 mc. zrobić mu próby.
A więc, tak jak napisałam w tytule, poszukuję przepis na pierogi, gdyż te które próbowałam zrobić to..............
Zrobiłam wczoraj wieczorem drugie w życiu pierogi i jestem z siebie bardzo dumna, bo tym razem wyszły lepsze niż poprzednio - tylko nieliczne odważyły się mieć jakieś pęknięcia, no i były mięciutkie! Mój mężczyzna stwierdził, że smakowały jak glutenowe. Niemniej wciąż nie jest to moje ulubione zajęcie i chyba się takim nie stanie - nie przepadam za wyrabianiem i wałkowaniem jakiegokolwiek ciasta Cóż. Mam plastikowy pojemnik pełen pierogów z kapustą i grzybami, które zamierzam zamrozić do Wigilii, dzięki czemu jedna rzecz do zrobienia na Święta odpada. :mrgreen:
Co do przepisu, to był to jeden wielki eksperyment. Moja matka robi pierogi metodą: mąka bezglutenowa Celiko + białko jaja + trochę ugotowanych w mundurkach, obranych i zmielonych w maszynce ziemniaków (max. 1/3 ziemniaków na 2/3 mąki) + trochę wody, w ilościach na oko i na wyczucie... Nie miałam mąki Celiko, nie wspominając o oku i wyczuciu, więc wzięłam 2 paczki mixu do ciasta makaronowego Celiko, 1 szklankę zmielonych ziemniaków i 1 białko, wyszło przyjemne mięciutkie ciasto, tylko że pierogi zrobione z niego rozpadały się totalnie. Nie wiem czy to wina samej mąki czy tego że za mało mąki dałam. Po dodaniu ok. 2 szklanek mixu PKU Glutenexu zaczęły wychodzić. Podsypywałam przy wałkowaniu kukurydzianą tak jak kiedyś radziła Jola, zwłaszcza że nie miałam już więcej mąki w domu - zużyłam wszystko do ostatniej drobiny Wychodzą pyszne, tylko nie wolno wałkować zbyt cienko, ani naciągać ciasta, bo pękają. W sumie moim zdaniem rozrywka dla cierpliwych.
Moja babcia i ciotki robią świetne pierogi, tylko że glutenowe już kiedyś próbowaliśmy przerobić przepis na bezglutenowy, ale nie wychodziły. Spróbujemy z inną mąką albo zmieszamy jak już inni proponowali. Problem w tym że zapomniałam przepisu więc jak prawdopodobnie pojade do nich na wakacje to poprosze jeszcze raz o niego i oczywiście napisze jak wyszły. Co do farszu to ja zawsze podjadałam, babcia robi taki pyszny z kaszą i serem. Polecam! Tylko kasze trzeba przebrać, co zawsze sporo czasu zajmuje.
Pamiętam że oprucz takich zwykłych pierogów robili też takie ciasto, jakby jeden wielki pieróg z farszem ( oczywiście kształt już inny ) Podobno równie pyszne ale moim rodzicą to wszystko smakuje
W grudniowym magazynie "Twój maluszek" jest artykuł o celiaki. Co prawda krótki, ale zawsze coś. Podany jest nawet przepis na pierożki z mlekopodobnego preparatu zbożowego SINLAC Nestle( preparat zawiera białko pochodzące z mąki ryżowej oraz mączki chlebka świętojańskiego ) tak tu napisali. :wink:
Spróbuj zrobić pierogi, przepis znajdziesz na forum ,pycha, synkowi na pewno będą smakowały. Ja bardzo lubię pierożki i często je robię, bo nie umiem bez żyć. Przecież można samemu zrobić wiele rzeczy, w naszej diecie z niczego nie musisz rezygnować, wystarczy tylko trochę czasu i chęci. trzymam kciuki i pozdrawiam. :wink:
jbielu, kochana a zapodasz przepisik an te ciasteczka cynamonowe? bo brzmią smakowicie

potrzebuję sprawdzony przepis na barszcz, nigdy nie robiłam a z papierka to obciach

i na pierogi - ciasto...plissss

doszłam do wniosku, że ja to umiem eksperymantowac i robić takie nowoczesne potrtawy, ale z tradycją jestem na bakier
nie zalewam zimną wodę i gotuję, a powinnam wrzucać na wrzątek?


nie
włąsnie dobrze robiłas
bo kiedys w mamo to ja widziałam takie przepisy, ze sie wrzuca na wrzątek, wowczas to mięso bedzie twarde

ale jak gotowałas piers w zimnej wodzie to az dziwne ze mięsko twarde było
spróbój udko jak egafokus pisze, bo takie mięsko jest najklpesze

a jak z przyprawianiem stoisz?
moze udko by upiec w piekarniku?
moze pierozki z mięskiem?
Dziś małz jedzie na duze zakupy i duzo bedziemy gotować, na jakies 2, 3 dni

Mamy w planach:

Dla nas:
- spaghetti w sosie pomidorowym z małżami (małże w promocji w Realu )
- krewetki smażone z czosnkiem (promocja)
- ogórkowa

- rosołek i pierogi z mięsem mielonym dla Misia (wg przepisu Betty)
Witam wszystkie Mamuśki i dzieciaczki po świętach

Coś cicho tutaj

I jak tam minęły Wam święta???

U nas ok, byliśmy u moich rodziców i wróciliśmy dopiero wczoraj woeczorem.

Kolacja wigilijna była przepyszna (karp smażony, zupa grzybowa, pierogi z kapustą i grzybami, rybka po grecku, w galarcie i w grzybach i cebuli), tak więc 3 dni pod znakiem wielkiego obżarstwa i wstyd się przyznać, ale jak stanęłam na wagę to mam 1,5 kg. na plusie Tak więc od dziś dietka A od Nowego Roku wracam na siłownię z zamiarem zgubienia 5 kg.

Prezenty udane, Michaś dostał kolejkę, betoniarkę z Bobem Budowniczym i książeczki z bajkami. Ja dostałam książkę kucharską z przepisami na ciasta obrusik i sexy koszulkę nocną (to bardziej prezent dla małża )

Szkoda, ze jutro trzeba do pracy wstać o 5 rano
Ale dobre i to, ze tylko 3 dni pracy i znów 4 dni wolne.

I parę foteczek:

Takie stroiki mamy w domu:





A tak wyglądał stół wigilijny:



A reszta jest tutaj:

http://starania.net/viewtopic.php?p=507815#507815

[ Dodano: Nie Gru 28, 2008 20:21 ]
Na szpinak moje jelito reaguje "zielonym WC" Podniebienie tak sobie go lubi, chyba, że z odrobiną czosnku i przypraw Mam przepis na pierożki ze szpinakiem i parmezanem, ale jeszcze nie wypróbowałam! Spisałam go w chwili kryzysu, na sterydach, w szpitalu, będąc na wiekim głodzie po operacji!
Podam przepis na pierożki z bananami, które uwielbia moja siostra.
Ciasto-standard na pierozki, tyle że moja mama zamiast ciepłej wody(dla miękkości ciasta) dodaje ciepłego mleka, wtedy są jakby bielsze ale oczywiście, kto nie toleruje, niech nie dodaje.
Pierożki nadziewamy plasterkami bananów, gotujemy i podajemy polane zrumienioną bułką tartą i odrobiną cukru pudru, jeśli wydadzą się mało słodkie.
Smacznego!
a ja za sprawą choroby własnie nauczyłam się gotować i powiem szczerze,że sprawia mi to ogromną radośc,jedyne co umiałam uprzednio to wykręcić nr do restauracji i podac adres pod który mogliby dostarczyć mi jedzenie Nigdy wcześniej nie garnęłam się do pichcenia.Conajwyżej zmywałam naczynia Na dzień dzisiejszy mało eksperymentuję (jeszcze) raczej opieram się na przepisach,które nie są zbyt skomlikowane.Absolutnym hitem np jest to,że przed wczoraj po raz I-szy udały mi się naleśniki.Skorzystałam również z przepisu Zena i robię co jakiś czas lasagne Urachamiam też od czasu do czasu produkcję pierogów ruskich które wprost uwielbiam.Ciast nie piekę,gdyż nie jestem jeszcze na takowym etapie,ale myślę,że to tylko kwestia kilku tygodni.teraz idą święta,więc będę pomagać i w tym.Poobserwuje,pouczestnicze i może sama za to się zabiorę
masz jakis przepis na risotto, fajne pierogi, szaszłyki i ryby oraz gulasz ?



ja mam sprawdzony przepis na pyszną rybke
Pstrąg w warzywach Składniki na 4 porcje:
Pstrągi surowe - 600 g (4 sztuki);
Warzywa: marchew (średnia) - 200 g (2 szt), średniej wielkości pietruszka, mały seler, 1/4 cytryny, łyżka oleju sojowego lub słonecznikowego.
Przyprawy: Ziele angielskie, liść laurowy, pieprz ziołowy, sól.
Wykonanie:
Pstrągi umyć, oczyścić z łusek, sprawić, umyć. Oczyszczone warzywa opłukać, pokrajać w plasterki, wsypać do rondla, dodać olej, osolić, zalać niewielką ilością wody, przykryć, gotować, Dodać przyprawy, włożyć ryby, przykryć je warzywami. Gotować na małym ogniu ok. 30 minut. Ugotowane ryby ułożyć na półmisku, obłożyć warzywami i cienkimi plastrami cytryny. Podawać z ziemniakami, sałatą, surówkami.
wystawa & cała malarska otoczka

- sprawa konkursu malarskiego wolałabym omówić - mam pomysł - i nie potrzebowalibyśmy żadnych tematów palstycznych - bo tu wyszłoby drętwo i z przymusu

- musimy też zaczaić się na duże kartony - podkład pod bristol jeśli reprodukcje będą wisieć na płocie, i na opis poszczególnych stanowisk

- do opisu stanowisk musimy załawić "skąś" kije bądź listewki, ewentualnie granda na Grunwald

- prośba do lam: poszukajcie po domach starych kredek wszystkie jakich używaliście a już Wam nie są potrzebne - zabawa z farbami raczej nie wchodzi w grę, cienki dostęp do wody...

oprawa w stylu retro & gangsterki

- potrzebne nam są kitle dla Maltańcyków - ale z tym musimy się wstrzymać do czasu jak potwierdzą swój udział w pociągu - mają spotkanie w pt. 12.09 - kto ma znajomych w tej branży?

- no i trzeba by już powoli wietrzyć szafy...

cartering

- pierogów nie będzie

- proponuję w ramach wróżkarskiego stanowiska zrobić ciasteczka z przepowiedniami , mam przepis i przygotowane życiowe prawdy na małych karteczkach

- patrzyłam na stan naszego kuchennego wyposażenia - brakuje nam tylko małych kubeczków na ciepłe napoje - takich pseudofiliżanek....

na tą chwilę tyle...

SOBOTA godz. 15.00 STACJA PKP - kto może przyjść?
Father, jakoś wielkiego stresu przez swój wegetarianizm nie odczuwam, prędzej moje babcie na początku, teraz się pogodziły. Kosztowny też jakoś zbytnio nie jest, nie sądzę, bym wydawała na jedzenie więcej niż moje mięsożerne koleżanki. ba, często nawet oszczędzam, bo pierogi ruskie są tańsze od różnych ciekawych mięsnych dań w knajpach. A przyjemności z jedzenia mam tyle samo, naprawdę, danie nie musi zawierać produktów pochodzenia zwierzęcego, żeby było dobrze przyprawione, miało aromat i świetnie smakowało. Mogę Ci przesłać parę przepisów na priv, naprawdę się zdziwisz.

Joanno, przecież cały czas w dyskusji z Nin(j)ą o to mi chodzi - ona uważa, że to niezdrowe, a więc niewskazane dla tancerzy, którzy muszą się zdrowo odżywiać, żeby mieć energię i kondycję, a ja wręcz przeciwnie - że wegetarianie odżywiają się zdrowiej, bo często zwracają większą uwagę na to, co jedzą, skąd to pochodzi i jak jest przyrządzone oraz nie kuszą ich tak niezdrowe i kaloryczne dania, jakie wymieniłam w poprzednim poście. Naprawdę, można się przerazić, jak się człowiek dowie, co wyrabiają w takim McDonald'sie czy KFC, a wiem, że sporo osób, szczególnie dużo trenujących tam się stołuje, bo to szybkie i zapychające, a w dodatku nie takie drogie. Ja np. muszę się zastanowić, gdzie i co zjeść, a jak już zostaje mi tylko ostatnie piętro Złotych Tarasów, to raczej pójdę do stanowiska z tajskim żarciem, bo w KFC mam do wyboru frytki i kukurydzę...
Idzie koniec roku więc zrobiłem sobie małe podsumowanie. Od 16 czerwca napisałiśmy w temacie (i dookoła niego) 153 posty. W tym czasie podaliśmy sobie (liczę tylko te z fotografiami) 36 dań. rekordziści to Konopia (3 dania) oraz Agata, Malinowy Motylek i Gadula 007 (po 2 dania). Mireq , Wyrwiflak i Skórka wrzucili po 1 przepisie, pozostale 24 to moja robota. Czemu to piszę?
Idą Święta i bardzo jestem ciekaw Waszych kulinarnych tradycji. Wiadomo, że jeśli chodzi o specjalne dania to królową Świąt jest Wigilia, na którą tradycyjnie trzeba przygotować 12 potraw. A więc - co podajecie na stół w ten Specjalny Wieczór.?
Zapewne większość potraw będzie tradycyjna dla wszystkich NAS ale myślę że coś oryginalnego z każdego regionu Polski da się znaleźć. Tak więc zaczynamy:

1. Karp - u mnie być musi i zwykle jest tradycyjnie smażony, choć w zeszłym roku zrobiłem
2. Karp na słodko - duszony w sosie z bakaliami
3. Bigos z grzybkami suszonymi
4. Barszczyk czerwony z uszkami nadziewanymi grzybkami
5. Pierogi faszerowane kapsutą
6. Ryba po grecku
7. Śledzie - kilka rodzajów. Tradycyjnie muszą być z cebulką - w oleju w tym roku muszę spróbować z olejem lnianym.
8. Ziemniaki polewane olejem lnianym - Coś co zwykle zaskakuje moich znajomych . Pochodzę z miejscowości Mrozy (w okolicach Mińska Mazowieckiego) i w tamtym rejonie tradycją są właśnie ziemniaczki polewane lnianym olejem. Teraz to nie problem, bo olej lniany można dostać wszędzie, ale pamiętam że 11 lat temu, jak przeniosłem się do Warszawy to musiałem go ściągać od Mamy, bo w stolicy nikt o czymś takim nie słyszał.

To tyle z moich propozycji - czekam na wasze
pozdrowionka
macie jakis SPRAWDZONY przepis na pierogi??

ttaaa maka woda najlepiej ceilpla zeby zapazryc majke , masło i jedno jajko.A farsz to taki zwykly robie wolowinke gotuje z warzywami i miele doprawaim do smakiu
Wrocilam ze szkoly i co pani co innego i dyrekcja co innego.Ja wierze pani bo dyrekcja to taka obludna jest ze szok.
1. spaghetti (oczywiście samemu zrobione moim wypróbowanym przepisem).
*castagnet Ja dodaje jeszcze przed samym wyłożeniem trochę strartego sera do sosu przed samym wyłożeniem na talerze oraz tak jak Ty na posypkę.
2. Barszcz czerwony z uszkami ew. pierogami
3. Kebab
4. Pizza
Użytkownik "jola" <jolmars@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:cokh10$4m1$1@venus.artexim.pl...
Jadłem latem wspaniałe pierożki podrobowe.Kapusta kiszona dawała tam wilgoć
a grzybki polski posmak. Przepis "zapamiętałem", ale tylko skład. Jak znasz
tę potrawkę, nie tylko ja będę wdzięczny...
Użytkownik "kangur" <j_lobaczewski@hotmail.com> napisał w wiadomości
news:chjvv2$9dv$1@venus.artexim.pl...

Pamiętam jak około 35 może 40 lat temu po jagodobraniu jeden ze
znajomych
powiedział, że lotnikom brytyjskim podawano kubeczek (half a cup)
czarnych
jagód przed każdym lotem, importowanych z Polski. Czy tak jest do
dziś?
A jaka to była frajda zbieranie czarnych jagód, a potem jedzenie


pierogów z czarnymi jagodami i prawdziwą śmietaną. Jak tylko sie pokażą
w supermakiecie
to zaraz sobie zafunduję. Ale to nie będą te z lasu, a z plantacji. W
ogródku
kiedyś miałem dwa krzaki, ale zbiory były mizerne.
A jakie są teraz jagody w Polsce po Czarnobylu i innych trucicielach?
Czy mogą spowodować więcej złego niż dobrego?
Kangur.



Ee... chyba sprawa nie wygląda źle, jeśli chodzi o skutki Czarnobyla
w Polsce. Odnośnie działania jagód na organizm, trafiłam na ciekawą
stronkę: http://www.dor-rol.com.pl...07/0702-7-3.htm
Oczywiście te przepisy można odpowiednio "zoptymalizować"

Ja dość często mieszam sobie kubeczek śmietanki z solidną łyżką
niskosłodzonych konfitur z jagód i już

Krystyna
Wpisałam w wyszukiwarkę "ciasto na lamblie" i wyskoczyła stronka: http://www.dzieci.org.pl/...rint;f=12;t=461

Jest tam bardzo długa dyskusja o robalach i oczyszczaniu, więc wkleję ten przepis:
"Wziąć wiadro grochowin(wysuszone badyle grochu pnącego)oraz taką samą ilość ziela wrotyczu(Tanesetum Vulgare),zrobić z nich wywar i wykapać się w nim.Następnie zagnieść miękkie ciasto(jak na pierogi) i oblepić nim ciało, gdy pasożyty zaczną wychodzić przez skórę.Wszystkie zanieczyszczenia usuwa się ze skóry wraz z ciastem.Przepisane z "Do zdrowia bez tabletek" L.B.Elmborg"

Aż mnie ciarki przechodzą jak to czytam

Pozdawiam Kasia
Z przepisu w jednej z optymalnych gazet postanowilam zrobic pierogi.Juz
zagniecione ciasto wydalo mi sie ciut "podejrzane" bo wyszlo jak
kruche.Placuszki na pierogi nie udaly mi sie jak normalne,ciasto troche
rwalo sie i przylegalo do walka.Juz widzialam oczami wyobrazni garnek z woda
i owymi pierogami,wszystko wymieszane w 1 bryje.Postanowilam wiec
zmodyfikowac nieco przepis i pierogi,ktorych nie udalo mi sie skleic jak
nalezy-usmazyc na patelni.Wyszly calkiem smaczne,dlatego chetnie sie
podziele owym "odkryciem" dla spragnionych pierogow.
Ciasto:
100 g maki pszennej
7 zółtek/140 g/
40 g smalcu
wszystko razem zagniesc lub zmiksowac w malakserze
Farsz:
ugotowac 250 g ziemniakow,150 g cebuli usmazyc na 100g smalcu, w maszynce
zmielic 250 g sera bialego tlustego z ziemniakami,dodac cebule uduszona wraz
z tluszczem.Wymieszac,doprawic sola i pieprzem.
I tutaj uwaga-zostala mi prawie polowa farszu.Nastepnym razem zrobie
dokladnie z polowy,by nie glowic sie co z reszta.
Ciasto podzielic na 25 czesci,rozwalkowac na placuszki,nalozyc farsz i
skleic.Mi sie ta sztuka dobrze nie udala,dlatego nie gotowalam pieorgow w
wodzie,lecz usmazylam na 50 g smalcu.
Po podliczeniu calosci:
100 g pierogow B-8,1 T 27,1 W 15,3 czyli 1-3,4-1,9
I smakowaly mi. Hafsa

..
"Hafsa" napisał(a):

Z przepisu w jednej z optymalnych gazet postanowilam zrobic pierogi.Juz
zagniecione ciasto wydalo mi sie ciut "podejrzane" bo wyszlo jak
kruche.Placuszki na pierogi nie udaly mi sie jak normalne,ciasto troche
rwalo sie i przylegalo do walka.Juz widzialam oczami wyobrazni garnek z
woda
i owymi pierogami,wszystko wymieszane w 1 bryje.Postanowilam wiec
zmodyfikowac nieco przepis i pierogi,ktorych nie udalo mi sie skleic jak
nalezy-usmazyc na patelni.Wyszly calkiem smaczne,dlatego chetnie sie
podziele owym "odkryciem" dla spragnionych pierogow.
Ciasto:
100 g maki pszennej
7 zółtek/140 g/
40 g smalcu
wszystko razem zagniesc lub zmiksowac w malakserze
Farsz:
ugotowac 250 g ziemniakow,150 g cebuli usmazyc na 100g smalcu, w maszynce
zmielic 250 g sera bialego tlustego z ziemniakami,dodac cebule uduszona
wraz
z tluszczem.Wymieszac,doprawic sola i pieprzem.
I tutaj uwaga-zostala mi prawie polowa farszu.Nastepnym razem zrobie
dokladnie z polowy,by nie glowic sie co z reszta.
Ciasto podzielic na 25 czesci,rozwalkowac na placuszki,nalozyc farsz i
skleic.Mi sie ta sztuka dobrze nie udala,dlatego nie gotowalam pieorgow w
wodzie,lecz usmazylam na 50 g smalcu.
Po podliczeniu calosci:
100 g pierogow B-8,1 T 27,1 W 15,3 czyli 1-3,4-1,9
I smakowaly mi. Hafsa

Cześć


Czy mąkę pszenną można zastąpić mąką sojową.
co w ogóle można zrobić z mąki sjowej ?
Dorota
>

--
Wysłano ze strony http://forum.dieta-optymalna.info/

..
Użytkownik "Tadeusz Wojtunik" <kotbzika@poczta.wp.pl> napisał w wiadomości
news:bfho1h$1d3l$1@tryton.plocman.pl...
>
Witam
Moim zdaniem to pierogi np z miesem, czy tez z kapusta i grzybami sa jak
najbardziej optytmalne. Zalezy ile ich sie zje.
W przepisach w daniach wigilijnych sa pierogi, bo wigilia bez pierogow to
nie wigilia. /przynajmniej w moim domu/.
pozdrawiam
maf
-------------------------------

-------------------------------
ps. sa rozne trendy dotyczace spozywania W. Jedni mowia, ze maka jest be,
ryz jest be, cukier jest be.
W sernikach opty z ksiazki kucharskiej , jest maka, i jest cukier.
w pierogach trzeba sobie przeliczyc zawartosc W na 1 sztuke i po problemie.
Polac obficie tluszczem i nawet BTW bedzie wg zasad.

..
Przepis na rosół baj moja kumpela, która mnie wypatroszy za udostępnianie publice jej sekretów kulinarnych
Do garnka z wodą wsadzamy całego kurczaka. Dodajemy słoik warzyw, cztery kostki rosołowe, "trochę" soli i pieprzy (tak po pół szklanki...). Całość gotujemy. Zupa jest tak pożywna, że można się najeść jedną łyżką... Zalecane jest jednak popijanie wodą, wtedy można powoli zjeść talerz ;]

Lubię gotować. Eksperymentować też lubię (nawet kusi mnie, żeby spróbować wziąść się za rosół koleżanki, na który przepis podałam wyżej) i faktem jest, że czasem nawet pies tego nie chce jeść... Może dlatego, że uwielbiam robić (robić, a nie jeść!) desery, ciasta i resztę słodkiego śmiecia? Szczególnie, gdy w ramach "badań" dodaje różne ilości cukru, miodu i dodatków XD
Tylko "jednej" rzeczy zrobić nie potrafię. Przełamać się i robić potrawy z mięsem inne niż pierogi i pyzy. I dlatego to moja matka jest skazana na robienie obiadów...
Choć w sumie, chcieć nie znaczy móc i mam wielce ograniczony dostęp do garów. Między innymi przez wzgląd na moje "głupie" pomysły oraz sieroctwo (a to czegoś nie dodam, a to telefon zadzwoni i zapomnę, że zostawiłam zupę na gazie...). Mój ojciec już współczuje swojemu przyszłemu zięciowi... Jednemu już zrobiłam cykorię zamiast kawy, ale to akurat wina mojej matki, że ma tendencje to podpisywania soli "cukier"
Ja też coś mam ale to wprawdzie nie przepis (bo gotować nie potrafie) ale tylko pomysł na dobry obiadek a mianowicie pierogi ze szpinakiem z patelni razem z gętą śmietaną ( nie wiem jaki numerek ma mieć smietana ale ma być gęsta). Połączenie tych dwóch składników daje niewyobrażalne efekty a ja do miłośników szpinaku nie należe ale warto spóbować.
Zakładam ten temat z nadzieją,że Wy, ludzie młodzi nie wchodzicie do kuchni tylko i wyłącznie po to, żeby skonsumować potrawy przygotowane przez Wasze mamy/siostry/cioci/babcie etc. ..ani też - o chwała Wam jeśli chociaż to robicie - umyć naczynia

Chciałabym, aby w tym temacie pojawiły się Wasze najlepsze przepisy kulinarne - sprawdzone i niepowtarzalne ;]

PS. dobrze by było, gdybyscie róznież oprócz przeisu napisali na ile porcji są dane proporcje składników

i zamieszczajcie tu nie tylko przepisy z kuchni polskiej - mie widziane przepyszne potrawy z caaaaaaaaaaaleeeeeeeego świata

Jako pierwszy mój naaaaaaaaaaaajlepszy przepis na pierogi - po prostu the best!

CIASTO:

- ½ kg mąki zalać 2/3szk. gorącą(ale nie wrzącą ) wodą . Wymieszać z mąką, dodać jedno jajko.
Można dodać łyżeczkę masła dla elastyczności

FARSZ:
- 1kg ziemniaków
- 0,5 kg sera białego
- cebula
- pieprz, sól

No i wiecie...wymerdac to wszystko dokładnie i pięknie
noo..i chyba wiecei jak sklejać pierożki..jak nie to pisać - przeprowadzimy krótki kurs instruktażowy pt. : "jak sklejać pierożki ;p "

SMACZNEGO !!
nichiren, ja zamierzam być wtedy w Bieszczadach ale NIEKONIECZNIE na BA. W zeszłym roku wytrzymałam tylko 1,5h w Dołżycy, a potem odpaliłam golfa i pojechałam na Górną Wetlinkę, gdzie bawiłam się do rana.
Być może w tym roku też tak będzie.

"Jarmark ustrzycki" - idea b. mi się podoba. Jakby ktoś tam był, to niech KONICZNIE spróbuje czegos takiego jak " Knysz łemkowski". CUDO! Palce lizać. Jest to tak jakby ciasto z pierogów ruskich [tyle wydedukowałam z doznań organoleptycznych] w jakimś cieście [naleśnikowe? drożdżowe?] i smażone [pieczone?]. Podawane na ostro - ze śmietaną i pieprzem.
Jadłam to 2 lata temu i nie mogę zapomnieć. Może zna ktoś przepis?
No, ja średnio lubię święta, to znaczy - od kilku lat. Wcześniej lubiłam bardzo.
Ale są dzieci w domu, wszystko zatem musi być, jak zwykle. Zapach pierniczków i ciast, szykowanie tego i owego. Na szczęście omija mnie przyrządzanie ryb i lepienie pierogów.
Najbardziej ze wszystkiego lubię ubierać choinkę. I prawdę powiedziawszy - strasznie lubiłam ubierać ją sama; a następnego dnia rano oglądać te zachwycone mordki dzieci... No, ale od dawna już pomagają mi chłopcy. Oni też to lubią.

Gorąco polecam mój wypróbowany sposób na w miarę udane święta: nie zajeżdżać się na siłę!! jak nie wyjdą mega-porządki, to nie róbcie mega-porządków. Nie gotujcie na siłę, jeśli nie lubicie. Ważne, żeby móc się skupić na rodzinie wokół, myśleć serdecznie o tych, których już nie ma, a nie zasypiać ze zmęczenia nad wigilijnym stołem.
Mogę Wam wrzucić przepis na kruche ciasto z makiem, bardzo proste .
Dzisiaj robiąc naleśniki uświadomiłam sobie że są tysiące farszów pikantntych i słodkich jakie można dodawać do naleśników. I wpadło mi do głowy, że może stworzymy bazę nadzień do naleśników?

Jako pomysłodawca pierwsza piszę:
najczęściej robię naleśniki na słodko z białym serem, dzisiaj dodałam do nich oprócz sera trochę ananasów w kawałkach
ostatnio robiłam naleśniki pikantne z nadzieniem "chińskim": wymieszałam mieszankę chińską z sosem słodko-kwaśnym i ryżem z curry .

Może sprzedacie własne pomysły?



Oprocz tych przez was wymienionych dopisze jeszcze
z dzemem
z farszem takim samym jak do ruskich pierogow
z pieczarkami i cebula
ze szpinakiem
z serem bialym i cebula(cos na ksztalt twarozku)



U nas jada sie najczęściej:
- zrolowane z parówką i żółtym serem w środku, polane keczupem do pizzy
- z różnymi serkami homogenizowanymi - byle gęste były
- serek homo waniliowy, na to pokrojone truskawki
- w samym żółtym serem - postnie
- ze szpinakiem i tuńczykiem, przepis gimblowy

Ryż na modyfikowanym to tylko w ten sposób że najpierw ryz ugotować na wodzie-na sypko, lekko rozgotować, a potem wymieszac ten ryż z mlekiem modyfikowanym, wtedy własnie nie straci mleko wartości.

Boszzz, ale bym zjadła taki ryż jak w przepisie Ale nadal zakas niestety

U nas dziś na obiad do wyboru - pierogi z jagodami albo kurak z ziemniakami i surówką z jabłka, pora i marchewki , a chwilke po zrobię gofry z owocami i bitą śmietaną/polewą toffi.
KARP, KARP, KARP... pod każdą postacią i w każdych ilościach
Dalej kapusta z grochem, zupa grzybowa, pierogi, śledź w śmietanie, a potem to już cała reszta świątecznych przysmaków.

A z tych dań mogę dać tylko przepis na kapustę z grochem, ciasteczka i ciasta, bo nic innego nie robię na święta - żeruję na innych.
Zupa cebulowa


sistermonn a mogę prosić o przepis?

u mnie dzisiaj - zupka wiosenna wielowarzywna oraz ziemniaczki, pieczona kieŁbaska z cebulką oraz saŁata z ogórkiem i rzodkiewką w sosie wŁoskim

na jutro - zupka oraz pierogi z kapustą i grzybami oraz ogóry kiszone
Elmagra, my chyba kupimy taką metrową, mniejszą, która zmieści się nam na biurku komputerowym, no to wtedy mały nie sięgnie
albo kupimy normalną, taką dwumetrową, ale nie założymy bombek, tylko światełka
ja też poproszę o przepis na krajankę

Monika, moja mama ma świetny przepis prosty na makowca, i to takiego który się pięknie zwija - będę u niej we środę, to wezmę i Ci podam
na piernik też, tylko go znajdę
co do przepisu na pierogi - to ja niestety nie mam, bo robię "na oko" - ciasto zagniatam z mąki (ok 1/2kg), wody i jajka - wodę biorę ciepłą, wtedy lepiej się zagniata,
farsz - podsmażam cebulkę, dodaję grzybki posiekane, potem posiekaną przegotowaną kapustę kiszoną - też na oko, bo to jak kto lubi - czy więcej grzybów, czy kapusty - podduszam to wszystko i tyle - niektórzy wiem, że przepuszczają przez maszynkę - ale u mnie wolą, jak da się pogryźć
te smażone to faktycznie najpierw gotuję, ale podaję je bez niczego, jak kto chce to dostaje dolewkę barszczu do picia
a zastanawiałam się ostatnio nad pierogami ale z ciasta drożdżowego, pieczonymi - a la paszteciki - jadłam u koleżanki i były pycha

a stolik to taki, który ma po jednej stronie jakieś światełka, przyciski albo warsztacik albo pianinko itd i gra, a po drugiej stronie można układać klocki

Wojtek dziś spał nam do 8.20 - super, bo to sobota i dał się nam wyspać

Pies moich rodziców też jest w miarę cierpliwy, daje Wojtkowi się na siebie kłaść, ciągać go...
hej, podam wam dodatkowo przepis na ciasto na pierogi, ktore odkrylam juz dosc dawno temu, pochodzi z innego forum (kulinarnego) i jest fenomenalne, szczegolnie ze sie blyskawicznie walkuje.
Ciasto na pierogi

To jest ciasto dla tych, ktorzy jak ja uwielbiaja pierogi, ale nie lubia walkowac ciasta To ciasto walkuje sie jak marzenie, a przy tym jest bardzo smaczne

4 szklanki maki
2 duze jajka
5 lyzek gestej kwasnej smietany
3 lyzki oleju
szczypta soli
3/4 szklanki letniej wody

Make przesiac do duzej miski lub na stolnice, zrobic dolek w srodku, wbic jajka. Dodac smietane, olej i sol. Zamieszac ciasto, dodawac wode stopniowo wyrabiajac miekkie i latwo poddajace sie ciasto. Przykryc odwrocona do gory dnem miska i pozwolic ciastu "odpoczac" przez 10-15 minut. Podzielic ciasto na 4 czesci, trzy z nich trzymac przykryte wilgotna sciereczka, a jedna wywalkowac dosc cienko, wycinac pierogi. Nadziewac dowolnym nadzieniem. Powtorzyc z pozostalym ciastem.

a jesli chodzi o krajanke, to podam link, bo warto przed zrobieniem sobie poczytac opinie innych. ja szczerze ja polecam, jest cudownie smaczna.
http://www.cincin.cc/index.php?showtopic=1041

a na makowiec, taka strucle zwijana tez gdzies mialam przepis, jak ktos bedzie chcial to poszukam (dodam ze lubie piec, ale zbyt wyszukane i trudne rzeczy mi nie wychodza, dlatego to co polecam jest proste , wychodzi raczej kazdemu.)

[ Dodano: Sob 10 Lis, 2007 20:57 ]
Monika, moja mama ma świetny przepis prosty na makowca, i to takiego który się pięknie zwija - będę u niej we środę, to wezmę i Ci podam
na piernik też, tylko go znajdę


Super! Dziękuję bardzo! A te podsmażone pierogi też można później zamrozić jak nie będą zjedzone, czy tylko takie surowe, nie gotowane jeszcze można mrozić? Na tym to się totalnie nie znam.
trzeci raz zaczynam pisać posta, bo mi ciągle wyłącza internet

Elmagra, a czy można do tej krajanki dać gotową przyprawę do piernika zamiast tych poszczególnych przypraw?? I gdzie kupujesz tę masę migdałową? A może sama ją robisz??

Monika, pierogi mrożę już ugotowane - wkłądam je na takiej tacce do zamrażalnika, potem je zsypuję do woreczka - jak potrzebuję, to rozmrażam i albo na wrzątek, albo na patelnię

a ciasto drożdżowe wcale nie jest trudne - tylko nieco pracochłonne - mnie wychodzi zawsze, robię już na oko i sama sobie proporcje dobieram

czy możesz mi podesłać na pw Twojego maila? to spiszę te przepisy i Ci je podeślę, bo nam tu w końcu każą tematu się trzymać Na paszteciki też podrzucę - taki super łatwy sposób mamusiowy
Mnie osobiście bulwersuje fakt podjeżdżania wozem patrolowym na Długą pod sam "Pierożek" na obiadek. Nie ważne czy policja ma w tym momencie przerwę czy nie, ale ludzie bez przesady, aż takim wygodnickim sobie być? Zawsze mi się wydawało, że na Długą policja wjeżdża w sprawie patrolu albo interwencji, ale i od jakiegoś czasu na pierogi... A druga kwestia to taka, że policja często łamie przepisy ruchu drogowego mając szansę zachować się wg przepisów. np mając możliwość zawrócenia na skrzyżowaniu, wóz patrolowy zawraca na pasach i nie było to żadna pilna sprawa bo jechał bardzo wolno i wiele, wiele innych przypadków. Dodam jeszcze, że znam również przypadki pozytywnego działania policjantów, ale tych nigdy się tak nie pamięta jak tych złych, zresztą jak w każdej kwestii...
Super pomysł miałaś Maurycjo. Koma, moja mama podobnie jak Ty nie dodaje jaj do ciasta na pierogi.Dzięki temu rozpływają się w ustach, a nie stają kołkiem w gardle.
Ja jeszcze niestety nie odważyłam się zrobić pierogów nigdy,ale mięska różne jak najbardziej.
Ja mam takie zdanie, że każdy przepis jest dobry,ale każda gospodyni ma swoje tajemnice których nie zdradza i dzięki którym wychodzą jej pyszności. Ja jak gotuję stawiam na przyprawy...
Znaczy...

Nie jestem jakiś strasznie podniecony jak próbuję coś ugotować, ale czasem się cieszę że mogę to zrobić ;D

Babcia uczyła mnie robić kiedyś pierogi ruskie i to jest tak właściwie jedyna bardziej złożona rzecz którą potrafię zrobić... No bo taka jajecznica czy spaghetti to banał i to każdy potrafi...

Jeszcze ostatnio studiowałem babciowe przepisy na racuchy.. O i jeszcze taka dobra pieczeń jest z jajkiem.. Tylko jasna cholera mi nie wyszła taka jaka powinna być...

No ale już filety z kurczaka zasmażane z serem z drobną pomocą mamy wyszły ;D

Teraz będę próbował zrobić Waniszowe danie, tylko jeszcze nie wymyśliłem jakie... ;D
Umiem zrobić pierogi, jajecznice i trochę innych jeszcze obiadowych.
Z ciastami gorzej, najlepiej wychodzi sernik (taki puszysty).

Podobnie jak post wyżej, mam przepis to zrobiłbym chyba wszystko.

Zdziwiły mnie ostatnoi koleżanki z klasy, bo jak się przyznały, co najmniej połowa z nich nie umie gotować. Dobrze że kumpel i ja nadajemy się na żony
Jeśli ma być o babci i szarlotce to mam do was pytanie, czy korzystacie z jakiś babcinych przepisów kulinarnych? Jeśli tak to proszę podzielcie się
Niestety u mnie żaden się nie zachował, no może oprócz charakterystycznego klejenia pierogów(ale to nie przepis ). W miejscu złączenia powstaje charakterystyczny wieniec=warkocz. Tego nauczyła się moja mama od swojej teściowej, czyli mojej babci a ja z kolei od mamy.
Przekazałam ten sposób przyjaciółce, demonstrując w pracy na ...plastelinie hihihih
Chciałbym polecić Wam kilka fajnych sajtów z wegeprzepisami. Liczę, że się zrewanżujecie, jak na coś interesującego traficie

Po pierwsze stara dobra puszka - dzieło samych użytkowników, którzy mogą dodawać swoje receptury: KLIK!

Fajną foto-książkę kucharską zmontowała pani Kuchareczka: KLIK!, w domu korzystaliśmy z wielu przepisów (na mleko sojowe i tofu, na ciasto do pierogów) i się nie zawiedliśmy ani pół raza

Do tego warto przejrzeć dział kulinarny forum WEGEDZIECIAK.PL , bo udziela się tam kilka wielkich osobowości polskiej wegekuchni, które oszałamiają wiedzą na temat zdrowego i pysznego pichcenia.
Przepis na "Krokietery".

Osolone i ugotowane wcześniej ziemniaki - zmielić lub jak to mówią niektórzy, przepuścić przez maszynkę do mięsa.

Dodać: vegetę, paprykę i mąkę (mąka w ilości mniej więcej 1 szklanka na 1kg. ziemniaków).

Ciasto wyrobić dokładnie mieszając powyższe składniki tak, aby wyszła z tego konsystencja podobna do ciasta z jakiego robimy pierogi.

Z tak wyrobionego ciasta formujemy kuleczki wielkości mniej więcej małych śliwek.
Uformowane ciasto obtaczamy w bułce tartej i wrzucamy do mocno rozgrzanego oleju smażąc owe krokietery do uzyskania złotego koloru.

Podajemy zamiast tradycyjnych ziemniaków z przeróżnego rodzaju mięsnymi pieczeniami na przykład takimi jak: pieczeń wołowa, pieczeń wieprzowa. kurczak lub indyk....

Jeśli jeszcze do tego dania dodamy jakiś tradycyjny sos lub sos własnej kompozycji i ulubiony zestaw sałatek....to.....smacznego!.

Pozdrawiam.
Może ja to uzupełnię. Była godzina 14.30. Była to ostatnia godzina lekcyujna tej nauczycielki. Zeszła do stołówki szkolnej po pierogi, które miała zamówione na wynos. )Stołówka jes w dzierżawie. Prowadzi ją osoba z zewnątrz). Ale nie weszła jeszcze do pokoju nauczycielskiego aby oddać dziennik i klucze od klasy. Po prostu idąc do pokoju nauczycielskiego weszła odebrać zamówiony towar. No i jaki to ma związek z pracą?



Idziecie zlym tropem, nie szukajcie braku związku z pracą, tylko przypatrzcie się czy jest PRZYCZYNA ZEWNĘTRZNA ZDARZENIA NAGŁEGO.

Czyli czy wszystko od strony materii i środowiska pracy było w porządku.

Brak przyczyny zewnętrznej zdarzenia nagłego i przykro mi bardzo - nie mozemy uznac zdarzenia za WPP , przepisy nie pozwalaja

pozdr.
Worker
Ja mojemu Holendrowi i jego rodzicom zrobilam chlodnik.
Dla niewtajemniczonych: to taka zimna zupa na bazie barszczu z duza iloscia roznych wiosennych warzyw, rzodkiewek/cebulki dymki/ogorka/koperku zageszczona smietana/jogurtem/kefirem.
Pyszna, szczegolnie w gorace dni.
Generalnie holenderska rodzinka zakochala sie w zupie. Nazwali to "Bieten soup" i wszyscy spisali przepis.
Co do pobytu w Polsce.
Przede wszystkim polubil polskie piwo, mam tu na mysli TYSKIE. Oczywiscie byl zaskoczony krajem, bo niestety Polska nie jest przedstawiana w holenderskich mediach zbyt korzystnie, a tylko z tv/internetu znal do tej pory nasz kraj.
Bylismy w gorach i we Wroclawiu. Byl mile zaskoczony, ze w restauracjach kelnerzy znali angielski i praktycznie wszedzie mogl sie dogadac. Oczywiscie polskie gory tez mu sie bardzo spodobaly i zapewne jeszcze kiedys tam sie wybierzemy. Karpacz jesienia jest piekny.
Zdziwil go brak autostrad (oczywiscie z malymi wyjatkami) i generalnie taki ogolny nielad. Kazdy budynek inaczej zbudowany itp, kazdy ma inny dom.
Spedzil tez w Polsce Wigilie i co go bardzo zdziwilo, to tempo jedzenia
Wiadomo, wszyscy rzucili sie na ukochane pierogi babci a polmisek z rybami wedrowal od rak do rak, a po pol godziny kazdy siedzial objedzony A moj Holender caly czas jadl i smakowal kazdej potrawy. Bardzo tez mu sie spodobala tradycja dzielenia sie oplatkiem.
Ja tez lubie ruskie pierogi. I dla smakoszy tego specjalu podaje przepis:
3 szklanki maki
2 jajka cale
3 lyzki oliwy
3/4 szklanki letniej wody
odrobina soli
Ciasto dokladnie wyrobic i odstawic na 15 minut,przykrywajac czysta sciereczka.
W tym czasie ziemniaki ugotowane wczesniej (nalezy je odparowac) + bialy ser, przecisnac przez praske. Dodac soli i pieprzu czarnego (lub bialego jak kto woli). Mozna dodac cebulke zeszklona do farszu, ale nie koniecznie.
Nastepnie z ciasta wycinac szklanka koleczka na pierogi (mozna to tez zrobic formujac walek i wycinajac male kawalki,rozwalkowac na okraglo). Nalozyc farsz, dobrze skleic i wrzucic na gotujaca sie wode (wczesniej posolic wode). Gdy pierogi wyplyna na wierzch, wyciagnac i ulozyc na polmisku,
Dziewczyny robie wlasnie pierwszy raz w zyciu ruskie pierogi wg przepisu Nolci. W ogole pierwszy raz robie jakiekolwiek pierogi, ja mam dwie lewe rece jesli chodzi o takie delikatesy...
Zamiast twarogu (nie mam w poblizu polskiego sklepu) dalam verse kaas (cos jakby roomkaas), bo slyszlam ze z tym serkiem tez wychodzi.
Dam wam znac czy mi cos wyszlo...
Magda S. - GRATULUJE!!!!! Ja tez kupowalam mleko u gospodarza, robilam ser i jeszcze dodatkowo mialam swietna smietane.
Gdy tak przyjezdzalam do tego gospodarza po mleko, a gospodarz mial swoja firme i robil skolei zolty ser, pewnego dnia zapytal sie mnie o przepis, jak robic bialy ser.
Probowalam kiedys na samym poczatku pobytu zrobic ser z mleka kupionego w sklepie, ale nie wyszlo. Tak wiec polecam podejsc do gospodarza i kupic troche mleka.
Ser mozna zamrozic, ale pozniej on ma juz inny smak. Tak wiec najlepiej narobic duzo pierogow i dac do zamrazarki.
Powodzenia!
Ja znalazlam doskonaly przepis na samo ciasto farsz zapewne kazdy umie robic ale ciasto na pierogi nie kazdy w internecie znalazlam i przetestowalam taki przepis na samo ciasto :

2 szklanki maki zalac 3/4 szklanki wrzacej wody wymieszac widelcem i poczekac z 15 min dolac 1/4 szkl zimnej wody 1 jajko szczypta soli i dobrze wyrobic (jesli ciasto jest za rzadkie dorzucic stopniowo maki) .Ale musze wam powiedziec ze pierozki po ugotowaniu rozplywaja sie w ustach, nawet na drugi dzien jak sie je odsmazy to sa przepyszne i mieciutkie .Pozdrawiam i sprobojcie nie bedziecie zalowac
Jak gotujesz?
eee... xD bez komentarza xD ostatnio wywaliłam przez przypadek dwa opakowania klusek do spaghetti przy odcedzaniu xD ale raczej smaczne było jak dogotowałam nowe :> i gotuje jak już to tylko smaczne rzeczy! xD

Jak oceniają twoją kuchnie przyjaciele?
Raczej nie gotowałam jeszcze dla innych ale na obiad nie narzekali

Twoje ulubione śniadanie (+opis przyrządzenia jak można)
jajko na twardo z bułeczką z sezamem :) do tego kakao xD

Twój ulubiony obiad (+opis przyrządzenia jak można)
Pizzaaaa xD lub spaghetti domowej roboty (znam taki przepyszny przepis na spaghetti z czosnkiem^^), pierogi, leczo, ziemniaki z jakimś sosem pomidorowo- paprykowym

Twoja ulubiona kolacja (+opis przyrządzenia jak można)
hmmm... w sumie to nie mam ulubionej kolacji ^^ najlepiej dwie kanapki przekładane z dużą ilością dodatków ^^

Twoja ulubiona przekąska (+opis przyrządzenia jeśli sie robi to recznie)
lody, w sumie to nie wiem ^^

ulubiony napoj
gorąca czekolada, capuccino xD herbatka (koniecznie z cytryną!)

Czyją kuchnie uwielbiasz
włoską ^^ a tak na serio moich rodziców

jakiej potrwy byś nie zjadł/a
nigdy, przenigdy sosu pieczarkowego! bleh nie cierpie pieczarek ^^ i owoców morza też nie lubie ^^ i nie lubie wątróbek, móżdżków, płucek itp. ^^
hihihi <- śmiech szaleńca

Jak gotujesz? Hymm, zależy.. nigdy nie robie czegoś dokładnie jak w przepisie, zawsze czegoś daje mniej lub więcej..

Jak oceniają twoją kuchnie przyjaciele? po spóbowaniu lądują w szpitalu a potem nie chcą o tym wspominać.. heh, żart. moja siostra mówi że przyprawiam wszysto za osto, nie moja wina że uwielbia, carry :P

Twoje ulubione śniadanie. Grzanki francuskie.. Robi się je dość prosto bieżesz 2,3 lub 4 jaka (jak kto lubi) i chleb. Jajka rozbijasz, dodajesz sól i roztrzepujesz w jakiejś misce, potem do tej miski wkłądasz kromkę chlaba i maczasz ją w jajku tak żeby wsiąkło, a następnie dajesz na rozgrzaną patelnie

Twój ulubione obiad: Zbyt dużo tego by było, ale dobra
Kotlet drobiowy z ziemniakami.
Piers z kurczaka kroisz i ubijasz. Następnie dobrawiasz kucharkiem:P. Obtraczasz w roztrzebanym jajku a nastepnie w bułce tartej. Na koniec dajesz na rozgrzany olej na patalni. Smarzysz do puki się nie upieką ( nie uzyskają brązowego koloru) Ziemniaki obierasz wrzucasz do garka, czekasz aż się zaczną gotować, solisz, po ugotowaniu odcedzasz. topisz masełko, polewasz tym masełkiem, dodajsz szczyporek.

Twoja ulubiona kolacja. kanapki z serem edamskim.. (chyba nie musze dawać instrukcji -.-" ) i Moja Herbata, czyli herbata lipton 3 łyźki cukru i pół cytryny ^^

Twoja ulubiona przekąska, płatki do mleka, bez mleka

ulubiony napoj; pepsi i Moja Harbata

Czyją kuchnie uwielbiasz: moich babci

jakiej potrwy byś nie zjadł/a: pierogów ruskich..
ja ostatnio wyszperałam stary przepis na pierożki z jabłkami
Potrzebne jest 25 dag margaryny
0,5 kg maki
6 łyżek zimnej wody (wcześniej przegotowanej)
szczypta soli
Mąkę wymieszać z dobrze schłodzoną margaryna, tak aby nie było grudek tłuszczu. Dodać pozostałe składniki i zagnieść ciast. Włożyć na 2 godz do lodówki. w tym czasie obrać 10 małych jabłek i pokroić je w ósemki. Ciasto rozwałkować dość cienko i szklanką wycinać krążki. Na każdym układać jabłka, cienką częścią wzdłóż średnicy krążka. Zlepić i na blachę. Piec w mocno nagrzanym piekarniku na złoty kolor. Gorące polukrować.
Jabłka można obtoczyć w cynamonie, też są pyszne.
Z 1 porcji wychodzi około 100 ciasteczek. U mnie w domu znikają w ciągu 1 dnia, a jesteśmy rodziną 2+1......
tak, sama robie... kiedys kupilam taka ksiazke "Kuchnia Kryszny" z duza iloscia ciekawych przepisow. Odkad jestem w uk eksperymentuje z nimi bo jest tu latwiejszy dostep do tego wszystkiego ze wzgledu na ogromna ilosc pakistanczykow

potem podam ci przepis jesli chcesz...nie jest to zbyt skomplikowane do zrobienia, dla mnie zdecydowanie latwiejsze niz pierogi.
a ten przepis wyzej to jest na gotowane ziemnaki czy surowe?mozna przecisnac je poprostu przez praske?
to mieso mielone to nadziewac surowe czy juz usmazone i przyprawione?
sorki ale ja mam zawsze milion pytan.



Na pyzy ziemniaki surowe. Po ugotowaniu pyzy będą takie lekko szkliste, szarawe (jak szare kluski) i bardziej gumowe. Z gotowanych, z ciasta takiego prawie jak na kluski śląskie, robi się knedle, wtedy będą bardziej żółte i puszyste. Knedle z mięsem też mogą być. (Cepeliny podpadają pod którą kategorię? - te takie podłużne, gigantyczne kluchy z mięsem, jadłam to kiedyś na Mazurach).

Farsz robię tak samo jak do pierogów z mięsem, to znaczy mielę gotowaną wołowinę i kurczaka z rosołu, z włoszczyzną, potem dodaje surowe jajko i zieloną pietruszkę i przyprawy. Surowe się nie nadaje, bo pyzy gotują się 3 minuty, mięso nie dojdzie, więc jak już masz surowe zmielone to bym podsmażyła i przyprawiła przed nadziewaniem.
My wzięliśmy dziś:
- makaron razowy i kapustę (duszona kapusta czerwona i kiszona z soczewicą czerwoną)
- bułki razowe z kotletem z kaszy jaglanej, do tego pokrojona marchewka i kalarepa
- ciasto drożdżowe
- termos z inką
Mamy małą turystyczną kuchenkę gazową, podgrzewamy w niej jedzenie i gotujemy wodę (ale to tylko wiosennie, jak jest bardzo ciepło, to nie bierzemy kuchenki).
Często bierzemy: kruche pierożki razowe z nadzieniem najchętniej warzywnym, do tego zawsze jakieś warzywa surowe obrane i pokrojone w słupki lub plasterki (ogórki kiszone, marchew, kalarepka, pomidory, cebula, ogórki, sałata - zależy, na co jest sezon), i sami robimy sobie świeże kanapki. Często ciasto drożdżowe lub bułki drożdżowe (są mało słodkie, mogą być na słono). Zabieramy też w słoiku zupę dla nas i Pawełka (zwłaszcza pamiętamy o nim). Jak są poprzedniego dnia kotlety, to też je bierzemy. Jak jest ciepło, to koniecznie owoce.
My też lubimy wyjazdy na cały dzień (dziś wyruszliśmy ok. 10, pojechaliśmy rowerami do Nałęczowa, zrobiliśmy ok. 40 km), wróciliśmy po 19.
Naleśniki można robić z samej mąki ryżowej, tylko warto zawsze do ciasta dodawać jabłko, cynamon, zioła - w zalezności od tego, czy mają być one na słodko czy na słono, bo sama mąka ryżowa jest bardzo neutralna w smaku. Tu podawałam przepis na naleśniki.
przyjemniejsza mitologia niz Polak = katolik


Ależ to wspaniała mitologia! Z racji zawodu męża osobiście znam wielu ludzi wiary (głównie benedyktynów) i niektórzy z nich to wspaniali ludzie... może najwyższy czas zerwać z utożsamianiem się z ludźmi polityki i kościoła którzy stanowią jego zaprzeczenie?

Osobiście uważam że ten mit jest piękny i bardzo lubię kiedy ktoś innokulturowy i innorasowy podzieli się przepisem na jego pierożki... A potem je wymieszamy i przy kominku smacznym zjemy...

Jadłam kiedyś pierogi z kaszą gryczaną i białym serem przyprawione nie wiem jak bo mi nie smakowały... zjadłam z grzeczności...
u mnie ostatnio też często podejmuję się tego tematu, jest to doprawdy ciężka sprawa, dieta bez glutenowa i bez mleczna i i bez chemii spożywczej.
Na początku wydawało mi się to wręcz niemożliwe no ale w sumie nie jest tak źle.
Ceny wszystkich półproduktów są strasznie drogie do ale i tak przy cenach gotowych produktów bledną.
Padło pytanie na temat proszku do pieczenia - są proszki do pieczenia które są w pełni bezpiecznie ja takie kupuje w sklepiku ze zdrową żywnością na bazarze ale myślę, że można znaleźć je w wielu miejscach.
Najlepiej (są jednocześnie najtańsze) sprawują się produkty firmy "celiko" 200g paczka mieszanki chlebowej kosztuje około 2zl.
Jedyne co mi nie wyszło to zrobienie ciasta na pierogi, może wiecie jak zrobić bez glutenowe pierogi?
Może wie ktoś jaką samemu zrobić mieszankę mąk na chleb? większość przepisów w internecie podaje przepis na chleb z koncentratu chlebowego (zwanego mąką bezglutenową)
Pewnie nie zgagniecie co ja dzisiaj robię na obiad

Oczywiście ,że gołąbki ,dokładnie wg przepisu AniD,tylko ,że garnek wyłożę ,,brzydkimi" liśćmi,na to gołąbki ,ścisło ,nie wiążę,woda + przyprawy,trochę przecieru,uduszę

p.s czy ktoś wie co wczoraj było na obiad i kolacje ,tak, tak pierogi ruskie z farszem ziemniaczano +tofu ,do tego duszona cebulka,ciasto z mąki orkiszowej plus białej (2:1)
AniuD. czy podawałaś gdzieś przepis na pierogi razowe?wegańskie ? ja robiłam z przepisu Puszczyka ( 2 szklanki mąki razowej, 1/2 szklanki wody, 10 łyżek oleju i sól - to było do tych pierożków zapiekanych z jabłkami , ciasto takie dosyć tłuste..), jestem ciekawa czy z tego ciasta wyszłyby takie normalne pierogi gotowane na wodzie a nie pieczone w piekarniku, co myślicie?

u nas na stałe wszedł teraz olej wiesiołkowy ( do wewnątrz ) i olej z ogórecznika ( na skórę )

ostatnio dziadek robił dla Jagody naleśniki wegańskie z przepisu ( ja zawsze robię na oko ) i pyta się Jagodę jak mama robi naleśniki, na co Jagoda odpowiada : mamie może się uda, może się nie uda, może się przypali...
Patrzyłaś w przepisach na bigos ?

Ja tez chcę zrobić kapustę, najlepiej uśmiechnijmy się do Bajaderki , na mikołajki do nas przyniosła owo cudo

Dziś widziałam przepis w dodatku do gw, jak go jutro przyniosę z pracy, to napiszę, co tam stało.

Pozdrawiam.k.

Przy okazji, jak robicie farsz do pierogów z kapustą i grzybami?
Przepis mojej babci - banalnie prosty, a taka kapusta smak ma magiczny, jeszcze nigdy nie jadlam lepszej, niz ta wigilijna:
- grzyby namoczyc (dwie duze garscie grzybow na kilo kapusty);
- wrzucic do garnka kapuste, grzyby z woda z moczenia, dolac jeszcze troche wody i zagotowac; po ugotowaniu odsączyć (na wywarze z kapusty moja babcia robi pozniej barszcz);
- usmazyc duzo cebuli (ze cztery duze) na sporej ilosci oleju; zrobic zasmazke: usmazona cebule rozprowadzic paroma lyzkami wywaru z kapusty i zagescic maka;
- dodac zasmazke do kapusty, pogotowac jeszcze chwile, pozwolic sie przegryzc potrawie i gotowe!
Sukces i smak gwarantowany

Kasia, u mnie nie ma pierogow, tylko sama kapusta, ale mysle, ze mozna zrobic tak samo (tylko ew. kapuste przed gotowaniem drobno poszatkowac, a grzyby pokroic, zeby sie miescily w pierogu )
mój farsz do pierogów z kapusta i grzybami:
Kapusta (0,5kg)
ze 2, 3 cebule
łyżka koncentratu pomidorowego
grzyby (ze dwie garście)
przyprawy (ziele ang, liść laur., pieprz)

Wyciskam sok z kapuchy (zostawiam go w miseczce do późniejszego doprawiania), kapuchę podlewam nieco wodą by się nie przypalała i gotuję do względnej miękkości (z 6 -8 kulkami ziela i listkiem laurowym). Grzyby najlepiej namoczyć na noc w wodzie, potem pogotować trochę i dorzucić do kapuchy. Razem się jeszcze trochę pogotują. Cebulę podsmażyć wcześniej, dodać do kapusty.
Na koniec przyprawić wodą z kapusty kiszonej do poządanego smaku (jedni wolą mniej kwaśne, inni bardziej, poza tym tez różne kapusty się w sklepach trafiają). Ja doprawiam jeszcze łyżką koncentratu pomidorowego - lepsza jest.
Na koniec trzeba jeszcze odpowiednio odparować nadmiar wilgoci, bo inaczej ciężko będzie pierogi lepić.
Przepis jest banalny a pierogi przepyszne
Kasieńko
do farszu pierogowego raczej nie dawałabym śliwek, zwłaszcza jeśli robisz tradycyjne z wody. Gdybyś robiła wariant a`la knysza - chyba taką nosi nazwę (ciasto drożdzowe, lekko słodkawe i pierogi pieczone to farsz ze śliwkami wg mnie pasuje) to tak - choć pewnie nie każdemu.

Widzę, że co dom to inna szkoła kapusty wigilijnej, chyba podobnie jak z sałatką jarzynową .

Słodkiej kapusty z grochem nigdy nie jadłam. Jednak poprosze o przepis i przetestuję.
Moja babcia robiła osobno kapustę (kiszona) i groch i każdy nakładał sobie wg uznania. Babcia mojego ex robiła kaapustę z grochem z kiszonej taka jednogarnkową i był to dla mnie smak niezapomniany. Testowałam rózne warianty ale nawet jak byly dobre, to niestety nie aż tak.

Tradycyjnej kapusty ze śliwkami, grzybami nie robię w tym roku ze względu na dietę p/grzybczną. Poeksperymentuję z grochem jak rodzina zje i będzie chwalić pochwalę się, jak nie, to przepis podam, gdy oprócz mnie kolejni goście będą usatysfakcjonowani smakiem na tyle, że poproszą o dokładki i przepis.
Smak człowieka zmienia się, mi już teraz bardziej smakuje razowa pizza, razowe naleśniki, razowe pierogi.


To prawda. Mi autentycznie przestaly smakowac kupne jagodzianki, no poprostu smak tego bialegi ciasta jest beznadziejny. A poza tym szkoda napychac sie czyms, co nie przyda sie naszemu organizmowi.
Niedawno dostalam w prezencie ksiazke slynnego Reinharda i musze stwierdzic, ze wszystkie wypieki, ktore proponuje sa z bialej maki tak wiec bede musiala "udoskonalic" przepisy mistrza.
Pewnie już tu pisałem, że lubie słuchać Radia TokFM. Oczywiście nie ze względu na lewackich oszołomów w rodzaju Jacka Żakowskiego, ale głównie dla smakowitych audycji Piotra Adamczewskiego. Wklejam poniżej przepis na ciasteczka prababci Eufrozyny, które Adamczewski często reklamuje jako swój rodzinny, tradycyjny deser.

1 kg mąki, 5 żółtek, 40 dag masła, 2 szklanki cukru, 1 łyżeczka sody oczyszczonej lub proszku do pieczenia, śmietany tyle, aby dało się zagnieść ciasto

Utrzeć żółtka z cukrem do białości. Na stolnicy usiekać nożem przesianą mąkę z masłem, dodać utarte żółtka, śmietanę, sodę i wyrobić, zgniatając i ściskając ciasto. Z tego ciasta można robić zarówno ciastka przeciskane przez maszynkę, jak spody do szarlotek, sernika, nadziewane dżemem lub konfiturami pierożki, kruche babeczki do różnych nadzień itp. Można je przechowywać ok. 2 tygodni w lodówce lub 2 miesiące w zamrażarce i tylko na kilka godzin przed użyciem należy je z niej wyjąć.

Ciasto rozwałkować na cienki placek i wycinać kieliszkiem okrągłe ciasteczka. Posmarować z wierzchu rozbełtanym jajkiem i posypać np. cukrem lub makiem, ozdobić orzechem albo migdałem. Piec w piekarniku w 180 st. C. Uważając by nie przypalić. Gdy są złociste wyjąć.

mniam mniam..... a ja niestety nie umiem robic pierogów



to ci powiem moj przepis...
*ide do sklepu i kupuje 2 paczki pierogow z meisem Elbro
*nastepnie nastawiam duzy gar z woda sole ja i czekam az sie zagotuje
*a nastepnie wrzucam pierogi do wrzacej wody i czekam az wyplynal i zrobia sie takie jakby przezroczyste

oto moj lux przepis
to ci powiem moj przepis...
*ide do sklepu i kupuje 2 paczki pierogow z meisem Elbro
*nastepnie nastawiam duzy gar z woda sole ja i czekam az sie zagotuje
*a nastepnie wrzucam pierogi do wrzacej wody i czekam az wyplynal i zrobia sie takie jakby przezroczyste

robie to samo
magdzik napisał/a:
to ci powiem moj przepis...
*ide do sklepu i kupuje 2 paczki pierogow z meisem Elbro
*nastepnie nastawiam duzy gar z woda sole ja i czekam az sie zagotuje
*a nastepnie wrzucam pierogi do wrzacej wody i czekam az wyplynal i zrobia sie takie jakby przezroczyste
robie to samo


ja jednak wolę sama zrobić pierogi Ale grunt,że przepis jest
bebak moge dostac przepis na te nalesniczki z kurczakiem ? czy wystarczy wszystko zmieszac i upiec w piekarniku z serem?


Dokładnie tak, wystarczy wszystko wymieszać, nałożyć na naleśniki i zapiec Czasem robię jeszcze do tego sos czosnkowy, albo beszamel i polewam po wierzchu

A dzisiaj chyba ugotuję jakąś mrożonkę...ostatnio szrobiłam spory zapas i mam do wyboru: pizzę, pierogi z jagodami, pierogi z serem i rodzynkami, pyzy z mięsem i warzywka na patelnię z kurczakiem
Mam zamiar zrobić pierogi wiejskie z kaszą gryczaną i serem białym, z tego przepisu:
http://www.cincin.cc/index.php?showtopic=10362
Nie wiem jak będą smakować, bo nigdy nie próbowałam, ale strasznie jestem ich ciekawa
Zrobic kompot - trza odwagi,
przeciez to rzecz duzej wagi.
Kompot musi wyjść właściwy,
gdzie ten przepis rozpaczliwy?
Dla pierożka, dla prawiczka,
ma ochotę też księżniczka!
Gwałtu, rety co tu zrobić?
Czemu w to się dałem wrobić?
Może garnek na początek,
w niego wleję wrzący wrzątek.
A do niego pieróg - uszko,
potem pora na jabłuszko.
Co tam dalej w tym przepisie?
Pomożecie? Zgubił mi się...
Już od tygodnia kombinuję świąteczne menu Dziś podjęłam ostateczną decyzję
Oczywiście wszystko będzie kręcić się wokół grzybów
Przystawka : pierożki z kruchego ciasta z nadzieniem grzybowym + barszczyk czerwony ( osobiście kiszę ).
Główne dania : zupa grzybowa z groszkiem ptysiowym, ziemniaki pieczone z rydzami, "pstrąg po gdańsku" ( moja własna modyfikacja przepisu "karp po gdańsku" ) i sałatka z rukoli lub młodego szpinaku.
Nie zabraknie kulebiaka, sałatki z pieprznika trąbkowego i sałatki śledziowo - grzybowej
Tym podejmę zacnych gości w drugi dzień świąt
temat widze zostal poruszony i to nawet doglebnie. Dzieki dzrtr za wszystkie posty, chcialem jednak krotko sie i GENERALIZUJACO (bo to slowo przewazalo w tym temacie) do tego odniesc. To ze porownalem Polakow do Nigeryjczykow to moj blad - wcale nie czuje sie lepszy od Nigeryjczyka z racji tego ze jestem bialy, wrecz przeciwnie mam do czarnych respekt zwlaszcza ze prezydentem tego kraju bedzie prawdopodobnie czarny (ale pol kenijczyk a nie nigeryjczyk). Zachowalem sie wlasnie tropche jak stary pryk, Polak, ktory jest to troche zdarzyl sie juz odchamic, zapomniec o wszelkich konwenansach i GENERALIZOWAC na kazdym kroku.
Chcialem napisac, ze widze nadzieje ze lepsze jutro. Polska to kraj z wielkimi perspektywami gdzie ludzie moga naprawde cos osiagnac gdyby "aparat spoleczno-polityczny" im na to pozwalal, jednak jak wiadomo w wiekszoci przypadkow nie pozwala.... bo to bo tamto. A tu "aparat spoleczno-polityczny" w pewnym sensie wydaje pomaga, kraj stoi na solidnych fundamentach, przepisy pozwalaja byc kims - mozna - powiedzcie ze nie. A jednak wlasnie wiekszsc Polakow sami sobie dolki kopia a potem sie w nich zakopuja, sami sie trzymaja w komunie, w zamknieciu, w odisolowaniu - i dobrze im z tym - ich wola, ich zycia - not maj biznes. Jednak jak napisalem widze nadzieje na lepsze jutro czesc polonusow studiuje, inwestuje w siebie, w lepsza dla siebie przyszlosc i to nalezy chwialic, wydobywac na piedestal - gdyby byl o tym szerszy rozglos byc moze amerykanie zwrociliby tez uwage na ta mloda, dynamiczna czesc emigracj, byc moze bylibysmy inaczej postrzegani, na miare 40 milionowego kraju w UE, NATO, Iraku Afganistanie z dobra wodka, pierogami i fajnymi dziewczynami. Takie moje zdanie
Jak w temacie Co gotujecie na babwulonie zloty? A może czymś indyjskim zajadacie się na codzień? A może udało Wam się zdobyć przepis na potrawę, której kosztował SRK w którymś ze swoich filmów?

Podzielcie się indyjskimi przepisami! Mile widziane zdjęcia

Jak tylko znajdę przepis na indyjskie pierożki, to uzupełnię posta *poszła szperać po szafkach*

Edit: Nie znalazłam.

Aż chce się zaśpiewać jak Bablu: "Warziwa, warziwa, warziwa, wa, wa...!"

1. imie -Łucja
2. znak zodiaku -Panna
3. ulubiona liczba -13
4. ulubiony kolor –czarny i niebieski
5. co mnie denerwuje u innych? –chamstwo, brak tolerancji, brak szczerości, obłuda…
6. moja najwieksza zaleta? –ehm, hiehiehie… <cisza>
7. czego w zyciu bym nie zrob-il, -ila? –nie zmieniłabym religii
8. moje najwieksze marzenie –spełnić wszystkie marzenia;)
9. najwazniejsza data w moim zyciu – dzień w którym postanowiłam zmienić swoje zycie.
10. najpiekniejsze miejsce w ktorym by-lem, -lam –góry, bywam tam często i nigdy nie chcę wracać.
11. moje ulubione zwierze –mój pies Chmurka
12. moja ulubiona potrawa –Aaa!!! Chyba gołąbki i pierogi z tajnego przepisu mojej babci,
13. najbardziej boje sie... –że obudzę się kiedyś w wieku 65 lat i stwierdzę że zawód który wykonuję nie daje mi satysfakcji.
14. co mysle o forum 5XL? –najlepsiejsiejsze forum na jakie trafiłam któro dodało mi sił do działania.
15. moja ulubiona strona www –chyba nie ma takiej…
16. co chcial-abym, -bym zmienic w moim zyciu? –tylko sposób żywienia
17. moj ulubiony program w TV - w radio –animal planet
18. moja ulubiona piosenka –pleas don’t go, niech mówią że to nie jest miłość i w ogóle oba oratoria PP. Oprócz tego lubię rocka i ubustwiam poezję śpiewaną. Nie ma nic lepszego:)
19. moj ulubiony aktor - aktorka –Tom Cruise;)
20. moje hobby –Śpiew, gra w teatrze
21. najbardziej nie lubie robic... -obiadu
22. kilka zdan o sobie - na dobry koniec :) Chcę wszystko co kiedyś osiągnę zawdzięczać tylko sobie.
Właśnie znalazłam w starym kalendarzu bardzo ciekawy przepis na zupkę lubczykową ,którą nazwałam miłosną zupką (od lubczyku) i chciałabym się z Wami nim podzielić. Co prawda jeszcze jej nie miałam okazji ugotować ,ale to tylko kwestia czasu gdyż czekam na świeży lubczyk z ogródka .Jestem bardzo ciekawa jak ona będzie smakować

Oto przepis:
750 ml rosołu drobiowego
szkl. mleka
2 cebule
6 łyżek posiekanego lubczyku
10 dag. pierożków tortellini z grzybami lub mięsem
2 ząbki czosnku
2 łyżki masła
łyżka mąki
4 łyżki kwaśnej śmietany
łyżka posiekanej czerwonej papryki
sól

Przygotowanie:
Cebulę i czosnek obrać i posiekać , podsmażyć na maśle na jasnobrązowy kolor.Oprószyć mąką,wymieszać i rozprowadzić niewielką ilością zimnego rosołu.Połączyć z pozostałym rosołem oraz mlekiem.Cały czas mieszając doprowadzić do wrzenia.Wrzucić lubczyk oraz pierożki tortellini .Wymieszać i gotować 15 minut na małym ogniu.Doprawić odrobiną soli.Zupę wlać do talerzy i każdą porcję udekorować łyżką śmietany i posypać papryką.

Użytkownik "GABi"

| Szmatki i fatałaszki1  by sie zakrywać???
By je zdejmować, zrywać, cokolwiek!, lamo;)P



tja...dziecinada.
Nie mam zwyczaju uprawiac seksu z siedemnolastatkami, którym się ręce trzęsą
na widok kawałka majtek ;)P

| Koronka włażąca w doopę??? ;)P
| W życiu!!!
Gupia, nie wiesz co dobre :)



To tak w temacie barszczu??? :

| (no chyba że szybki numerek na stojąco bez wieszaka pod ręką ;))
Albo w windzie!!!!!!!!!!!
kuzyn!!!!!!!!!!



winda, precz!!!
To dobre dla blokersów. Wolę duże łazienki z wielkimi lustrami... i te zimne
kafle na plecach ;)P
A tak swoją drogą to dziwne, ze tylu ludziom szybki numerek na stojąco,
zawsze windę na myśl przywodzi.
 To takie niechlujne... :/

| Nagość i tylko nagość ;)PP
nuda....



Jeśli seks to dla ciebie nuda i musisz sobie i facetowi dodawać animuszu
fatałaszkami, to hmmm... ;)P
No chyba ze chodzi o zakrywanie czegokolwiek ;)P

| No mnie sie on z wigilią w ogóle nie kojarzy.
| Musi być zupa z suszonych prawdziwków z łazankami, oczywiscie :)
| bez niej to nie wigilia ;)P
Nie dla mnie, ja na Galicji sie wychowalam :)



Usprawiedliwiona :)
Rodzina mojego męża też barszcz  - własnie w Galicji.
I dla nich i dla niego te  pierogi ruskie muszę produkować. U nas tego nie
znali :)P
I jeszcze krakowska część rodziny robi jakiegoś takiego zajefajnego karpia w
galarecie. Innego niż u nas.
Bardzo duzo cebuli jest w tej galarecie i jakby mniej słodkie to.
Ale nie znam  przepisu :(((

brzmi niezle



Przepis na ciasto do pizzy - Źródło - strona Grzesia Ostrowskiego
www.mniamniam.pl

"Składniki:

pół kilograma mąki przedniej jakości
torebka drożdży instant
3 "czubate" łyżki oliwy extra vergine
znaczna łyżeczka soli
ciepła woda - około szklanki

Sposób przygotowania:

Ciasto na pizzę po upieczeniu powinno łączyć kruchość spodniej warstwy z
delikatna puchatością warstwy tuz spod nadzienia.

Ciasto zaczynam od wyrobienia mąki z solą, drożdżami i wodą - wody dodaje
tyle, by otrzymać ciasto o średniej twardości - tak by plastycznie układało
się pod rękoma. Kiedy ciasto dobrze wyrobione, gładkie dodaję do niego oliwę
i znowu wyrabiam, aż ciasto wchłonie całą oliwę i będzie błyszczące i
doskonale nie łączące się ze stolnicą. Teraz ciasto ląduje w misce, miska
jest nakryta ściereczką i odstawiona - miska w ciepłe miejsce.

W tym czasie jest czas by przygotować sos i nadzienie. O czym w poniżej w
szczegółowych przepisach.

Kiedy ciasto podrośnie - zwiększy swoją objętość około półtora raza, wyjmuję
je z miski, oprószam mąką i formuję albo placek, albo pieróg, innymi słowy
calzone. Tutaj stosuję pewien patent, który wydobyłem kiedyś podczas
całodobowego przesłuchania pewnego Włocha, podczas nocnej sesji nad
Balatonem - na wysmarowanej blachą oliwie układam ciasto, zawijam trochę
brzegi, by nadzienie nie uciekało i smaruję je bardzo obficie oliwą. Dzięki
temu nadzienie, które znajdzie się na cieście nie rozmiękczy jego za bardzo
i po upieczeniu ciasto będzie odpowiedniej suchości, a nadzienie
odpowiedniej wilgotności. "

http://www.mniammniam.pl/p.php?p=340

pozdrawiam cieplutko
misiczka z Wrocławia

No właśnie jest to w wielu wypadkach mocno wątpliwe czy potrafią.



Wiesz, kiedys, mniejsza o to w jakich okolicznosciach, spotkalem
faceta z Kolumbii. Nie majac jak zagaic rozmowy, zaczalem nawijac
o kawie.
Taki steroeotyp, tyle wiedzialem o Kolumbii.
Wtedy.
Zaczalem mowic o tym, ze te same teoretycznie gatunki kawy,
zupelnie inaczej smakuja w Stanach a inaczej w Europie.
W Stanach ta sama kawa jest duzo gorsza.
Kolumbijczyk zaczal sie smiac, i wytlumaczyl o co chodzi.
Otoz.
Kawa teoretycznie taka sama, tak na prawde jest juz przez
wytworce, ichniego farmera czy rolnika, dzielona na trzy
kategorie.
Najlepsza kawa idzie na rynek.... lokalny.
W Kolumbi na kawie sie znaja, i jesli chce ktos sprzedac kawe
to MUSI zaoferowac najlepszy sort.
Drugi gatunek idzie... Do Europy.
W Europie byle jakiej kawy nikt nie kupi.
Trzeci gatunek kawy, teoretycznie tej samej teoretycznie
takiej samej kawy - idzie do Stanow.

O co mi chodzi.

Otoz chinszczyzna ktora znamy w Polsce, to teoretycznie taka
sama chinszczyzna jak w Stanach. Sklepy "Wszystko za dolara"
oferuja teoretyznie dokladnie taka sama chinszczyzne jak w Polsce
jest sprzedawana.

W praktyce jednak...

W praktyce jest tak samo jak w przypadku kawy... tylko odwrotnie.

Otoz.
Chinszczyzna jaka znamy w Polsce to jest chinszczyzna
typu "kawa trzeciego sortu".
:-)

Inna sprawa to oczywiscie ta, w w ogole ocenianie mozliwosci
chinczykow (czy krajow) na podstawie tego co widzimy
w lokalnych sklepach to kompletne nieporozumienie. Gdyby tak
Amerykanie oceniali Polske, to doszliby do wniosku ze robimy
w Polsce tylko wodke, szklo krysztalowe i szynke konserwowa.

Acha, i wynalezlismy tez przepisy na kielbase i pierogi.

Michal

Witam. jestem tu nowa. Mam pytanie czy zna ktoś przepis na pierogi z kaszą
gryczaną i serem białym ?
Mama mojego męża takowe robiła ale niestety nie mamy przepisu. Będe
wdzięczna za przepis

Pozdrawiam

Ewa


A, przy okazji można się wymienić przepisami ize znajomymi ;-)))



;-))) Ahhh - tak myslalem, ze zaraz ktos dorobi do tego jakas filozofie
;-))))

ps. moze www.pierozki.org ;-)))))


Zależy, czy jesteś wybredna. Ale raczej bedzie niejadalne, a przynajmniej
obrzydliwe. To juz lepiej bylo dać liści czarnej porzeczki. Lepsza wiśnia,
ale tam nie rośnie. Ja kisiłam w Anglii ogórki, ale wszystkie dodatki
oprócz
czosnku, łącznie ze świeżym chrzanem, przysyłano mi z Polski.
Poza tym nieprawda, że nie ma małych do kiszenia. Są, tylko jedynie w
sezonie i trzeba dobrze poszukać. Nazywają się gherkins.
Ja na początku byłam taka nawiedzona, że chciałam nawet próbować skwasić
mleko.:)))



Been there, done that... I mean: didn't quite manage to do that... ;-)

A tu lato nadchodzi, sezon na młode ziemniaki z koperkiem i zsiadłym
mlekiem...

Chociaż najbardziej mi brakuje sezonu na truskawki... Nigdzie nie ma takich
truskawek jak u nas w sezonie, no i można sobie kupić od razu ze dwa kilo!

Ale najbardziej rozbawiła mnie amerykańska kuchnia polska, nie pamiętam
autorki, ale jakaś kobieta z Polonii w USA, która podała tam przepis na
cukier waniliowy: wsadzić laskę wanilii do słoika z cukrem na



miesiąc.:))))

No wiesz, moja babcia przez całe życie tak robiła, a przynajmniej do roku
1989. Normalny cukier wrzucała do robota (robot Phillipsa z lat
pięćdziesiątych, waży tonę, ale jeszcze działa!), mieliła, a potem trzymała
w metalowej puszce z laskami wanilii. Super.

A tu w telewizji robią "vanilla sugar" mielą cukier razem z tymi laskami
wanilii. Podobno dobry wychodzi.

W Anglii gotować się nie da. A przynajmniej nie tradycyjne potrawy
polskie,
bo zawsze sprawa się rypie o jakiś składnik. Nawet placki kartoflane,mimo
tego, że składniki są, wychodzą z ich kartofli "gumowe."
Pozdrowienia i wyrazy podziwu za ofiarność i odwagę

Ja w Londynie sadziłam w ogródku selery korzeniowe.
Ale krowy nie hodowałam, żeby mieć biały ser, chociaż myślałam już, że jak
nie wrócę do Polski to chyba jednak krowę każę mężowi kupić.



Seler korzeniowy czasem można dostać (w Safeway'u), a w ramach białego sera
kupuję "cottage cheese"... Nawet niezłe ruskie pierogi wychodzą. :-)))

A kiszone ogórki jakiejś brytyjskiej żydowskiej firmy (pewnie właściciele
pochodzą z Polski) można kupić, nawet w niektórych londyńskich
supermarketach.
Nazywają to "Gherkins in Brine"



Eeee, w Londynie... A co poradzisz osobie mieszkającej w Darlington (skraj
Geordielandu)? ;-)))

Ściskam,

Hania.


has been fingerprinted by adas:

| Postraszyłem go, że po naszym wejściu do Unii kiszone ogórki zostaną
| zdelegalizowane. Lubię siać strach w sercach maluczkich :)
Ale bigos jest zdelegalizowany - btw jak to się ma teraz nazywać? Kapusta
po polsku?



Diabli wiedzą. Trzeba by go zarejestrować w Unii jako "dobro kulturowe",
zyskując wyłączność na sprzedaż. Wtedy można by też szukać sposobu obejścia
przepisów. Skoro marchewka może być owocem, to i wielokrotnie odgrzewany
bigos też może zagrzać miejsce w Unii.

Zresztą, ja tam się specjalnie nie przejmuję. Myślę, że Polacy po raz
kolejny udowodnią że żadne prawo im nie straszne i zawsze się znajdzie jakaś
tylna furtka. Przecież niemożliwe żeby unijne przepisy przewidziały polską
pomysłowość ;)

Swoją drogą to ten sam zakaz dotyka też odsmażanych pierogów. A przecież nie ma
nic złego w odsmażanym pierożku :( To, że ICH potrawy zamieniają się
w siedliska zabójczych mikrobów przy odgrzewaniu nie znaczy jeszcze, że
wolno im dyskryminować nasze specjały :( Ja, będąc dzieckiem nawet,
wielokrotnie spożywałem wieczorami resztki południowego obiadu, odgrzanego
lub odsmażonego. I co? PRZEŻYŁEM! Na złość Unii. Ba, nie tylko przeżyłem,
ale i wyrosłem na prawie całkiem porządnego człowieka. Na bigosie, kiszonej
kapuście, kiszonych ogórkach i pierogach sprzed dwóch dni. HA!

PS. Zawsze mnie fascynowało dlaczego bigos z każdym podgrzaniem robi się
coraz bardziej słony? Bo to chyba nie jest moje subiektywne odczucie? Wie
ktoś jak wyjaśnić ten kulinarny fenomen?

Aha, odpowiedź polegającą na "bo przy każdym podgrzewaniu dosypujesz do
niego szczyptę soli" odrzucam, bo wcale nie dosypuję. On się sam robi
słońszy :)

O gofra bym zjadl apodaj przepis


Hyhy a masz gofrownice ?
Jednak zdecydowalam sie na pierozki. Farsz zrobiony, ciasto tez, zaraz przyjdzie mi lepic .
kiedys znalazlem fajna audycje z przepisami kucharskimi jak jakas stara baba jeczala jak zrobic jakies tam pierogi "weźmisz mąkie - dwie szklanky"


To dobre
Dziewczyny a macie jakieś sprawdzone przepisy na sałatki i surówki?
Będę wdzięczna za przepisy


Makaron ravioli [pierożki] z mięsem lub z pieczarkami, pomidor, ogórek, "łyżka" majonezu, pieprz i sól - jak dla mnie sałatka NIE DO POBICIA
A ja dzisiaj cały dzień w kuchni spędziłam... Robiąc dwa gatunki pierogów (zaopatrzenie w zamrażalce dla ukochanego, kiedy mnie nie będzie ) i jakieś nowe ciasto bananowo-galaretkowe Tak je sobie nazwałam, a przepis nowy, więc zobaczymy najpierw, co z tego wyjdzie...
eloe25, jak jakies dobre pierogi to prosimy o przepis
Lindt czy jakoś tak ma czekoladę z chili, ale osobiście nie próbowałam

Czy mogłaby któraś wrzucić sprawdzony przepis na pierogi ? Mam jeden, ale jak robie według przepisu to wychodzą twarde a jak dodaje mniej mąki to taka kupa się robi ;/
Mąka, gorąca woda i miękkie masło (pół kostki), ewentualnie żółtko.
Nie ma lepszego przepisu na pierogi. Wychodzą mięciutkie, nie roklejają się
Panie Ziomku dla mnie jest Pan strasznie głupim czlwiekiem...!!!
Najgorsze jest to, ze miałam juz tu nic nie pisac ( tak jak Pan tez podobno miał zrezygnowac z wypisywania swoich madrosci...) ale nie moge sie pohamowac ...pokusa zeby Pana publicznie wysmiac jest wieksza niz ...
Mam z Panem wspolnego znajomego, ktory opowiedział mi pare historyjek..np. ze Pan kunysz był Pana promotorem !!( gdzie tez Kunysz miał oczy zeby wypromowac takiego cwaniaczka jak Pan: pyszny, zadufany w sobie, nie szanujacy innych a przede wszystkim bez szacunku dla WŁASNEGO PROMOTORA!!)
Gratuluje Panu rowniez tego ze broni Pan swojej ksiazki, choc od samego pocztku wypromował Pan ja jako 'PIERWSZA I NAJLEPSZA KSIAZKE ...'. wiec po co jej bronic z piana na ustach !!?
Czytajac Pana wypowiedzi widze, ze miota sie Pan jak..poczatkujacy kajciaz:) a konktrtnie chodzi mi o (teraz bede wypunktowywac)
1 raz rozgrzewka jest dla Pana zbedna (ksiazka Kunysza) a kilka wersow dalej pisze Pan ze rozgrzewka jest niezbedna ( hallo gdzie logika!!)
2 czepia sie Pan tzw. przydupasow Pana kunysza zapominajac o swoich "przyjacielach", ktorych pełno na kiteforum..
3 pisze Pan ze prochu nie wymysli sie po raz drugi( słuszne spostrzezenie)
i w kazdej kolejnej Pana wypowiedzi posdkresla Pan ze Pana ksiazka jest PIERWSZA i wszystko co PO niej juz Pan gdzies Pan to czytał..Wydaje mi sie to własnie logiczne ( LOgika po raz drugi!!)ze kazda kolejna ksiazka( trzecia czwarta i osma..)bedzie zawierała podobne tresci!Nie wymagajmy wiec zeby ktos wymyslił nowa historie i nazwy czesci latawca.To tak jakby oskarzac autora kolejnej ksiazki do historii o plagiat!albo dobrym przykladem jest ksiazka kucharska z przepisem na ruskie pierogi..( mam 5 ksiazek i we wszystkich jest tak samo)
4 itd, itd ...mogłabym wymieniac i wymieniac!

Myśle ze najlepiej bedzie zeby to inni wypowiadali sie o tych ksiazkach a nie ich autorzy. Nie wypada(to juz pisalam chyba wczesniej) zeby autorzy wychwalali swoje negujac z gory konkurencje(przykre). Nie widzialam zeby Pan kunysz pisal choc jedno zdanie gdzies na forum na temat Pana ksiazki czy nowej ksiazki o snowboardzie ktora wydal tez jego podopieczny. moze to swiadczy o ... normalnym zachowaniu? no chyba ze powinien postapic wg Pana standardow?

koncze i serdecznie Pana pozdrawiam
przydupaska Pana kunysza
niezadowolona Pana kursantka
"anonimowa" kiteforumowiczka - czepianie sie tego to tez absurd:)
buziaczki
Co do sondy ... hm Ja raczej nie

Nikt nie potrafi zrobic lepszych pierogów ode mnie ....

ALe zycze powodzenia, chetnei sie przepisami podziele ,
No właśnie to samo chciałam powiedzieć, co Ania. Przecież ciasto drożdżowe bezglutenowe wychodzi jak najbardziej - vide chleb chociażby.
A masz może jaki przepis na takie pierogi drożdżowe? One będą pieczone, a nie gotowane raczej? Może warto poszukać odmiany wigilijnej
Mam pytanie, na opakowaniu jest przepis na makaron, kopytka i pierogi, ale nie pisze jak zrobic ciasto na nalesniki, moze dodac wieciej wody?
Judyta, przepis na tą mase już kcem!!!!
dziś robie m pierogi z kapustą, bo ostatnio tak ciezko pracuje od rana do wieczora, a wiem ze takie lubi...
pospałam dziś z małym do 9...
moze pierozki z miesem

a jak to-to sie robi?
Betty_Boop, pisałas tez cos o pyzach z mięsem, dasz przepis, bo ja to noga jestem jesli chodzi o takie dania
pierogi z miechem - swietny pomysl...
Aniutka to ja poprosze przepis na karkowe, pierogi i krewetki z czochem

a ja biedna dalej kapusniak....
bez perspektyw na cos wiecej
AL, łooo matko, aleś mi pracy nadała babo

No dobra, niech Ci będzie, na pierogi kopiuje przepis od Betty, a na krewety musze zapytac małża, bo to jego specjał, na karkówe mam w domu, to dam wieczorem.

Lecą Bettkowe pierogi z pyzami:

pyzy z miesem:

Składniki
1 kg ziemniaków obrać
4 łyżki mąki
2 szt jajek
50 dkg ugotowanej łopatki wieprzowej i zmielonej ( ugotowac z włoszczyzną)
1 szt cebuli drobno pokrojonej
1 łyżka masła
2 łyżki tartej bułki
sól, pieprz

Połowę ziemniaków ugotować, ostudzić, rozgnieść. Resztę ziemniaków zetrzeć drobno, odcisnąć z soku(najlepiej na sicie, zeby tarta masa była sucha), wymieszać z gotowanymi. Dodać mąkę, jajko,i szczyptę soli - zagnieść ciasto.

Cebulę przesmażyć na maśle, wymieszać ze zmielonym mięsem (ja wszystko co dodaję do miesa mielę przez maszynkę, np własnie cebulkę, zmielić ugotowane jarzyny, bez pora) Dodać tartą bułkę i jajko. Doprawić do smaku. Jeśli farsz byłby bardzo suchy można dodać do niego bulionu, ale należy uważać, by z kolei nie było za rzadkie lub nieco oliwy.

Z ciasta formować placuszki (wykrawac kubkiem) ,jak robia sie za mokre nalezy nieco podsypac mąką( tu tez trzeba uwazac, zeby z maka ne przesadzic bo beda gumowe) na każdym ułożyć trochę farszu, lepić małe pyzy. Wrzucać na wrzącą osoloną wodę. Gotować 5 min od wypłynięcia na wierzch wody. Podawać posypane skwarkami i polane tłuszczem z wysmażonego boczku wędzonego (albo masłem)
Smacznego.

Pierogi z mięsem:

farsz dajemy taki sam jak do pyz

Ciasto na pierogi:
Mąkę, sól, masło i żółtko rozetrzeć i cały czas mieszając, wlewać powoli ciepłą wodę. Zagnieść gładkie ciasto i rozwałkować je na stolnicy posypanej mąką. Wykrawać kółka i nakładać łyżeczką farsz. Dokładnie sklejać.

Pierożki gotować w osolonej wodzie z dodatkiem oleju mozna podawać w rosole, lub okraszone skwarkami z boczku lub ze zrumienioną na masle cebulą.

[ Dodano: Sro Lut 04, 2009 14:20 ]
Jeśli potrzebujesz przepisu na bezglutenowe pierożki - służę uprzejmie, odezwij się na PW.
ma ktoś jakiś przepis na coś ze szpinakiem


jestem w 90% przekonana, ze chester wie cos o szpinakowych pysznosciach

ktos gdzeis pisal albo mowil mi o pierogach ze szpinakiem. to musi byc pyszotka <mniam>
chłopaki szalejecie

jak ma ktoś jakiś fajny przepis na pierogi to niech podaje

a może nowy wątek?

>