| ||
|
Wyświetlono wypowiedzi wyszukane dla hasła: przepis na kluski
|
| Szukaj:Słowo(a): przepis na kluski |
Fajny temat, szczególnie że współżycie płci oparte jest w dużej mierze na trosce o brzuszek. Podam przepis z Kresów Wschodnich naszych Prababć na ''sarmacki mazurek''. Bierze się 30 jajek na kilogram mąki, 2 łyżki miodu i przez 5 godzin ugniata się ciasto, tę czynność wykonują na zmianę 3 panny dworskie. Następnie gotowe ciasto zawinięte w lniane płótno zatapia się na dziesięć dni w studni. Po tym terminie rozwałkowane na cienki jak papier płatek i posypane gęsto rodzynkami piecze w chlebowym piecu. Jadłem, określenie ''niebo w gębie'' jest nieadekwatne do najwyższej Czołem |
Przyznaję, że słyszałem kilka rzeczy o tego typu wypiekach, za każdym razem starałem się wyobrazić sobie jak by to smakowało... Szkoda, że aktualnie trudno o osobę chcącą poświęcić tyle czasu dobru sprawy:). Taki mazurek to deser, a co w kwestii dania głównego? Skoro zakończenie tak niezwykłe, to chyba także początek powinien być "ucztowy":). |
przepis mojej dziewczyny(chyba) najlatwiejsza pod sloncem, bierzesz kostke rosolowa wrzucasz do garnka, wlewasz tam troche wiecej niz szklanke wody, dodajesz ewentualnie koncentratu zeby landniej wygladala:) a kluski robisz z maki i wody, wyrabiasz ciasto i wrzucasz takie urywane male kluski:)))) smakuje calkiem niezle;))) ostatnio resztka takiego ciasta rzucalem w okna sasiadow;)))) Pozdrawiam P.S jak beda sie pytac to powiedz ze przygotowales Rwaczki:)))) |
caly czas zapominam ze przekazalem jej przepis:)
nie widzieli, zajmowalem sie domem mojej dziewczyny bo wyjechala i wolalem nie robic jej klopotow;)))
chyba tak, zapytam sie;) |
[ciach]
[ciach] mam ponad 500 przepisów ze stron wegetariańskich, m.in. z Puszkkki ze starszym jest nielekko jesli chodzi o warzywa i owoce |
;) zebys wiedzial, ze gdybysmy mieszkali blizej to bym nie odmowila ;)
hmmm. a to nie sa takie drobne kluseczki, kazda z odciskami od widelca? czy przepis ady przypomina ten? http://puszkkka.spinacz.pl/przepis.php3?id=1381 a jesli nie to znalazlaby moze chwilke na spisanie? ale tylko jesli nie bylabym wdzieczna, bo zaczelam dzis wlasnie sezon szpinakowy. pod hala pat |
przepis na rosół po pierwsze woda dużo wody wtedy wywar naprze z parą wyborny jest rosół Pozdrawiam smakoszy :) |
to od elka-one:
do tego trzeba by dorzucić: mamy już pieprz, ziele i kurczaka k. smakówa:D |
dobrze że dałeś taki tytuł bo z rok temu jedna 'pani poetka' zatytułowała mniej więcej taki sam wiersz: "przepis na wiersz" ;-) a. (więc chociaż Ty się nie dziw :-) |
Bo to jest rosół z krótkiej wody :)
bardzo dobre
jak wyżej
Z pieprzem próbowałem, ale wychodziły mi tak pieprzne kawałki, że porzuciłem tę przyprawę :-)
Dzięki Życzę wielu podniebiennych przygód d. |
Coś mi się kołatało po głowie o zupach na bazie owocowej i wyguglałem taki przepis: "Czernina Żeberka umyć i oczyścić, zalać 3 szklankami wody, osolić i gotować. * 10 dag żeberek wieprzowych (http://www.powiat-gniezno.pl/index.php?p_portal_pokaz=strony&p_strony...) Pozdrawiam, cd |
Witam, nie wiem czy to sie może do czegoś przydać, ale krasnoludki (te od królewny Śnieżki) uwielbiały "Apple dumplings!" i o ile dobrze pamietam tłumaczono to jako pierogi lub kluski. Ale to była bajka. Pozdrawiam. S. |
do tego nie trzeba doradcy, wystarczy popatrzec ile firm zmienia co rok/dwa coś tam objawiające się dla użyszkodnika jakąś "niewiele znaczącą" zmiana w nazwie. najpierw jakis polnet, potem kronnet, za jakis czas kronolink (nazwy wzięte z powietrza)
z tym to jest różnie, nerwozdrada nie sprzedaje sie tak jak sprzedawać jest ze Internet mozna wziac taniej przez radio
święte słowa |
Przy proporcji zgodonej z przepisem to fuga nie daje się rozmieszać ręcznie, a po mechnicznym mieszaniu ma gęstość którą by przyrównał do ciasta na kluski. |
Zbyszek, czyli sugerujesz, że fugę trzeba mieszać mechanicznie, bo robiąc to Pozdrawiam i dzięki za odpowiedzi, |
Daj spokój z tą maszynką, szkoda na to czasu;-) Poza tym przemysłowo zrobiony makaron poddany jest chyba jakiejś ciśnieniowej obróbce, czego nie osiągniesz w domowych warunkach, no chyba że lubisz razowe kluski.
Krwawa merry? Absolutnie w niczym mi nie zaszkodziała:-) G. [GG.812426]
|
Bedzie dobrobyt, mamy gotowy plan. Jaki plan? Wielki plan, kryptonim Kluski Plan... "Pakiet Kluski nie istnieje Rządowy pakiet zmian w przepisach, który miałby znieść bariery hamujące W czwartek wprowadzenie pakietu zapowiedział Jarosław Kaczyński, mówiąc, Tyle tylko, że prawie gotowy pakiet (...) jeszcze nie powstał. |
Oni sa popierdoleni albo wyszly jakies popierdolone przepisy (pakiet anty-kluski), ktore kaza im wystawiac faktury na pojebbanie niskie kwoty. Myslalem, ze mnie jak na czterdziesci kilka groszy przyslali to bylo marnotrastwo, a widze, ze na duzo mniej tez przysylaja... Najfajniejsze jest kurwa to, ze mTransferem mozna zaplacic minimim 1,01 |
piętno! ileż można czytać o kolejnych kompromitacjach PO, to już żałosne: Projekt liberalizacji przepisów dotyczących prowadzenia działalności Eksperci z Lewiatana i Bussines Centre Club podkreślają, że nawet Autor projektu ustawy tłumaczy, że to dopiero początek zmian. Adam http://finanse.wp.pl/POD,14,wid,9632498,prasa.html?rfbawp=1202282359.962 |
: [...]
Jak chodzi o prawny zapis, to wiele się nie zmienia. Zakaz dotyczy świadczenia "na rzecz", czyli dotyczy również wszelkich czynności realizowanych *pośrednio* :) Oczywiście j.w. - też nie słyszałem o takim przypadku. Ale przepis jest. A 5 lat od czasu wprowadzenia tych "wynalazków" jeszcze nie upłynęło, więc ściganie jeszcze nie jest opłacalne :, a aż usłyszymy o *ewen- tualnych* wyrokach NSA to jeszcze ze 3 lata wypada dodać :] pzdr, Gotfryd |
Powinny. Zgadnij czy beknęły.
Dokładniej to MinFin się doszukało dziury w całym bodajże po dwóch latach i kazało izbom i prokuraturze zrobić aferę. Niewiele pomogło to, że obie firmy miały pisemne opinie izb potwierdzające zgodność tych manewrów z prawem, wtedy były takie przepisy, że opinie te były zupełnie bezwartościowe z punktu widzenia prawa (teraz istnieje coś co się nazywa wiążącą opinią prawną czy jakoś tak i zwalnia podatnika w razie problemów od odpowiedzialności). W tle mamy jeszcze różne dziwne naciski, o których mówił Kluska, i które rzucają pewne światło na okoliczności powstania całej afery, która de facto nie spowodowała żadnego uszczerbku dla Skarbu Państwa bo VAT jaki miał trafić do budżetu pochodziłby ze środków MEN czyli też z budżetu. Jeśli ktoś się nasłuchał Łętowskiej i uwierzył, że żyjemy w państwie prawa to jest naiwnym frajerem. Mnie w każdym razie od paru lat taka wiara przeszła. |
Ufff, ulżyło. Teraz jeśli wątek Was zainteresuje - zmienimy topic ;-) Ostatnio na grupie sporo postów dotyczyło szeroko pojętej gastronomii. Pani Gienia (?) z bazaru Różyckiego podała przepis na warszawskie pyzy.... Czwartkowe flaki z pulpetami i parówki z chrzanem na zakąskę tudzież Co Wy na to smakosze warszawscy??? PS: GR i PP proszę o powstrzymanie się o uwag o fastfoodach i budzie pod |
Niepotrzebnie w ogole ja sobie wycinales ... czym predzej wystaw w aukcji na Allegro ... albo zeby sie nie zmarnowala skorzystaj z ponizszego przepisu moze po konsumpcji nerka ci odrosnie ;))) PZDR PSG **************** Składniki: _3 nerki_ (LOL :))) ), 1 duża cebula, 3 łyżki oleju, 2 łyżki musztardy, 4 Cynadry odpowiednio przygotowujemy. Najpierw dokładnie myjemy. Następnie Smacznego :) |
| Tak sie sklada ze masa firm w ten sposob mysli i dziala ich prezesi Myślenie polecam tobie a zwlaszcza czytanie ze zrozumieniem. -- = = = = = = = |
Wiesz Luke, Ty jesteś jak ten student co nauczył się na egz. z biologi tylko o dżownicy. Dostał pytanie o słoniu i zaczyna: no słoń jest duży, ma cztery nogi i trąbę, która przypomina dżownicę, a dżownica zbudowana jest... I tak Ty wyjeżdżasz ze swoją mantrą. Kluska to już symbol uczciwego przedsiębiorcy w konfrontacji z kretyńskimi |
gość który zamiast krzyczeć wtedy jak uchwalano przepisy, że dyskryminują polskie przedsiębiorstwa, wolał kombinować bo przecież małych firm nie stać na takich prawników jak on ma, a poza tym- uczciwy przedsiębiorstwa nigdy by nie robił takich kombinacji. A że aresztowanie było strzelaniem z armaty do mrowki to inna sprawa, ale merytorycznie uważam że Kluska nie może być symbolem uczciwej działalności gospodarczej. Ale jak to w Polsce- dorobisz się uczciwie to jestes frajer. Kombinujesz- to jesteś "biznesmen-wizjoner"
-- Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl |
Uważam po prostu że prawo jest po to, żeby go przestrzegać. Jeśli było złe, dlaczego wtedy Kluska nie trąbił przez media na całą Polskę, że trzeba je zmienić? Dlaczego nawet nie wysłał zapytani do Izby Skarbowej o wykładnię prawa? Notabene takie praktyki jakie on stosował obecnie są prawnie zabronione. Tak naprawdę brak szacunku dla prawa powoduje, że zwycięża lewy interes, naginanie prawa, omijanie go różnymi krętymi sposobami. A uczciwi przedsiębiorcy w tym kraju nie mogą normalnie działać. Spróbuj np. prowadzić firmę budowlaną i zatrudniać ludzi na normalne umowy, płącić ZUS i podatki. Znikniesz z rynku, bo wygrywaja firmy które w nosie mają przepisy prawne. To jest 3-ci świat. W USA ktoś kto naigrywa się z państwa, z jego prawa, jest publicznie piętnowany- a u nas wychwalany pod niebiosa- dosłownie, bo przecież Kluska jest fundatorem jakiejś Świątyni w Częstochowie. |
Na tym wlasnie polega przestepstwo, ze cena na umowie nie jest cena transakcji. Jezeli cena rynkowa jest znana, to spolka sprzedajaca tak tanio akcje lub spolka kupujaca tak drogo te akcje musi wykazac, ze nie dziala na szkode inwestorow, czy udzialowcow. Nas tym wlasnie polega przestepstwo. Bo uznajac twoje rozumowanie, ze 50% na stole a 50% pod stolem Przykladem jest nieszczesny Opti. |
No to rzucam na żer: http://www.tinyurl.pl/?Fq56vDtq Kilka składek zdrowotnych w miesiącu od jednej firmy? Już niedługo przedsiębiorcy będą mieli kłopoty z obliczaniem wysokości Kolejny pomysł Najwspanialszego Rządu - to się nazywa 'Pakiet Kluski"? |
Nic bardziej błędnego
Nie było żadnego tłumaczenia. Przepis mówi to ma być - typowe podejście urzędasa.
Wiesz co to jest PZUP ? Chyba jednak nie.
Porozmawiaj z tymi co prowadzą własne firmy co mogą kontrole ( np. OTIMUS Kluski - przypadek skrajny ale jednak ).
Tym ,że ma zapewnić bezpieczeństwo operatorom realizującym przewozy pasażerskie i towarowe.
Kontrola jednej stacji i to doraźna a nie żadne inwestycje. Na inwestycje NB raczej nie przychodzi. ( w każdym razie ja się z tym nie spotkałem ) |
Szczękają biednej ludności zęby i stare kości kiedy kowbojki stanowczo opuszczą Saloon (piękności) i staną w pustej ulicy i w majestacie dekoltów rozpoczną szukać w torebkach sześciostrzałowych koltów. Dzieci się tulą do ojców, staruszki robią na drutach ...to są kluczyki do konia ... to zdjęcie kuzyna z Utah ...tu cztery spinki do włosów w kształcie dwóch ostróg i byka (a w mieście napięcie rośnie i kto żyw z miasta umyka) ...o kiedyś tego szukałam ...szminka ...grzebyczek ...szczotka ...pilnik ...lusterko ...naboje ...lasso ...ropucha rzekotka ...zestaw perfumów "Smellbullet" ... uzda ... przepisy na kluski (a w mieście tymczasem panika i coraz większe są pustki) Aż wreszcie coś jasno zabłyśnie, zadymi i pada strzał a jedna z dwóch dzielnych kowbojek wypowie kwestię: "Au!" Po czym wracają by włosy swe pielęgnować i ręce a nieszczęśliwa przegrana ceruje dziurkę w sukience --------------------- |
Użytkownik Heniu :
--------------------------- tu lubię :-) znaczy się --- kobiety r. |
Skoro zeszłaś na kuchnię, to i ja coś dorzucę, w związku ze świętami: czy ktoś z Was zna potrawę wigilijną, zastępującą kutię albo kluski z makiem, co nazywa się (są trzy wersje): śleżyki, śliżyki lub śliziki? Wspomina o niej (chyba w tej trzeciej wersji) Miłosz w "Dolinie Issy". Poza Miłoszem i miasteczkiem mojego dzieciństwa, gdzie było bardzo wiele osób pochodzących z Wileńszczyzny i Grodzieńszczyzny, chyba nigdy się z tym nie spotkałam. Przy okazji rozmów światecznych często, odkąd mieszkam w Warszawie, a więc od czasu studiów, pytam się ludzi o to, i nie wiem, czy spotkałam jedną osobę, która by to znała. Wszyscy tylko kluski z makiem albo (ci, co ze wschodu) kutię. Jadłam i kutię, i kluski z makiem. Ot, takie sobie. A śliziki są przepyszne!. Chętnym mogę dać przepis, chociaż kucharka ze mnie marna. Ale potrawa cudo. Normalne kluski z makiem to ot, łazanki polane masą makową. A śliziki – można jeść, jeść i jeść. I znowu jeść. penna |
Nigdy śliżyków nie jadłam ani nie piekłam, ale przepis mam. Moja Mama to pamięta. 1/2 kilo mąki pszennej Ela |
... W dole szumi rzeka, w górze fruwa ptak A Jarek Spirydowicz sobie idzie i śpiewa sobie tak:
Absurdalne przepisy jeszcze rozumiem - nie rozumiem za to jak można ot, tak zapomnieć o śmierdzącym zachowaniu prokuratury, ewidentnych śladach szantażu ze współudziałem urzędników itp. itd. Przecież akcja przeciw Klusce była robiona na zamówienie kogoś wysoko postawionego, kto dużo mógł w zakresie szczucia go urzędami i prokuraturą.
-- Grzegorz Staniak <gstaniak _at_ wp [dot] pl |
/.../
No ja juz kiedys tlumaczylem, ze aparat panstwowy jest u nas przezarty przez mafie i na jej uslugach, ale widze, ze groch o sciane. Tzn mafia wuzywa tego aparatu do wykanczania niepokornych. Prokuratora apelacyjnego zdjeli ze stolka ponoc za tego Kluske. SmOK |
I błąd. Normalnie będzie dopiero wówczas, kiedy taki ktoś niewiele będzie mógł - w sensie "nawet jeśli poszczuje, to i tak może skoczyć". Sama możliwość zgodnego z prawem ukarania tego ktosia to niewiele. |
no coż, na komisariacie w niemczech też sie przy mnie zepsuła maszyna do pisania, co nie umniejsza faktu że pozostałem pod wrażeniem rzetelnej pracy i fachowości policji w Sarrbrucken A co do dyskusji o panu Klusce to pragnę nadmienić że w Rosji |
Gdy będą chcieli mi dołożyć podatek obrotowy za kręcenie palcem w bucie? Z pewnością. |
Pomidorowy. Z przetarta cukinia, czosnkiem i ziolami. Taki pikantny. A co mozna zrobic na obiad z ziemniakow? (byle nie placki/kluski/frytki/puree/pieczone/etc.) Bo mi juz pomyslow zbraklo Niech mi ktos przypomni zebym w wolnej chwili wrzucila zalegle przepisy, zwlaszcza na likierek. |
Nie potrafie sie przekonac do serow tego typu. Ale zurawinke do takiego serka uwielbiam! Wlasnie sobie uswiadoilam, ze ostatnio jadlam ser w panierce ponad dwa lata temu. Musze nadrobic A dzis zrobilam te pyzy (chociaz patrzac na przepisy to mam wrazenie, ze to co nazywam pyzami to kluski slaskie ) Takie troche niewygledne mi wyszly, ale smak taki jak mial byc. [ Dodano: 2007-08-22, 15:20 ] |
Champion980 nie krytykuj , bo jest problem w II drużynie,nie wiem czy wiesz ze jest przepis ze zawodnik jeśli rozegra 75% w I drużynie to nie może grać w II. I stąd są problemy,trener Kłusek musi tak kombinować żeby zebrać skład!! NIE KRYTYKUJ , BO TAK JEST NAJŁATWIEJ!!!!!!!!!!! A TRENER KŁUSEK NIE PCHAŁ SIE NA SIŁĘ DO PROWADZENIA II DRUŻYNY , ZOSTAŁ POPROSZONY PRZEZ TRENERA PAWLAKA. JESZCZE NIEDAWNO WSZYSCY PRZEKLINALIŚMY , ŻE ZAWODNICY NIE MAJĄ GDZIE GRAĆ I ŻE PRZYDAŁABY SIĘ II DRUŻYNA, ŻEBY CI CO NIE ŁAPIĄ SIĘ NA SKŁAD MECZOWY MOGLI GRAĆ A NIE SIEDZIEĆ, A TERAZ NARZEKASZ ŻE OGRYWAJĄ AMATORÓW. WIĘC ZASTANÓW SIĘ O CO CI CHODZI? POTRZEBĄ CHWILI JEST AWANS II DRUŻYNY DO OKRĘGÓWKI LUB IV LIGII , ŻEBY NASZA REZERWA GRAŁA NA LEPSZYCH BOISKACH I Z LEPSZYMI DRUŻYNAMI. ZOBACZ JAKA BEDZIE MOCNA OKRĘGÓWKA; TSP,CZANIEC,SOKÓŁ ZABRZEG,PASJONAT,WALCOWNIA I BESTWINA. |
No właśnie... są? Bo miałbym kłopoty, żeby je wymienić. Już prędzej kaszubskie. Z Grassa można wyczytać sporo przepisów, Stowarzyszenie GG robi nawet co jakiś czas kolacje (Teatr Gotowania według Güntera Grassa), gdzie można ich popróbować. A napoje? Kiedyś były, takie jopejskie na przykład. Albo Hevelius, Kaper Pociągnijmy ten wątek... Przewodnik Wiedzy i Życia "Gdańsk i Pomorze Wschodnie" uczciwie pisze, że "stosunkowo najmniej widoczny w trójmiejskim pejzażu kulinarnym jest wpływ dawnej gdańskiej kuchni". A jakie są te dania? Kaczka po gdańsku (z warzywami, cząstkami pomarańczy i pomarańczowym likierem), sałatka po gdańsku (warzywa i gotowany dorsz), polewka gdańska (gulaszowa z siekanym ogórkiem kiszonym, oliwkami i kaparami). Gdańskie? Hmmm... Z kaszubskich mamy zylc (galaretka z nóżek), rybonkę (zupa rybna z lanymi kluskami), śledzia, węgorza. Cóż, może za mało bywam w "tradycyjnych" restauracjach, a za dużo w pizzeriach. |
Ewatorka - nie jesteś osamotniona w marzeniach kulinarnych pamiętam jak moje maleństwo miało 2 tyg a ja poszłam na urodziny jej kuzynki i jedyne co tknełam to herbata!! A wigilia.. specjalnie dla matki karmiącej były pierogi z ziemniakami bez cebuli i przypraw.. a z biegiem czasu dietka się rozszerzała.. na pewno znajdziesz coś ciekawego w tych przepisach a ja zastanawiam się jak roczniakowi przemycić jajko - czasami dodawałam do słoiczków, ale chciałabym jakiś domowy przepis (Mała je już praktycznie to co my) Oprócz ciast i lanych klusek, bo z tym nie mamy problemu łasuch po mnie!! |
.-> to znaczy jakie kluski jak się robi - bo śląskie jak sie robi to wiem.
-> paprykarz - to nie wiem co to jest, bo mąż jada paprykarz z puszki - jkas ryba z ryżem czy coś (nie wiem bo nie jadam) ale też prosze o przepis |
podam wam przepis na szybki makaron ktory ostatnimi czasy cieszy sie wielkim powodzeniem w moim domku ja to robie na oko wiec tak papryke kroje w polkrazki (ja zawsze uzywam zielona bo czerwona jest za slodka) pomidor obieram ze skorki i kroje w kosteczke do tego pol niewielkiej cebulki tez moze byc w kostke . Wszystko to podsmazam na oleju z dodatkiem masla . mozna do tego dodac odrobine przecieru pomidorowego. Tak powstaje podstawowa wersja sosu ja jak chce aby bylo wiecej sosu i byl bardziej syty to dodaje do tego miesko mielone. wtedy warzywa podlewam woda i wrzucam miesko. Oczywiscie doprawiamy do smaku jak kto lubi Gotuje makaron najlepiej rurki i pozniej mieszam to wszystko w duzym garnku. Nakladam na talerze i posypuje serem najlepiej mozzarella . a ja wlasnie zajadam sie zupa kalafiorowa z lanymi kluskami pychotka |
Ja tez polecam pangę Uwielbiam ryby, najbardziej smażonego tradycyjnie dorsza. Ale jadłam pangę, którą nazwalam "w kopercie" bo tak sie ja robi, że zawija w kopertę z folii aluminiowej, albo pergaminowej z porem i marchewką. Jest pyszna i aromatyczna. Polecam Przepis jest tutaj:"Panga w kopercie" A co do dań regionalnych, to oczywiście - "zrazy zawijane z kluskami śląskimi i modrą kapustą" Najbardziej śląskie danie i chyba typowe dla tego regionu |
To prawda, jeśli byłbym ograniczony do skrajności, to wybrałbym niewidzenie żadnych spisków nad niewidzeniem niczego poza nimi. Jak na razie, na szczęście nie jestem do skrajności ograniczony. Natomiast śmiem zauważyć, że pan chyba nie widzi różnicy między zadawaniem pytań a stawianiem tez, co u profesora (jak rozumiem) jest nieco zaskakujące. Oddzielną kwestią jest fakt łatwości z jaką szef Prawa i Sprawiedliwości ujawnia fakt że ma w głębokim poważaniu przepisy prawa drogowego. Ciekawe, że nikt w wrażej prasie tego nie podchwycił. |
Zaczynamy się przezywać?
Tutaj nie chodzi o przetrwanie, choć Ty widzę, zamiast opisywać sytuację wolisz użyć sloganu (nieważne, z której strony), tutaj chodzi o sposoby rozwiązań pewnych zjawisk.
Jasne, a Kluska najlepszym przykładem nie (podać innych)? Powtarzam, nie CBA jest nam potrzebne, ale zmiana przepisów.
Wiesz, podoba mi się to pranie mózgu, które urządził PiS swoimi zwolennikom, iż uwierzyli, że tylko za ich rządów wykrywali korupcję i z nią walczyli. Gdyby tak policzyć ile takich "układów" zostało wykrytych za rządów lewicy, to podejrzewam, że owe dwa lata PiS-u jawiłyby się jako czarna dziura, powiązana z brakiem zwalczania tego rodzaju przestępczości. Najczęściej tak już bywa, że ten kto najgłośniej krzyczy niewiele robi. I za to wyborcy podziękowali PiS-owi. |
mój synek zajadał się Sinlaciem od 5go miesiąca, aby urozmaicić jego smak, do gotowej kaszki dodawałam owoce lub marcheweczkę ze słoiczków, znalazłam w necie przepis na kluseczki lane, Lane kluseczki Składniki: * 50 ml wody * 30 ml Nestlé Sinlac ( 2 płaskie łyżki) * 30 ml mąki bezglutenowej niskobiałkowej z "PPK" (2 płaskie łyżki) Sposób przygotowania: * Nestlé Sinlac rozmieszaj z wodą. * Dodaj mąkę i starannie wymieszaj.. * W małym garnuszku zagotuj wodę osoloną do smaku. * Wlewaj kluski na wrzącą wodę cienkim strumieniem, co jakiś czas mieszając. * Gotuj 1-2 min. * Wylej na sitko. * Zahartuj polewając chłodną wodą. sama nie robiłam, ale kiedyś na stronie Nestle były przepisy z Sinlaciem, teraz nie mogę znaleźć. |
JA ROBIE KLUSKI Z MIESAM TAK : gotuje ziemniaki , studze, przeciskam przez praske do ziemniaków dzile w misce na 4 częsci , 1 częśc wyciagam i na to miejsce wsypuje makę ziemniaczana , dodaje 1 jajko i zagniatam na ciasto ( to przepis na śląskie kluski) , można jeszcze utrzec do tego 1-2 surowego ziemniaka wtedy bedą tzw czarne kluski. farsz jest bardzo prosty gotuje zupe na miesku miesko gotowane miele w maszynce dodaje zeszklona cebulke i żółtko przyprawiam pieprzem i sola do smaku i tyle. U mnie bardzo lubia taki obiadek ) |
Ja robię sobie kluski śląskie, kiedyś chyba Makłowicz dawał na nie przepis. Otóż ugotowane ziemniaki, nieważne czy w łupinkach czy nie. Ja np. jednego dnia gotuję więcej i zostają mi na drugi dzień i jest ok. Przeciskamy te ziemniaki przez praskę, wyrównujemy w misce, dzielimy na 4 części. Jedną część ziemniaków wyjmujemy i na to miejsce wsypujemy mąkę ziemniaczaną (do równa). Dokładamy odłożone ziemniaki i wszystko ugniatamy, można czasem trochę wody, w zależności od potrzeb. Formujemy kluski śląskie ( z dołkiem ) i wrzucamy na wrzątek, gotujemy do wypłynięcia. Kluski są bez jajka, co ważne dla niektórych osób. Polecam do jakiegoś mięska w sosiku, moi panowie i ja zajadamy się bardzo. Do tego jakaś suróweczka
|
Witajcie.Podaję przepis na lane kluski:1 jajko,2 łyżeczki mąki kukurydzianej,3 łyżeczki mąki ziemniaczanej,szczypta soli.Wykonanie:wszystko razem wybić w kubku.Kluseczki te podaję do zupy pomidorowej,jako drugie danie z tłuszczem i z cebulką,lub z gulaszem.Gdy mógł spożywać mleko to robiłam zupkę mleczną z tymi kluseczkami.Polecam.
|
Kilka przepisów kuchni studenckiej: Bardzo szybko Bierze się gorący kubek barszcz/żurek i 2-3 jajka (na twardo)/parówki. Jajka/parówki kroi się i układa na talerzu (głębokim ) i zalewa się gorącym qbkiem. Szybko Jakiekolwiek mięso kroi się w paski tapla w sosie sojowym i dodaje cebulę (drobniutko posiekaną), pieprz, sól. Potem bierze się paprykę/pompidory kroi w paski (parykę) pompidory jak wypadnie i dodaje się do mięcha . Smaży się to na oliwie/oleju dopóki warzywa nie puszczą sosu. Opcjonalnie można dodać pieczarki, inne warzywa czy nawet płetwy rekina. Podawać z : ryżem , makaronem, chlebem , ziemniakami. kluskami. nawet z niczym |
dzis na obiad zrobilem: (sorki,...wiem ze nie wszystkich to interesuje, ale podam przepis )- 1. Zupa ze szparag swiezych, czyli wywar, szparagi swieze obrane krojone na 2 cm kawalki, kluski "lane", calosc zaklepana (podciagnieta) mlekiem. 2. Filet z kurczka - rano oplukany, wytarty do sucha recznikiem,przyprawa do kurczaka, czosnek, bazylia suszona, przyprawa grilowa klasyk- do pojemnika szczelnego i do lodowki na czas do obiadu... - mlode ziemniaki - oplukac,obrac na zasadzie oczyszczenia stalowa siatka do czyszczenia ! podgotowac do prawie miekkkosci ! 3. Szpinak mroznony- wczoraj wyjety z zamrazarki....dzis podsmazony plus jajko w calosci - sol, pieprz, troche kremowki ! 4. Przed podaniem..ok. 15 minut... Na patelnie grilowa olej slonecznikowy (malo),podgrzac na srednio,wylozyc ziemniaki pokrojone na cwiartki na dlugosci, chwile pozniej wylozyc kurczaka filet pokrojony z pojemnika przyprawiony,,przyrumienic,przewrocic, przyrumienic, winny byc widoczne "slady" grila, jeszcze raz na druga strone.,w miedzyczasie ziemniaki obsypac przyprawa do ziemniakow...jeszcze z 5 minut poprzewracac na patelni grilowej... Calosc wylozyc na talerz z recznikiem, zeby tluszcz "obciekl".... do tego szparagi z "wody" sa najlepsze... plus szpinak... Wszystko ladnie podac na polmiskach...i smacznego Zupe zona zjadla w wczesniej w oczekiwaniu na danie glowne! Dzis zonie wszystko smakowalo...niestety, ja nieprobowalem, ale ciesze sie ,ze zrobilem jej super przyjemnosc ! |
W cyntralny polsce kluski sie godo na makaron ale u nos to som coś ala pyzy. Niystety kupa ludzi myli kluski ślonskie ze kluskami tartymi. Przepis na kluski ślonskie jest taki: Gotuje sie kartofle. Przepuszczo przez praska i studzi. Potym uklepuje sie je , dzieli na 4 czynści. Jedna czynśc sie odbiyro i przekłado na reszta kartofli a w puste miyjsce daje sie mąka kartoflano. Wyrabio sie na gładko masa , formuje kulki, lekko spłaszczo i robi palcem wgłębienie w środku. Można tysz z tego zrobić kopytka. Gotuje w osolonej wodzie. |
Wczoraj kupiłem 7 neonów innesa, a dzisiaj są już martwe... Nie wiem jaka jest przyczyna ich zgonu, kiedy je kupiłem były zdrowe, ich łuski i oczy ładnie wyglądały nie miały plamek ani żadnych objawów choroby po prostu były zdrowe, radośnie pływały i zaglądały w każdy kącik akwarium badały teren pod korzeniem i filtrem , wśród roślinności.. Do jedzenia dostały "kluski lane" z przepisu akwarystycznej książki kucharskiej, trochę gotowanego żółtka oraz rzęsę wodna rozdrobnioną z akwarium która była wcześniej (pleco dostał kawałek chrzanu, bardzo lubi troche go poskubać), w kwarantannie już 3 tyg, pływa w akwa. A dzisiaj rano padły wszystkie na raz. ślimakom nic nie jest plekostomusowi także. A trochę o parametrach: Woda o pH w granicach 7 może trochę poniżej (w sklepie ma bardzo podobne parametry, nie ma mowy o szoku) twardość średnia, temperatura 25 st C, wszystko w normie. Nie mam pojęcia od czego padły. Wczoraj dodałem odrobinkę garbników żeby sie lepiej czuły. |
Lori od razu widać skąd jesteś Mi się Śląsk właśnie kojarzy z roladami, kluskami z dziurką i masą sosu (mistrzostwo w wykonaniu mojej cioci) i modrą kapustą. Pycha, ale strasznie tucząca. Wawrzyniec - oryginalny de Vollaile i jedyny, który powinien nosić tę nazwę, jest z masłem a nie z serem. Serowy to podróba. Choc bardzo smaczna. A co do wyrobów hand-mejd. Ostatnio mój popisowy numer to kurczak w pomarańczach. Przepis autorski. Rewelacyjny z pieczonymi ziemniaczkami. Ma ktoś ochotę? :wink: -- F'sarn l'elgluth d'l'har'oloth, l'saviour ulu ussta valyrin, F'sarn l'elam'aph, F'sarn nicushacahme, F'sarn l'seke ilstar d'ditronw, F'sarn Ilythiiri... sarn uns'aa. |
A to moj zestaw marzen: polski: Smakosz (niestety jeszcze nie wrocila ) mata:Jaszewska (bo zdaje mate przydaloby sie umiec ) gecia:Niezwicka (na szczescie mnie uczy) biola:Ćwik (nie zdaje bioli...) chemia:Bilos (jak jej nie znasz to ja poznasz) fizyka:Przybysz (rzecz jasna !! ) historia/wos: Maduzia (jest tylko jedno ale - no wiecie...) angielski:nie znam nazwiska (ale kazy wie o ktora chodzi - mloda, fajna...) niemiecki: Witek (ma fajne sluchawki ) pp:Kluska (kurde a ja mam referat w tym tygodniu) wok:Stępniak (WOK-u juz nie mam ale dobrze wspominam... lekcje na ktorych bylem..:-D) PO:Cieslak (tu komentarz chyba nie jest potrzebny - przepis na budyn napisany na kartkowce.. ) inf:Zycinski (za jego anielska cierpliwosc i ripititjera..) wf:Skrzypczyk (albo Skrzypek - nadal nie wiem jak nazywa sie naprawde!) religia:Maludzinska (chyba tak sie nazywa - jasli nie to chyba wiecie ktora...) |
sprawdzony przepyszna litr wodyjedna kostka rosołowa i gotujesz marchewkę w kostkę (albo i nie jak nie chcesz) jak marchewka bęzie miękka wrzucasz 2 serki topione śmietankowe i jak się roztopiś to dajesz mały kubek słodkiej smietany. Nie mozesz zagotować bo z serków zrobią Ci się kluski. I mozesz podawać na 2 sposoby albo z makaronem albo z kukurydzą z puszki i na gorącą zupę kładziesz utarty ser zółty. Aaaaa do smaku doprawiasz białym pieprzem i odrobiną gałki muszkatołowej |
w miejscowowsci w ktorej mieszkam jest bardzo popularne robienie tzw.łojoków, jest to przepis bardzo mało znany, bo jest to danie charakterystyczne tylko dla tej miejscowość i okolic, kiedyś nawet Makłowicz robił je w swoim programi mianowicis łój kroi się w drobną kostke, podobnie cebulke dodaje sie do tego mąkę, wodę (ewentualnie mleko) nać pietruszki(czy inne takie zielone,pokrojone drobno) zagniata sie z tego ciasto i formuje takie dlugie kluski (cienkie tzn srdenica ok2,5cm a dlougosc10-to tak na oko) a gotuje sie je w rosole, poniej nie trzeba ich wyciagac, moga sobie plywac do nastepnego odgrzania, sa naprwde pyszne nie znam takiej osoby ktorej by lojoki nie smakowaly, a nie raz jest tak ze przyjezdzaja do mojej mamy specjalnie na rosol z lojokami |
Witajcie! Przed swietami przypomialem sobie w pamieci smak zupy na KWASIE z KISZONEJ KAPUSTY i nie daje mi spokoju. Chcialbym go przygotowac, choc moze nie na same swieta, lecz troszeczke pozniej, ale niestety jedyne zrodlo informacji nt. temat jakie jeszcze niedawno bylo niewyczerpalna skarbnica wieloletniego doswiadczenia w kuchni bezpowrotnie ODZESZLO! Wraz ze smiercia MOJEJ UKOCHANEJ MATKI przepadly wszystkie zdobycze jej wieloletniego praktykowania w zasobach kuchennych. Niestety nie miala ani jednej corki, wiec nie miala szczescia przekazac swojej wiedzy i bazy przepisow na mlodsze pokolenie. Probowalem sie nauczyc za jej zycia tyle, ile bylem w stanie i na ile starczylo czasu! Teraz zaluje, ze nie poswiecilem JEJ tyle uwagi, ile nalezalo tym bardziej, ze w kuchni czula sie jak w 'domu'. Dlatego zawracam sie do Was z prosba, czy ktokolwiek z Was jadl, samkowal, czul zapach badz slyszal o takowej zupie na KWASIE z KISZONEJ KAPUSTY!? Prosze podzielcie sie jakimikolwiek informacjami nt. temat! Oczywiscie preferowalbym raczej pelny przepis jak takowe cudo wykonac, choc zadaje sobie sprawe, ze nalezy sie cieszyc takze z malych kroczkow, ktore prowadza do celu. W celu uzupelnienia informacji nt. tej zupy dodam jeszcze, ze MOJA MATKA zwykla podawac je z kluskami ZIEMNIACZANYMI (przez NIA zwanymi KARTOFLANYMI). Raz jeszcze dziekuje za choc drobna przysluge w tym temacie sprawiajaca, ze po jakims czasie Swiatlo Wiedzy Naszych Ukochanych Babc i Mam (Oby Nigdy Nie Zgaslo) roztapi mroki naszej wspolczesnej, cywilizowanej (socio-techno-informacyjnej) Niewiedzy! Boguslaw |
Namówił mnie pewien Forumowicz do podania regionalnego przepisu z terenu śląska cieszyńskiego. Wprawdzie poddał temat 100 przepisów z wątróbki (bardzo fajny zresztą), ale Opencontact podał już jeden (przepis na kawior żydowski) więc nie chcę Moderatorowi w drogę wchodzić - jeszcze ostrzeżenie zarobię Przepis na kluski wątrobowe podawane do rosołu 30 dkg wątróbki drobiowej Bułka tarta, Jajko Natka pietruszki Przyprawy do smaku Wątróbkę ugotować, odcedzić, zostawić do wystygnięcia. Natkę pietruszki drobniutko pokroić. Wystygnięte wątróbki posiekać na drobno – im drobniej tym lepiej (w niektórych cieszyńskich domach gospodynie mielą wątróbkę i mają dzięki temu mniej pracy i gładszą konsystencję masy). Wybijamy jajko i zarabiamy „ciasto” dosypując bułkę, tak aby było gęste. Dodajemy natkę pietruszki, doprawiamy do smaku (Vegeta, pieprz). Kluski powinny być zagotowane na rosole. Ja, aby mi w rosole nie pływały „dodatki” odlewam część rosołu i na gotujący się wywar wrzucam kuleczki zrobione wczesniej z ciasta wątróbkowego. Następnie kluseczki wyjmuję na talerz. PS. Zamiast bułki można też dodać mąkę. Kluski wątrobowe są specyficznym dodatkiem. Po raz pierwszy je jadłam na tutejszym weselu i w zasadzie żadna uroczystość poważniejsza bez nich się nie odbywa. Nie są jednak trudne do zrobienia, a osobom przejedzonym rosołem mogą odmienić sposób jego podawania i smakowania… |
A ja kiedyś wyczytałam w necie ze jesli chodzi o pierwowzór zydowski to kugiel to była potrawa słodka - na bazie klusek i maku i rodzynek. I tu rzecz ciekawa - mały garnek kugla wkładało sie do duuzego garnka z czulentem, przepis na czulent jest dokładnie taki jak my stosujemy do naszego kugla tylko oczywiscie na bazie drobiu - kaczki, gęsi. Potem wszystko razem się piekło i miało się i danie głowne i deser :) My w domu próbowalismy kugla na kaczce - rewelacja. Ale dlatego ze ja kaczkę lubie zdecydowanie bardziej w formie najprostszej - czyli dobrze upieczoną - jesli już w domu jest kaczka nie robimy jej w kuglu. Ogólnie kugiel mi się straszliwie przejadł przez Stowarzyszenie i działalnośc agroturystyczną hehe. A jedliście ( na pewno jedliście) kiszkę? Rewelacyjną kiszke robi Turek - po prostu miodzio :)My w domu nei robimy - jak mamy ochotę zamawiamy i już ;) A najlepszy kugiel - to się zmienia ale obecnie the best of jest u G. Klauze. Tak apropos kiedys mielismy taki plan w Stowarzyszeniu ze będa konkursy na najlepszy kugiel, śiweto kugla połaczone z festynem w dniu nadania praw miejskich Łodzi - dwie imprezy w dwóch miastach. Było naprawde blisko... Miały byc przedstawienia - cała ceremonia nadania praw miejskich Łodzi. I swięto kugla. I swieto wielu narodowości.. muzyka zydowska, polska. ech.. |
Och Cin, naprawdę wierzysz, że moje dziecko dotknie szpinak??? Że o rybie nie wspomnę? Ona nie jada obiadów szkolnych w piątki, bo ryba. Próbowałam oszukiwać na różne sposoby, bo ja ryby uwielbiam. Wprawdzie morskie bardziej, ale. Ale musialabym gotować dwa obiady. Właśnie się użaliłam nad sobą. Strasznie się gotuje obiady dla rodziny, w której każdy czegoś nie lubi. Pyzia nie lubi zup, z wyjątkiem pomidorowej. Ja też lubiłam. Ale jak była przeplatana z innymi. Nie lubi ryb, szpinaku, papryki, kalafiora ani brokułów. Ja nie jadam śmietany, smalcu, boczku tłustych mięs i fasolki. (kamica) A MOG nie jada kasz. Zostają nam ziemniaki z kwaśnym mlekiem (dobrze mieszkać na wsi ) i kluski z truskawkami. Może zamiast przepisów powinnam poprosić o radę jak przekonać młodą damę i starego rupiecia do jedzenia tego, co dam??? Do niektórych rzeczy na pewno można się zmusić. W sumie jak MOG robi zestaw nieśmiertelny (schabowy z ziemniakami ) to ja uprzejmie zjadam. Swoją drogą, że też mu się chce tłuc te kotlety... |
Słusznie, Anapolka, zapomniałam o tej podsmażonej cebulce, a prawie zawsze ją dodaję. Bardzo ciekawie brzmi ten przepis z kotletami pieczonymi w piekarniku.... Muszę spróbować. Z nieco bardziej skomplikowanych i nieco mniej szybkich wariacji kotletów mielonych - zrobiłam ostatnio mini-kotleciki, tzn. mięso przyprawione tym, co wyżej podawałam, ale w małych kulkach (wielkości kluska śląskiego), zanurzone w jajku, rozbełtanym z mąką ziemniaczaną - i rzucane na gorący olej w woku. Mniam. |
Przygotowanie klusek szpinakowych 20 dag mąki 4 jajka 15 dag szpinaku 100ml wody 10 dag masła klarowanego Z mąki, jajek, wody i zmiksowanego szpinaku przygotowujemy ciasto na kluski. Przekładamy do worka do szprycowania i wyciskamy do gotującej się wody. Po kilku minutach kluski wypłyną na wierzch i możemy je odcedzać, przed podaniem podsmażamy kluski na klarowanym maśle. To część dania z przepisu nie-wege ale pomysł klusek bardzo mi się spodobał, na "żywo" w programie wyglądały prześlicznie. Jeszcze nie robiłam ale zrobię jutro Gołąbki z tego przepisu wyglądają równie pysznie ze strony kuchnia.tv http://www.kuchnia.tv/htm...sy.php?0,0,3267 |
20dag kaszy gryczanej 10dag masla 1 cebula pokrojona w kostke 3/4 l wywaru z warzyw 200ml kremowki 8 lyzek posiekanej natki pietruszki 2 jajka sol i pieprz 75 dag pieczarek peczek dymki pokrojony 10 dag zoltego sera kasze uprazyc; dodac polowe masla i cebule - smazyc przez 3 minuty; zalac wywarem i gotowac jeszcze 15minut -ostudzic; 3lyzki kremowki, natke, jajka i kasze wymieszac - formowc 8 okraglych klusek; pieczarki pokroic w plasterki, obsmazyc na masle, przprawic sola i pieprzem; na dno naczynia do zapiekanek wlozyc grzyby,posypac dymka. przykryc kluskami i zalac kremowka z startym zoltym serem; zapiekac 25-30miut w temp 160°C Przepis pochodzi z kalendarza codziennego - autora brak jest baaaaaaaaaaardzo smaczny i sycacy; spokojnie naja sie nim 4 osoby albo 3 bardzo glodne |
by Corgi voila ! źródło: http://ugotuj.to/przepisy...83980,9495.html Kluski na parze (buchty) Składniki: - ok. 0.5 kg mąki pszennej - szklanka mleka - 2 jajka - 3 łyżki masła stopionego - 3 dag drożdży - sól i cukier Sposób przyrządzania: Z mleka, drożdży, niewielkiej ilości mąki i odrobiny cukru sporządzić rozczyn, który powinien mieć konsystencję gęstej śmietany. Ustawić w ciepłym miejscu do wyrośnięcia. Do miski wsypać mąkę, wbić jaja i wlać rozczyn. Ciasto wyrabiać ręką tak długo, aż będzie odrywać się od brzegów miski. Wówczas dodać stopione i ostudzone masło, szczyptę soli i dalej wyrabiać. Następnie miskę nakryć ściereczką i ustawić w ciepłym miejscu do wyrośnięcia. Gdy ciasto podwoi swoją objętość, formować okrągłe kluski wielkości pączków i układać na stolnicy posypanej mąką. Gdy zaczną rosnąć, gotujemy je na parze. Szeroki garnek z wrzącą wodą nakrywamy płócienną ściereczką i obwiązujemy sznurkiem wokół brzegu. Na ściereczce układamy kluski partiami i nakrywamy miską dopasowaną do obwodu garnka. Gotujemy ok. 10 min, aż będą puszyste. Podawać na gorąco z sosem jagodowym lub innym owocowym, stopionym masłem i cynamonem albo z pieczenią i sosem. |
nie ma sie co rozwodzic, rob jak w przepisie
mnie sie tez wydaje w porzadku szczerze mowiac ja juz 3 dzien nic nie gotuje bo i tak nie je |
Niestety w tym kraju tak jest. Sadzę że ten przepis doprowadzi do czystek w naszych szeregach z chwilą kiedy fiskus zorientuję się, że można z tego tytułu osiągnąć wpływ do kiesy a kolejnych właścicieli firm załatwić jak pana Kluskę.Obym się mylił... |
No cóż To ja podam przepis na moje ulubione kluseczki, w domu zwyczajowo nazywane kluchami Makaron spaghetii, w ilości jak kto sobie życzy (my zwyczjowo zużywamu 0.5 kg na 4 osoby ) Parówki (po 2 na głowę) Papryka (3/4 na osobę) - najlepiej zielona lub czerwona Czosnek Cebula Koncentrat pomidorowy (1 słoiczek 30%) sól, pieprz, przyprawy (oregano, grill, chilli, itp.) Makaron gotujemy według przepisu i hartujemy w zimnej wodzie (ja osobiście przed wrzuceniem do wody łamię go na 3 części, ale to już jak kto woli) Sos: Parówki, parykę i cebulę kroimy w kostkę, czosnek miażdżymy. Parówki podsmażamy, dodajemy cebulę i czosnek i smażymy jeszcze trochę, następnie dodajemy paprykę, koncentrat pomidorowy i odrobinę wody oraz przyprawiamy do smaku. Dusimy pod przykryciem, aż papryka zrobi się miękka. Mieszamy sos z kluskami i podajemy na ciepło zaraz po przygotowaniu, odgrzewany już nie bedzie taki dobry Można też spróbować posypac całość tartym żółtym serem Polecam Oczywiście z zaleceniem, że dieta od jutra |
Witam wszystkich! teraz troche z tematu: przemyslenia Wiecie co? Zastanawiałam się jaka jest etymologia nazwiska Kluszczyński. Pomyślałam, ze pewnie od "kluski", czyli od kogoś kto wyrabiał kluski, albo od nazwy miejscowości, albo.... Wpisałam w necie "kluski" i oprócz mnóstwa przepisów na różne kluchy znalazłam: ____________________________________________________ 2 miejscowości w Polsce: * Kluski - wieś w woj. łódzkim, w pow. wieluńskim, w gminie Pątnów ^ a z Wielunia jak już wiemy pochodzi pradziadek Łukasz i Mariusza (Skoczów) * Kluski - wieś w woj. łódzkim, w pow. wieruszowskim, w gminie Lututów ^ ciocia Soni i Michała z Rewy (siostaraMarka-Alicja) mieszka w Lututowie (obok Złoczewa) a Złoczew lezy blisko Wielunia.... _______________________________________________________ Co Wy na to??? Zbieżnosc? czy coś w tym jest? I teraz zastanawiam się jak nasi przodkowie trafili do Szydłowa. Czy właśnie z tamtych okolic.... a może...... było zupełnie odwrotnie.... Co o tym myślicie???? pozdrawiam Magda |
Czy w Kłodzku stosoweane eintop? czy sa informacje na ten temat? Niestety nie ma informacji, Oscarze, czy stosowano "eintop", ale myślę, że tak, ale nie była, to reguła. Sugerowałbym się tutaj systuacją materialną mieszkańców Hrabstwa Kłodzkiego, wspomnianymi przez Ciebie wpływami kuchni niemieckiej oraz prostotą niektórych potraw, zawartych w przedwojennych przepisach. Wiem, że w kuchni polowej habsbudzkiej - CK - takie metody stosowano dość powszechnie. Rasowi znawcy kuchni habsbudzkiej opisują, że kluski, kluseczki, knedle, etc gotowano na kilkadziesiąt najróżniejszych i najwymyślniejszych sposobów. |
Jeden z przedwojennych przepisów (z Marianówki pod Kłodzkiem). "Moohwoalcher - Mohnklöße aus Marienthal: Kartoffeln Mehl Eier 1 Pr. Salz Aus dem Kartoffelteig wie bei Kartoffelplätzchen aus den nebenstehenden Zutaten etwa daumendicke Rollen formen: Dazu aus gekochten, geriebenen Kartoffeln, Mehl, Eiern, einer Prise Salz einen glatten teig kneten. Diesen zu einer großen Rolle formen. Dann 5 cm lange Stücke abschneiden und langsam in Salzwasser kochen. Dazu schmeckt eine Mohnsoße aus frischgemahlenem Mohn, in Milch mit etwas Zucker und Vanille gekocht." ["Asu schmeckt's derhääme. Grafschaft Glatzer Kochbuch" von Elfrieda Rathmann, Münster, 1995] może te makowe kluski z Marianówki to i najzwyklejsze kopytka, ale za to z sosem makowym z maku, mleka, cukru i wanilii! Wincent |
Fajny przepis na kluski napisany wierszem. Powiem jednak, ze czegos mi w nim brakuje. Wiersz jest o tym, ze mozna ugotowac kluski na obiad nno i nic więcej w tym wierzu wlasciwie nie ma. Tymczasem wiersz powinien zawierać jakies przesłanie, jakies drugie dno, ukrytą myśl. Mozna chocby pod pretekstem pieczenia ciasta pisac o milosci, o pokorze, o drozdzach oczekiwan i nadziei itd. Myslalem o n pisan iu czegoś kulinarnego, ale z zawarciem w tym wierszu jakiejs mysli. Pozdrawiam Cieplutko |
Widzę Fredziu, że dobrze będzie, jeśli Ci wytłumaczę przesłanie, drugie dno i ukryte myśli: Wstałam rano z kulinarną pustką w głowie. Co tu robić? Bea zaraz mi to powie. No więc klikam i ratunku szybko wołam, bez pomysłu – mam kulinarnego doła! Dalsze losy Bea opisała wierszem, a dla mnie to były śląskie kluski pierwsze. Wyszły wyśmienicie, byłam zachwycona, także tym, że Bea chciała mnie przekonać że potrafię, że dam radę, że to pestka. Szkoda tylko, że daleko od nas mieszka i nie mogła ich skosztować, kiedy świeże. Czy zrobiłaś? – mów! – bo Ci wcale nie wierzę! Tyle uczuć, tyle serca i wysiłku, Fredziu, przecież to jest najzwyklejsza miłość! |
Jak gotujesz? eee... xD bez komentarza xD ostatnio wywaliłam przez przypadek dwa opakowania klusek do spaghetti przy odcedzaniu xD ale raczej smaczne było jak dogotowałam nowe :> i gotuje jak już to tylko smaczne rzeczy! xD Jak oceniają twoją kuchnie przyjaciele? Raczej nie gotowałam jeszcze dla innych ale na obiad nie narzekali Twoje ulubione śniadanie (+opis przyrządzenia jak można) jajko na twardo z bułeczką z sezamem :) do tego kakao xD Twój ulubiony obiad (+opis przyrządzenia jak można) Pizzaaaa xD lub spaghetti domowej roboty (znam taki przepyszny przepis na spaghetti z czosnkiem^^), pierogi, leczo, ziemniaki z jakimś sosem pomidorowo- paprykowym Twoja ulubiona kolacja (+opis przyrządzenia jak można) hmmm... w sumie to nie mam ulubionej kolacji ^^ najlepiej dwie kanapki przekładane z dużą ilością dodatków ^^ Twoja ulubiona przekąska (+opis przyrządzenia jeśli sie robi to recznie) lody, w sumie to nie wiem ^^ ulubiony napoj gorąca czekolada, capuccino xD herbatka (koniecznie z cytryną!) Czyją kuchnie uwielbiasz włoską ^^ a tak na serio moich rodziców jakiej potrwy byś nie zjadł/a nigdy, przenigdy sosu pieczarkowego! bleh nie cierpie pieczarek ^^ i owoców morza też nie lubie ^^ i nie lubie wątróbek, móżdżków, płucek itp. ^^ |
Na pyzy ziemniaki surowe. Po ugotowaniu pyzy będą takie lekko szkliste, szarawe (jak szare kluski) i bardziej gumowe. Z gotowanych, z ciasta takiego prawie jak na kluski śląskie, robi się knedle, wtedy będą bardziej żółte i puszyste. Knedle z mięsem też mogą być. (Cepeliny podpadają pod którą kategorię? - te takie podłużne, gigantyczne kluchy z mięsem, jadłam to kiedyś na Mazurach). Farsz robię tak samo jak do pierogów z mięsem, to znaczy mielę gotowaną wołowinę i kurczaka z rosołu, z włoszczyzną, potem dodaje surowe jajko i zieloną pietruszkę i przyprawy. Surowe się nie nadaje, bo pyzy gotują się 3 minuty, mięso nie dojdzie, więc jak już masz surowe zmielone to bym podsmażyła i przyprawiła przed nadziewaniem. |
A ja usłyszałam dziś przepis na zupę mleczną (czyli mało wegańskie) - jeśli ktoś lubi: mleko zagotowuje się, tradycją polską robi się na nim kładzione kluski i dodaje utartej na tarce dyni... Nie mam pojęcia jak by to smakowało, spróbuję, bo taką 'zupkę' jadam cokolwiek by kto mówił o nabiale |
Taką zupę robi z dynii mój ojciec. Nie próbowałam, bo jakoś mnie odrzuca od mleka słodkiego. Moja babcia też ją lubi, ale mi jakoś nawet wygląd tej zupy nie bardzo odpowiada. |
Gnocchi-makaron na wzór kopytek;) Składniki: 20deko mąki pszennej; 10deko kaszki mannej; (np. na kg. Mąki, pół kilo kaszki ) 5jajek sól litr rosołu (dla leniwych- 2kostki bulionowe) 10deko startego sera (najlepiej parmezan) masełko do polania kluseczek WYKONANIE: Zmieszac mąkę z kaszą, dodac jajka i sól.Powinniśmy otrzymac nie za twarde,lekko luźne ciasto. Można rozmiękczyc wodą, lub zagęścic mąką. Kleimy gnocchi -robimy jak kopytka.Róznica polega na nacisnieciu kluseczki widelcem,aby lekko ją pokarbowac. W garnku podgrzewamy rosół do wrzenia,wrzucamy kluski raz po raz, nie przerywając wrzenia.Po wypłynięciu na wierzch wyjmujemy,posypujemy serem i stopionym masełkiem. Takich kluseczek/makaronu można uzywac do wszelkiego typu zup polewek i mięsa. Smacznego |
Jeżeli ktoś oczekiwał gotowych programów osiągnięcia sukcesu w biznesie, to mógłby faktycznie być zaskoczony. wykład pana Kluski odsłuchałam w całości. Forma gawędy o własnym życiu bardzo mi odpowiadała. Nie mówił jak prelegent wciskający kompendium wiedzy o gospodarce, o przepisach, ale jako człowiek, który doświadczył nieba finansowego i upadku człowieka zniszczonego przez system władzy. Wykład bardzo osobisty, dający możliwość zastanowienia się nad jednym: czy pieniądze dają szczęście, czy tak naprawdę opłaca się być uczciwym i czy w dobie żarłocznego kapitalizmu, przerostu biurokracji, walki o przetrwanie na rynku , są inne wartości ważniejsze od pozycji. Pan Kluska obnażył patologię w prawie, polityczność gospodarki i nadużywanie władzy przez różne organa. Jak można mieć zaufanie do państwa po takich działaniach?
|
Bajeczki o WSI, więc dlaczego Subotić nie protestował przeciwko raportowi a protestował przeciw sugerowaniu jakoby był współpracownikiem WSI? Mówi Ci coś nazwisko Roman Kluska? Jest to jeden z bardziej znanych, polskich biznesmenów. Stworzył rodzimy przemysł IT - zakładając i prowadząc firmę Optimus. Na antenie TVP1 pan Kluska wypowiadał się o działalności WSI. Poza tym sklad tych służb nie jest wymysłem Macierewicza. Fakt iż WSI było łodzią ratunkową esbeków jest niezaprzeczalny. Podobnie działalność korupcjogenna jest potwierdzana przez wielu biznesmenów. Ostatnio pewien wybitny politolog, wykładowca znanej uczelni wypowiadał się w podobnym tonie jak były prezes Optimusa. II RP w latach 90-tych było dziurą pozbawioną systemu prawnego. Wysokie stanowiska obejmowali ludzie "z ulicy" a agentura bogaciła się dalej dzięki dowolności interpretacji przepisów. To właśnie była zasada działania WSI. Wolnych mediów nie ma. Tam gdzie jest redaktor musi być też wydawca, więc z definicji - media nigdy nie będą wolne. Oczekuje od ośrodków medialnych obiektywizmu. Niestety, jeżeli o działalności największych grup medialnych decydują osoby nastawione antypolsko to trudno mówić o jakimkolwiek obiektywizmie. |
Pierwsze dwa kroki są identyczne, jeśli chcemy przygotować kluski śląskie. Jeśli po ugnieceniu ciasta zrobi się z niego kulki o średnicy ok. 4-5 cm, spłaszczy, paluchem zrobi wgłębienie w środku, wrzuci do osolonej wody, chwilkę pogotuje, to mamy świetną alternatywę dla np. pyz. Podaje się to to najczęściej z sosem mięsnym (: |
ja naprawdę nie wiem, jak można jeść placki ziemniaczane... :P btw, o brudnych/szarych kluskach słyszeliście? u mnie to dość popularne, a co najważniejsze- pyszne danie. zaraz dam przepis. żeby niczego nie przeoczyć, zeskanuję z książki kucharskiej Małgorzaty Musierowicz. w Jeżycjadzie też to jedli (; Oto i przepis. Cytując panią M.M.: "1 kg ziemniaków utrzeć na drobnej tarce, odstawić na 10 minut. Zlać płyn, jaki się zbierze pod ziemniaczaną papką. Następnie dorzucić do niej łyżeczkę soli i tyle mąki, by papka miała konsystencję półgęstą. Wymieszać. W tej konsystencji cały sekret. Na to przepisu nie ma. Natomiast jest sprawdzian: jeśli wrzucona na wrzącą w garnku wodę (słoną, oczywiście) próbna kluseczka rozpadnie się - należy do papki dodać jeszcze mąki. Jeśli kolejna kluseczka się nie rozpadnie - znak to nieomylny, że papka ma gęstość właściwą. Wtedy wrzucamy ją stopniowo, partiami, na wrzątek, nabierając bokiem łyżki po trochu papki i zanurzając łyżkę w wodzie. Kiedy kluseczki wypłyną na wierzch - wyjmujemy jedną na próbę, ale tylko dla świętego spokoju. I tak już są ugotowane. Wybieramy je łyżką cedzakową, składamy z pietyzmem na półmisku i albo polewamy od razu świeżo wytopionymi skwareczkami z cebulką, albo pozwalamy im wystygnąć i serwujemy rodzinie na kolację, odsmażane według rekomendacji profesora Raszewskiego. Idealnym dodatkiem do tych klusek jest gotowana kapusta kwaszona, ze skwarkami i kminkiem." Ja akurat za kminkiem nie przepadam, więc są bez, ale i tak dobre (; |
Co Wy tak wszyscy o tej babce ziemniaczanej w kółko? ;P Ja nie wiem o co Wam chodzi :( Byłabym więc niezmiernie wdzięczna, gdyby ktoś z Was mi wytłumaczył co to jest, czy to w ogóle dobre jest, no i jakby jeszcze podał przepis, to byłoby już naprawdę super :) Kiedyś jadłam takie ciasto, w środku którego były ziemniaki. Pyszne było. Nazywało się chyba niejakim plackiem węgierskim, aczkolwiek co do tego 100% pewności niestety nie mam. Jadł ktoś może kiedyś też taki placek? Jak już pisałam, mnie wtedy bardzo smakował, ale niestety nie mam na niego przepisu, więc nie mogę go niejako odtworzyć jeszcze raz :| A co do innych potraw z ziemniaków: Placki ziemniaczane, kluski śląskie (oczywiście najlepsze takiej własnej roboty), frytki, pierogi ruskie - ziemniaki są ważnym składnikiem, no i ten placek zwany najprawdopodobniej węgierskim... |
zazwyczaj morska rybe zapiekana z pieczarkami i zoltym serem-pycha, polecam, poza tym kapuste z grochem, zupke pieczarkowa, salatke sledziowa, kluski z makiem no i ciasta.Ale jak macie fajny przepis dziewczyny, na dobra rybe, lososia itd.ale prosze nie karpia bo karpie smierdza mulem, prosze podajcie chetnie bym zrobila cos bo tata przyjezdza do nas na swieta i chce sie czyms dobrym pochwalic!!! Pozdrowionka! Izabella |
Przepis ze strony www.kuradomowa.com PIEROGI Z KAPUSTĄ I GRZYBAMI Tradycyjny świąteczny przepis z 'Kosowskiej Kuchni jarskiej' z 1929 r. z Wydawnictwa M. Arcta w Warszawie Składniki ciasta: # 1 litr mąki pszennej # 2 jaja # woda # sól Składniki nadzianki: # 1/2 litra kiszonej kapusty # lub 1 litr słodkiej (główka) # albo po1/2 litra obu # 2 jaja # 2 grzybki # 2 cebule # 2 łyżki masła # sól Ciasto zagnieść jak na kluski, ale wolniejsze, cienko na stolnicy rozwałkować, wycinać krążki, wkładać nadziankę i lepić pierożki. Nadziankę [przygotować] w sposób następujący: kapustę ugotować miękko, jaja ugotowane na twardo usiekać, grzybki ugotować i przetrzeć w maszynce, cebulę zasmażyć w maśle, wszystko to dobrze wymieszać i lepić pierogi. Pierogi rzucać na kipiącą wodę, a gdy wypłyną, zdjąć z ognia i zostawić pod przykryciem na boku jeszcze 5 minut. Podać polane masłem z bułeczką lub ze śmietaną. |
Ble ble ble................krew!!!!!!!! Fuj...choćby płaciali mi miliard nie zjadł bym |
Witam. Zapraszam do wklejania sprawdzonych przepisów na wszelkiego rodzaju kluski, knedle, pierogi itp Ja zaczynam Kluski śląskie, które często robię (robię je "na oko", zależy ile ziemniaków ugotujemy) Ugotowane i posolone wcześniej ziemniaki rozgniatam lub mielę (ważne, żeby nie było grudek), wkładam je do naczynia, dzielę na 4 części. Jedną część ziemniaków wyjmuję i w to miejsce wspypuję mąkę ziemniaczaną (tyle, by mąka zajęła miejsce po ziemniakach). Dodaję wyjęte wcześniej ziemniaki i jedno jajko. Ugniatam z tego jednolitą masę, robię kulki z dziurką w środku. Wrzucam na osolony wrzątek, czekam aż wypłyną i jeszcze trochę gotuję. To wszystko, naprawdę bardzo proste. Można podawać okraszone podsmażoną cebulką lub z różnymi sosami i surówkami. Jak kto lubi |
Wielkie dzięki za odpowiedź :). Ciekaw jestem czy masz np. pomysły na konkretne rozwiązania w poszczególnych tematach? Dla mnie to bardzo interesujące. Poniżej:
Czyli podatki proste jak drut, albo jeszze prostsze? Myśle, że osobom fizycznym też by nie zaszkodziło :).
No właśnie - niby jakaś tam odpowiedzialność jest - może po prostu jakies przepisy które wymuszą egzekwowanie. Na pewno takim g..m z US co najmniej zabierac premie za nienależnie pobrane podatki i inne (np. sprawa Kluski)
Tylko w których miejscach zracjonalizowanie? Masz może jakieś "ulubione" miejsca? ;). Może np. mikroprzeds (do 9 osób) powinny mieć niższą stawkę ZUS i inne obciążenie na pracowników?
To rzeczywiscie by pomoglo :).
|
Dzięki Asasello Bardzo smakują mi Twoje komentarze, są takie dobrze, dobrz przyprawione ;-) Zdziwiony nie jestem, tylko rozczarowany sobą, tym, że mi nie wyszedł.
z podrzędną kurą, kwoką, gospodynią domową nawykłą do lania wody | z rurociągu plotek<<, wtykania nosa w nieswoje sprawy i ślęczenia przed
Efektem konfrontacji miało być:
słów, gestów. I ironiczna puenta:
Klimat i konwencja miały być banalne, kiczowate, kurodomowe i najważniejsze, by można to również odczytać jak zwykły przepis kulinarny. A teraz wal mnie Asasello ostro po głowie, by wybić mi z niej podobne Pozdrawiam |
: 1. Zacznij dzień od kawy (słodkiej). Piję codziennie kilka herbat, z czego każdą słodzę około 7-8 łyżeczkami : 2. Do pracy (szkoły ?) weź ze 3 bułki (takie z supermarketu, jak Trochę sianka na to pójdzie, ale chipsy jak najbardziej. Jedna mała paczka : Miłym dodatkiem Kurczę, problem tylko z tym, że ja słodkie lubię, ale niezbyt w nadmiarze. : Nie wiem o której wracasz do domu ale zalecam byś obiad przełożył Wracam po szkole, najpóźniej tak koło 16:00 - 17:00. Obiadu o 22:00 raczej : No i generalne zalecenie ograniczyć ruch bo szkodzi (na brzuszek :) ). Nie lubię się ruszać, bo to szkodzi na masę tłuszczową. : Jak juz przytyjesz 30 kg to służę radą jak zrzucić (ale znam sposób Jak przytyję 30 kilo to w końcu będę szczęśliwy :) pozdrawiam, |
Pomijając nieistotny komentarz przedmówcy "obiektywnego inaczej" w informacja. Podniecanie się bowiem obrażalstwem prezydenta, kolejnymi uwagami Jarka czy bucowatością czy intelektualnym dnem oraz brakiem choć cienia klasy Anny Fotygi a także serią "co Donek powiedział", "Co Pitera powiedziałą" i co "Ziobro na to" jest czystą sztuką dla sztuki. Natomiast kolejne unaocznienie iż biurokracja trzyma się twardo i nie odda bez walki nawet skrawka swoich uprawnień jest właśnie tym co powinno zainteresować wszystkich i powinno znaleźć się na pierwszych stronach gazet. Bo można uważać prywaciarzy za złodziei, można mieć sentyment do państwowego socjalistycznego przedsiębiorstwa z czasów PRL co nakarmi, zabawi i wyśle na wypoczynek ale bogactwo Polski i nasze budują właśnie firmy prywatne. I im łatwiej będzie je zakładać i prowadzić, im mniejsze będą obciążenia i uprawnienia kontrolerów tym lepiej będzie dla wszystkich - i prywatnych i budżetowych i państwowych. No ale o ileż bardziej medialna jest kolejna wojna Lecha z Donaldem o A dla asystentów partyjnych aparatczyków PiS piszących na tej grupie: |
27 wrzesnia wjechalem na fotoradar, przekroczenie predkosci o 17km/h. No coz zdaza sie. Problem w tym ze zawiadomienie o tym doszlo do mnie po okolo 35 dniach od wykroczenia (z winy poczty ktora wymieniala akurata w okolicy skrzynki pocztowe wiec cala poczte przetrzymala az do calkowitej wymiany u siebie). Gdy poszedlem na policje, okazalo sie ze gdybym przyszedl w terminie takim jak na zawiadomieniu (data wczesniejsza niz data otrzymania zawiadomienia - wiec niemozliwe) mialbym mandat 50zl, jednak teraz zgodnie z przepisami czeka mnie sad grodzki (w kolejnym zawiadomieniu wykroczenie nazwano juz przestepstwem, a dyzurny policjant powiadomil mnie ze teraz i tak sedzia moze mi kare dowolnie podwyzszyc do 5000 i to zalezy tylko od jego nastroju ????? Kurde, czy my zyjemy w panstwie prawa ? Dlaczego mam odpowiadac za nie swoje bledy ???? Poniewac jestem w trakcie przemeldowywania, nie na reke mi branie urlopu by do sedziego przyjechac, poradzono mi wiec na policji by "przyznac sie do winy" i odmowic skladania zeznac, rozpisywac sie o poczcie nie ma sensu bo i tak nikt tego nie czyta, a przy odrobinie szczescia mandat nie wzrosnie mi za bardzo.... ?!?!??! Po prostu az sie ucieszylem ze Roman Kluska dostal nagrode Kisiela - ktos jednak w tym kraju mysli... mi rece opadly, z drobnego wykroczenia zrobiono mnie przestepca i to przez archaiczne, nielogiczne przepisy. Tak po za tym to podobno wiekszosc wykroczen popelnionych po za rodzimym regionem jednostki i tak przychodzi juz po owym terminie 30dni od wykrocznia !!!!!!!!! Jawne bezprawie ??? Co z tym robic, do kogo sie odwolywac, jak bronic sie przed mandatem jest wzrosnie ?!?!? Dzieki za pomoc .. Pozdrawiam |
I tu się zgadzam. Prawo nie jest respektowane. Ale zauważ że media, oraz tzw. "przedstawiciele biznesu" często usprawiedliwiają takie działania "a bo kodeks pracy jest zbyt ostry", "a bo przedsiębiorcy nie stać na stworzenie warunków pracy", "a bo płaca minimalna jest za wysoka więc przedsiębiorcy muszą zatrudniać na czarno", itd... Co było jak urzędnicy zaryzykowali tezę że Kluska ominął prawo i naruszył przepisy, i skończyło się nagonką na służby skarbowe i przeprosinami na kolanach w wykonaniu szefa kontroli skarbowej... "Urzędnicy krępują swobodę gospodarczą" czyż nie jest to powszechnie lansowana opinia? Niech jakiś urzędnik spróbowałby przyczepić się że w biedronce są łamane przepisy- już by go media zaszczuły że krępuje działalność gospodarczą. A w małych firmach prawo omija się w ten sposób że daję się w łapę urzędnikowi, inna sprawa że żadko dochodzi do kontroli.
-- Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl |
Dobre porownanie - zwrocono uwage na ciezarne w Biedronce w ramach "konkurencji populistycznej" z Naczelnikiem. Po wyborach wygranych przez SDPL albo PO zapewne znow zobaczymy reportaze o biednych biznesmenach.
|
Ciekwe w jakim jestes wieku ? Ale jak na mój gust, to masz jeszcze przed sobą dużo czasu żeby zrozumieć prezesa Kluske, nie mówie ze staniesz sie taki jak on i nie oceniam ani Ciebie ani jego, ale myśle ze obu rozumiem. A Ty narazie chyba tego nie czaisz, ale uwierz, że są rzeczy które dają większa satysfakcje niż zarabianie kasy, zdobywanie władzy czy budowanie potęgi swojej firmy. Ale Ty jak większość idziesz właściwą drogą i prędzej czy później do tego dojdziesz (przynajmniej tego Ci życze) a im wcześniej tym lepiej dla Ciebie. pozdr ps
|
mowisz, ze rozumiesz, to ja powiem, ze ciebie nie rozumiem i wlasciwie nie wiem co rozumiesz przeciez Prezes odszedl z workami pieniedzy prawdziwymi altruistami byli ci inwestorzy ktorzy kupili akcje O. po 200 zl i nadal te akcje trzymaja i o tych ludziach mozna powiedziec, ze wieksza satysfakcje niz zarabianie kasy, zdobywanie wladzy itp. sprawila im przyjemnosc posiadania samych akcji a w firmie nie zawsze jest up, czesto bywa down i mozna czerpac satysfakcje z ratowania firmy w ciezkich chwilach, a nie tylko w chwilach prosperity.
|
Wiem, ze NTG, ale w trosce o dobrą opinię o ślizikach małe uzupełnienie. To, co podałaś, nie wyczerpuje sprawy, a nawet zniekształca ideę, Niektóre składniki z podanych są do zrobienia ciasta, niektóre zaś "zupy". Ciasto ma być _postne_, na drożdżach, raczej bez maku, z odrobiną cukru. Na gorącą "zupę" potrzebny jest mak (zmielony jak na makowiec), cukier, mód, w nie za dużych ilościach rozdrobnione orzechy i rodzynki, no i woda. Aha, dodaje się też smietankę, raczej słodką, a nie kwaśną. Może coś pominęłam. Masło na postną z założenia kolację nie bardzo się nadaje. jajek też się nie używało (produkt zwierzęcy, podobnie jak masło). Upieczone do lekkiego zrumienienia kluski(grzanki?) wrzuca się do wazy z gorącą "zupą", gdzie (lub na talerzu) lekko namakają. To bardzo ogólnie, żeby nie było, ze NTG. Oj, mniam mniam. Z ilości podanych w Twoim przepisie wynika, że przygotowywano tę potrawę również dla całkiem licznej czeladzi :) Kiedy byłam dzieckiem, miejscowa prywatna piekarnia sprzedawała przed świętami już gotowe grzanki(?), upieczone. penna |