Szukaj:Słowo(a): przepis na gołąbki

| 0 (zero) i już mam dość
| strasznie obżarty jestem

A czym żeś się tak obżarł?
Znowu robiłeś krokiety i gołąbki ? ;-)



sosik kurczaczo ziołowy z makaronikiem i kapustka kiszona na gęsto wg
przepisu mojej babci
i chlebek z własnego wypieku

A?

de



Ee, ja tam jestem ;-)
Wykorzystuję czas świąteczny na robienie zaległych porządków, w
szczególności na półkach z książkami. Próbuję je sensownie rozmieścić i
nijak mi się to nie udaje. W podkładzie gra mi real-player: energetyzujące
radio szanty :-)
Poza tym wreszcie dużo czasu spędziłam w kuchni, czego również ciągle mi
ostatnio brakowało. Zrobiłam po raz pierwszy :-) coolebiaka według przepisu
Wojmata - i udał się pięknie! I bananowca, i gołąbki. Niestety także
upiekłam jakieś mięcho (mój syn nie jest wege).
Przyznam się jeszcze do jednego odstępstwa. Od roku jestem weganką,
przynajmniej staram się być (co do miodu - nie mam wątpliwości :-)
Zgodziłam się natomiast na zakup jajek od kur podwórzowych. Powiem szczerze:
chyba się odzwyczaiłam, nie smakują mi tak jak dawniej... Po świętach znów
pójdą out.
Sernik dla syna też robiłam, trudno. Na pamięć. Nie próbowałam, nawet mnie
nie kusi.
A w kuchni słuchałam sobie Capry "Punt zwrotny" (pożyczony z biblioteki, w
której jestem mile widziana ;-) Czemu ja wcześniej na tę książkę nie
trafiłam?! Nie mogę jej nigdzie dostać, w Merlinie też nie ma. Chętnie
usłyszę wasze zdanie na jej temat.

Pozdrawiam słonecznie
Ela


  Z soczewicy często robię pasty do kanapek do pracy. Czasem kotlety
z soczewicy i ryżu.



a ja uzywam podobny zestaw do farszu na gołabki -))a te twoje pasty sa w
puszce?

| a masz jakieś specjały na adzuki ?

  Nie. Tylko na przemian z fasolką mung w tradycyjnym :-) kitri.



to tak jak ja ...moze ktos ma jakis przepis inny?

Pozdrawiam,
Gandalf



pozdrawiam pazurek


|   Z soczewicy często robię pasty do kanapek do pracy. Czasem kotlety
| z soczewicy i ryżu.
a ja uzywam podobny zestaw do farszu na gołabki -))a te twoje pasty sa w
puszce?



  Nie wiem. Były w starej książce kucharskiej Puszatkowa, a Patrycja kiedyś
się przymierzała do przerzucenia przepisów satmtąd do PuszKKKi. Ale nie
wiem jak się to skończylo.

Pozdrawiam,
Gandalf


| Hmmm, chyba Ci się diety pomyliły ;-)
| Monti zabrania łączyć tłuszcz z węglowodanami o IG wyższym niż 35, a
| makaron ma IG zdecydowanie wyższe niż 35.
| Natomiast nie zabrania łączenia węglowodanów z białkami. Dlatego
| makaron z mięsem (bez tłuszczu) jest jak najbardziej OK.

 A skad pewnosc,ze w miesie nie ma tluszczu?W kazdym miesie
jest,chyba,ze mogyfikowanym genetycznie nie;-))).Takie polaczenie,o
jakim piszesz ,dozwolone jest w fazie 2.
Pozostaje wiec makaron z sosem warzywnym,pomidorowym lub
pieczarkowym.Tunczyk do tego tez pasuje.Bo tunczyk to ryba a ryby a
wlasciwie tluszcz pochodzacy z ryb mozna laczyc z weglowodanami.
Ale narobilyscie smaku na ten makaron.Chyba dzis na obiad bedzie.Choc
wczoraj robilam golabki....Hafsa



prosze o przepis na te wczorajsze gołąbki - kurcze mam ślinotok :)

najlepszą potrawą jaką jadłem podczas mojego obcowania z MM to gołąbki
Samthy :)



A to nie są "gołąbki Hafsy"?

Hafsa podawała swego czasu ten przepis. Cytuję:

"1 duza wloska kapusta,
1 kg pieczarek,
80 dkg mielonego miesa/drobiowe,cielece/ja mialam cielece
1 wielka cebula
przyprawy:sol,pieprz,jarzynka
Pieczarki drobno pokroic lub na chwilke potraktowac malakserem,lub potrzec
na grubych oczkach tarki
Podsamzyc cebule na lyzce oliwy z oliwek,dodac pieczarki,dusic,poki nie
wyparuje woda,doac w miedzyczasie przyprawy,sol,pieprz i swoje ulubione,ja
lubie kminek indyjski
Wystudzic,dac surowe mielone mieso,wymieszac ewentualnie doprawic.
Takim farszem nadziewac sparzone liscie kapusty,zawijac.na dno garnka ulozyc
niewykorzystane liscie,ulozyc golabki,zalac bulionem i gotowac na malym
ogniu,ok.45 min.Do golabkow sporzadzilam sos pieczrkowy.Na odrobince oliwy
podsamzylam cebulke i dalam zmiksowane pieczarki,sol i pieprz.Smakowaly
znakomicie.Pozdrawiam i zycze smacznego Hafsa"

pozdrawiam cieplutko
misiczka z Wrocławia

| Mi wystarcza pomidor, kilka jablek i marchewka do pochrupania.

Ja znalazłam wagę kuchenną (przeprowadzka ma swoje dobre strony) i właśnie
zważyłam na niej (pod wpływem Twojego posta) 2 jabłka , marchewkę i
pomidora - wyszło 0.6 kg z kawałkiem. :-)



Jako, że dzisiaj się lenię, postąpiłem podobnie i zważyłem właśnie
pomidora - 184 gramy,
wczoraj zważyłem kapustę użytą do "oszukanych gołąbków", ważyła 1270 gram
przepis: http://tinylink.com/?NRBAr4AK4L
a owych gołąbków sam zjadłem prawie połowę:))

Pozdrawiam,
Adam Il.

Składniki:
400 g płatków owsianych,
cukier waniliowy,
łyżeczka proszku do pieczenia,
olejek zapachowy (według uznania),
orzechy, morele, rodzynki, wiórki kokosowe, (ewentualnie śliwki suszone),
migdały,
2 jabłka,
2 jaja,
1/2 kostki margaryny
otręby owsiane,
kiełki pszenicy,
siemię lniane.

Sposób przygotowania:
Płatki owsiane zrumienić na roztopionej margarynie. Orzechy, morele, migdały,
rodzynki zmielić lub utrzeć na drobno. Jabłka utrzeć na tarce lub zmiksować
(jednak nie powinny mieć konsystencji marmolady). Wszystkie składniki
połączyć ze sobą mieszając. Dodać zrumienione płatki. Uformować kulki lub coś
na kształt ciasteczek. Wyłożyć na blachę. Piec w nagrzanym do 195 stopni
piekarniku przez 20 minut (uwaga: temperatura i czas pieczenia zależy od
rodzaju piekarnika). Jeszcze ciepłe zapakować do foliowych woreczków wtedy
będą długo miękkie.

Co Wy na to?
To nie jest mój przepis, znalazlam w internecie.
Ponawiam pytanie o bigos i gołąbki na Montim.
- Ewa

Składniki:
400 g płatków owsianych,
cukier waniliowy,
łyżeczka proszku do pieczenia,
olejek zapachowy (według uznania),
orzechy, morele, rodzynki, wiórki kokosowe, (ewentualnie śliwki suszone),
migdały,
2 jabłka,
2 jaja,
1/2 kostki margaryny
otręby owsiane,
kiełki pszenicy,
siemię lniane.

Sposób przygotowania:
Płatki owsiane zrumienić na roztopionej margarynie. Orzechy, morele,
migdały,
rodzynki zmielić lub utrzeć na drobno. Jabłka utrzeć na tarce lub
zmiksować
(jednak nie powinny mieć konsystencji marmolady). Wszystkie składniki
połączyć ze sobą mieszając. Dodać zrumienione płatki. Uformować kulki lub
coś
na kształt ciasteczek. Wyłożyć na blachę. Piec w nagrzanym do 195 stopni
piekarniku przez 20 minut (uwaga: temperatura i czas pieczenia zależy od
rodzaju piekarnika). Jeszcze ciepłe zapakować do foliowych woreczków wtedy
będą długo miękkie.

Co Wy na to?
To nie jest mój przepis, znalazlam w internecie.
Ponawiam pytanie o bigos i gołąbki na Montim.
- Ewa



Witaj,co do ciasteczek,mam tylko niepokoj o ta margaryne...
Bigos zas spokojnie mozesz ugotowac i sie nim delektowac.Tyle ze bez chleba
,ziemniakow itp.Golabki zas ja robie 2 wersje:Jedna jako dnaie
weglowodanowe,a wiec ciemny ryz,pieczarki i cebula jako nadzienie,zas druga
wersja tluszczowa:mielone mieso,pieczarki,pomidory,cebulka smazona.Obie sa
super.Hafsa

W Polsce zdecydowana większość rozjazdów umożliwia jazdę w bok z
prędkością do 40 km/h, jest też kilka miejsc, gdzie występują rozjazdy
na 100, ale w przepisach są też sygnały, które mówią o jeździe z
prędkością 60 km/h.

Takie rozjazdy (a właściwie sygnalizatory) widziałem tylko koło
Piastowa, gdzie odchodzą tory do stacji Warszawa Gołąbki i Warszawa
Towarowa.

Uważam, że takich rozjazdów powinno byc znacznie więcej... W
miejscach, gdzie problemem jest położenie rozjazdu na 100, ale ruch
w bok jest jednak intensywny (i jeżdżą tak pociągi bez zatrzymywania)
właśnie rozjazd na 60 byłby dobry.

Gdzie jeszcze są takie rozjazdy?
Czy one są dużo droższe od 40?
Czy zajmują duzo więcej miejca (bo te na 100 owszem)?

Skladniki:
duża sałata
1/2 kg fileta z ryby
1 szklanka ryżu
1 duża marchew
1 niewielka pietruszka
kawałek selera
1 srednia cebula
smalec
kostka rosołowa
sól i pieprz do smaku Przepis dla mam karmiących piersią
Ryż zaparzyć w 2 szklankach wody z kostką rosołową.
Rybkę pokroić na malutkie kawałki.
Marchew, pietruszkę i seler zetrzeć na tarce jarzynowej.
Cebulę drobniutko pokroić.
Wszystkie składniki wymieszać w garnku.
Dosolić i popieprzyć do smaku. ( dać mało pieprzu jezeli chodzi o mamusie karmiące)
Sałatkę oddzielnie każdy listek zamoczyć w słonym wrzątku, by zmiekł i nie łamał się podczas zwijania. Taki listek położyć na talerzu i palcem zmiekczyć nerw główny. Następnie wyłożyć na nim farsz i delikatnie zwinąć.
Przełożyć do garnka, w którym będą gołąbki duszone.
Na wierzch przykryć listkami sałaty i położyć trochę smalcu.
Zalać 3/4 szklanki ciepłej wody.
Dusić w piekarniku pod przykryciem ok godziny.
Wszystkim życzę SMACZNEGO

[ Dodano: Pon 09 Lut, 2009 13:34 ]
po serii informacji przekazanych przez kolegów z terenu wnioskuję że to działania wymierzone w kierunku skompromitowania dyrektora z Torunia sprawa "grubymi nićmi szyta" od początku z dokumentacji mi przesłanej wynika że lasy zapłacą nieźle za ten incydent jeśli sprawa oprze się o sąd nieznajomość przepisów przez nadleśniczego jest tu porażająca w majowy weekend jestem w Polsce więc proszę zainteresowanych o kontakt na pw pozdrawiam Nurzec, Gołąbki itd. Darz Bór!
Godfryd napisał/a:
strach przed materiałami
właśnie i co z tymi materiałami Aż tak trudne do strawienia


Co to za materiały? Skąd taka nerwowość?
Co cięższe do strawienia? Otoczka czy farsz?
http://smaker.pl/przepisy...is/golabki,5743
Plagiat tematu ktory kiedys Piku pisal ale niech bedzie


Jeśli plagiat, to tematu, który pisał kiedyś gangsta-pr0admin Zaworek.
Takie informacje posiadam
To o plagiacie pisz też w każdym temacie o 'wyczerpanym limicie na torrenty', 'jak ustawić uTorrenta'..... itp

Mój przepis na gołąbki
0.5 kg mielonego z indyka
0.5 kg mielonego wieprzowego
4 spore cebule
2 op. ryżu w torebkach
1 spora kapusta
1 duże jajko
1 duży przecier pomidorowy
1 kostka rosołowa
przyprawy

Kapustę wrzucamy do gara głąbem do dołu, zalewamy gorącą wodą i gotujemy przez ok. 20-30 minut aż do momentu aż liście zmiękną
W tym czasie gotujemy ryż i podsmażamy drobno pokrojoną cebulę z odrobiną oleju.
Potem mieszamy to wszystko w misce dodając jajko, przyprawy (sól, pieprz , wegetę i inne do smaku) i trochę rozrobionego przecieru pomidorowego z kostką rosołową.
Resztą zalejemy gotowe gołąbki
Kapustę obieramy z liści cały czas ją gotując.
Zawijamy w liście nakładane mięso i wkładamy do parowara (najlepszy taki od ruskich ) zalewa się rozrobionym przecierem.
Gotujemy przez 1.5h i palce lizać
Uwielbiam krokiety mojej babci. Mówię wam, niebo w gębie!!! Jej gołąbki i pizza też. Moje placki ziemnaczane też są niczego sobie (ale bez jogurtu naturalnego nie jadam), no i moje ciasta kocha cała rodzinka, to moja specjalność. W ogóle to uwielbiam jeść. Na szczęście nie jestem gruba (jakim cudem?). Przepisu na nic wam nie podam, bo to moja tajemniaca.
Oj łakomczuszki z was straszne (a tak a propo's - Kornik gołąbki też mógłbyś wrzucić) ale słowo się rzekło - kobyłka u płota - żeberka na stół.
Ale zanim trafią na stół obowiązkowe marynowanie w sosie sojowym z dodatkiem octu balsamicznego, miodu i jak ktoś lubi (ja nie bardzo) czosnku. Najlepiej potrzymać przez noc w lodówce.
1.


Teraz podsmażamy na oliwie na złociutki kolor
2.


i umieszczamy w głębokiej patelni lub rondelku i dusimy z rosołkiem wołowym.
3.


Etap kolejny to zrobienie czegoś takiego :
4.


Wyłuskane laskowe orzechy prażymy w piekarniku aż nieco zmiękną i mielimy w drobną kaszkę

teraz pozostaje tylko połączyć składniki
5.


6.


I podać gorące na stół z ziemniaczkami lub kaszą i surówką ze świeżych warzywek.
7.


Zaprawdę powiadam wam - ży(ar)cie jest wspaniałe
Odtworzenie przepisu zalecam pod groźbą kary skręcenia z głodu na sam widok tych smakołyków, no mówię wam pyszności, paluszki lizać, mlaskać, ciamkać i brać dokładkę.

Pozdrowionka
No cóż co do przypraw. Temat to kontrowersyjny bo z jednej strony wiele z nich to importy ale z drugiej przyprawy były jednym z wielu przedmiotów handlu.
Co do wołowiny. Tu bym popytał uczestników forum znających się na sprawach kultów przedchrześcijanskich. Czy woły mogły być składane jako zwierzęta ofiarne na naszych ziemiach no i czy wierni mieli prawo do sporzywania ich części. Wiem że odbiegam tym myśleniem zdecydowanie na wschód, ale może warto by zbadac ten trop.

No a żeby podkręcić troche temperaturę przed sezonem proponuję taki przepis dla tych z nas co bardziej ,, w lasach i na polach" niż na imprezach. Przepis najprostrzy.

1. W czasie wedrówki wypatrujemy lisci chrzanu i kopru. Następnie w pobliskim
akwenie łowimy rybę. Oczywiście sprzętem historycznym!. Rozpalamy ognisko dwukomorowe ( jedna cześć normalne ognisko - rowek - i płytki dół do którego
przesypujemy żar ) Rybkę wysyłamy do ,,krainy wiecznych łowów" patroszymy i
obieramy z łusek. I tu okaże się na ile nasz nożyk jest nie tylko poprawny historycznie
co sprawny. Ja mam osobny dobrze wykuty i oprawiony nożyk tylko do
działania w kuchni.
Rybkę zostawiamy z głową i ogonem. Nacieramy solą. Wkładamy do środka trochę kopru
owijamy rybę liśćmi chrzanu (cos tak jak gołąbka) i wkładamy na żar . Rybę kładziemy tak jak się kładzie gołąbki w kuchni do garnka zawinięciem do dołu. Warto mieć dwa patyki do jej przekładania. Rybę przykrywamy żarem i po kilku kilkunastu minutach ryba jest gotowa).
Na trasie przy której mieszkam - Warszawa-Poznań, a bardziej swojsko Warszawa-Łowicz Główny, na krótkim odcinku, z którego korzystam - Warszawa Śródmieście-Płochocin (22 km) wskaźnik W27 występuje kilka razy. Raz na p.o. Warszawa-Włochy (podg), zaraz za peronem w kierunku zachodnim. Występuje również dla przykładu około 200 metrów od przystanku W-wa Gołąbki, dokładnie przed semaforem wjazdowym w kierunku Warszawy, W27 jest tutaj dwustronny, w kierunku Poznania pokazuje "14", a w kierunku stolycy niestety tylko "7".
Przed wskaźnikem W27 NIE stosuje się wskaźnika W8. Wskaźnik W8 informuje o zmniejszeniu szybkości jazdy obowiązującym od punktu oddalonego o długość drogi hamowania za nim, często oznaczonego wskaźnikem W9 (sierżant) - początek zmniejszenia szybkości, oraz W9 (odwrócony sierżant) koniec ograniczenia.

Podobna analogia, to wskaźniki D6 i W14. Rzecz dotyczy tego, czy jest to ostrzeżenie stałe, czy okresowe.

Wskaźnik W27 informuje o maksymalnej szybkości na danym odcinku szlaku, co nie znaczy, że szybkość ta nie może być ograniczona W8, lub D6.
Wszystko to można wyczytać z instrukcji "E1 PRZEPISY SYGNALIZACJI na Polskich Kolejach Państwowych".
P.S. Korzystałem z papierowej E1 z ...1975 roku. Od tego czasu wiele się nie zmieniło;)
W sieci jest współczesna E1 w formacie PDF, polecam.
Jeśli tworzycie mapy z czasów PRL-u, to powinniście korzystać z tej E1 co ja;))).
tak zwane oszukane gołąbki. Szybciej się takie robi - tak słyszałam, bo ja własnorecznie nigdy gołąbków nie robiłam - mam od tego ludzi


Moja droga i ja mam od tego ludzi Za bardzo lubię gołąbki żeby samej robić I masz rację, z tymi oszukanymi gołąbkami - najszybciej się je robi, ze wszystkich sposobów jakie znam Dobry przepis dla niecierpliwych
W zasadzie co tu oceniać?

21-letni Łukasz Gołąbek, syn radomskiego senatora SLD, skazany na trzy lata więzienia za udział w rozbojach, został ułaskawiony przez prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego ...

Zgodnie z przepisami, prezydent nie musi uzasadniać swojej decyzji o ułaskawieniach.

To dobra wiadomość dla rodziny, zwłaszcza dla syna Łukasza, który popełnił błąd, ale jest dobrym dzieckiem, uczy się i będzie przestrzegał prawa - powiedział ojciec Łukasza, senator Zbigniew Gołąbek.

Łukasz Gołąbek siedział z współudział w dwóch napadach z bronią w podradomskich miejscowościach w 2000 roku. Miał wówczas 17 lat. Podczas rozbojów pełnił funkcję kierowcy. Razem z nim sądzeni byli jego czterej koledzy w wieku od 16 do 19 lat. Oskarżeni zabierali swoim ofiarom ubrania i pieniądze."...
Przygotowanie klusek szpinakowych
20 dag mąki
4 jajka
15 dag szpinaku
100ml wody
10 dag masła klarowanego

Z mąki, jajek, wody i zmiksowanego szpinaku przygotowujemy ciasto na kluski. Przekładamy do worka do szprycowania i wyciskamy do gotującej się wody. Po kilku minutach kluski wypłyną na wierzch i możemy je odcedzać, przed podaniem podsmażamy kluski na klarowanym maśle.

To część dania z przepisu nie-wege ale pomysł klusek bardzo mi się spodobał, na "żywo" w programie wyglądały prześlicznie. Jeszcze nie robiłam ale zrobię jutro
Gołąbki z tego przepisu wyglądają równie pysznie

ze strony kuchnia.tv
http://www.kuchnia.tv/htm...sy.php?0,0,3267
Mam wielka prośbę o przepis na gołąbki ale nie takie tradycyjne - zwijane w kapustę.
Jadłam kiedyś u znajomej gołąbki, które się robi z surowego ryżu i poszatkowanej kapusty. Do tego jajko, przyprawy, cebulka.
Rzecz w tym, że gdzieś zginął mi przepis. Może któraś z Was wie jak się je robi , tak dokładnie, i może ma przepis. Będę bardzo wdzięczna.
Pozdrawiam, Danuta
Dziś były jeszcze gołąbki, a jutro zupa pomidorowa (do wyboru z ryżem lub kluseczkami) i oczywiście mięsko (też do wyboru : wołowina albo kurczak).
Poza tym w lodówce leżakuje w zalewie przyprawowej kawał schabu i będzie pieczony - nie kupujemy wędliny a takie pieczone mięsko na kanapce jest pyyyycha.
No i ciasto oczywiście.Teściowa podrzuciała mi przepisy na te, które ostatnio u niej jadłam i wyszły jej pyszne. Rano zdecyduje się , które upiekę .

Przepisy (z dedykacją dla Magdy2):
http://cytronia.w.interia.pl/kokosanka.htm
http://kuchnia.verusinter...s.php?NUMER=594
maethi:przepisz sie do naszej rodziny oto nasze najczęstsze jedzionko

-spaghetti
-naleśniki
-goląbki
-biała kiebłasa(dobrze przyprawiona) z chrzanem
-pomidorowa
-schabowe
-kurak w jakielkolwiek postaci
-francuskie tosty
-jaja w jakiejkolwiek postaci (na miekko wg.mnie najlepsze)
-w lato chłodnik (gdzieś w necie szlaja się mój przepis na niego )
Hmm od dzisiaj chodzi za mna Kurpiowski zraz bity... Dzis na obiad zrobię sobie :) bardzo smaczne. Jak ktoś bedzie chciał mój przepis to zapraszam na gg, gdyż raczej mało osób tutaj jada wołowinę. Przynajmniej tak wynika z moich obserwacji.
Poza tym jest środek nocy a ja robię..gołąbki :)
Oni też mają swoje sękacze, kindziuki, kartacze, kiszkę ziemniaczaną...



Kindziuki to chyba bardziej z litewska. Tak jak cepeliny, czy kołduny w rosole.

A co do klopsa, to ja robię wg starego przepisu z jajkami na twardo w środku i pieczonego w brytfannie. Potem kroi się go w plastry (jak pieczeń) ze świetnie widocznym jajeczkiem i polewa sosem. Bywalcy restauracji za czasów miłościwie nam panującej komuny powinni utożsamiać je z królową ówczesnych menu - pieczenią rzymską (z reguły towarzyszył jej brizol wołowy - inna dyżurna potrawa). Za to na małe okrągłe w z mielonego mięsa w sosie mówię pulpety, ale znajomi mówią klopsiki.
Rukia pisała o warszawskich sznyclach, czyli inaczej kotletach i ja właśnie pierwszy raz w Warszawie spotkałem się dawno temu ze sznyclem jako kotletem z piersi kurczaka w panierce . Ciotka, która tak je nazywała była rodowita przedwojenna warszawianką. U mnie w domu natomiast sznycle to były mielone.
Z historii pomyłek wynikających z różnego nazewnictwa potraw, bądź takiego samego nazewnictwa różnych potraw mogę przytoczyć powojenne opowiadanie. Rodowity warszawiak przybywszy zaraz po wojnie do małego miasta w Galicji zajrzał do restauracji i w jadłospisie zauważył danie o nazwie gołąbki. Kojarząc to ze smakowitym farszem ryżowo-mięsnym zawiniętym w liść słodkiej kapusty zamówił sobie porcję. Jakież było jego zdziwienie, kiedy przyniesiono mu coś z kaszą gryczaną, zawinięte w liście kapusty... kiszonej. Na uwagi kelner opowiedział mu, też ze zdziwieniem, że u nich właśnie to są gołąbki. Do dzisiaj wspomina tą sytuację z pewnym niesmakiem.
Bronco Bill, Mucia ucztę szykuje
Będzie taubenzupa, palce lizać tylko pewnie czeka na drugiego pisklaka
Oto przepis:
    *  dwa młode gołąbki
    * warzywa do rosołu (marchew, korzeń pietruszki, seler)
    * 125 gram ryżu
    * sól do smaku
    * łyżeczka masła
    * natka pietruszki

Przepis:
Gołębie oskubać (nie sparzać piór), wyczyścić.
Włożyć do garnka z posoloną wodą, dodać warzywa w całości. Po godzinie wsypać ryż. Gdy gołębie będą już miękkie, wywar jest gotowy.
Serce i żołądek należy ugotować w osobnym garnku, wówczas rosół będzie bardziej klarowny.
Wyjąć mięso. Gdy nieco wystygnie, pokroić na drobne kawałki, tak samo podroby.
Z powrotem wrzucić do zupy, doprawić do smaku, dodać masło i pietruszkę.
Na dno talerzy, zanim wlejemy rosół, należy nałożyć drobno pokrojone wyjęte z rosołu warzywa, może to być sama marchewka albo wszystkie – jak kto woli.


Smacznego
jak ja swego czasu jeździłam na dwa tygodnie do Włoch to zawsze zabieraliśmy ze sobą coś ala leczo. z tym, że tak. w jednym słoiku było mięsko, pokrojone jak na gulasz i w sosie, a w drugim dosłownie leczo (albo coś przypominającego leczo). wszystko to razem po podgrzaniu kładło się na ziemniaki/ryż/makaron czy cokolwiek i był obiad

niestety ja osobiście tylko podgrzewałam, słoików nie robiłam więc dokładnych przepisów nie podam.

do słoików można też włożyć fasolkę po bretonsku i gołąbki
Dziekuje Wam za przepisy na salatki.W zamian przesylam recepte na
Golabki dla leniwych

Mielone,ugotowany ryz,podsmazona cebulka,sol,pieprz
Wymieszac (tak jak farsz na golabki)

Kapuste poszatkowac na kwadraty ok 2cm x 2cm

Brytfanne lub naczynie zaroodporne lub inne.wysmarowac tluszczem(grubo)Kapuste i farsz wykladac na przemian zaczynajac od kapusty i konczac na kapuscie.Podlac woda.Piec w piekarniku lub dusic na kuchence..
Dobre z sosem pomidorowym lub grzybowym.Smacznego.
Od jakiegoś czasu chodzą za mną gołąbki tup tup tup...Zuzia widziała ostatnio w przedszkolu i obiecałam jej, że zrobię, ale nigdy nie próbowałam i nawet nie mam przepisu, nie wiem, co z ta kapusta się robi, co to ma być za kapusta, jakie nadzienie

help

Być może jest już na forum jakiś temat na ten temat, ale nie mogę znaleźć, a jak w wyszukiwarce wpisuję gołąbki, to wyświetlają mi się trzy strony tematów
Oj, widzę, że przydałaby się tu moja mama - gołąbki to jedna z potraw, którymi nas raczy, gdy przyjeżdżamy w odwiedziny. Mnie się zdarzyło raz robić gołąbki, więc przepis pamiętam mniej więcej. Trzeba obgotować liście kapusty, a następnie wyciąć tę największą "żyłę", w przeciwnym razie trudno będzie gołąbka zwinąć. Jeśli chodzi o nadzienie, u nas najczęściej jest ryż/kasza gryczana z grzybami (podduszone i przpuszczone przez maszynkę). Zwija się toto w kopertki, wkłada go garnka o szerokim dnie i dusi w sosie pomidorowym (koncentrat, mąka, listek laurowy, ziele ang., marcherka starta na tarce, jakieś warzywko do smaku).
Pewnie nie zgagniecie co ja dzisiaj robię na obiad

Oczywiście ,że gołąbki ,dokładnie wg przepisu AniD,tylko ,że garnek wyłożę ,,brzydkimi" liśćmi,na to gołąbki ,ścisło ,nie wiążę,woda + przyprawy,trochę przecieru,uduszę

p.s czy ktoś wie co wczoraj było na obiad i kolacje ,tak, tak pierogi ruskie z farszem ziemniaczano +tofu ,do tego duszona cebulka,ciasto z mąki orkiszowej plus białej (2:1)
Witam
zaczne może od tego, ze się przedstawie..Maciachowa- miejsce gdzie mieszkam Pabianice.
Sama grzybów od kilkudziesietu lat znalezc nie potrafie, ale mam meza, ktory chyba wszedzie znajdzie jakies dary lasu
I znosi do domu kosze duże, bo akurat grzybobranie lubi wielce
A dla mnei radoscia wielka jest ...........oczyszczanie tego wszystkiego (im więcej tym fajniej) i segregowanie : susz, mrozenie,farsz, marynata.
W tym roku nareszcie znalazlam kilka koszy maslakow i borowiki pojedyncze. No i ...przeboj opienki
Obgotowuje WSZYSTKIE grzyby i wode odlewam. Zapewne wiele trace ze smaku, ale za to chyba oszczedam watrobe jako organ pojedynczy ;p;p i niezastapiony
gorzej z kania, bo ta nie lubi być gotowana...-zdecydowanie zmienia smak na "blotny".
Ale opienki obgotowane, odcedzone i : zamarynowane, zmielone na farsz do pizzy na zime, pokrojone drobno do sosow już mam w zapasach tegorocznych.
Trafilam na miejsce opienkowe - gdzie po 18 koszy tzw"kartoflanych" moznaby znosic z kazdego wyjscia , az tyle nei zbieram, ale fakt, ze znajomym w tym roku podaruje marynaty opienkowe
No i byl wysyp maslakow, ale te to glownie w marynacie spoczely
dwa koszte grzybów na wieczór do oczyszczenia to jest to co lubie najwiecej i moge siedziec i czyscic (jak już bywalo) do 3-4 nad ranem
Ot na tym polega chyba wzajemne uzupelnianie się malzenstw, maz lubi zbierac i robi to skutecznie, ja moge czyscic i NIE POZWOLE sobie pomagac

A przepis na golabki z grzybami- poprosze
Witam.
Dziś pośpieszyłem do lasu z synem zapolować na jakieś grzyby. Najlepiej na ceglastopore. Najpierw jeden las dębowy po wczorajszej burzy. Niestety - nic.
Potem wypad do innego, ale mieszanego. Tu rulik nadrzewny i ... nic
W końcu stary znajomy las na tzw. Talarach; naturalnie bez wielkich oczekiwań. Ja mam żółciaczka, aż tu nagle słyszę krzyk syna: "tato, prawdziwek!". Nie dałem wiary. Coś poprzekręcał, coś pomylił. Idę, sprawdzam. O, rany! Toż to usiatkowany! Za chwilę mój mały znalazł ich jeszcze trochę. Hmmm..., a na dokładkę gołąbki modrożółte - jedne z najsmaczniejszych grzybków. Skończyliśmy dzień grzybobrania szczęśliwi, ja mniej, bo syn znalazł 85% cudowności. Ale jutro gulasz specjalny, na który przepis podam jak naszybciej w odpowiednim topicu. Gulasz z żółciaków, borowików i gołąbków modrożółtych. Jest pychota!
Dziś mam imieniny, a lepszego prezentu nawet w snach sobie nie wymarzyłem!
1. imie -Łucja
2. znak zodiaku -Panna
3. ulubiona liczba -13
4. ulubiony kolor –czarny i niebieski
5. co mnie denerwuje u innych? –chamstwo, brak tolerancji, brak szczerości, obłuda…
6. moja najwieksza zaleta? –ehm, hiehiehie… <cisza>
7. czego w zyciu bym nie zrob-il, -ila? –nie zmieniłabym religii
8. moje najwieksze marzenie –spełnić wszystkie marzenia;)
9. najwazniejsza data w moim zyciu – dzień w którym postanowiłam zmienić swoje zycie.
10. najpiekniejsze miejsce w ktorym by-lem, -lam –góry, bywam tam często i nigdy nie chcę wracać.
11. moje ulubione zwierze –mój pies Chmurka
12. moja ulubiona potrawa –Aaa!!! Chyba gołąbki i pierogi z tajnego przepisu mojej babci,
13. najbardziej boje sie... –że obudzę się kiedyś w wieku 65 lat i stwierdzę że zawód który wykonuję nie daje mi satysfakcji.
14. co mysle o forum 5XL? –najlepsiejsiejsze forum na jakie trafiłam któro dodało mi sił do działania.
15. moja ulubiona strona www –chyba nie ma takiej…
16. co chcial-abym, -bym zmienic w moim zyciu? –tylko sposób żywienia
17. moj ulubiony program w TV - w radio –animal planet
18. moja ulubiona piosenka –pleas don’t go, niech mówią że to nie jest miłość i w ogóle oba oratoria PP. Oprócz tego lubię rocka i ubustwiam poezję śpiewaną. Nie ma nic lepszego:)
19. moj ulubiony aktor - aktorka –Tom Cruise;)
20. moje hobby –Śpiew, gra w teatrze
21. najbardziej nie lubie robic... -obiadu
22. kilka zdan o sobie - na dobry koniec :) Chcę wszystko co kiedyś osiągnę zawdzięczać tylko sobie.
Anegdota z cyklu "Opowieści rodzinne": Kiedyś jeden chłopak zjadł dla mojej cioci dżdżownicę. Byli wtedy w podstawówce. To miał być chyba dowód odwagi czy wytrzymałości, pewnie chciał jej tak zaimponować... Oboje wylądowali u dyrektora.

Osobiście bardzo lubię gotować. A wszyscy wokół bardzo lubią jeść moje wyroby. Póki co, nikt nigdy się nie otruł, więc chyba nie jest źle. Gotowanie uważam za bardzo fajne, relaksujące i kreatywne zajęcie. Zawsze można wziąć jakiś przepis, ugotować i już się umie kolejną potrawę. Dlatego ciężko wymienic to, co umiem, bo lista się powiększa... Różne sałatki (m.in. z kurczakiem, z serem feta, kebeb-gyros), spagetti (i z sosem bolońskim i neapolitańskim, obojętnie), kurczak po chińsku, zupa meksykańska, zapiekanka, pomidory faszerowne, jajka faszerowane... To z tych ciekawszych rzeczy, które akurat przychodzą mi do głowy. No wiadomo, kotlety schabowe i mielone, gołąbki, jakieś leczo, naleśniki... Ogólnie gotowanie rox.
Osobiście bardzo lubię gotować. A wszyscy wokół bardzo lubią jeść moje wyroby. Póki co, nikt nigdy się nie otruł, więc chyba nie jest źle. Gotowanie uważam za bardzo fajne, relaksujące i kreatywne zajęcie. Zawsze można wziąć jakiś przepis, ugotować i już się umie kolejną potrawę. Dlatego ciężko wymienic to, co umiem, bo lista się powiększa... Różne sałatki (m.in. z kurczakiem, z serem feta, kebeb-gyros), spagetti (i z sosem bolońskim i neapolitańskim, obojętnie), kurczak po chińsku, zupa meksykańska, zapiekanka, pomidory faszerowne, jajka faszerowane... To z tych ciekawszych rzeczy, które akurat przychodzą mi do głowy. No wiadomo, kotlety schabowe i mielone, gołąbki, jakieś leczo, naleśniki...



Oj.. bardzo dobry materiał na żone
Az sobie wyobraziłem Meredith w fartuszku. w kuchni..calkiem sexy widoczek ;]
OK Masz racje, ze nie ma co czekać na jego mamę skoro jej już dłuższy czas nie widać.
Do pojenia możesz używac czystej wody, jesli nie masz glukozy.
Do karmienia lepiej przygotowac mieszanke nabiałową, której przepis znajdziesz tu ---> http://stop.eko.org.pl/po...ule=pages&id=12 Otręby sa małowartościowym pokarmem, a ponieważ jest to młodziutki ptak, potrzebuje pozywnego pokarmu
Jesli gołąbek nie chce sam otwierac dzioba, to trzeba trochę "na siłę" dc mu troche wody i pokarmu.
Ważne tez jest, żeby gołąbek miał miejsce, w którym będzie sie mógł uspokoic i odpocząć. Włóż go do pudełka i przykryj je jakąś przewiewna tkaniną. W bokach pudełka powycinaj małe otwory, tak, żeby gołąbek nie wyszedł, ale zeby mógł sobie spogladać, jak zechce.

Narazie tyle. W razie wątpliwości śmiało pytaj
Może zajrzy tu Kubek, on się zna na gołębiach.



Znam to moze za dużo powiedziane,po prostu mam i lubię gołębie
Jak opiekować się takim gołąbkiem wszystko zostalo powiedziane.
Karmić,poić i miec nadzieję ,że wszystko będzie dobrze
Woda do picia powinna być letnia.Jeżeli sam nie pije najlepiej podawać strzykawką lub pipetą. Ziarna zalać gorącą wodą, poczekać az napęcznieją i wkladać do dzioba.
Mozna tez zrobic papkę z mielonych ziaren, witamin (wyzej podany był przepis)
i dawać najlepiej taką strzykawką do ubierania tortów
Dawaj jeśc trzy razy dziennie.Sprawdzaj czy wole jest pełne.
Jak głodny to piszczy I powodzenia Tuśka Pozdrawiam
meja Jesli dobrze rozumiem, to karmisz gołąbka tylko jajkiem. Jajko polecił Ashmir do nakarmienia wczoraj późnym wieczorem, bo chodziło o to, żeby ptaszkowi cos wsadzić do dzioba, żeby nie był głodny. Jajko nie jest to jednak pokarm wystarczający. Gołąbka nalezy karmic mieszanka nabiałową z dodatkiem jajka. Przeczytaj ostatni akapit z http://klubciconia.ptaki....topic.php?t=778 Tak własnie to powinno wygladać

Jeśli przygotujesz mieszanke nabiałowa ściśle wg przepisu, nie ma potrzeby dawania jeszcze tej odzywki, szczególnie, że w przepisu stosuje sie ja dwa razy w tygodniu po łyzeczce jako dodatek do pokarmu podstawowego, czyli nie jest ona do podawania codziennie.
Witaj Moniko

To ze ptak lezy i cały czas spi, może byc spowodowane tym, że jest głodny i nie ma siły. Takie jest moje przypuszczenie. Co do innych spraw związanych z jego zdrowiem, nie umiem sie odnieść.
Ry z i siemie lniane, to jest bardzo ubogie jedzenie. Poczytaj w tym temacie http://klubciconia.ptaki....bd5ae5e53#31775 o gołabku. Znajdziesz tam miedzy innymi przepis na mieszanke nabiałowa dla ptaków i tym spróbój nakarmic gołąbka.

Pozdrawiam !
Uda Wam się qroqiet Wiem, bo sama mialam mlodziutkiego gołabka ...wiem też, że jeśli ptaszek jest zdrowy ( to wazne !) nie będzie z nim problemów ? Ja nie miałam przepisu na specjalne mieszanki, nie miałam też żadnych wskazówek odnosnie wychowu ptaszków, a jednak udało się pomogła mi albo intuicja, albo prostota w wychowie gołebi - nie sa zbyt wymagajace, zapewniam
Powodzenia I pozdrawiam
Freya

Nie umiem Ci odpowiedziec na to pytanie... bo nie wiem. Natomiast TUTAJ znajdziesz przepisy na przygotowanie pokarmu m.in. i dla gołąbków. Jednym ze składników jest glukoza.
prosze bardzo oto przepis

rydze,opienki,golabki w sosie pomidorowym

sklad:
2 kilo grzybow
1kg cebuli
1 szkl oleju
1 szkl cukru <ja dalam niecala szklanke>
1/2 szklanki octu <ja dalam ciut wiecej>
2 lyzki soli
2 sloiki przecieru pudliszki ten sredni sloiczek
15 ziarenek ziela angielskiego
3-4 listki laurowe
pieprz mielony do smaku <ja dalam kopiata lyzeczke>

grzyby zaparzamy na wrzatku 3-5 minut

cebule zeszklic na oleju,dodac przyprawy,ziele i liscie i pieprz
odcedzic grzyby i dodac do cebuli dusic ok 10 min- dodac reszte przyprawa na koniec dodac ocet

gorace wsadzac do sloiczkow-pasteryzowac ok 1/2 godziny

oby smakowaly

jesli macie cos ciekawego to prosze wpisujcie ja w tym roku dopiero pierwszy raz robilam z grzybami
mam nadzieje ze wyjda pyszne
A my dziś jedliśmy na obiad gołąbki z jedynym ulubionym przeze mnie farszem - ryż, soczewica zielona, pieczarki podsmażone i marchewka tarta - z sosem pomidorowym. Po prostu uwielbiam gołąbki. Na szczęście zostały jeszcze na jutro

Może też spróbuję się przekonać w końcu do kaszy jaglanej. Nati uwielbia z tartym jabłkiem, a ja jakoś nie mogę. Parę lat temu, na wczasach wegetariańskich jadłam kotlety z kaszy jaglanej i nawet mi smakowały. Niestety nie znam przepisu.

Kurcik poproszę przepis na kotlety z kalafiora
Fascynacja - gołąbki robiła moja Mami. Ona robi takie specyficzne gołąbki bo nie zawija mięska w kapustę tylko mieli mięsko razem z kapustą i potem to robi takie niby kotleto - klopsiki i do tego robi pyszaśny sos pomidorowy. Są naprawdę smaczne, ale dokładnego przepisu nie znam. No chyba że ktoś wyrazi zainteresowanie to zrobię zwiady jak to się takie gołąby przyrządza
Acieslin

Teraz nie masz innego wyjścia - jeśli znajdziesz chwilę czasu, to ja bardzo chętnie poproszę o przepis na te gołąbeczki. Na pewno je zrobię, bo uwielbiam gołąbki! .

Faraonka założyła wątek z przepisami - z wielką niecierpliwością czekam na przepis gołąbków Twojej Mamusi!
fletzerke, chetnie bym ci podeslala cos ugotowanego serio!!! ja mam rodzicow bod bokiem, a w bloku naprzeciwko tesciów i mam nadzieje, ze obie mamy czasami zrobia jakis obiadek, bo domysla sie , ze mloda mama ma urwanie glowy swojej mamie to moge powiedziec wprost, ale tesciowej to bedzie glupio. No ale mysle sobie, ze narobie dzisiaj wieczorem lub jutro mnostwo gołąbków i wrzuce do zamrażalnika, to Pawel bedzie mial, jak juz mu sie skonczy urlop i pojdzie do pracy. Moze jeszcze kotleciki mielone czy cos w tym rodzaju> hmmm co mazna jeszcze wymyslic? bigosik? jako s nie chce mi sie go robic
o , a moze ruskie pierogi??? ale mi wyszedl post kulinarny.... w sumie powinnam umiescic go w ulubionych przepisach, ale mam nadzieje, ze mi wybaczysz Fletzerke, co???Kinusia spi dalej?
Sie nie zdziwiłam

Igor (odpukać) zasypia w miarę spokojnie, najczęściej koło 20.00. Pobudka 6.00 - 6.30. Czasami w nocy pisknie, ale nic poważnego. Wydaje mi się, że chyba mu trójeczki idą, bo trochę marudzi w dzień, a zasypiając gmerał palusiami po dziąsłach.

Przy okazji - gratulujemy M_oniko kolejnego ząbusia.

W piekarniku pieką się właśnie gołąbki bo w niedzielę przyjeżdża chrzestna Igusia, a jutro mam zamiar upiec jakieś pyszne ciacho. Dostałam kilka fajnych przepisów od koleżanki, aż grzech nie spróbować. A placki ziemniaczane mam jutro na obiadek
Pari, gratuluję piątki i podciągaj chemię teraz.

Halu, a przy tej gorączce nie ma innych objawów? Kurczę, trochę to za długo trwa. Ale pamiętam jak ostatnio Igor miał przed świętami taka wysoka gorczkę prawie 2 dni, to lekarka oznajmiła, że to zapalenie gardła i migdał powiększony. A nie było żadnego kaszlu, kataru, chrypki, nic. Wszystkie te objawy miał w listopadzie, jak się mordowaliśmy z tymi przeziębieniami. To było takie pasmo chorób, na szczęście niezbyt uciażliwych. No i po 3 dniach stosowania antybiotyku nic już (odpukać) się nie dzieje. Może u was też tak jest? Że majaczy wcześniejsze choróbsko.

A ja od rana skrobałąm silikon w brodziku, bo mnie wkurzyło że wszystkie katy znowu czarne Kurczę, co robić żeby nie robiły się takie historie? Macie jakieś rady? Teraz moi 3 panowie poszli do OBI po silikon żeby to wszystko zakleić, bo sąsiedzi popłyna jak się wszyscy zaczna kapać
Uciekam, bo przygotowuję obiad na dzisiaj i jutro. Dzisiaj robię udka kurczaka po ciechcińsku a na jutro a'la gołąbki (czyli mielone z kapusta w środku a nie w kapuście) w sosie pomidorowym. Stwierdziłąm wczoraj, że mam bardzo ubogi repertuar obiadowy i muszę coś z tym zrobić. Musze się nauczyć inaczej organizować czas, żebym wszystko zdażyła zrobić. Przejrzałąm ksiażkę kucharska dla leniwych (tzn. takie współczesne wydanie) i stwierdziłam, że przepisy są głupio proste i da się je wykonać. Nawet taki łosiołek ja ja da sobie radę (chyba ).

Pa. Potem Wam opowiem czy wyszło jedzonko.
dzis znalazlam podobny przepis na golabki z grzybami - tez apetycznie brzmi

a ja wlasnie siede i komponuje liste na swieta - co bede robic, co muze kupic...

strasznie lubie planowac - zawsze robie 36475947 list, szczegolnie przed wyjazdami - a wlasnie - czemu ja jeszcze nie mam listy na sylwestra?

[ Dodano: Czw 14 Gru, 2006 21:45 ]
No buraki kupiłam gotowe, gołąbki z wczoraj, tylko ziemniaki nastawiłam, nie ma to jak się ustawić w życiu
iza, współczucia , jak tylko słyszę tą nazwę to mi scyzoryk sie otwiera !!!! Ale nie przejmuj się na razie, może jak Mała zgłodnieje to zaciągnie... Najlepiej jest na początku mieszać z poprzednim mlekiem, żeby się dziecko powoli przyzwyczajało do nowego smaku.. Na ulotce "Nutramigenu " jest na to przepis... na początku 20 ml Nutry i pop. mleko, na drugi dzień już 60 ml Nutry i reszta mleka itp... aż się dojdzie do pełnej butli.... Kuracja Nutrą trwa najmniej 6 m-cy, może w roczek wyrośnie z nietolerancji mleka kr. i będzie ok !
boksi, kuruj się kobietko jak najszybciej nam wracaj do zdrowia ! trzymaj się...
surrey, ale młot ze mnie , nawet się nie przywitałam.. Wybacz.. Witaj w naszym gronie i zaglądaj często !
sarko, kobieto chwal się jak tam postępy w pracy ?
kat_ja, wiem co czujesz... mi też ciężko dogodzić, jak Jasiek nie śpi to marzę by zasnął i dał matce odpcząć, a jak zaśnie to chodzę i sprawdzam , czy oddycha.. To się nazywa NERWICA
P.S. Dzięki za życzenia dla Jaśka !
Ciesze sie Dora ze udalo sie to jakos zalatwic. Moja mama (moj tato nie zyje) na szczescie ma jeszcze swoich rodzicow wiec pojedzie na Wigilie do nich. A mi sie od wczoraj pochlipuje. Nie dosc, ze ostatnio nic mi nie wychodzi, dziecko choruje to jeszcze swieta bez rodziny przed nami buuu
Co do dan, to przyznam ze ide na latwizne . Ugotuje barszczyk i kupie do tego serowe pierozki tortellini (nie umiem robic uszek). Bedzie tez kapusta z grochem i grzybami, golabki i ryba po grecku. Chyba ze sie dopadnie mnie len to czegos nie zrobie Az mi slinka leci jak czytam o salatkach sledziowych, bardzo je lubie. Niestety od miesiaca poluje na sledzie i nigdzie nie moge ich znalezc. Czyzby amerykanie nie jadali sledzi Bo ze maku i twarogu nie maja to juz wiem
Wik no to niezly dzien dzis mialas z tymi wizytami Ja tez zazwyczaj do 10 latam w pizamkach. Dopiero jak Kasia zasnie to ogarniam siebie i dom.
[bBelle[/b] dobrze, ze sie odezwalas, przynajmniej wiemy ze nic zlego ci nie zrobili na tej terapii Mam nadzieje, ze nie beda kazali Ci sie odzwyczajac od baybuska. No to jeszcze Agnessa ma sie zameldowac!
Ja tez poprosze o przepisy na kotleciki z karpia (i od razu pytanie czy moze byc inna ryba, bo z karpiami tez tu krucho ) i knedle ze śliwkami. Moze sie skusze. Kurde w tej Ameryce to nic normalnego do jedzenia nie maja
No a dzis dowiedzialam sie, ze znajomi planuja wypad na ten okres miedzy swietami a Nowym Rokiem. Troche mnie przeraza 7 godzin w samochodzie z moim Malenstwem, no ale z drugiej strony siedziec tu samemu w takie dni.....i znowu temat do przegryzienia
my tez wlasnie wrocilysmy ze spaceru - -Julcia spi - -a ja na baybuska
ale widze ze dziewczyn nie ma,pewnie pogoda wam dopisuje i na dworze jestescie???
zaraz zabieram sie za zupke dla Juleczki - - ide poszperac w przepisach na obiadki dla maluszkow i cos popichcę
obiad dla malza mam z glowy - -rozmrazam wlasnie gołąbki - -tylko ziemnaiczki mu ugotuje i gotowe

Iza - - powodzenia i wytrwalosci z dieta - -- ja jestem na lekkiej diecie -- od 2 tyg i widze ze schudlam,zreszta wszyscy mi to mówia,wiec cos w tym jest - -poza tym widze na wadze - 2 kg w dól,zero boczków,oponki,brzuch plaski,mniejsze uda i tyłek. tylko teraz tzreba wszytsko ujędrnić cwiczeniami i kremami
podziwiam Cie,bo ta dieta jest baaardzo radykalna,ja zawsze bałam sie takiego odchudzania,bo obawaiałam sie potem efektu jojo.
ja nie jem pieczywa,makaronu,ryżu,ziemnaików- jem chrupkie pieczywko,mięso,ale raczej nie smażone,a jesli juz smazone to bez panierki,dużo warzyw i owoców,sery,rybę. pije soki,kawę i herbatę.jak dla mnie jest oki.
To przy okazji jeszccze jeden przepis. Pyszne

Gołąbki białoruskie

0,5 kg białej kapusty
3 łyżki ryżu
0,30 kg miesa mielonego
cebula
1 łyżka masła
4 łyżki bułki tartej
sól pieprz

Kapustę drobno pozatkować. Dobrze sparzyć (chwilę pogotować). Ryż ugotować na półmiekko. Cebulę posiekać i usmażyc na maśle. Skłądniki połączyć i wymieszać. Doprawić. Gołąbki uformować (kulki) i zalać sosem pomidorowym.
Dusić 45 minut w gorącym piekarniku w temp. 120 stopni.
menu na dziś:

7:30 gruszka
8:20 wielka marchewka, 4 żytnie wasy z twarogiem na słodko ( serek piątnicy 0% 100g+ mały kubeczek jogurtu naturalnego bez cukru 1,5% bakomy + 3 łyżki frukozy)

13-14 gotowana pierś z indyka z sałatą lodową , pomidorami ( 2szt) ,ogórkiem i papryką + łyżka majonezu kieleckiego i przyprawy sól pierz i zioła prowansalskie

17-18 siekane gołąbki ( przepis z książki kucharskiej ) + surówka z kiszonej kapusty i marchewki

w między czasie woda i mieta

Menu smakowite bardzo!

wreszcie dobrze dobrane menu
dla mnie tam za dużo cynamonu ogólnie mi smakuje, tylko ten cynamon
zrobię jeszcze na pewno to ciacho, tylko zmodyfikuję przepis
i gołąbki mi wyszły... nieciekawe moja mama robi o nieeeebo lepsze za dużo wody chyba dałam, i ona się nie wygotowała nie miałam przecieru, to dałam cały karton pasty pomidorowej z Lidla, ale to chyba nie to samo
ech, no ale to nie ten wątek
ja dalam mniej cynamonu Sylwia bo też az tak nie kochamjego smaku...dałam troszke dla złamania smaku ale nie tyle ile w przepisie i jest wyśmienitaaa
i dzis znow mam na sniadanko

Sylwia jakiej wody go gołąbków ty dolałaś za dużo????
jak już były obsmażone takie? i żeby dochodziły do siebie tak?
jeśłi tak to tej wody nie potrzeba za duzo..jak wlejesz to przykryj garnek i ona nie wyparuje wtedy az tak bardzo..a na koniec ewentualnie do sosiku sobie dolejesz...
i napewno ci wyszły dobre-nie sciemniaj...
ale ze takie jak mamuni nie--to nwoadomo hihi..jescze beczke soli zjesz zanim zrobisz takie jak mamunia
i ją opzdrów hihihihi
janika77, nie dało sie tego dopiec ,czy coś ? szkoda tylu wypieków



Foremko wpadłam na ten pomysł i dopiekałam, ale nic z tego. Zaczęłam się nawet zastanawiać czy mąka nie była może zawilgocona, bo w promocji kupowana. No nic trudno tak bywa, to co się mocniej z wierzchu przypiekło dałam gołąbkom w parku a reszta cóż wylądowała w koszu

Michaś być może i Was zaskoczę, ale kurcze, żeby mi tak totalnie na całej lini w pieczeniu coś nie poszło...ech to godzi w moje piekarnicze ego, toż ja zawsze im trudniejszy przepis tym chętniej piekłam i nawet sama przed sobą napawałam się satysfakcją a tu taka porażka...ech składam to na karb choróbska

Anetko następnym razem musi się udać, bo inaczej zwątpię w swe możliwości
KLOPSIKI ALA GOŁĄBKI Z MŁODĄ KAPUSTĄ
ALEXIA

mięsko mielone
cebulka
jajko
granulat sojowy
kapusta młoda
przyprawy

Kapustę szatkujemy i cienka warstwę nakładamy na dno brytfanny
robimy klopsiki czyli mielone z jajem do tego granulat cebulka i przyprawy
robimy kulki nakładamy małe kulki na ta kapustę poszatkowana
zasypujemy te klopsiki warstwa kapusty zalewamy woda dajemy ziele angielskie i liść laurowy i kilka grzybków suszonych i dusimy az młoda kapusta będzie miękka potem mieszamy wszystko razem, wody nie po sama górę tylko do połowy

Przepis pochodzi ze strony www. dietamm. com
GOŁĄBKI MIĘSNE BEZ RYŻU
bruni

mieso mielone
cebulka
moga być pieczarki
kapusta - głowka duża
przecier pomidorowy
sól, pieprz..

kapuste obgotowujemy i odzielamy ładniejsze liscie...
mieso merdamy z pokrojoną w kostke cebulką
pieczarki możemy poddusic (lepiej niż podsmazyc) i pkroić w kostke...
dodac do masy miesno -cebulowej (przyprawic wg wlasnego uznania)i uformowac kulki...

kulki miesne zgrabnie zawinąc w liscie kapusty ...

spód garnka podlac wodą wyłozyć pozostałymi liścmi kapusty (by gołąbki nie przywierały) na lisciach ułozyc gołabki i zalac sosem pomidorym (moze być przecier, rozrobiony w wodą)... dosypac mozna do smaku np. ziół prowansalskich i czosnku (w zabkach lub granulowanego)...
ja lubie dużo cebulki i pieprzu, bo wtedy te gołąbki sa KONKRETNE:)

Przepis pochodzi ze strony www. dietamm. com
Wkoncu dostalam powerka hehe i popoludnie spedzilam na dworze,Lenka spala a mamuska chwasty wyrywala,wyrywa sie strasznie bo jest sucho jak na pustyni ale kiedys trzeba to zrobic:)Teraz juz w domku bo troszke deszczyk zaczol padac.Teraz bym musiala sie zabrac za prasowanko tylko jeszcze nie wiem czy mi Lenka pozwoli:)
I musze poszukac jakiegos latwego przepisu na golabki bo chce zrobic a nigdy nie robilam:)Kiedys musi byc ten pierwszy raz hihi:)
Jakoś tak optymistycznie. Kawa, herbata, sok pomarańczowy, śnieg nie sypie;)Wczoraj miałam taaaaaaaaką ochotę rzucić się w śnieg i zrobić aniołka. I znalazłam kogoś takiego, kto też chciał ;)

mloda14-14, miodek, cytrynka, herbatka, gripex max i dasz radę :)

Laprecieuse, myślałam dzisiaj o tych Twoich gołąbkach... ;) Załapałabym się na przepis? :)
okej, przepis na gołąbki bez trupa;)

kapusta włoska, kasza jęczmienna, soczewica jak ktoś lubi, ja nie lubię i nie dodaję, czosnek przyprawy, rosół warzywny z kostki

gotujemy kaszę (względnie soczewicę plus kaszę) ,mieszamy z czosnkiem, przyprawami sól pieprz, może byc zielona pietruszka, odrywamy liście z kapuchy, brzydkie kładziemy na dno garnka, w ładne zawijamy pacię kaszową, lejemy trochę rosołu warzywnego na liście z gara, kładziemy gołąbki, zalewamy rosołem, pokrywka i gotujemy, pilnujemy żeby się nie przypaliło, 30 minut i są;)

ja dodaję sos grzybowy a nie pomidorowy bo jest lepszy jak dla mnie, robię go z torebki dodając przysmażone pieczarki bez tłuszczu bo jak już pisałam dużo razy, tłuszczu nie lubię bo jest fe.
no chyba, że mam grzyby to umiem zrobić sos ale wnioskuję, że nikt nie ma grzybów to wam nie powiem, róbcie z torebki;p
aniobelek, najbanalniejszy przepis z możliwych - cukinie obrać, przekroić w miarę równo na pół i wydrążyć środek z pestkami. posypać solą i pokropić cytryną, odstawić do lodówki. farsz robię z mięsa mielonego plus ryż (ugotowany) plus: pieczarki, czosnek, cebula, papryka czerwona, dodaję sporo przypraw (w tym np. przyprawę do spaghetti ) podsmażam ten farsz, (dodaję czasem trochę koncentratu pomidorowego, jest wilgotniejsze), przekładam do środka cukinii i posypuję serem (lub kładę plasterki sera) - do piekarnika na ok. 20 minut (ok. 180 stopni), podaję z sosem pomidorowym (takim jak do gołąbków).

banał, ale pycha
Dla mnie gołąbek to mięso mielone z ryżem
A ostatnio robiłam cepeliny (przynajmniej taka nazwa w przepisie stała) - potrawa na podobnieństwo gołąbków, tyle, że gołąbka w liście kapusty się zawija, a w cepelinach poszatkowana kapusta stanowiła część masy, z której formowało się takie grube "cygara".
ostatnio robiłam cepeliny (przynajmniej taka nazwa w przepisie stała) - potrawa na podobnieństwo gołąbków, tyle, że gołąbka w liście kapusty się zawija, a w cepelinach poszatkowana kapusta stanowiła część masy, z której formowało się takie grube "cygara".


to nie cepeliny!!!!!!!!!!!!!
BTW. najlesze cepeliny dają w karczmie w Sejnach
Jak masz stosowne naczynka, to mogłabyś wypróbować przepis Nabli (nie przejmuj się kurczakiem w składzie, podobno można i łososiem).

Może kotlety rybne? Taki przepis znalazłam - łososiowe kotleciki ziemniaczane

W sieci znalazłam przepis na gołąbki z łososiem

Jestem zainteresowana rozwiązaniem problemu, bo po przygotowaniach do Wigilii wciąż w zamrażarce mam dzikie ilości dzwonek (a wolę filety).
KLUSECZKA- witaj w naszym gronie. śliczne zdjęcia Kubusia. Gratulujemy samodzielnego chodzenia. Kajtus tez ma 8 ząbków a teraz przebijają się na raz kolejne 4, istny koszmar.

PATINKA- witajcie z Manią. Szkoda że zmieniłaś nick, będziemy musiały sie przyzwyczaić do nowego
Kajtuś też mi asystuje w kuchni i najlepszą zabawą dla niego jest wyrzucanie zawartości dwóch najniższych szuflad.

OKRUSZKU- co prawda Twojego przepisu na potrawkę jeszcze nie próbowałam, ale ośmielona Waszymi propozycjami daję juz Kajtkowi nasze jedzenie. Jadł juz zupę ogórkową, gołąbki i paróweczkę. Jedzonko bardzo mu smakuje i co najważniejsze nic mu po nim nie jest. Mam jeszcze zamrożone jedzonko któe mu specjalnie gotowałam ale postanowiłam, że więcej nie będę mu gotować. Jak będzie coś wybitnie nie dla Niego to dam mu gotowy słoiczek.
Pytałaś o owoce. Kajtus jada: banany, jabłka, gruszki, winogrona, brzoskwinie, pomarańcze, melona, mango, granata. Kiwi ani truskawek nie próbowaliśmy, ale jadł poziomki i jagody i niestety bolał go brzuszek po nich.
Vicki a czy w Waszym aparacie jest taka opcja, by robić zdjęcia ale jak Kubuś się rusza to żeby zdjecie było ok. My jak chcemy zrobić Oli to ona macha łapkami i po pstryknięciu musimy zdjęcie usunąć. Moja Teściowa robi pyszny bigos

Mmal a ja jestem zodiakalną Panną jak nasze dzieci. Dla ciekawości powiem, że urodziłam się 15 września a moja córka 14września. Miałam prezent na moje urodziny. Czekam na przepis na pierogi może zrobię na święta.

Ewqa a może byś pokazała swoją buźkę

Ja też jeszcze wszytskiego nie jem. Zjadłam gołąbki (mojej mamy), piłam czarną kawę z mlekiem (kilka razy), jem słodycze. Boję się o święta bo tyle może być dobrego jedzonka, a ja nie będę mogła wszystkiego spróbować, tzn. tego czego jeszcze nie jadałam bo jak Olka zacznie mi później płakać to nie będę wiedziała od czego.
ciasto razowe, czekoladowe na bananach, z orzechami (bez cukru)


To brzmi jak obietnica raju! Mogłabyś podać przepis...?

A ja zjadłam dziś:
-na śniadanie: kanapki - razowiec z pastą słonecznikowo-siemieniowo-dyniową, kiełki rzodkiewki, zielony ogórek, pomidor, cebulka, papryka. Smaczne to było, ale jednak przekonuję się, że ciepłe śniadanie to jest to . Ogrzewam zmarznięty żołądek już drugą porcją naparu z tymianku
- na obiad: krupnik z pęczaku i gołąbki z soczewicą w sosie pomidorowym, posypane resztą kiełków
- na swoją kolej czekają jeszcze śliwki, winogrona i fasolka szparagowa
Kreestal, ale ładne rzeczy tworzysz mniam mniam.
A te gołąbki.......mhmm.
Ty tak zawsze?przecież pracochłonne są te Twoje dzieła.



Dziękuję te dania wcale nie są pracochłonne, omijam z daleka przepisy wymagające setek czynności, zwyczajnie mi się nie chce (chyba, że są goście ) Jako, że zazwyczaj gotuję tylko dla dwóch osób, góra trzech (choć on je za pięciu ) , kucharzenie zajmuje mi około godziny dziennie, przy czym specjalnie nigdzie się nie spieszę
Śniadanie: jaglana z jagodami, jabłkiem i bananem, ziarna: siemię, dynia i słonecznik
2 śniadanie: 2 kanapki z tofu wedzonym
Obiad: Zupa z buraczków z kaszą orkiszową-manną, gołąbki (pierwszy raz w życiu robiłam - jestem z siebie dumna!!! ), ziemniaki i surówka z czerwonej kapusty, marchewki, cebuli i jabłka
Kolacja: babeczki według przepisu Karoliny

ufff cały dzień w kuchni, ale opłacało się
teraz góra zmywania, ale to już nie moje
Konstystencja jest budyniowata a smak całkiem do rzeczy,moje dziecko sie tym zajada


Ja mielę ugotowaną kaszę gryczaną z owocami i wychodzi to samo. Weronika tez uwielbia, zawsze przynosi miseczkę po dokładkę.

Wciągamy tosty z chleba żytniego z pastą z brązowej soczewicy, ugotowanymi warzywami o kiełkami.
Na obiad będą gołąbki i cóś do tego.
Na kolację jeszcze nie wiem.

No i mamy jeszcze od wczoraj pół murzynka z przepisu Karoliny, ale z mąką orkiszową i ksylitolem zamiast cukru.
Lily, a przepis niekt nie ma, czy nikt nie potrafi zrobić takich jak babcia?

Ja dzisiejszy dzień zaczynam od selera w razowym cieście naleśnikowym z resztą wczorajszego sosu czosnkowo - koperkowego
Na obiad: Gołabki z pieczarkami i marchewką, ziemniaki i surówka z białej kapusty
Kolacja: jeszcze nie wiem
isadora, poproszę przepis tych gołąbków



Gdzieś na forum czytałam o tych gołąbkach, ale nie zapisałam przepisu. Robiłam na oko tak jak zapamiętałam. Ania robiła farsz z ryżu, cebulki i przecieru pomidorowego. Wyszły pyszne

O teraz dopiero zauważyłam, że Lily podała link. Tak to o te gołąbki chodzi
margot: przepis wyglądają tak smakowicie achhh.....

isiate: to przepis Ani D (pasztet z pora, gotowanego selera, mielonych pestek dyni ja robię z go z kaszami: jaglaną, gryczaną, czasem dodaję mielone pestki słonecznika innym razem pozostałości gotowanych straczków) i polecam bardzo bo jest świetny zarówno jako pasztet, farsz do gołąbków (mieszam np. z soczewicą), sajgonek (mieszam np. z ryżem) - mieszam oczywiście masę nie upieczony już pasztet. Sam pokrojony w plastry z dodatkiem ulubionego sosu i sałatki oraz z ziemniakami/ ryżem/ kaszą też fajny
pasztet tu: http://wegedzieciak.pl/viewtopic.php?t=70
Pierwszy raz gołąbki z ryżem i grzybami jadłam, kiedy poznałam mojego męża. To ich tradycyjna wigilijna potrawa. Nigdzie nie znalazłam przeposu na takie gołąbki. Jedyne z grzybami, jakie znalazłam to zamiast ryżu miały kaszę gryczaną. A pierogi to taki trochę mój pomysł. Znalazłam w jakiejś gazecie przepis na pierogi z soczewicą i ziemniakami no i zrobiłam, ale czegoś mi w nich brakowało, więc dodałam kapustę

Również życzę miłej atmosfery
Dziś zrobiłam ukraińskie gołąbki z puszki (są na głównej), pyyyyszne! Będą zamiast tradycyjnych, mięsnych, na które już w domu nie mogą patrzeć. Z nowości zamierzam wypróbować pasztet z soczewicy, na który przepis podano w Wysokich Obcasach. Makowiec i sernik robimy z mamą po połowie. Z dań wigilijno-świątecznych będą jeszcze: pieczarki w podobnej zalewie jak u Alci, pierogi i uszka z kapustą i grzybami, fasola z kapustą, kompot z suszu, kutia, barszcz, sałatka warzywna, buraczki i pierniki. Sukces: nic mięsnego w potrawach. Owszem, będzie jakaś szynka, ale tylko do pokrojenia na kanapki. Kawałka śledzia i karpia też nie udało się uniknąć, ale szczęśliwie bez rzezi w łazience
ja właśnie obmyślam słodycze specjalnie pod Zu, też proponuję czarny sezam z morelami lub śliwkami, takie kuleczki są bardzo smaczne i możesz tam przemycić parę innych składników
czy Zu lubi mak? już wiem, że nie podchodzi jej kokos i sezam...co jeszcze...pestki dyni, słonecznika lubi? a jak z suszonymi owocami, lubi śliwki, morele, rodzynki, szuszoną żurawinę, jagody?
jeśli chodzi o obiady, to tak jak pisała puszczyk, daj znać...myślałam, że masz pomoc teraz w postaci teściowej...
już wiem, że lubi gołąbki, kasiu te moje były robione pod Jagodę, z kaszy gryczanej i jaglanej z warzywami, nic specjalnego, ale jak Zu zasmakowały, to jeszcze zrobię dla niej...
podaj nam może jakie potrawy, w jakiej formie Zu lubi, to nam ułatwi sprawę
a jak myślicie, ten twarożek co podawałam przepis na forum, zakwaszone migdały nie byłby teraz dobry, te migdały w takiej formie są chyba bardziej strawne...
Isia jajecznicę na pomidorach też uwielbiam ale w tą porę roku jednak pomidory nie smakują tak jak powinny więc odpada... choć za moment będzie wiosna i... jak tylko przejdą mdłości pierwszych tygodni zabieram się do większego experymentowania w kuchni

a macie może jakiś super przepis na bigos/kapustę młodą?? jakoś tak mnie nęci ale w tym temacie nie jestem dobra...

ach, a oto przepis na Staszkowe gołąbki[b][/b] przepis przyniesiony przez męża z pracy

Skłądniki:
mięso mielone, świeża kapusta, cebulka, jajko, ryż, mąka, koncentrat pomidorowy, śmietana.

Wykonanie:

kapustę szatkuję na drobno i wrzucam do mięsa mielonego. Do tego dodaję zeszkloną cebulkę, jajko, surowy ryż, doprawiam solą i pieprzem i mieszam do całkowitego zmieszania się składników. Następnie formuje małe kotlety (jak mielone), obtaczam w mące i obsmażam lekko po obu stronach. Potem zalewam wszystkie wysmażone kotleciki bulionem/rosołem/wodą i duszę pod przykryciem ok 20-30 min. Na koni ec dodaje koncentrat ze śmietanką by uzyskać tzw sos do gołąbków. E finito

Wbrew pozorom nie zajmuje to wcale więcej czasu niż robienie zwykłych mielonych a ten ryż w środku i kapustka robią swoje polecam!
i smacznego
1
Albo tak jak pisała marynara spróbuj tego kapelusza z wycięciem
_________________


Dziś po pracy podjechałam do sklepu po kapelusz ale nie dostałam bo wczesniej zamknieto dziś sklep
Moze jutro mi sie uda podejsć choc moge nie mieć czasu.
Niby imienin nie robie a drugi dzien siedze piekąc ciasta do pracy i w poniedziałek wpadnie brat Macieja z rodzina niby na ciasto a bedzie to późno wiec na kolacje też coś musz ezaserwować.szczerze zmęczona jestem i nie cche mi sie .Ale obmysliłam co na szybko podam .mam słoik leczo zawekowany i zrobie gołąbki z kapusta ale w środku podobno przepis super dam znać jak go wyprubuje i jakies paówki na ciepło i mysle starczy.
Anja, no to gratki Kupa roboty z takimi, nie? Dlatego moja Mamcia nie robi takiech Babcia czasem

MOja mama robi takie luźne gołąbki - wszystko osobno, ryż, mięcho i kapucha poszatkowana i zalane sosikiem nauczyla sie tego przepisu na pokazie jakichs garnków i odtąd je robi namiętnie[/b]
Poza tym znam takie cioś z autopsji więc wiem jak to jest



No więc sama wiesz jakie to wkurzające...
Pewnie każda z nas sama też nie raz znalazła się w podobnej sytuacji.

Ciocia przyjechała i jest nawet "nieszkodliwa". To chyba przez to moje wewnętrzne narzekanie jest OK. Nawet dziś nic nie "radziła" że to trzeba tak a nie tak.. Cudownie..
Zobaczymy jutro.

Moja mama zrobiła jakieś super dietetyczne ciacho bez jajek i cukru.I nie uwierzycie - przepyszne. Wrzucę przepis w wolnej chwili

Trochę dziś podjadłam , bo a to ciasto, a to gołąbka musiałam spróbować czy już dobre a to jogurt, a to grahamka.
Trochę się uzbierało, aż dostałam od mamy "lanie"
Będę grzeczna bo wyjścia nie ma
jak obiadek się udał i co zrobiłas pysznego?



Nic szczególnego.Były gołąbki z sosem pomidorowym ( ale to mama robiła w piątek ), sałata z sosem śmietanowym i panierowane kieszonki ze schabu z serem żółtym i szynką. No i dla chętnych ziemniaki z koperkiem. Na deser nasze pyszne ciacho bez jaj i cukru ( przepis wrzucony )
1
garsteczka, ten przepisik to wzruc do działu z przepisami , na pewno skorzystam bo tuńczyka uwielbiam

ina44, jak sie czyta twoje rozpiski to faktycznie sa ciekawe i te jedzonko takie inne nioz moje więc jak Anja ma tylko płatki na wymiane to ja zaproponuje może te gołąbki , sałatke z brokuła , co ty na to no co ponegocjowac mozna
macie racje cos ze mna nie tak ,że wcinam chlebek i tyle węgli , mam nadzieję,że to przez @ ,która jak rzadko kiedy ciągnie sie juz tydzień może po tej chporobie organizm tak zareagował bo wczesniej miałam tak ze 3 dni i do tego te moje jedzonko, sam jestem zła na siebie

a wogóle to dzisiaj dowiedziałąm sie,że na niedziele zjada mi sie goście więc muszę cos zrobic do jedzonka na słodko cos na ciepło bo chyba posiedza dłużej no i muszę coś wymyslec ,póki co to dzisiaj działam z gołąbkami a co dalej to nie wiem, pewnnie jakieś sałatki, musze poszperać w waszych przepisach
Ryba_8 tak jak napisał Naz są to najzwyklejsze białe diody LED 3mm
Przepis jest bardzo prosty: 4 białe diody LED 3mm każda po 3V połączyć szeregowo (4*3V= 12Vi podpiąć pod molexa na 12V (ja użyłem jednak rozdzielacza z Zalmana-Molex na 3 pin gdzie wentyle są puszczone na 5V a oświeltenie na 12V a całość zajmuje jedna wtyke Molex z zasilacza).Polutowałem wszystko w calość i przykleiłem do wentyla klejem na gorąco kierując diody wraz z kierunkiem obrotu łopatek)
Gołąbek, wiem ;]
A ja mam przepis na schabowe inaczej, próbowałam pychotka
kotlety schabowe/ja brałam 2 na łebka/
ser żółty dośc ostry /jakiś chedarr czy cos podobnego w smaku/
masło
kotlety trzeba rozbić na cienkie płaty, ale uważać żeby nie podziurawić
ser ścieramy na grubej tarce i mieszamy z masłem
i zawijamy kotlety z nadzieniem serowym tak jak gołąbki, dla bezpieczeństwa można spiąc wykałaczką. Smażymy na patalni a nastepnie przekładamy do naczynia żaroodpornego, układamy kawałki masła i do piekarnika na 10 minut.
1
Hejka,

jutro:
5.00 - 3 kromki chleba mm z twarozkiem 0% i ogorkiem, kawa czarna
10.00 - 2 kromki chleba mm z paprykarzem z tunczyka (przepis z forum), papryka zielona, herbata
13.00 - 2 golabki mm z indyka z sojowym granulatem w pomidorach, salata zielona, herbata
18.00 - salatka: satata lodowa, pomidory, jajko, tunczyk, cebula, oliwa z oliwek, sol, pieprz, ocet., herbata zielona

pojutrze:
5.00 - 3 kromki chleba mm z twarozkiem i pomidorem, kawa czarna
10.00 - 2 kromki chleba mm z paprykarzem z tunczyka j.w., pomidor, herbata
13.00 - makaron spagetti pp, sos pomidorowo grzybowy(przecier, grzyby, woda, przyprawy), papryka, herbata
18.00 - salatka: salata, pomidory, papryka, makrela, oliwa z oliwek, przyprawy, j.w., herbata zielona

Z gory dzieki
1
ave ja wczoraj kupiłam pszenną razową typ 2000 za 4,80zl (w Opolu).

A teraz trochę z innej "beczki". Przeglądałam przepisy tu na forum i jako wielka fanka gołąbków mam pytanie.
Czy w wersji: brązowy ryż, lekko podduszone warzywa (np por, pietruszka, seler,pieczarki, odrobina marchewki, cebula) zawinięte w kapustę do tego koncentrat wymieszany z jogurtem 1% będzie daniem MM?? Węglowym?
A gdyby dać zamiast ryżu mięsa to już danie tłuszczowe zgadza się?
Czy tego typu posiłek jest pełnowartościowy wg mm?
Dzisiaj:

8.45 2 pizetki z przepisu na grahamki by Gusiek z pieczarkami sosem pomidorowym i cebula + twaróg + Ricore z mlekiem 0,5% + kapusta kiszona+ papryka czerwona
13.00 Gołąbek z wczoraj + rosół cielęcy do picia+ kapusta duszona + kiszony ogórek
18.00 Kurczak curry z karuzeli smaków + kiszony ogórek + papryka czerwona

Dziękuję
Odgrzebuje
Od jakiegos czasu mam 'Karuzele' i jestem wniebowzieta. To naprawde super ksiazka! Wreszcie mam trzecia zupe do kolekcji dla mojego niejadka
Dzisiaj wyprobuje golabki.
Jaki jest Wasz ulubiony przepis z tej ksiazki? A moze cos Wam nie wyszlo? Podzielcie sie opiniami!

Pozdr.
Havena
1
Słonik espumisan kosztuje 17,35 zł, a co do gołąbków to ja Ci coś powiem, w sobotę jadłam gołąbki ze zwykłym ryżem, wczoraj tradycyjne kotlety mielone, dzisiaj powtórka z gołąbków, jem to z dużą ilością kapusty (lużne liscie duszone razem z gołąbkami) - nie szkodzi mi to a popatrz na moją wagę - daleko mi do Ciebie - NIE DAJ SIĘ ZWARIOWAĆ - jak moja mama albo teściowa robią obiad to nie marudzę że nie MM tylko się cieszę że sama nie muszę gotować i wybieram to co mi odpowiada z tego co zrobią a że będzie trochę ryżu nie MM albo biała bułka to NIE ZABIJA!!!!! następnym razem zrób sama gołąbki dla całej rodziny a mama Ci będzie wdzięczna i Ty zadowolona i nie smutuj :cmok

masz tu przepis na placuszki twarogowe

PLACKI NALESNIKOWE TWAROGOWO - WANILIOWE

twaróg chudy 250gram
mąka pp na oko
białka 3
mleko 0 - 0,5% 2/3 szklanki
woda gazowana 2/3 szklanki
fruktoza
aromat waniliowy do ciasta kilka kropel
twaróg mielimy lud miksujemy (ja kupiłam taki bardzo miękki i zgniotłam widelcem) dodajemy mleko i wodę gazowana z fruktozą miksujemy (może być wymieszane trzepakiem) dodajemy ubite białka i aromat waniliowy, dajemy mąki na oko aby masa była dość gęsta szczypta soli
smażymy na teflonie małe placki grubości pól cm - żeby były bardziej na 1 fazę to na drugi dzień można do kombiwaru lub mikrofali i tłuszcz "obkapie"
strzałeczka gosiowo,
zgodnie z radą Lim zostawiam tu swój ślad w postaci przepisu na gołąbki po francusku - podobno są pyyycha ale w tej wersji to zupełnie nie MM

0,5kg mięsa wieprzowego
1 średnia kapusta
1 koncentrat pomidorowy
1szkl. ugotowanego ryżu
1 szkl. kaszy mannej surowej
2 jajka
2 kostki rosołowe
wymieszać mięso, jajka, kaszę, ryż, dodać na końcu posiekaną kapustę - ugormować kotleciki, obsmażyć na patelni, przełożyć do garka i dusić w rosole zaprawionym koncentratem ok.1,5h

czy jeśli zastąpimy ryż i kaszę granulatem to gołąbki staną się MM? a może jest jakiś jeszcze inny substytut? ... oby był!
1
PYSZNY PRZEPIS I ŁATWY!!!!
mielone mięsko dusimy ze szpinakiem ( mrozonym) w rondelku ( mozna podsmazyc na oliwie z oliwek ale ja duszę) do tego dokładamy duszona cebulkę , czosnek, co kto lubi i robimy w miare gęsta masę. Bierzemy kapustę obcinamy liscie , obgotowywujemy , w te liscie tak jak gołąbki zawijamy zrobiony szpinakowo mięsny farsz, układamy ścisle w rondelku ( sciśle inaczej sie rozwali) i dusimy okolo 20 minut. Jesli ktoś lubi można zrobić sos pomidorowy ale dobre są i bez niego.
1
Gołąbki MM
Mięso wołowe, wieprzowe lub drobiowe usmażyć z czosnkiem i cebulą na oleju, następnie zmielić. Dodać podsmażone osobno pieczarki pokrojone w półplasterki, dodać poszatkowaną kapustę zieloną (można dodać jeszcze surową paprykę pokrojoną w kostkę). Wymieszać wszystko i pozawijać w liście kapusty, ułożyć w żaroodpornym naczyniu, zalać sosem pomidorowym: podsmażyć przecier pomidorowy z odrobiną masła i zalać smietaną 18 %, przyprawić solą i pieprzem. Piec wszystko do miękości kapusty pod przykryciem.

Przepis wypróbowany - smacznego
Aaaaaaaaaaa mam pytanie, czy ktoś z Was robił ciasto czy piernik marchewkowy


ja kiedys uczestniczylam w tworzeniu czego s takiego

Mnie dzisiaj koleżanka zabła klimatem, czy mam przepis na takie ciasto

Aśku bardzo bym prosiła o przepis, jak mówisz, że smaczne, to wypróbowałabym to cudo

Hmmm, gołąbki, faszerowana papryczka, ciasto marchewkowe... ale mi smaka narobiłyście....
a ja 2 tydzień na diecie, eh....



Kij z dietami
A może, przepisy wykonawcze w pełnym tłumaczeniu ktoś by wkleił?
Przepisy może będą zmienione bo Euro 2012 też ma kłopoty z N 2000.
A tu koniec alternatywy dla Świdnika.......gołąbek skrzydlaty......
Grzegorz
Nie zdazylam z ulotkami, przepraszam, na razie mam wybrane przepisy i pomysl, ale jeszcze nie...ekhem... nie zrealizowany graficznie. A przepisy chce wrzucic 4: pierogi z warzywami, salatka jarzynowa swiateczna, szarlotka w 5 minut, golabki z ryzem. Jak myslicie, moga byc? Czy sa wystarczajaco zroznicowane, wystarczajaco swiateczne i moga zainteresowac niewegetarian? ^^`

Takie pytania mi sie nasunely:
Czy ktos ma jakis sprawdzony przepis na weganskie pierniczki? Co ze skladnikami, idziemy razem kupic, czy mam wczesniej kupic i ile i co kupic
Czy ktos sie moze orientuje gdzie jest najtansze ksero? xD ile tych ulotek mniej wiecej kserujecie?
Dziewczyny napiszcie mi przepisy na te wasze roladki i wieprzowe i wołowe...chociaż mam takie same odczucia jak Miami co do zapachu duzonej i samżonej wołowiny

A teraz zmykam posłać wyrko, zrobić kilka prań, bo z pralki wysypują ubrania, a do tego w międzyczasie wykąpać się i doprowadzić do stanu używalności. Narobiłam wiadro gołąbków, tak więc z otowaniem mam spokój na kilka dni.....kolejne 11 gołąbków zamroziłam , że móc za kilka tygodni, keidy najdzie mnie ochota jedynie wyjąc z zamrażarki i podgrzać w mikrofali..... i wcinać....bez stania przy garach pól dnia....

Dobra zmykam oporządzić się, a potem nadrobię zaległości
Manja, przeczytałam!
Ale dałam już fajrant gołąbkowi, niech po nocy nie lata.

Z winkiem masz przedni pomysł - robiłaś już kiedyś?

Mam w jednej książce przepisy na różne śmieszne winka z warzyw. Np. z pietruszki. Kiedyś dla przykładu któryś wklepię. Sama nigdy nie robiłam, ale może kogoś zachęcę.
Dzień dobry
Czyżbym to ja dzisiaj otwierała Pub?Hiihi,na byczej skórze by zapisać.
U mnie dzisiaj baaaaardzo wiosennie.Słońce świeci pięknie ,nawet ptactwo zaczyna swój świergot.Zaczyna być bardzo miło.
W nocy lało jak z cebra.Na podwórku pobojowisko,nawet boję się spoglądać w stronę okna ,bo ten wiosenny świat jest jeszcze taki trochę szarawy. Miałam myć okna ,ale jeszcze poczekam ,jak będzie tak ładnie jak zapowiadają ,to nie będę narażona na przeziębienie.
Emi
Obiadek w sam raz dla mnie.Wygląda bardzo apetycznie.Tylko do tej pory nie mogę się przemóc jeśli chodzi o krewetki.Ale moja mamusia mówi ,że nie spróbujesz,nie wiesz.Może się zdecyduję.
Ciasto mniam,mniam.Mamy przepis?
Wszystkie ciasta mniamniuśne
Dziewczyny się uparły na słodkości.Kusicielki jedne.
Ja mam dziś bardzo ambitne plany co do obiadu:
Gołąbki z mięsem i kaszą gryczaną,polane sosem grzybowym.
Co mi z tych planów wyjdzie ,okaże się około południa.
Babsik, dzięki za gołabka!
Jaguś - a propos "objawień" - pozwól że zacytuję :"kto wierzy w gusła..."

A Twój placek kapitalny, zwłaszcza ze względu na obfitość truskawek. Ja nadal mam nadzieję, że truskawki jednak w tym roku będą, więc oglądam sobie przepisy z ich udziałem. Na przykład taki:
http://www.sys21.de/viewtopic.php?t=6961
Jaguś
Moje gratulacje i duże buziaczki za to twoje gadułowanie

Mario
Niech ta baba popatrzy w lustro,a ty i tak będziesz piękna.
Bo ja cały czas jestem piękna

Dzisiaj na obiad zrobiłam gołąbki z młodej kapusty z sosem koperkowym .Zaraz umieszczę zdjęcia,o ile znów mi kto nie przeszkodzi.Nie dają posiedzieć.



Przepis i zdjęcia,mój własny, w Naszych przepisach.
Beatko,tutaj masz przepis na schab pieczony.Soczysty i mięciutki.Wcześniej jak chcesz możesz nafaszerować go śliwkami,albo innymi owocami,np.suszonymi morelami.

http://przepisy.tmseast.com/pubuemika/m ... &start=500

A tutaj na gołąbki z młodej kapusty.

http://przepisy.tmseast.com/pubuemika/m ... &start=350
kinia ja równiez zycze szczesliwego lotu
zobaczysz ani się obejrzysz a juz bedziecie razem ( trzymam kciuki za to)

ja juz zaczynam odliczac dni do powrotu mojej C ( jeszcze ciut , ciut)

Hania co tym razem kupujesz w polskim sklepie ?
to sa niezmiennie te same produkty , czy wybor macie szeroki?

moja C ostatnio robiła gołabki , nie wiem jak jej wyszły( bo w domu nigdy za to się nie brała) ale twierdza ze były super
jedynie mailowała w sprawie przepisu na sos pomidorowy
wczoraj napadło mnie na pranie sprzątanie ,zrobiłam gołąbki , paste z kurczaka wszystko na raz !!!, ostatnio nie za wiele mam takich "napadów"
raczej mam napady lenistwa totalnego!!!!

Jak czytam o Ifki działace ,grabieniu ,chwastach to przypominam sobie jaka to ciężka praca , ale lubie ją , teraz jednak mam totalną labę bo mam tylko 3 pomidory w doniczkach!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Perełko ja tez mam zamiar upiec szarlotke , kupiłam koszyk (papierowy!!!) jabłek bardzo tanio bo jest w nim ok 4 kilo a cena jak za kilo.
z jakiego przepisu pieczesz ??
ja mam zamiar zrobić pierwszy raz z przepisu Manji , pamiętam że Rybka go chwaliła i inne dziewczyny swego czasu też piekły więc postanowiłam tez spróbować
dzieńdoberek
zrobiłam przed chwilką paczkę wafelków żeby coś słodkiego w chałupie było C widziała w sklepie mleko w puszce o różnych smakach a ja miałam już ugotowane, zaparzyłam więc trochę kawy rozpuszczalnej, wymieszałam z karmelem i wafelki posmarowane , jak mi będą smakować to następnym razem zrobię sobie mleczko orzechowe
Rybko ja sukcesywnie mrożę nadmiar pomidorów, tzn dojrzałe pomidory kroję na kawałki, najlepiej potem ich blenderkiem potraktować bo przy mikserze jest w pulpie sporo powietrza, potem przecieraczkiem lub przez sitko by wyrzucić skórki i pesteczki, nalać do pudełeczek np po margarynie i do zamrażarki.Po zamrożeniu pudełeczko na moment do ciepłej wody i zawartość do woreczka - mam wtedy 2 porcyjki w jednym litrowym szerszym woreczku. Taki przecier używam do wszystkiego: zupa, rybka z warzywami, leczo, gołąbki , zawsze mam spory zapasik

twoją radę co do picia zastosuję następnym razem

mam jeszcze troszkę czasu więc pierwszy raz zrobię mufinki w papilotkach - wpadłam po przepis
Witajcie

sniegu sporo , jednym słowem PRZYSZŁA ZIMA

Justka tez się czaje na krokiety , moze gdy bym miała takie filizanki , szybciej bym się zmobilizowała
dzisiaj zakupiłam kapuste włoska , bede robic gołabki ( ale to za parę dni jak dzieciaki przyjada )
dzisiaj musimy dokonczyc wczorajszy obiad

sama nie wiem co pisac
jak czytam wasze skape posty, to i mi się odechciewa
ide wklepac przepis
Witam

A co tu taka cisza grobowa??

Wczoraj cały dzień robiłam gołąbki , tak jeszcze nigdy się nie grzebałam ale miały byc na dzisiaj więc spokojnie je robiłam

ostatnie lody te z ciastkami wyszyły zaj....ste!!! sorry za brzydkie słowo ale to określenie chyba najbardziej pasuje !!! najlepsze jakie dotąd robiłm
Hania nie wiem jak WAm ale nam najbardziej podchodzą te z podstawowego przepisu czyli śmietana , mleko pełne , cukier i dodatki.
Te z jogurtem nie za bardzo nam smakowały jakieś takie wodniste a te z jajkami -kupa roboty a efekt taki jak te bez jajek!!
Witam Babeczki

Zagladam do Was prawie codziennie , ale tylko czytam i lece dalej
niby nie mam co do roboty tylko jakies tam pierdoły ale one zabieraja mi cały czas,chodze tak po domu i przeglądam "zakamarki" np szuflady !!!
ile ja tam skarbow do wywalenia znajduje , albo szafka z lekarstwami !!!prawie wszystko do wywalenia bo przeterminowane!!
dzis piore -ozdobne reczniki, zasłonki i takie tam.
Nie mam juz tel. ale internet mam i będę miała , zabieram mojego laptopa -dostałam na dzień matki od moich chłopaków więc będę wpadać do Was

Juz od tygodnia nie byłam w spozywczym!!! wyciągam resztki i kombinuje, wczoraj zrobiłam gołąbki , troche suchawe mi wyszły bo mięso to szynka ,0 tłuszczu
Jaga zrobiłam też z Twojego przepisu pierogi smazone -chyba tak sie nazywaja -te z ziemniaków maki i drozdzy !! nie miałam śmietany dałam więc więcej mleka -wszystkim smakowaly , ja ugryzłam tylko gryza bo to teraz zakazane dla mnie -pycha był ten gryz!!!
jestem juz po obiedzie , teraz kawke piję
ja znalazłam troche inny przepis na te szybki gołabki
ale nastepnym razem zrobie Elli Twoim sposobem , bo u mnie wszystko surowe sie miesza i po upieczeniu sa ciut twarde,zbite jak na mój gust
moze trzeba faktycznie wszystko wczesniej ugotowac
ostatnio surową kapustę do wyplutych gołąbków posiekałam w malakserze, mało roboty, była mięciutka, drobniutka i wydaje mi się że lepsza od szatkowanej
Mario kupuję jajka na targu od podwórkowych kur ale dzisiaj coś gospodyń było z jajami mało albo ja za późno ale od jutra aż do świąt jajec będzie co niemiara, białe też z pewnością będą - zawsze tak przed świętami jest
wg podobnego przepisu robiłam schab, z przypraw tylko pieprz, majeranek, czosnek, dla mnie schab był jakiś twardawy i mało smaczny, może to kwestia przypraw albo moje kubki smakowe do wędzonego się przyzwyczaiły ; spróbuj sobie zrobić kawałeczek przed świętami
kiełbaskę oczywiście swoją wędzić będę
Hej hej Laski !

W czwartek czy piatek nie chcialo mnie wpuscic wiec dopiero teraz moge zajrzec, bo czekam az mi budyn do kremu wystygnie.
Roboty jeszcze mam moc a dopiero niedawno wrocilam z pracy.

Elli dzieki za wyjasnienia do "wyplutych golabkow", teraz mam kompletna wiedze i bede edukowac moja mame

Mario mnie tez sie udalo zadziwic mojego slubnego tyle, ze odwrotnie niz Ty. Zawsze do tej pory mialam wczesniej plan i sie go z lepszym czy gorszym skutkiem trzymalam, a w tym roku nie dosc, ze nie mam planu to jeszcze robie polowe tego co zwykle. Od lat sobie obiecywalam, ze skoro robie za duzo to nastepnym razem zrobie mniej ale oczywiscie na gadaniu sie konczylo. W tym roku po raz pierwszy wrzucilam na luz i to zarowno jesli chodzi o porzadki jak i o kuchnie.
Twoje slodkosci jak zwykle rzucily mnie na kolana. Dla mnie bedziesz juz zawsze niedoscignionym wzorem. Wszyscy robia sliczne rzeczy, ale twoje najbardziej mi sie podobaja. Ostatnie Gosi torty tez byly fantastyczne.
Pijana sliwke tez mialam poczatkowo w planach swiatecznych jednak mam jeszcze inny przepis niz podawalyscie i zrezygnowalam z pieczenia, poniewaz w przepisie jest maly sloik nutelki a ja nie wiem jaka on ma w Polsce pojemnosc. Wybralam wiec inne przepisy a pijana sliwke zrobie niedlugo.
Jesli ktos ma w domu maly sloik nutelli to prosze o pojemnosc lub gramature bo nasze sloiki sa inne a przepis nie precyzowal ilosci. Bylo tylko "maly sloik".
[04.09] 11:22 Joanna str.579

Ostatnio Oliwier pakował w słoiki liście winogron ( a i któraś z dziewczyn miała na to ochotę - nie pamiętam, czy Konewka, czy Manja ), więc może im się przyda ten przepis, wygrzebany z Gazety:

dolmadakia vel dolmades (z Krety)
========================
Autor: jacek1f

Gołąbki inaczej
===========
Dolmadakia (10-15 zwitków
1 Liście albo przywożę z Krety, albo kupuje juz tu u Turków lub Arabów - w
słoikach, już marynowane;
2 Mozna zebrac duze mlode liscie na dzialce znajomych, dobrze obmyc i
zamarynowac na min 2 dni, najlepiej 3-5 dni w glinianym naczyniu lub duzym
sloju. Marynata (dla tytulowej proporcji) to ocet winny (szklanka), sok z 4
cytryn, 2 szklanki oliwy i łyżeczka dobra soli.

100 dkg jagnieciny mielonej (najlepiej) lub mieszanego mielonego mieszamy z
ryzem ugotowanym w bulionie (20-25 dkg). Doprawiamy sola, pieprzem, mozna dodac
tyć oregano - ale tyć. Do tego jeszcze przesmazona dobrze cebula i duuuzo natki
drobno pokrojonej (pęczek spokojnie). Mieszamy dobrze masę farszu.
Liscie wyjmujemy z marynaty i obcinamy im wszelkie ogonki. Na kazdy JEDEN lisc
(nie powinno sie laczyc lisci, wyjda zawsze za twarde) nakladamy balasek farszu
i zawijamy ciasno. ITD. Do glinianego naczynia wkladamy baaardzo ciasniutko.

(do jagnieciny ostatbio wkladalem na jednego gołąbka 3 rodzynki w ten balasek,
i wyszlo przepysznie)

Zalewamy szklanka oliwy, sokiem z 2-3 cytryn i jeszcze woda, zeby byly
przykryte.
Do pieca 180-200 stopni C na 30-40 minut. Mozna na cieplo, mozna na zimno -
podajemy z cytryną.
I lampa wina

| | | Hmmm, chyba Ci się diety pomyliły ;-)
| Monti zabrania łączyć tłuszcz z węglowodanami o IG wyższym niż 35, a
| makaron ma IG zdecydowanie wyższe niż 35.
| Natomiast nie zabrania łączenia węglowodanów z białkami. Dlatego
| makaron z mięsem (bez tłuszczu) jest jak najbardziej OK.

|  A skad pewnosc,ze w miesie nie ma tluszczu?W kazdym miesie
| jest,chyba,ze mogyfikowanym genetycznie nie;-))).Takie polaczenie,o
| jakim piszesz ,dozwolone jest w fazie 2.
| Pozostaje wiec makaron z sosem warzywnym,pomidorowym lub
| pieczarkowym.Tunczyk do tego tez pasuje.Bo tunczyk to ryba a ryby a
| wlasciwie tluszcz pochodzacy z ryb mozna laczyc z weglowodanami.
| Ale narobilyscie smaku na ten makaron.Chyba dzis na obiad bedzie.Choc
| wczoraj robilam golabki....Hafsa

prosze o przepis na te wczorajsze gołąbki - kurcze mam ślinotok :)



Prosze bardzo:
1 duza wloska kapusta,
1 kg pieczarek,
80 dkg mielonego miesa/drobiowe,cielece/ja mialam cielece
1 wielka cebula
przyprawy:sol,pieprz,jarzynka
Pieczarki drobno pokroic lub na chwilke potraktowac malakserem,lub potrzec
na grubych oczkach tarki
Podsamzyc cebule na lyzce oliwy z oliwek,dodac pieczarki,dusic,poki nie
wyparuje woda,doac w miedzyczasie przyprawy,sol,pieprz i swoje ulubione,ja
lubie kminek indyjski
Wystudzic,dac surowe mielone mieso,wymieszac ewentualnie doprawic.
Takim farszem nadziewac sparzone liscie kapusty,zawijac.na dno garnka ulozyc
niewykorzystane liscie,ulozyc golabki,zalac bulionem i gotowac na malym
ogniu,ok.45 min.Do golabkow sporzadzilam sos pieczrkowy.Na odrobince oliwy
podsamzylam cebulke i dalam zmiksowane pieczarki,sol i pieprz.Smakowaly
znakomicie.Pozdrawiam i zycze smacznego Hafsa

Beatka B
Drogi deFER czy mozesz podac przepis na te golabeczki?
Pozdrawiam

najlepszą potrawą jaką jadłem podczas mojego obcowania z MM to gołąbki
Samthy :)



tak to ten przepis, jeżeli kogoś uraziłem to przepraszam a gołąbki były
pyszne :)

witam serdecznie i prosze o pomoc - w niedziele bede miala gosci. pomozcie



To może takie danie mięsno-warzywne. Nie podaję ilości dokładnych, bo to na
oko sobie dobierzesz.
Ja robię tak:

2 cukinie
2 bakłażany
12 pieczarek
2 cebule
400-500 gramów mięsa : polędwicy wieprzowej, piersi indyczej, piersi z
kurczaka

Warzywa w kostkę (cebulę w piórka) i na oliwę, dodać trochę wody i dusić.
Mięso obsmażyć na oliwie i dodać do warzyw. Dusić aż będzie smaczne.
Doprawić solą, pieprzem białym, pierzem ziołowym.

Można zrobić do tego sos, którym polewa się danie na talerzu. Podgrzewamy
przecier pomidorowy (jeśli gęsty, dodajemy wody). Ja używam takich pomidorów
w kartonie Valfrutty. Do tego wyciskam czosnek, daję sól, pieprz, paprykę
ostrą.

Do tego surówka z cykorii

4 ładne cykorie
oliwa z oliwek
musztarda
ocet winny
łyżeczka fruktozy (niekoniecznie)

Cykorie tniemy w plasterki, z reszty składników robimy dużo sosu winegret,
polewamy cykorię i wstawiamy na godzinę do lodówki, żeby się "przegryzło".

Sałatka:

papryka, pomidory, ogórek, cebula (może być fioletowa) ser feta, sos
winegret

Warzywa w kostkę, ser też, polewamy winegretem.

Do głowy przyszły mi jeszcze gołąbki Hafsy, zapiekana cukinia z mięsem
mielonym i posypana serem, nadziewane mięsem mielonym papryki (gotowane w
sosie pomidorowym).

Nie wiem co z deserem. Bo kolacja jest raczej "tłusta" a deser zawierałby
węglowodany i to byłoby raczej "be". Mam gdzieś przepis na tort z fasoli
(miałby niskie IG) ale nie wiem, czy zaryzykujesz upieczenie go :-)))))

pozdrawiam cieplutko
misiczka z Wrocławia

Mam proste pytanie czy na stan szlabanow bierze udzial w utwierdzaniu drogi
przebigu pociagu.



Według przepisów powinien, jeżeli znajduje się w obrębie posterunku.

szczegolnie interesuje  mnie nowoczesna barakowa stacja w Golabkach



Gołąbki to tylko posterunek odgałęźny obsługiwany zdalnie z Ożarowa
Mazowieckiego (uzależnienia komputerowe - chyba jedyny taki przypadek na PKP
oprócz Opalenicy). Dróżnik tylko obsługuje przejazd. Stan semaforów jest zależny
od stanu przejazdu. Bez opuszczenia szlabanu nie ma możliwości podania sygnałów
zezwalających na wszystkich sześciu semaforach (dwa od Poznania, dwa od Włoch i
dwa od st. towarowej - chyba Odolany, ale poprawcie mnie, jeśli się mylę).
Dróżnik ponadto obsługuje przejazd dla poc. na linii do Józefinowa (k. Piastowa)
i tu nie ma uzależnienia, bo przejazd nie znajduje się w obrębie posterunku,
tylko na szlaku.

i stara
mechaniczna w Lowiczu.



Tu nie jestem pewien.

Czyli czy po utwierdzeniu przebiegu nie ma mozliwosci otwarcia przejazdu bez
rozwiazania drogi?



Nie ma. Stan przejazdu jest traktowany w uzależnieniach tak samo, jak stan
rozjazdu - jak źle przełożony, to nie da się ustawić drog przebiegu, a jak
utwierdzona droga przebiegu, to nie da się ruszyć przejazdu.

Z drugiej strony czy mozna podac na wjazdowytm zielone niezaleznie od stanu
przejazdu ?



Nie można, bo sygnał zezwalający jest podawany tylko po utwierdzeniu drogi
przebiegu. Można natomiast (zawsze) podać sygnał zastępczy.

Przy okazji: W Ożarowie Mazowieckim stany obu przejazdów są też włączone w
przebiegi. Komputerowa nastawnia powoduje rozwiązywanie drogi przebiegu "po
kawałku" (w urządzeniach przekaźnikowych to się chyba nazywa "sekcyjnie") zaraz
po zjechaniu pociągu z danego odcinka torowego (w Ożarowie i Gołąbkach
bezstykowe SOT-y). Myśle, że podobnie jest w Gołąbkach. Zatem teoretycznie
szlaban można podnieść zaraz po opuszczeniu przez pociąg odcinka torowego, na
którym jest przejazd. Praktyka (Ożarowa Maz. w szczególności) bywa inna...
Kiedyś czekałem tam prawie minutę (!) po przejechaniu pociągu. Myślę, że to
zależy od dyżurnego ruchu/dróżnika.

Pozdrawiam

AndrzejCh.


| Głupoty opowiadasz.

Zadne glupoty. Z wyjatkiem specjalnie opisanych sytuacji, maszyniscie
NIE WOLNO przyjechac przed czasem. Wiec jesli widzi, ze na jakis punkt
opisany w rozkladzie przyjechal za wczesnie, to ma zwolnic, a nie
walic z Vmax caly czas.



Gdy wiele lat temu uczylem sie przepisow R1 dowiedzialem sie, ze
maszyniscie wolno przejechac przez posterunek ruchu nie wiecej niz trzy
minuty przed czasem okreslonym w rozkladzie jazdy. W 1984 roku, wraz z
uruchomieniem tzw. superekspresow na CMK, wprowadzono na tej linii zasade,
ze mozna jechac nawet 10 minut przed czasem.

To teoria. A praktyka - wielu z nas widzi, ze zdarzaja sie przypadki
przyjazdow na stacje znacznie wczesniej niz owe 3 minuty. Na przyklad
wiekszosc pociagow z kierunku Gdanska jest na Warszawie Wschodniej
zazwyczaj jakies 5-7 minut przed czasem. "Kaszub" potrafi przyjechac i 10
minut wczesniej.

Po raz pierwszy przekonalem sie o takich skracanich czasu jazdy jeszcze w
1985 roku podrozujac "Lechem" z Poznania do Warszawy. Ow ekspres
zatrzymywal sie wtedy po drodze w Koninie oraz Kutnie. W Koninie byl  6
minut przed czasem, ale w Kutnie - 13 minut !!! W Warszawie Centralnej tez
byl za wczesnie, ale "tylko" o 4 minuty. Czas jazdy Poznan-Warszawa
wynosil wtedy 3 godziny 36 minut. Oczywiscie predkosci byly mniejsze niz
teraz: Swarzedz-Barlogi 120, Barlogi-Lowicz 130, Lowicz-Sochaczew 100,
Sochaczew-Golabki 130.

Jest i druga strona medalu. Sa liczne odcinki, na ktorych czasy jazdy sa
po prostu nierealne. Nie uwzgledniono w nich wszystkich ograniczen, lub
ograniczenia te pojawily sie w trakcie obowiazywania rozkladu. "Kliniczny"
przypadek to linia Tarnow-Nowy Sacz-Muszyna / Krynica. Wszyscy wiemy jak
"punktualny inaczej" jest "Ernest Malinowski" (swoja droga ten wybitny
inzynier pewnie w grobie sie przewraca...). Zle jest tez na trasie Jelenia
Gora-Wroclaw, itd....

Czesc

A.M

http://www.rp.pl/artykul/221552.html

Polski żurek w niemieckim pociągu
Piotr Semka 19-11-2008, ostatnia aktualizacja 19-11-2008 04:51
Przez cały listopad w wagonach restauracyjnych niemieckiej kolei kucharze
serwują dania polskiej kuchni. To element większej całości – od stycznia
tego roku podróżni mają szansę poznać kuchnie 12 krajów Unii, do których
jeździ Deutsche Bahn.
I tak we wrześniu wabiono kurczakiem w sosie z czarnej porzeczki, który
wyszedł spod ręki Jakoba de Neergaarda, szefa kuchni w Sollerod Kro w Holte
koło Kopenhagi. W październiku morawską karkówkę z knedlikami oferował
czeski mistrz rondla Oldrich Sahajdak. Do sporządzenia polskiego jadłospisu
zaproszono Pawła Oszczyka, szefa kuchni restauracji La Rotisserie z hotelu
Regina na warszawskim Nowym Mieście. 37-letni pan Paweł kucharskie szlify
zdobywał w restauracji Malinowa hotelu Bristol pod okiem mistrza Bernarda
Luisiany.
Na prośbę Niemców przesłał im 16 przepisów. – Zaproponowałem bardzo
zróżnicowane dania, aby niemieccy koledzy sami wybrali, co będzie im
najwygodniej ugotować – mówi Oszczyk. Deutsche Bahn wytypowała: żurek,
gołąbki z farszem cielęcym, udka kacze w sosie śliwkowo-imbirowym i
policzki prosiaczka w sosie piwnym.
W sierpniu Oszczyk udał się na kulinarną inspekcję. – Najwięcej kłopotu
było z żurkiem, ale w końcu Niemcy znaleźli odpowiedni zakwas, który tam
używany jest do produkcji niektórych gatunków chleba – opowiada.
Paweł Oszczyk nie jest w Niemczech nieznany. Przewodnik „Feinschmeckera”,
biblia niemieckich smakoszy, wymienia warszawską La Rotisserie na pierwszym
miejscu wśród ośmiu najlepszych polskich restauracji.
Rzeczpospolita

Handel bez należnych podatków i pozwoleń też jest forma kradzieży.



No to jak zwykle ściga się tylko płotki. Hipermarkety uzyskują ulgi
polegające na zwolnieniu w całości (przynajmniej kiedyś) lub częściowo z
podatków przez pierwszy okres działalności. Zdarza się że budowy
rozpoczynane są bez stosownych zezwoleń, a niekiedy z jawnym łamaniem
przepisów budowlanych. Jeśli dodać do tego, że niekiedy warunki w
hipermarketach nie odpowiadają przepisom sanitarnym itp. to mamy tu do
czynienia z formą kradzieży, ale za zgodą klienta. Myślę, że w całej sprawie
wychodzi z ludzi zawiść, że ja płacę, a on nie. Tylko wrocławscy kupcy
marnują czas na sprzeczki z drobnymi handlarzami, a tymczasem we Wrocławiu
buduje się nowe hipermarkety, które jeszcze bardziej odciągną klientów od
małych sklepików. Zamiast sie zorganizować i zadbać o swoje to marnuje się
czas i energię na pierdoły... myślę, że usunięcie handlarzy z przejścia na 1
Maja to walka z wiatrakami... zresztą nie tak dawno wszyscy zaczynali od
malutkich stolików z towarem, więc może rozwiązanie problemu leży znacznie
wyżej... ale to juz zadanie dla kogoś kto obiecywał wsparcie dla małych firm
i przedsiębiorców. Jakby nie patrzeć na cała sprawę jest to jakiś przejaw
przedsiębiorczości mający na celu zgromadzenie środków... tylko szkoda, że
na przetrwanie, bo w obecnej sytuacji i przy takich warunkach trudno jest
snuć plany na coś większego.

Można narzekać na brud i smród w przejściu na 1 Maja, ale tak naprawde to
trzeba się zastanowić jaki w tym jest udział handlarzy... nie tak dawno w
jednym z wrocławskich dziennkiów czytałem, że nieprzyjemny zapach roznoszący
się we wspomnianym przejściu jest wynikiem niesprawnej wentylacji i złego
stanu technicznego przejścia. Przypomnę tylko, że wtedy nie było pod
przejściem tylu sprzedajacych - można ich było policzyć na palcach jednej
ręki. Ktoś kto przechodził tamtędy dość często mógł się spotkać z zapachem
gołąbków z tamtejszego lokalu gastronomicznego (teraz już chyba właściciel
zadbał o wentylację).

Moim zdaniem takie załatwienie sprawy z tymi ludzmi jest przejawem
ignorancji i bezmyślności urzędników z magistratu. Co to za rozwiązanie
problemu jeśli nie daje się tym ludziom alternatywy. No chyba, że taką
alternatywą są ławki w odnowionym parku południowym...

Za GW
"Tiry do kontroli

Policja na terenie całego Mazowsza przez dwa dni będzie sprawdzać kierowców
ciężarówek

Od czwartku do soboty policjanci mazowieckiej drogówki będą kontrolować
kierowców ciężarówek. Akcja pod kryptonimem "Tir" prowadzona będzie w
Warszawie i na wszystkich drogach wokół stolicy.

Według policji w ciągu ostatnich kilku miesięcy drogi w całym województwie
zalała lawina tirów, samochodów cięższych niż 7,5 tony. W tym samym czasie
wzrosła też liczba tirów przewożących materiały niebezpieczne.

- Akcja ma zmniejszyć ilość wykroczeń popełnianych przez kierowców -
wyjaśnia Agnieszka Gołąbek z zespołu prasowego Mazowieckiej Komendy Policji
w Radomiu. - Szczególnymi względami policjanci będą darzyć tych tirowców,
którzy zapominają o ograniczeniach prędkości.

Policjanci będą sprawdzać stan techniczny ciężarówek, badać, czy kierowcy
mają przy sobie dokumenty potwierdzające aktualne badania techniczne, a
przede wszystkim, czy nie zapomnieli zabrać w trasę wymaganych uprawnień do
kierowania ciężkimi pojazdami. Będą zabierać dowody rejestracyjne tirów
zagrażających bezpieczeństwu lub naruszających przepisy ochrony środowiska.

Niejako przy okazji drogówka będzie zwracać uwagę na kierowców, którzy
zatrzymują się w niedozwolonych miejscach, aby kupić tańsze owoce. Mandatami
będą karani handlarze, którzy ustawiają stragany zbyt blisko pasa ruchu."

A TO ODE MNIE - REFLEKSJE.

    Tak juz widze jak to policjanci beda kontrolowac tiry przekraczajace
predkosc. Znajac zycie to moga im naskoczyc (prawie). Jezdze sporo i to jak
jezdza kierowcy ciezarowych bolidow to paranoja. Ostatnio na Krakowskiej -
wysokosc Janek gosc z naczepa (wywrotka) popylal 100 km/h. W zeszly czwartek
wracajac z Radioma jechalismy z kumplem za gosciem ktory jechal tirem 120
km/h !!! No po prostu szok. A od czego Oni maja CB ? no wlasnie zaden
anty-radar tego nie zastapi. Jezeli policjanci nie beda jezdzic z wideo
radarami to mysle ze na nic ta ich akcja.


Na temat wypielęgnowanych trawników, pies bez względu czy jest trawnik
wypielęgnowany czy też nie powinien móc na nim zrobić kupę (niedługo
będziecie polowali na gołębie bo też srają i nietylko na trawniki) i nie
wnikam czy jest to pies inwalidy, emeryta czy kogokolwiek innego.
Moim zdaniem takie kwestie powinny być roztrzygane przez osobę będącą
właścicielem psa i czy w tym miejscu wypada by pies zrobił kupę czy też
nie,
a co z sikaniem, widziałeś ślady na latarniach i innych miejscach? jaki
na
to przepis wymyślisz, a widziałeś szalety dla psów? może utwóż
fundacje!!!!!!!! Ja  czekam kiedy jakiś ekolog wystąpi z wnioskiem o
odszkodowanie za odebranie zdrowia od wszystkich czyścioszków którzy
jeżdżą
samochodami (jak i palenie to też jest szkodliwe, a gównem się nie
zatrójesz
jeżeli tylko wąchasz)



Zabrania się tego, co jest z jakichś względów niepożądane.
Radni uznają, że sikanie psa na trawnik jest OK
(ulega szybkiej biodegradacji) i olewają to.

Kupy są brzydkie i śmierdzą i trzeba je sprzątać.
Jak nie, to mandat dla właściciela lub opiekuna.
Koniec. Kropka.

Gołąbki najczęściej nie mają opiekuna i mogą wydalać gdzie im się podoba.
Trzeba sprzątać po nich siłami własnymi lub służb miejskich.
Jak będzie to problemem, być może konieczne okaże
się wyeliminowanie osobników nadmiarowych.
Jasne?

Na marginesie ta grupa nie jest odpowiednią na tego rodzaju temat, ktoś
to
powinien wykasować.



Czy ty jesteś jeszcze na etapie mówienia ęsi ęsi?
Poszukaj sobie w polskim prawodawstwie zamiast wyrazu gówno
wyrazu odchody.
Nie ma tego wiele ale jest.
Dlatego mylisz się twierdząc, że to niełaściwa grupa
a kasować sobie możesz w własnym filtrze.


Sorry, że się czepiam ale co robić gdy zrobi to gołąb. Też łapać i na
kolegium? Podobno wszyscy powinni być równi wobec prawa, a jeżeli tak to
jeśli odpuszczamy gołębiowi to też powinniśmy odpuścić bezpańskiemu psu,
jeżeli odpuszczamy bezpańskiemu psu to w zasadzie niczym on się nie różni
od
psa, który ma właściciela. Idąc dalej jeżeli pies powinien być równy wobec
prawa z innym psem to dlaczego człowiek ma być mniej równy. Jak z tego
wynika człowiek nasra do piaskownicy robi to zgodnie z prawem tak jak
powyższy gołąb.



Skoro nie widzisz roznicy miedzy przyozdobieniem twojego ubioru przez
przelatujacego golabka a wdepnieciem po kolana w krowie lajno to chyba masz
racje....

Znowu się czepiam ale czy jeżeli komuś zaginie dziecko to też powinien
dostać mandat?
Co prawda dzieci nie prowadza się na smyczy, ale jest tak zwany obowiązek
rodzicielski,



Sam sobie udzieliles odpowiedzi - obowiazek jest i kary tez sa....

I znowu się czepiam, ale wyjaśnij mi proszę dlaczego mam kochać bardziej
Ciebie niż mojego psa. Chyba wtedy byłoby to zboczenie:).



No coz - jezeli taka milosc uwazasz za zboczenie to przez analogie Twoje
uczucie do pasa tez ma swoja  nazwe: ZOOFILIA :-)

A tak na boku czy są jakieś przepisy regulujące gdzie można się wypróżniać,
a gdzie nie?



Zrob kupe przed wejsciem na komisariat to bedziesz mial okazje zapoznac sie
ze stosownymi paragrafami ;-)

PS. Sorry za zgryzliwosc, ale ten list az sie prosil o taka odpowiedz - bez
urazy - Pawello :)

A w ogole to Yasmine, podaj mi jakieś fajne przepisy na cos dobrego a niskokalorycznego, i łatwego do przyrzadzenia.


Hmm.

Z obiadowych to często:

Spaghetti z tuńczykiem - 0.70 dag razowego makaronu (Makaron "Fit" sobie kupuje w Billi, Tesco albo w Realu) gotuję. Międzyczasie na patelnię daję ok. pół puszki tuńczyka w oleju (kupuje w oleju, bo on jest w oleju roślinnym, który zastępuje mi olej do smażenia) z posiekanym ząbkiem czosnku, pokrojonym dużym pomidorem, przyprawiam ostrą papryką, oregano i bazylią. Tak to duszę wszystko i łącze z makaronem jak się zrobi. Pycha. Jedna taka porcja to ok. 360 kalorii.

Gołąbki, ja kupuje takie w słoiku. Jeden mały gołąbek ma dużo białka, mało węglowodanów i ok. 110 kalorii (z sosem)

Kawałki piersi kurczaka smażone na łyżce oleju z duszoną cukinia, marchewka, fasolką szparagową i kukurydzą przyprawione ostrą papryką, tymiankiem i bazylią i do tego ok. pół paczki ryżu. Takie danie ok. 400 kalorii

A tak poza tym

Na drugie śniadanie zapodaje sobie często coś energetycznego, np. jogurt o pojemności 300 g do niego kroje banana i ok. 20 gramów musli np.corny. Takie danie ma ok. 350 kalorii

Na kolacje często jem twarożek wiejski 150 gramowy razem z pokrojonym pomidorem, cukinią, szczypiorkiem i do tego 2 kromki razowego chleba. Razem ok. 330 kalorii
Lub ok. pół duuużej wędzonej makreli ok. 320 kalorii

To tak co mi do głowy przyszło w tej chwili, dopiszę jeszcze później coś . Ostatnio wyczytałam taki przepis.

Omlet ze szpinakiem.
2 jajka usmażyć na omlet z łyżka mleka na łyżce oleju. Farsz - 1/3 paczki mrożonego szpinaku, trochę wody ząbek czosnku, dużo różnych przypraw wg. uznania i pół kostki chudego twarogu dusimy na patelni. No i nakładamy farsz na usmażony omlet i zginamy na pół. Podobno pyszne. Ok. 300 kalorii

Ja nigdy nie jem samych warzyw, bo się nie najem. Generalnie praktycznie codziennie jem obiad z mięsem lub rybą .

Moim jedynym zboczeniem, na który sobie czasem pozwalam jest mrożona kawa. Szklanka ma ok. 160 kalorii (z mlekiem i cukrem), uzależniona jestem .
To jest temat pułapka jeśli chodzi o mnie. Dowiedziałam się że mam kamice pęcherzyka żółciowego i nie mogę nic jeść, ścisła dieta, wszystko gotowane, nic surowego, żadnych serów, zup i pieczeni, po prostu horror.
Ale bardzolubię gotować.
Eksperymentuje, z pozytywnym skutkiem jak twierdzi moje kochanie bo jeszcze żyje i nie narzeka
Moje ukochane zupy to:
-żurek
-pomidrowa
-barszczyk ukraiński
-polska grochówka
-włoska "Minne Strone" ( taka pomidorowa gdzie jest dużo porów, gotowana na wędzonce, z dużej ilości pomidorów, z parmezanem, bez śmietany)

Najbardziej tęsknię za mielonymi, wątróbą, spagetti,bigosem, gołąbkami i moimi ulubionymi deseczkami serów

Moja specjalność to piętrowe naleśniki na ostro, takie na przykład za "śmierdzącym" serkiem, pomidorkami, kabaczkiem, cebulką , szynką i wieloma innymi wymyślnymi składnikami. Zapikane w piekarniku w sosie szaszłykowym. Mniaaam

A tak wogóle- przyziemnie to uwielbiam WieśMaca i chiński smażony ryż z kurczakiem w cieście kokosowym w sosie słodko-kwaśnym- pod warunkiem że kurczak to na pewno kurczak
Mogłabym wymieniać i wymieniać

Coś na słodko- przepis na domowe wafle

Kostka masła
Szkl. cukru
5 żółtek z jaj
2 łyżki stołowe kakao
1 łyżeczka kawy
zakupione w samie czyste wafle

I teraz tak:
Potrzebujemy mikser. Ucieramy żółtka z cukrem na kogel-mogiel. Dodajemy kostkę masła, ( aby nam się lepiej ucierało możemy dodać łyżkę gorącej wody), miksujemy, wsypujemy kakao i kawę i kiedy mamy jednolitą masę smarujemy nią wafle tj. wafel, masa, wafel, masa itd. powstały piętrowieć przygniatamy czymś ciężkim np. deską , po pół godzinie wstawiamy do lodówki. Mniaaaam
Jakie przepisy co ty mi tu jakies dyrdymały sadzisz.Ja mam przepis na gołabki na dziko ,rosół po zbójnicku,sajgonki , itp
Zastanawiam się jak robicie (przyrządzacie) GOŁĄBKI - moje ulubione to oczywiście bez ryżu - ale norma to kapucha ze wsadem (ryż 90%, mielone 5% i inne+ sosik). Może jakiś normalny przepis na gołąbki?
babcine gołabki są pycha
od kilku dni łażą za mnie łazanki - ma ktoś jakiś fajny przepis na nie?
u nas są gołąbki wg przepisu babci... robiłam pierwszy raz i małż jest wprost zachwycony!
za http://kudyba.pl/index.php?go=1315&go2=1337

Zupa z młodzionków, czyli taubenzupa

Starsi ludzie mówią, że zupę z młodych gołębi gotowało się zawsze małym dzieciom i osobom chorym.
Jest lekkostrawna, bogata w sole mineralne, zwłaszcza w wapń. Gdy ktoś z rodziny leżał w szpitalu, dobrym zwyczajem było przyniesienie mu zupy z młodzików w słoiku.
Dziś taubenzupa jest na Śląsku daniem rzadkim. Gołębia nigdy się nie kupowało w sklepie, prawie każdy miał go na swoim dachu albo na dachu sąsiada. Kiedyś - mówi Konrad Mientus (ten z Dańca) - powszechnie hodowano brify(gołębie pocztowe), które wypuszczało się na flugi (loty). W gołębniku rodziły się młode, było ich zawsze za dużo. Aby zachować czystą rasę, młode mieszańce po prostu poświęcano na zupę.
Gołębie na zupę muszą być młode. - Bo starszy gołąb jest za chudy i zbyt szlankowny - mówi znawca śląskich tradycji. Młody, ledwo opierzony gołąbek jest dobrze dokarmiony, jego mięso smakuje wybornie. To delikates.
Mientus wyjaśnia, że gołębiarz i pszczelarz - to hobbyści, którzy zawsze byli w domu. Dziś, gdy wielu mężczyzn pracuje na Zachodzie - nie ma komu doglądać gołębi. Stąd i zupa z młodzików wyszła z tradycyjnego śląskiego menu. Łatwiej ugotować rosół z kury. Kurę łatwiej oskubać, ma więcej mięsa, jest pożywniejsza.
Składniki:

    * dwa młode gołąbki
    * warzywa do rosołu (marchew, korzeń pietruszki, seler)
    * 125 gram ryżu
    * sól do smaku
    * łyżeczka masła
    * natka pietruszki

Przepis:
Gołębie oskubać (nie sparzać piór), wyczyścić.
Włożyć do garnka z posoloną wodą, dodać warzywa w całości. Po godzinie wsypać ryż. Gdy gołębie będą już miękkie, wywar jest gotowy.
Serce i żołądek należy ugotować w osobnym garnku, wówczas rosół będzie bardziej klarowny.
Wyjąć mięso. Gdy nieco wystygnie, pokroić na drobne kawałki, tak samo podroby.
Z powrotem wrzucić do zupy, doprawić do smaku, dodać masło i pietruszkę.
Na dno talerzy, zanim wlejemy rosół, należy nałożyć drobno pokrojone wyjęte z rosołu warzywa, może to być sama marchewka albo wszystkie - jak kto woli.



albo jak kto woli tutaj jest podobny przepis

>